Dodaj do ulubionych

Fair nie fair (pracowo)

22.01.23, 19:37
Jak oceniacie taką sytuację. Koleżanka miała umowę o pracę na rok. Gdy w 10 miesiącu nikt z firmy nie zaczął z nią rozmowy co dalej sama wówczas uznała, że nie będą chcieli jej dać nowej umowy. I zaczęła intensywnie szukać nowej pracy. Odpowiadała na ogłoszenia, robiła zadania rekrutacyjne, chodziła na rozmowy. Pod koniec 11 miesiąca miała dwie oferty, wybrała bardziej jej odpowiadającą, podpisała umowę wchodzącą w życie 5 dni po /zakończeniu pracy w dotychczasowym miejscu (kończyła się jej umowa w środę, a nową miała od najbliższego poniedziałku). No i dosłownie dzień przed końcem umowy (we wtorek) została wezwana do szefa, który zaproponował jej nową umowę na tych samych warunkach (też na rok, z tą samą stawką). Ona podziękowała i odmówiła. Na co szef z wyrzutem jej powiedział, że skoro wiedziała, że nie będzie chciała dłużej tu pracować, to przynajmniej dwa miesiące wcześniej powinna iść do kadr i o tym fakcie poinformować, bo tego wymaga kultura osobista oraz profesjonalizm zawodowy. Koleżanka powiedziała, to ona oczekiwała na pierwszy krok i ma "świętą" zasadę, że sama oczekuje propozycji przedłużenia ./ nowych umów, a sama nigdy jako pierwsza z propozycją nie wychodzi. Rozstali się niby w zgodzie, ale z poczuciem, że nie jest fajnie, że to druga strona zawiniła. I teraz pytanie do ematki. Która strona postąpiła bardziej lub mniej fair? A może w ogóle nie ma tematu?
Obserwuj wątek
    • demodee Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:41
      Jeśli to była umowa na czas określony, to okres wypowiedzenia nie obowiązuje i praca kończy się zgodnie z datą umowy.

      Skoro nikt z pracownicą nie rozmawia o przedłużeniu umowy, to znaczy, ze umowa nie będzie przedłużona i normalny człowiek szuka innej pracy. I znajduje.
      • mojave Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:31
        demodee napisała:

        > Jeśli to była umowa na czas określony, to okres wypowiedzenia nie obowiązuje i
        > praca kończy się zgodnie z datą umowy.
        >
        > Skoro nikt z pracownicą nie rozmawia o przedłużeniu umowy, to znaczy, ze umowa
        > nie będzie przedłużona i normalny człowiek szuka innej pracy. I znajduje.


        Oczywiście, ze przy umowach na czas określony wypowiedzenie obowiązuje i jest to jasno ustalone w KP
        • profes79 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:36
          Skrót myślowy - chodzi zapewne o to, że nie trzeba żadnych komunikatów, żeby umowa się skończyłą z jej terminem
        • demodee Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 09:57
          > Oczywiście, ze przy umowach na czas określony wypowiedzenie obowiązuje i jest to jasno ustalone w KP

          Masz oczywiście rację, mojave.

          poradnikprzedsiebiorcy.pl/-wypowiedzenie-umowy-o-prace-na-czas-okreslony
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 13:37
            Obowiązuje, ale wtedy, gdy chcesz wypowiedzieć umowę wcześniej.
      • shmu Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:38
        Normalny człowiek rozmawia, a ,,święta" zasada mnie rozbawiła.
        • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:53
          Normalność by zadziałała musi być dwustronna.
    • yannefer Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:44
      Przycupne i chętnie poczytam opinie innych, mam podobna sytuacje.
      • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:11
        Jak niżej - wiem, że nie zostanę - info miesiąc wcześniej.
        Miesiąc przed nie wiem co dalej-pytam i jak pada niejasna odpowiedź to szukam.

        * Powyższe nie dotyczy tego co kiedyś przerobiłam. Przypadkowo dowiedziałam się, że szukają na moje miejsce, a żadnej rozmowy, że jest źle i trzeba poprawić nie było. Wiem, że na moje bo pytałam i padła bardzo niejasna odpowiedź, z której jednakowoż jasno (i z jakby braku funduszy na kolejnego pracownika) wynikało co i jak. Wtedy bez drążenia tematu szukałam i znalazłam.
    • volta2 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:44
      wg mnie to pracodawca powinien wysłać sygnał pierwszy, zarówno gdy chodzi o przedłużenie jak i nieprzedłużenie umowy.
      inna sprawa, żeby przez rok nie nawiązać kontaktu na tyle, by spytać "tak przypadkiem"?

      ja miałam pierwszą umowę na zastępstwo, kończyła się w określonej dacie i przyszła kadrówka i powiedziała, kochana jak chcesz u nas zostać to pisz podanie. to napisałam i czekałam na odpwiedź. gdyby nikt mi nic nie powiedział, to dzień przed pewnie bym poszła sama, ale niewykluczone, że nie. i pretensje bym mogła mieć tylko do leniwej kadrówki/lub szefa.
      • misiamama Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:40
        myślę , że kadrowa przyszła, ponieważ szef był zdecydowany że chce żebyś została, ale nie chciał Ci składać propozycji, żebyś nie wyskoczyła z negocjowaniem lepszych warunków. To właśnie jest przykład sytuacji, w której strona zdecydowana, podejmuje działania (jak widać, mogą być one dość zawoalowane) w kierunku ustalenia zamiarów drugiej strony.
    • samanta1010 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:45
      oczywiście pracodawca jak chciał przedłużyć umowę to powinien poinformować najlepiej 3mies przed.
      dziwne troche, że koleżanka nie zapytała czy umowa bedzie przedłużona. ale to pracodawca powinien dbać o komunikacje.
    • evening.vibes Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:47
      Szaf twierdzi, że ona powinna poinformować minimum dwa miesiące przed a on może ostatniego dnia? Kretyn.
      • alpepe Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:52
        Zgadzam się z araceli.
      • auksencja15 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:10
        Tak samo uwazam
      • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:15
        I kretynów jest więcej. Co Ty na to, że nam przypadek kiedy pracownik otrzymał odpowiedź 2 godziny przed końcem pracy? W dodatku negatywną (sic!)
        • evening.vibes Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:33
          vivi86 napisał(a):
          > Co Ty na to, że nam przypadek kiedy pracownik otrzymał
          > odpowiedź 2 godziny przed końcem pracy? W dodatku negatywną (sic!)

          Przed? Znam przypadek kiedy pracownik (fakt - na B2B) dowiedział się po przyjściu do pracy pierwszego dnia po końcu umowy. Do tego zalogował się do systemu pracodawcy a ten zaczął mu grozić policją 🤣
          • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:36
            Wygrałaś 😅 inna sprawa, że jakby to był etat można by się spierać czy w tej chwili nie przedłużył by się na czas nieokreślony 😏
      • mgla_jedwabna Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:56
        Nic dodać, nic ująć. Koleżanka widać nie była w takiej desperacji, by stawiać się na pozycji petenta i dopytywać, czy jej łaskawie przedłużą i na jakich warunkach.
      • eliksir_czarodziejski Re: Fair nie fair (pracowo) 24.01.23, 05:07
        Dokładnie, kretyn i to jeszcze bezczelny.
    • dreg13 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:48
      Pracodawca zawinił. Słyszałam o co najmniej kilku takich sytuacjach i uważam, ze to jest gigantyczna żenada ze strony pracodawcy.
      • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:48
        Dokładnie. 1990 r. już minął.
    • kachaa17 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:52
      Jak ktoś chce sobie zapewnić pracownika to powinien się postarać, tak myślę jakoś z miesiąc przed porozmawiać. Z drugiej strony jak pracownikowi zależy to tez powinien zapytać. Jakiś taki dziwny brak komunikacji.
      • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:25
        Kretyn chce info 2 miesiące przed, a sam czeka radośnie do ostatniego dnia? A może jakby zapytała to też by czekał do ostatniego dnia? Znam taką sytuację, w dodatku zwieńczoną odpowiedzią negatywna Janusza. A osobiście przerobiłam szukanie za moimi plecami na moje miejsce (przypadkiem sprawa się rypła 2l3 miesiące przed końcem umowy).
        • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:03
          3 miesiące
      • lauren6 Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 09:20
        > Z drugiej strony jak pracownikowi zależy to tez powinien zapytać

        Zapytałabym tylko i wyłącznie w jednym przypadku: gdybym na kolejnej umowie oczekiwała wyższej stawki i dałabym czas pracodawcy na przemyślenie tej propozycji.

        W innych przypadkach potraktowałabym koniec umowy, bez kontaktu ze strony pracodawcy, jako sygnał że mam szukać nowej pracy.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:52
      Jakiś absurd. Ona „powinna” poinformować o swoich planach dwa miesiące przed, ale jego to już nie obowiązuje?

      Koleżanka zachowała się poprawnie i bardzo przytomnie. Szef może się czegoś nauczy i na przyszłość nie będzie czekał do ostatniej chwili, nie dając pracownikowi szansy na negocjacje.
    • niemcyy Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:54
      Koleżanka (wink) postąpiłaby nie fair, gdyby po podpisaniu umowy w nowym miejscu w starym poszła na fikcyjne zwolnienie chorobowe, żeby odpocząć. Wyrzuty szefa bezpodstawne, ona niepotrzebnie mu tłumaczyła swoją świętą zasadę. Jak chciał mieć pracownika to powinien zadbać we właściwym czasie, żeby sobie znaleźć kogoś na jej miejsce albo właśnie jej- z własnej inicjatywy- zaproponować przedłużenie czy tam następną umowę.
      Jeśli babeczka nie miała zamiaru zostać w tej firmie to szef chyba nie oczekiwał, że przyjdzie z wyprzedzeniem mu o tym powiedzieć z dobrego serca, skoro sam po roku dopiero w ostatniej chwili miał "świetną" ofertę nawet bez cienia wyrównania inflacyjnego.
    • eriu Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 19:54
      Szef idiota.

      Natomiast koleżanka powinna podpytać delikatnie żeby pokazać w firmie, że nie jest świadoma jak wyglada jej sytuacja skoro nikt z nią nie rozmawia. Można mieć szefa idiotę, ale warto o siebie też dbać i po prostu można było podpytywać. Byłoby lepsze wrażenie a ona spokojniejsza. Bo tak szczerze to oboje źle wypadli, że żadne nie zrobiło kroku w stronę drugiej osoby. Weź współpracuj z taką osobą, która nigdy nie da znać, bo uważa że to ma wyjść od drugiej strony. Koszmar.
      • magda.z.bagien Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:30
        Czemu ona miałaby źle wypaść? Umowa terminowa nie wymaga wypowiedzenia, jeśli nie jest rozwiązana przed czasem. To szef obudził się z ręką w nocniku i próbuje zwalić winę na kogoś.
        Jakby ta dotychczasowa praca była taka świetna, to koleżanka zapewne wykazałaby więcej inicjatywy. Widocznie jednak nie było tak pięknie, co potwierdza nowa oferta szefa.
        Poza tym, kto chce na dłuższą metę pracować na umowę terminową przedłużaną co jakiś czas? To jest bardzo wygodne z punktu widzenia pracodawcy i tyle.
        • yannefer Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:51
          Dokladnie, umowa wygasa i tyle.
      • jednoraz0w0 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 22:28
        Tylko ze w ramach delikatnego podpytania niekoniecznie usłyszy prawdę. Może być na przykład tak, ze nie zamierzają jej przedłużyć ale nie chcą, żeby ona intymna wiedziała bo mogłaby zacząć w związku z tym olewać pracę bo wie ze nic tam później.
        • niemcyy Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 22:36
          Oczywiście, liczą się twarde fakty, a nie dawanie znać. Gdyby chcieli ją zatrzymać to nic nie stało na przeszkodzie, żeby dać jej nową umowę np. 2 m-ce przed wygaśnięciem poprzedniej. Koleżanka o siebie zadbała.
      • lauren6 Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 09:16
        Przy umowie na czas określony dziewczyna miała pełne prawo szukać nowej pracy, którą zacznie po zakończeniu obecnej umowy. To w interesie pracodawcy leży zapewnienie ciągłości etatu. Mógł z nią od razu podpisać umowę na czas nieokreślony lub 2 miesiące przed zakończeniem jej umowy pogadać o przedłużeniu.

        Bawią mnie tacy Janusze biznesu, którzy stają na uszach, żeby tylko nie dać pracownikowi umowy na czas nieokreślony, a potem są wielce zdziwieni, że śmieciowość tymczasowej umowy działa w dwie strony.
        • droch Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 09:37
          Przy umowie na czas określony dziewczyna miała pełne prawo szukać nowej pracy, którą zacznie po zakończeniu obecnej umowy.

          Ba, w przypadku umowy na czas nieokreślony pracownik ma pełne prawo szukać nowej pracy już od pierwszego dnia (co polecił mi onegdaj bardzo doświadczony kolega i, zgadzam się, to całkiem niegłupia rada). Szef chyba dał się zahibernować w 1992 i dopiero co go odmrozili?
          • lauren6 Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 13:07
            Może szukać nowej pracy, ale wtedy obowiązuje go okres wypowiedzenia. Tutaj mamy pretensje głównie o to, że pracodawca został z dnia na dzień bez pracownika.
            • droch Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 14:32
              Z opisu wynika, że został bez pracownika, bo nie miał ochoty w odpowiednim czasie rozmawiać o nowej umowie. Niezależnie od formy zatrudnienia, kiedyś niektórzy pracodawcy odmowę traktowali wręcz jako osobistą obrazę. Widzę, że niektórym zostało do dziś.
              • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 14:35
                No na mnie przełożony strzelił focha 😅 jak na każdego kto składał wypowiedzenie smile
            • z_lasu Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 17:04
              Ale pracodawca widział doskonale kiedy kończy się umowa i skoro jej nie przedłużył, to nie powinien być zaskoczony, że dokładnie w dniu x został bez pracownika.
            • jednoraz0w0 Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 17:47
              lauren6 napisała:

              > Może szukać nowej pracy, ale wtedy obowiązuje go okres wypowiedzenia.

              Gdyby postanowił,odejść przed końcem umowy, a tu się umowa skończyła, więc jaki okres wypowiedzenia?


              > Tutaj mam
              > y pretensje głównie o to, że pracodawca został z dnia na dzień bez pracownika.

              No szkoda. Było pomyśleć o tym, ze pracownikowi się umowa kończy, wcześniej.
            • panna.nasturcja Re: Fair nie fair (pracowo) 24.01.23, 18:37
              A ktoś mu bronił wcześniej zadbać o to by mieć pracownika?
              Dziewczyna miała umowę na czas określony, zadbała o to by nie być bez pracy.
      • panna.nasturcja Re: Fair nie fair (pracowo) 24.01.23, 18:35
        Koleżanka o siebie zadbała.
        Ona zrobiła krok, który ją interesował.
    • felis.viridis Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:00
      Oceniam, że koleżanka miała rację a szef prawdopodobnie szukał kogoś innego i po prostu nie znalazł, dlatego chciał podpisać umowę w ostatniej chwili. Ale jeżeli takie rozwiązanie wybrał, to powinien był się liczyć, że także koleżanka będzie szukała innej/lepszej pracy i że ją znajdzie.
      • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:39
        A to jest możliwe. Moja sytuacja (szukali za plecami na moje miejsce, przypadkowo się dowiedziałam 3 miesiące przed końcem umowy) skończyła się tak, że zaproponowali mi przedłużenie 2 tygodnie przed końcem umowy. Tyle, że miesiąc wcześniej wygrałam rekrutację gdzie indziej suspicious

        Bo i ciężka było czekać jak zapytani wprost kręcili jak .....w betoniarce. A kilka dni wcześniej słyszałam, że kolejnej osoby nie będzie bo kasy nie ma.
      • eliszka25 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:12
        A to bardzo prawdopodobne.
    • kasiaabing Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:04
      A przestań. Jakby on nie chciał jej przedłużył to pewnie by sam zwklekał.
      Mam niesmak bo u mnie w pracy szef załatwił tak 3 osoby. Przed końcem umowy te osoby napisały podania, szef powiedział, że ok, dał nadzieję, że będzie dobrze.
      W dzień kiedy kończyła się umowa nawet nie miał odwagi się z nimi spotkać i wysłał dyrektorkę żeby przekazała, że nie przedłuży im umów. Żenada na maxa.
      • eriu Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:07
        Bo najlepiej od razu prosić o tę umowę. Jak nie chce dać nowej to jednak dziwne.
    • nunia01 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:05
      Koleżanka zachiwala się racjonalnie. Pracodawca jak buc. Jak chciał mieć pracownika To powinien to zakomunikować. Umowy na czas określony tak mają że się kończą i obie strony o tym wiedzą. Każda strona ma obowiązek dbać o swój interes. Koleżanka zadbała. Pracodawcy chciał pracownicą pomiatać.
    • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:06
      Pracodawca sam strzelił sobie w stopę skoro był zainteresowany. Na miejscu koleżanki wiedząc, że nie miesiąc wcześniej bym powiedziała. Jeżeli chciała bym wiedzieć na czym stoję to miesiąc wcześniej bym zapytała. Jeżeli odpowiedź szefa była by niejasna to bym szukała.
    • daszka_staszka Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:15
      W każdej dotychczasowej pracy, na jakieś 3 tygodnie, przed końcem próbnej umowy dostawałam propozycję przedłużenia zatrudnienia na konkretnych warunkach. Jak się tylko dogadaliśmy to od razu szła za tym umowa do podpisu. Szef dał ciała i tyle.
    • profes79 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:28
      Generalnie szef dał ciała; koleżanka jednak jakby po tych 10 miesiącach zapytała co i jak to też by jej korona z głowy nie spadła. Niemniej jednak zasada jest prosta - pyta strona, której zależy.
      • jednoraz0w0 Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 14:29
        Korona by jej z głowy nie spadła, ale gwarancji, ze usłyszałaby prawdę, nie miałaby żadnej.
    • kaktusowepole Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:41
      Gratulacje dla koleżanki tak powinien się zachować pracownik.
      Szef czekał sprytnie do końca żeby uniknąć rozmowy o podwyżce bo takowej propozycji nie miał.
      Nie ma nowych warunków i nie ma pracownika.
    • kanna Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:43
      Typowy brak komunikacji - szef powinien powiedzieć o planach, z drugiej strony - koleżanka też powinna zapytać, jak mają wobec niej dalsze plany.
      A tutaj obydwoje założyli, że druga storna "coś" i wyszło, jak wyszło.
      • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:58
        Może to oduczy Janusza trzymania ludzi na fajer e do ostatniej chwili. Bo na podstawie znanego mi przypadku (odpowiedź na podanie o przedłużenie 2 h przed końcem pracy - negatywna) jakoś nie mam 100% pewności czy jakby zapytała - to czy było by inaczej.
      • iwoniaw Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 09:22
        kanna napisała:

        > Typowy brak komunikacji - szef powinien powiedzieć o planach, z drugiej strony
        > - koleżanka też powinna zapytać, jak mają wobec niej dalsze plany.
        > A tutaj obydwoje założyli, że druga storna "coś" i wyszło, jak wyszło.
        >

        A dlaczego niby koleżanka POWINNA zapytać? Ona miała umowę do dnia x i to dla szefa powinno być jasne, że po tym czasie nie tylko on nie ma żadnych zobowiązań wobec niej, ale i pracownica wobec niego. Mogła sobie nagrać inną pracę (co zrobiła), mogła zrobic sobie przerwę od zateudnienia w cwlu dowolnym, różne rzeczy mogła. Powinności zawodowe jej sie wraz z umowa konczyĺy. Gdyby to była praca marzeń, to zapewne by pytała, no ale cóż.
        Normalni ludzie chcąc zatrzymac pracownika, sami mu proponują kolejną umowę - jeśli im natomiast wszystko jedno, czy ktoś zostanie, bo łatwo go zastąpić, jest średnim pracownikiem i woleliby lepszego, są przekonani, że on nigdzie nie pójdzie, tylko będzie zabiegal o kolejną umowę, może nawet na gorszych warunkach czy cokolwiek innego sobie wyobrażają - no to cóż, może tak będzie, moze nie, powinni brać na klatę, że jednak nie.
    • yannefer Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 20:50
      Różne znam zagrywki pracodawców, historie w rodzinie i po znajomych:

      1. Nie informowanie pracownika, glowa w piasek potem podpisywanie umowy na podobnych warunkach (pracownik cieszy się, że prace ma, nie negocjuje podwyzki).

      2. Bezpośredni przełożony odpowiednio wcześniej daje feedback, że dobrze mu się z pracownikiem współpracuje ale z podpisaniem umowy firma zwleka do ostatniego dnia ms, a godzinę przed zakończeniem pracy kadrowa infomuje, że jednak nie będzie umowy podpisanej. Bezpośredni przełożony autentycznie zdziwiony, próbuje coś zdziałać ale niestety nic z tego.

      3. Podpisanie umowy z pracownikiem, po 3 ms okresie próbnym na okres 33 ms, zapewnieniu a dobrej współpracy i zadowoleniu. Po 2 ms wraca pracownica z macierzyńskiego (a owy pracownik ni3 mial umowy zastepstwo), pracodawca wynajduje błąd pracownika, zwalnia go, Pani z macierzyńskiego wraca i dalej jest 1 etat.

      Moim skromnym zdaniem, warto walczyć o siebie samemu. Jeśli się pracuje w Januszexie to trzeba się zwijać.
      • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:01
        Ad 2 - czy li dobry feedback, a potem kadrowa mówi, że nie, a ten, od którego był dobry feedback zdziwiony, że umowy nie będzie?

        Cóż nie powiem, że mnie to dziwi.
        • yannefer Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:07
          Dokladnie tak. Widać osoby decyzyjne miały inne poglądy/inny plan na wakat/jakieś oszczędności jak to w januszexie bywa. To nie było żadne duże korpo, zwykła Polska spółka dziejąca lokalnie z zatrudnieniem Ok 100 osob
        • mgla_jedwabna Re: Fair nie fair (pracowo) 23.01.23, 09:47
          Typowe dla januszexu - karbowy z wyrobnika zadowolony, ale sam jest poddanym dziedzica i ten nie uprzedza go nawet, że ma zamiar wyrobnika pogonić.
    • pyza-wedrowniczka Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:13
      Szef powinien był powiedzieć, skoro nie powiedział, że chce zatrzymać pracownicę, to nie może mieć do niej pretensji. Ale ja się dziwię koleżance, że nie poszła i nie zapytała z wyprzedzeniem. Ja bym tak zrobiła, bo różnie bywa...
      • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:35
        To jak już pisałam nie zawsze cokolwiek w tym temacie daje.
    • yannefer Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:14
      I jeszcze mój przypadek. Poszłam do pracy, najpierw mial być 3 ms okres wypowiedzenia potem umowa na czas nieokreślony. Przed końcem pierwszej umowy szefowa powiedziała, że jednak umowa będzie na rok bez podwyżki. Nie spodobało ni się, wystartowałam w kilku rekrutacjach, ale zbliżał się koniec ms I nikt nie dał feedbacku wiec podpisałam ta umowę 30.09 (piatek)a 04.10 dostalam pozytywne info z rekrutacji, że mnie biorą i od razu list intencyjny. Oczywiście złożyłam zaraz wypowiedzenie, ależ było zdziwienie. Z tego co wiem, do dziś niekogo nie znaleźli.
      • yannefer Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:18
        Pomyłka- najpierw umowa na 3 ms, potem na czas nieokreślony
    • leni6 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:15
      Gorzej oczywiście zachował się szef, aczkolwiek jakby koleżance zależało na tej pracy to sama by zapytała po prostu, nie trzymała się jakiś dziwnych "świętych zasad". Ja miałam kiedyś podobną sytuację, miałam umowę na 7 miesięcy z zaplanowanym urlopem na ostatnie dwa tygodnie trwania umowy. Nikt nic nie mówił o przedłużeniu, ostatniego dnia przed urlopem poszłam do bezpośredniego przełożonego z pytaniem czy mam wracać po urlopie (byłam przekonana że tak, bo byłam bardzo docenianym pracownikiem), zrobiło się trochę zamieszania, mój szef i jego przełożony wzajemnie obwiniali o zawalenie tego, mnie przeproszono i zapewniono że po urlopie będzie czekała na mnie umowa, dostałam też podwyżkę, o która nie prosiłam.
    • kaki11 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:17
      Kiedyś z premedytacją zachowałam się podobnie - pracowałam wtedy na prostym stanowisku w firmie z fatalną atmosferą i brakiem szacunku do pracowników. Ja akurat wiedziałam, czy też przypuszczałam z dużym prawdopodobieństwem, że dostanę kolejną umowę, ale że firma nie miała w swojej polityce rozmowy z pracownikami na temat ich przyszłości kiedy kończyła im się umowa, ja też uznałam, ze skoro oni mają mnie gdzieś ja mam gdzieś ich. Zaczęłam szukać pracy, a gdy kierownik w przed dzień kończenia się mojej umowy poprosił mnie do siebie na podpisanie nowej, powiedziałam, ze tego nie zrobię, bo rezygnuję. Też oczywiście usłyszałam, jak to nieuczciwe z mojej strony, odpowiedziałam, że podobnie nieuczciwe jest to z ich strony, plus winna jest temu cała masa ich zachowań wobec pracowników.
      I dziś dalej uważam, że tak to właśnie wygląda, i to pracodawca jeśli chce zatrzymać pracownika powinien podejść i pogadać z nim trochę wcześniej. Taka zasada panuje też w obecnej firmie - rozmowa z pracownikiem na około miesiąc przed końcem umowy, niezależnie czy chce czy nie chce się jej przedłużyć. Zresztą to była moje propozycja na którą szef się zgodził bo to jest zwyczajnie uczciwe i daje obu szansę na działanie gdyby ta druga strona miała inne plany niż nam się wydawało. A jak firma zachowuje się fair wobec pracownika to i bardziej prawdopodobne, że pracownik zachowa się fair wobec niej.
      • alpepe Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:40
        Niby tak z tą rozmową miesiąc przed, ale wtedy pracownik następnego dnia wysyła sms, że ma L4 i przez miesiąc się nie pokazuje w firmie.
        • vivi86 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:55
          Nie znam takiej sytuacji. Natomiast jak pracodawcy nie są uczciwi to nie h nie oczekują uczciwości od innych. To działa w obie strony.
        • kaki11 Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 22:05
          Szczerze? zdarzyło się to przez te kilka lat może 2-3 razy kiedy ja o tym wiem (pomijam okres macierzyńskiego, bo wtedy ni jak tego nie śledziłam). Chyba zasada, że jak firma jest ok to ja też jestem ok jednak działa. Zwykle pracownicy przychodzą normalnie, ustalają jeśli chcą termin wybrania urlopu i żegnają się ostatniego dnia pobytu. Nie rzadko przynosząc coś słodkiego. A poza tym, w większości firm zdarza się, że pracownicy biorą zwolnienia l4, i zwykle są opracowane jakieś sposoby aby sobie z tym brakiem poradzić.
    • z_lasu Re: Fair nie fair (pracowo) 22.01.23, 21:23
      Dla mnie to oczywiste, że jeżeli pracodawcy zależy na pracowniku to powinien wyjść z propozycją przedłużenia umowy co najmniej miesiąc wcześniej. Jeżeli tego nie robi, to jest to jednoznaczny komunikat, że nie zamierza umowy przedłużać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka