I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś.

09.11.04, 21:02
Było o tęsknocie za PRL-em.Za komuną.Nie będę sie rozdrabniała za czym jestem
bo nie w tym rzecz.
Była parka, małżeństwo -oboje po 30 lat.

Biedni bez pracy.

Bez pracy...Jak zapytano o wykształcenie- oboje podstawowe. Czemu mnie nie
dziwi stwierdzenie "kto ma szkołę ten ma lżej"? Gdybym była po podstawówce w
obecnych czasach nie ośmielałabym nawet oczekiwać pracy sprzątaczki ani nawet
ciecia w budce.

Biedni- z 4 dzieci. Czemu znowu mnie to nie dziwi. I wcale się nie zdziwię
gdy zaraz będą mieli następne.

Nie ma to jak siedzieć na dupie, robić dzieci, czekać aż ktoś da, i nie
raczyć nawet zawodówki skończyć. Łatwo obliczyć że jak skończył się PRL mieli
po 15 lat.Byla wtedy już szansa na zawodówkę, jakieś kursy -cokolwiek.
Jakos nie chce mi sie wierzyć - a ludzie Ci zachwalali że w PRL mielu lepiej-
że gdyby dalej była komuna oni byliby wykształceni i bogatsi.
Myślę że system jest tu bez znaczenia, tak samo teraz czy 15 lat temu
siedzieliby pod kołdrą i nie myśleliby o żadnej nauce...A potem "dajcie
pracę"!
    • nelka25 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:07
      idź lepiej do solarium---tam twoje miejsce.A patologia to jestes ty i twoje
      posty.
      • mama_ewa25 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:12
        Czy to wszystko co masz do powiedzenia mądrego na dziś ? Zabłysnęłaś cholera
        jak nikt nigdy tutaj. Nie ma to jak porządna dyskusja na temat.

        Mimo wszystko pozdrawiam!
      • mayessa Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:13
        Nie nazwałabym tego patologią. Mam jednak mieszane uczucia co do tej sprawy. Z
        jednej strony myślę, że przecież kiedyś mieli jakąś możliwość zainwestowania w
        siebie, w swoje wykształcenie itp. Z drugiej jednak strony myślę, że ludzie,
        szczególnie w PGR byli w jakiś sposób zwolnieni z podejmowania jakichkolwiek
        starań, państwo im zapewniało wszystko.Zauważyłyście pewnie co powiedziała ta
        dziewczyna: "Wtedy mogłabym mieć wykształcenie podstawowe a pracę i tak bym
        miała".
        • mama_ewa25 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:17
          Tak ale żyjemy w nowych czasach od 15 lat, mieli okazję się przyzwyczaić,
          nauczyć, wyczuć zmiany. A jak nie stać ich, nie ma pracy to chociaż tych dzieci
          nie robić.
    • sakada Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:12
      "Nie ma to jak siedzieć na dupie, robić dzieci, czekać aż ktoś da, i nie
      > raczyć nawet zawodówki skończyć"
      "Myślę że system jest tu bez znaczenia, tak samo teraz czy 15 lat temu
      > siedzieliby pod kołdrą i nie myśleliby o żadnej nauce...A potem "dajcie
      > pracę"!


      Wiesz... Kiedy ja skończyłam szkołę podstawową miałam bardzo mało lat. I moja
      mama zapewniła mi dalszą edukację. Ale znam osoby, które miały nakazane po
      podstawówce iść do pracy - bo pomogą rodzinie finansowo. I co powiesz o nich?
      Myślisz, że te osoby same sobie ten los "zgotowały"? Nie dajesz im prawa do
      pracy i godnego życia? Dlaczego? A gdybyś urodziła się na wsi, gdzie Twoja mama
      i tata uznawaliby małżeństwo za szczyt Twoich możliwości i ambicji? Odpowiedz.
      Tak łatwo jest ferować wyroki jak się ma i miało zawsze pomoc od rodziców.
      Wyobraź sobie nagle że nikt Cię do żadnej szkoły nie ma ochoty wysyłać - chcesz
      żyć/jeść? To pracuj, pracuj!
      Fajnie nie?


      Sakada
      Oskar Mój-Mały-W-Przyszłości-Wielki-Człowiek
      Jak to jest być Ozzym Osbournem? - "Nie tak źle. W końcu zawsze mogłem zostać
      Stingiem..."
      • mama_ewa25 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:16
        Nie wierzę, po prostu nie wierzę w sytuację że nikt nigdy tym ludziom nie
        powiedział! Kij w rodziców- może i nie mieli zamiaru edukowac potomstwa, tylko
        z tego co wiem to w takich rodzinach typu "jak najszybciej do pracy, a nie
        jakieś fanaberie z nauką" wysyła sie chociaz DO ZAWODÓWKI.
        Poza tym napewno mieli znajomych, otaczali się jakimiś ludźmi, nie wierzę że są
        ślepi i głusi. Na glupich też mi nie wyglądali.
        • sakada Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:23
          Znam wyobraź sobie takie rodziny. Dzieci uczą się tylko tyle ile muszą. A
          znajomi? Kobieto! Na wsiach (do tej pory) wszyscy żyją podobnie. Taka jest
          tendencja - tylko nieliczni się wyłamują. Oni naprawdę nie mają wyboru. Ty
          zostałaś wychowana tak - oni inaczej. Postępują tak jak im wpojono. Smutne jest
          to, że tak łatwo skreślasz/osądzasz/krytykujesz ludzi, o których życiu nie masz
          najmniejszego pojecia.
          • mama_ewa25 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:28
            Sakada nie skreślam ich, to nie tak.
            Nie potrafię po prostu zrozumieć ich oczekiwań w stosunku do ich możliwości.
            U mnie w pracy nawet panie sprzątające maja średnie wykształcenie!
            Z podstawowym nikt ich nie zatrudni,smutna prawda ale prawda i nie wierzę że
            nikt im nie powiedzial.
            • joanko Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 07:41
              Super! Średnie wykształcenie jest rzeczywiście do sprzątania potrzebne.
          • dzindzinka Re: Sakala 10.11.04, 14:17
            Znamy chyba różne wsie. Pochodzę ze wsi, mam wyższe wykształcenie, rodzeństwo
            również. Moje liczne kuzynki rozsiane po różneych wsiach, w tym
            popegieerowskich też są po studiach, dwie nawet mają tytuł doktora. Z mojej
            podstawówki wiele osób skończyło studia, nikt nie poprzestał na podstawówce.
            • ciociacesia Re: Sakala 11.11.04, 18:02
              > Znamy chyba różne wsie. Pochodzę ze wsi, mam wyższe wykształcenie, rodzeństwo
              > również. Moje liczne kuzynki rozsiane po różneych wsiach, w tym
              > popegieerowskich też są po studiach, dwie nawet mają tytuł doktora. Z mojej
              > podstawówki wiele osób skończyło studia, nikt nie poprzestał na podstawówce

              na to wygląda. ja akurat znam obie te wsie... ja studiuje, moje rodzeństwo tez,
              podobnie jak pare moich znajomych z podtawówki. pare innych zadowoliło sie
              zawodówką, a dla kilku edukacja zakończyla sie na podstawówce, obecnie mąż i
              pierwsze dzieci... mam pgr pod bokiem i nieciekawie to wygląda. wiekszosc ludzi
              mysli tam raczej "praktycznie" i nie widzi sensu w dalszej abstarkcyjnej
              edukacji - owszem zawodówka, jeszcze jakos przejdzie, ale po co dziewczynie
              zawodówka?
          • maja45 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 11.11.04, 18:45
            Wiesz Sakado, ja pochodzę ze wsi i zaden z moich rówiesnikow nie zakończył
            edukacji na podstawówce. Wszyscy uczyli się dalej ,prawie wszyscy skonczyli
            szkoły srednie , niektórzy nawet studia. Zawodowke skonczyły dwie osoby, które
            były troche opoznione w rozwoju. Nie generalizuj więc , że na wsiach
            wykształcenie to jakis luksus, dostępny dla wybranych.Ja akurat zgadzam sie
            Mamą Ewą-jak ktos chce, to będzie sie uczył, bo nawet pracując można uczyc się
            wieczorowo. Wszystko zalezy od ambicji i potrzeb człowieka. Jesli potrzebą tych
            ludzi jest czekać aż ktoś da im pracę , a w międzyczasie klepać dziecaki,na
            które łozy opieka społeczna, czyli pośrednio wszyscy uczciwie i cięzko
            pracujący, to ja mówię nie.Również uważam, że PRL zepsuł tych ludzi i w pewien
            sposób są patologią.
            Pozdrawiam.
            Marta
        • iwles Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:54

          mama_ewa25 napisała:

          > Nie wierzę, po prostu nie wierzę w sytuację że nikt nigdy tym ludziom nie
          > powiedział! Kij w rodziców- może i nie mieli zamiaru edukowac potomstwa,
          tylko
          > z tego co wiem to w takich rodzinach typu "jak najszybciej do pracy, a nie
          > jakieś fanaberie z nauką" wysyła sie chociaz DO ZAWODÓWKI.
          > Poza tym napewno mieli znajomych, otaczali się jakimiś ludźmi, nie wierzę że
          są ślepi i głusi. Na glupich też mi nie wyglądali.

          W Polsce jest 20% bezrobocie. Wykształcenie, nawet wyższe nie gwarantuje pracy.
          A te 20% to nie liczby ale LUDZIE, matki, ojcowie ....

          Bardzo szybko przeszliśmy od pseudosocjalizmu do pseudokapitalizmu, tylko
          zapomniano w tym wszystkim o człowieku ....
    • mama_ewa25 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:20
      Chcialam tylko napisać czemu ludzie po podstawówce oczekują super pracy i
      kokosów z niej i czemu ludzie nie mający szans i prespektyw na życie płodzą
      kolejne dzieci? To wszystko z głupoty.Za taką głupotę nie można obarczać winą
      ich rodziców.
      • joasiiik25 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:33
        Powiem tak: moi rodzice obydwoje pochodza ze wsi zaraz po slubie poszli
        mieszkac do miasta. Mimo tego ich rodzice duzy nacisk kladli na wyksztalcenie i
        teraz moi rodzice robia tak samo. Skutek : ja z siostra mamy skonczone studia
        brat jeszcze studiuje. mlodsze rodzenstwo jest na etapie szkoly podstawowej
        (brat gimnazjum siostra 5kl podstawowki) i wierze,ze oni tez ukoncza dobre
        kierunki studiow. Rodzice nie wybierali nam ani szkoly sredniej ani kierunkow
        studiow, najwyzej doradzali i motywowali. Ojcie ma wyzsze wyksztalcenie mimo iz
        pracuje na PKP jest dumny z nas.

        Ewa25 ma racje(mimo iz nie do konca) ze nie mozna obarczac wina rodzicow,ale
        czasami wystarczy mala zacheta, jakas podpowiedz jak zyc dalej.
        Kazdy jest kowalem swojego losu i zyje wedlug swoich indywidualnych wartosci.
        • sakada Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:38
          "Kazdy jest kowalem swojego losu i zyje wedlug swoich indywidualnych wartosci."

          Fajny slogan. Szkoda tylko, że niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.
          • joasiiik25 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:46
            sakada jak niewiele?
            uwazam ze wiele, potrzeba tylko troche dobrych checi, poukladania w glowie,
            usmiechu losu i ciezkiej mozolnej "pracy"a gwarantuje ze bedzie sie zyc wedlug
            tego "sloganu"i to w nasze rzeczywistosci.
            • joasiiik25 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:47
              slowo "praca"- nie chodzi mi tylko o prace zarobkowa, ale o prace nad samym
              soba.
              • sakada Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 21:59
                Oj Joasiu! Jakże by miło i cudownie żyło się na tym świecie gdybyś miała rację.

                PS: Lepiej moja droga doradź mi w moim wątku o pomocy. To naprawdę ważne
                kwestie nie insynuacje bez pokrycia.

                Pozdrowionka.
                • joasiiik25 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 22:00
                  podaj linksmile
    • anek.anek Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 09.11.04, 23:37
      nie oglądałam, ale wybacz, co 30 letni ludzie tak naprawdę mogą wiedzieć o PRL?
      Bo dla mnie nie było problemu, że nie mam czekolady, czy pomarańczy - byłam
      wtedy dzieckiem i inne rzeczy sprawiały rzeczywistą frajdę.
      • wegatka Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 00:05
        anek.anek napisała:

        > nie oglądałam, ale wybacz, co 30 letni ludzie tak naprawdę mogą wiedzieć o
        PRL?
        >
        > Bo dla mnie nie było problemu, że nie mam czekolady, czy pomarańczy - byłam
        > wtedy dzieckiem i inne rzeczy sprawiały rzeczywistą frajdę.



        Wiesz, oni o samym PRL-u nie musieli wiele wiedzieć, wystarczy, że żyli w
        tamtej rzeczywistości 15 lat i zdążyli się do niej przyzwyczaić. Ich rodzice
        byli dla nich wzorem, pewnie jak Twoi dla Ciebie. To wystarczy by mieli takie
        właśnie wyobrażenie o życiu.
    • wegatka Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 00:43
      Przyszło mi jeszcze do głowy takie powiedzenie "Nie zrozumie głodnego syty, bo
      ich różnią apetyty".
      Zadam Ci mamo_ewo25 takie pytanie: czy, gdy uczyłaś się w szkole średniej lub
      na studiach, musiałaś sama zapracować na swoją naukę i jeszcze na utrzymanie?
      Wydaje mi się, że nie.

      Wyobraź sobie teraz tych konkretnych 30-latków 15 lat wcześniej. W domu bieda,
      nie starcza na jedzenie, rodzice bez pracy. Oni może chcą iść do szkoły ale za
      dojazdy do niej albo internat trzeba zapłacić. Kto im na to da? A rodzice tylko
      patrzą, żeby dzieci poszły do pracy, bo wtedy będzie już trochę lżej.
      Czy Ty potrafisz sobie siebie wyobrazić w ich sytuacji? Wyobrażasz sobie, że
      nie masz ani grosza na ciuchy, kosmetyki i inne przyjemności, że o dobrym
      jedzonku nie wspomnę?

      Łatwo tych ludzi oceniać, jak się samemu w młodości wszystko miało podane na
      tacy.
      Ja nie twierdzę, że oni już zawsze powinni tak żyć. Ale nie można ich za ten
      sposób myślenia obwiniać. Tym ludziom należy jakoś pomóc i dowartościować ich,
      żeby uwierzyli, że coś mogą w swoim życiu zmienić.


      Pozdrawiam.

      Magda - która maturę robiła w wieczorówce (konieczność zarabiania na swoje
      utrzymanie), i której potem brakło kasy na studia.
      • redorek Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 09:08
        Wegatka - masz racje w 100%.
        Trzydziestolatki - to również moje pokolenie i z tego co pamiętam to nie
        wszyscy rodzice byli w stanie zapewnić swoim dzieciom dojazd do szkoły sredniej
        oddalonej o pare/parenascie kilometrów. podstawówka wiadomo, na miejscu lub w
        sąsiedniej wsi - można dojść, a poza tym obowiązkowa.

        Ewo25, a czemu ty sie tak bardzo dziwisz? Rozejrzyj się, myslisz ze dziś nie ma
        takich osób które kończą edukacje na podstawówce, niekoniecznie dlatego że
        dalej im się nie chce? To smutne, ale niestety są.
        Pewnie niekiedy wynika to z małej kreatywnosci rodziców ale to nie reguła.
      • mama_oli_i_tomka Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 12:21
        Wiesz ja wprawdzie nie oglądałam programu ale chciałabym napisać co nieco - o
        sobie oczywiście. Wychowałam się w Warszawie (oj jak ja tej Warszawy nie
        lubię), tata nie skończył studiów bo praca i rodzina były ważniejsze, mama
        skończyła tylko technikum. Mimo ograniczonych środków finansowych starali się
        mi i mojemu bratu umożliwić ukończenie co najmniej szkoły średniej, konicznie z
        maturą. I to im sie udało. Potem ja chciałam iść na studia, zdawałam ale nie
        dostałam się na wybrany wydział. Mogłam podjąć naukę gdzieś indziej lub iść do
        pracy. Rodzice namawiali na naukę. Wybrałam dwuletnie Studium Ekonomiczne.
        Kiedy je kończyłam umarli moi dziadkowie zostawiając mi swoje mieszkanie (dodam
        że kwaterunek więc sama musiałam zarobić na wykup, do którego doszło zresztą
        dopiero w 2002 roku). Mieszkanie wiadomo kosztuje i tak poszłam do pracy
        odsuwając plany dalszej nauki w przyszłość. Zaczęłam studiować wieczorowo trzy
        lata później. Za studia płaciłam z własnej kieszeni (rodzice zcasem dorzucali
        parę złotych), potem z kredytu studenckiego, który teraz spłacam.
        Mam 30 lat. 15 lat temu nie miałam super ciuchów, nie jeździłam na zagraniczne
        wczasy, nawet na kolonie nie było stać moich rodziców, nie wspominając o
        kosmetykach, kinie i innych przyjemnościach. Zyliśmy od 1 do 1. Skromnie ale
        jednak z wiarą w lepsze jutro. Ale mieliśmy też świadomość że sami o to lepsze
        jutro musimy zadbać.
        Nikogo oceniać nie chcę. Ale czy naprawdę 20-30 ludzie mający obraz
        rzeczywistosci przed nosem nie umieją wyciągnac choć minimum wniosków? Czy
        naprawdę nie widzą że czasy się zmieniły i nic nie jest takie jak 15 lat temu?
        Ja wiem że czasem trudno jest diametralnie zmienić swoje życie. Ale nikt tego
        za nas nie zrobi a pomaganie każdemu kto nie umie odnaleźć się w nowej
        rzeczywistości to jednak przesada.
        Aha mój brat (młodzy) studiował dziennie i nie miał stałej pracy (dorabiał w
        weekendy). Dopiero od niedawna sam próbuje na siebie zarobić.

        Pozdrawiam
        • wegatka Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 14:48
          Wiedziałaś jednak, że masz poparcie w rodzicach. Im zależało na edukacji swoich
          dzieci, mówiłaś że Ci pomagali.
          Ja Trochę usprawiedliwiam tamte osoby, bo sama byłam w podobnej sytuacji.
          Mojej mamie kompletnie nie zależało na tym bym skończyła jakąś inną szkołe
          prócz zawodówki. Mnie motywowali do dalszej nauki znajomi, na pewno nie mama.
          Najważniejszą rzeczą było to, żebym przynosiła do domu jakieś pieniądze, a jak
          chciałam się uczyć to moja sprawa. O mojej mamy edukację nikt się nie
          troszczył, więc ona czuła się tylko zobowiązana do zapewnienia swoim dzieciom
          tego co konieczne. Ja zamierzam skończyć z takim rozumowaniem i stanę na
          rzęsach, żeby moje dzieci mogły się uczyć.
    • mik5 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 08:57
      Właściwie zgadzam się z mamą ewą25, tylko powiedziałabym, ze przyczyną takich
      postaw jest w równiej mierze jak głupota - zwykłe lenistwo. Obie te
      przypadłości można po cześci usprawiedliwić, że to dziedzictwo po poprzednich
      pokoleniach, ale jeśli się nie chce obudzic z ręką w nocniku to trzeba z nimi
      walczyc i już.
      Pozdrawiam
      • wegatka Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 11:21
        Ja bym raczej powiedziała, że należy uświadamiać nie walczyć. Ktoś powinien o
        przyszłości rozmawiać nie tylko z uczniami, ale przede wszystkim z ich
        rodzicami. W większych miastach ludzie zazwyczaj starają się zagwarantować
        dzieciom przyszłość, posyłając je chociaż do szkoły średniej, a w wioskach czy
        małych mieścinach już różnie z tym bywa.
        Niestety wiąże sie to nie tyle z lenistwem i głupotą co właśnie z kosztami. I
        nie chodzi tu tylko o dojazdy. Sama nauka jest niby bezpłatna, przestałam w to
        jednak wierzyć gdy moja córka poszła do pierwszej klasy i oprócz opłaty za
        książki (180 zł) musiałam na pierwszym zebraniu zapłacić 130 zł na przeróżne
        bardzo pilne składki.
        Łatwo jest generalizować, że brak wykształcenia wynika zawsze z głupoty i
        lenistwa, gdy się miało w dzieciństwie i młodości "z górki".
        • mik5 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 11:39
          Walczyc w sensie pracowac nad pozbyciem się tych wad u siebie - nie u innych.
          I nie brak wykształcenia jest przeze mnie krytykowany, ale postawa tzw.
          roszczeniowa.
          • wegatka Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 11:57
            mik5 napisała:

            > Walczyc w sensie pracowac nad pozbyciem się tych wad u siebie - nie u innych.


            Z tym się zgadzam jak najbardziej, problem w tym, że ci ludzie chyba sami nie
            wiedzą jak się za to zabrać.

            > I nie brak wykształcenia jest przeze mnie krytykowany, ale postawa tzw.
            > roszczeniowa.


            Myślę jednak, że ta postawa nie jest wynikiem wygodnictwa tylko zwykłej
            niezaradności życiowej, otrzymanej w spadku po poprzednim systemie.

            • mik5 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 14:07
              Tylko, ze tłumaczenie sie niezaradnością życiową jest równiez wygodnictwem, bo
              wiadomo, ze nic, równiez i to, nie przychodzi samo z siebie.
              Mama oli i tomka bardzo dobrze to opisała.
        • pola777 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 12:17
          lipiec wez sie zabierz za robienie dzieci zobaczysz jaka frajda, czas stracic
          cnote i wylaczyc komputer, sa inne rzeczy w zyciu ktorych powinnas sprobowac
          • wegatka Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 13:11
            Pola, Ty się dobrze czujesz???
            • pola777 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 13:49
              dzieki za troske, zgodnie z prawda odpowiem ze gorzej mi sie zrobilo jak widze
              kolejna wypocine tej samej osoby pod kolejnym nickiem na temat walkowany juz 5
              razy.
    • wieczna-gosia Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 13:32
      Ale przepraszam dlaczego oni sa patologia????
      Zapici jacys?
      Bija siebie i dzieci???
      Kurcze,
      Mam wielu takich znajomych- mlodych czy starych.
      Nie maja pracy
      albo maja nielubiana nudna co ich zabija.
      Nie widza perspektyw.
      Nie widza sensu.
      Akurat zadne z nich nie ma 4 dzieci (od ilu nota bene zaczyna sie patologia- od
      tych 4 czy od jednego w warunkach popegieerowskich).

      Dla mnie to zadna patologia.
      Tylko niezaradnosc zyciowa.
      Latwo siegac wyzej jesli sie ma w okolicy najblizszej takie przyklady.
      A gdy w ostatnich kilku7 latach od sasiadow Jozek jedynie do technikum poszedl
      i gowno z tego ma bo tez na bezrobociu siedzi- to jakie widzi czlowiek
      perspektywy?
      Jak we wsi uczyla sie jedynie pani w szkole i ma taka penscje ze chlopy lepsze
      zasilki maja?

      To patologia- ale systemu.
      I nieszczescie ludzkie w tym wszystkim.
      • wegatka Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 13:52
        wieczna-gosia napisała:

        > To patologia- ale systemu.
        > I nieszczescie ludzkie w tym wszystkim.

        A ludziska niech sobie jakoś sami z systemem radzą, bo politycy mają
        ważniejsze sprawy na głowie niż ludzka bieda.
        • melka_x Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 14:29
          > A ludziska niech sobie jakoś sami z systemem radzą, bo politycy mają
          > ważniejsze sprawy na głowie niż ludzka bieda.

          O tu będę twarda. Jakich polityków wybraliśmy takich mamy, pretensje należy
          mieć przede wszystkim do siebie.
    • melka_x Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 14:25
      Bliska jestem wizji wiecznej Gosi, zgadzam się, że nie wszystko zawdzięczamy
      sobie, nie wszystko zależy wyłącznie od nas i wpływ środowiska z jednym Józkiem
      po technikum, a i tak na bezrobociu, jest ogromny, nie będę tego w żaden sposób
      podważać. Ale jest też prawdą, że zdarzają się ludzie, którzy nie tyle
      niezaradność, co własne lenistwo łączą z bardzo roszczeniową postawą, czyli: na
      wszystko powinno dać mi państwo (czytaj reszta podatników), na mieszkanie, na
      dzieci, na wakacje. W kestii pracy - o ile wymaganie, żeby państwo podkręcało
      mechanizmy sprzyjające tworzeniu miejsc pracy jest jak najbardziej sensowne
      (choć jak przychodzi do wyborów, to ludzie schizofrenicznie wybierają partie,
      które za cel życia postawiły sobie zniechęcanie pracodawców i inwestorów), o
      tyle oczekiwanie (nikt się do tego nie przyzna,ale tak wiele osób się
      zachowuje), że państwo samo przyjdzie z propozycją pracy, w dodatku nieźle
      opłacanej bez względu na kwalifikacje i pracowitość jest wyrazem roszczeniowych
      ciągot na maksa.

      Nie oglądałam programu i nie wiem, czy bohaterowie podpadają pod tę kategorię,
      czy nie, zaznaczam więc, ze mówię ogólnie.
      • wieczna-gosia Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 14:56
        Ale jest też prawdą, że zdarzają się ludzie, którzy nie tyle
        niezaradność, co własne lenistwo łączą z bardzo roszczeniową postawą, czyli: na
        wszystko powinno dać mi państwo (czytaj reszta podatników), na mieszkanie, na
        dzieci, na wakacje.

        no alez of course wink))
        tez nie ogladalam nadobna Ewe kontestuje swiadomie wink)
        Urazilo mnie tylko slowo patologia.
        I jusz
        zgadzam sie z roszczenstwem jak nie wiem wink))

        Ja swoja postawe roszczeniowa realizuje na mezu wink))) a on swoja na mnie wink))
        w panstwie mam postawe roszczesniowa wzgledem podatku liniowego
        • melka_x Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 15:13
          > Ja swoja postawe roszczeniowa realizuje na mezu wink))) a on swoja na mnie wink))
          > w panstwie mam postawe roszczesniowa wzgledem podatku liniowego

          To chyba musisz wystąpić o słowackie obywatelstwowink))

          C.d. dygresji podatkowoliniowej; zaczynam sądzić, że Polak nigdy nie pogodzi
          się z myślą, że Iksiński co go stać na nowego jeepa ma zapłacić tylko 10 razy
          większy podatek od niego, jak może to być 30 razy więcej, nieważne, że sam
          dzięki temu będzie biedniejszy, ważne, że Iksiński nie będzie aż tak bogaty jak
          mógłby być, o!
      • bana1 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 14:58
        Cześć, ja również nie oglądałam programu, ale ciągot do komuny nie pochwalam.
        Piszecie że rodzice nie pokierowali tymi młodymi ludźmi, lub tez wręcz nakazali
        im iść do pracy. I tu jest ten błąd -bo za komuny był obowiązek pracy i
        większość niewykształconej "masy robotniczej" nie garnęła się do edukacji, bo
        jak tu już wcześniej stwierdzono -pracę i tak by mieli. Przecież komuna
        ogłupiała ludzi!! Zamiszkujący pegeery ludzie -czynsz grosze, mleko i ziemniaki
        za darmo, praca musowo -żyć nie umierać . To był właśnie zamysł komuny. Aby
        ludzie byli im posłuszni, nie podskakiwali, i wszystko do Rosji. Ludzie
        kształcący sie byli karmieni bajkami -Sowiet druh itp. -ja również. Czy
        oglądaliście program o AK -gdzie ludzie wypowiadaja się jak bardzo byli
        przesladowani przez komunistów, siedzieli w więzieniach, jeden z nich na koniec
        stwiedził, że walczył od powstania warszawskiego i walka dla niedo zakończyła
        się dopiero w 89r. bo on nie walczył z Niemcem, on walczył z okupantem.
        No comments...
    • bana1 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 15:03
      Tak wiec przychylam sie do Mammy Ewy25. oczywiście że w dzisiejszych czasach
      jest cieżko, ale wolę to niż komunę, gdzie wszystko było udawane i cenzurowane.
      Chociaż niestety dzisiaj ci sami komuniści są u władzy. Ale jak ktoś teskni za
      komuną i na nich głosował to widzać grubo sie pomylił. Tamte czasy sie na
      szczeście skończyły, ale oni nic się nie zmienili -państwo w państwie.
      • wieczna-gosia Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 15:17
        bana,
        ale my sie z melka zgadzamy z tym ze komuna jest be i papa smile))))
        Ja protestuje przeciw patoligii. To nie jest tak ze cyk zmieniamy system i
        zmienia sie myslenie. Moze ci ludzie NAPRAWDE nie widzieli przyszlosci w
        edukacji. Moze ich rodzice nie widzieli tego rowniez. Dla mnie to ludzki dramat
        a nie patologia. A patologia to ci kolesie co w moim bloku mieszkaja- tu
        zakombinowac, tu komus dac po lbie tu zapic tu zone w maske strzelic i zycie
        leci- bo oni zyja w miescie stolecznym, maja dostep do szkol i wszystkiego.
        Bylam na splywie kajakowym i pewnego dnia robilam zakupy we wsi
        popegeerowskiej. Bylam JEDYNA osoba z kolejki ktora zaplacila gotowka. I to
        sporo bo splyw byl duzy. Zrobilam pewnie pani obrot na tydzien wink))
        • melka_x Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 15:26
          Nie mam wątpliwości, że w dużej mierze ta bezradność i lenistwo są wyuczone.
          Wyuczone w PRL-u, choć nie tylko. III RP też ma swoje zasługi w motywowaniu do
          nicnierobienia, choć oczywiście to nieporównywalne z komuną i jak najbardziej o
          proporcjach pamiętam. I zgadzam się z Gosią, że patologię to mamy głównie w
          miastach, gdzie ludzie mają dostęp do wielu rzeczy, które na peegerowskich
          wsiach są marzeniem ściętej głowy, zresztą nawet żeby marzyć, trzeba wiedzieć o
          czym, skąd te dzieciaki mogą wiedzieć, że życie może wyglądać inaczej?

          No i jeszcze: roszczeniowa postawa to nie specjalność bezrobotnych z 4 dzieci,
          popatrz choćby ile na forum jest oburzonych głosów, że państwo nie zapewnia 3-
          letnich pełnopłatnych urlopów wychowczych czy mieszkań nie rozdaje.
          • bana1 Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 15:36
            Oczywiście macie rację co do latorośli z blokowisk i biedy w popegeerowskich
            regionach. Ale z tego co sie zorientowałam temat rozmów w toku byl KOMUNO WRÓĆ
            a nie PRACO WRÓĆ. Ludzie w tych regionach nie są wykształceni, nie mają siły
            przebicia, siedzą tam całe zycie i już. I ja im bardzo współczuję ale to sa
            takie właśnie następstwa komuny -która nie wymagała myślenia od wielu. A ci z
            blokowisk -no cóż oni nie mogą zrzucić winy na system co to im pracy nie daje,
            tylko na siebie.
            • mamamonika Re: I znowu patologia w Rozmowach w toku dziś. 10.11.04, 15:49
              Nie wiem czy czytałyście kiedyś artykuł w polityce, tytuł bodajże "Nierobotni".
              Była tam opisana historia człowieka, który chciał cos tam zbudować na terenach
              z bezrobociem strukturalnym. Ludzi musiał sprowadzać z jakiejś miejscowości 50
              km dalej, bo miejscowi woleli wino pod kioskiem na zeszyt. Kto inny zlecił
              miejscowemu skopanie działki, najpierw zniknął dzielny kopacz, później łopata.
              Po prostu opadają ręce. Najgorzej, że są całe regiony takich ludzi - do pracy
              nieprzyzwyczajeni, się im należy, konia z rzędem temu, kto cos im potrafi
              zaproponować. Były na przykład przymiarki, żeby dać popegeerowskim świnie,
              niech sobie hoduja i rozmnożą. Wszystkie nagle przed świętami zachorowały -
              dzielni hodowcy je zjedli...
              Mam nadzieje, że przynajmniej przyszłym politykom odechce się eksperymentów
              socjologicznych i aplikowania chorych teorii. A co z tym bałaganem zrobić -
              naprawdę nie wie nikt.
              To samo blokowiska - tak naprawdę następna bomba zegarowa, która kiedyś
              wybuchnie. Też jakiś chory umysł to wymyslił - anonimowe mrówkowce, naturalne
              środowisko dla mętów i męczarnia dla przestraszonych "normalnych". No i źródło
              tematów dla dziennikarzy wink
Pełna wersja