gdy umiera swiat

05.02.23, 20:38
Tytuł jest inspirowany stwierdzeniem z tego forum:

''Xujnia zaczyna się dopiero później. Kiedy zaczną ci nagle wymierać hurtowo ludzie należący do twojego dobrego starego świata.''

Wiec jak to jest?
Jest mama, tata, ciotka, wujek, bracia rownopokoleniowi i siostry i koleżanki z klasy i koledzy .. i gdy oni umrą to co sie dzieje?

Umiera nam świat? Kiedy to sie zaczyna dziac? Dlaczego wszyscy tym groża? Jak mamy 70-lat to umiera nam nasze pokolenie, rodzice i równolatkowie i zostaja tylko młodsi? I co wtedy z nami, gdy wiemy, ze z rocznika 80 jest tylko kilka osob w Polsce.. Szukamy ich? dopytujemy sie o nich? To naprawde takie zle, ze odchodzi nasz rocznik, a my zostajemy z mlodszymi?
    • mid.week Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 20:42
      Suellen?
      • kk345 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:33
        Poziom naiwności pasuje.
        • mid.week Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 07:06
          Jeszcze kosmos pierzasty miewała filozoficzne rozkminy na tym poziomie
    • heca7 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 20:45
      Prooooszę cię, gdyby mój prawie 85 letni ojciec miał takie rozkminy to by sobie nie kupił trzy dni temu samochodu. Bo mu świat umiera i 95% jego znajomych dawno nie żyje. No co ma zrobić człowiek, który albo ma szczęście albo dobre geny?! Kajać, owinąć w prześcieradło i czołgać na cmentarz? Umierają ludzie w podobnym wieku ale świat ma to gdzieś. Życie toczy się dalej.
      A mój teść, rocznik '43 nie chce pojechać do sanatorium bo, uwaga- on ze starymi ludźmi nie będzie siedział! big_grin
      • woman_in_love Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 20:48
        80 latek z automatu powinien tracić prawo jazdy, a już nie mówiąc o 85-latku
        • anka_z_daleka_1 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:06
          Odważne twierdzenie. 80 latek nie jest równy 80 latkowi. Uważam, że każdy kierowca co 5 lat powinien przejść badania psychotechniczne- tak jak przechodzą kierowcy zawodowi. I może sie okazać, że 85 latek przejdzie przez nie bez problemu a 42 latek ( czyli akurat mój równolatek) nie i straci prawo jazdy.
        • moze_sprobowac_inaczej Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:23
          woman_in_love napisała:

          > 80 latek z automatu powinien tracić prawo jazdy, a już nie mówiąc o 85-latku

          Grubo.

          Jeśli komuś miałabym zabrać prawo jazdy to tym niedzielnym kierowcom i kobietom co to "po swojej wsi pojadę ale do Waarszawy to już nie"
      • snakelilith Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 20:59
        To ja jestem autorką cytatu z postu startowego i w ogóle nie myślałam tego w kategorii zakopania się w depresji i czołgania w stronę cmentarza. Ale zrozumiesz może kiedyś, gdy faktycznie twój świat się skurczy i nagle zabraknie ci bliskich osób, które prze wiele lat były ci ważne i były twoim socjalnym oparciem. Moim zdaniem nowy samochód, czy interesujący wyjazd nie są równoważnikiem człowieka. Taką stratą mogą rodzicie, rodzeństwo, przyjaciele, a nawet dzieci, bo bywa, że te żyją krócej od rodziców. Wtedy trudno patrzeć tylko do przodu i automatycznie wraca się myślami wstecz.
        • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:28
          No i co w związku?
          Odchodzą, smutek, żałoba, żyjemy dalej. Trzeba się nauczyć być samemu ze sobą. Ja to uwielbiam.
          Oczywiście trudno dzisiaj powiedzieć jak będzie za 40 lat ale ja to widzę jako "w końcu święty spokój"
          • cosmetic.wipes Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:34
            Jak ci dziecko umrze, to się otrzepiesz i powiesz w końcu święty spokój?
            • snakelilith Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:48
              Ona nie myśli tak daleko. Prawdopodobnie jest bardzo młoda, dopiero co się wyzwoliła z upierdliwej kontroli rodziców i delektuje się swoją dorosłą zajebistością, myśląc, że ma 40 lat czasu. Każdy miał kiedyś w życiu taką fazę. Ja w ostatnich kilka latach straciłam 4 bliskie mi osoby. Nie każda strata była traumą, ale zostaje to dziwne uczucie lekkiej dezorientacji, bo one zawsze, a przynajmniej od bardzo dawna w moim życiu były, a teraz należą do minionego świata. I jeszcze ta świadomość, że takich osób zaraz może być na tej liście więcej. Dla mnie to gorsze od świadomości własnej śmiertelności.
            • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:14
              Ale piszemy o umieraniu ludzi starszych i z "mojego" pokolenia a nie o dzieciach własnych. Więc jaki to ma związek? Optymistycznie zakładam że moje dziecko mnie przeżyje.
              • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:25
                Dodam jeszcze że mam nadzieję że kontakty będziemy mieć dobre i zdrowe bez wiszenia jedno na drugim. Ale oczywiście życie pokaże swoje. Może odszczekam to co dziś tu piszę.
          • emateczka Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:35
            Ja przez wiekszosc życia byłam sama. Teraz mam męża, ale po śmierci wiekszosci mojej rodziny pochodzenia (mam już tylko mamę) poczułam, że zaraz zostanę sama... Po śmierci mamy nie będzie już nikogo, kto może mi odpowiedzieć na pytania o rodzinę, o moje dzieciństwo, kto pamięta, jak zaczynałam chodzic... Pewnie, to nie koniec świata, żyje się dalej, ale ja czuję samotność. Nie taka codzienną, ale na głębszym poziomie.
            I zupełnie nie o taki 'święty spokój" mi chodzi sad
            • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:15
              Cóż moja mama żyje. Też mi tego nie opowie.
              • emateczka Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:47
                No tak, skoro twoja mama tego ci ni e opowie, to nikt inny nie może tęsknić za swoimi blsikimi.. Logiczne.
                Rece opadają.
                • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:53
                  Ale w którym miejscu ja zabraniam tęsknić za zmarłymi bliskimi? Po prostu uważam że to naturalna kolej rzeczy i ludzie odchodzą. Po prostu nie rozumiem rozdzierania szat w stylu "umiera świat" "koniec epoki" (dla ścisłości nie mówię o bezpośrednim okresie po śmierci bliskich, mówię o przeżywaniu tego bez ustanku, i koncentracji na tym jak to "zostałam sama na świecie" i słuchają tego dzieci i wnuki)
                  • simply_z Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:15
                    zobaczymy jak dozyjesz, co wtedy napiszesz.
                  • szaraiwka Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 00:53
                    Ale to jest symboliczne określenie. Tego życia po utracie wszystkich. Wszyscy przyjaciele i znajomi umarli. Rodzeństwo tez nie mówiąc o rodzicach. Są wokół tylko młodsi, zajęci swymi sprawami i często niezainteresowani to starsza panią naagaakoo.

                    Zdarzyło mi się bywać na fajnych wyjazdach z paczka przyjaciół gdzie po każdy wyjeżdżał w ciut innym momencie w innym kierunku. I być ta ostatnia, ktora gasiła światło i zamykała drzwi. To było kiepskie uczucie. Takiego żalu ze już minęło a jeszcze braku przejścia do kolejnego etapu jaka była podróż powrotna itp. I ten stan życia po odejściu wszystkich którzy np mnie znali jako młoda osobę wydaje mi die czymś takim. Utrata tego co było z na dodatek niewielka szansa na ten kolejny fajny etap. I tu nie chodzi o rozdzieranie szat i dramatyzm. Tylko o zwykle znikanie świata do którego się należało emocjonalnie.
          • kk345 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:36
            naagaakoo napisała:

            > Trzeba się nauczyć być samemu ze sobą.
            > Ja to uwielbiam.
            No masz taką okazję raz w tygodniu przez dwie godziny, nie 24/7
            • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:15
              Nawet jeśli mam 24/7 przez kilka dni to i tak za mało.
              • kk345 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:20
                naagaakoo napisała:

                > Nawet jeśli mam 24/7 przez kilka dni to i tak za mało.
                Bo Wiesz, że to chwilowe. A teraz wyobraź sobie, że sama ze sobą jesteś bez przerwy 15 lat. Fajnie, nie? 🤦🏻‍♀️
                • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:22
                  Nie mam pojęcia. Może odszczekam. Po prostu uważam że to naturalna kolej rzeczy i nie ma o co drzeć szaty. Nie mamy na to wpływu. Albo umrę wcześniej albo zostanę sama. Liczę na to że moje potomstwo będzie żyło długo i szczęśliwie a ja nie będę na nim wisieć.
                  • aandzia43 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:07
                    W naturalnej kolei rzeczy zawiera się też smutek i żałoba, o tym dziewczyny piszą, nie o rozdzieraniu szat.
                    • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 05:05
                      Ale ja też piszę o żałobie. Wydawało mi się że wątek jest o koncentrowaniu się na samotności po tym jak "nikt" już nie pozostał.
          • simply_z Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:37
            jesteś psychopatką?
            • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:19
              Możliwe że nie posiadam pewnego rodzaju uczuć dręczących normalsów.
              Jeżeli umiera w mojej rodzinie ktoś po długiej chorobie to czuję ulgę. Dużo bardziej cierpię w czasie tej choroby. Zwykle otoczenie jest zszokowane. Nie rozumiem ratowania na siłę starszego pokolenia dajmy na to przykutego do łóżka. Pomocy trzeba udzielić. Ale skoro babcia od kilku lat leżąca, bez kontaktu z rzeczywistością przestaje oddychać to po co robić jej masaż serca i sztuczne oddychanie? Uważam to za okrucieństwo. Jestem nienormalna.
              • kk345 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:21
                naagaakoo napisała:

                > Możliwe że nie posiadam pewnego rodzaju uczuć dręczących normalsów.
                > Jeżeli umiera w mojej rodzinie ktoś po długiej chorobie to czuję ulgę. Dużo bar
                > dziej cierpię w czasie tej choroby. Zwykle otoczenie jest zszokowane. Nie rozum
                > iem ratowania na siłę starszego pokolenia dajmy na to przykutego do łóżka. Pomo
                > cy trzeba udzielić. Ale skoro babcia od kilku lat leżąca, bez kontaktu z rzeczy
                > wistością przestaje oddychać to po co robić jej masaż serca i sztuczne oddychan
                > ie? Uważam to za okrucieństwo. Jestem nienormalna.

                Wrócimy do tej rozmowy, kiedy będzie umierać twoja matka, siostra czy mąż.
                • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:23
                  Ale co ja napisałam na początku? Smutek, żałoba przeżyta lub nie i trzeba żyć dalej. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu.
                  • cosmetic.wipes Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:39
                    naagaakoo napisała:

                    > i trzeba żyć dalej.


                    Nie trzeba. Można.
                    • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:40
                      Skoro nie trzeba a można to w czym problem?
                      • cosmetic.wipes Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:44
                        naagaakoo napisała:

                        > Skoro nie trzeba a można to w czym problem?


                        Podjęłabym się tłumaczenia, ale niekoniecznie amebie emocjonalnej.
                        • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:45
                          Chyba nie zrozumiałaś co miałam na myśli...
                          • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:47
                            A ogólnie uważam że "umiera świat" to jest kwintesencja problemu. Nadmiar egzaltacji rzuca się na mózg i takie są efekty że umiera świat. No nie. Nie umiera.
                            • simply_z Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:49
                              nie egzaltacji, ty po prostu masz zero empatii (typowe dla psychopatów), nie potrafisz nas zrozumieć, bo jak? więc nazywasz to egzaltacją.
                • emateczka Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:50
                  Alni kiedy umrze nie latami przykuta do łóżka babcia, a siostra będąca w kwiecie wieku, albo mąż, z którym właśnie planowałaś wakacje. Albo dziecko.
                  Swiadomosc,ze tak się czasem zdarza, nie likwiduje w cudowny sposób poczucia pustki i samotnosci.
              • aandzia43 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:12
                naagaakoo napisała:

                > Możliwe że nie posiadam pewnego rodzaju uczuć dręczących normalsów.
                > Jeżeli umiera w mojej rodzinie ktoś po długiej chorobie to czuję ulgę. Dużo bar
                > dziej cierpię w czasie tej choroby. Zwykle otoczenie jest zszokowane. Nie rozum
                > iem ratowania na siłę starszego pokolenia dajmy na to przykutego do łóżka.

                Mimo zrozumienia że taka jest kolej rzeczy i ulgi gdy bliski już nie cierpi pozostaje żałoba (zazwyczaj do przerobienia) i wyrwa, brak. Braki są często niezastępowalne i choć żyje się dalej, nie ma się depresji i znajduje inne źródła radości i sensu, to konkretny brak pozostaje.
                • kk345 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:25

                  >
                  > Mimo zrozumienia że taka jest kolej rzeczy i ulgi gdy bliski już nie cierpi poz
                  > ostaje żałoba (zazwyczaj do przerobienia) i wyrwa, brak. Braki są często niezas
                  > tępowalne i choć żyje się dalej, nie ma się depresji i znajduje inne źródła rad
                  > ości i sensu, to konkretny brak pozostaje.
                  >
                  >
                  >
                  No i wyrwa po babci z reguły ma inny rozmiar niż ta po matce czy mężu...
          • zaczarowanyogrod Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:02
            Samemu ze sobą można być, ale jak się wie że ktoś bliski żyje nawet na drugim końcu Polski i można z nim chociaż przez telefon porozmawiać to jest lepiej. A jeszcze jak się jest do kogoś przywiązanym to się tęskni. Lubię pobyć sama, ale nie chciałabym stracić mojej rodziny.
            Dla świętego spokoju to sobie można wyjechać gdzieś na jakiś czas.
        • heca7 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:48
          Mojemu ojcu umarli już rodzice (trudno żeby nie umarli skoro sam ma 85 i był najmłodszym dzieckiem tongue_out ), dwaj bracia, wszystkie bratowe, dwoje bratanków. Z rodziny bliższej i starszej została tylko cioteczna siostra, której jeden syn też nie żyje. Więc uważam, że mój ojciec może powiedzieć, że jego świat się skurczył. Ale tak nie mówi- bo jego świat się rozwija z drugiej strony. Przybyło wnuków, wnuczki mają partnerów i rodzina stale się odradza...
          • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:55
            O właśnie! I o to chodzi! Żyjemy dalej a nie pogrążamy się w kontemplacji tego że skończyła się epoka, świat umiera, zostałam sama.
            • po_godzinach_11 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:01
              naagaakoo napisała:

              > O właśnie! I o to chodzi! Żyjemy dalej a nie pogrążamy się w kontemplacji tego
              > że skończyła się epoka, świat umiera, zostałam sama.

              Słusznie. Gdy zostaniesz sama nie będzie nikogo kto chciałby cię słuchać. Będziesz wtedy mogła pisać Pamietniki
          • szeptucha.z.malucha Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 06:51
            Nie o ro chodzi. Chodzi o brak osób, które kształtowały, z którymi przeżywało się świat, znają nasze wpadki z młodości. Zostaje się świadkiem historii, widzi się jak inni tę historię przeinaczają, nie rozumieją dawnych zdarzeń, warunków jakich się żyło itp.
            Ja to powoli zaczynam czuć. Przed 40- tką nie miałam już dziadków, rodziców, wujków. Nasze pokolenie stało się najstarszym i po 40- tce też sporo osób umiera z mojego pokolenia. Nikt nie powie, ze jak byłam mała, czy nastoletnia, to robiłam to samo, co moje dziecko. Potem zostają już tylko młodsi, którzy będą pamietać mnie jako 50- łatkę. Można, oczywiście być otwartym na młodszych. Ale jak ma się np. jak pewien mój znajomy 80- lat i zmarła żona, córka, wszyscy kumple, ma się tylko wnuki daleko i sąsiadów, to pomimo największej otwartości, nie ma się nikogo, z kim się żyło, przeżywając podobne doświadczenia np. wojny, stalinizmu, PRL-u itp.
            Ja sama się dziwię, ze gdy opowiadam o trudnościach w znalezieniu pracy na przełomie wieków,, to młodsze osoby (bo jak wyżej wspomniałam nikt ze starszych moich perypetii już nie potwierdzi), uznają to jako bajki z mchu i paproci.
      • iliri Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:43
        To nie do końca tak. Moja babcia, która zmarła w wieku 99 lat, daleka była do końca od takiego czołgania się na cmentarz. Przeciwnie, zawsze ciekawa świata, ludzi, otoczona miłością bliskich. Zawsze taka pogodna. I kiedyś właśnie ona wspomniała mi o tym, że już nikt jej nie został. Odeszło rodzeństwo, krewni, przyjaciele. I wtedy zrozumiałam, że to jest taki rodzaj samotniści, który choć nie dokuczał jej stałe, to nie dało się go zapełnić. Nie było nikogo, kto z nią dorastał, pamiętał jako młoda dziewczynę, towarzyszył w ważnych życiowych chwilach. Do dziś pamietam smutek, który mnie wtedy ogarnął, chociaż babcię wspominam jako pogodną i pełna życia.
      • panna.nasturcja Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:59
        Moja Babcia tak miała, że mówiła, że chce umrzeć, bi jej świat nie żyje. Miala 88 lat, gdy zmarła, w domu, we własnym łóżku, bez choroby. W 10 minut.
    • mae224 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 20:45
      to jest tak, jak powiedział mój ojciec po śmierci swojej żony, a mojej mamy oraz szwagra czyli brata mamy - „ja jestem następny”. świadomość nieuchronnego.
    • kafana Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 20:50
      Mojemu dziadkowi lat 85 wymarli wszyscy koledzy. Zostały same wdowysmile Codziennie rano około godziny zajmuje mu odpisywanie na wszystkie życzenia typu „ dobrego dnia” i „ pysznej kawusi” wink
      • moze_sprobowac_inaczej Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:24
        Bardzo miłe smile
      • srubokretka Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 05:14
        smile
    • mamamisi2005 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:00
      70 lat to zdecydowanie nie jest jeszcze ten wiek. Ale nasza rodzinna 100-latka twierdziła, że żyje już dość długo i czuję się samotnie, gdy nie ma już ani męża, ani rodzeństwa, ani przyjaciół ani sąsiadów i żyją tylko jej i ich potomkowie. Dzieci i wnuki bardzo kochała, ale to jednak inna relacja. Zresztą jedno z dzieci też pochowała. Kochała zwierzaki i jakkolwiek głupio to zabrzmi, to kot był jej najbliższym towarzyszem w ostatnich latach. Wspaniała kobieta o do końca żywym umyśle.
    • aqua48 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:03
      azja_exprez napisał:

      > Wiec jak to jest?
      > Jest mama, tata, ciotka, wujek, bracia rownopokoleniowi i siostry i koleżanki z
      > klasy i koledzy .. i gdy oni umrą to co sie dzieje?

      Wtedy człowiek jest samotny. W zeszłym roku umarła moja ostatnia ciocia. I ona właśnie często powtarzała, że nie żyją już jej siostry i bracia, poumierały koleżanki i sąsiadki z którymi się przyjaźniła. Nie było już nikogo z jej pokolenia, z jej przeżyciami, doświadczeniami, wspomnieniami. Nie była sama, ale była samotna.
      Ja pomału też tak mam - nie ma już w moim otoczeniu ludzi którzy byli dorośli jak ja byłam mała. Odeszło pokolenie moich rodziców oraz ich rodzeństwa, przyjaciół, znajomych. Odeszła cała epoka.
      • snakelilith Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:09
        aqua48 napisała:

        > Odeszła cała epoka.

        Dokładnie tak.
      • kozaki_za_kolano Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:52
        Dokładnie tak, jak pisze aqua
    • zaczarowanyogrod Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:05
      Świat nie umiera, tylko taka osoba już się szykuje i mówi że teraz jego kolej, jak mój dziadek. Już nie żyje nikt z jego rodzeństwa i jak umarła jego ostatnia siostra to przyszedł do nas i powiedział że juz przyszedł ostatni raz, bo wyliczył nie wiem jak że to właśnie teraz, a potem przyszedł i powiedział że się źle czuł, a nie wyliczył.
      Jak umierali ze wsi co mają takie imię jak on to też się szykował, bo jeszcze zostało ich 3 tylko że jeden młody, drugi według dziadka zdrowszy, a potem wyszło że umarł młody człowiek z innym imieniem.
      No i opowiadanie ile ma jeszcze do zrobienia i jak to się wszystko zawali po jego śmierci i nikt nie zadba.
      Więc świat się nie wali, bo musi to wszystko zrobić przed śmiercią.
      A babcia jak już umarło jej rodzeństwo to powiedziała że juz nikogo nie ma a ma męża, dzieci, wnuki i prawnuki i jest zła że się ją odwiedza. Też uważa że jej czas.


    • simply_z Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:09
      Hanka Bielicka w którymś z wywiadów o tym wspomniała. Cóż z tego, że żyjesz długo i w formie, jak nie ma już twoich bliskich, rodziny..znajomi pomarli, dzieci stare, a bywa, że tez już nie żyją. A nowe czasy są ciężko do wpasowania się.
    • cegehana Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:30
      Jesteśmy coraz bardziej osamotnieni bo młodsze pokolenie jednak ma z nami mniej wspólnego, nie zna naszej muzyki, nie rozumie naszych dowcipów, a my nie rozumiemy ich durnej mody.
    • homohominilupus Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:52
      Obserwowałam to w otoczeniu moich rodziców. Oboje długowieczni. Oboje z apetytem na życie.
      Straszne to jest. Odchodzą przyjaciele, sąsiedzi, znajomi, czujesz że na ciebie zaraz przyjdzie pora a nie chcesz, bo życie jest takie fajne.. No i coraz mniej ludzi wokół.
      Boje się tego. Chyba nie chciałabym odziedziczyć genów długowieczności.
      • kozaki_za_kolano Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:56
        Może dlatego dobrze jest mieć znajomych, kolegów wśród młodszych?
        • simply_z Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 21:57
          oczywiście, ale to nigdy już nie będzie to samo.
        • alicia033 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:36
          kozaki_za_kolano napisała:

          > Może dlatego dobrze jest mieć znajomych, kolegów wśród młodszych?

          tylko, że to nie to.
          Jedna z moich ciotecznych babek, która zeszła w wieku 100+ lat miała czworo dzieci, 9 wnucząt, kilkanaścioro prawnucząt, masę pobocznych krewnych i znajomych. Bardzo pogodny charakter od zawsze i do końca umysł ostry, jak brzytwa. Kochała z wzajemnością nas wszystkichsmile, brak towarzystwa to ostatnie, na co mogłaby narzekać, ale ostatnie 15, a zwłaszcze 10 lat było z tekstem "dziecko kochane, ja bym już chciała odejść". Bo mimo, że wśród ludzi, to była coraz bardziej samotna. Bo osób, które widziały i mogły dzielić te same doświadczenia co ona było coraz mniej, a w końcu już żadnejsad.
    • milva24 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:08
      Zapytaj mnie za jakieś 40 latbig_grin A serio, myślę że nieprzyjemne jest ze jesteśmy jedynymi osobami, które pamiętają świat sprzed lat. Mogę sobie wyobrazić jak będzie ciężko zostać jedyną osobą pamiętającą budki telefoniczne, kasety magnetofonowe itp.
      • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:37
        Ale dlaczego ciężko? No właśnie tego nie rozumiem. Już teraz dziecko nie ma pojęcia o czym czasem mówię. To naturalne. Tak jest. Świat nie umiera, idzie do przodu, nie ogląda się.
        Dopóki będę żyła (i nie odwiedzi mnie Niemiec co kradnie kapcie i jemu podobni) będę pamiętać budki telefoniczne, aparaty telefoniczne z tarczą itd. jeśli będzie ktoś kto będzie chciał słuchać chętnie mu opowiem, pokażę itd.
        • milva24 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:47
          Coś może być naturalne a jednocześnie nieprzyjemne.
          • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:56
            No ale takie jest życie czasem super, czasem nieprzyjemne, czasem okrutne a czasem nas rozpieszcza.
            • milva24 Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:00
              Więc co Cię właściwie dziwi?
              • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 05:26
                Wątek jest o celebracji (moim zdaniem) poczucia osamotnienia bo odeszło całe pokolenie/ umarł świat / epoka itp. niejednokrotnie z komentarze w stronę mlodszych bliskich o tym że już pora na nas albo o ZGROZO "nikt mi już nie został". Podkreślam rozumiem czas żałoby kilku tygodni/ miesięcy po śmierci rodziców/męża/ rodzeństwa ale zdaje się chodzi o lata tego martwego świata w którym przyszło żyć.
            • simply_z Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:01
              jezu ile ty masz lat, 20?
              • naagaakoo Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 05:07
                Sporo więcej
                • szeptucha.z.malucha Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 06:56
                  Nie czuć.
    • celandine Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:25
      To jest coś, czego najbardziej się boję. Moja babcia przeżyła wszystkich swoich krewnych i przyjaciół i w pewnym momencie cały jej świat odszedł a ona została sama i chociaż jej umysł do końca był sprawny, nie do końca odnajdywała się w rzeczywistości, była bardzo smutna i widziałam, że tak naprawdę już nie chciała żyć.
    • pepsi.only Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 22:26
      Tak mi się skojarzyło:

      https://img1.demotywatoryfb.pl//uploads/202110/1635191774_v7qu0w_600.jpg
    • panna.nasturcja Re: gdy umiera swiat 05.02.23, 23:58
      Ferie są?
    • szeptucha.z.malucha Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 07:01
      Do postu startowego: pożyjesz, doświadczysz.
      Generalnie jedna z pierwszych epok, kończy się wraz ze śmiercią rodziców, kolejna wraz ze śmiercią równolatków )rodzeństwa, kumpli). Jeżeli przeżyje się własne dzieci, to znów inna epoka.Patrzysz na świat i jak masz umysł jak brzytwa, uczysz się jego języka, wartości. Jak nie masz, czujesz się zagubiona i tęsknisz jeszcze mocniej "do swoich", kochając i kibicując wnukom, prawnukom, praprawnukom ale czujesz, ze za tym światem nie nadążasz.
      Taki obraz mam z rozmów ze starszymi.
    • primula.alpicola Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 07:18
      Stary świat, to pół biedy, będzie na pewno niemiło, ale jak sobie pomyślę, że może ten młodszy... nieee, nawet nie chcę zaczynać o tym mysleć.
      • szeptucha.z.malucha Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 07:39
        To fakt.
    • 1papryczka.chili Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 11:18
      Jak patrze na mojego teścia to chyba on nie myśli w ten sposób. Ma 83 lata, wygląda na 20 lat mniej, nadal pracuje u siebie, jest absolutnie ogarnięty i nie potrzebuje pomocy. 15 lat temu ożenil sie po raz drugi, ma żonę dużo młodszą. Co chwila gdzieś sobie wyjeżdżają i nie marudzą jacy to już starzy są.
    • tanebo001 Re: gdy umiera swiat 06.02.23, 11:23
      Mój ojciec prawdopodobnie ma raka prostaty. I prawdopodobnie umrze. Bardzo boję się tego co będzie potem.
Pełna wersja