Dodaj do ulubionych

Nie wiem gdzie szukać pomocy

19.01.23, 18:00
Były wizyty u psychologów, były wizyty u psychiatry, ostania psychiatra nie widzi w mojej córce pracy dla siebie, raczej praca dla psychologa. Powoli się poddaję po dzisiejszym i wczorajszym dniu.
Córka nie chodzi do szkoły bo stresowała się, wczoraj miała pójść do szkoły po brata, który nie wraca jeszcze sam i pisała do mnie, że nie może iść bo źle się czuje, nie odbierała telefonu. W końcu poszła ponad godzinę później niż miała.
Dziś przed pracą tłumaczyłam jej, żeby odebrała brata o określonej godzinie, bo ma dziś trening, musi wrócić, zjeść i przebrac się.
Napisała mi godzinę później niż miała odebrać, że nie może wyjść, bo ma skórę na nosie !!!! Z którą nie może sobie poradzić od godziny i nie może tak wyjść. Zobaczą ją inni itp.
Moje racjonalne argumenty, że nikogo to nie obchodzi, że musi go odebrać, że ma trening, że nie zdąży, że jest głodny, nie docierały do niej.
Nie poszła.
Mąż odebrał syna po pracy, pół godziny przed treningiem. Musieli gnać do domu żeby mógł się przebrać, nie zdążył już zjeść. Syn był zdenerwowany i płakał, wykrzyczał siostrze, że go nie odebrała.
Nie poszłam z nią rozmawiać, nie mam sił, to nic nie daje. Nawet nie chce mi się jeść. Tracę ochotę na wszystko.
Pisalam do kolejnej psychoterapeutki, nie ma miejsc.
Chciałam się wygadać.
Obserwuj wątek
    • edne Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:03
      W jakim wieku jest córka?
      • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:10
        14,5
        • zwyczajnamatka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:49
          Twoja córka jest takim samym dzieckiem jak twój syn. Dzieci nie mają obowiązku zajmowania się rodzeństwem. Nie wyręczaj się córką, odbieranie syna że szkoły to twój obowiązek oraz ojca, a nie córki. Córka nie ma żadnego obowiązku zajmowania się bratem, odbierania go itp. Ona może ci odmówić, powiedzieć, że nie pójdzie po brata i to jest jej prawo, nie wykorzystuj jej. To jest twój obowiązek, to jest twój syn i ty się nim zajmuj.
          • em_em71 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:02
            Co za bzdury
          • profes79 [...] 19.01.23, 21:03
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • nutella_fan Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 10:17
            Zajmowania się non stop nie ma, ale może pomoc jak jest potrzeba. Co to taka lilija że odebrać małego nie może? Każdy w rodzinie powinien mieć obowiązki jakieś.
            • aqua48 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 12:54
              nutella_fan napisała:

              > Co to taka lilija że odebrać małego nie może?

              Jakby miała złamaną nogę, albo zapalenie płuc też niech idzie, a co tam. Fanaberie.
              • nutella_fan Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 13:52
                Ale właśnie o to chodzi, że nie ma ani złamanej nogi, ani zapalenia płuc. Być może nie może wykonywać zadań związanych z koordynacją czy analitycznym myśleniem, ale mechanicznie może podejść te 600 metrów, odebrać brata i wrócić.
                • aqua48 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 13:58
                  nutella_fan napisała:

                  > mechanicznie może podejść te 600 metrów, odebrać brata i wrócić.

                  Nie może bo NIE wychodzi z domu. Rozumiesz? Ma blokadę psychiczną. W tym objawia się jej problem. I dlatego nie chodzi do szkoły. I to nie jest fanaberia tylko tak realny problem jakby była w gipsie cała..
                • lauren6 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 13:59
                  Sama chorujesz na nerwicę lękową i odczuwasz paniczne lęki. No więc teraz sobie zwizualizuj, że ta dziewczynka odczuwa takie same lęki jak ty kiedy ma wyjść z domu.
                  Tylko, że ty jesteś dorosła i sama poszłaś do psychiatry, dostałaś leki. To dziecko takiej pomocy nie dostało.
                  • nutella_fan Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:25
                    Po pierwsze już nie choruję i nie biorę leków ani nie odczuwam panicznych lęków. Po drugie do tego psychiatry też dojechałam komunikacją. Jak ona w ogóle nie wychodzi, to ja nie wiem, może karetka psychiatryczna niech do domu przyjedzie? Albo psychiatrę na wizytę domową wziąć. Są sytuacje, że trzeba wyjść z domu i ta dziewczynka powinna to zrozumieć.
                    • aqua48 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:29
                      Brawo Ty! Tyle, że to nie wątek o Tobie. A osoba z głębokim problemem lękowym może doskonale rozumieć że powinna wyjść z domu, ale tego nie jest w stanie zrobić.
                    • marion.marion Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:39
                      Miałam kiedyś lęki i nie umiałam rano nawet odprowadzić syna do przedszkola 25 metrów od domu - rano budziłam telefonami teścia, który specjalnie przyjeżdżał. Nie chodziłam też do pracy. Wychodziłam tylko do lekarza i to zawsze z kimś, nigdy sama. Rozumiem więc dziewczynkę. To nie jest tak, że ktoś Ci każe wyjść, a ty wychodzisz. Dopiero wizyta u dobrego psychoterapeuty zapoczątkowała poprawę. Psychoterapeutka poleciła też dobrą psychiatrę, która przepisała leki. Szłam dwutorowo - psychiatra co 3 miesiące i terapia raz w tygodniu. Tę lęki nie odejdą od tak sobie. Trzeba pomóc dziecku, a już na pewno nie zostawiać pod opieką młodszego rodzeństwa.
                      • marion.marion Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:43
                        *ot tak sobie
                    • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 19:03
                      Nie byłaś w stanie zrozumieć, że ważenie córki 2x dziennie i wpadanie w absolutna histerie na widok różnicy 100 gramow, jest chore i wpedzi corke w zaburzenia odzywiania.

                      Mam wkleic ten wątek dla potomnych? Albo wszystkie pozostałe wątki w których opisujesz swoje zmagania z nerwicą?

                      Jestes absolutnie ostatnia osobą, która powinna wypowiadać się o leczeniu psychiatrycznym i wychowaniu (polecanie kar fizycznych jako remedium na depresję i PTSD pominę).
                • kicifura Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:00
                  Mechanicznie to ty też byś mogła zrozumieć na czym polegają problemy psychiczne, źródła naprawdę są na wyciągnięcie ręki, ale jakoś nie rozumiesz.
                  • nutella_fan Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:26
                    Nie interesują mnie na obecnym etapie mojego życia problemy psychiczne, z czego innego się dokształcam. Mówię zdroworozsądkowo.
                    • aqua48 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:30
                      nutella_fan napisała:

                      > Nie interesują mnie na obecnym etapie mojego życia problemy psychiczne, z czego
                      > innego się dokształcam. Mówię zdroworozsądkowo.

                      Zdrowy rozsądek ma się nijak do objawów problemów psychicznych.
                    • kicifura Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:44
                      Zdroworozsądkowo to twoja nerwica lękowa nie ma żadnych podstaw, więc możesz już przestać sobie wkręcać różne myśli, c'nie?
                      • nutella_fan Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:47
                        I wyobraź sobie, że takie myślenie bardzo mi pomogło, nawet nie wiem, czy mnie nie uzdrowiło. Ale nie o mnie ten wątek.
                        • kicifura Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:57
                          Tak, tak, te wszystkie leki które brałaś były niepotrzebne, terapia też, tylko wystarczyłoby żeby ktoś powiedział "ej, przestań się bać" i już ci nerwica lękowa przeszła!
                          • nutella_fan Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 15:54
                            Nie ej przestań się bać, nic takiego nie napisałam. Podeszłam do problemu zdroworozsądkowo (za radą znajomej psychoonkolog) i zadałam sobie pytanie: czy są racjonalne podstawy moich lęków?
                            • kicifura Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 15:58
                              Zadziałało bo sama do tego podeszłaś odpowiednio (pewnie na skutek leków i terapii), a nie dlatego że jakaś ciocia dobra rada powiedziała żebyś już nie wymyślała tylko zachowywała się normalnie.
                        • lauren6 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 15:02
                          Wątek nie jest o tobie, ale popełniłaś w nim kilka bardzo szkodliwych wpisów w duchu Beaty Pawlikowskiej.

                          Pokazuję, że nie warto brać twojego zdania pod uwagę, bo sama w przeszłości łykałaś tabletki przepisane przez psychiatrę. I najwyraźniej pomogły, skoro twierdzisz, że już nie masz nerwicy.
                          • nutella_fan Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 15:58
                            Nie sądzę abym popełniła bardziej szkodliwe wpisy niż ty, ale pociągnijmy ten wąteczek. Łykałam tabletki, ale początkowo uwierzyłam psychiatrze, że one nie są szkodliwe i nie uzależniają i wcale nie trzeba ich brać do końca życia. No niestety u mnie ta różowo nie było. Ale brała, bo na lęki pomagały, a w tamtej chwili to było najważniejsze. Natomiast te leki na dłuższą metę mogą nieść skutki takie, o których pisze Pawlikowska, ba, ona sama tego nie wymyśliła, przytacza wyniki badań. Zresztą, dla mnie to nic nowego, bo ja nie raz już dogrzebywałam się do takich publikacji. Byłam kiedyś na amerykańskim forum, gdzie ludzie piszą, że od 40 lat biorą Prozac i przestać nie mogą. Warto więc mówić całą prawdę. Leki te pomagają, a niczym innym psychiatria nie dysponuje, więc je wypisują. Ale prawda jest dużo bardziej złożona, niż nam się przedstawia.
                            • kicifura Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 16:08
                              nutella_fan napisała:

                              > Nie sądzę abym popełniła bardziej szkodliwe wpisy niż ty,

                              A konkretnie który mój wpis jest szkodliwy?


                              ale pociągnijmy ten w
                              > ąteczek. Łykałam tabletki, ale początkowo uwierzyłam psychiatrze, że one nie są
                              > szkodliwe i nie uzależniają i wcale nie trzeba ich brać do końca życia. No nie
                              > stety u mnie ta różowo nie było. Ale brała, bo na lęki pomagały, a w tamtej chw
                              > ili to było najważniejsze. Natomiast te leki na dłuższą metę mogą nieść skutki
                              > takie, o których pisze Pawlikowska, ba, ona sama tego nie wymyśliła, przytacza
                              > wyniki badań. Zresztą, dla mnie to nic nowego, bo ja nie raz już dogrzebywałam
                              > się do takich publikacji. Byłam kiedyś na amerykańskim forum, gdzie ludzie pisz
                              > ą, że od 40 lat biorą Prozac i przestać nie mogą. Warto więc mówić całą prawdę.
                              > Leki te pomagają, a niczym innym psychiatria nie dysponuje, więc je wypisują.
                              > Ale prawda jest dużo bardziej złożona, niż nam się przedstawia.

                              Nie wiem z czym dyskutujesz bo każde leki są szkodliwe, nawet apap. Dlatego bierze się je wtedy kiedy trzeba a nie jako cukierki. Ok, ty twierdzisz że nie były ci potrzebne (choć na lęki pomagały?) ale każdy ma prawo nie korzystać ze zdobyczy medycyny bo przeczytał książkę Pawlikowskiej. Natomiast polecanie tej drogi wszystkim ludziom jak leci jest już wątpliwe etycznie
                              • nutella_fan Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 16:14
                                To do lauren było.
                              • nutella_fan Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 16:16
                                Nic tu nie ma nieetycznego w moim wpisie. Leki były mi wtedy potrzebne, ale nieprawda, że nie uzależniają i nie mają poważnych efektów ubocznych. No nie, nie kłammy.
                                • kicifura Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 16:21
                                  A kto konkretnie kłamie?
                            • lauren6 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 16:57
                              > Łykałam tabletki, ale początkowo uwierzyłam psychiatrze, że one nie są szkodliwe i nie uzależniają i wcale nie trzeba ich brać do końca życia. No niestety u mnie ta różowo nie było.

                              Bo są to leki, które bierze się przez około pół roku, a następnie powoli zmniejsza dawkę pod kontrolą lekarza. Jeżeli odstawiłaś je na własną rękę to nic dziwnego, że różowo nie było.

                              Lekarz dobrze ci powiedział: to nie są leki, które bierze się przez całe życie. Brałaś je i ci pomogły. Pisanie, że inni nie muszą iść w farmakologię to głupota i kłamstwo.
                              • nutella_fan Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 18:52
                                Gdzie ja piszę, że nie muszą iść? Jak trzeba i chcą to niech idą. Odniosłam się do jechania na Pawlikowską. Nic co napisała nie jest kłamstwem.
                • li_lah Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 21.01.23, 23:53
                  moment jesli to jest 600 metrów to brat jest kaleką, ze do domu nie trafi? Mniejsze dzieci oddalają się od domu bardziej niż te 600 metrów gdy sie tylko bawią.
        • ichi51e Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:04
          moim zdaniem za dużo oczekujesz. Owszem należy wymagać ale nie może być tak ze robi się sytuacja ze brat "przez siostrę" nie zostaje odebrany. No po prostu ewidentnie odpowiedzialność jest za duża.
    • asiairma Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:08
      Chaotycznie to napisałaś. Problemem jest, że brata nie odbiera, czy problemem jest, że sama nie chodzi do szkoły i boi się ludzi?
      • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:09
        Jedno wynika z drugiego.
        • asiairma Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:16
          Tak, ale skupiasz się na synu, jego głodzie, treningu i tym co wykrzyczał siostrze. A masz olbrzymi problem z córką z fobią, która jej rujnuje życie. Musisz zadzwonić do następnej psychoterapeutki lub znaleźć innego psychiatrę.
          • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:18
            Bo mam dwoje dzieci. Nie mogę zajmować się tylko jednym. Ona ma do przejścia jakieś 600m po brata. Czy żądam dużo?
            • asiairma Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:21
              Właśnie, masz dwoje dzieci.
            • nenia1 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:27
              rijada napisała:

              > Bo mam dwoje dzieci. Nie mogę zajmować się tylko jednym. Ona ma do przejścia ja
              > kieś 600m po brata. Czy żądam dużo?

              Jeśli ma fobię to żądasz dużo.
            • nangaparbat3 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:14
              Jeśli ona ma napady paniki, boi się wyjść z domu, to za dużo. Wiele nastalatkow tego doświadcza.
              • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:24
                Ale żaden psycholog ani psychiatra nic nie chciał zrobić.
                • livia.kalina Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:37
                  A mówili, że czemu?
                • panna.nasturcja Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 23:31
                  Dlaczego? Co odpowiadali?
                  Czy to nie Tobie powiedziano, że córka powinna trafić do MOS? czy mylę foremki?
                  • panna.nasturcja Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 00:10
                    Już sobie sprawdziłam, że to Ty.
                    Zupełnie co innego psiałaś raptem 6 dni temu.
              • kocynder Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:37
                Od razu uprzedzę, że nie czytałam innych wątków, więc może mam niekompletny obraz. Ale w poście startowym nie ma słowa o tym, że córka ma napady paniki, tylko, że histeryzuje, bo obcy ludzie zobaczą jej jakiś tam (być może wydumany) defekt kosmetyczny! Sorry, ale to, że ma "skórę na nosie" to nie jest powód, by nie malutka dziewuszka, a pannica, która za trzy lata będzie mogła głosować na prezydenta i wyjść za mąż miała w tyłku odebranie brata ze szkoły!
                • nenia1 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:46
                  w poście startowym jest napisane również, że nie chodzi do szkoły "bo stresowała się", a rodzice zabierali ją do psychologa i psychiatry, więc to raczej nie jest jednorazowa sytuacja ze "skórą na nosie" cokolwiek to znaczy.
                • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:51
                  Skóra na nosie to może być pretekst, wymyślony na poczekaniu w ramach usprawiedliwienia, bo mama naciskala. Dzieci czesto nie potrafią wyrazić, co czuja.
                • berdebul Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:55
                  To nie jest dziecko tej pannicy, tylko rodziców, wiec niech ogarniają sami.
            • helka.na.zakrecie Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:15
              W tej sytuacji, tak, żądasz za dużo
            • aguar Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:16
              Tak.
            • banicazarbuzem Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:25
              Tak, w tym wypadku żądasz za dużo.
              Córkaa.fobie społeczną a ty ją zmuszasz do kontaktów z ludźmi

              Masz swoje dzieci a skupiasz się tylko na synu i jego potrzebach.
              • banicazarbuzem Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:25
                Dwoje dzieci nie swoje
            • 7katipo Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:29
              Tak. Za dużo.
              Córka wymaga pomocy, a ty ją obciążasz odpowiedzialnością za trening brata.
            • taje Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:38
              Jeśli to tylko 600 m, to młodszy nie może sam wracać do domu? Przecież to raptem kilka minut na piechotę.
              • li_lah Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 22:37
                no właśnie, ten syn to ile ma lat, ze tak go trzeba niańczyć?
                • 7katipo Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 21.01.23, 22:47
                  NIeważne, ile ma lat. Ważne, że jest MŁODSZY.
                  Jestem średniakiem, wiem, co mówię
                  • li_lah Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 21.01.23, 23:54
                    co masz na myśli?
            • dzikka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 08:42
              rijada napisała:

              > Bo mam dwoje dzieci. Nie mogę zajmować się tylko jednym. Ona ma do przejścia ja
              > kieś 600m po brata. Czy żądam dużo?

              jak widać duzo, za duzo dla straumatyzowanego dziecka. Znajdz przyczynę problemów córki bo sa poważniejsze niz zdenerwowanie syna. Z opisu wynika, że córka nie ma wsparcia.
            • kiddy Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 30.01.23, 17:42
              Tak, od dziecka z zaburzeniami lękowymi, społecznymi żądasz o wiele za dużo. Dlaczego nakładasz na córkę obowiązki, z których nie ma szansy się wywiązać? Pogarszasz sytuację i cała rodzina na tym cierpi. Teraz masz w domu chore dziecko, więc przeorganizujcie życie tak, żeby to uwzględnić. I wytłumacz synowi, że siostra jest chora i że to wy, dorośli zwaliliście w kwestii treningu, a nie twoja córka.
              Czy dziewczynka ma jakąś diagnozę?
        • sabek81 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 15:42
          rijada napisała:

          > Jedno wynika z drugiego.
          To jak wiesz, ze ma problem z wychodzeniem do szkoly to po co każesz jej isc po brata? Juz Ci pisaly dziewczyny, ze to w ogole nie jest obowiazek rodzenstwa, to wasz problem rodzicow, a teraz postaw sie w jej sytuacji ze jest opierdzielana ze nie idzie po brata i brat tez ma pretensje do niej o to, córka potrzebuje wsparcia a nie obowiazku ktorego nie moze spelnic a moze by i chciala gdyby nie blokada.
    • aqua48 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:12
      Może przyjmij do wiadomości, że córka ma problem i nie oczekuj od niej, że zajmie się bratem, bo jak widać nie daje rady.
      Płaczem, krzykami, racjonalnymi argumentami jak i oświadczeniem że wszyscy mają jej problemy w nosie nic nie osiągniesz. A na terapię warto byście się wybrali wraz z córką bo szwankuje u Was też komunikacja.
      • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:16
        Dlaczego szwankuje komunikacja, jeśli normalnie do niej mówię żeby odebrała brata i podaję jej powody. Tak jak wcześniej tłumaczyłam dlaczego trzeba chodzić do szkoły. Specjaliści nie pomagają.
        • 35wcieniu Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:28
          Bo ma ewidentny problem psychiczny i racjonalny argument na to nie pomoże.
          Może spotkanie z psychiatrą online by było dla niej akceptowalne na początek?
        • jednoraz0w0 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:40
          > Dlaczego szwankuje komunikacja, jeśli normalnie do niej mówię żeby odebrała brata i podaję jej powody.

          Komunikacja nie oznacza wygłaszania czegoś jednostronnie, tylko to jest proces w którym obie strony przetwarzają info i zwracają feedback.
        • panna.nasturcja Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 23:33
          Specjaliści sugerowali MOS lud oddział psychiatrycznym, nie zgodziłaś się.
          Więc nie pisz, że nie pomagają.
        • aqua48 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 09:46
          rijada napisała:

          > Dlaczego szwankuje komunikacja, jeśli normalnie do niej mówię

          A skutkuje? Nie. Więc szwankuje komunikacja. W obie strony. Twoja córka ma problem psychiczny, i mówienie do niej "normalnie" nie daje takiego efektu jak rozmowa z osobą zachowującą się normalnie. Ty ją traktujesz jak zdrową, ona przedstawia Ci swój problem (obawy i lęki) którego Ty nie przyjmujesz do wiadomości albo bagatelizujesz.
        • sabek81 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 15:44
          rijada napisała:

          > Dlaczego szwankuje komunikacja, jeśli normalnie do niej mówię żeby odebrała bra
          > ta i podaję jej powody. Tak jak wcześniej tłumaczyłam dlaczego trzeba chodzić d
          > o szkoły. Specjaliści nie pomagają.
          Powody chodzenia do szkoly ok ale nie odbior brata, czy to sporadycznie czy non stop??
          Nastolatki to trudny temat, ich neurony, hormony buzuką, odpusc odbieranie brata i zajmij sie lekami corki
    • chococaffe Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:16
      Rozumiem, że tak szczególowy opis poświęciłaś największemu problemowi?
    • daszka_staszka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:17
      Twój syn to Twój obowiązek, a nie chorej córki. Ogarnij się kobieto bo szkodzisz jej i to bardzo
      • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:19
        Nikt nie zdiagnozował u niej choroby. Nikt
        O jakiej chorobie piszesz w takim razie?
        • mgla_jedwabna Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:22
          Dziewczyna ma ewidentnie poważny problem, a ciebie obchodzą tylko wynikające z tego komplikacje organizacyjne.
          • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:24
            Nie, nie tylko
        • daszka_staszka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:23
          Dziecko ma lęki. Z twoich licznych opisów można założyć że jest w Krysia depresji, być może idącą w parze nerwicę, albo agorafobię, znajdź jej pilnie dobrego psychiatrę!
          • daszka_staszka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:24
            Nie Krysia a w kryzysie
          • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:08
            Byłam, nic nie stwierdził
            • daszka_staszka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:35
              A to był psychiatra czy weterynarz? To już któryś wątek twój na ten sam temat. Podejrzewam że nigdzie z córką nie byłaś bo i po co. Ty najlepiej przecież wiesz czego jej potrzeba.
              • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:20
                Tak, nie byłam , ty wiesz najlepiej
                • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:21
                  A co konkretnie powiedział psychiatra? Miała robione jakieś testy? Dlaczego nie chodzi do szkoly?
                  • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:30
                    Psychiatra powiedział, że nie widzi tu problemu, nad którym mialby pracować.
                    • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:32
                      Po ilu spotkaniach tak powiedział?

                      Jakie badania/testy jej zrobil?
                      • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:37
                        Po jednym, tylko rozmowa. Polecany, trudno o wolny termin.
                        • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:42
                          Czyli po godzinnej rozmowie z corka wypowiedział to jedno zdanie? Jp...

                          Niestety, musisz znaleźć kogoś innego, bo ten po prostu nie jest profesjonalista. Po jednym spotkaniu to można co najwyżej określić jakie badania zrobić i określić z grubsza plan leczenia.
                          • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:47
                            Ja już podejrzewam, że oni wciskają nas w jakiś termin, bo akurat zwolniło się miejsce, a dalej już nie przychodźcie bo nie mam miejsc więc trzeba się nas jakoś pozbyć.
                            • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:52
                              To jakiś ośrodek czy prywatne wizyty?

                              Wbrew pozorom czasami łatwiej jest znalezc dobrego specjaliste na znanymlekarzu online, bo wtedy nie jest się ograniczonym swoją miejscowością i mozna poczytac komentarze. Może warto spróbować?
                              • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:20
                                Prywatne wizyty.
                                • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:23
                                  No to chyba trzeba znalezc innego psychiatre, bo ten jest niepowazny.

                                  Pisalas o psychologu - czyli chodzila jeszcze na jakies spotkania? To byl terapeuta z superwizja, planem leczenia itp?
                                  • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 06:48
                                    Nie było planu, bo nie chciała psycholog podjąć terapii, z powodu niechodzenia do szkoły.
                                    • iwles Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 07:35
                                      rijada napisała:

                                      > nie chciała psycholog podjąć terapii, z powodu niechodzenia do szkoły.


                                      Nie wierzę. Teraz już za daleko odpłynęłaś z kłamstwami, byle tylko wyszło, że masz rację.
                                    • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 08:44
                                      Nie wierzę w to, myślę że wymyśliłaś to na poczekaniu.
                                      • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 08:48
                                        Ale to prawda, miała z nami dwa spotkania, już po pierwszym mówiła że nie wie co zrobić, ale spotkajmy się drugi raz żebyśmy mogli więcej powiedzieć o problemach.
                                        Na drugim spotkaniu mówiła o mos i szpitalu psychiatrycznym a na terapię zaprasza jak córka zacznie chodzić do szkoły, bo ona nie sprawi że zacznie chodzić. Takie były jej słowa.
                                        • aqua48 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 09:49
                                          rijada napisała:

                                          > Na drugim spotkaniu mówiła o mos i szpitalu psychiatrycznym a na terapię zapras
                                          > za jak córka zacznie chodzić do szkoły, bo ona nie sprawi że zacznie chodzić. T
                                          > akie były jej słowa.

                                          Czyli dała bardzo konkretne wskazówki. Najpierw ustabilizować stan córki a potem rozpocząć terapię.
                                        • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 16:35
                                          >bo ona nie sprawi że zacznie chodzić. Takie były jej słowa.

                                          Czyli powiedziala, że nie naprawi popsutej zabawki pod dyktando rodziców, bo stan jest na tyle poważny, że należy isc w stronę szpitala.

                                          A Ty zamiast ogarnac temat ew. poszukać innego terapeuty - stawiasz jej kolejne wymagania. Dziecku, które wg. specjalisty powinno być w szpitalu.

                                          Wytna mnie, jak napisze co myślę o Tobie.
                    • daszka_staszka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:45
                      Pracuje z pacjentem psychoterapeuta, psychiatra w razie konieczności zleca farmakoterapię.
                    • kolteta Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 07:10
                      Psychiatra jak najbardziej mógł tak powiedzieć, ponieważ w odróżnieniu od psychologa skupia się na zdiagnozowaniu zaburzenia, które leczy się lekami. Najwyraźniej córka nie potrzebuje leków natomiast pilnie potrzebuje terapii u psychologa oraz matki, która nie zrzuca na nią swoich obowiązków.
                      • daszka_staszka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 08:50
                        Tylko że z opisów wynika że dziecko jest w depresji. W takiej sytuacji psychiatra nie odmówi leków, za duże ryzyko próby samobójczej. Moim zdaniem forumka kłamie, a jej dziecko jest zagrożone
                        • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 08:57
                          Ty klamiesz
                          • daszka_staszka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 09:29
                            Ja nie mam żadnego powodu by kłamać. Niestety, ale Twoje poprzednie wątki przeczą wielu kwestiom o których tu piszesz. Kłamałaś wtedy czy kłamiesz teraz?
                            • 35wcieniu Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 10:44
                              Czyli podsumujmy:
                              Psychiatra zalecił szpital psychiatryczny albo MOS, czyli stan jest poważny. A ty interpretujesz to jako: "nie chciał się podjąć terapii z powodu niechodzenia do szkoły". No nie chciał, bo NIE TO jest problemem. Powiedział Ci wprost ze problem jest dużo głębszy i dużo poważniejszy i wymaga gruntownej pracy. A ty jak koń z klapkami: "nie podjął się więc nie stwierdził choroby". Na litość boską...
                              • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 13:13
                                To nie psychiatra, psychiatra nie widział w niej pracy dla siebie.
                                • aqua48 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 13:29
                                  rijada napisała:

                                  > To nie psychiatra, psychiatra nie widział w niej pracy dla siebie.

                                  Psychiatra nie pracuje z pacjentem, psychiatra przepisuje leki.
                                • 35wcieniu Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 13:37
                                  No i znowu to samo i tak w kółko. Bidne dziecko. Cchoćby nie wiem jak źle z nią było to z tymi klapami na oczach nie zareagujesz bo "ale jaaaak tooooo".
                  • panna.nasturcja Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 23:34
                    Fragile, powiedział, że córka powinna pójść do ośrodka socjoterapeutycznego, ale autorka nie chce. Lub na oddział psychiatryczny.
                    Ona pisze dziś nieprawdę pisząc, że nic nie znaleźli. Zalecili dalszą drogą tylko jej się ta droga nie podoba.
                    • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 23:37
                      Nie udało mi się znaleźć poprzednich wątków, podrzucisz coś?
                      • szara.myszka.555 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:22
                        Nie udało mi się znaleźć poprzednich wątków, podrzucisz coś?

                        Tutaj masz wątek: klik

                        Wybrane cytaty:
                        "(psychoterapeutka) w końcu powiedziała, że już wymaga terapii, ale nie wie czy ona jest odpowiednią do tego osobą i czy córka tej terapii się podejmie, bo nie wygląda jakby chciała."

                        "nawet witamin nie chce brać. Dla mnie jest mocno nie tak, ona robi nawet problem z połknięcia lekarstw przepisanych przez dietetyka. Nie lekarstw tylko witamin."

                        "Nie chce dlatego, że jest zmęczona wstawaniem, jeżdżeniem, siedzeniem godzinami w szkole a po powrocie uczeniem. Ale ja wiem, że problem jest głębszy, chodzi o kontakty z rówieśnikami i nie tylko rówieśnikami. Jakby się bała."

                        "Jesteśmy po wizycie u psychoterapeutki, która radzi umieszczenie córki w mos, ewentualnie oddział psychiatryczny, ale po nim niektóre dzieci które się nie cięły zaczynają to robić, tak powiedziała.
                        Nie poprowadzi z nią terapii, jeśli nie będzie chodziła do szkoły, brała leków od psychiatry."


                        "Mówiła też (psychoterapeutka) że jeśli nie zdecydujemy się na ośrodek to chmura, ale w tym czasie zajęcia socjoterapeutyczne, sport itp."

                        (O Mos)"Najpierw trzeba zdobyć orzeczenie z poradni, a czeka się około 2 miesiące. Takiego mos nie ma w moim mieście."

                        "(Psychoterapeutka) Mówiła że dzieci w mos się zmieniają, zaczynają współpracować, ja nigdy nie zgodzę się na taki ośrodek. Chyba, że byłaby zdemoralizowana.
                        Postawa terapeutki jest dla mnie dziwna, skupiła się tylko na tym, że nie chodzi do szkoły."
                        • szara.myszka.555 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 14:24
                          I jeszcze jeden wątek:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,567,174781678,174781678,Edukacja_domowa_nastolatkow.html
                          • fragile_f Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 17:27
                            Bardzo smutny obraz sie z tego wyłania, to dziecko jest bardzo chore, nie mozna od niej wymagac opieki nad bratem.

                            Najbardziej uderzyło mnie to, że ojciec nie udziela żadnego wsparcia, bo uwaza ze corka "wymyśla" sad
                            • naturella Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 21.01.23, 06:39
                              Nie wierzę w te opisy spotkań z psychologiem. Byłam i z córką i z synem - nikt po jednym czy dwóch spotkaniach nie oszacuje, że wszystko jest ok i nie trzeba terapii. U nas były to 4 spotkania, w tym pierwsze tylko z rodzicami/rodzicem.

                              A co do odebrania z przedszkola - jako osoba, która nie przepada za kontaktami społecznymi powiem, że to nie jest 600 m do przejścia. To zadzwonienie domofonem i określenie, po co się przyszło, wejście do budynku przedszkola, kontakt z nauczycielką brata i pewnie jakaś rozmowa, następnie jakiś czas w szatni, gdzie będą być może inni ludzie, dopiero potem wyjście stamtąd i powrót. Skóra na nosie to przecież tylko naprędce wymyślone usprawiedliwienie.
                              • naturella Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 21.01.23, 06:44
                                Dobra, doczytałam, że to szkoła a nie przedszkole, to dochodzi jeszcze jedno, o ile to ta sama szkoła, co córki - konieczność tłumaczenia się nauczycielom, czy dzieciakom z klasy.
        • banicazarbuzem Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:28
          Czyli dla ciebie ważniejsze jest czy ma diagnozę czy nie od tego jak córka czuje się faktycznie?
        • hummorek Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:51
          Nawet jeśli, to wciąż - Twój syn, to nie jej obowiązek!
        • sabek81 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 15:47
          rijada napisała:

          > Nikt nie zdiagnozował u niej choroby. Nikt
          > O jakiej chorobie piszesz w takim razie?
          Bratoza- moze sie buntuje, ze ciagle musi go odbierac i soe nim zajmowac bo na trening nke zdazy, to wasz obowiazek!!!! Nie corki, moze ona tez che byc na poerwszym planie u was??
    • srubokretka [...] 19.01.23, 18:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • arthwen Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:23
        To może od razu zgłoś się na policję? Bo porzucenie dziecka, z dala od cywilizacji tym bardziej, jest karalne tongue_out
        • srubokretka [...] 19.01.23, 19:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • chococaffe Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:23
            srubokrętko to chyba ty kiedys pisałaś, że twoje dzieci za karę muszą robic jakies pompki i przysiady itp?
            • homohominilupus Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:29
              Śrubokrętka jest nawiedzonym antyszczepem. Nie należy od niej dużo wymagać
            • srubokretka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:43
              pomki, przysiady, to nie ja.
              Ja nie stosuje kar.
              Czemu skasowana zostala moja wypowiedz? Prawda w oczy kole? Wiem, ze to jest zlot psychologow, ktorzy na ematkach zeruja, ale bez przesady. Obronic sie nie potraficie inaczej?
              • arthwen Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 20.01.23, 22:34
                A co pisałaś, bo nie zdążyłam przeczytać?
    • olpa7 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:24
      Znaleźć emerytkę która odbierze syna, lub poprosić innego rodzica w newralgiczne dni żeby go przyprowadził do nas.
      Córce znaleźć innego terapeutę i nie wręczać na razie obowiązku zajmowania się bratem
      • korag100 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:36
        Qwa. Jakbym czytała własną matkę. Nieważne, że córka ma lęki i własne problemy. Najważniejszy jest brat. Powody jej zachowania mogą być dwa. Albo ma problemy, które Ciebie obchodzą tylko wtedy gdy syn ma być zaopiekowany, wtedy żadna psychoterapia jej nie pomoże. Chyba, że Twoja, wtedy będziesz dla niej lepsza matka. Drugi powód to po prostu wie, że może liczyć sama na siebie i ma Ciebie i brata głęboko... wtedy też na nic psychoterapia bo widocznie dorosła szybciej od Was Naprawdę chcesz być super matka dla syna kosztem córki? Zapisałaś go na zajęcia to sama go prowadź
        • is-laura Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:45
          W punkt.
        • pade Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:25
          Podpisuję się pod Korag.
          • aguar Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 20:17
            I ja.
        • li_lah Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 22:43
          uwazam tak samo. skoro starzy wymyślili dla syna jakieś zajęcia niech sami pilnują żeby tam chodził. To nie obowiązek drugiego dziecka, zeby pilnować godzin zajęc brata, jego obiadu, przebierania się i przyprowadzania go ze szkoły. Córka ma prawo czuć się źle, a nawet jesli czuje się dobrze, to nie ona ma dziecko tylko autorka wątku i jej mąż. Odnosze wrecz wrazenie ze w kazdej wypowiedzi autorki wątku sączy się agresja w stosunku do córki, bo ta śmie robić coś nie po jej myśli.
          Kolejne pytanie ile lat ma brat, ze sam nie potrafi wrocic do domu mając do przejścia 600 metrów? Ja do szkoły chodzilam sama od 1 klasy podstawówki i bylo to znacznie wiecej niż 600 metrów
          • jasnozielona_roslinka Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 21.01.23, 11:51
            sam nie potrafi wrócić ale siostre z problemami potrafii szkolić i krzykiem od niej wymagać (podejrzewam ze córka jest traktowana jak czarna owca w rodzinie i dlatego tak sobie po niej wszyscy jadą)
            W tej rodzinie są problemy i podejrzewam ze są powiązane z tym jak córka się czuje i jak kiepsko funkcjonuje

            Wątpię żeby rodzina poszła na terapié bo matka absolutnie wszystkiego sie wypiera i uważa że córka jej i rodzinie robi problemy. No taka zosliwa jest ta córka ze nie chce realizowa rozporządzeń matki

            (Nie wpadłabym na pomysł ze za sprawna organizacje zajec pozalekcyjnych mlodszego dziecka ma byc odpowiedzialne starsze. Straszna roszczeniowość, równie dobrze mogłaby żądać od babci dzieci że to ona sie ma zajmować synem, bo tak.)

            • li_lah Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 21.01.23, 23:43
              Co najlepsze, małego nieogara ze szkoły musial odebrać mąż
              i uwaga podwieźć go autem cale 600 metrów!
              smierdzi trollem.
    • samawsnach Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:30
      Na początek zmień psychiatrę.
    • hande Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 18:33
      Córka ma problemy ze sobą a ty ją obciążasz opieką nad bratem? To twój obowiązek a nie jej.
    • helka.na.zakrecie Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:08
      Ty jej nie masz, w głowie. Nie rozumiesz, nie znasz, nie ciekawisz, co sie z nia w środku dzieje. Obchodzi cię jedynie, ze "obowiązków" nie wykonuje i że racjonalne argumenty nie trafiają
      Ty potrzebujesz pomocy w tym, zeby z córką nawiązać kontakt, rozumiec jej swiat wewnetrzny.
    • helka.na.zakrecie Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:17
      Szukaj pomocy dla siebie lub terapii rodzinnej.
      • rijada Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:22
        Czemu dla mnie
        • lauren6 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 19:36
          Bo jesteś kijową matką, faworyzującą syna kosztem córki.
          • novembre Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:12
            Najlepiej walnąć komuś z grubej rury, mądrze, głupio, ale walnąć. Nie jest kijową matką, ma dwoje dzieci i obydwoje muszą być zaopiekowani, dla starszej szuka pomocy i odbija się od ścian, młodsze potrzebuje podstawowej opieki kiedy rodzice są w pracy. I okej, być może nie powinna tego od niej wymagać, ale może to jeszcze nie jest dla niej oczywiste, bo w normalnych warunkach to by było oczywiste, że starsza siostra odbiera brata ze szkoły i odgrzeje obiad w mikrofali. I szuka laska pomocy, pyta tutaj, pewnie w prawdziwym życiu też szuka, nikt jej nie potrafi pomóc ani sensownie doradzić, a ty jej walisz, że jest kijową matką. Zamilcz lepiej.
            • pade Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:13
              Codzienne zajmowanie się bratem to nie jest oczywistość.
            • klementyna156 Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:31
              No nie wiem. To jest już n-ty, taki sam niemal, wątek tej pani, a w każdym widać wyraźnie, jak olewa potrzeby córki i użala się nad tym, jaki to "ona ma problem" (ona-matka, znaczy). Ona, nie córka.
              Kobita kompletnie nie ogarnia, co się w domu dzieje - a będzie coraz gorzej. Tu potrzeba terapii rodzinnej na już. Przede wszystkim rodzicami należałoby potrząsnąć, bo nie zapewniają pomocy dziecku. Ona nie wierzy w terapię, psychiatra "nie pomógł', do ośrodka córki nie da.
              No to nie. Niech dojdzie do próby samobójczej/ ucieczki z domu czy czegoś podobnego, równie makabrycznego - może to nimi wstrząśnie. Bo zakładanie w kółko takich samych wątków i nieprzyjmowanie żadnych rad (a było sporo sensownych) to nie jest pomoc, ewidentnie nieszczęśliwemu, dziecku.
              • novembre Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 21:45
                Zgadzam się, natomiast to nie znaczy, że można jej pisać, że jest *ujową matką. Jest matką bezradną, która być może błądzi, być może nie dostaje pomocy tu, gdzie jej szuka, ale ostatnie, czego jej potrzeba, to gnojenie.
                O przyprowadzaniu brata czytam pierwszy raz. Poza tym skoro kolejny fachowiec mówi, że nic jej nie jest (ok, pewnie nie zagłębiając się bardziej niż trwa godzinne spotkanie), to rozumiem, że można stracić siły i cierpliwość do córki.
                Oraz nie mówcie mi, że odebranie brata ze szkoły (w normalnych warunkach, przy dopisującym zdrowiu) to jest jakieś kosmiczne wymaganie. To jest część współżycia w ramach rodziny na litość boską, a nie "urodziłaś to sobie prowadzaj". Oczywiście w sytuacji gdy młoda ma fobię / lęki / itp, to nie powinno wchodzić w grę, ale jak wyżej - lekarze nie widzą problemu.
                Natomiast za takie wyzwiska i epitety powinny lecieć bany.
                • kicifura Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 22:00
                  novembre napisała:

                  > Zgadzam się, natomiast to nie znaczy, że można jej pisać, że jest *ujową matką.
                  > Jest matką bezradną, która być może błądzi, być może nie dostaje pomocy tu, gd
                  > zie jej szuka, ale ostatnie, czego jej potrzeba, to gnojenie.
                  > O przyprowadzaniu brata czytam pierwszy raz. Poza tym skoro kolejny fachowiec m
                  > ówi, że nic jej nie jest (ok, pewnie nie zagłębiając się bardziej niż trwa godz
                  > inne spotkanie), to rozumiem, że można stracić siły i cierpliwość do córki.

                  Aha, czyli do dziecka w kryzysie psychicznym można stracić siły i cierpliwość, ale dorosłej kobiecie nie wolno napisać: ogarnij się bo masz dwoje dzieci za które to ty odpowiadasz? Straszne płatki śniegu z tych dzisiejszych rodziców..

                  • novembre Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 22:12
                    Ale dokładnie tak: wolno napisać matce: ogarnij się, bo masz dwoje dzieci, za które odpowiadasz, ale nie wolno pisać nic nie wnoszącego: jesteś *ujową, beznadziejną, głupią matką itp. Pierwsze to od biedy rada, drugie to dobijanie leżącego. Jak ktoś nie chce pomóc, niech nie przeszkadza, nie dobija. Siostrom, przyjaciółkom też byście tak mówiły prosto w oczy?
                    • kicifura Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 22:15
                      Nie napisałam że jest chujową matką, to po pierwsze.
                      Po drugie, dlaczego to rada "od biedy"? Swojej siostrze też byś nic nie powiedziała gdyby załamywała ręce bo leniwą córka z jakimiś stanami lękowymi nie chce iść po synka do szkoły i to przez nią synek musi głodować przed treningiem?
                      • novembre Re: Nie wiem gdzie szukać pomocy 19.01.23, 22:28
                        kicifura napisała:

                        > Nie napisałam że jest chujową matką, to po pierwsze.
                        > Po drugie, dlaczego to rada "od biedy"? Swojej siostrze też byś nic nie powiedz
                        > iała gdyby załamywała ręce bo leniwą córka z jakimiś stanami lękowymi nie chce
                        > iść po synka do szkoły i to przez nią synek musi głodować przed treningiem?

                        Nie Ty, przepraszam, ale wiele ematek wcześniej sobie nie żałuje i jeździ po autorce.
                        Oczywiście, że próbowałabym pomóc, ale "jesteś *ujową matką" to nie pomoc.