Dodaj do ulubionych

Bycie 'fuckable'

05.02.23, 16:08
Sprawia Wam przyjemność męskie zainteresowanie i przynależność do powyższej kategorii?

Zaraz dostanę tu cięgi, zdaje sobe sprawę że to określenie jest na pograniczu seksistowskiego i obrazliwego stylu, dlatego użyłam go w cudzysłowie.

Ja przyznam się ze tak. Nie zdarza mi się to super czesto, jak niektórym ematkom ale jak się zdarzy i jest to jakiś fajny facet, to lubię to uczucie. Może dlatego właśnie ze nie zdarza się to codziennie, a moze dlatego, że wiekowo zbliżam się do kategorii invisible.

Znając ematke, zaraz zostanę zdiagnozowana jako atencjuszka, zakompleksiona, w nieudanym związku itp, trudno, biorę to na klatę.

Do założenia wątku zainspirowała mnie sympatyczna wymiana zdań z całkiem 'fuckable' gościem ze skutera śnieżnego 😉 i tak, niech to będzie wątek na luzie na niedzielne popołudnie 🙏
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:12
      Myślę, że jako nienieskooka blondynka(?) wzbudzasz spore zainteresowanie w Hiszpanii. Też to lubie w tych krajach, a no i jasna skóra.
      • homohominilupus Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:18
        simply_z napisała:

        > Myślę, że jako nienieskooka blondynka(?) wzbudzasz spore zainteresowanie w Hisz
        > panii. Też to lubie w tych krajach, a no i jasna skóra.

        Akurat mialam czapkę i okulary słoneczne 😀
        • 21mada Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 18:18
          To po czym ten facet stwierdził że jesteś fuckable?
    • woman_in_love Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:15
      oczywiście, kiedyś często nawet nadkładałam drogi, żeby przejść obok budowy i słyszeć gwizdy i okrzyki zachwytu

      a w akademiku to ja byłam tą waszą koleżanką, która szła wynieść śmieci w makijażu

      oczywiście mam zrobione rzęsy, doczepy, żele, russian lips 0.5 ml itd.
      • borsuczyca.klusek Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:17
        Pokaż żele 🙄
        • homohominilupus Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:19
          Ta, na pewno ma żele.
          Lepiej uważaj bo Ci pokaże coś czego nie odzobaczysz 🤪
          • 1matka-polka Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:21
            Puste miejsce po pindolu?
            • dramatika Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:50
              1matka-polka napisała:

              > Puste miejsce po pindolu?

              O Jezusie złoty big_grin
            • chatgris01 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:00
              Zeby to puste...
              Moze byc gorzej cool
              • 1matka-polka Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:09
                chatgris01 napisała:

                > Zeby to puste...
                > Moze byc gorzej cool
                >

                Moja wyobraznia tak daleko nie siega...
          • borsuczyca.klusek Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:25
            Przynajmniej nie będę gorsza od p. Smaszcz 🙄
          • woman_in_love Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:37
            wysyłam pindola:

            • 1matka-polka Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:10
              Oblane wrzątkiem? 😱
    • ritual2019 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:19
      Oczywiscie. Tez niektorych facetow uwazam za fuckable.
    • piataziuta Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:22
      Ja jestem w momencie, w którym mam wyjebane. Nachapałam się we wcześniejszych latach. Nie wiem, czy jestem ruchalna, czy nieruchalna - dopóki nie wchodzę w jakieś głębsze znajomości, nie zauważam zainteresowania/braku zainteresowania.
      Ale wiem, że ta potrzeba jeszcze do mnie wróci.

      Trzeba korzystać z życia, póki można. smile
      • homohominilupus Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:26
        Oj tam, zaraz korzystać.
        Sama się na weekend wybrałam, chlop został z kaszlem w domu, przecież bym.mu tego nie zrobiła 😄 już wystarczy że wczoraj piękny dzień na nartach był a on biedaczek pod kocykiem
        • piataziuta Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:22
          Przecież nie piszę, żeby odwalać grube akcje, a jedynie, żeby korzystać z życia - czyli cieszyć się nim. wink
    • tanebo001 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:23
      homohominilupus napisała:

      > Sprawia Wam przyjemność męskie zainteresowanie i przynależność do powyższej kat
      > egorii?

      > Ja przyznam się ze tak. Nie zdarza mi się to super czesto, jak niektórym ematko
      > m ale jak się zdarzy i jest to jakiś fajny facet, to lubię to uczucie. Może dla
      > tego właśnie ze nie zdarza się to codziennie, a moze dlatego, że wiekowo zbliż
      > am się do kategorii invisible.
      >
      do 100?
      • z_lasu Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 19:42
        Interesują się erotycznie 90-latki?
        • z_lasu Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 19:42
          Cię nie się
    • magdallenac Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:25
      Nie sprawia, czuję się niezręcznie i sztywno. A tak w ogóle to wkurwiają mnie próby flirtowania ze mną, szczególnie kiedy jem.
    • 35wcieniu Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:26
      Nie mogę się odnieść, raczej na szczęście nie spotykam obcych facetów, którzy by mieli zapędy do informowania kobiet czy uznali je za fuckable.
      • simply_z Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:00
        Przecież to jest niewerbalne. Nikt nie krzyczy głośno, że ktoś jest fuckable.
        • niemcyy Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:05
          Bywa werbalne. Jeśli ktoś widziany pierwszy raz w życiu powtarza np., że mimo braku kostiumu możesz skoczyć z nim do źródeł termalnych wykąpać się tam razem to naprawdę nie musi używać słowa na f, po angielsku ani po hiszpańsku.
          • simply_z Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:11
            No nie wiem czy tak wynikalo z kontekstu ich rozmowy, chyba nie.
            • niemcyy Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:27
              Ja też nie wiem smile, ale skoro primula wpadła poniżej na ten sam pomysł to jest to dość prawdopodobny dialog z panem szukającym kogoś fuckable. No nic, można się pośmiać i poprawić sobie humor.
          • extereso Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:12
            Jasne, ale to bardziej charakteryzuje pana niż pania. Oczywiście autorce nic do tego, bo znajomość przelotna.
        • 35wcieniu Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:50
          Tym bardziej nie mogę się odnieść, nie wiem jak miałoby działać.
    • 1matka-polka Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:26
      Ja wychodze z zalozenia, ze skoro moj mnie fakuje z takim entuzjazmem, to wielu innych tez by chciało.
      • aandzia43 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:34
        big_grin
    • primula.alpicola Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:28
      Czasami sprawia, czasami nie, to zależy kto i w jaki sposób okazuje.
      Co tam z tym skuterowcem, opowiesz co nieco?
      • homohominilupus Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:44
        primula.alpicola napisała:


        > Co tam z tym skuterowcem, opowiesz co nieco?

        Ależ nic, naprawdę. Tam niedaleko są gorące źródła więc to był główny temat rozmowy (oraz mój brak kostiumu) a że akurat wczoraj podczas szusowania myslalam sobie, że super byłoby takim skuterem się przejechać mimo, że hałasuje, smrodzi i ogólnie jest fuj, to mocno musialam się w język gryzc zeby tego nie wyartykułować
        • chicarica Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:14
          Trza było wykorzystać i chociaż się na skuter wbić, bo to naprawdę jest fajne smile
        • primula.alpicola Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:22
          Źródła bez kostiumu to może faktycznie too much, ale tym skuterem mogłaś się przejechać.
          • homohominilupus Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 21:44
            Hmmm, nie chciałabym żeby mój mąż w analogicznej sytuacji wsiadł na skuter z ładna nieznajomą więc zasada nie rób drugiemu co tobie niemiłe obowiązuje 😉
    • daniela34 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:33
      Idę po popcorn...
      • gama2003 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:16
        Mam michę słomki ptysiowej, czestuj się !

        A w sprawie adremu, nie wyglądam na flirtable, więc fazy dalsze na starcie robią w tył zwrot. Na szczęście niepojęte.

        Choć wraca mi w pamięci sytuacja, w której próbujący za mną flirtować z uma chyba zszedł, sytuacja niebywała, nie do opisania na ematce, albowiem już z niczym innym nie byłabym kojarzona. Coś jakby prokurator podrywał żonę podejrzanego. A zakochany sędzia w tle. Nieeee. Nawet to nie oddaje skali ewentualnego skandalu. Słowem nie ma takiej telenoweli brazylijskiej, która by się nie odbyła w życiu.
        • daniela34 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 19:06
          Dziekuję!
    • anilorak174 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:33
      Nie potrzebuje zainteresowania facetów.
      Irytują mnie wszelacy podrywacze.
      • szara.myszka.555 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 19:22
        mam tak samo.
    • aandzia43 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:46
      Wiem, niska przyjemność, ale nie da się ukryć że przyjemność big_grin O ile mnie starcza pamięć nie myli. Z tym że nieśmiała byłam, uciekałam przed hmm.. skondensowanym i hołdami, zaspokajałam próżność i w tyłzwrot wink
    • extereso Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:48
      Ja siebie zdecydowanie za taką uważam ( dla swojej grupy docelowej), więc potwierdzenia stanu rzeczy ani mnie zbytnio nie rajcują ani ch brak nie dołuje. Cóż bardziej oczywistego niż to że słońce świeci, czym tu się ekscytować.
    • mikams75 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:49
      Calkiem nie tak dawno "moj" podrywacz byl emerytem, poza tym zaczepiaja mnie czasem tacy faceci, ze wole byc niewidzialna.
      • hanusinamama Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:29
        Na mnie uparł się jakiś czas temu facet dobrze 30 lat starszy ode mnie...Juz nawet rozpatrywałabym zmianę godzin chodzenia na basen...gdyby nie to, ze przedszkole pływackie jest o tej jednej.
        • anilorak174 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 21:09
          Jak miałam 16 lat uczepił się mnie łysiejący podstarzaly Niemiec w hotelu (bylam6na wakacjach z rodzicami). Gapił się na mnie podczas kazdego posiłku, chodził na basen wtedy kiedy my, ciagle go widzialam. Jak wpadłam na niego jak bylam sama to mnie zaczepił i próbował namówić na wspólne spędzenie czasu. Na szczęście odstraszyłam goscia kłamiąc że nie znam angielskiego (niemieckiego też).
    • claudel6 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:50
      sprawia mi ogromną przyjemność smile
    • chatgris01 Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:56
      Od obcych nie, zbyt mi to dojadlo w nastolectwie, mam wrecz uraz.

      Wystarcza mi zainteresowanie osobistego faceta, dzis znow uslyszalam spontaniczna wzmianke, ze jestem belle, jako realistka z lustrem w domu za miss pieknosci sie nie uwazam (choc zle nie jest), ale to mile, ze on mnie tak widzi.
    • shellyanna Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 16:58
      Oczywiście, że tak.
    • brenda_bee Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:07
      Oczywiście, że tak.
    • suki-z-godzin Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:08
      Zalezy, of kors, od stopnia fuckability oceniajacego.
      • 21mada Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 18:22
        No nie? Jak przystojny to to się nazywa flirt, jak brzydki to molestowanie. 😉
        • suki-z-godzin Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 19:03
          E tam zaraz molestowanie. Po prostu uciekam z obrzydzeinem na samą myśl.
    • bi_scotti Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:09
      Przez wiekszosc zycia to nie jest ten facet suspicious W tym sensie, ze podoba(la)m sie tym, ktorzy dla mnie forever pozostana NOT "f***ble" natomiast ci, z ktorymi owszem chetnie bym ... traktowali/traktuja mnie z pelnym respect jako perfect friend big_grin Jak zyc, ematko, jak zyc? wink
      ... bo w tym caly jest ambaras zeby dwoje chcialo naraz ...
      Natomiast za jedno z piekniejszych acz smotno-nostalgicznych wspomnien mam z deklaracja pewnej pani, ktora jest osoba publiczna i odwazyla sie kiedys mi powiedziec, ze zaluje, ze nie "gram w jej druzynie" - to byl jedyny raz gdy tak naprawde poczulam sie jakos wyrozniona tym, ze uznano mnie za "f***ble" choc nie bylo opcji zebym sie mogla odwzajemnic erotycznym zainteresowaniem smile Life.
    • gr.ruuu Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:10
      Pewnie, że sprawia przyjemność, zainteresowanie jest mile, szczególnie że strony odpowiednich facetów smile I zawsze to działa na zasadzie dużej niespodzianki, bo raczej nie jest częste
    • leanne_paul_piper Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:28
      Tak, chyba taka jestem, mam idealną figurę, ani za chuda ani za gruba i to podoba się mężczyznom. Do tego bardzo ładny uśmiech i ten błysk w oku. Mój Lieblingsmensch mówi, że jestem wahnsinnig attraktiv i dlatego spotyka się że mną tylko w miejscach publicznych, bo wie, że inaczej od razu by się na mnie rzucił 😉🙃.
      Ale żeby bycie fuckable jakoś szczególnie ułatwiało życie, to nie zauważyłam 🙄
      • extereso Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:33
        No takiego głosu tu na pewno brakowało . Kwintesencja ematkowatości ( też się w to wliczam) tyle że bardziej 😂
    • snakelilith Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:32
      Nie lubię. Od nastoletniego wieku próbuję nie podkreślać swojej "ruchalności". Wiele razy zarzucano mi uwodzenie, najwyraźniej według zasady: "jak wyglądasz jak wyglądasz, to jest to propozycja i faceci mają prawo z tego skorzystać". Najczęściej nie byli to ci faceci, którzy mnie interesowali i ich zaloty mnie odrzucały. Z ulgą zauważyłam, że weszłam w wiek mniejszego powodzenia.
      Jednego mnie to nauczyło - nie czekaj, aż ktoś doceni cię jako "fuckable", zwróć uwagę na to, kto jest "fuckable" dla ciebie i jak ci zależy to sobie go weź. Im trudniej takiego faceta było zdobyć, tym większą miałam satysfakcję. Chyba niespecjalnie cenię sobie rzeczy, które przychodzą same, albo za łatwo.
      • simply_z Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 18:00
        I męża też w ten sposób wyhaczyłaś?.-nie jest to złośliwe pytanie, serio pytam. Ja raczej z frakcji, on powinien podbić.
        • snakelilith Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 18:13
          Trochę tak, a trochę nie, bo jak się poznaliśmy, to ja byłam w stanie uśpionej czujności, zajmujące studia, nieco stresu, a on wziął mnie na koleżeńską pomoc i takie raczej zwykłe ludzkie zaintresowanie nieco egzotyczną dla niego emigrantką. A mnie się podobało, że ten sympatyczny tubylec mnie nie podrywa. Jak pomyślę, to nikomu nie dałam się poderwać i im bardziej natrętny facet, tym bardziej mnie odrzucało.
    • aadrianka Re: Bycie 'fuckable' 05.02.23, 17:44
      Jestem zdecydowanie nieprzysiadable z intensywnym RBF. Ale komplementy od obu płci na temat urody mile głaskały moją próżność.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka