Dodaj do ulubionych

Godnie w obliczu zdrady

16.01.23, 09:55
Dlaczego zawsze jako ostateczny pada argument,że zachowała się godnie/niegodnie po zdradzie?
Czy jest jakiś kanon dopuszczalnych zachowań?
Np. wolno spakować walizki ale już zwyzywanie kochanki to jest be.
Czasem wydaje mi się, że wynika to z tego,że tak -współczujemy zdradzonej,ale po cichutku mamy satysfakcję,że to jednak nie mnie spotkało.Ze ja jednak jestem bardziej kochana,że ja mam lepszy związek,że ja jestem bardziej spostrzegawcza.No bo jak to,nie wiedziała, że ją zdradza od lat? No niemożliwe,chyba sama się prosiła,gapa.
Niestety,jestem z tych co mało noszą w sobie wiary w bliźniego. Nie potrafię znaleźć jakiś racjonalnych wyjaśnień na zdradę i kłamstwa,jestem lojalna do bólu, gardzę też kochanką,która wikła się w romans z żonatym,dzieciatym.
Powiedzenie że w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone to dla mnie jakiś frazes na usprawiedliwienie największych świństw.
Takie mam przemyślenia po piosence Shakirywink
Bardzo mi się podobasmile
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:00
      aniamania23 napisała:

      > Czy jest jakiś kanon dopuszczalnych zachowań?
      > Np. wolno spakować walizki ale już zwyzywanie kochanki to jest be.

      Tak, jest kanon dopuszczalnych zachowań i nazywa się savoir-vivre. Wyzywanie kogokolwiek się w nim nie mieści i zawsze jest be.


      • aniamania23 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:03
        Zawsze zachowujesz zimną krew? Szacun.
        • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:20
          aniamania23 napisała:

          > Zawsze zachowujesz zimną krew? Szacun.

          Niekoniecznie zachowuję zimną krew, ale raczej nie wyzywam nikogo.
      • gryzelda71 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:04
        No jak się zdradzona niegodnie zachowa, to cala uwaga na nią. Bardzo niegodne zachowanie zdradzającego umyka widzom. Ona jest zła, bo zwyzywała kochankę, a on.....biedy.
        • aniamania23 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:05
          gryzelda71 napisała:

          > No jak się zdradzona niegodnie zachowa, to cala uwaga na nią. Bardzo niegodne z
          > achowanie zdradzającego umyka widzom. Ona jest zła, bo zwyzywała kochankę, a on
          > .....biedy.
          No tak, nic dziwnego, że miał dosyć tej furiatki😉
          • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:22
            Przede wszystkim wyzywanie kochanki nie ma najmniejszego sensu. To nie z kochanką się brało ślub i to nie ona cokolwiek zdradzonej żonie obiecywała.
            • iwles Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:24

              Kiedy człowiekiem targają emocje, trudno jest o działania podyktowane rozumem i sensem.
            • gryzelda71 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:30
              Bezwolny miś i biedna nic niewiedząca kochanka. Nie ma kogo za co winić. Winna zdradzana.
              • lilia.z.doliny Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:32
                Bezwolny miś i biedna nic niewiedząca kochanka.
                Nie, zwykły kootas. Niunia też wiedziała, że pakuje się w guano i to wielowarstwowe. Winnym rozpadu małżeństwa jest ten chłop i tyle.
                • samawsnach Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 18:04
                  lilia.z.doliny napisała:

                  Winnym rozpadu małżeństwa jest ten chłop i tyle.

                  Jakby to było takie proste.
            • asia_i_p Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:32
              Tym niemniej, jeśli widziała, że kochanek ma żonę, to zachowuje się tak, jakby kochanek przy niej zarysował samochód i nie zostawił wiadomości właścicielowi, a ona podjęła z nim pogodną konwersację o ostatnim filmie, który razem oglądali, czy o pogodzie.
              • panna.nasturcja Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 23:53
                Owszem, ale to nijak nie zmieńia faktu, że adresatem pretensji i zdradę powinien być mąż, nie kochanka.
            • jednoraz0w0 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 18:06
              aqua48 napisała:

              > Przede wszystkim wyzywanie kochanki nie ma najmniejszego sensu. To nie z kochan
              > ką się brało ślub i to nie ona cokolwiek zdradzonej żonie obiecywała.

              Owszem ale zdradzajácego męża się na ogół jeszcze kocha i się ma nadzieje, ze wróci, a do kochanki się nie musi żywic żadnych pozytywnych uczuć. To jest jakby naturalna reakcja ze obwinianie te osobę na której mniej zależy.
            • nangaparbat3 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 04:05
              No bez przesady. Witryna się w cudze życie i olewa cudze emocje. Niech się nie dziwi, że się potem może z emocjami tej osoby zderzyć
      • kk345 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:10
        W obliczu kryzysu życiowego s-v to pierwsze, o czym trzeba myśleć, wiadomo.
      • nutella_fan Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:11
        To na forum patrzę masa na bakier z savoir-vivre. Chyba, że w internecie się nie liczy smile
      • youngagain Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 23:40
        To mało w życiu bólu doświadczyłas. Jak mi i małym wtedy dzieciom mąż z młodą bezdzietna kochanka rozwalili życie - to miałam wyrąbane i z lubością powiedziałam obu co o nich myślę.
        To był jedyny raz w życiu kiedy kogoś wyzwalam.
        Nie żałuję.
        Jeśli oni mają prawo do swoich emocji i rozwalania całego ekosystemu to ja mam do swoich. Kropka
        • panna.nasturcja Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 23:55
          Prawo do emocji to zupełnie to samo, co wyrażanie tychże.
    • daniela34 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:08
      Eee...no na przykład:
      1) "wzięcie kochanki za kudły" = 217 k.k.
      2) nazwanie kochanki " ty dzi..." = 216 k.k.
      3) udanie się do pracy kochanki i opowiadanie jej współpracownikom lub szefostwu o niej rzeczy brzydkich -212 k.k.
      4) zniszczenie kochance samochodu/elewacji/innej rzeczy która jej jest - 288 k.k. chyba, że wartość szkody niższa, to wtedy wykroczenie
      5) podbicie kochance oka bądź złamanie nosa bez przemieszczenia - 157 par.2 k.k.
      6) z przemieszczeniem -157 par.1 k.k.
      7) wparowanie kochance na chatę i nieopuszczenie pomimo wezwania - 193 k.k.

      Taki mam katalog.
      4)
      • aniamania23 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:14
        Tak, za udowodnione przestępstwa ponosi się karę,ale jak to się ma do wątku?
        Piosenka Shakiry nie nosi znamion przestępstwa.
        • daniela34 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:19
          Pytałaś ogólnie o kanon dopuszczalnych zachowań w wyniku przemyśleń po piosence Shakiry, to wskazałam które są niedopuszczalne. Nawet wprost napisałaś o zwyzywaniu kochanki. W związku z tym nie wiedziałam, że mam się odnosić li i jedynie do piosenki Shakiry. To się nie odniosę, bo poza tym, że widziałam mem Casio nic więcej nie wiem o tym dziele muzycznym.
      • gryzelda71 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:31
        A jak kochana weźmie za kudły?
        • daniela34 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:33
          To "vivce versa i a propos."
          • gryzelda71 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:37
            W sumienwiedzialam, ale ..tak.sienupewnilam.😉
      • lauren6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:50
        Nie rozumiem po co się mścić na kochance, skoro to nie ona składała przysięgę małżeńską.

        Zaczęłabym od ukręcenia jaj zdradzaczowi lub podania jego numeru telefonu fotowoltaice. Na to mi znajdź paragraf.
        • daniela34 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:56
          Ukręcanie jaj, o ile nie masz na myśli kogla-mogla to 156 k.k.
          Numer fotowoltaice można podać.

          Natomiast ja w ogóle nie zachęcam do mszczenia się na kochance, było pytanie o kanon zachowań, odpowiedziałam swoim kanonem zachowań niepożądanych wink
          • lauren6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:08
            Fotowoltaika jest bez paragrafu? Jak miło smile

            Idąc za ciosem można pozapisywać pana używając służbowego maila na pierdyliard newsletterów. Szczególnie tych w sexshopach, z uwzględnieniem kink.

            Można też powpłacać pieniądze na różne zrzutki, popodpisywać apele i ankiety internetowe z podaniem maila/nr telefonu pana. Spam z prośbami o wypełnienie kolejnych ankiet gratis.

            W wersji hard można walnąć donos do prolajferskich dzbanów, że pan namawia kochankę na aborcję i trzeba życie nienarodzone ratować. Na to też raczej paragrafu nie ma.
            • daniela34 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:13
              W wersji hard to już panu zarzucasz nakłanianie do aborcji (przestępstwo) więc bym uważała, bo jak prolajferskie dranie doniosą organom ścigania to będziesz miała zawiadomienie o przestępstwie niepopełnionym. No i o ile jedna fotowoltaika wiosny nie czyni, o tyle podanie numeru wielu firmom może stanowić formę stalkingu
      • szare_kolory Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:08
        Widzę niszę na rynku dla tanich drani:

        ...Osaczenie pary w trawie
        Usuwanie zbędnych pań
        Oferuje tanio drań
      • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:28
        Kiedyś juz pisałam chyba- koleżanka była kochanką żonatego i zaczęła otrzymywać od żony sms-y pełne gróźb śmiertelnych (jaki to paragraf, daniela?) Pojechała na policję, pokazała, policjant tonem potępienia zapytał jak ona może w tej sytuacji skargę składać na żonę, a koleżanka zapytała czy sypianie z żonatym facetem jest wykroczeniem albo przestępstwem? No, nie. A te sms-y- no, tak. I spisali co trzeba i pojechali upominać żonę.
        • daniela34 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:31
          Groźby to 190 k.k. Pamiętam tę opowieść. Nie wiedzieć czemu u nas policja zajmuje się umoralnianiem ludzi zamiast ściganiem przestępstw. A na to nałożyła się jeszcze skłonność do spychologii.
          • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:38
            Tamten ewidentnie usiłował ją zawstydzić, ale źle trafił, to twarda sztuka.
            • daniela34 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:46
              A to nie jest rola policjanta. Tym bardziej, że jak pokazuje nie tak dawny przykład z Krakowa - czasem na groźbach się nie kończy.
              • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:54
                Szkoda, że on o tym nie wiedział. No ale może się czegoś nauczył po spotkaniu z tą harpią moją koleżanką.
              • pani_tau Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 13:46
                Pamiętam te historię, jak z CSI Las Vegas, względnie Miami.
      • kamin Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:57
        A jest paragraf na nagrywanie kamerka wejścia do bloku kochanki?
        • daniela34 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:01
          W kodeksie karnym? Nie, nie ma. Może to zostać zakwalifikowane jako naruszenie dóbr osobistych, ale nie jest przestępstwem.
      • mar_i_monte Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 17:31
        Cudnie napisane, zwłaszcza to sformułowanie "opowiadanie rzeczy brzydkich".'
    • stephanie.plum Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:11
      nie znam piosenki, ale widziałam już niejedną taką sytuację, nawet z bardzo bliska: on zdradza, zdradza paskudnie, łże żonie, kochanka udaje jej najlepszą przyjaciółkę...
      a gdy wreszcie sprawa się rypnie, to nagle najważniejsze jest, żeby żona zachowywała się zgodnie z zasadami savoir-vivre'u.
      on może żonę gnoić, znęcać się psychicznie, twierdzić, że to wszystko była jej wina, ośmieszać, że "nie potrafi pójść do przodu ze swoim życiem", mieć wielkie pretensje, że nie jest miła dla kochanki...

      jej nie wolno nic, ma "zachowywać się z godnością". a wszyscy patrzą i oceniają. faceta i kochanki jakoś mniej to dotyczy...
      • lilia.z.doliny Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:13
        To zupełnie nie ten orzypadek
        • stephanie.plum Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:16
          nie wiedziałam, że omawiamy jakiś konkretny przypadek...
      • aniamania23 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:17
        Tak,właśnie takie mam przemyślenia.
        Żona ma zachowywać się godnie,szanować ojca swoich dzieci,nie utrudniać kontaktów,zabezpieczyć dzieci finansowo,ale broń Boże nie wykłócać się o pieniądze.
        • lilia.z.doliny Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:19
          Może robić, co tylko chce i na co tylko pozwala prawo.
          • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:32
            lilia.z.doliny napisała:

            > Może robić, co tylko chce i na co tylko pozwala prawo.
            >
            Albo łamać prawo, ale sprytnie i niewykrywalnie.
        • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:40
          aniamania23 napisała:

          > Żona ma zachowywać się godnie,szanować ojca swoich dzieci,nie utrudniać kontakt
          > ów,zabezpieczyć dzieci finansowo,ale broń Boże nie wykłócać się o pieniądze.

          Nie powinna się WYKŁÓCAĆ, tylko szybko i skutecznie zabezpieczyć potrzeby swoje i swoich dzieci.
          • iwles Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:44
            aqua48 napisała:


            > skutecznie zabezpieczyć potrzeby swoje i swoich dzieci.


            skutecznie, czyli jak?



            • paskudek1 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:51
              iwles napisała:

              > aqua48 napisała:
              >
              >
              > > skutecznie zabezpieczyć potrzeby swoje i swoich dzieci.
              >
              >
              > skutecznie, czyli jak?
              >
              >
              >

              Siłom i godnościom osobistom, to chyba jasne?
              • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 13:16
                paskudek1 napisała:

                > Siłom i godnościom osobistom, to chyba jasne?

                Było już na forum trylion porad JAK. Jesteś ciekawa to sobie poszukaj.
              • ichi51e Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 18:23
                eks znajomego mojej ciotki podzieliła majątek jak był w pracy. wszystko na pol. Czego się nie dało (bo nie parzyste) to zastosowała kryterium wielkości - tobie szafka nocna, mnie pralka. Tobie koszyczek z szyciem mnie z kasa... ale facet był z zamożnej rodziny wiec raczej go to rozśmieszyło i się o te rzeczy nie szarpał...
      • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:42
        stephanie.plum napisała:

        > on może żonę gnoić, znęcać się psychicznie, twierdzić, że to wszystko była jej
        > wina, ośmieszać,
        > jej nie wolno nic, ma "zachowywać się z godnością".

        A kto tak twierdzi? Z godnością powinni zachowywać się WSZYSCY bez wyjątku. I czasami tak bywa. Jednak najbardziej godne jest zakończenie najpierw jednego związku, by rozpocząć następny.
        • youngagain Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 23:45
          Weź aqua przestań pitolic. Jak ktoś bawi się życiem Twoim i Twoich dzieci, rozpierdala wszystko co bydowaliscie X lat - to emocje niestety potrafią powalić na kolana. I to normalne. Takiej osobie należy się wsparcie i zrozumienie a nie dopierdzielanie o jakiejś wydumanej klasie. Jaka klasę ma mąż z kochanką? Tam jakoś nikt klasy nie oczekuje.
          • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 09:07
            Fakt że najbardziej godne jest zakończenie jednego związku by rozpocząć następny uważasz za pitolenie? Hmm..
            • gama2003 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 10:16
              Myślę, że chodzi o to, że więcej pisałaś o oczekiwanej ,, reakcji z klasą,, osoby zdradzonej.

              To, że najbardziej godne, jest zakończenie związku zanim wejdzie się w kolejny to oczywistosc. Przychodzi do głowy absolutnie każdemu w akademickiej dyskusji na temat.
              Niestety rzadko spotykana.
              A to by traumie odbierało impetu mocno.
              Życie w kłamstwie i to w niewiedzy o nim, to myślę, najbardziej demolująca składowa zdrady. A tego w takim rozwiązaniu by nie było, zostałby ból rozstania. Trudny, ale łatwiejszy od świadomości zdrady za plecami. Kompletnie inna bajka do przeżycia.

              Emocje to emocje. Nie każdy ma hamulce tłumienia ich. I tu też można dyskutować co dla kogo lepsze. Ta klasa, godne zachowanie, jest wygodne dla zdradzacza, prawda ?
              A dla osoby którą skrzywdził ,, korzystne wizerunkowo,,, to z pewnością.

              Pytanie akademickie - co jest zdrowsze długoterminowo ?
              No i to o czym forum czyta co jakiś czas. Żon z klasą mamy tu sporo. Ofiar zdradzaczy, którzy rozpętali im piekło, gdy sprawa ujrzała światło dziennie. Często wieloletnie.
              Mam wrażenie, że tej godności oczekuje się niesprawiedliwe częściej od zdradzonych.


              • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 10:48
                gama2003 napisała:

                > Myślę, że chodzi o to, że więcej pisałaś o oczekiwanej ,, reakcji z klasą,, oso
                > by zdradzonej.

                Bo taki jest temat wątku.

                > Emocje to emocje. Nie każdy ma hamulce tłumienia ich. I tu też można dyskutować
                > co dla kogo lepsze. Ta klasa, godne zachowanie, jest wygodne dla zdradzacza, p
                > rawda ?

                Nie jestem pewna czy takie wygodne, moim zdaniem łatwiej mu wytłumaczyć postronnym odejście od wariatki/furiata ( i więcej współczucia oraz wsparcia otrzyma) niż od osoby zrównoważonej.

                > Mam wrażenie, że tej godności oczekuje się niesprawiedliwe częściej od zdradzonych.

                Oczekiwanie czegokolwiek od innych zazwyczaj kończy się rozczarowaniem smile
                • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 15:44
                  aqua48 napisała:

                  >
                  > Nie jestem pewna czy takie wygodne, moim zdaniem łatwiej mu wytłumaczyć postron
                  > nym odejście od wariatki/furiata ( i więcej współczucia oraz wsparcia otrzyma)
                  > niż od osoby zrównoważonej.
                  >

                  O taaak…

                  Ja bym jeszcze dodała, ze powinno być specjalne piekło dla zdradzających latami i latami wmawiajacych zdradzanym, ze ich podejrzenia są bezpodstawne i robieniu ze zdradzanych psychicznie chorych, zaburzonych, obsesyjnie kontrolujacych itd.

                  Jestem jeszcze w stanie zrozumieć zdradzacza, który nie jest podejrzewany wiec nie musi się tłumaczyć. Ale jeśli romanse trwają miesiącami czy latami i zdradzany widzi i czuje, ze coś się dzieje, a zapewniany jest, ze „tobie się coś ubzdurało”, to jest to świństwo tak dużego kalibru, ze jakiekolwiek oczekiwanie zrozumienia dla czegoś takiego jest dla mnie jakimś chorym absurdem.
        • nangaparbat3 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 04:15
          Tak piszesz jakby ludzie nic tylko myśleli o budowaniu związku. A oni może chcą się zabawić i trwać w dotychczasowych albo w stanie wolnym.
          • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 09:12
            nangaparbat3 napisała:

            > Tak piszesz jakby ludzie nic tylko myśleli o budowaniu związku. A oni może chcą
            > się zabawić i trwać w dotychczasowych albo w stanie wolnym.

            Jeśli są w stanie wolnym to w czym problem? A jeśli nie i chcą się tylko zabawić to zależy od układu, jeśli nie jest otwarty, to wystawić walizki i tyle.
    • lilia.z.doliny Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:11
      Na ematce panuje zasada, że kochanka jest niewinna, bo " nie ona slubowala", tak więc punkt pierwszy jest odhaczony.
      Tesciowa- wiadomo, należało się. Pioseneczka w punkt.
      I teraz do adremu- wszystko można, wszystko wypada. Bol jest bol ( niektórzy nawet zabijają zdrajce lub siebie).
      Tylko, że ( jak to w zyciu) , co urocze i dopuszczalne u licealistki, u podstarzałej pani już wywala zenadometr. Ale walić to. Myślę, że po.prostu z każdą nowa odsłoną histerii ( artystycznej), ten chłop przekonuje się coraz bardziej, że czasami warto zamienić merca na twingo.
      Ale to jej taktyka i już.
      Ps. Hakiel udzielił jednego wywiadu, w którym powiedzial, że " ich kryzys ma imie". Chryste królu, co gromy się na niego sypnęły za brak klasy i wyczucia, to czacha dymi. Podwójne standardy hulaja w najlepsze.
      • aniamania23 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:21
        Na Hakiela gadali nawet przed wywiadem,sugerowano nawet że z jego winy się rozstali,że jest gejem. Nie piętnowałbym za głosne powiedzenie prawdy.
      • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:40
        W kwestii kochanki - usłyszałam ostatnio od pewnej mądrej kobiety, że największą karą dla kochanki rozbijającej małżeństwo jest sam fakt bycia w związku z tym zdradzającym. Mścić się na niej? Nie ona przysięgała wierność.
        I dla mnie ma to sens.

        Jeśli chodzi o zachowanie godności po zdradzie - tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono. Myślę, że w pierwszej fazie szoku oszukany partner ma prawo do okazania emocji. Wydaje mi się, że jeśli nie tłumi się w sobie złości w tej początkowej fazie, to szybciej przychodzi równowaga i dalej można już działać na zimno.
        To co sobie ktoś pomyśli, czy powie jest w takiej sytuacji najmniej znaczące, wręcz nieistotne. Chyba, że zachowania patologiczne obserwują dzieci. To jest naganne.
        • gryzelda71 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:46
          że największą karą dla kochanki rozbijającej małżeństwo jest sam fakt bycia w związku z tym zdradzającym

          Powaznie?
          • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:49
            Dużo znasz szczęśliwych związków mających swoje źródło w zdradzie?
            • gryzelda71 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:54
              Jeden na bank. W sensie, że pan zdradził, mial inną i żyją zgodnie.
              Inne pary po przejściach nie wnikam. Te.co znam od lat to małżeństwa. Tak wyszło.
            • iwles Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:02
              shellyanna napisała:

              > Dużo znasz szczęśliwych związków mających swoje źródło w zdradzie?


              Biorąc pod uwagę, że zdrada jest powodem "tylko" 22% rozwodów (w Polsce), to znaczyłoby, że 78% rozwodzących się małżeństw jest nieszczęsliwych z innego powodu, niż zdrada.
              Nie demonizowałabym więc bycia nieszczęśliwym w związku, mającym źródło w zdradzie.

              • panna.nasturcja Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 00:08
                Nie. To znaczy tylko tyle, że wiele osób nie potrafi udowodnić zdrady w sądzie, a wiele nie chce się szarpać.
                O faktycznej liczbie zdrad nie mówi dokładnie nic.
                Nie zrozumiałaś też chyba o co chodziło w byciu szczęśliwym w związku majacym początek w zdradzie.
            • lilia.z.doliny Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:08
              Dużo znasz szczęśliwych związków mających swoje źródło w zdradzie?
              Ja, stety niestety, wszystkie. Że mną wlacznie
            • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:13
              shellyanna napisała:

              > Dużo znasz szczęśliwych związków mających swoje źródło w zdradzie?

              Znam takie, wieloletnie.
            • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:37
              shellyanna napisała:

              > Dużo znasz szczęśliwych związków mających swoje źródło w zdradzie?


              Ja znam sporo. W ogóle z obserwacji widzę, że wiele drugich małżeństw wygląda na stabilniejsze i bardziej zadowolone, a przecież często zaczęły się od zdrady. Life, jak mawia bi_scotti.
              • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:42
                Z tych mi znanych wszystkie zakończyły się rozwodami. Fakt, jedna z par przetrwała prawie 10 lat.
                • triss_merigold6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:44
                  Ze znanych mi przypadków zupełnie nie, w tej chwili staże przynajmniej kilkunastoletnie, niektórzy dłuższe.
            • triss_merigold6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:40
              Mnóstwo.
            • zosia_1 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 05:49
              O ile kochanka liczy na związek. Może przecież świadomie romansować z żonatym tylko i wyłącznie dla seksu. Jaka więc tu kara będąc z żonatym?
          • daniela34 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:53
            Nie wiem, czy to zawsze działa, ale w wielu przypadkach ma to sens. Są pewnie zdrady na zasadzie "był przyzwoitym mężem, dobrze dogadywał się z żoną, jako tako funkcjonowali, aż tu wtem objawił mu się anioł na niebiesiech, cud-dziewica, zakochał się, piorun, grzmot, barabarabara, rikitikitak, wpada żona, sprawa się rypie, rozwód i nowe, szczęśliwe małżeństwo aż po grób." Ale to jednak rzadki schemat. Na ogół jak zdradził raz żonę z kochanką, to zdradzi kochankę z następną. I na ogół jak tak zdradza to jest jednak niefajnym facetem, bo fajny by powiedział żonie: "Słuchaj, Helga, zakochałem się w cud-dziewicy i odchodzę na zielone pastwiska z jedną walizką."
            • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:33
              Do tego dochodzą prędzej czy później przemyślenia czy jeśli ze mną zdradzał, to czy nie zrobi mi tego samego.
              A po stronie zdradzającego zaczyna być odczuwana codzienność bez tej pikantnej nutki tajemnicy. Nuda…

              • triss_merigold6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:42
                Nie dochodzą.

                Brak pikantnej nutki tajemnicy? Raczej stresu + komfort, że można żyć normalnie.
                • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:44
                  Ktoś kto sobie to funduje, nie umiejąc wyjść z poprzedniego związku bez wchodzenia w kolejny ma zazwyczaj specyficzna naturę.
                  • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:45
                    Adrenalinka uzależnia.
                    • thank_you Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:54
                      Bullshit, każdy moj facet miał rogi jak stad do kosmosu. (No, niektórzy to nawet i z powrotem).

                      Nic nie uzależnia, na wszystko jest w zyciu czas i miejsce.
                      • evening.vibes Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:55
                        thank_you napisała:
                        > Bullshit, każdy moj facet miał rogi jak stad do kosmosu. (No, niektórzy to nawet
                        > i z powrotem).
                        >
                        > Nic nie uzależnia, na wszystko jest w zyciu czas i miejsce.

                        To kiedyś jest 'czas i miejsce' na zdradzanie????
                        • angazetka Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:23
                          Chwalisz się?
                • evening.vibes Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:53
                  triss_merigold6 napisała:
                  > Raczej stresu + komfort, że można żyć normalnie

                  A to wcześnie nie można było? A jednak wolało się r.chnie na boku niż uczciwość.
                  • triss_merigold6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:57
                    Taki life.
                    • evening.vibes Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:59
                      triss_merigold6 napisała:
                      > Taki life.

                      Nie lajf tylko ludzie. Są ludzie, którym związek nie przeszkadza w r.chanku na boku - ty i twój gach do nich należycie. Dlatego na twoje pisanie 'ale teraz to my już nigdy' można tylko parsknąć śmiechem.
                      • triss_merigold6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:04
                        Nigdy nie napisałam, że my już nigdy.🙄
                        • evening.vibes Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:05
                          triss_merigold6 napisała:
                          > Nigdy nie napisałam, że my już nigdy.🙄

                          'Do następnej okazji' tongue_out
                        • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:12
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Nigdy nie napisałam, że my już nigdy.🙄


                          Trissbig_grin
                          • triss_merigold6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:16
                            Zasadniczo, nie przywiązuje wielkiego godnościowego znaczenia do ewentualnej okazjonalnej przygody. Znaczy, nie miałam takowej w ciągu ostatnich 15 lat, nie wiem czy mój partner miał, zakladam, że nie, ale nawet jeśli, to skoro się nie dowiedziałam, to ok. Doprawdy, szczerość pod każdym względem jest przereklamowana.
                            • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:24
                              Rozumiem, rozbawiło mnie to, z jakim uporem araceli próbuje i z jakim uporem Ty się nie dajeszwink

                              Zdrad nie pochwalam, rzecz jasna.
                        • lauren6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:21
                          Bo nie musisz tego pisać big_grin
              • thank_you Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:52
                Ale ludzie zdradzają się nie tylko dlatego, bo potrzebują emocji czy „pikantnej nutki tajemnicy”. Czesciej po prostu dojrzewają w zupełnie innych kierunkach i po latach stają sie obcymi dla siebie ludzmi. Czy ty jestes tą samą Shell, która byłaś mając 25 lat? Come on, jasne, ze nie.

                W sumie większość znanych mi drugich małżeństw jest trwała, nie znam ani jednego, które by sie rozpadło (No dobra, poza małżeństwem mojej ciotki, ale oni i tak do siebie wrócili).

                Gdyby w zdradach chodziło tylko o bzykanie to ludzkość miałaby o polowe mniej problemów. tongue_out
                • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:01
                  Ale chyba nie rozmawiamy o małżeństwach 25 latków? Tez zdradzałam chyba każdego eksa. Ba! Mój obecny związek rozpoczął się nim zakończyłam na dobre poprzedni. Ale miałam 24 lata, nie 40. A związki trwały po 2-3 lata, nie kilkanaście i więcej.
                  • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:04
                    Czyli masz specyficzną naturę i jesteś uzależniona od adrenaliny i nie czujesz teraz pikantnej nutki tajemnicy?
                    • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:17
                      Wiesz, w wieku 23 lat piłam martini bianco do tatara i uważałam, ze to idealne połączenie, a moim ulubionym drinkiem było malibu na mleku.
                      Słuchałam innej muzyki i miałam inny styl ubierania się, inne zainteresowania i byłam na etapie poszukiwania siebie.
                      Ja wiem, ze niektórym dłużej schodzi z dojrzewaniem, ale gdzieś tak w okolicach 26 urodzin byłam już raczej w miarę ukształtowana i z ustalonymi priorytetami i zasadami.
                      Więc trudno, żeby porównywać dziecko z nastolatkiem, nastolatka z młodym człowiekiem i młodego człowieka z dojrzałym.
                      Każdy oczywiście ma prawo do błędów. I każdy ma prawo do budowania swojego życia i szczęścia na takich fundamentach i zasadach, jakie mu pasują.
                  • triss_merigold6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:06
                    To o co chodzi? Zdrada to zdrada, bez względu na wiek i stan cywilny, jeśli chcesz być pryncypialna.
                  • thank_you Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:09
                    A dlaczego nie? Bierzesz ślub mając 25-30 lat, rozwodzisz sie mając 40. Czy przez te 10-15 lat nie zaszły w Tobie zmiany? Bo w wielu osobach zachodzą, spędzają inaczej czas, maja inne zainteresowania, poza kredytem i dziećmi (tak, wiem - kwestia odpowiedzialności) żadnego wspólnego mianownika.
                    Naprawdę sadzisz, ze ta zdrada to zawsze efekt „adrenalinki”?
                    A potem sie rozstają, dojrzewają i wchodzą w nowe związki wiedzac czego chcą i czego nie chcą - dlatego są trwałe.
                    • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:18
                      Kolejność jest kluczowa.
                    • iwles Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 13:10
                      " Czy przez te 10-15 lat nie zaszły w Tobie zmiany? Bo w wielu osobach zachodzą"

                      "A potem sie rozstają, dojrzewają i wchodzą w nowe związki wiedzac czego chcą i czego nie chcą - dlatego są trwałe."


                      trwale na .... kolejne 10-15 lat? big_grin
                    • ritual2019 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 19:01
                      Tak, ale w takim przypadku zdrada nie boli bo jest konsekwencja rozpadu zwiazku. Przez te 10-15 lat widac jak zwiazek dziala, trudno tego nie zauwazyc
                  • ritual2019 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 19:05
                    shellyanna napisała:

                    > Ale chyba nie rozmawiamy o małżeństwach 25 latków? Tez zdradzałam chyba każdego
                    > eksa. Ba! Mój obecny związek rozpoczął się nim zakończyłam na dobre poprzedni.
                    > Ale miałam 24 lata, nie 40. A związki trwały po 2-3 lata, nie kilkanaście i wi
                    > ęcej.

                    I to wlasnie w tym rzecz. Tez zdradzalam partnerow ale wtedy nie mialam dzieci a zwiazki nie trwaly dlugo. To zreszta nie zalezy od wieku a okolicznosci.
                • waleria_bb Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:07
                  Tak z ciekawości- faceci wiedzieli o zdradach?
                • lauren6 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:09
                  > Czesciej po prostu dojrzewają w zupełnie innych kierunkach i po latach stają sie obcymi dla siebie ludzmi. Czy ty jestes tą samą Shell, która byłaś mając 25 lat? Come on, jasne, ze nie.

                  W takim przypadku trudno mówić o rozstaniu przez zdradę, tylko prędzej o rozstaniu przypieczętowanym przez zdradę.

                  I tak, uważam że wejście w związek z facetem, który nie potrafi elegancko zakończyć związku, tylko ciągnie przez pewien czas podwójne życie, jest wystarczającą karą dla kochanki. Ja bym nie chciała być w związku z taką łajzą.
          • nenia1 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 09:03
            gryzelda71 napisała:

            > że największą karą dla kochanki rozbijającej małżeństwo jest sam fakt bycia w z
            > wiązku z tym zdradzającym
            >
            > Powaznie?

            No ja bym przykładowo nie za bardzo szła w zakładanie spółki z kimś to cieszy się
            z pomyłki kasjerki przy wydawaniu reszty. Ot tak się jakoś składa, że ludzie mają dość
            spójny charakter, a jeśli łamanie pewnych zasad raz przyszło im łatwo to i za drugim
            razem skrupułów nie będzie. Kwestia zaufania, czy takiej osobie warto wierzyć wiedząc
            jak się zachowała. Oczywiście można też zastosować filtr "ze mną będzie inaczej".
    • alpepe Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:19
      Jak można mieć różne zdania o Joli-Kotce na tym forum, to raz napisała coś, co do mnie przemówiło, może dlatego, że ja kiedyś też doszłam do ściany i w sumie i do podobnego wniosku. Skoro mnie facet nie chce, bo przestał kochać, to wszystko inne jest nieważne, bo do kochania nie da się zmusić. I z tym się trzeba pogodzić. Wtedy wszelkie gromy na kochankę i na niewiernego faceta tracą rację bytu.
      • aniamania23 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:25
        Wiesz,do kochania nikogo nie zmusisz, fakt. Ale zdrada najbliższej osoby to ten rodzaj bólu, kiedy stoisz pod tą ścianą i to jednak emocje są górą.
      • daniela34 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:26
        To racja, ale czasem sytuacje są bardziej skomplikowane - to znaczy misio chce mieć obie smile

        To oczywiście (zastrzegam na wszelki wypadek) w oderwaniu od sytuacji Shakiry i od jej piosenki, której to nie znam.
        • shellyanna Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:44
          Bym rzekła, że to jest większość przypadków. Odwieczne dążenie do "zjeść ciastko i mieć ciastko".
          Są tacy, którzy lubią mieć Omegę, ale od czasu do czasu ponosić Casio.
        • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:39
          daniela34 napisała:

          > To racja, ale czasem sytuacje są bardziej skomplikowane - to znaczy misio chce
          > mieć obie smile


          To niech pilnuje, żeby się nie wydało, matołek jeden.
          • gama2003 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:52
            Lecz w tym cały jest ambaras, żeby troje chciało naraz.

            Niech więc się nie dziwi oburzeniu pań, które chcą misia na wyłączność.
            Kochance wystarczy - żona go nie kocha i od dawna ze sobą nie śpią, nie spali w zasadzie nigdy a te dzieci to też żony wina.
            Żona jakby dołącza do dyskusji na końcu, jej zaskoczenie jest takie zaskakujące !
            • ritual2019 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 18:57
              gama2003 napisała:


              > Kochance wystarczy - żona go nie kocha i od dawna ze sobą nie śpią, nie spali w
              > zasadzie nigdy a te dzieci to też żony wina.

              Niby tak, ale:

              - zzwyzywana kochanka rzuca misia i co dalej?
              Zona go przyjmuje zadowolona i zyja dlugo i szczesliwie? Czy zyja do nastepnego razu z brakiem zaufania i w ciaglym strachu zony.

              - zwyzywana kochanka skarzy sie misiowi a ten odchodzi i sie z nia wiaze.

              Co to zwyzywanie dalo?
      • gryzelda71 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:36
        Oknprzestal.kocgan, nic na siłę. Ale mówił, że kochał i mi i innej pani to chyba nieladnie?
        • gryzelda71 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:42
          To emocje z tym pisaniem🤣
      • asia_i_p Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:39
        Pozostaje złość na okres, kiedy się było bezczelnie oszukiwanym i oszukiwany ma prawo do tej złości.
      • nangaparbat3 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 04:27
        Bardzo często mąż, który zdradza, tym bardziej chce to robić też i z żoną. I z faktu że ktoś kogoś zdradza nie wynika wcale, że już go nie kocha.
        • iwoniaw Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 08:09
          nangaparbat3 napisała:

          > I z
          > faktu że ktoś kogoś zdradza nie wynika wcale, że już go nie kocha.
          >
          >

          Alez dokładnie to właśnie znaczy. Mało tego, że już go nie kocha, to w dodatku nie ma do niego grama szacunku jako do czlowieka. Oszukiwanie oczywiście nie dzieje sie bez powodu, głównym, bez względu na okolicznosci towarzyszące, jest komfort psychiczny oszusta i zdrajcy, który zachowując się uczciwie musiałby przynajmniej nazwać to i owo po imieniu, o innych konsekwencjach nie mówiąc. Nie ma co dorabiac dudzie uszu.
          • paskudek1 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 17:14
            Dokładnie. Zdsrdzajacemu może być po prostu wygodnie tak jak jest. Ma kochankę która go "rozumie c i, żonę która zajmuje się domem i resztą. I do mtoej można mieć pretensje o wszystko, zwyzywać jak coś pójdzie nie tak. Wygodny układ. Do kochanki słodki, do żony niekoniecznie.
            • aqua48 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 17:46
              paskudek1 napisała:

              > żonę która zajmuje się domem i resztą. I do mtoej można
              > mieć pretensje o wszystko, zwyzywać jak coś pójdzie nie tak. Wygodny układ.

              Co Ty z tym wyzywaniem. Normalni ludzie się nie wyzywają. a jeśli mąż próbuje odreagować na żonie swoje niepowodzenia to i bez żadnej kochanki na boku jest do odstrzału.
              • paskudek1 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 18:13
                No i co z tego że do odstrzału? Uważasz że takie osobniki nie istnieją? I że żona takiego nie ma prawa do emocji? Może ty umiesz zawsze nad sobą panować. Super. Tylko wybacz, ale człowiek nie zawsze umie.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:24
      Dlatego, że zachowanie się bez godności:
      a) nic nie zmieni w sytuacji ogólnej (zdradzający raczej nie wróci do osoby zdradzanej, bez względu na to, jak ona się upokorzy, a gdyby nawet - to czy warto?);
      b) zachowanie bez godności sprawia, że osoba zdradzana zrobi z siebie pośmiewisko i współczucie innych ludzi zmieni się w zażenowanie;
      c) jeśli osoba zdradzana zrobi coś kochance/kochankowi, to patrz b) oraz ludzie zaczną współczuć im.
      • evening.vibes Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:29
        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
        > b) zachowanie bez godności sprawia, że osoba zdradzana zrobi z siebie pośmiewis
        > ko i współczucie innych ludzi zmieni się w zażenowanie;
        > c) jeśli osoba zdradzana zrobi coś kochance/kochankowi, to patrz b) oraz ludzie
        > zaczną współczuć im.


        Ale to przecież właśnie przez podejście 'masz godnie znosić zdradę'.
      • gryzelda71 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:43
        Alenosoba zdradzona poczuje ulgę.
      • aniamania23 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:53
        Spotkałam się też z sytuacją, gdy żonie trzymającej fason, z pełną godnością dającą rozwód bez orzekania, teściowa zarzuciła,że jest zimną suką. Chyba nie ma więc dobrego wyjścia. Może lepiej, zdrowej, puścić emocje wolno?
        • lilia.z.doliny Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:58
          Ale chyba nikt nie powiedział jej, że ma przestać się ośmieszać? Pisze, śpiewa, well done.
          Po prostu same się cisna do głowy slowa Daniela Midasa ( szopka dla reportera): " znacie to uczucie, że niby nie rodzina, ale jak patrzycie, co wyprawia, to jakoś wam wstyd i uciekacie wzrokiem?"
        • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:42
          aniamania23 napisała:

          > Spotkałam się też z sytuacją, gdy żonie trzymającej fason, z pełną godnością da
          > jącą rozwód bez orzekania, teściowa zarzuciła,że jest zimną suką. Chyba nie ma
          > więc dobrego wyjścia. Może lepiej, zdrowej, puścić emocje wolno?


          Też pięknie.
          Miota się, wścieka, wyrzuca szmaty przez balkon- wariatka jedna, i tak z nią długo wytrzymał, dobrze że sobie poszedł.
          Zachowuje spokój i na zimno rozgrywa rozwód i całą resztę- a to zimna s.uka, ona go wcale nie kochała, dobrze że sobie poszedł!
      • nangaparbat3 Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 04:31
        Znam osobiście dwie panie, które nie dość, że zwyzywały, to jeszcze przyłożyły rywalce. Podejrzewam, że to już raczej symbolicznie. Do jednej wrócił narzeczony, do drugiej mąż.
        • waleria_bb Re: Godnie w obliczu zdrady 18.01.23, 03:23
          Rywalce? Dlaczego kochankę traktować jako rywalkę, jeśli facet nawiązał romans (nie piszę o wyskoku) to już musztarda po obiedzie, stracił raczej szacunek i uczucia do starej partnerki i tu nie ma zwyczajnie o co rywalizować.
          • nangaparbat3 Re: Godnie w obliczu zdrady 18.01.23, 07:17
            One najwyraźniej uznały, że mają o co.
          • primula.alpicola Re: Godnie w obliczu zdrady 18.01.23, 07:21
            waleria_bb napisał(a):

            > Rywalce? Dlaczego kochankę traktować jako rywalkę, jeśli facet nawiązał romans
            > (nie piszę o wyskoku) to już musztarda po obiedzie, stracił raczej szacunek i u
            > czucia do starej partnerki i tu nie ma zwyczajnie o co rywalizować.


            Niekoniecznie. Wielu panów, w obliczu wtopy, podejmuje jednak decyzję o pozostaniu w małżeństwie (o ile rzecz jasna żona nadal go chce) i kończy romans.
    • evening.vibes Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:34
      Ja z frakcji, że zdrady nie trzeba znosić 'godnie' aczkolwiek publiczne panie brudów to kompletnie nie moja bajka. Czyli - zwyzywanie kochanki jak najbardziej (tak owszem, misiu ślubował ale sam nie zdradzał) natomiast pójście do miejsca jej pracy i robienie tam publicznej awantury to już kompletnie odjechany peron.
    • kropkacom Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:56
      Uważam, że człowiek nie robot. Z czego złość powinna się dostać do osoby zdradzającej. Kochanka? No cóż... Niech ma co chce. Na zdrowie.
    • beataj1 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:57
      Godnie to można sedes myć a nie przechodzić przez jedno z najbardziej stresujących i traumatycznych doświadczeń jakie może zaserwować jedna osoba drugiej.
      Uważam że zdradzona osoba ma prawo zrobić prawie wszystko co w ostatecznym rozrachunku pomoże jej przepracować traumę.
      Jeżeli potrzebuje przyłożyć pani/panu obojgu w twarz - ok. Jeżeli potrzebuje zwinąć sie w kłębek nieszczęścia - ok. Jeżeli potrzebuje milion innych rzeczy znajdujących sie pośrodku ok.

      Przy przezywaniu publicznym jedyne co można brać pod uwagę to jest kwestia tego jak pani z tym przezywaniem będzie sie czuła po tym jak przewalą się najsilniejsze emocje. Bo po prostu czasem się wstydzimy naszych emocjonalnych wyskoków.
      Ale to my oceniamy własne emocje. O to my sami jesteśmy jedynymi osobami które mają prawo oceniać nasze zachowania.
      Przeżywanie zdrady to rodzaj żałoby. Nie ma dobrego i złego sposobu przeżywania. Liczy efekt - spokojne dobrnięcie do przepracowania bólu i zadbanie by nie zniszczyło w nas zaufania do innych.


      A wszystkim Paniom od dobrych rad " ja to tym nigdy" "ja to bym zawsze" i tym od "ciekawe jak ona sobie na to zasłużyła" życzę by im wiecznie lakier odpryskiwał i włosy w strefie bikini wrastały.
      • aniamania23 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:06

        > A wszystkim Paniom od dobrych rad " ja to tym nigdy" "ja to bym zawsze" i tym o
        > d "ciekawe jak ona sobie na to zasłużyła" życzę by im wiecznie lakier odpryskiw
        > ał i włosy w strefie bikini wrastały.
        >
        A włosek wyrwany na brodzie uparcie odrastał czarniejszy i 100x mocniejszy😉
      • waleria_bb Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:18
        Nie, bicie obcej osoby (kochanki) w twarz to nie jest dopuszczalna metoda przepracowania traumy.
        • beataj1 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:43
          Owszem jest dopuszczalna przy czym trzeba też brać pod uwagę konsekwencję.

          Koleżankę mąż zdradził z nianią. I mąż i niania dostali z liścia. I koleżanka sama opowiadała że to był początek jej "zdrowienia". W życiu nie oceniłabym tego negatywnie mimo, że sama pewnie nie byłabym w stanie nikogo uderzyć.

          Oczywiście gdyby mąż i kochanka postanowili udać się na policje koleżanka musiałaby ponieść konsekwencję.
          Ale nikt nigdzie się nie udał i ostatecznie podczas rozwodu dogadali się w miarę cywilizowany sposób.
        • gama2003 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 12:55
          Prawo przewiduje na tę okoliczność afekt/ silne wzburzenie/ chwilową niepoczytalność. Zapewne uznając isnienie powyższych zjawisk.
          Malo kto dzwoni do swego adwokata - mecenasie, zaraz się wzburzę, tak za kwadrans i kochance fryzurę zniszczę. Ile dają za to, bo wczasy pobukowałam ?
      • ursydia Re: Godnie w obliczu zdrady 17.01.23, 02:45
        ❤️👍
    • szafireczek Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:58
      Jak dla mnie - piosenka - fajny sposób - na zawsze pozostanie w archiwum muzy, więc prochy opadną, a i tak nie da się wybielić życiorysu pana - ha, ha - nawet niezłe są tam frazy: "popracuj też trochę nad swoim mózgiem". Poza tym, skoro nic się nie da uratować, to utwór ma chyba ogromną liczbę odsłuchań - czyli - w odniesieniu do godności - w tej sytuacji zarabia godnie - śpiewając o tymsmile
      • evening.vibes Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 11:34
        szafireczek napisała:
        > Jak dla mnie - piosenka - fajny sposób - na zawsze pozostanie w archiwum muzy,
        > więc prochy opadną, a i tak nie da się wybielić życiorysu pana

        Ekm.. jej piosenki-peany na jego cześć ('me gusta esa barbita'!) też przejdą do historii tongue_out
        • szafireczek Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 20:51
          No, a jak inaczej? Jak to w życiu trzeba być ostrożnymwink
    • memphis90 Re: Godnie w obliczu zdrady 16.01.23, 10:59
      „Czy jest jakiś kanon dopuszczalnych zachowań?”
      Vs
      „Powiedzenie że w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone to dla mnie jakiś frazes na usprawiedliwienie największych świństw.”

      Zdecyduj się - jedno przeczy drugiemu. Albo uznajesz, ze jednak nie wszystko można, nawet, jak się zostało zranionym, albo uważasz, ze wszystko można…
      • aniamania23