Czy każda xujnia ma swój kres?

05.02.23, 19:40
Czy jedna płynnie przechodzi w kolejna?
W piątek najpierw się dowiedziałam, że młodszy syn musi mieć zabieg w znieczuleniu ogólnym, a po.poludniu, że pies. Niby nie chodzi o przeszczep serca, ale stres i tak. Plus nieciekawie u męża w pracy ( jego firma właśnie plajtuje). No i brak spektakularnych postępów u ojca.
Jestem cholernie zmęczona.
    • daniela34 Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 19:46
      Tak. Tylko zdarzają się takie momenty, kiedy tego kresu nie widać. Ale on jest, tylko za linią horyzontu. Za tatẁ, syna, pracę męża i zabieg psa ematka potrzyma kciuki. Poczaruje. I będzie dobrze.
      • lilia.z.doliny Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 19:49
        Dziękuję, ematko z kciukami smile
        • bylam.stara.mostowiakowa Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:04
          Każda, wierz mi, wiem co mówię. U mnie kiedyś też była kumulacja, ale się skończyła. Trzymam kciuki.
    • szczypawka100 Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:08
      Współczuję kumulacji i trzymam za szybką poprawę. Dbaj o siebie.
    • snakelilith Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:16
      Nie. Xujnia zaczyna się dopiero później. Kiedy zaczną ci nagle wymierać hurtowo ludzie należący do twojego dobrego starego świata. To co masz, to normalny stres.
      • lilia.z.doliny Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 05:16
        Rozumiem. Proszę o korektę tytułu na " nieprawdziwąa xujnia" albo czy zwyczajny stres kiedyś mija
    • extereso Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:18
      Też trzymam kciuki lilio.i wierzę, że zaraz zrobi się łatwiej. Coś być musi do cholery, za zakrętem- pamiętasz?
    • marzeka11 Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:19
      Bywa tak, miałam kiedyś taki okres- dobrze, że minął. Współczuję, bo to czas bardzo męczący i uciążliwy.
      • kamkaklamka Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:27
        Nawet jak mija to co z tego czas się nie zwróci, ostatnio po 7 latach pierwsza dobra wiadomość możliwe że idzie ku lepszemu ale najlepszy czas został zmarnowany i już nie wróci.
    • pepsi.only Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:24
      Współczuję. Ależ kumulacja sad
      Tak, w końcu przyjdzie taki moment, że przewali się, bo co się miało stać, to się stało, i nastąpi cisza, że aż będzie ciężko w to uwierzyć, w tę ciszę i spokój (przeżyłam coś takiego, piszę z doświadczenia)
      Dbaj o siebie 💗 trzymamy kciuki, jesteś w naszych myślach 💗
      • kamkaklamka Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:33
        A ile to u was trwało? Bo wiecie 8 miesięcy można przeżyć ale gorzej gdy to jest np 8 lat
        • pepsi.only Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 23:03
          Cóż, no więc jak kiedyś policzyłam to trwało 7lat. uncertain uncertain uncertain
          Potem kolejne 7lat to były lata takiego miłego spokoju. Nie przypominam sobie z tego czasu większych problemów, raczej wszystko szło ku lepszemu, i cały czas była poprawa na wszelkich polach- miły czassmile

          A teraz to jestem na etapie "dobrze to już było", i jest tak różnie, bo "gdzie się polepszy-tam się popieprzy." Póki nie ma kumulacji, to dajemy radę, rozwiązujemy po kolei problemy oraz cieszymy się z drobiazgów.
          Takie normalne życie.
    • ruscello Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:31
      Ma, chociaż u mnie nastąpił dopiero po 7 latach 🙈
    • bzdety2019 Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:45
      Mam taka kumulacje od kilku lat. Jakoś w zeszłym roku postanowiłam, ze już mnie nic nie zdziwi i zaczęłam dziergać na drutach przyjmując każdy fuckup bez drgniecia powieki. ( a wtedy to jeszcze lightowo było w naszym życiu)
      Takie totalne odpuszczenie i stwierdzenie, ze nic mnie już nie zdziwi dało mi o dziwo dużo siły. Ta passa trwa (np dzieciak sobie 2 dni temu nogę złamał) i jak opowiadam znajomym co u nas to każdy ojoja ze taka zła passa etc. A ja to przyjmuje trochę za normę i mnie niezbyt to już rusza.
      W skrócie, odpuściłam, dzieją się rzeczy nad którymi nie mam władzy, to są wypadki, choroby i dziwne zbiegu okoliczności wiec zwyczajnie przyjmuje to i dziergam kolejny szaliczek
      • bzdety2019 Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 20:50
        Jako totalna pesymistka powiem ba pocieszenie, ze : narkoza jest dziś bezpieczna, syn jaki maluch miał dwie operacje i one uratowały jego zdrowie wiec narkoza się średnio przejmowaliśmy nawet. Weterynarze tez dziś lepiej leczą i uśpią tylko do zabiegu a nie na zawsze. Twój tata żyje (wiem ze jesteś sfrustrowana brakiem postępu) nadal z wami jest.
        Nadal mamy w Polsce dobry rynek pracy.

        To są komunały trochę, ale jak mamy kolejny fuckup w życiu to czasami staram sobie taka wywrotkę myślowa zrobić i zobaczyć w tym coś w miare ok.
        • agniesia331 Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 21:22
          Dla pocieszenia Ci powiem,że 2 lata temu szlam na operacje raka,rokowania były hm średnie, w sumie pozegnalam juz rodzine. Wyszlam z tego tylko z radioterapia. I po tym raku nie ruszą mnie nie. Jak jest chu....to idąc po mrozie na siłownię cieszę zie,że mam zmarznięty nos,że ode przez kaluze i że rodzina zdrowa. Rak to stres,byłam perfekcjonistka,przejmowałam się głupotami.martwilam niepotrzebnie wszystkim. i,zylam problemami innych. Teraz ważna jest dla mnie przede wszystkim rodzina i zmich zdrowie. Na wszystko inne mam wywalone i serio łatwiej mi się żyje.
    • lilia.z.doliny Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 21:03
      Dzięki.
      Osiem.miesiecy frustracji, zapierdalania i totalnego braku sił.
      I jak grzyby po deszczu wyrastają nowe problemy. Duże, małe, średnie.
      Dziękuję ( jak zawsze).za dobre slowa
      • pani_tau Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 21:11
        Ja tak mam nieustannie. Otwieram rano oczy i pierwsza myśl to "ciekawe co się dzisiaj zje... zepsuje".
    • aqua48 Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 21:21
      Trzymam kciuki. Mam tak od paru lat, co się polepszy to się popieprzy. Staram się cieszyć małym i jednak znajdować czas na jakiś relaks, choć zeszłego lata na początku parudniowego wyjazdu przespałam 72 godziny jednym cięgiem, tak byłam zmęczona psychicznie.
    • primula.alpicola Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 21:24
      Tak, na pewno. Trzymaj się jakoś!
    • melisananosferatu Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 21:24
      Sciskam. Tak, mysle, ze kazda xujnia predzej czy pozniej sie skonczy ale co przejdziesz, to twoje. Nie wiem co ci napisac. Badz dobra dla siebie, w miare mozliwosci. Jest ktos, kto moze cie odciazyc choc troche? No i czaruje zeby chorzy wyzdrowieli , u twojego taty nastapil postep a ty zebys na koncu tego wszystkiego odetchnela.
    • arwena_111 Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 21:27
      Skończy się. Na pocieszenie dodam - wyczerpujesz teraz limit na najbliższe 10 lat. Jest więc spora szansa, że jak już dojdziesz do kresu xujni - to potem dłuuugi spokój cię czeka.

      Oczywiście kciuki trzymam mocno. Kiedy zabieg syna? Dawaj znać - otoczymy dzieciaka dobrymi myślami. Forum zamilknie bo wszystkie będą trzymać kciuki - i będzie się ciężko pisać.
      • grey_delphinum Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 21:36
        Trzymam mocno kciuki, by jak najprędzej szło ku lepszemu.
        Narkozą 0nie przejmuj się tak bardzo. Mam kuzynkę anestezjologa, pracuje już 30 lat i nigdy nie stracila pacjenta.
    • kropkacom Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 21:42
      Z doświadczenia mogę powiedzieć, że xujnia ma swój kres. Czasami nie na zawsze, ale jednak. Ja sobie teraz trochę polakuję, bo stare duchy wracają. Na horyzoncie nowe. Ale tak, kończą się. Trzymaj się.

    • homohominilupus Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 21:45
      Trzymaj się lilio.
      Przytulam 😘
      • banicazarbuzem Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 22:34
        Nieszczęścia chodzą parami i coś w tym jest... Ale po kazdej burzy wychodzi słońce 😉.
        Ja to już nie pytam czy może być gorzej bo zawsze się okazuje że jednak może
        • kotejka Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 06:22
          banicazarbuzem napisała:

          > Nieszczęścia chodzą parami i coś w tym jest...


          Żeby parami
          Ja mam wrażenie, że lezą jak procesja na Boże Ciało
          A zamiast kwiatów sypia pod nogi strzelające diabełki i psia kupe jprdl
          Nie wiem co to za energia pecha straty i xujni, ale nie wolno się poddac

          Będzie dobrze będzie dobrze
          Jedzcie czekoladę glaszcie koty, patrzcie na słońce palcie biale świece
          Trzymam kciuki

          Ale po kazdej burzy wychodzi sło
          > ńce 😉.
          > Ja to już nie pytam czy może być gorzej bo zawsze się okazuje że jednak może
    • 7katipo Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 05.02.23, 23:07
      Nie ma.
      Większość nie ma.
      Wiem, nie pomogłam.
      Ale mogę Cię przytulić.
      Nie martw się, wszystko będzie dobrze, zobaczysz 🥺
    • yuka12 Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 01:13
      Lilka, trzymaj się. Dbaj o siebie, ile możesz.
    • lilia.z.doliny Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 06:00
      Jak to dobrze, że jest takie miejsce, gdzie po.prostu można się wypisać.
      Byłam przy smierci mamy. Smarowałam jej ręce ulubionym kremem i myślałam, że to wystarczy, że wyjdziemy razem z tego szpitala. Więc gadałam.jej szeptem, że będzie ok, aż do chwili ciepłego komunikatu personelu między sobą: " dobra, odłącz resztę też".
      I niby wyszłam z tamtego. Ale kiedy wiozłam.ojca z udarem samochodem przez miasto, przez wszystkie czerwone światła, kiedy mówiłam muz że zaraz ktoś mu pomoże i żeby nie zasypiał, to, kurwa mac, poskręcałam.sie znowu.
      Pieprzy się non stop. Bo jak.ma inaczej?
      Nie pisałam wam, ale niedawno fizjoteraoeutke coś zaniepokoiło, bala się, że ojciec ma zlamanie przetrwałe, więc zabrali nas na badania. PRZY OKAZJI tomografów i usg wyszło na jaw, że zlamanie nie, ale tętniak już tak. W brzuchu. Mały, więc tylko do obserwacji. Czekam na plan postępowania.
      I to tak jest. Miliardy, pierdyliony.spraw i sprawek. Tabuny wizyt u specjalistów, bukowanie transportu medycznego.za każdym razem , rehabilitacja oanstwowa i prywatną, logistyczne fikolki, żeby złapać chwilę oddechu, a dom zostawić pod dobra opieka. Pranie, mniej więcej, dwa razy dziennie. Zyje w jakimś innym świecie. I od czasu do czasu wyjebią się na mnie dodatkowo jeszcze dwie informacje naraz, że "trzeba operowac". Kurwa. Siedzieliśmy z mężem przy winie wieczorem i naszła nas refleksja, żeby tylko nie pomieszać pacjentów na stoły zabiegowe.
      Nic, wchodzimy w poniedziałek. Dzisiaj tylko trzy telefony do lekarzy. Bo jeszcze teść zaczyna pomału zatapiać się we własnym.obledzie.
      Pomyślcie o.mnie dzisiaj ciepło, dziewczyny.
      • lilia-anna Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 06:59
        Myślę, imienniczko kochana. I ściskam serdecznie.
        • lilia.z.doliny Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 07:30
          Myślę, imienniczko kochana.
          smile
      • boogiecat Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 10:12
        Kochana Lillio, mysle o tobie bardzo cieplo, zebys dala radekiss
        • lilia.z.doliny Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 10:37
          Boogie, jak tak, to ja już dam te radęsmile
      • wapaha Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 11:09
        lilia.z.doliny napisała:

        > no także jest życie-wiem nie pomagam
        Tak samo jak nie pomoże to, że...nie ty jedna . Nie pomoże bo to twój problem,ciebie dotyka ciebie boli ty doświadczasz. Z perspektywy osoby również doświadczającej (jak większość)mogę powiedzieć tylko, że jeśli nie masz wpływu na "terzeczy"-musisz zmienić swoje podejście do nich. Ojca nie uzdrowisz czasu nie zatrzymasz dodatkowych rąk jak u bogini kali sobie nie wydziergasz. Może pomóż głowie? Wypisanie się na chwilę pomaga ale zauważam i odczuwam że to zdecydowanie za mało. Wynajmij opiekunke ?sprzątaczkę?pielęgniarkę?idź na terapię? -Bo z normalnych (sorry)elementów życia zaczyna się u ciebie robić niepokojąco rosnąca góra rozpaczy

        > Pomyślcie o.mnie dzisiaj ciepło, dziewczyny.
        >
        Myślę. Ale to nic nie da
        • lilia.z.doliny Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 11:15
          Myślę. Ale to nic nie da
          I tu się mylisz. Piszę tu nie dlatego, że jestem.atencjuszką ( zarzucono.mi kiedys), ale dlatego, mam jakąś wspólnotę wirtualna z ieloma dziewczynami stąd. I świadomość, że ja napisałam, a one mi mówiły dobre rzeczy, jest kul. Jest pomocna.
          Stąd też biorę siłęsmile
          • wapaha Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 11:54
            lilia.z.doliny napisała:

            > w ogóle nie pomyślałam że jesteś atencjuszka
            >
            • lilia.z.doliny Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 12:11
              I już jakoś łatwiej mi napisać znowu ( jak przyjdzie kolejna dolina, nomen omen big_grin)
          • boogiecat Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 12:12
            lilia.z.doliny napisała:

            > Myślę. Ale to nic nie da
            > I tu się mylisz. Piszę tu nie dlatego, że jestem.atencjuszką ( zarzucono.mi kie
            > dys), ale dlatego, mam jakąś wspólnotę wirtualna z ieloma dziewczynami stąd. I
            > świadomość, że ja napisałam, a one mi mówiły dobre rzeczy, jest kul. Jest pomoc
            > na.
            > Stąd też biorę siłęsmile


            To jest taka glupotka, ale jesli nic nie ma sensu, to wlasnie ona ma jakis sens🙂
      • iwles Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 11:12

        Lilia, a czy przy tej ilości załatwiania spraw medycznych, "idzie" to jakoś "przyjaźnie"? Telefony, wizyty, personel wykazują się dobrą wolą i empatią?
        • lilia.z.doliny Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 11:17
          idzie" to jakoś "przyjaźnie"
          Z reguły tak. Ale, np, wózek już mieliśmy dawno mieć przymierzony. Transport medyczny odwołał się w ostatniej chwili, bo " oni mają strajk". Przy tej ilości spraw do ogarnięcia, to jedno potknięcie już potrafi wkurwic. Bo załamuje cały misterny plan, wg którego teraz trzeba jechać.
    • marta.graca Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 07:07
      Niestety nie każda. Są tacy ludzie, co mają przejebane całe życie.
      • waleria_bb Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 11:03
        Chciałabym pocieszyć, ale widzę to tak samo. Nie chodzi o żadną karmę, wystarczy, że w jednej rodzinie jest dużo chorób i już to życie zamienia się w xujnię, jak życie trzeba dostosować pod szpitale, badania itd.
    • yannefer Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 07:11
      Każda! Ja miałam tak 3 lata temu, teraz jest to wspomnieniem.
    • wapaha Re: Czy każda xujnia ma swój kres? 06.02.23, 11:01
      Wszystko przemija ,nawet najdłuższa żmija
      Będzie dobrze, cierpliwosci i siły!
Pełna wersja