erdasa
05.02.23, 19:41
Zauważyłam, że wątki giganty mające po kilkaset a czasem ponad 1000 wpisów w pewnym momencie zatracają jakąkolwiek merytorykę a stają się areną do ciągnięcia się za kudły przez najbardziej nastroszone przeciwniczki.
Nawet jeśli do jednej strony jest mi bliżej to taka pyskówka powoduję, że trudno mi brać ją na poważnie.
Te wątki to taka forma walk w kisielu? Forumowe reality show? Taki odpowiednik rozrywki na najniższym poziomie.