Wątek na piątek

    • mayaalex Re: Wątek na piątek 10.02.23, 20:15
      Przelecialo strasznie szybko, tydzien z gatunku takich, ktorych najbardziej nie lubie: mnostwo malych rzeczy do zalatwienia w krotkim czasie, w zwiazku z tym jezdzenie po miescie, odbieranie dzieci ze szkoly zeby zdazyc do lekarza, potem z powrotem do pracy, koordynowanie nian i pani od francuskiego, potem drugie dziecko do ortodonty, w miedzyczasie trzeba ich nakarmic, potem w robocie tez taka sieczka (trzeba przyjsc na chwile, zeby potem leciec do domu cos zjesc/ugotowac i leciec znowu na chwile). Dzis za to balet, zakupy na weekend i nastepny tydzien kiedy to dzieci zostaja z mezem w domu a ja jade do roboty w moja comiesieczna delegacje, bede mieszkac w hotelu, sniadanko podane pod nos, na obiad z kolezankami, na kolacje room service smile I wreszcie odpoczne.
      Ale ma sie wreszcie zrobic cieplej, mam nadzieje bo koniec grudnia/poczatek stycznia byly tak cieple, ze zonkile wyszly juz do polowy w parkach (i u mnie na balkonie) i teraz biedne nie wiedza, co robic.
      • mid.week Re: Wątek na piątek 10.02.23, 20:20
        Współczuję. Pociesze ze to minie. Ja juz mam swoje zycie z powrotem. 15:30 fajrant i dzien tylko dla mnie
Pełna wersja