Dodaj do ulubionych

Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo

14.01.23, 19:32
Nowy nick, bo czasy aktywnego forumowania byly tak dawno, ze nie pamietam ani loginu ani hasla. Za to z czytaniem jestem na biezacosmile I licze na to, ze komus bedzie sie chcialo przeczytac. I odpisac.

Potrzebuje, sama nie wiem, chyba opinii ludzi nie zaangazowanych, zeby uporzadkowac metlik w glowie.

Jestem po rozwodzie, w kolejnym zwiazku prawie 10 lat, 3 dzieci na stanie, 2 z malzenstwa, najmlodsze nowka jeszcze nie ma roku. Moj ex maz okazal sie kawalem kutafona, ale ze wychodzilo to stop stopniowo, to zanim sie zorientowalam, ze jestem w czarnej du.pie, to minely lata. O numerach, ktore wywijal jeszcze dlugo po rozstaniu, moglabym napisac powiesc w odcinkach, ale zeby nie bylo tl dr, koniec koncow zostalam z gigantycznymi problemami z zaufaniem w zwiazku.
W nowy weszlam powoli, znalismy sie wczesniej z pracy, zaczelo sie od przyjazni, I przeszlo w normalny zwiazek. Moj partner na kazdym kroku udowadnial jak jestem dla niego wazna. Byl dla mnie zawsze oparciem i zawsze twierdzil, ze jestem miloscia jego zycia, rozumial, ze potrzebuje czasu, zeby mu zaufac, I ten czas mi dawal. Po kilku latach zaufalam na tyle, ze zdecydowalam sie na dziecko. I do czwartku bylam szczesliwa I spelniona kobieta.

W czwartek chcialam cos zrobic na kompie I okazalo sie ze moj partner zostawil otwarta zakladke z zamowieniami z amazona. Zamknelabym I byloby po historii, gdyby nie obrazek dostarczonego dzien wczesniej super wypasionego wibratora. Ok, wiem jak to brzmi, ale niestety to nie trolling. Przesylka zostala dostarczona na dane ex mojego partnera. Moze powinnam to zostawic I zapomniec, ale wrocily moje stare znane demony - obiecalam sobie, ze juz nigdy ñie dam sie oszukiwac w zwiazku, a tu bylo cos bardzo niedobrze. Moj partner powiedzial dawno temu, ze nie ma kontaktu z byla, wiec bylam w totalnym szoku. I popatrzylam sobie po historii... 24 przesylki w ciagu 4 lat, 5 roznych dildo, selfie stick, korki do wina w postaci penisow, bielizna oznaczona "sexi", plus duplikaty rzeczy, ktore ja tez dostalam od niego na prezenty: taki sam cieply koc, skarpety zimowe, bluza... nie poczulam chyba nic, no moze ta ziemia spod nog.
I teraz long story short, powiedzialam mu co zobaczylam, wypieral sie wypieral, w koncu sie przyznal, ze tak wyslal, ale to ona go prosila, nie wie dlaczego, nie chcial ale wysylal I takie tam.
Dzien minal mi na zbieraniu sie z szoku I gonitwie mysli co teraz, podczas kiedy pan partner byl caly urazony ze o co mi chodzi, przeciez mnie nie zdradzil I w ogole o co caly raban. A mnie dalej nie gralo. Zawsze twierdzil ze nie ma nic do ukrycia I moge sprawdzic wszystko lacznie z jego telefonem kiedy bede chciala. No to teraz zachcialam. Znalazlam screenshot z ogloszeniem szybkiego seksu z Craigslist. Z poprzedniego wieczoru. I konto na seks stronie z profilowym zdjeciem penisa, ktory przez lata uwazalam troche za moja wlasnosc I nie sadzilam, ze wystawiony do tego stopnia na widok publiczny. Do tego profil jako bisexual. W historii rozmow dziesiatki wiadomosci w Obie strony z umawianiem sie na seks w motelach, blisko jego pracy itp. Uslyszalam, ze tak ma, ze lubi sobie popatrzec I pogadac, ze do niczego nigdy nie doszlo I takie bla bla bla. A w ogole to on mnie za bardzo szanowal zeby mi opowiadac o fantazjach I byl zdecydowany zyc ze mna w permanentnym niedosycie. No bo tak mnie kocha...

Fun fact, ja jestem dosc otwarta na rozne seksualne wariacje, ale on mi zawsze dawal do zrozumnienia ze nie jest zainteresowany. Seks byl nie za czesto, I dla mnie monotonny, ale kazda moja proba rozmowy byla torpedowana I pogodzilam sie, ze w tym sie nie do konca dogadamy.
I teraz tak: on prosi o szanse, wykasowal konto, twierdzi, ze zalezy mu na dziecku I poczeka az moze znowu bedzie dobrze. Ja sama nie wiem czy chetniej wywalilabym go z domu od razu, czy zostawila I odegrala sie na zimno. Na razie wiem, ze raczej nie bede w stanie wybaczyc klamstw I lat nielojalnosci. Ale moze widzicie to inaczej? Chyba jest chaotycznie, ale w glowie mam strzepki mozgu I ciezko mi zebrac mysli. Zwlaszcza, ze staralam sie strescic.
Co ja mam myslec? Co mam zrobic?

Obserwuj wątek
    • cegehana Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:02
      Jeśli nie możesz nic zrobić zmień nastawienie.
      • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:24
        Chetnie. Z: tyle lat I nie znasz czlowieka, I znowu pieprzony klamca, chyba cos robie zle, na: zeby zycie mialo smaczek...?
        • solarpowerprincess Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:29
          Ale co najbardziej Ci przeszkadza? Że Cie oklamywał, czy że lubi męskie annusy? Jak to drugie - jeszcze jednego pana bi do trójkąta weźcie i sprawa załatwiona wink
          • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:40
            Jakbym go slyszala...

            Tak, przeszkadza mi klamstwo ciagniete latami I nie do konca wierze ze te quickie na parkingu sie nigdy nie wydarzyly.
            • solarpowerprincess Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:44
              Jak przeszkadza Ci klamstwo to panu podziękuj, wystaw walizki i wymień zamki, innego wyjscia nie widze. Choc ja bym wolała trójkacik - nie chciałoby mi się zmieniać wygodnego życia.
              • simply_z Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:45
                trollujesz princess?
                • solarpowerprincess Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:47
                  Nie.
              • eagle.eagle Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:46
                Ale żeby można było utworzyć trójkąt to trzeba prawdy.
                • solarpowerprincess Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:49
                  True. Dlatego smutne, że był to związek w którym szwankowała taka podstawa jak komunikacja i bezpieczeństwo - skoro pan bał się wyjawić swoje fantazje (o pani nic nie wiemy w temacie) i latami sie ukrywał. Choć podobno w pokoleniu 40+ to norma - starsi ludzie mają dziwne podejście do seksu.
                  • eagle.eagle Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:53
                    Szwankowała komunikacja, bo pan miał tajemnice, z tego co pisze autorka postu. Ona chciała rozmawiać, proponowała , chciała więcej w łóżku , to on nie chciał z nią.

                    • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:00
                      Tak. Zawsze slyszalam, ze on woli robic niz mowic I przeciez jest ok. Nawet propozycja zmiany pozycji byla zwykle odrzucana. Ale przekonywalam sama siebie, ze no coz, poza tym jednym aspektem mam idealnie, to co sie mam czepiac
                      • solarpowerprincess Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:10
                        No to chyba wiesz co masz robic.
                      • pani_tau Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:15
                        Na pewno idealnie? Kiepski seks potrafi namieszać.
                        • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:25
                          Prawda, ale seks byl ok, bez fajerwerkow, ale on tez twierdzil, ze to nie jest priorytet w jego zyciu. Ze bylo jak bylo, to kupilam.
                          • pani_tau Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 08:59
                            sambuccus napisała:

                            > Prawda, ale seks byl ok, bez fajerwerkow, ale on tez twierdzil, ze to nie jes
                            > t priorytet w jego zyciu. Ze bylo jak bylo, to kupilam.

                            Z seksem to jest tak, że jeśli tylko ta strona jest dobra w związku to nic z tego nie będzie.
                            Niestety w sytuacji, kiedy tylko ona szwankuje to też nic z tego nie będzie.

            • m_incubo Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 13:13
              Wydarzyły się, gwarantuję ci.
              • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 13:53
                Ehh... tak naprawde to wiem.
                Jest moze jakis sposob na przyspieszenie tego calego procesu zaloby? Bo juz bym chciala miec to w d, a jeszcze nie mam
        • bergamotka77 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:33
          Zrób badania. Co za chuj.
        • nelamela Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 17.01.23, 11:39
          sambuccus napisała:

          > Chetnie. Z: tyle lat I nie znasz czlowieka, I znowu pieprzony klamca, chyba
          > cos robie zle, na: zeby zycie mialo smaczek...?

          Ja znałam swojego ex około 10 lat.Jak w końcu przejrzałam jego telefon to prawie osiwialam. Także ten...Na szczęście jest już exem.Masakra co z tymi chłopami....
          • bombalska Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 17.01.23, 15:14
            Ale co tam znalazlas?
      • smoczy_plomien Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:40
        Ojejku, to zdanie tak proste, a tak genialne, że muszę je sobie zapisać!
    • arthwen Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:02
      A czy stać cię finansowo i psychicznie, na wywalenie go z domu od razu? Czegokolwiek będziesz żałować? Czy widzisz jakikolwiek cień szans na naprawę tego (chyba nie, nieprawdaż?)? A jak pan chce czekać, aż znowu będzie dobrze, to niech czeka - ale w innym miejscu.
      Natomiast to co na pewno, to bym się przebadała, ekspresowo, na weneryczne i na hiv.
      • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:36
        Finansowo - tak. Psychicznie - nie wiem. Od 3 dni nie moge sie pozbierac. I oczywiscie, ze bede zalowac prawie 10 lat razem, planow, ktore mielismy, bliskosci, bycia wazna I kochana. Tak wiem, ze tylko mi sie zdawalo, ale nie mialam zadnych podejrzen I bylo mi z tym tak dobrze...

        Nie wiem czy jest co naprawiac. Raczej nie, ale to nie znaczy ze musze go wywalac juz dzisiaj. Chyba.

        I na szczescie przebadana jestem, bo przed porodem robili komplet.

        • hanusinamama Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:18
          Będziesz w stanie mu zaufać? Poza tym sorry ale to nie był jakiś tam jeden skok w bok...on ma jakiś problem moim zdaniem. Moze jest uzalezniony od seksu. I tak tacy w związku potrafią prawie wcale nie uprawiać seksu, rajcuje ich tylko taki pozazwiązkowy
          • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:25
            Chyba moje problemy z zaufaniem wlasnie sie odnowily, wiec chyba nie bede w stanie. Rozwazam czy robic cos na goraco czy poczekac, I na zimno
            • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:49
              Na zimno zawsze lepiej. Musisz przemyślec nie tylko kwestie emocji ale też mieszkanie, finanse, powrót do pracy, alimenty, opiekę nad małym dzieckiem i dwójką pozostałych dzieci...Więc usiądź, pogadaj z kimś zaufanym, zrób plan.
              Ale docelowo taki żeby tego oblecha wywalić z Twojego życia. I nie rozciągają tego na jakiś długo czas bo psychicznie się wykonczysz mieszkając z nim.
              Ogólnie to postawił Cię w ch****ej sytuacji, współczuję. Bo jak decydowałas się na trzecie dziecko to powinnaś wiedzieć z kim je masz mieć. I pewnie byś się nie zgodziła. Jesteś nielicznym przypadkiem w historii, gdzie to facet "wkręcił" kobietę w dziecko.
              • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:25
                No I ku temu sie chyba sklaniam. Poczekac troche I poplanowac. Dziecko, tak przebakiwal o jeszcze jednym
                • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:29
                  Gnój. Ty masz być tylko inkubatorem zatem. Twoje potrzeby go nie interesują. I to czy Ty byś chciała żyć w czworokącie. Współczuję Ci każdej kolejnej minuty pod dachem z nim
                  • eagle.eagle Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 05:24
                    Mi się wydaje że facet wyszedł założenia że przy dwójce małych dzieci autorka będzie na tyle nimi zajęta że już nie będzie chciała seksu i on będzie miał więcej luzu.
                    • teodor-k Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 11:36
                      Nikogo nie zmusisz do seksu .Tak samo jest w małżeństwie .Po wielu latach się wypala i szukamy kogoś na boku .Po co te rozkminy jest ileś tam milionów kobiet i facetów .Chyba że ktoś kogoś zauroczył .To nie ma sprawy .
                      • hummorek Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 16.01.23, 11:03
                        Taniarada, weź daj sobie spokój.
              • kachaa17 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 13:31
                Ja nie uważam, że na zimo jest zawsze lepiej. Co wtedy zrobić ze swoimi uczuciami? Zamrozić je? Bo nie wyobrażam sobie jak w takiej sytuacji egzystować. Udawać, że się nie jest wściekłym? Tak naprawdę to jak autorka jest na macierzyńskim to właśnie ma czas poorganizować sobie życie. Jak wywali chłopa z domu a on jest zaangażowanym ojcem to przecież będzie można tę opiekę jakoś podzielić.
        • m_incubo Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 13:21
          No ja bym wywaliła już dzisiaj. A potem organizowała się z alimentami i opieką nad dzieckiem.
          Zastanawiając się czy może jeszcze poczekać sama pakujesz się do garnka z gotowaną żaba.
          To nie koleś, który zaliczył koleżankę na delegacji, tylko facet, który ma specyficzny (choć właściwie baaardzo typowy i często spotykany) model życia. Ktoś, kto lubi takie zabawy NIE zrezygnuje z nich NIGDY.
          • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 14:13
            Troche wychodze z zalozenia, ze wywalic zawsze zdaze. Moze sie ludze.

            Bylam przez ostatni tydzien w trakcie zmiany testamentu (zeby wlaczyc najmlodsze) I mialam rozmawiac z prawniczka jutro. To przy okazji pogadam o alimentach I opiece.

            Do garnka wpakowalam sie chyba juz chwile temusmile teraz probuje sie wyczolgac minimalizujac straty.
    • triss_merigold6 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:10
      Do tego profil jako bisexual.
      koszmar

      Co mam zrobic?
      policzyć kasę
      • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:37
        triss_merigold6 napisała:

        > Do tego profil jako bisexual.
        > koszmar

        Tak

        > Co mam zrobic?
        > policzyć kasę

        Nie mielismy wspolnego konta. Kasa sie poki co zgadza
        • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:19
          I chwała Ci za to!
          Dlatego możesz podejmować dobre decyzje nie uzależniając ich od bytu ekonomicznego.
          • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:27
            Tak, ex maz wyr...al mnie na kase tez, wiec postanowilam nigdy wiecej wspolnych kont. Wyglada na to, ze sie ucze, tylko powoli
            • hanusinamama Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:19
              Nie. Uczysz się szybko. Masz osobne konto. To ze zaufałaś i pokochałaś to nie jest twoja wina.
              • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:26
                Dzieki
                • tokyocat Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 21:55
                  Mysle tak samo. To nie twoja wina. Zaczelo sie spokojnie, od przyjazni a nie od jakiejs desperackiej proby wejscia w nowy zwiazek. Trzymaj sie !
    • woman_in_love Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:37
      Wsadź mu dildo w tyłek i zobacz co się stanie.
      • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:38
        Wiesz, ale mi nie zalezy, zeby mu teraz dogadzac
        • woman_in_love Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:54
          to jak już wsadzisz, to dopchnij kolanem
          • starczy_tego Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:55
            😂
          • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:02
            No w sumiesmile to lepiej pozycze jakies wypasione on jego bylej
            • bombalska Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 17.01.23, 15:17
              A nie sadzisz, ze te dildo wysylane do bylej nie byly dla bylej? On mogl po prostu zamawiac na jej adres, zebys ty tych paczek nie widziala. Bylej nie musial sie tlumaczyc, co w nich jest. Mogl powiedziec "czy moge zamowic na twoj adres, bo u nas nikogo nie bedzie?"
              • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 17.01.23, 16:13
                Nie sadze. Nigdy mu po paczkach nie grzebalam, wiec nie musial sie obawiac, ze cos znajde. Poza tym wysylal jej tez bielizne, sukienki itp. Od biedy moglyby tez byc dla niego, ale sie rozmiar nie zgadzalsmile
          • bombalska Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 17.01.23, 15:15
            🤣🤣🤣
      • tapatik Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:32
        woman_in_love napisała:

        > Wsadź mu dildo w tyłek i zobacz co się stanie.

        Może od razu granatnik?
        Na najbliższej komendzie powinni wypożyczyć.
        • teodor-k Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 11:38
          Tapik człowieku z której planety się urwałeś .Będziesz za dobry to ci odbiją buta na grzbiecie .
    • eagle.eagle Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:37
      Dopóki nie powie prawdy będzie żył w kłamstwie i będzie kłamał.

      Jak kocha i chce próbować to naprawić musi powiedzieć prawdę.

      Bo że tylko oglądał, że ktoś go bardzo prosił itp to nie prawda.

      Może nie mówić liczb, kiedy, z kim , gdzie i jak... Ale że były spotkania , z kobietą, mężczyzną, seks, od kiedy, jak często ...

      I dopiero wtedy możecie porozmawiać .
      Innym razem będzie kłamać cały czas. Rozmowy nic nie dadzą.

      Czy po tym wszystkim Ty będziesz umiała i chciała z nim żyć to już druga kwestia. Ale bez prawdy napewno nic się nie poprawi, będzie tylko gorzej.
      • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:46
        Tylko skad bede wiedziec, ze TYM RAZEM to jest prawda? On sie zapieral ze zadzwonil do amazona zeby wyjasnili sprawe i czeka na oddzwonienie. Potem, ze go ex prosila, ale wlasciwie to czasem on sam ja zagadywal, bo byl samotny (a kiedy? No jak np mialam okres I sie kijowo czulam, albo zapiernicz w robocie do nocy).
        • simply_z Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:49
          weź daj spokój, erotoman, który nigdy chyba nie dorósł...nie wierz w te bzdury. Trzeba będzie pozbierać się jakoś i cóż...
          • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:05
            No wlasnie wiem, ze masz racje. Tylko sie tak trudno pogodzic, ze w jednej chwili znika caly bezpieczny swiat
            • aqua48 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 09:25
              sambuccus napisała:

              >Tylko sie tak trudno pogodzic, ze w jednej chwili znika caly bezpieczny swiat

              Bezpieczny świat jest nadal i tworzysz go TY wraz z dziećmi. Pan, którego ustawiłaś sobie chwilowo w centrum (przypuszczam że ma tzw. kompleks ladacznicy i madonny) nie ma nic wspólnego ani z bezpiecznym, ani światem.
              I tego się trzymaj.
        • eagle.eagle Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:50
          Będziesz wiedzieć kiedy będzie prawda.

          Teraz wiesz że jej nie ma.

          Wejdz na jego konto , popytaj się czy podobało się im na spotkaniu, czy chcą powtórzyć .

          Napisz do eks, w jego imieniu, i zapytaj czy ma ochotę na zabawę z zabawkami.
          • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:11
            Wiec tak, ominelam, bo to odnoga poboczna i w zasadzie nic nie zmienia.

            Jako dowod, ze z byla nic nie zaszlo, poprosil ja, zeby sie do mnie odezwala. Mialysmy interesujaca wymiane zdan. Najpierw zapewniala mnie, ze tylko wyslal jej czesci do samochodu, bo nie miala karty kredytowej. Jak spytalam gdzie w jej samochodzie instaluje sie dildo albo majtki, to stwierdzila, ze glupio jej bylo sie przyznac. Zaprzeczyla, ze cokolwiek miedzy nimi bylo I stwierdzila ze go nie chce z powrotem. W to ostatnie wierze najbardziej.
            • eagle.eagle Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:17
              Twoja sprawa w co wierzysz. Seks z eks nie byłby najgorszy w tej sprawie.
              • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:29
                Nie bylby. To bylo dzien przed pozostalymi rewelacjami, kiedy jeszcze myslalam, ze to wlasnie jest moj najwiekszy problem
            • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:24
              Kochana moja. Mój mąż mnie zachęcał żebym zadzwoniła do kochanki. Oczywiście wyznała że nic nie zaszło. Ty chyba nie sądzisz, że oni nie umówili się na wersję dla Ciebie? Proszę napisz mi że wiesz i nie jesteś taka naiwna...
              • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:28
                Wiemsmile
      • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:22
        Proszę Cię, ten gość nie miał jednego numerka po pijaku którego żałuje i wyznał to autorce.
        On latami z rozmysłem kłamał i klamalby dalej gdyby tego nie odkryła.
        Ten gość w dupie miał ich bliskość, dziecko, fundamenty, lata spędzone razem i lata planowane razem. Gdyby go nie nakryła to może w wieku 60 lat odkrylaby że ostatnie 20 lat jej życia było kłamstwem.
        Sorry ale on teraz powie wszystko żebyś została bo grunt mu się pali pod nogami a prawda jest taka, że tylko dlatego. Żyłby, uprawiałby seks z nią, jeździł na wakacje, oglądał Netflixa z nią dalej - jednocześnie kłamiąc każdego dnia. Dla mnie tacy ludzie to psychopaci. Jak z nim zostanie to jej piekło będzie trwało.
        • eagle.eagle Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:26
          Wiem o czym mówisz.

          Mój post był przewrotny, bo też nie wierzę aby powiedział prawdę.

          Ale jeżeli ona chciałaby się czegoś chwycić, chcieć coś zrobić, ratować ... , rozmawiac ... To właśnie tej jednej rzeczy powinna wymagać ...
          • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:30
            Tylko że on powie teraz WSZYSTKO. Mój ex zmieniał nawet historię na timeline w google bo zaczęłam drążyć. Tyle, że to wynika z paniki a nie skruchy. Jak ona go nie kopnie w dupę to czeka ją jeszcze dużo bólu.
            Współczuję jej bo nie wyobrażam sobie że po tym co przeszłam z ex miałabym przechodzić to gówno z odkrywaniem tajemnic po raz drugi.
            Jedno co wiem to że wywalilabym faceta pierwszego dnia. Żadnych drugich szans. One tylko dają przyzwolenie zdrajcom na to, żeby robili to dalej. Owszem, na chwilę będzie spokój. Ale przestają szanować już partnerkę bo widzą, że skoro ich nie wykopała po odkryciu czegoś takiego to słabizna. Ja jestem pewna, że zupełnie inaczej w głowie ex męża bym wyglądała gdybym pierwszego dnia go wywaliła. I następnym razem jeśli miałabym mieć w życiu zdradę - dokładnie to bym zrobiła, nieważne ile bólu by mnie to kosztowało.
            • eagle.eagle Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:36
              Może masz i rację.

              Ja parę lat się męczyłam z podobnym. Nawet nie pytałam bo wiedziałam że lata na boki.

              Skończyłam dopiero jak byłam na to gotowa.
            • montechristo4 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 09:38
              Absolutnie się z Tobą zgadzam. Powolne odkrywanie wszystkiego to jak wbijanie noża po kawałku. I ta świadomość , że ciągle kłamie, nie jest w stanie chociaż raz porozmawiać szczerze.

              Do autorki - on ciągle będzie kłamał, robił to przez cały wasz związek i będzie robił nadal. przykro mi, ale powinnaś go wywalić od razu , bo bedzie bolało , ale się z tego podniesiesz. A jeśli będzie "naprawiał" i zostaniecie razem , wykończy Cię po trochu i za kolejne 10 lat będziesz żałowała , że z nim zostałaś.
          • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:33
            Macie racje, dziewczyny. Ja tylko musze to uslyszec, bo tak jak mowicie, ja to WIEM, tylko sie bronie
            • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:52
              Ale co chcesz usłyszeć? Od niego nie usłyszysz bo on ratuje swój tyłek a jego ex go kryje. Ale sklej fakty - on Cię latami oszukiwał, zamawiał sex zabawki dla ex, kupował jej prezenty, ogłaszał się na portalach. Przez tyle lat nie doprowadziło to ani razu do seksu? Przecież to oczywiste.
              • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:04
                Dziekismile pomaga powoli. Ja tylko nie rozumiem nawet po co mu jakies drugie szanse ze mna. Moglby sie zwinac w godzinke I tyle by go widzieli.

                I wiem, ze jego motywy nie powinny mnie interesowac, ale skad mam w takim razie wiedziec gdzie popelnilam blad? Zeby go nie powtorzyc
                • zielonyjeziorak Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:09
                  Ale jaki błąd ty miałaś popełnić? Nie rozumiem. Nie każda rzecz, która nas w życiu spotyka, to nasza wina/zasługa. Facet jest kłamcą, dobrym kłamcą najwyraźniej. I tyle.
                  • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:17
                    Nie pomyslalam w ten sposob. Raczej ze skoro drugi raz pod rzad trafilam na patologicznego klamce, to moze robie cos co ich przyciaga. A jak tak, to wolalabym przestac
                    • zielonyjeziorak Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:34
                      A bo ja wiem? Patrząc po otoczeniu, to niestety tych patologicznych kłamców wcale nie ma tak mało sad
                    • kk345 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:19
                      A dlaczego miś rozstał się z pierwszą żoną?
                      • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:31
                        Pierwsza zona zareagowala awantura na propozycje wspolnego uzycia dildo. A potem juz byla rownia pochyla i koniec koncow wyprowadzila sie z wynajmowanego wspolnie mieszkania zostawiajac gole sciany i echo, kiedy byl na wyjezdzie z kumplami. Sprzedaje jak kupilam. Ze sie nie dogadywali I go zostawila, wiedzialam wczesniej. O dildo uslyszalam dzisiaj
                • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:15
                  Wiesz czemu? No bo mu wygodnie. On kalkuluje. Widzi Twoje zalety i wie, że z Tobą życie jest ok. Ale to mu nie wystarczyło bo ma jakieś inne potrzeby które LATAMI zaspokajał z innymi kobietami ORAZ mężczyznami. Spoiler: z ex regularnie sypiał. 24 sex prezenty nie wynikają z sentymentu do przeszłości. Razem ich używali bo obywoje są kinky. Regularnie uprawiali seks. Latami. Sorry ale to więcej niż pewne. Do tego coś tam czuje do niej i nie traktuje jej użytkowo tylko do łóżka bo prezenty typu koc etc to już objaw jakiejś tam więzi emocjonalnej. Btw ex jest zajęta?

                  Nie popelnilas błędu. Dałaś sobie czas i zaufalas jak normalny człowiek. Ale rozumiem Twoje rozkminy bo ja nie wyobrażam sobie że miałabym tego bólu doświadczać po raz drugi. Chyba by mi serce pękło. Pewnie dlatego do dziś się nie umiem zakochać w żadnym kolejnym facecie mimo wielu romansów na koncie. Tak bezpieczniej...
                  Nie wiem, tu Ci nie doradcze bo nie wyobrażam sobie jak po czymś takim x 2 można jeszcze mężczyźnie zaufać. I do tego odkryłas to w takim ciężkim dla Ciebie momencie, tu dopiero bobas się pojawił...Ten gość jest popaprańcem, nie daj sobie wmówić niczego innego.
                  Może sposobem jest żeby już nigdy nie ufać w 100% i co jakiś czas sprawdzac? Albo chociaż być czujnym? Nie wiem, naprawdę nie mam pojęcia jak znowu być ufną wobec nich...
                  • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:21
                    Dzieki. Naprawde.

                    Ex jest zajeta. Od lat. A przynajmniej tak twierdzi, w sumie nie mieszkam z nimi to kto ja tam wie. Z rozmowy troche wygladalo, ze nie chce zeby sie jej partner o wszystkim dowiedzial, no ale, znowu, kto ja tam wie

                    • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:29
                      Haha co za dwójką przegrywow. Narcyzm w najczystszej postaci. Teraz im zapłonęło pod pupą to musieli wersję ustalić. W dupie mieli uczucia dwóch innych ludzi plus dzieci - ważne było żeby sobie razem seksualnie pobrykać. Nigdy tego nie zrozumiem bo przecież te Wasze związki nie były aranżowane tylko wybierane więc skoro taka chemia między nimi to czy nie lepiej podziękowac tamtym ludziom i być razem? Tyle że musiałyby ich jakkolwiek obchodzić uczucia innych. Tu tego nie ma. To naprawdę pokazuje kim oni są.
                      Nie rozważałam żeby powiedzieć partnerowi ex? Kochanka mojego męża też miała narzeczonego i od razu mu powiedziałam co i jak pokazując dowody. Nie żałowałam tego nigdy.
                      • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:32
                        Dodam tylko że wychodziłam z przekonania, że jak ktoś się bawi życiem innych ludzi to musi ponieść jakaś kare. Plus dałam szansę narzeczonemu żeby podjął decyzję czy chce być z kimś takim.
                        Zobacz, gdybyś znalazła to 2 lata temu to byś pewnie się nie zdecydowała na dziecko z nim i byś w miarę wyszła z tego związku. Przez to, że oni nie uszanowali Ciebie i tego czy Ty chcesz żyć w takim czworokącie - skomplikowali Ci życie. Sami podjęli decyzje dotyczące Twojego życia bez Twojej wiedzy. To mega nie fair.
                        • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:36
                          No jasne, ze bym sie nie zdecydowala. Biedna mala
                    • jednoraz0w0 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:39
                      Oj…. Teraz trochę za późno, ale na przyszłość gdybyś próbowała konfrontować z facetem i potencjalną drugą laską: nie anonsujesz tego, rozmawiasz z jednym i z drugim z zaskoczenia i zaczynasz od „X mi już wszystko powiedział(a)”. Ręczę ci, ze dowiesz się dużo więcej, bo wtedy żadne z nich nie będzie zainteresowane ukrywaniem prawdy skoro wszystko wiesz, a każde będzie zajęte wybielaniem siebie.
                      • jednoraz0w0 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:40
                        Tzn właśnie może wcale nie jest za późno, jeśli nie wierzysz w wersje tej pani. Za jakiś czas możesz od niej usłyszeć więcej.
                      • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:44
                        Dokładnie. W ogóle to uważam ,że po odkryciu czegoś takiego konfrontacja jest złym pomysłem. Wtedy oni usuwają dowody, przenoszą się do podziemia, są bardziej uważni. Właśnie po odkryciu powinno się być ciuchutko i czujnie obserwować, przetrzepac wszystko dokładnie. Byś już miała wszystko czarno na białym a nie łudziła się. Bo próbujesz się złapać nadziei, że przez LATA ukrywania przed Tobą 24 sex zabawek ani razu się nie bzykneli. Sama słyszysz jak to brzmi.
                        • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:35
                          Nie no, wiem jak brzmi I nawet sie nie ludze. I absolutnie nie jestem ponad uprzejmym poinformowaniem partnera bylej, ale nie znam goscia.
                          Podobnie jak nie moglam ich niezaleznie podpuscic I skonfrontowac, bo nie mialam jej numeru
                          • jednoraz0w0 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 01:53
                            Teraz masz jej adres.
                            • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 02:25
                              Tak. Zreszta przedstawiony mi jako adres jej ciotki, bo on nie wie przeciez gdzie ona mieszka... tylko co mi to da? Jak ona otworzy to co, mam poprosic o rozmowe z partnerem? Co mu powiem? Ona sie wyprze i tyle. Zreszta twardych dowodow nie mam zadnych. Powtorza swoja wersje, ze nic nie bylo. Gdybym znala goscia, to tak, bez skrupulow. Ale isc w ciemno, to raczej nie.
                              • jednoraz0w0 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 02:35
                                No w tej chwili nie. W tej chwili to raczej udajesz ze we wszystkie zapewnienia wierzysz. I nie z partnerem, co ci po jej partnerze, z nią. Co ci to da? Ona ci wcale nie musi mówić wszystkiego. Ale jak chłopu powiesz, ze ona ci wszystko powiedziała, to on się zacznie bronić, czyli wyłoży karty na stół o których myśli ze już są wyłożone (nawet jeśli nie są).
                              • jednoraz0w0 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 02:37
                                I jak jej powiesz ze wszystko wiesz bo misio już wszystko powiedział tylko chcesz z nią porozmawiać jak kobieta z kobieta bo chcesz lepiej zrozumieć cos tam to właśnie się nie wyprze. No bo skoro już misio wszystko powiedział to czego się ma wypierać?
                                • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 02:57
                                  Troche probowalam po tej rozmowie z nia. To byl messenger, wiec teoretycznie on nie wiedzial co ona powiedziala, I na odwrot. Pierwsza rzecz, to cos sie nie zgralo od poczatku, I stad te nieszczesne czesci do samochodu. Zapierala sie, ze nie widzieli sie od lat, bo ona w szczesliwym zwiazku I nic od niego nie chce. Ja WIEM, ze to klamstwo.
                                  Jemu z kolei powiedzialam, ze ona sie w koncu przyznala, na Co on tylko wzruszyl ramionami, ze ona jest zdrowo popieprzona (akurat jest, ale to inna historia, tu teoria Snakelilith o jego uzaleznieniu od niezdrowych relacji seksualnych pasuje az za dobrze), pewnie byla pijana I on nie odpowiada za to co uslyszalam. Nie powinnam jej wierzyc I tyle.
                                  • kamin Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 10:28
                                    Jak ma msg to może też ma konto na fb i tą drogą dotrzesz do jej partnera.
                                    • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 12:06
                                      Sprawdzilam. Ma tylko zdjecia z corka I psem. Nikogo oznaczonego jako partnera I nic o partnerze w postach I kimentarzach
                                      • ritual2019 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 12:11
                                        sambuccus napisała:

                                        > Sprawdzilam. Ma tylko zdjecia z corka I psem. Nikogo oznaczonego jako partnera
                                        > I nic o partnerze w postach I kimentarzach

                                        A w jakim celu szukasz jej partnera? Seriously...
                                        • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 12:18
                                          U mnie jest nocsmile I jest ciezko. To tak sobie z ciekawosci chodze tu I tam
                                          • ritual2019 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 12:25
                                            Rozumiem. Jednak na twoim miejscu dalabym sobie czas na ochloniecie emocjonalne. Nizej napisalabym jakie opcje wg mnie masz.
                                          • teodor-k Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 12:46
                                            "I konto na seks stronie z profilowym zdjeciem penisa, ktory przez lata uwazalam troche za moja wlasnosc I nie sadzilam, ze wystawiony do tego stopnia na widok publiczny. Po co się męczysz w takim związku chyba że jesteś zauroczona .
                                  • bergamotka77 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 14:58
                                    Kłamca i dupek. Nie powinien wchodzić z tobą w związek skoro ma takie potrzeby. Bardzo Ci współczuję, ale widzę, ze się ludzisz i to zrozumiałe. Masz jakaś grupę wsparcia? Koleżanki, rodzinę, przyjaciół, którzy ci pomogą w razie czego? Bo nie wygląda to fajnie, koleś jest do skreślenia. Puka wszystko co się rusza - byłe, aktualne i przypadkowe osoby. Mnie to obrzydza no i najważniejsze - zdrowie...
                              • m_incubo Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 21:50
                                Ale po co ci to i co to niby zmienia?
                                Czepiasz się nieistniejących możliwości, że wszystko to nie tak, jak wygląda.
                  • m_incubo Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 21:54
                    Należy faceta traktować jak miły dodatek do własnego, fajnego życia i tyle, a nie robić z niego fundamentu.
                    • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 22:13
                      smile tak chyba wlasnie do tego doroslam
                • m_incubo Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 21:48
                  Nie idź tą drogą.
                  Nawet gdybyś popełniła jakiś błąd (no nikt nie jest ideałem), to nie ma żadnego znaczenia.
                  Krwiarza nie da się naprawić.
                  Będziesz się łudzić, że on już "zrozumiał", że cośtam, on pół roku będzie się pilnował, a później przy kolejnej okazji znowu wejdzie na odloty czy gdzieś. Będzie tak robił ZAWSZE, naprawdę. Jeśli cię to pocieszy, to tę eks od wibratorow też walił po rogach z laskami z netu.
                  • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 22:10
                    Wiem, ze klamie, klamal, I klamac bedzie. Nie mam ani grama zludzenia. Nie mam zamiaru mu wybaczyc tego, co zrobil, I nie mam zamiaru go naprawiac. Zwlaszcza, ze jestem pewna, ze jedne klamstwa zastapil drugimi I stara sie wybadac co ja wlasciwie chce, zeby mi to obiecac I miec swiety spokoj.

                    Oswajam sie z mysla ze z tego juz nic nie bedzie, i te dni sa mi potrzebne nie zeby on mnie bardziej zapewnial I przekonywal, ale zeby sobie dac czas na pogodzenie sie z faktami.

                    Tez jestem pewna, ze dokladnie z tego powodu skonczylo sie jego malzenstwo. Ostatni zwiazek byl chyba tym, w ktorym powinien zostac, bo laska byla zdaje sie szurnieta w podobna strone.
                    • m_incubo Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 22:27
                      Robisz błąd myśląc, że łatwiej pogodzisz się z faktami mieszkając z nim pod jednym dachem i odgrywając rodzinę jakby nigdy nic - chyba, że informujesz starsze dzieci o sytuacji, co moim zdaniem wprowadza niepotrzebne zamieszanie.
                      Oczywiście to ty czujesz, co będzie dla ciebie lrpsze/łatwiejsze, ale ja ci odradzam przeciąganie sprawy. Co z oczu, to z serca, a tak będziesz ciągle narażona na jego obecność, różne zachowania, może i znajdziesz więcej rzeczy, których wcale nie chcesz znaleźć, bo niestety wątpię, czy powstrzymasz się od rozgrzebywania tematu. Lepiej wykopać ojca niemowlaka, niż ojca dwulatka, miej to na uwadze.
                      • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 22:41
                        Ostatnie zdanie - 100% racji. Mialam raczej zamiar poczekac pare tygodni, niz lat. Z grzebaniem tez masz racje, z tym, ze bardziej chyba zeby mu rzucic dowodem na klamstwo, niz zeby siebie upewniac.

                        Moj eks maz wywinal mi ostatecznie numer, po ktorym w ciagu doslownie sekundy zdalam sobie sprawe, ze ten czlowiek nic dla mnie nie znaczy I nic juz do niego nie czuje. Od tego dnia zaczelam planowac rozwod: znalazlam lepsza prace, ogarnelam dzieci poza szkolnie, rozdzielilam kase. Mieszkalismy w jednym domu jeszcze jakis czas zyjac obok siebie, a ktoregos dnia sie wyprowadzil I jedyne co poczulam, to ulge.

                        Mialam nadzieje na podobñy scenariusz tym razem.
                        • m_incubo Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 16.01.23, 09:51
                          Przecież już masz dowody na kłamstwo smile
                          Po co ci kolejne dowody na kolejne kłamstwa?
                          Daruj sobie te dowody, tłumaczenia i próby rozumienia. W takiej sytuacji łapiąc za rękę zawsze usłyszysz, że to nie jego ręka, przecież to typowe.
                          Sytuacja też wbrew pozorom schematyczna do bólu i bardzo częsta (oczywiście nie dotyczy mężów ematek) choć to marne pocieszenie.
                          Zrobisz oczywiście co zechcesz, nawet nie musisz się przecież rozstawać, to wyłącznie twoja sprawa i twoja decyzja, nie musisz też podejmować pochopnych decyzji - ale pan nie jest mężem, nie ma problemu ze wspólnym majątkiem, długami na twoje konto, podziałem mieszkania, nie jesteś na jego utrzymaniu, nie jesteś zdana na niego z mieszkaniem, do rozwiązania jest tylko kwestia opieki nad najmłodszym dzieckiem, które, ponieważ jest niemowlakiem, i tak będzie najprawdopodobniej pod twoją wyłączną opieką na razie, z ojcem po rozstaniu co najwyżej wyjdzie na dwugodzinny spacer (tak, tak, słyszałam o opiece naprzemiennej przy niemowlakach, pominę to milczeniem.)
                          Pozniej i tak trzeba będzie to modyfikować, bo dziecko będzie coraz starsze.
                          Czekanie teraz nie wiadomo na co jest... No właśnie czekaniem nie wiadomo na co.
                          • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 16.01.23, 10:41
                            m_incubo napisała:

                            > Przecież już masz dowody na kłamstwo smile
                            > Po co ci kolejne dowody na kolejne kłamstwa?

                            Faktsmile zreszta nie bylo trudno znalezc, bo pan zgrywajac niewinnego i dajac mi swoj telefon do monitorowania, okazal sie idiota, ktory nie ogarnia historii wiadomosci I wykasowanych zdjec.
                            Nie wiem po co dokladnie mi to bylo, ale juz nie szukam, bo wiecej mi nie potrzeba. Mam dowody na rozmowy w czasie pracy I umawianie sie na spotkanie. To ostatnie akurat bylo na "cleaning topless"... co ciekawe to w domu on sprzatal.

                            Przy okazji dowiedzialam sie dlaczego nigdy nie chcial podjac rozmowy na temat naszego seksu - otoz on nie potrafil o tym ze mna rozmawiac, bo w przeszlosci wszystkie takie rozmowy konczyly sie awanturami. I on teraz juz nie potrafi. Na moje pytanie czemu skoro nie potrafi rozmawiac, nie sprobowal mi tego napisac, co jak widac idzie mu sprawnie ze wszystkimi innymi, pan sie na moment zawiesil I stwierdzil, ze nie pomyslal.

                            > Daruj sobie te dowody, tłumaczenia i próby rozumienia. W takiej sytuacji łapiąc
                            > za rękę zawsze usłyszysz, że to nie jego ręka, przecież to typowe

                            Uslyszalam tyle razy, ze z niedowierzania odkochalam sie w ekspresowym tempie. Dobre I to.

                            > Sytuacja też wbrew pozorom schematyczna do bólu i bardzo częsta

                            A ja wyrabiam tu podwojne statystykismile

                            > Zrobisz oczywiście co zechcesz,

                            Tak ale doceniam kazda pomoc w upewnieniu sie co wlasciwie chce.


                            > Czekanie teraz nie wiadomo na co jest... No właśnie czekaniem nie wiadomo na co
                            > .
                            Na nic juz nie czekam. Teraz robie inwentaryzacje szkod zeby zamknac temat, I zeby mi sie zadne niedopowiedzenia nie plataly po zyciorysie
                            • m_incubo Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 16.01.23, 10:47
                              Powodzenia.
                              Niestety, ten facet, ponieważ macie wspólne dziecko, zawsze będzie się jakoś plątał po życiorysie.
                              • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 16.01.23, 11:02
                                m_incubo napisała:

                                > Powodzenia.

                                Dzieki. Bedzie mi bardzo potrzebne.

                                > Niestety, ten facet, ponieważ macie wspólne dziecko, zawsze będzie się jakoś pl
                                > ątał po życiorysie.
                                >
                                I to jest tak naprawde moj najwiekszy problem.
                          • marion.marion Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 16.01.23, 22:30
                            Też tak uważam.
    • kamin Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:37
      Facet ma chyba syndrom madonny i ladacznicy. Z matka dzieci grzecznie pod kołderką, od fantazji seksualnych są inne.
      Jak ogólnie porządny facet to terapia u seksuologa dla was obojga.
      • eagle.eagle Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:41
        Jakby to były tylko kobiety to terapia by mogła pomóc.
        Tylko może pan od kobiet woli innych panów.
        • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:49
          No I wlasnie tak moze tez byc. Pan mial partnering przede mna, tez jest rozwiedziony, ma dorosle dziecko. Przez mysl mi nigdy nie przeszlo
        • kamin Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:41
          Gdyby wolał panów to nie pisałby biseksual.
          • borsuczyca.klusek Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:30
            Napisać to można wszystko 🙄
            • kamin Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:50
              Można. Tylko po co kłamać w tej kwestii na portalu, na którym szuka się partnera do pozamałżeńskich przychodzi?
      • triss_merigold6 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:48
        Gee... typ dyma się z innymi typami, co tu terapeutyzować.
        • hanusinamama Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:24
          Serio tylko to ci przeszkadza? Jakby przeleciał pół miasta..ale żeńskie pół to ok?
          • triss_merigold6 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:05
            W związku nie ok.
    • kot_filemon88 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:52
      On mi wygląda na geja. Uprawialiście seks regularnie?
      • starczy_tego Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 20:57
        No właśnie. Z Tobą taki nudny sex a w necie bisexual dildo wibratory. Coś tu śmierdzi 🧐
        • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:19
          Nie wiem co ci powiedziec. Wlasnie tego nie rozumiem, bo ja na wiekszosc jego fantazji bylabym calkiem chetna. Ale on zawsze byl taki zasadniczy I nie zainteresowany urozmaiceniami... no myslalam, ze tak ma.
          • hosta_73 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 17.01.23, 16:35
            " bo ja na wiekszosc jego fantazji bylabym calkiem chetna. Ale on zawsze byl taki zasadniczy I nie zainteresowany urozmaiceniami... no myslalam, ze tak ma."

            Chyba, że te dilda to kupował po to żeby jemu je wkładano, i to o takie fantazje mu chodziło. Pewnie jest gejem ale sam się do tego nie przyznaje, stąd to asekuracyjne bi...

            Przykro mi, skończ to tak szybko jak się zrywa plaster. Inaczej będziesz dłużej cierpieć.
      • sambuccus Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 21:16
        Regularnie kilka razy w tygodniu. Mial przede mna 3 dluzsze zwiazki I wiem, ze z kobietami. Przeciez nikt go nie zmuszal i jakby sobie byl gejem to dlaczego te babki? Dlaczego ja? I dlaczego tak dlugo sie kryl? Przeciez ja go znalam jako kumpla wczesniej
        • snakelilith Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:25
          Dlatego, że związek z kobietą zaspokaja jego emocjonalne potrzeby i daje domowe ciepełko, a seks ma całkiem inną konotację i nie ma u niego nic wspólnego z miłością. To raczej coś z kategorii perwersja i on to ściśle oddziela od normalnego życia. Niewykluczne, że w seksie chodzi mu o jakąś ambiwalencję, potrzebę z negatywnymi emocjami (agresja, pogarda, wstręt, poniżenie, ból itd) i nie angażuje do tego ludzi, do których czuje coś pozytywnego. Dlatego nawet mu nie zależy na seksie z tobą, nie do tego z tobą się wiązał i pewnie chętnie by w ogóle z seksu z tobą zrezygnował, ale wtedy byś zaczaiła, że coś z nim jest nie tak.
          Przypomina mi trochę kultowy film z Catherine Deneuve "Belle de Jour", w którym główna bohaterka satysfakcję seksualną odczuwa tylko w sytuacjach poniżenia. Pożycie z mężem to farsa, dlatego zatrudnia się jako prostytutka w domu publicznym w czasie, gdy jej mąż, dobrze zarabiający lekarz z wyższych sfer, jest w pracy.
          • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:35
            Ale jest jeszcze jedna konotacja. Kłamstwo i zaufanie. Nawet jeśli dotyczyłoby innych rzeczy niż jego dewiacje seksualne to nie da się zbudować dobrej relacji na kłamstwie. Gość traktuje ludzi użytkowo i tyle, jest narcyzem. Autorka do normalnego życia, ciepła domowego etc a inni do seksu. Tyle że on jej nie zapytał czy ona się zgadza na taki podział. Dał jej iluzje czegoś innego, ona zdecydowała się na dziecko i teraz będzie samotna matka niemowlaka.
            • snakelilith Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 22:55
              youngagain napisała:

              >
              > na kłamstwie. Gość traktuje ludzi użytkowo i tyle, jest narcyzem.

              Nie szafuj pojęciami, których nie rozumiesz i nie przenoś na problem autorki własnych doświadczeń, bo to nie do końca ta sama historia. Narcyz to całkiem coś innego, a ten facet owszem, zachował się egoistycznie, bo wiedząc o własnych potrzebach i zatajając je przed partnerką zachował się w stosunku do niej jak świnia.
              Ale nikogo tu nie usprawiedliwiając, bo ja z kimś takim też nie mogłbabym być, to rozumiem jego motywy. Jego potrzeby są po prostu sprzeczne i mocno pokręcone, więc seksu i emocji w jego przypadku nie da się pogodzić w jedno, dlatego kłamie. Nie znaczy jednak, że chciał kłamać od samego początku. Może miał nadzieję, że jego seksualne potrzeby jakoś tam znikną, osłabią się, czy w inny sposób się rozwiążą, ale trudno by bez terapii tak się stało, więc wyszło jak wyszło. Dusza czasem chce, a ciało jest jednak za słabe.
              Ja tu w każdym razie nie widzę żadnej większej szansy na to, by facet zaprzestał tego co robi, bo z tej destruktywnej części swojego seksualnego życia nie da rady najwyraźniej zrezygnować. Będzie musiał więc zrezygnować z emocjonalnego związku, z tego emocjonalnego związku, bo z dużym prawdopodobieństwem to u niego recydywa, tylko wcześniejsze partnerki związkowe dowiedziały się wcześniej. Ale niewykluczone, że jak narkoman będzie dalej szukał podobnego układu, gdzie będzie mógł prowadzić podwójne życie, bo obie (niekompatybilne ze sobą) strony tego życia są mu ważne.
              • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:02
                Nie szafuje. Wiem czym jest narcyzm, nie mniej niż Ty. I ta cecha wspólna - branie pod uwagę TYLKO swoich potrzeb. A gdzie były potrzeby jego partnerki? Potrzeba kierowania świadomie swoim życiem, w prawdzie?
                Nie twierdzę, że on się nie miotał między chęcią bycia w monogamicznym związku bo nie wątpię że autorkę wątku kochał. Więc próbował ale jednak nie wygrał z tą ciemna strona. Tyle że wtedy już wiedział, że odtąd będzie prowadził podwójne życie i robił to LATAMI. I to był moment kiedy powinien był powiedzieć jej, nawet wyznając prawdę o sobie - że tak to wygląda. Ona miała prawo wiedzieć czy chce w tym dalej być czy nie. A on ją do dziecka nawet przekonał! Sorry ale mojej empatii do niego nie wzbudzisz swoją analizą i tak jak ja mam w dupie jego miotania się między jasnymi i ciemnymi stronami - tak wątkodajka też powinna.
                • snakelilith Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:33
                  youngagain napisała:

                  > Nie szafuje. Wiem czym jest narcyzm, nie mniej niż Ty. I ta cecha wspólna - bra
                  > nie pod uwagę TYLKO swoich potrzeb. A gdzie były potrzeby jego partnerki?

                  Ja ci wytłumaczę, co nie znaczy, że faceta usprawiedliwiam. On jest psychicznie zaburzony. To jest jak choroba. Plaktywnie opisując, on ma w sobie dwie strony, jedną jasną, pozytwną dzieloną z autorką i drugą, ciemną, brudną, nawet dla niego niepokojącą, ale z której nie może zrezygnować, bo to jest jak uzależnienie. I on jest zdania, że obie strony nie powinny mieć ze sobą styku i nie mają ze sobą nic wspólnego. Prawda jest dla ludzi, którzy wszystkie kategorie swojego życia mogą połączyć w całość, on tego nie potrafi, więc prowadzi coś rodzaju wyparcia i nie myśli, że autorka coś przez jego ciemną stronę traci. To są dwie różne strony jego osobowości, Dr. Jekyll and Ms. Hyde.
                  A co autorka ma mieć w doopie, to jej sprawa, a nie twoja. Być może istnieją nawet kobiety, które coś takiego by zaakceptowały, ale większość raczej nie i moim zdaniem, należy się szybko ulotnić, bo tu nie chodzi o zauroczenie i zdradę z inną kobietą a o poważne zaburzenie. Sytuacja jest wystarczająco parszywa, a ty zupełnie niepotrzebnie się tym podniecasz.

                  • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:35
                    To ja nie mogę pisać co ona powinna i co inne kobiety powinny ale Ty możesz mi pisać czego ja nie powinnam?
                    Booooooo......???
                    • snakelilith Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:50
                      Pisać możesz co chcesz, ale ja mogą też zauważyć, że z twoich postów wychodzi bardziej frustracja z powodu własnego rozczarowania niż ocena faktycznej sytuacji autorki.
                      • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:53
                        No to kijowy z Ciebie psycholog w takim razie snejkusmile
                        Owszem, wątek ze mną rezonuje w związku z osobistymi doświadczeniami ale to nie znaczy, że nie powinnam się tu wypowiadać. Rzekła bym nawet, że trochę więcej niż w związku z tym przeżyłam i widziałam i wiem z jakaś dozą pewności co u nich będzie dalej. Żeby nie było - bazuję na swoim doświadczeniu ale też na doświadczeniu wielu osób z podobnymi przejściami, których w sytuacji okolorozwodowej poznałam wiele.
                        • bergamotka77 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:55
                          Nie obrażaj snejki boona JEST psychologiem i wydaje mi się, że dobrym właśnie.
                          • bergamotka77 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:55
                            *bo ona
                            • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:57
                              Biorąc pod uwagę co i jak pisze i w jaki sposób to współczuję jej pacjentom...
                              • bergamotka77 Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 14.01.23, 23:57
                                Bez przesady, trafnie watkodajce opisała problem jej faceta.
                                • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 00:04
                                  I całkiem nietrafnie ma bierno agresywny ton do innych rozmówców, próbujących watkodajce pomoc. Nieważne że jest zawodowo psychologiem - jej opinia jest tu na równi z opiniami innych uczestników dyskusji i nie powinna być "ponad".
                              • snakelilith Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 00:07
                                youngagain napisała:

                                > Biorąc pod uwagę co i jak pisze i w jaki sposób to współczuję jej pacjentom...

                                Ja nie mam żadnych pacjentów, bo nie jestem psychoterapeutą, ale komplement chętnie ci oddam - współczuję twoim facetom. Chyba dobrze wiedzą, dlaczego od ciebie uciekają.
                                • youngagain Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 00:09
                                  No i zaczyna się. Czy Ty po prostu nie możesz w wątkach wyrażać SWOJEGO zdania a nie przywalac się ciągle do innych? Ja tu nie robiłam wycieczek personalnych dopóki Ty nie zaczęłaś. Muszę w ogóle ogarnąć wygaszanie bo to kolejny wątek gdzie się czepiasz. Można normalnie dyskutować bez umniejszania innym.
                                  • snakelilith Re: Gdy usuwa sie ziemia - zwiazkowo 15.01.23, 00:28
                                    youngagain napisała:

                                    > No i zaczyna się. Czy Ty po prostu nie możesz w wątkach wyrażać SWOJEGO zdania
                                    > a nie przywalac się ciągle do innych? Ja tu nie robiłam wycieczek personalnych
                                    > dopóki Ty nie zaczęłaś.

                                    Czepiam się, jeżeli mam powód do czepiania. I ciebie się uczepiłam, bo, używając twojej terminologii, w narcystyczny sposób przywłaszczyłaś sobie problem autorki i zaczęłaś porównywać rzeczy, które nie są porównywalne. Jesteś bardzo atencyjną osobą. A osobiste dowalanie zaczęłaś ty, pisząc coś o moich "pacjentach", więc nie bardzo wiem, dlaczego teraz płaczesz.