JK Rowling - wina czy niewinna?

07.02.23, 15:37
Czytam, że autorka została oskarżona, że jest transfobka i homofobką.
M.in. to za te słowa: " W swoich wpisach na Twitterze słynna brytyjska pisarka krytykowała m.in. inkluzywność języka otwartego na osoby transpłciowe, a także rozpowszechniała tweety, uznające osoby po korekcie płci za "facetów w sukienkach". Rowling sama nazywa się jako "tradycyjna feministka". Mówi również otwarcie o przemocy wobec kobiet, którą stale potępia."
I te:
"Autorka była również przeciwniczką nowelizacji szkockiej ustawy o uznaniu płci, która zakładała, że przy zabiegu zmiany nie będą wymagane badania medyczne. Nowelizacja została ostatecznie zablokowana przez Londyn. 
Oponenci rozwiązania - w tym J. K. Rowling - wskazywali, że ustawa negatywnie wpłynie na ciężko zdobyte prawa kobiet oraz na ich bezpieczeństwo. Zwracali ponadto uwagę na to, że ustawa otworzy osobom jedynie deklarującym dysforię - bez potwierdzenia jej diagnozą - dostęp do kobiecych toalet, przebieralni, oddziałów szpitalnych czy więziennych i może to być wykorzystywane do napaści seksualnych. "

Czytaj więcej na wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-sluchacze-radia-bbc-oburzeni-chodzi-o-j-k-rowling,nId,6582916#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    • bazia_morska Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:40
      Ona jest homofobką i transfobką, o czym tu dyskutować?
      • triss_merigold6 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:42
        Wręcz przeciwnie, została rozsądna w tym woke lgbtq obłędzie.
      • dreg13 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:44
        Taaa, jak sobie przypomnę tę homofobkę, gdy ujawniła, że Dumbledore jest gejem…
      • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:55
        Poleć jeszcze argumentami Mai Staśko smile - a wszystko rozgrywa się wokół gry komputerowej w świecie z książek Rowling. Są pomysły, aby zorganizować konsumencki bojkot Hogwart's Legacy. I żądania, aby przed każdą recenzją gry i wspomnieniu o niej dodać info, że JK Rowling jest transfobką big_grin
        • zona_glusia Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:01
          Co świetnie napędza sprzedaż tej gry.
          • dreg13 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:05
            Słyszałam nawet głosy "Nie gram, a kupię, żeby zrobić na złość".
          • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:05
            zona_glusia napisał(a):

            > Co świetnie napędza sprzedaż tej gry.

            Zdecydowanie pomoże wzbogacić się bardzo bogatej już pani Rowling smile
        • dreg13 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:04
          Hahah, konsumencki bojkot wygląda tak, że aktualnie wszyscy w to grają
        • bazia_morska Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:07
          Ale wiesz, że argumenty terfek są z dudy? Czy żyłaś pod kamieniem?
          • starczy_tego Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:06
            A czemuż to są z dudy? Wydają się racjonalne
            • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:09
              Nie są racjonalne. Odwoływanie sie do przestępców seksualnych nie ma zastosowania w tym względzie. Przestępcy seksualni powinni być odseparowani od potencjalnych ofiar niezależnie od płci. Czy przestępstwa seksualne popełniane przez osoby homoseksualne również budza takie obawy wśród terfek? Jakoś nie zauważyłam…

              Póki co argumentacja jest toczka w toczkę ta sama, jak kilka lat temu w odniesieniu do gejów. Gej = pedofil= gwalciciel. Brzmi znajomo…?

              Niewłaściwe jest również utożsamianie transkobiet z „brodatymi mężczyznami, którzy biegają nago po szatniach machając penisami” (obecne także w tym wątku !). O ile można mieć obawy z nadużywaniem dostępu do miejsc zarezerwowanych dla kobiet przez przestępców seksualnych, o tyle utozasamianie tych przestępców z osobami trans jest olbrzymim, krzywdzacym nadużyciem.

              Takim samym, jak jeszcze kilka lat temu utożsamianie homoseksualistów z przestępcami seksualnymi. Brzmi znajomo…? Ale dziś już „nie wypada” już szczuć na gejów, ale szczucie na transkobiety ( co ciekawe- tylko na trans kobiety, translmezczyzni są wyłączeni z nagonki, także w tej dyskusji!) to „głos rozsądku”… 🤔
              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:11
                trnasfacet, czyli biologicznie kobieta z założenia nie jest zagrożeniem dla silniejszych od niego biologicznych mężczyzn. to kobiety są w najgorszej sytuacji.
                • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:39
                  No ale wytworzy sobie penisa, może gwałcic… Po hormonami będzie silniejszy niż kobiety. A w końcu osoby trans to wg Ciebie niebezpieczni gwałciciele… Ciekawa ta Twoja wybiórcza transfobia…
                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:44
                    zgadnij ile jest w więzieniach facetów gwałcicieli a ile kobiet. i sobie policz prawdopodobieństwo zgwałcenia przez kobietę. smile

                    biologia na razie wskazuje na większe zagrożenie z jednej strony. tu nie ma równouprawnienia.
                    • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:10
                      Ale transkobieta nie jest mężczyzną… Jej mózg jest inaczej zbudowany. Skąd wiec przekonanie, ze będzie myśleć jak męski oprawca i zachowywać sie jak męski oprawca?
                      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:11
                        masz na to jakikolwiek dowód? bo z tego co wiem to nie wolno nawet robić takich badań. nie ma na to cienia dowodu.
                        • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:40
                          Oczywiście, ze są takie badania, np w Cerebral Vortex w 2020r. Czy „nawet nie wolno ich robić” pochodzą z tego samego źródła co „lesbijki są zmuszane do seksu z mężczyznami z jajami”?
                      • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:16
                        Transkobieta tak ja mówisz, ale niezrównoważony osobnik który formalnie zaczął przynależeć do płci żeńskiej na postawie bąknięcia "czuję się kobietą" może się zachowywać różnie. Jestem za rzetelnymi badaniami psychiatrycznymi i kilkuetapowym procesem zanim nastąpi formalna zmiana płci.
                        • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:18
                          jak transkobieta zrobi sobie operację obcięcia jaj i członka i będzie brać 5 lat kobiece hormony będzie brzmieć nieco bardziej wiarygodnie niż po samym stwierdzeniu "czuję się kobietą"
                          • dramatika [...] 07.02.23, 20:27
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • bib24 [...] 07.02.23, 20:27
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:41
                            Ale w Polsce nie wolno (!) wykonywać operacji przed prawnym uzgodnieniem płci…
                            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:43
                              kilka razu już pisalam, że piszę o usa. u nas na razie się pluje na ulicy na gejow więc prawa trans to jeszcze daleko za usa. są
                            • samawsnach Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 22:26
                              memphis90 napisała:

                              > Ale w Polsce nie wolno (!) wykonywać operacji przed prawnym uzgodnieniem płci…
                              >
                              Nie do końca. Mastektomię wolno.
                            • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:20
                              Ale się to robi. Nie na NFZ oczywiście, ale jak życzysz sobie mastektomię, to płacisz, mówisz i masz, nikt pytań nie zadaje.
                              • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:50
                                dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
                                > Ale się to robi. Nie na NFZ oczywiście, ale jak życzysz sobie mastektomię, to p
                                > łacisz, mówisz i masz, nikt pytań nie zadaje.


                                W Polsce - kraju w którym podwiązanie jajowodów uznaje się za okaleczenie?? big_grin

                                Swoją drogą przypomina mi się jak katolibowie z Terlikowskim na czele byli oburzeni prewencyjnymi, medycznymi mastektomiami, bo jak to tak 'kobiecości' pozbawiać Heh prawactwo...
                                • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 15:38
                                  Mastektomia nie powoduje szkód dla płodności.
                              • sumire Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 13:38
                                dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                                > Ale się to robi. Nie na NFZ oczywiście, ale jak życzysz sobie mastektomię, to p
                                > łacisz, mówisz i masz, nikt pytań nie zadaje.

                                Czyli mówisz, że wystarczy uciąć sobie cycki, by zostać mężczyzną? Fascynujące.
                                • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 15:38
                                  Ostatni raz jak sprawdzałam, to byłam zdania, że płci nie da się zmienić, bez względu na to, co człowiek sobie utnie/przyprawi.
                                  • sumire Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 11:30
                                    Oł rili? To po co w tym i sąsiednim wątku pyerdolicie o mastektomii, która ma raczej zerowy związek z tematem?
                      • bajgla Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:43
                        A ci wszyscy niebinarni panseksualni, ksenoseksualni, agender, genderfluid itp. to jakie mają mózgi?
                        • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:46
                          Ludzkie.
                          • bajgla Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:51
                            Nie rżnij głupa. Memphis wytrwale w tym wątku dowodzi że osoby trans mają mózg płci z którą sie utożsamiają. Więc jakie mózgi mają te osoby niebinarne panseksualne, agender, gender fluid itp.?
                            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:55
                              jakby mózg się wyraźnie różnił to można by od razu np u 3latka sprawdzić jaki ma mózg i postępować adekwatnie. ale nie ma realnych różnic biologicznych pomiędzy przeciętną osoba trans i nietrans, które pozwoliłby na potwierdzenie lub wykluczenie bycia trans. to jest tylko oparte na uczuciach osoby potencjalnie trans. tylko i wyłącznie.
                              • bajgla Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:20
                                Badania które memphis przytaczała dotyczyły prawdopodobnie osób, u których bycie trans widać już rzeczywiście wieku przedszkolnym.
                                Mnie ciekawi za to, jak to wygląda w popularnych obecnie wśród młodzieży identyfikacjach typu agender, genderfluid, niebinarni panseksualni itp.
                              • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 13:32
                                No wiesz, biologicznych różnic między np. Mięśniami nóg tez chyba nie ma u malutkich dziewczynek i chłopców, są zbudowane z takich samych komórek, a jednak inaczej się rozwijają u kobiet a inaczej u mężczyzn.
                            • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:01
                              A co ja na to poradze, ze dla mnie to ludzie a nie ideologia.
                              • bajgla Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:18
                                A dla kogo tutaj to ideologia? Chochoła jakiegoś?
                                • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:25
                                  A np dla dramatiki.
                                  • dramatika Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:34
                                    melisananosferatu napisała:

                                    > A np dla dramatiki.

                                    Bo to jest ideologia. Dr.amy.farrah.fowler nazywa to "zjawiskiem społecznym", aby jej nie wycięto - ja nazywam to po imieniu.
                                    To jest ideologia takich jak ty, którzy robią sobie dobrze ogłaszając się "tolerancyjnymi i empatycznymi".
                                    • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:47
                                      Nice try ALE to ty i tobie podobni okreslaja tak osoby lgbt+. Ja jako biala, hetero kobieta moge im tylko wspolczuc bo przez takich, jak ty zyje sie im jeszcze gorzej.
                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:46
                    memphis90 napisała:

                    > No ale wytworzy sobie penisa, może gwałcic… Po hormonami będzie silniejszy niż
                    > kobiety. A w końcu osoby trans to wg Ciebie niebezpieczni gwałciciele… Ciekawa
                    > ta Twoja wybiórcza transfobia…
                    >
                    i jeszcze jedno, pani "doktor"
                    większość transmężczyzn ma członka, którym nie da się uprawiać seksu. ta operacja jest niezwykle trudna o olbrzymiej ilości powikłań i prawie nikt nie kończy z funkcjonującym członkiem, którym można kogoś zgwałcić. to sa promile.
                    • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:10
                      Oczywiście, ze da sie uprawiać seks wytworzonym członkiem…
                      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:12
                        jak jesteś szczęściarzem i w kilku % udanych operacji.
                        • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:42
                          77% dokładnie.
                          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:44
                            a ilu z nich ma reoperacje i problemy zsikaniem do końca zycia?
                            • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:48
                              Oj, dane nie pasują do lansowanej teorii…?
                              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:49
                                ty masz takie dane, ja słyszałam o innych. i ten wzwód to mają jaki, naturalny może? i jeszcze orgazm z wytryskiem na końcu?
                  • claudel6 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:04
                    to chyba raczej chodzi o biologicznych facetów, którzy robią tranzycję w kobietę. przed tranzycją mają ciągle penisa, ale mogą się identyfikować jako kobieta, czyli korzystać z damskich przybytków. a tak naprawdę to nie chodzi o osoby trans, tylko o podszywanie się pod nie. nie wiem, czy to jest w ogóle realny problem.
                    • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:20
                      każda transkobieta (czyli biologicznie mężczyzna) do momentu usunięcia członka jest takim przypadkiem. w związku z tym, że operacja jest bardzo poważna część trasnkobiet nigdy członka nie usuwa smile
                    • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:24
                      claudel6 napisała:

                      > to chyba raczej chodzi o biologicznych facetów, którzy robią tranzycję w kobie
                      > tę. przed tranzycją mają ciągle penisa, ale mogą się identyfikować jako kobieta
                      > , czyli korzystać z damskich przybytków. a tak naprawdę to nie chodzi o osoby t
                      > rans, tylko o podszywanie się pod nie. nie wiem, czy to jest w ogóle realny pro
                      > blem.

                      Skoro szkocki parlament uchwalil, że do deklaracji płci wystarczy deklaracja woli a procedury medyczne są zbędne to tak, jest to realny problem.
              • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 23:13
                Pelna zgoda, Memphis.
      • bajgla Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:51
        Dawaj cytat na homofobię.
        • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:18
          „Rowling questions whether there's a "contagion" fueled by social media that's behind the rise, at one point stating. * She also brings up the topic of "detransitioning," in which a trans person transitions back to their sex assigned at birth, calling it an "increasing" phenomenon. While there is little information available on people who detransition, what is available appears to indicate it is an infrequent occurrence

          In a 2015 survey of nearly 28,000 people conducted by the U.S.-based National Center for Transgender Equality, only 8 percent of respondents reported detransitioning, and 62 percent of those people said they only detransitioned temporarily. The most common reason for detransitioning, according to the survey, was pressure from a parent, while only 0.4 percent of respondents said they detransitioned after realizing transitioning wasn’t right for them. „

          „When you throw open the doors of bathrooms and changing rooms to any man who believes or feels he’s a woman” - czyli p Rowling mówi, ze dla niej facet to facet, nawet jeśli badania potwierdzają rozwój mózgu w kierunku fenotypu kobiecego… Generalnie podważa istotę transpłciowości, stawiając gonade powyżej mózgu…

          * www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0022347621010854 Badania obalające tezę (lansowaną również przez forumowe transfobki) o wpływie sm na transpłciowość
          • bajgla Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:19
            Pytałam o homofobię.
    • dreg13 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:41
      W 100 % popieram Rowling.
      • szeptucha.z.malucha Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:44
        Team Rowling
    • alpepe Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:44
      Popieram ją.
      • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:49
        Ja też, ale nie myślałam, że az na taką skalę zostanie zaatakowana- z porównywaniem jej do Hitlera włącznie.
        Widzę u siebie na TT, że Rowling jest głównym trendem- weszłam i w szoku jestem poziomem zaatakowania jej.
    • auksencja15 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:46
      Te ataki na nią są przesadzone…
    • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:49
      Popieram ją.
    • zerlinda Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:49
      Zgadzam się z Rowling. Świat stanął na głowie.
      • majaa Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 09:44
        O to to, podpisuję się.
        • kropka_kom Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 12:25
          niestety lewactwo to ciężka choroba ludzkości
    • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:50
      Z punktu widzenia bezpieczeństwa kobiet Rowling ma rację.
    • kropkacom Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:51
      Szczerze mnie to nie interesuje. Nie mieszkam w GB. Nie jestem jej specjalna fanką. Chociaż filmy nakręcone na podstawie jej książek oglądam chętnie. Pani sobie dobrze radzi w życiu. Nie wiem czemu akurat ten temat ja interesuje. Za to znowu widzę wątek z tezą w twoim wykonaniu i to konkretną tezą. I tu mam problem.
      • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:56
        Możesz rozwinąć?
        • kropkacom Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:57
          Którą część?
          • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:00
            Z tezą- mnie sprawa ruszyła, gdy na TT zobaczyłam, co wokół pisarki się dzieje i zaczęto przyrównywać ją do Hitlera.
            • kropkacom Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:04
              Rozruszałoby cię gdyby pani miała odmienne zdanie i była atakowana z tego powodu? Pewnie by nie dotarło do ciebie, prawda?

              PS. Każdy hejt jest zły. Z definicji.
              • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:10
                Tyle że przedmiotem niesamowitego hejtu jest teraz Rowling- nie chce się wierzyć, gdy czyta się na TT wpisy. Od wyzwisk po absurdalne skojarzenia i życzenia śmierci jej i jej dzieciom.
                • kropkacom Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:17
                  Nie, miliardy innych osób są właśnie teraz też ostro hejtowane. Prawda?
                  • panna.nasturcja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:50
                    Przecież postu marzeki i to co przynosi na ematkę z TT są w bardzo określonej linii, tuyaj też napisała o tym, bo autorka spotyka się z hejtem za coś, co marzeka z całej siły popiera.
                    Jak tak za jednym zamachem zerkniesz na kilka założonych przez nią wątków to przekaz jest oczywisty.
                    • hanusinamama Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:44
                      100/100
    • primula.alpicola Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:53
      Zgadzam się z Rowling.
    • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:56
      Rowling jest głosem rozsądku w zalewie rozdętych do absurdu żądań, przekraczających znacznie ramy zdrowego pojmowania
      według mnie dopuszczenie kolesia deklarującego że jest kobietą do damskiej szatni wyłącznie na podstawie tej deklaracji właśnie te granice przekracza.
      • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:59
        suki-z-godzin napisała:

        > Rowling jest głosem rozsądku w zalewie rozdętych do absurdu żądań, przekraczają
        > cych znacznie ramy zdrowego pojmowania
        > według mnie dopuszczenie kolesia deklarującego że jest kobietą do damskiej szat
        > ni wyłącznie na podstawie tej deklaracji właśnie te granice przekracza.
        >

        Oprócz tego, mnie wkurza to, co dzieje się w kobiecym sporcie:
        www.sport.pl/sport/7,65025,24504975,transseksualne-kobiety-zdominuja-kobiecy-sport-dla-jednych.html
      • kropka_kom Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 12:31
        suki-z-godzin napisała:

        > Rowling jest głosem rozsądku w zalewie rozdętych do absurdu żądań, przekraczają
        > cych znacznie ramy zdrowego pojmowania
        > według mnie dopuszczenie kolesia deklarującego że jest kobietą do damskiej szat
        > ni wyłącznie na podstawie tej deklaracji właśnie te granice przekracza.
        >
        a jak by taki stwierdził że jest kobietą to od razu i wiek emerytalny mu się zmieni...spryciarze
    • mandre_polo Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:56
      Za Rowling
    • zona_glusia Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 15:57
      > rozpowszechniała tweety, uznające osoby po korekcie płci za "facetów w sukienkach".
      Przekładając to na warunki polskie nazwałaby Annę Grodzką facetem podając rękę polskiej prawicy. Moim zdaniem, to jest transfobia.
      • klementyna156 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:03
        Ona jest przecież otwarcie terfką od wielu lat. Obrzydliwą mocno. Strasznie szkoda, bo świat Pottera fajny, a teraz obciach trochę się przyznawać, że się go lubi.
        Zdumiewające - tyle osób popiera nagonkę na osoby trans na tym forum, jestem w szoku, w tym nicki, których bym o to nie podejrzewała.
        • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:33
          Nie pier...l że ktoś tu popiera nagonkę na trans.
          • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:03
            aandzia43 napisała:
            > Nie pier...l że ktoś tu popiera nagonkę na trans.

            Większość. Po prostu nie nazywacie tego nagonką a 'rozsądkiem'.
          • zona_glusia Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:38
            >Nie pier...l że ktoś tu popiera nagonkę na trans.
            Cała sprawa z Rowling będzie do tego wykorzystana. Ja, na przykład, nie wiem, czy zmiany w prawie brytyjskim, które miały ułatwić życie osobom trans szły za daleko. Wiem za to, że ktokolwiek spróbuje zmienić prawo w Polsce, tak, aby osoby trans nie musiały wnosić sprawy do sądu przeciwko swoim rodzicom będzie miał pod górkę, bo sprawa Rowling będzie wykorzystywana, do tego, aby tego nie zmieniać.
            • bajgla Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:57
              Noale to też "wina" polskich aktywistów LGBT, kopiujących narracje z krajów zachodnich, zamiast skoncentrować sie nad podstawowymi prawami, które powinny być w PL - małżeństwa jednoopłciowe czy chociaż związki partnerskie, cywilizowany proces tranzycji... no tu się nie da kopiuj wklej google translate bo tam to już jest załatwione.
              • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:28
                No ale miał być cywilizowany proces tranzycji, w 2015r - i pierwsze veto Dudy jako prezydenta, bo „to nie ludzie, to ideologia”… uncertain
              • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:10
                Im więcej cyrków tym gorsze położenie tych naprawdę zainteresowanych tranzycją.
                • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:13
                  aandzia43 napisała:

                  > Im więcej cyrków tym gorsze położenie tych naprawdę zainteresowanych tranzycją.
                  >

                  Ano właśnie
                • bajgla Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:21
                  Dokładnie.
                  • asfiksja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:47
                    Tę całą nagonkę na Rowling rozpętały - jestem dziwnie pewna - te same środowiska, które rozpętują obrzydliwą nagonkę na LGBT. Rowling przecież zajmuje umiarkowane stanowisko - jest za pomocą osobom trans, jedyna bohaterka trans w jej powieściach jest pozytywna (nie, mordercą jest kto inny, wbrew temu, co wyssały z palca różne byty internetowe). Ale jednocześnie nie chce wylania dziecka z kąpielą i ograniczenia z takim trudem wywalczonych praw kobiet. Lub jeszcze niewywalczonych - kobiety w sporcie zarabiają dużo mniej, mimo porównywalnego potencjału oglądalności (potencjału, bo żeby oglądać trzeba emitować). A tu się im podczepia osoby XY po męskim dojrzewaniu.
              • claudel6 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:40
                zgadzam się z tym komentarzem.
        • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:35
          terfka to np lesbijka, która się nie chce ruchać z transkobietą, która ma jaja i czlonka smile
          serio. jest nagonka na lesbijki.
          • afro.ninja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:56
            Ogólnie wszystkie kobiety, jeśli mają inne zdanie na temat transpłciowe, są wyzywane od terfek, nieważne, młoda, starsza, lesbijka, heteroseksualna.

            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:10
              tylko ja daję konkretny przykład. lesbijki się muszą ukrywać przed takimi transkobietami. to juz nie jest śmieszne wogóle.
              • afro.ninja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:23
                Myślę, że wiele kobiet wyzywa inne od terfek, bo ich ten problem nie dotyczy. A, że takie lesbijki mają realne problemy z tym związane, to już nie jest ich sprawa.
              • panna.nasturcja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:54
                Nie opowiadaj bajek.
                Nikt nie musi uprawiać seksu z kimś, z kim nie chce, orientacja seksualna oraz bycie trans nie ma tu nic do rzeczy. Do tego służy słowo NIE. I nie wymaga żadnego uzasadnienia. Nie chcę to nie chcę.
                • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:55
                  WIEM. ale transkobiety z penisami hejtują za to lesbijki. co jest oczywiście wstrętne i oburzające.
                • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:11
                  Transktywiści uważają, że to są "preferencje genitalne" i że należy to zwalczać.
          • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:29
            Nie opowiadaj bzdur. Nie ma żadnej nagonki na lesbijki.
            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:46
              przecież nie w Polsce. W krajach maksymalnie pro trans.
              • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:23
                Powielasz szkodliwe bzdury. Nigdzie nie ma obowiązku uprawiania seksu z kimkolwiek. Jako osoba hetero również nie masz obowiązku uprawiania seksu z każdym osobnikiem z jajami i penisem, jaki sie tylko nawinie. Nie masz tez obowiązku uprawiać seksu z transmezczyzną tylko dlatego, ze jest mężczyzną. Osoby homo również mogą uprawiać seks wyłącznie z tymi, których uznają za atrakcyjnych seksualnie, nie z każda osobą homo, jaka znajdzie sie w zasięgu wzroku.
                • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:33
                  Skad ona to w ogole wyciagnela?
                  • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:41
                    To są stałe transfobiczne dogmaty, powielane uparcie w transfobicznych socialmediach…
                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:46
                    z wywiadu z lebijką z usa.
                • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:34
                  obowiązku nie ma, ale można hejtować lesbijki za odmowę.
                  • panna.nasturcja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:55
                    A nie mozna hejtować hetero za odmowę seksu z każdym kto ma penisa?
                    Człowiek sam wybiera z kim chce się seksić, bez względu na orientację.
                    • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:02
                      przecież ja się z tobą zgadzam smile
                      to hejtowanie jest po prostu absurdalne.

                      a propos jak facet nie chce isć na randkę z kobieta 200 kg to jest fatfobia smile
        • bazia_morska Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:43
          Jeszcze wiele cię zdziwi uncertain
        • mumsnet1 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:50
          Bardzo obrzydliwa - obrzydliwa baba walczy o prawa kobiet i sport gdzie 'kobieta' z penisem nie wygrywa wszystkich pucharow, nie kradnie stypendiow i nie przechadza sie na golasa po szatni. Straszna normalnie ta Rowling.
      • stephanie.plum Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:04
        nie, nazwałaby facetem indywiduum z brodą i członkiem na baczność, który wbija się do damskiej szatni na podstawie deklaracji, że "czuje się kobietą", i co mu zrobisz.

        :~/
        • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:32
          Otóż to.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 07:38
        Nieprawda. Rowling jest przeciwko self-ID, co w przypadku Anny Grodzkiej nie ma miejsca.
    • asia_i_p Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:00
      To jest zawiła sytuacja. Ja mam wrażenie, że ona nie będąc homofobką, transfobką jednak jest, w takich klimatach jak Monty Pythonowie używający jako standardowego śmiesznego motywu faceta noszącego kobiece ciuchy. Ją to śmieszy, a kogoś, dla którego to jest życiowy ważny problem, to nie śmieszy, i ma prawo nie być przedmiotem radosnych żartów.

      Z drugiej strony trochę ma racji z kwestiami bezpieczeństwa - też mieliśmy ten problem w szkole, jak pogodzić prawa transseksualnej dziewczynki przed tranzycją z prawami dziewczynek cis-płciowych. A podejrzewam, że o ile w szkole to była kwestia "czuję się skrępowany", o tyle puszczenie tego na kompletny żywioł na oddziale więziennym jest po prostu niebezpieczne.
      • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:04
        Asiu, ale pisarka zwraca uwagę, w jakim kierunku to idzie z wymogiem totalnej akceptacji z góry.
        Przykładem absurdów jest to, co działo się na otwarciu Mistrzostw Europy w łyżwiarstwie figurowym- przeciez ten człowiek nigdy nie zostałby zaklasyfikowany do udziału- a tak ogłosił się transem i nie umiejąc jeździć na łyżwach na poziomie wymaganym od innych- niezręcznie sobie pląsał:
        www.polsatnews.pl/wiadomosc/2023-01-29/niezwykle-sceny-na-mistrzostwach-transplciowa-lyzwiarka-nie-mogla-wstac/
        • asia_i_p Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:13
          Podejrzewam, że jakby nie mówiła o facetach w sukienkach i nie kpiła z osób z macicą, łatwiej by jej było przekazać swoje obawy.
          • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:15
            asia_i_p napisała:

            > nie kpiła z osób z m
            > acicą, łatwiej by jej było przekazać swoje obawy.
            >

            Sformułowanie osoby z macicą "samo prosi się o wykupienie
            • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:15
              *wykpienie
            • szeptucha.z.malucha Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:17
              Ha czuję się sponiewierana, zredukowana określeniem osoba z macicą.
          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:20
            przecież ona właśnie kpi z tego kretyńskiego nazwenictwa. jest już slowo kobieta, naprawdę nie trzeba wymyślać jakiś obrzydliwych zformuowań.
            • 35wcieniu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:34
              Jakichś.
              Sformułowań.

              Jeśli już o języku...
            • asia_i_p Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:43
              Ale to nie są zbiory pokrywające się. Transplciowi mężczyzni nie usuwają sobie macic. Nie są kobietami. Więc komunikat Rowling i twój do nich to albo "nie ma was" albo "ja wiem lepiej, kim jesteście". Tak czy siak, jest to komunikat transfobiczny.
              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:12
                transpłcowy mężczyzna sorry ale biologicznie jest kobietą. przykładowo objawy zawalu u kobiety i mężczyzny są inne. niezależne czy masz macicę czy nie. i taki transfacet będzie miał objawy jak kobieta bo jest po prawdzie kobietą. nawet jak się macice usunie.
                • asia_i_p Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:30
                  No więc jeśli on jest dla ciebie naprawdę kobietą, to ty jesteś naprawdę transfobem. Nie musisz chcieć mu dokopać, żeby być transfobem, starczy że dajesz sobie prawo, żeby lepiej wiedzieć, kim on jest.
                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:47
                    stwierdzenie biologicznego faktu = bycie transfobem.

                    czyli tak, jestem transfobem.
                    • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:32
                      Dlaczego utożsamiasz biologię z jednym, konkretnym piętrem cech płciowych?
                      Płeć kształtuje sie na wielu etapach - geny, gonady, wewnętrzne narządy płciowe, zewnętrzne narządy płciowe, obwodowe tkanki hormonozależnego (owlosienie, rozkład tkanki tłuszczowej, głos itd), mózg i tożsamość.
                      Dlaczego zafiksowała sie konkretnie na penisie/braku penisa?

                      Dlaczego nie na genach?
                      Dlaczego nie na owłosieniu lub biuście?
                      Dlaczego nie na mózgu…?

                      Skoro w przypadku wad genetycznych, wad budowy gonad, wad budowy narządów płciowych itd płeć określa sie na podstawie płci odczuwanej (np nie wolno już operować dzieci z nieokreśloną płcią do czasu samookreślenia dziecka), to czemu nagle stawiasz akurat penisa nad mozgiem…?
                      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:36
                        bo większość osób trans nie ma żadnych wydumanych wad o których piszesz. gender dymforia to wprost określenie pochodzące z body dysmorphic disorder, ktoś nie akceptuje czegoś w swoim ciele, może to być płeć. i z tego powodu robi transycję. a nie dlatego, że ma kobiece ciało ale męskie gonady czy wlosy.
                        • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:51
                          A, czyli nie masz pojęcia o temacie, ale sie wypowiadasz…

                          Ja Cię zapytałam dlaczego „biologiczną płeć” utożsamiasz z jednym, konkretnym piętrem rozwoju tych cech, czyli penisem - nie umiesz odpowiedzieć, nazywasz to „wydumanymi wadami” - mega słabe… uncertain

                          Na rożnym etapie i pietrze rozowju mogą zajść nieprawidłowości - od genotypu, przez rozwój gonad, narządów płciowych, do rozwoju ośrodków w mózgu. Na każdym z tych etapów płeć określa sie na podstawie mózgu - niezależnie od genów (mężczyźni XX z genem SRY są mężczyznami), gonad (dzieciom interplciowym dokonuje sie operacji zgodnie płcią odczuwaną itd), niezależnie od obecności macicy (kobiety z zespolem niewrażliwości na androgeny), za to Ty wypisujesz jakieś „gender dymforia” (???). U osób trans budowa mózgu jest tożsama z budowa mózgu płci odczuwanej.
                          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:58
                            pokaż badania, które dowodzą, że osoby trans to osoby z konkretnymi wadami. proszę pokaż. jakimikolwiek konkretnymi namacalnymi wadami, które pozwoalają obiektywnie wskazać: osoba z tą wada jest / może być trans.

                            bo na ten moment opiera się to wyłącznie na samopoczuciu i decyzji osoby trans.

                            a jako ciekawostka
                            w usa wzrasta bardzo liczba osób trans. ale wzrasta tez bardzo liczba detransycji. jeżeli to jest wada biologiczna wrodzona bycie trans to nie byłoby detransycji....
                            • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:20
                              Wpisałam Ci wyniki badań. Odnośnie ekspozycji płodowej na czynniki działające estrogennie, poziomie estronu, wrażliwości receptorów.

                              >a jako ciekawostka
                              >w usa wzrasta bardzo liczba osób trans. ale wzrasta tez bardzo liczba detransycji
                              Tyle, ze dane tej rewelacji nie potwierdzają…

                              „In the US, a survey of nearly 28,000 people found that 8% of respondents reported some kind of detransition. Of this 8%, 62% per cent only did so temporarily due to societal, financial, or family pressures. , in the UK a survey of 3398 attendees of a gender identity clinic found that just sixteen – about 0.47% – experienced transition-related regret. Of these, even fewer went on to actually detransition and become detransitioners.„
                              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:22
                                detransycja to trend który dopiero się zaczyna. daj mu jeszcze 3 lata.
                                • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:51
                                  Czyli znów wycofujesz sie rakiem, kiedy okazuje sie, ze Twoje rewelacje sie nie potwierdzają?
                                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:59
                                    to jest trend, który się dopiero zaczyna. skoro trend transycji rośnie a detransycja jest dopiero po kilku latach transakcji, jak sama nazwa wskazuje to na zwiększenie konkretne ilości musisz jeszcze chwilkę poczekać.

                                    natomiast intryguje mnie co innego. czy uważasz, że jest dobrym pomysłem transycja przykładowo 20% ludzi? tak żeby do końca życia brali leki, byli zależni od reoperacji, nie mogli mieć dzieci? to dla ciebie dobry trend?
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 07:41
                        Bo u 99,99% to wszystko się zgadza (geny, owłosienie, budowa ciała, narządy płciowe), a dysforia płciowa to po prostu zaburzenie psychiczne.
                  • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:56
                    Ona nie napisała „naprawdę” tylko „biologicznie”, nie przekręcaj. Jakby tego nie wykręcać, osoby mensttuujàce mają, surprise, żeńskie narządy płciowe. Jeśli przyjmujemy ze płeć fizjologiczna jest czymś innym od gender ale używamy tych samych słów zamiennie na obie te rzeczy to zawsze ktoś oberwie jako transfob.
                    • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:04
                      super, dziękuję, że ktoś zrozumiał.
                    • asia_i_p Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:04
                      Napisała po prawdzie, a nie naprawdę, mój błąd. Zaczęła od biologicznie, skończyła na wyrokowaniu o prawdziwości.
                      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:06
                        biologicznie tranmężczyzna jest kobietą. teraz ci pasuje?
                        ma tylko zmieniony operacjami i sztucznymi hormonami wygląd. ale biologicznie jest kobietą.
                        • asia_i_p Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:23
                          A czym jest po prawdzie?

                          Zrozum żeż, że dla osoby trans sednem jej problemu jest to, że biologicznie jest czym innym niż psychicznie, nawet więcej niż psychicznie - powiedziałabym tożsamościowo. Sednem jej walki jest, żeby wyjść poza biologię. A ty mówisz "ale nie możesz, bo biologicznie...". Odmawiasz tej osobie bycia tym, kim psychicznie jest. Transmezczyzna nie chce być mężczyzną, nie dąży do bycia mężczyzną tylko psychicznie nim jest.
                          • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:32
                            asia_i_p napisała:

                            > A czym jest po prawdzie?
                            >
                            > Zrozum żeż, że dla osoby trans sednem jej problemu jest to, że biologicznie jes
                            > t czym innym niż psychicznie, nawet więcej niż psychicznie - powiedziałabym toż
                            > samościowo. Sednem jej walki jest, żeby wyjść poza biologię. A ty mówisz "ale n
                            > ie możesz, bo biologicznie...". Odmawiasz tej osobie bycia tym, kim psychicznie
                            > jest. Transmezczyzna nie chce być mężczyzną, nie dąży do bycia mężczyzną tylko
                            > psychicznie nim jest.
                            >

                            Nie da się całkiem wyjść poza biologię. Inaczej funkcjonuje organizm mężczyzny i inaczej kobiety, inaczej leczy się mężczyzn, inaczej kobiety. Biologia to podstawa egzystencji.

                            Dlatego ludzie trans- mają trudno, bo nigdy nie będą w pełni jednym czy drugim.
                            Dlatego tak wazne są procedury, które mają doprowadzić do sytuacji optymalnej, tranzycji. To musi trwać w czasie.
                            I dlatego nie powinna wystarczać sama deklaracja kto kim aktualnie się czuje, bo jest to że szkodą dla tych, którzy mają rzeczywisty problem.
                          • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:38
                            No to niech wychodzi, ja całym sercem popieram, ale akurat fizjologicznie jeśli menstruuje to jest bardziej kobietą niż mężczyzną. Skoro są dwie płcie i można mieć fizjologiczną jedną a psychiczną drugą, to dlaczego się upierać przy nazywaniu według psychicznej jeśli mowa o sprawach dotyczących czystej fizjologii? Po polsku trochę trudno bo na „female” i „woman” mamy jedno określenie, ale nie ejst to nie do zrobienia. A naprawdę da się chyba znaleźć określenie na osoby będące fizjologicznie kobietami nieco krótsze i mniej cringe niż „osoby menstruujące” lub „osoby z macicami”.
                            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:42
                              już jest takie określenie transmężczyzna i transkobieta. ale nie, to jest brzydkie...
                              • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:45
                                Trans dotyczy osób według płci z która się utożsamiają. Ja mówię o określeniu dotyczącym płci fizjologicznej.
                          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:40
                            może się nazywać kim chce, ale zrozum asia, biologii nie zmieni. to jak madonna, może zrobić ile chce operacji ale dalej będzie stara. nigdy nie będzie 20latką.

                            za ileś tam lat medycyna pójdzie do przodu i może będzie to możliwe, żeby
                            - transmężczyzna miał wzwód, orgazm, produkował nasienie, byl płodny. mial męski kościec, budowę
                            - transkobieta miała miesiączkę, pochcę, macicę, jajniki, mogła zajść w ciążę, mialą kobiecy kościec, budowę.

                            bo na razie oni tylko robią operacje, które im zmieniają wygląd, biorą sztuczne hormony, ale pleć biologiczna, ta z którą się urodzili się nie zmienia. nie ma takiej techniki póki co.

                            • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:08
                              Czyli osoba niepłodna nie jest mężczyzną/ kobietą, tak…? Bo wzwody, orgazmy, budowa, kościec, głos - to juz istnieje.
                              • dramatika [...] 07.02.23, 20:13
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:13
                                to były przykłady. podajesz się za lekarza to powinnaś z sufitu podać więcej różnic. przykładowo nawet kąt wejścia kości udowej w staw biodrowy o kości ramienia w staw ramienny jest inny u kobiet i u mężczyzn.
                                • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:22
                                  To jest wpływ hormonów płciowych w okresie dojrzewania. Osoba, która przejdzie dojrzewanie zgodnie z płcią odczuwaną rozwinie kościec, mięśnie i kat wejścia kości udowej zgodnie z płcią odczuwaną.
                                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:23
                                    czyli chcesz powiedzieć, że transycja zmieni kobiecie geny na męskie a mężczyźnie na kobiece?
                                    • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:56
                                      Nie, chce Ci uświadomić, ze rozkład tkanki tłuszczowej, budowa kośćca, tembr głosu to efekt działania hormonów w okresie dojrzewania, a nie genów… Kobiety z zespołem niewrażliwości na androgeny maja geny męskie, gonady męskie - a wszystkie te cechy, które Ty przywołujesz - kobiece. Bo zależą one od hormonów, nie genów. Przejście dojrzewania z suplementacja hormonów stosownych dla płci odczuwanej spowoduje rozwiniecie powyższych cech w kierunku budowy typowej dla płci odczuwanej. Niezależnie od genów.
                                      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:00
                                        więc masz 2 opcje. robić transycję u małych dzieci i oddawać i ich ręce najpoważniejszą decyzję życiową albo po dojrzewaniu, gdzie te różnice już powstaną.

                                        jak widzę twoje argumenty to zakładam, że zagłosujesz nad oddaniem decyzji 10latkom.
                        • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:37
                          A kobiety z zespołem niewrażliwości na androgeny? Co im powiesz…?
                    • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:36
                      Czyli kobiety z zespołem niewrażliwości na androgeny to mężczyźni, tak…? Bo „biologicznie” maja jądra? I co - obciąć im piersi, zaszyć pochwę, doszyć penisa…? Bo „biologia”…?
                      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:41
                        kobieta, która się urodziła z jądrami to błąd gdzieś na etapie życia płodowego. a nie trzecia płeć.

                        jak osoba o 6śiu palcach.
                        • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:00
                          Mózg i ośrodki odpowiadające za tożsamość również kształtują sie na etapie rozwoju płodowego. Jest na przykład udowodnione, ze stosowanie przez kobiety ciężarne hormonów lub środków o działaniu estrogennym znacząco zwiększają ryzyko transpłciowości u ich dzieci o płci określonej po urodzeniu jako męska. Są tez badania nt zwiększonej wrażliwości receptorów płodu na estrogeny matczyne lub na wyjściowymi znacząco wyższe stężenia estronu (hormon kobiecy) u transkobiet, co sugeruje wadę metaboliczną.
                          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:03
                            a jak nauka wyjaśnia gwałtowny wzrost osób transpłciowych w ciągu ostatnich 10 lat?

                            dawniej byli to praktycznie wyłącznie mężczyźni i to byla rzadkość.

                            teraz jest olbrzymia ilość dziewczynek. geny się pozmieniały nam w 10 lat czy co...
                            • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:06
                              Względy kulturowe. Po prostu.
                              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:08
                                względy kulturowe są wtedy jak rośnie we wszystkich grupach wiekowych. a rośnie wyłącznie u dziewczynek maks do 20 roku życia.

                                jakoś panie lat 40 masowo nie zmieniają płci.
                                • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:23
                                  >względy kulturowe są wtedy jak rośnie we wszystkich grupach wiekowych.
                                  A skąd taki pomysł…? Coming out gejów również dotyczył gl ludzi młodych. To nie znaczy, ze w starszych pokoleniach było mniej osób homoseksualnych…
                        • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:03
                          bib24 napisała:

                          > kobieta, która się urodziła z jądrami to błąd gdzieś na etapie życia płodowego.
                          > a nie trzecia płeć.
                          >
                          > jak osoba o 6śiu palcach.

                          No, z jądrami wewnątrz ciała, nawet nie przygotowującymi się do zstąpienia smile
                          Oczywiście że błąd, taki sam jak leworęczność, homoseksualizm, transseksualizm. Świat jest pełen błędów, co nie znaczy ze należy je wszystkie tępić albo miłosiernie "leczyć". A na pewno nie te, które bardzo głęboko określają naszą tożsamość, są integralną częścią całego naszego życia z naszego punktu widzenia, a nie zagrażają w niczym otoczeniu z punktu widznenia społeczeństwa. Tak potraktowane nie są błędami tylko specyfiką. Szósty palec najpraktyczniej odciąć, nie ma potrzeby tworzyć tożsamości sześciopalczastego lub kultury sześciopalczastych, różne konfiguracje płci/biologii na różnych poziomach/tożsamości najpraktyczniej i najhumanitarniej włączyć w kulturę.
                          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:04
                            tylko, ze osób transpłciowych (cały czas pisze o usa) jest wielokrotnie więcej niz osób z takimi błędami.
                      • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:47
                        Przeciez biologia to nie tylko genetyka, profilu organizmu nie określa wyłączne zestaw chromosomów. Część osób z niewrażliwością na androgeny ma w pełni kobiecy wygląd, biologię w sensie funkcjonowanie organizmu (poza miesiączkowaniem i ciążą rzecz jasna), najczęściej też kobiecą tożsamość płciową. Wydolność, specyfika układu krążenia, jakieś metaboliczne niuanse - jak u kobiety.
                        • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:00
                          piszesz o wyjątkach. promilach. zobacz sobie ile % dzieci w wieku 12-16 w usa określa się jako trans i robi transycję. to są już bardzo konkretne liczby. drastycznie rosnące z każdym rokiem.
                          • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:04
                            Ponieważ rośnie tolerancja. Nie widzisz, ze Twoje argumenty to kropka w kropkę te same, które kilka- kilkanaście lat temu padały w kontekście homoseksualności…?
                            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:06
                              memphis90 napisała:

                              > Ponieważ rośnie tolerancja. Nie widzisz, ze Twoje argumenty to kropka w kropkę
                              > te same, które kilka- kilkanaście lat temu padały w kontekście homoseksualnośc
                              > i…?
                              >

                              i tu się mylisz. bo wzrasta liczba ale młodych dziewczyn. a u kobiet po 30 ni hu hu. w tym samym społeczeństwie i tych samych warunkach. jakby to byla kwestia tolerancji to panie 30+ tez by robily transcoming out. a nie robią.
                              • dramatika Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:08
                                bib24 napisała:

                                > wzrasta liczba ale młodych dziewczyn. a u kobiet po 30 ni h
                                > u hu. w tym samym społeczeństwie i tych samych warunkach. jakby to byla kwestia
                                > tolerancji to panie 30+ tez by robily transcoming out. a nie robią.

                                To wynik propagandy elgiebete, bibiczku. Jeszcze z 5 lat i do tego też dojdziesz smile
                                • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:10
                                  dramatika napisał(a):

                                  > bib24 napisała:
                                  >
                                  > > wzrasta liczba ale młodych dziewczyn. a u kobiet po 30 ni h
                                  > > u hu. w tym samym społeczeństwie i tych samych warunkach. jakby to byla k
                                  > westia
                                  > > tolerancji to panie 30+ tez by robily transcoming out. a nie robią.
                                  >
                                  > To wynik propagandy elgiebete, bibiczku. Jeszcze z 5 lat i do tego też dojdzies
                                  > z smile


                                  odpier.dol się ode mnie zboczeńcu.
                                  • dreg13 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:17
                                    Bib24 👍🏻
                                    To gówno uwielbia się przylepiać i trzeba je natychmiast z kopa
                                    • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:19
                                      najgorsze, że jak śmiecia wygaszę to połowę wątków mam totalnie poszatkowanych. smile
                                      • dramatika Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:29
                                        bib24 napisała:

                                        > najgorsze, że jak śmiecia wygaszę to połowę wątków mam totalnie poszatkowanych.
                                        > smile

                                        Połowa twojej aktywności to łażenie za mną na forum. Nie możesz sobie tego zrobić smile
                                        • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:35
                                          to ty mnie debilu co chwilę cytujesz.
                                        • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:41
                                          Rowling tym, co pisze, a za to jest postrzegana tak i atakowana paskudnie- zwraca uwagę na przykład krzywdzenia samych kobiet. Tutaj macie kolejny przykład, jak ten, który jest w damskim sporcie- WYBORY MISS
                                          "Do historycznego zwycięstwa doszło podczas lokalnego konkursu piękności organizowanego przez Miss America Organization. Po raz pierwszy najlepsza okazała się transpłciowa kandydatka. 19-letnia Brian Nguyen nie ukrywała swojej ogromnej radości."
                                          www.o2.pl/kobieta/miss-wybrana-historyczna-chwila-w-usa-6832827304680096a
                                          • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:35
                                            marzeka11 napisała:

                                            > . Po raz pierwszy najlepsza okazała się
                                            > transpłciowa kandydatka.

                                            to wszystko zmierza do jednej wielkiej paraolimpiady, w której liczą się głównie chęci a nie możliwości.
                                            przestawili się na piękno wewnętrzne może?
                                            • dramatika Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 22:01
                                              suki-z-godzin napisała:


                                              > to wszystko zmierza do jednej wielkiej paraolimpiady, w której liczą się główni
                                              > e chęci a nie możliwości.

                                              Samo z siebie zmierza. Przypadek, koniunkcja gwiazd i dopust boży.
                                            • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 22:28
                                              suki-z-godzin napisała:
                                              > marzeka11 napisała:
                                              > > . Po raz pierwszy najlepsza okazała się
                                              > > transpłciowa kandydatka.
                                              > to wszystko zmierza do jednej wielkiej paraolimpiady, w której liczą się główni
                                              > e chęci a nie możliwości.
                                              > przestawili się na piękno wewnętrzne może?


                                              Akurat konkurs, do którego linka wkleiła 'miłująca bliźniego' Marzeczka jest programem stypendialnym dla młodych kobiet więc kandydatki powinny coś sobą reprezentować. Przykre, że kobiety same siebie spychają do roli ładnych d.p.
                                          • mid.week Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:41
                                            Przeciez na pierwszy rzut oka widac ze jest najpiękniejsza!
                                            • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:44
                                              mid.week napisała:

                                              > Przeciez na pierwszy rzut oka widac ze jest najpiękniejsza!

                                              chyba muszę do okulisty
                                              • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:51
                                                Zobacz radość z uzyskania tytułu Miss
                                                twitter.com/eclipsethis2003/status/1590489521510285313?s=20&t=1qKkSPSE5yc4CnL1Fffi5A
                                              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:54
                                                jesteś po prostu transfobem.
                                                • marzeka11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:58
                                                  Bo widzę coś dziwnego w tych wyborach Miss? Bo żal tych wszystkich pozostałych kobiet- szczególnie przy zestawieniu na zdjęciu.
                                                  Dlatego te zawody, jak i zawody sportowe damskie są teraz tym, co przez swoje podejście jest wyrządzaniem krzywdy kobietom.
                                                • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 22:11
                                                  bib24 napisała:

                                                  > jesteś po prostu transfobem.

                                                  nie żartuj sobie, jak już chcesz dopinać łatki, to idz lepiej w fatfobię 🤡
                                                  naprawdę widzisz tutaj jakiekolwiek przymioty, pozwalające tej pani na otrzymanie tytułu miss? NAPRAWDĘ?
                                                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 22:13
                                                    przecież ja kurde żartuję.

                                                    a to jakiś monster jest.
                                                  • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 22:40
                                                    bib24 napisała:

                                                    > przecież ja kurde żartuję.
                                                    >
                                                    > a to jakiś monster jest.


                                                    monster nie monster, może nawet ma dobre serce, ale na konkurs miss, no cóż, niekoniecznie.
                                                    wygrała, bo szał inkluzywności opętał kogoś za bardzo.
                                                  • dramatika Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 22:19
                                                    suki-z-godzin napisała:


                                                    > naprawdę widzisz tutaj jakiekolwiek przymioty, pozwalające tej pani na otrzyman
                                                    > ie tytułu miss? NAPRAWDĘ?

                                                    To jeszcze looz. Będą jaja (nomen omen), o ile już ich nie ma, jak w konkursach piękności będą wygrywać faceci nie dlatego, że ktoś się nad nimi lituje, ale dlatego, że będą ładniejsi jako kobiety od samych kobiet potwierdzając tym samym seksistowską opinię, że faceci są lepsi we wszystkim od kobiet, nawet w kobiecych konkursach piękności 🤡
                                  • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:25
                                    No ale macie z dramatisiem te same poglądy w tym temacie…
                                    • dramatika Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:28
                                      memphis90 napisała:

                                      > No ale macie z dramatisiem te same poglądy w tym temacie…

                                      😎
                              • jehanette Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 22:24
                                Co nie zaskakujące, nastoletnie dziewczyny są z jednej strony podatne na społeczna presję rówieśnicza a z drugiej strony poddawane presji kultury która obrzydliwie eksploatuje se*s i uprzedmiotawia kobiety. Spotykają się z narracja że jeśli nie pasuje im rola malowanej lali to widać "są facetami" i idą w to, bo kto by chciał być dmuchana lala? (pamiętacie anoreksję? Też ta epidemia nie miała podłoża biologicznego, tylko psychiczne i społeczne, dziewczyny się nakręcały nawzajem w grupach rówieśniczych.
                                To zjawisko jest już opisane, polecam poszukac, same lewaczki i feministki o tym piszą: Kathleen Stock, Helena Joyce, Lisa Littman, Abigail Schrier.
                            • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:46
                              Wlasciwie to do tej pory padaja: 'a jak ci homo-niewiadomo syna zgwalci to jeszcze odszczekasz tolerancje, a jak wszyscy beda chcieli byc homo-niewiadomo to ludzkosc wyginie'.
                        • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:02
                          Otóż to. I na każdym etapie - jeśli zajdzie jakaś niezgodność, nieprawidłowość - uznajemy wyższość mózgu nad niższymi ośrodkami. A tu nagle odwrót - i mamy patrzeć po penisie/braku penisa…
                  • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:29
                    asia_i_p napisała:

                    > No więc jeśli on jest dla ciebie naprawdę kobietą, to ty jesteś naprawdę transf
                    > obem. Nie musisz chcieć mu dokopać, żeby być transfobem, starczy że dajesz sobi
                    > e prawo, żeby lepiej wiedzieć, kim on jest.
                    >
                    On nie jest "naprawdę" kobietą, jest biologicznie kobietą. Tak, ja WIEM kim jest z punktu widzenia biologii jest jego ciało, jego ciało jest ciałem kobiety, jego tożsamość to już inna sprawa. Jeśli życzy sobie mieć na imię Maria i chce bym mówiła o nim per ona to spoko, nie ma sprawy, będę uprzejmie zwracać się do niego Maria i będzie dla mnie kobietą. Ale niech się trzyma z daleka od rywalizacji sportowej z kobietami biologicznymi. I od szatni z moimi córkami i wnuczkami. Jeśli formalna zmiana płci ma polegać na przybiciu pieczątki pod oświadczeniem, bez dogłębnych badań psychiatrycznych i długiego procesu tranzycji, to jest to wypaczenie działań pokoleń ludzi walczących o pomoc osobom z niezgodnością płci biologicznej z tożsamością płciowoą.
                    • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:43
                      100/100.
                  • headonshouldersbaby Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:44
                    Boszzzzz za 200 lat jak odkupią szkielet tez będą wiedzieć czy kobieta czy mężczyzna jak powiedzą zgodnie z prawda to tez będą transfobami?? smile)) prawda nie dba o niczyje uczucia
                    2+2 Will never be 5
                    • bajgla Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:48
                      www.bbc.com/news/world-us-canada-47842307
                      • headonshouldersbaby Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:03
                        Super nawet jeżeli to jego szkielet - ciekawe czy Pulaska osiągnęłaby tyle samo gdyby ktoś od maleńkości mówił jej ze coś musi być z nim nie tak bo ma siusiaka a droga do szczęścia i spełnienia będzie obcięcie go oraz noszenie sukienek. Czy tez może sfikoswalaby na dobre ?

                        A tak całkiem szczerze: w naturze zdarza się wszystko natomiast kulturalna celebracja tranzycji oraz obecne wmawianie pozostałym 99.9% młodziutkim ludziom bez żadnych biologicznych odchyleń ze jeżeli tylko zechcą mogą zmienić płeć nie jest ‚postepem’ tylko jakimś totalnym debilizmem . Zapraszam do angielskich szkół i zapoznania się z ich programem nauczania w temacie.
                        • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:35
                          Uwazasz, ze mlodziutka osoba, ktora czuje sie dobrze w swojej skorze zmieni plec bo to jest 'modne'? Wow, argument identyczny z tym, ze jak w serialach beda geje to hetero chlopcy beda masowo unawiac sie z kolegami (mimo, ze poped pcha ich do kolezanek).
                          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:39
                            sęk w tym, że bardzo dużo dziewczynek na początku dojrzewania, jak dostaje miesiączkę i jej bardzo nie chce źle się czuje w swojej skórze. i zamiast dostać sensowną pomoc wpada w sidła trans.
                            • sumire Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:42
                              Bardzo dużo tzn. ile?
                            • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:44
                              Yyy...czy ty sugerujesz, ze dziewczyny zmieniaja plec bo im miesiaczka nie pasuje? Te rewelacje to z tego samego zrodla, ktore twierdzi, ze lesbijka padla ofiara hejt bo nie chciala uprawiac seksu z facetem?
                              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 09:48
                                piszę o usa.u nas oczywiście tego trendu nie ma, to chyba jasne.

                                i tak wiem, że uważasz mnie za trola.
                                • headonshouldersbaby Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 11:06
                                  nie ma ale niedlugo bedzie bo ludzie naiwnie mysla ze im to nie grozi
                                  • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 11:34
                                    Czego nie ma? Zbiórek na prywatnie wykonywaną mastektomię i "dizajnerką c!pkę"? Wysyłania binderów dzieciom tak, żeby rodzice się o tym nie dowiedzieli? Wszystko to u nas jest.
                              • eglantine Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:51
                                melisananosferatu napisała:

                                > Yyy...czy ty sugerujesz, ze dziewczyny zmieniaja plec bo im miesiaczka nie pasu
                                > je? Te rewelacje to z tego samego zrodla, ktore twierdzi, ze lesbijka padla ofi
                                > ara hejt bo nie chciala uprawiac seksu z facetem?

                                No BBC jeszcze jakieś tam standardy chyba zachowuje...
                                www.bbc.com/news/uk-england-57853385
                                • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 13:11
                                  eglantine napisała:

                                  > melisananosferatu napisała:
                                  >
                                  > > Yyy...czy ty sugerujesz, ze dziewczyny zmieniaja plec bo im miesiaczka ni
                                  > e pasu
                                  > > je? Te rewelacje to z tego samego zrodla, ktore twierdzi, ze lesbijka pad
                                  > la ofi
                                  > > ara hejt bo nie chciala uprawiac seksu z facetem?
                                  >
                                  > No BBC jeszcze jakieś tam standardy chyba zachowuje...
                                  > www.bbc.com/news/uk-england-57853385

                                  Dzięki za ten link. Bardzo interesujące i solidne argumenty w tej dyskusji
                                • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 13:22
                                  No ale czekaj, w artykule jest tez, ze lesbijki dowiadczaja hejtu ze strony zwyklych mezczyzn, ktorzy twierdza, ze je 'nawroca'. To nie jest tylko problem kobiety vs faceci, ktorzy podaja sie za trans ale w ogole taki, ze sa ludzie, ktorzy uzurpuja sobie prawo do czyjegos ciala np incele, ktorzy uwazaja, ze maja prawo do ladnych , mlodych dziewczyn. Przeciez tam tez jest przyklad, ze laska zostala zhejtowana przez swoja partnerke bo nie chciala trojkata. Ja kiedys uslyszalam, ze jestem rasistka bo nie chcialam isc na randke z ciemnoskorym facetem. I co? Mam teraz glosic, ze rasizm to wymysl zeby laski zaciagnac do lozka?
                                • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 14:18
                                  no właśnie, ale jak ja o tym napisałam wczoraj to mnie tu się uważa za trola smile proszę bardzo bbc też o tym pisze.
                          • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:20
                            Obserwowane obecnie masowe występowanie transpłciowości u dzieci to wyłącznie społeczne zjawisko. Rapid-onset gender dysphoria.
                            • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:49
                              dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
                              > Obserwowane obecnie masowe występowanie transpłciowości

                              Peron odjechał razem z pociągiem...
                              • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:53
                                No, masowo ludzie zaczeli byc trans, homo, panieeeee...a ten autyzm?! Moda jakas! Kiedys tego nie bylo a teraz, pacz pan, epidemia autyzmu!
                                • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:17
                                  melisananosferatu napisała:
                                  > No, masowo ludzie zaczeli byc trans, homo, panieeeee...a ten autyzm?! Moda jaka
                                  > s! Kiedys tego nie bylo a teraz, pacz pan, epidemia autyzmu!


                                  Wiesz - w promocji dawali to wzięli od razu 2 tongue_out
                                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:20
                                    akurat choroby umysłowe często chodzą parami.
                                    jak masz nerwicę podczepia się np depresja.

                                    a nienawiść do własnej płci to jest realnie choroba umysłowa. tylko ją się obecnie "leczy" poprzez afirmację.

                                    jak osoba z anoreksją uważa, że jest za grupa, nienawidzi swojego grubego ciała i się odchudza to się ją leczy i karmi na silę czy pozwala głodzić do śmierci? a to praktycznie ta sama jednostka chorobowa, tylko manifestuje się na innym aspekcie wyglądu.
                                    • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:35
                                      Osoby transseksualne nienawidza wlasnej plci? Gdzie ty to wyczytalas? 😀
                                      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:46
                                        melisananosferatu napisała:

                                        > Osoby transseksualne nienawidza wlasnej plci? Gdzie ty to wyczytalas? 😀

                                        przecież to jest podstawowa definicja zjawiska.
                                    • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 21:03
                                      bib24 napisała:

                                      > a nienawiść do własnej płci to jest realnie choroba umysłowa. tylko ją się obec
                                      > nie "leczy" poprzez afirmację.
                                      >
                                      > jak osoba z anoreksją uważa, że jest za grupa, nienawidzi swojego grubego ciała
                                      > i się odchudza to się ją leczy i karmi na silę czy pozwala głodzić do śmierci?
                                      > a to praktycznie ta sama jednostka chorobowa, tylko manifestuje się na innym a
                                      > spekcie wyglądu.

                                      Co
                          • headonshouldersbaby Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 14:53
                            80% nastolatkow czuje sie zle w swojej skorze, wiek pubertowy, owlosienie, miesiaczka, hormony, pryszcze.... nieciekawe patolki w domu bo instytucja rodziny sie po prostu w UK rozpada... do tego jako mlodzi ludzie sa podatni na sugestie. Jezeli autorytatywna instytucja typu: SZKOLA bedzie insynuowala ze byc moze rozwiazaniem problemu jest zmiana plci, OCZYWISCIE ze wiele mlodych osob uchwyci sie takiej kuszacej deski ratunkowej. Medialna gloryfikacja transseksualizmu naprawde w tym pomaga .
                        • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 20:18
                          headonshouldersbaby napisała:

                          > Super nawet jeżeli to jego szkielet - ciekawe czy Pulaska osiągnęłaby tyle samo
                          > gdyby ktoś od maleńkości mówił jej ze coś musi być z nim nie tak bo ma siusiak
                          > a a droga do szczęścia i spełnienia będzie obcięcie go oraz noszenie sukienek.
                          > Czy tez może sfikoswalaby na dobre ?


                          Malutki Pułaski pindola raczej nie miał, może twór pindola przypominający, przypuszczalnie na tej podstawie skonfundowani zapewne rodzina i położna uznali że najlepiej będzie milczeć i wychowawać dziwne dziecię jako chłopca. Udało im się trafić, wszystko wskazuje na to że Kazio identyfikował się z płcią męską. A w każdym razie wiódł z wielkim upodobaniem to męskie życie.
                          Piszą, że jest zgodność jego DNA (kobiecego przypominam) z DNA jego kuzynki. Współcześni twierdzą, ze był niski, drobny i kompletnie niezainteresowany kobietami (może się nimi interesował, ale świadomy niekompletnej budowy genitaliów nie próbował wchodzić w relacje). Miał bardzo bliskiego przyjaciela, ale nie będę się bawić w interpretacje ich relacji.
                          • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 09:32
                            Skoro uznano, że urodził się chłopiec, to coś tam musiał mieć.

                            Wiódł typowe męskie życie, lubił się bić, siłować, strzelać, jeździć konno i ciupać w karcięta całymi nocami. Poza drobną budową ciała wyglądał dość męsko (zarost, łysienie w postaci zakoli). Nie ma żadnych świadectw, żeby było w nim coś nietypowego, ani w wyglądzie, ani zachowaniu, nie był więc żadną Emilią Plater w męskim przebraniu. Owszem, zapewne miał coś narąbane w genach, co upośledzało funkcje płciowe, ale raczej nie miał wątpliwości co do swojej płci.
                            • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 09:39
                              dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
                              > Wiódł typowe męskie życie, lubił się bić, siłować, strzelać, jeździć konno i ci
                              > upać w karcięta całymi nocami.

                              Jak to leciało "Uwaga, nisko przelatujące stereotypy płciowe???

                              Hehehe - kalizm, kalizm, kalizm. Zero myślenia, zero refleksji.

                              • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 12:29
                                Skłonność do przemocy fizycznej, agresja, upodobanie do bitki to nie są żadne stereotypy płciowe. To czysta biologia, większość przestępstw z użyciem przemocy fizycznej i siły popełniają mężczyźni.
                              • headonshouldersbaby Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 14:54
                                a chcialabys sie silowac strzelac i jezdzic na wojenke? To zapraszam pani feministko. Ja wole to zostawic facetom .
                            • yadaxad Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 11:51
                              Wygląd fizyczny nie świadczy o tożsamości. Fizyczność i psychika funkcjonować mogą oddzielnie. A jak tak bardzo starał się być męski, to jak zapaleni homofobowie geje. W końcu się poddał i wyszedł z szafy.
                              • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 12:01
                                yadaxad napisał(a):

                                > Wygląd fizyczny nie świadczy o tożsamości. Fizyczność i psychika funkcjonować m
                                > ogą oddzielnie. A jak tak bardzo starał się być męski, to jak zapaleni homofobo
                                > wie geje. W końcu się poddał i wyszedł z szafy.

                                Kto wyszedł z szafy, Pułaski? Chyba jednak nie. Nawet jeśli był miał erotykę skierowaną na mężczyzn (a wiele na to wskazuje) to realizował ją w ramach społecznie dopuszczalnej męskiej przyjaźni między towarzyszami broni.
                                Wygląd fizyczny nie swiadczy o tozsamości płciowej, ale obrany z własnej woli i z wielkim powodzeniem realizowany model życiowy już tak.
                                • yadaxad Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 12:22
                                  To było do dramatika, że zachowanie nie musi być odzwierciedleniem tożsamości.
                                  • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 13:52
                                    yadaxad napisał(a):

                                    > To było do dramatika, że zachowanie nie musi być odzwierciedleniem tożsamości.

                                    Ok.
                              • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 12:18
                                >A jak tak bardzo starał się być męski, to jak zapaleni homofobowie geje.

                                E, co? Czy Ty sugerujesz, że geje z definicji są niemęscy?
                                • yadaxad Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 12:21
                                  Nie. Geje mogą być bardzo męscy i kochać męskość.
                            • aandzia43 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 11:56
                              dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                              > Skoro uznano, że urodził się chłopiec, to coś tam musiał mieć.
                              >
                              > Wiódł typowe męskie życie, lubił się bić, siłować, strzelać, jeździć konno i ci
                              > upać w karcięta całymi nocami. Poza drobną budową ciała wyglądał dość męsko (za
                              > rost, łysienie w postaci zakoli). Nie ma żadnych świadectw, żeby było w nim coś
                              > nietypowego, ani w wyglądzie, ani zachowaniu, nie był więc żadną Emilią Plater
                              > w męskim przebraniu. Owszem, zapewne miał coś narąbane w genach, co upośledzał
                              > o funkcje płciowe, ale raczej nie miał wątpliwości co do swojej płci.

                              Albo nie miał wątpliwości co do swojej płci, albo ją miał ale i tak bardzo dobrze wpasowywał się w tradycyjny męski świat i czerpał z niego masę satysfakcji. Na pewno miał wysoki poziom testosteronu smile Chyba więc i popęd płciowy też.
                  • piesfafik Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 01:49
                    Mysle ze to jest skomplikowane I jakem lewaczka to wydaje mi sie ze lewica jest w tych sprawch dosc niekonsekwentna. Kilka lat temu byla afera bo okazalo sie ze kobieta ktora uwazal sie za afroamerykanke , dzialala w roznych organizacjach nie maja z tego zadnych osobistych korzysci jest w 100% biala. Ona sie tlumaczyla ze czuje sie afroamerykanka I ze chce dzialac dla dobra tej spolecznosci. Ale I tak wszyscy wieszali na niej psy. Z innymi minorities jest podobnie. Nikt z otwartymi ramionami nie przyjmuje ludzi ktorzy mowia ze czuja sie jak niepelnosprawnej, albo np Native Americans. Ale w kwestii plci jest zupelnie inaczej. Ja zdaje sobie sprawe ze sa ludzie ktorzy sa naprawde trans ale jezeli kazdy w kazdej chwili moze sobie powiedziec jestem trans I nikt nie moze zadac zadnych pytan to jednak troche mi zgrzyta I byc moze szkodzi to ludziom ktorzy autentycznie sa trans.
                    • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 14:20
                      piesfafik napisała:

                      > Mysle ze to jest skomplikowane I jakem lewaczka to wydaje mi sie ze lewica jest
                      > w tych sprawch dosc niekonsekwentna.

                      To jest delikatnie powiedziane smile jakem lewaczka


                      Kilka lat temu byla afera bo okazalo sie
                      > ze kobieta ktora uwazal sie za afroamerykanke , dzialala w roznych organizacjac
                      > h nie maja z tego zadnych osobistych korzysci jest w 100% biala. Ona sie tlumac
                      > zyla ze czuje sie afroamerykanka I ze chce dzialac dla dobra tej spolecznosci.
                      > Ale I tak wszyscy wieszali na niej psy. Z innymi minorities jest podobnie.

                      No i tu jestem #teamblackcommunity. Ta pani w swojej głowie może się utożsamiać z kim chce, ale w głowie jak w fantazji, może odrzucić co chche a do tego i niektórych aspektach bycia czarnym nie ma pojęcia bo nie przeżyła ani jednego dnia jako czarna, nie wie jak to jest kiedy policja ją zatrzymuje, nawet jeśli z relacji wie, ze gdyby była czarna to by mogli ja zastrzelić za nic, ale nie musi się bać ze jej się to przytrafi bo policja będzie ja widzieć jako białą. A jednak feedback otoczenia i doświadczenie życia z dana tożsamością to jest integralna cześć tworzenia tej tożsamości. I dlatego, sorry gregory, transkobieta to transkobieta ale to nie to samo co kobieta, bo czuć ze nie jest facetem to ona może, ale dzieciństwo, młodość czy nawet cześć dorosłości przeżyła jako facet, traktowana jak facet, ale przed wyjściem z szafy korektą nie przeżyła ani jednego dnia jako dziewczynka czy kobieta. Jest trochę wywiadów i reportaży z osobami po korekcji które mówią, jak zaskakująca była zmiana reakcji otoczenia po zmianie płci, czyli np. w zależności od tego w którą stronę była zmiana, to nagle się bardziej/mniej liczono ze zdaniem tej osoby.
                      Jeśli zaś przyjmiemy założenie, ze to doświadczenie, wychowanie, socjalizowanie do określonych ról i precyzowanie oczekiwań się nie liczy, to możemy na śmietnik wyrzucić cały feminizm i wszystkie opracowania na temat udupienia dziewczynek pod katem bezpłatnych ról opiekuńczych czy wkręcania chłopców w toksyczne wzorce typu chłopaki nie płaczą.
                      No i last but not least, jeśli transkobieta jest taka samą kobieta jak cis kobieta, to jeśli nie chcemy robić z logiki pracownicy seksualnej to cis kobieta jest taką samą kobietą jak trans kobieta. No chyba jednak nie. Zupełnie inny pakiet doświadczeń. Przy czym jeśli chodzi o walkę k równość to właśnie doświadczenie osób trans - ale jako trans, jako kogoś, kto ma bezpośrednie doświadczenie życia w splolexzenstwie i jako dziewczyna i jako chlopak jest cennym głosem.
                      • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 15:56
                        jednoraz0w0 napisał(a):
                        > No i last but not least, jeśli transkobieta jest taka samą kobieta jak cis kob
                        > ieta, to jeśli nie chcemy robić z logiki pracownicy seksualnej to cis kobieta j
                        > est taką samą kobietą jak trans kobieta. No chyba jednak nie. Zupełnie inny pak
                        > iet doświadczeń. Przy czym jeśli chodzi o walkę k równość to właśnie doświadcze
                        > nie osób trans - ale jako trans, jako kogoś, kto ma bezpośrednie doświadczenie
                        > życia w splolexzenstwie i jako dziewczyna i jako chlopak jest cennym głosem.

                        Ja i ty mamy różny pakiet doświadczeń - czy to znaczy, że któraś z nas nie jest kobietą?

                        Nie mam pakietu doświadczeń czarnej kobiety związanych z rasizmem*, nie mam doświadczeń kobiety z Afganistanu pod panowaniem Talibów ale nie uważam, żeby wpływało to na poczucie kobiecości (lub nie) którejkolwiek z nas.

                        Nie jesteśmy "takie same" ale w ogóle dlaczego miałybyśmy być?



                        * w tym miejscu polecam książkę Reni Eddo-Lodge "Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry" - ciekawie zarysowany problem rasizm vs feminizm.
                        • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 16:51
                          Jesteś pewna źe dobrze zrozumiałaś o czym piszę?
              • gorzka.gorycz Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 13:53
                „ Transplciowi mężczyzni nie usuwają sobie macic. Nie są kobietami.”

                Biologicznie są kobietami, choćby nie wiem jak zaklinać rzeczywistość.
        • panna.nasturcja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:05
          Problemem nie było go jakiej płci była ta osoba tylko fakt, że nie umiała jeździć na łyżwach.
      • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:21
        U mnie w szkole była transseksualna dziewczyna. Przed tranzycją korzystała z męskich przybytków, po tranzycji z damskich. Przez tranzycję rozumiem zmianę imienia w dokumentach, nikt jej w majtki nie zaglądał.
      • kropka_kom Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 13:46
        asia_i_p napisała:

        > To jest zawiła sytuacja. Ja mam wrażenie, że ona nie będąc homofobką, transfobk
        > ą jednak jest, w takich klimatach jak Monty Pythonowie używający jako standardo
        > wego śmiesznego motywu faceta noszącego kobiece ciuchy. Ją to śmieszy, a kogoś,
        > dla którego to jest życiowy ważny problem, to nie śmieszy, i ma prawo nie być
        > przedmiotem radosnych żartów.
        >
        > Z drugiej strony trochę ma racji z kwestiami bezpieczeństwa - też mieliśmy ten
        > problem w szkole, jak pogodzić prawa transseksualnej dziewczynki przed tranzycj
        > ą z prawami dziewczynek cis-płciowych. A podejrzewam, że o ile w szkole to była
        > kwestia "czuję się skrępowany", o tyle puszczenie tego na kompletny żywioł na
        > oddziale więziennym jest po prostu niebezpieczne.
        >
        facet w damskich ciuszkach powinien być po prostu leczony...
        • woman_in_love Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 13:54
          facet w damskich ciuszkach powinien być po prostu leczony...

          tak jak kobieta w męskich ciuszkach big_grinbig_grinbig_grin

          stąd zresztą wziął się termin "transwestytyzm" - psychiatrzy na początku 20 wieku wymyślili go dla kobiet, które chciały chodzić w spodniach big_grinbig_grinbig_grin
        • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 14:55
          kropka_kom napisała:
          > facet w damskich ciuszkach powinien być po prostu leczony...

          Pogotowie - wyślijcie psychiatrów do kościoła!
          https://bi.im-g.pl/im/f5/e2/19/z27143925AMP,Nowi-ksieza-wyswieceni-w-Olsztynie.jpg
    • dwa_kubki_herbaty Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:02
      Jesli przytoczymy przykład sportsmenek które czuja się kobietami i startuja jako kobiety na zawodach to popieram pisarkę calym sercem.
      Chcesz być pełnoprawna kobietą to się nią stan fizycznie.
      Natomiast co do toalet to zrobić jedne dla wszystkich i pełen monitoring.
      • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:04
        dwa_kubki_herbaty napisała:

        > Natomiast co do toalet to zrobić jedne dla wszystkich i pełen monitoring.

        W kabinach też?
      • klementyna156 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:06
        To tak nie działa. Są osoby niebinarne, które nie wpisują się w typowy podział płci. Albo - z wielu powodów - nie mogą poddać się pełnej tranzycji. Albo nie chcą/ nie mają środków itd.
        Sportowców pomijam tu, bo serio wyczynowi zawodnicy, niezależnie od seksualności, potrafią posunąć się do ekstremalnych metod, żeby zwiększyć szansę na wygraną - ale to specyfika zawodowego sportu raczej, niż bycia trans/ nietrans.
        • zerlinda Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:14
          Ależ to jest bardzo proste. Toaleta meska, damska i dla reszty. Ale pewnie też będą głosy, że to dyskryminacja. W szpitalu czy w WC mam być bezpieczna a nie narażona na atak jakiegoś świra udającego kobietę.
          • szeptucha.z.malucha Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:17
            Amen
            • szeptucha.z.malucha Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:18
              Generalnie wracamy do punktu wyjścia, gdzie bycie kobietą stawia nas w roli wykluczonej osoby, narażonej na więcej niebezpieczeństw.
              • afro.ninja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:00
                Zawsze musimy się na wszystko zgadzać i wszystkiemu przyklaskiwać. No nie, dla wielu feministek idzie to za daleko, dla Rowling tez. Ale ona jest bardzo znana, więc jest o tym głośno. Jednak tylko w wydaniu negatywnym.
      • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:43
        Co do toalet to jednak nie jedne dla wszystkich bo wtedy kobiety by oberwałby jeszcze bardziej gdyby kolejki się wydłużyły bo nie byłoby pisuarów dla osób penisododatnich tylko każdy facet stałby w kolejce do kabiny. Natomiast tak, wkurwia mnie, ze kobiety są od lat jak planeta długa i szeroka dyskryminowane jeśli chodzi o dostęp do toalet publicznych i nikt z tym nic nie robi bo po co, ale jak środowiska woke podniosły rant ze osoby trans mają ciężko na duszy korzystając z nie tej toalety co by chcieli to od razu uznano, ze No rzeczywiście, coś z tym należy zrobić.
        • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:47
          ostatnio czytałam taki problem z du.py, żeby w damskich toaletach zrobić pisuary dla transkobiet z członkiem. no po prostu miód malina.
      • mumsnet1 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:18
        Nie mozna fizycznie stac sie kobieta. Po okresie dojrzewania 'kobiety' trans wciaz maja wieksza muskulature nawet po operacjach i terapii hormonalnej. Tego nie da sie zmienic.
        • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:21
          dokładnie. chcesz być trans to trudni. nie możesz być zawodowym sportowcem. musisz się poświęcić.
          • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:24
            Możesz. Jak Caitlyn Jenner. Tylko poczekaj z tranzycją na zakończenie kariery sportowej. No trudno, nie można mieć wszystkiego. Kobiety cały czas musza wybierać czy chcą mieć dzieci i spędzać z nimi czas czy chcą mieć z czego żyć na emeryturze, generalnie życie jest sztuką wyborów i priorytetów.
          • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:27
            I nie ma czegoś takiego jak „chcieć być trans”, trans się jest albo nie. Natomiast czy i kiedy zostać sportowcem lub dokonać korekty to już jest wybór.
            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:48
              zrobiłam skrót myślowy, sama napisałaś o co chodzi w rozwinięciu.
        • kropka_kom Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 13:49
          mumsnet1 napisała:

          > Nie mozna fizycznie stac sie kobieta. Po okresie dojrzewania 'kobiety' trans wc
          > iaz maja wieksza muskulature nawet po operacjach i terapii hormonalnej. Tego ni
          > e da sie zmienic.
          są tyllo dwie płcie...genetyki nie przeskoczysz
          • yadaxad Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 14:10
            Nie ma kreski między płciami. Prymitywnie mówiąc każdy facet jest na początku kobietą, bo u ludzi (i nie tylko) płeć żeńska jest płcią wiodącą. Po której i jak daleko od "granicy" się znajdziesz biologicznie zależy od aktywacji. A jeszcze mózg może się zatrzymać na swojej płci, bez względu na biologię. Płeć jest płynna, co wiele rybek i innych stworzeń udowadnia, a i ludzie wychodzą z pierwotnego życia i mechanizmy w sobie niosą.
            • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 14:17
              co nie zmienia faktu, że płcie są dwie, nie ma trzeciej. Nawet jak płeć jest płynna, to jest pomiędzy jednym biegunem (męskim) a drugim (żeńskim). Yin i yang. Czarna i biała. Kobieta i mężczyzna. Możesz być trochę yin (czarna, kobieca) i bardzo yang (biała męska), ale nie ma trzeciej opcji, która by była czerwona.
              • yadaxad Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 15:08
                Nie ma płci czerwonej, bo jednak pociąg kolorowy, np. do krokodyli realizowany seksualnie jest do analizy. Co nie zmienia faktu, że istnieje przyjemność z kontaktu fizycznego, jednemu dla węży innemu dla futer. Skala szarości w we własnym poczuciu tożsamości nie ma nic wspólnego z tym, kto się kim czuje. Przebrany ciałem za obcą sobie tożsamość płciową, też jest w yin i yang.
                • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 15:45
                  tożsamość płciowa a orientacja to są dwie różne rzeczy. Pociąg płciowy to możesz mieć nawet do kozy.
            • cojapaczem Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 14:22
              Nie jesteśmy rybkami ani krokodylami ani pszczółkami.
              • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 14:48
                cojapaczem napisała:

                > Nie jesteśmy rybkami ani krokodylami ani pszczółkami.

                Żebyś nie powiedziała w złą godzinę. Już taka jedna nie identyfikuje się ze swoim gatunkiem
                unbelievable-facts.com/2016/04/transgender-dragon-lady.html
    • kaki11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:09
      Na tyle na ile o tym czytałam (ale nie śledzę jej twitera, więc też nie wszystko znam) JKR ma niezbyt skrajne poglądy, ale ze względu na to, że po pierwszych wpisach które gdzieś tam odnosiły się do niezgody z nazewnictwem została zaatakowana, to zaczęła się bardzo mocno okopywać i publikować coraz więcej rzeczy które czasem już faktycznie wyglądają na anty, ale bardziej robi to w swojej obronie niż w prawdziwej nienawiści do osób trans. Zwłaszcza, że przynajmniej kiedyś jeszcze mówiła, że zna i przyjaźni się z takimi ludźmi, a po prostu nie zgadza na wszystko co się promuje.
      Uważam, że ona jest po prostu umiarkowana.
    • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:11
      Rowling uważa, że transkobieta i kobieta biologiczna to nie jest to samo. i za to jest uznana za transfobkę smile
      Ciekawe czy dla was też jest to dokładnie to samo.
      • gorzka.gorycz Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 18:14
        No i ma rację. Tak samo jak to, że miesiączkująca osoba z macicą jest biologicznie kobietą, niezależnie od tego, kim się czuje. Biologicznie ludzie dzielą się na dwie płci i tyle.
    • angazetka Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:13
      Oczywiście, że jest transfobką, bardzo aktywnie działa w tym temacie, od kilku lat. Niestety.
      Co nie zmienia faktu, że Potter to nadal dla mnie ważny kawałek życia.
      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:19
        jeżeli poglądy rawling to transfobia to tak, też jestem transfobem i jestem z tego dumna.
        • szeptucha.z.malucha Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:32
          To mnie też pewnie by tak nazwano, chociaż nie mam fobii przed konkretnymi osobami. Miałam jednak obiekcje, gdy pewna osoba prowadziła terapię społeczną mojego dziecka. I to nie z powodu jej trans, czy innych literek (które wygooglalam później), tylko przekazywanych treści, zachęcających do przekraczania norm oraz granic oraz narażania na nieodpowiednie sytuacje. Dzieciak zamiast tus miał rozpierdziuchę.
        • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:36
          > też jestem transfobem i jestem z tego dumna.
          To akurat wiadomo nie od dzisiaj uncertain
          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:49
            czyli uważasz, że transkobieta i kobieta to dokłądnie to samo?
            • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:50
              bib24 napisała:
              > czyli uważasz, że transkobieta i kobieta to dokłądnie to samo?

              Ja na przykład uważam, że jak i Ty to zupełnie NIE TO SAMO ale żadnej z nas nie odmawiam prawa do nazywania się kobietą.
              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:55
                co innego SIĘ nazywać czymkolwiek a co innego wymagać tego od ludzi dookoła, prawa czy biologii. wymagać dostępu do praw dla kobiet.

                czy jakby były dodatkowe punkty na studia dla murzynów to jak zostanę transmurzynem dadzą mi te punkty? no nie, wyśmieją mnie.

                a już się pojawiają ludzie transrasowi.
                • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 08:12
                  Rasa jest akurat spektrum o wiele bardziej niż płeć. Od jakiego % genów danej rasy masz prawo się czuć osobą danej rasy? 50%? Jasne. 25%? Dziadków przeważnie znamy, można odczuwać z nimi jakąś więź kulturową. 12,5%? Hm...
                  • asfiksja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:36
                    Jedna rzecz, od jakiego % "masz prawo się czuć", a od jakiego % innym już może przeszkadzać twój koloryt. Dodam, że "ciemne" dziedziczy się dominująco, więc wystarczy baaaardzo nikły procent, żeby być "innym" w danej społeczności.
      • mumsnet1 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:54
        Jesli tranfobia to sprzeciw przeciw gwalcicielom z penisami w damskich wiezieniach, facetom w damskich toaletach i meskim hormonom w kobiecym sporcie to dumnie sie nazwe transfobka. Rozumiem, ze tobie nie przeszadzaja tez rzeczy.
        • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:37
          Jeśli utożsamiasz osoby trans z „gwałcicielami z penisami w więzieniach” - to owszem, jest to transfobia.
          • cojapaczem Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:50
            Jeszcze sobie mapofobie wymyśl
      • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:03
        angazetka napisała:

        > Oczywiście, że jest transfobką,

        bardzo fajnie jest być ideowcem, ale myślę że może się to zrobić nieco bardziej skomplikowane, kiedy twoje dajmy na to siedemnastoletnie dziecko płci żeńskiej od samiuśkiego urodzenia przynosi ze szkołu wiadomość, że na wf zaczął z jej grupą uczęszczać obleśny jasio, który stwierdził, że też jest dziewczynką, albo wróci podłamana z zawodów pływackich, bo pokonała ją małgosia szeroka w barach i zarośnięta na nogach, za to w damskim kostiumie.
        • kropkacom Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:13
          Obleśny Jasio zawsze miał dostęp. W sporcie od bardzo dawna nie ma równych szans. Tylko cicho o tym, bo komuś się świat zawali big_grin Ludzie to jednak nie mają wstydu. No nawet nie chcą mieć.
          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:15
            o czym chrzanisz? bo jak o jakis przegięciach to się z nimi walczy a nie uznaje za norme.
            • kropkacom Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:24
              Co ty nie powiesz? Uważaj, bo trans za tobą stoi tongue_out
          • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:29
            No nie ma, nie ma równych szans w sporcie. Dlatego jak ktoś urodził się predysponowany do niskiego wzrostu to nie bierze się za koszykówkę, jak ktoś urodził się mężczyzną to nie pcha się do kobiecej drużyny. A nie próbuje nagiąć rzeczywistość pod siebie. Nie każdy musi być sportowcem, można zostać listonoszem albo lekarzem.
          • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:50
            kropkacom napisała:

            > Obleśny Jasio zawsze miał dostęp.

            w twoim otoczeniu panują jakieś dziwne standardy. w moim jest normą, że jak się dziewczyny przebierają przed wf-em, to nie ma w pomieszczeniu osób bez macic, podobnie pod prysznicem na basenie.
            • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:41
              Pier…nie. Warunki w Pl są takie, ze Jasio, nawet w czasie terapii, po zmianie imienia na neutralne, na blokerach dojrzewania i ubierający sie po dziewczęcemu - będzie w szatni z chłopcami. Na obozie letnim moich dzieci był transchlopiec, który… musiał mieszkać z dziewczętami w jednym pokoju.
              • szeptucha.z.malucha Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:46
                To się zmienia, jest sibie w moim otoczeniu chłopak, który wf ma z dziewczynami, niczego nie deklarował, bo jeszcze nie wie, która literka jest jego ale poprosił i ma.
              • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:30
                memphis90 napisała:

                > Pier…nie. Warunki w Pl są takie, ze Jasio, nawet w czasie terapii, po zmianie i
                > mienia na neutralne, na blokerach dojrzewania i ubierający sie po dziewczęcemu
                > - będzie w szatni z chłopcami. Na obozie letnim moich dzieci był transchlopiec
                > , który… musiał mieszkać z dziewczętami w jednym pokoju.
                >

                w tym okoliczność, że model zachowań jest płynny, i akurat ja osobiście bym sobie życzyła, żeby nie było przegięć w żadną stronę. również w tą, żeby zmuszać Jasx będącego w tranzycji do mieszkania w pokoju z płcią do której nie przynależy, ale z mojej perspektywy najbardziej istotne jest po pierwsze - zapobieganie wspomnianym sytuacjom w sporcie, a w dalszej kolejności - żeby bliskie mi dzieci nie padły w przyszłości ofiarą kogoś podającego się za inną płeć dla swoich lepkich korzyści - co jak wynika z przywołań w tym wątku miało już miejsce nie raz, a sprawa jest że tak się wyrażę rozwojowa.
    • erdasa Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:25
      Temat zastępczy.
      W Polsce jest dużo poważniejszych tematów i problemów spowodowanych rządem katobolszewików niż sprawa Rowling.
      Zastępczy a jego drugie dno to próba dyskredytacji środowisk liberalnych poprzez wyciąganie tematów które są produktem skrajnych środowisk.
      To tak jakby w Polsce oceniać takie środowisko poprzez tłity wariatów z Razem.
      • dramatika Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:29
        erdasa napisała:

        > próba dyskredytacji środowisk liberalnych poprze
        > z wyciąganie tematów które są produktem skrajnych środowisk.

        Za Margotem wstawił się cały (lub prawie cały) "liberalny salon" w Polsce, a nawet poleciała pewna radiowa głowa. Nikt wam tego Margota na siłę nie wciskał.
        • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:36
          Nikt w tym wątku Margot nie wspominał, a ty tę postać wyciągasz (uderz w stół) co tylko dowodzi, że kiedy pisałam ze to agent skrajnych prawaków (choć nie wiem, czy w 100% tego świadom) to prawdopodobnie miałam rację.
      • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:29
        erdasa napisała:

        > Zastępczy a jego drugie dno to próba dyskredytacji środowisk liberalnych poprze
        > z wyciąganie tematów które są produktem skrajnych środowisk.

        Tak samo to widzę.
        • dramatika Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:30
          jednoraz0w0 napisał(a):


          > Tak samo to widzę.

          Lewicowe libki się nagłe obudziły, jak temat zaczął podśmiardywać. Ale my pamiętamy, jak robiliście na tym swoje woke smile
          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:32
            masz świadomość, że ilość skrajnych wariatów i głupich idei w trans rośnie?
            dlatego zaczyna to razić coraz bardziej. kilka lat temu jeszcze tak się nie rzucało w oczy.

            a na koniec przypowieść ludowa "tylko krowa i dramatik nie zmienia poglądów"
            • dramatika Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:40
              bib24 napisała:

              > masz świadomość, że ilość skrajnych wariatów i głupich idei w trans rośnie?

              Od lat jest ten sam cyrk, tylko wtedy jak robiliście polityczną propagandę pro-LGBT (w opozycji do PiSu) to wam skrajności nie przeszkadzały, a wręcz przeciwnie.
              www.rp.pl/spoleczenstwo/art8848441-ofiara-represji-tokarczuk-i-almodovar-w-obronie-margot-list-do-szefowej-ke
              > a na koniec przypowieść ludowa "tylko krowa i dramatik nie zmienia poglądów"

              To nie chodzi o żadną "zmianę poglądów" - wtedy (2-5 lat temu) po prostu mieliście propagandowy budżet przeznaczony na elgiebety, teraz jest kampania antyklerykalna (to znaczy bardziej niż na co dzień).
          • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:38
            Nie ma potrzeby zwracać się do mnie używają pluralis maiestatis oraz mocno wątpię żebyś pamiętał mnie „robiącą swoje woke”, cokolwiek ta dziwna i nie do końca poprawna po polsku fraza znaczy.
            • dramatika Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:41
              jednoraz0w0 napisał(a):

              > Nie ma potrzeby zwracać się do mnie używają pluralis maiestatis oraz mocno wątp
              > ię żebyś pamiętał mnie „robiącą swoje woke”

              "To nie ja, to inni". Ciekawe co by tam w wyszukiwarce wyszło, ale mi się nie chce.
    • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:28
      #teamRowling (piekło zamarza, jestem w tym teamie co triss, choć z innych powodów)
    • abidja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:32
      Winna. Wykorzystuje swoja pozycje by uderzac w najslabsza, wykluczona grupe spoleczna.
      W tym wieku glupota, niewiedza nie moze byc zadnym usprawiedliwieniem.
      Wstretne jest to co robi.
      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:33
        abidja napisała:

        > Winna. Wykorzystuje swoja pozycje by uderzac w najslabsza, wykluczona grupe spo
        > leczna.
        > W tym wieku glupota, niewiedza nie moze byc zadnym usprawiedliwieniem.
        > Wstretne jest to co robi.


        najsłabsze to są akurat prawdziwe kobiety a nie chłop ładujący się do kobiecego więzienia. w zlym miejscu widzisz ofiary.
      • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:34
        abidja napisała:

        > Winna. Wykorzystuje swoja pozycje by uderzac w najslabsza, wykluczona grupe spo
        > leczna.


        Nie. Ona w nikogo nie uderza. Ona broni praw kobiet.
        • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:46
          po_godzinach_11 napisała:
          > Nie. Ona w nikogo nie uderza. Ona broni praw kobiet.

          Ordo Jurki też. W swoim mniemaniu of course.

          • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:48
            evening.vibes napisała:

            > po_godzinach_11 napisała:
            > > Nie. Ona w nikogo nie uderza. Ona broni praw kobiet.
            >
            > Ordo Jurki też. W swoim mniemaniu of course.
            >
            No jednak nie. Im chodzi onpowrot do czasów kiedy kobiety nie miały praw.
            • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:50
              jednoraz0w0 napisał(a):

              > No jednak nie. Im chodzi onpowrot do czasów kiedy kobiety nie miały praw.

              Nie nie - oni chcą, żeby kobieta miała prawa do tego do czego 'bóg ją stworzył'. Prawa są pochodną ich definicji kobiety.
              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:52
                a Rowling chce, żeby mężczyźni nie zabierali praw (nie obowiązków ale praw) kobietom.
                • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:01
                  bib24 napisała:
                  > a Rowling chce, żeby mężczyźni nie zabierali praw (nie obowiązków ale praw) kob
                  > ietom.

                  Oł rili? O jakie konkretnie 'prawa zabierane kobietom przez mężczyzn' walczy Rowling?
                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:14
                    prawo do prywatności w łazience, szatni. prawo do uczestnictwa w zawodach sportowych bez facetów. prawo do damskiej sali w szpitali. brawo do damskiej sali w więzieniu. mało ci?
                    • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:34
                      bib24 napisała:
                      > prawo do prywatności w łazience, szatni.

                      W sensie - ktoś chce im do kabin w kiblu zaglądać?

                      Bo wiesz - dla mnie prawo do prywatności to np. możliwość przebrania się w kabinie na basenie a nie wszystkie w PL takie mają - prywatność to również niebycie zmuszanym do rozbierania przed cis-kobietami ale takie moje 'prawo do prywatności' zarówno Ty jaki i Rowling macie głęboko w d..e.

                  • leosia-wspaniala Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:47
                    >O jakie konkretnie 'prawa zabierane kobietom przez mężczyzn' walczy Rowling?

                    Prawo do umycia się pod damskim prysznicem w łazience, w której nie będzie osoby z penisem.
                    • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:49
                      leosia-wspaniala napisał(a):
                      > Prawo do umycia się pod damskim prysznicem w łazience, w której nie będzie osob
                      > y z penisem.

                      No pacz pani - chcesz zamknąć wszystkie praktycznie aquaparki w Polsce ? big_grin Tam całe stada penisów w jednym pomieszczeniu.

                      U niekrórych mózg to organ nieużywany <facepalm>
                      • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:33
                        evening.vibes napisała:

                        > leosia-wspaniala napisał(a):
                        > > Prawo do umycia się pod damskim prysznicem w łazience, w której nie będzi
                        > e osob
                        > > y z penisem.
                        >
                        > No pacz pani - chcesz zamknąć wszystkie praktycznie aquaparki w Polsce ? big_grin Ta
                        > m całe stada penisów w jednym pomieszczeniu.

                        no chyba musiałaś pomylić szatnię i wlezc do męskiej, że te pindole widziałaś. w znanych mi kilku aquaparkach oraz na basenach zawsze jest podział, i nie spotyka się kobiet z penisem pod prysznicami przeznaczonymi dla kobiet z macicą
                        • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:32
                          suki-z-godzin napisała:
                          > no chyba musiałaś pomylić szatnię i wlezc do męskiej, że te pindole widziałaś.
                          > w znanych mi kilku aquaparkach oraz na basenach zawsze jest podział, i nie spot
                          > yka się kobiet z penisem pod prysznicami przeznaczonymi dla kobiet z macicą


                          Może to dla ciebie nowość ale ludzkość wymyśliła coś takiego jak kabiny do przebierania i kabiny prysznicowe.

                          I ja osobiście nie życzę sobie kobiet gapiących się na mnie jak biorę prysznic i zupełnie w tej materii nie obchodzi mnie co mają między nogami.
                        • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:04
                          >nie spotyka się kobiet z penisem pod prysznicami przeznaczonymi dla kobiet z >macicą
                          Oczywiście, ze sie spotyka, tylko nie jesteś tego świadoma… Serio, transkobiety, które jeszcze nie poddały sie operacji nie biegają po szatni z przyrodzeniem na wierzchu, jest skrzętnie ukryte… Ale jak najbardziej korzystają z szatni damskich. A transmezczyni z szatni męskiej. A skoro tego nie zauważyłaś, to dowód na to, ze nie jest to jednak żadnym problemem…
                          • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:30
                            memphis90 napisała:

                            > >nie spotyka się kobiet z penisem pod prysznicami przeznaczonymi dla kobiet
                            > z >macicą
                            > Oczywiście, ze sie spotyka, tylko nie jesteś tego świadoma… Serio, transkobiety
                            > , które jeszcze nie poddały sie operacji nie biegają po szatni z przyrodzeniem
                            > na wierzchu, jest skrzętnie ukryte… Ale jak najbardziej korzystają z szatni dam
                            > skich. A transmezczyni z szatni męskiej. A skoro tego nie zauważyłaś, to dowód
                            > na to, ze nie jest to jednak żadnym problemem…
                            >

                            skoro tego nie zauważyłam, to znaczy że do tej pory szczęśliwie nie natknęłam się na to o co mi głównie chodzi, czyli kolesia, który jest kobietą deklaratywnie, ale nie idzie za tym żadna ingerencja w ciało.
            • zona_glusia Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:46
              Ordo Jurki twierdzą, że bronią praw dzieci.
              Nienarodzonych, najbardziej bezbronnych.
              Trzeba się jednak bliżej przyglądać tym, którzy twierdzą, że bronią czyjś praw.
              • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:34
                zona_glusia napisał(a):
                > Nienarodzonych, najbardziej bezbronnych.

                O bronieniu kobiet przed traumą aborcji zapomniałaś? big_grin
                • zona_glusia Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:46
                  Wyparłam big_grin
                  • asfiksja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:58
                    To bardzo ciekawe, że pojawił się w tym wątku Ordo Iuris. Otóż ta organizacja od dawna zwalcza Harry'ego Pottera. To według nich diabelska książka. A poglądy tej organizacji (przynajmniej w czasach, kiedy nie było wolno pisać, że jest finansowana przez Kreml) na kwestię kobiet były też jasne - kobieta ma nie podskakiwać i rodzić dzieci.
                    Jestem prawie pewna, że woke antyterfizm jest w tym samym pakiecie krzepkich, męskich poglądów.
          • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:53
            evening.vibes napisała:

            > po_godzinach_11 napisała:
            > > Nie. Ona w nikogo nie uderza. Ona broni praw kobiet.
            >
            > Ordo Jurki też. W swoim mniemaniu of course.
            >

            Chciałabyś smile

            Rowling broni prawa kobiet do poczucia bezpieczeństwa.
        • abidja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:33
          po_godzinach_11 napisała:

          > abidja napisała:
          >
          > > Winna. Wykorzystuje swoja pozycje by uderzac w najslabsza, wykluczona gru
          > pe spo
          > > leczna.
          >
          >
          > Nie. Ona w nikogo nie uderza. Ona broni praw kobiet.

          To niech przestanie,bo ze strony transkobiet, mi ciskobiecie nic nie grozi. Ani tobie.
          • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:40
            Dokladnie. Za chwile bedzie rocznica smierci mlodej nauczycielki w Ire, ktora zdecydowala, ze sobie pobiega wzdluz rzeczki (kanalu). Juz nie wrocila do domu, zabil ja facet, ojciec pieciorga dzieci.
          • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:44
            abidja napisała:

            > po_godzinach_11 napisała:
            >
            > > abidja napisała:
            > >
            > > > Winna. Wykorzystuje swoja pozycje by uderzac w najslabsza, wykluczo
            > na gru
            > > pe spo
            > > > leczna.
            > >
            > >
            > > Nie. Ona w nikogo nie uderza. Ona broni praw kobiet.
            >
            > To niech przestanie,bo ze strony transkobiet, mi ciskobiecie nic nie grozi. Ani
            > tobie.

            Dlaczego ma przestać? Bo Ty tak chcesz? Bardzo słusznie mówi, że ustalanie płci wyłącznie na podstawie deklaracji jest źle i niebezpieczne dla kobiet, ponieważ niesie za sobą możliwość szkodliwych nadużyc.
            • sumire Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:33
              Tak swoją drogą, to ta obrona praw kobiet w wykonaniu Rowling i machanie flagą feminizmu w tej jej całej krucjacie anty-trans (i nie tylko anty-trans, ale to już inna sprawa) pojawiły się dopiero po pewnym czasie, gdy jej dawni współpracownicy, aktorzy z HP i inni pisarze zaczęli publicznie odnosić się do jej komentarzy, i to raczej nieprzychylnie. Wcześniej to było po prostu rzucanie tekstami w stylu Ziemkiewicza, zresztą niektórym adwersarzom odpowiadała chamowato wręcz.
              Kobita nabawiła się niemal obsesji na tym punkcie, przecież to już dobre dwa lata trwa. No, ale żeby nie uchodzić za ulubioną pisarkę konserwatystów, to asekuracyjnie podpięła się pod obronę praw kobiet. Cynizm i tyle.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 10:04
                Kłamiesz. Między tweetem Rowling o "people who menstruate", od którego zaczęła się cała afera, a dużym esejem, w którym wyjaśnia drobiazgowo swoje stanowisko ("J.K. Rowling Writes about Her Reasons for Speaking out on Sex and Gender Issues"), nie ma nawet miesiąca różnicy.
                • sumire Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 11:27
                  Nie, nie kłamię. Śledzę dość uważnie jej "działalność" w tym zakresie, zwłaszcza że jest co śledzić, bo to taki sam jej konik, jak wegetarianie u Jastrzębowskiego. I naprawdę dużo w tym kalkulacji.
      • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:48
        abidja napisała:
        > Winna. Wykorzystuje swoja pozycje by uderzac w najslabsza, wykluczona grupe spo
        > leczna.
        > W tym wieku glupota, niewiedza nie moze byc zadnym usprawiedliwieniem.
        > Wstretne jest to co robi.

        Właśnie. Jak zaczęła to nie za bardzo wiedziała o czym pisze, obśmianie dla obśmiania jak w Polsce heheszki prawactwa z feminatyw. Tyle, że to dotyczy żywych ludzi. Taku i empatii pani zabrakło.
        • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:50
          bo największym nieszczęściem jakie może kogoś spotkać na świecie to pomylenie jego z inną płcią. trauma normlanie. tym ludziom zdecydowanie brakuje prawdziwych problemów.
          • angazetka Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:53
            Sądzę, że mają tych problemów aż nadto.
            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:54
              to szkoda, że skupiają się i robią aferę o najmniejszy.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 08:26
              To niech się nimi zajmą.
          • panna.nasturcja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:20
            Rety, rzadko mi się to zdarza, ale z całego serca ci życzę takich problemów emocjonalnych i psychicznych jakie ma osoba, która jest kobietą uwięzioną w męski ciele lub na odwrót. To jest koszmar, niejednokrotnie kończący się samobójstwem, droga do zmiany wyjątkowo trudna i nigdy stuprocentowa, wyjątkowo wredny błąd matki natury.
            Jesteś całkowicie pozbawiona empatii.
            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:26
              a wiesz, że więcej samobójstw jest u osób po transakcji niż wsród osób, którzy ją chcieli a nie zrobili?
              nie wszystko jest takie czarno białe.

              a jak ktoś się zabije bo go obca osoba misgenderuje to sorry, ale to już nie jest problem "innej osoby". taka osoba nie ma szans po prostu dożyć 20 roku życia jak sobie nie wyrobi troszkę odporności na okazjonalne misgenderowanie.
              • la_mujer75 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:58
                To są ludzie głęboko poranieni. Przez lata żyją niezgodnie z poczuciem swojej płci, cierpią, przechodzą różne dramaty i pewno wierzą, że gdy przejdą tranzycję, to wszystko w cudowny sposób zostanie za nimi. A tak sie nie dzieje- np. zostają odrzuceni przez rodzin., nadal nie moga znaleźc partnera, który ich zaakceptuje, etc. I dlatego pewno popełniają samobójstwa.
                • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 22:05
                  więc tranzycja nie jest rozwiązaniem w takim razie nie?
                  tym bardziej że to bardzo bardzo poważna ingerencja w organizm.
                  • abidja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:37
                    bib24 napisała:

                    > więc tranzycja nie jest rozwiązaniem w takim razie nie?
                    > tym bardziej że to bardzo bardzo poważna ingerencja w organizm.

                    Owszem,ale nie w twoj. To oni decyduja sie na operasjef,wieloetapowa i cholernie kosztowna. Plus ponizajacy etapy badan, rozprawy sadowe przeciw wlasnym rodzicow, codzienna walka o uznanie tozsamosci plus pigarsa spoleczna, odrzucenie. No ale wg innych powinni sobie wyrobic odpornosc.
                    Zderz sie z tym. Zyj z tym przez 20 lat, znos przesladowanie i widok w lustrze ktory nie jest twoj. A potem pogadamy pani zero empatii .
                    • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:49
                      Coz, skoro mozna porownac proces tranzycji do pofarbowania wlosow albo zrobienia tatuazu- nic mnie nie zdziwi.
                    • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:57
                      no to powiedz inaczej. czy tą decyzję powinien podejmować dorosly? czy może ją podjąć osoba lat 10?
      • jehanette Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 22:31
        Najsłabsza wykluczona grupa społeczna??? Nie rozśmieszaj mnie. Wykluczone są biedne kobiety bite przez mężów albo imigrantki z krajów muzułmańskich którym mężowie nie pozwalają wychodzić z domu, a nie pan który twierdzi że nie jest panem.
    • asfiksja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:54
      Wyraziłam swój pogląd w tym wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,173179628,173179628,czy_sa_tu_TERF_ki_.html
    • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 16:59
      Powinna była wiedzieć, że to temat wrażliwy więc lepiej trzymać język za zębami jeśli nie chce być sponiewierana i obrzucona gówn3m. Z drugiej strony, potrzebny jest też głos rozsądku, dla równowagi. Osobiście, temat jest mi dość obojętny i nie mam zdania.
      • asfiksja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:07
        Dlaczego jest to dla ciebie temat obojętny? Masz chyba córki. Nie uprawiają sportu? Nie korzystają z publicznych toalet? Nie chodzą na basen?
        • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:41
          Fakt. Gdyby moje córki chciały zmienić pleć i korzystać z męskich toalet, być może przestałoby mi to być obojętne (gdyby nie mogły tego robić) i tez byłabym wściekła na JK. Nie brałam tego pod uwagę.
          • asfiksja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:45
            Nie zrozumiałaś albo udajesz. Chodzi o to, żeby twoje córki w sporcie nie musiały rywalizować z osobami XY po męskim dojrzewaniu, a w szatni/toalecie/pod prysznicem nie musiały oglądać frontu osób z penisami. Tylko tyle.
            • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:46
              Nie mam nic przeciwko.
              • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:58
                sueellen napisała:

                > Nie mam nic przeciwko.

                czyli nie masz nic przeciwko sytuacji, w której twoja córka spędza na treningach połowę życia, wkłada w nie swój czas, wysiłek, serce, stosuje dietę, jezdzi na obozy, wstaje o szóstej rano i ciśnie na basen... po czym na zawodach o dwie długości pokonuje ją wspomniana już w tym wątku małgosia o szerokich barach, która od kilku miesięcy jest płci żeńskiej na zasadzie deklaratywności.
                dyscyplina dowolna zresztą.
                i już widzę tą radość, że wygrał lepszy.
                • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:07
                  Nie bo po pierwsze Małgosia musi przejść terapie hormonalna, operacje ktore wykluczaja Malgosie z treningow na dluzszy czas. Poziom testosteronu tez musi u Malgosi znacznie spasc i utrzymywac sieponizej pewnego poziomu przez dłuższy czas aby w ogole zostala dopuszczona do zawodow. To ni jest tak, ze Jacek deklaruje ze od jutra jest Malgosia i pojutrze startuje zawodach.

                  Nie, jest bardzo male prawdopodobieństwo aby Małgosia zagroziła mojej córce.
                  • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:09
                    sueellen napisała:

                    > Nie bo po pierwsze Małgosia musi przejść terapie hormonalna, operacje ktore wyk
                    > luczaja Malgosie z treningow na dluzszy czas. Poziom testosteronu tez musi u Ma
                    > lgosi znacznie spasc i utrzymywac sieponizej pewnego poziomu przez dłuższy czas
                    > aby w ogole zostala dopuszczona do zawodow. To ni jest tak, ze Jacek deklaruje
                    > ze od jutra jest Malgosia i pojutrze startuje zawodach.
                    >
                    > Nie, jest bardzo male prawdopodobieństwo aby Małgosia zagroziła mojej córce.

                    Małgosia nic nie musi. Wystarczy, że powie, iż czuje się Jasiem
                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:13
                    ale już nie musi. nic nie musi, tylko powiedzieć, że czuje się kobietą.
                  • mid.week Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:16
                    Nie musi, nawet zakladac peruczek
                  • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:16
                    sueellen napisała:

                    > Nie bo po pierwsze Małgosia musi przejść terapie hormonalna

                    i właśnie w tym sęk, że Małgosia nie musi, rozumiesz? tu ma wystarczyć deklaracja.
                    ja doskonale rozumiem, że są ludzie którzy nie czują płci biologicznej i jest to dla nich tragedia na wielu płaszczyznach, ale nie ma się co łudzić, że wszyscy są mili, puchaci i kolorowi. i mogę ci pokazać palcem kilka takich Małgoś w sporcie, oraz zagwarantować, że będzie ich więcej.
                    tak, że z nadmierną walką o prawa - ostrożnie, idealnie byłoby rozwiązywać każdą sprawę indywidualnie.
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 08:29
                    Małgosia nic nie musi. Poza tym nawet Małgosia ma obniżony testosteron, jeśli przeszła męskie dojrzewanie, to ma wszystko jak mężczyzna (budowę ciała, kościec, muskulaturę, wydajność płuc, wydajność mięśni).
            • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:46
              >w szatni/toalecie/pod prysznicem nie musiały oglądać frontu osób z penisami.
              Ale zdajesz sobie sprawę, ze osoby trans borykają sie z olbrzymia dysforią i absolutnie nie machają żadnym penisem przed niczyimi oczami? Bo mam wrażenie, ze kompletnie nie zdajesz sobie sprawy na czym polega dysforia płciowa…
              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:51
                to co piszesz, to było 10 lat temu. poczytaj sobie ilokrotnie wzrosła liczba młodych osob trans w usa w ciągu ostatnich 5 lat. w tym tempie może za chwilę być więcej trans niż nie trans w podstawówkach.

                do nas ten trend dopiero dociera. mamy jeszcze moment.
                • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:30
                  Badania nie potwierdzają „trendu z USA”. Link na gorze dyskusji. Znów powtarzasz bzdury.
              • bajgla Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:05
                No chyba że jednak nie odczuwają i machają
                nypost.com/2022/07/27/lia-thomas-competitor-riley-gaines-felt-extreme-discomfort-in-locker-room/
                • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:29
                  Ta dyskusja była 2 lata temu albo 3. Nie będę sie powtarzać.
          • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:53
            sueellen napisała:

            > Fakt. Gdyby moje córki chciały zmienić pleć i korzystać z męskich toalet, być m
            > oże przestałoby mi to być obojętne (gdyby nie mogły tego robić) i tez byłabym w
            > ściekła na JK. Nie brałam tego pod uwagę.

            Przecież tu nie chodzi o zmianę płci. Chodzi o to, że miałoby wystarczyć gołosłowne oświadczenie faceta, że czuję się kobietą i dzięki temu ma być traktowany jak kobieta oraz mieć wstęp do przestrzeni zarezerwowanych dla kobiet
            • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:58
              Na tej samej zasadzie moznaby zakazać homoseksualiście wstępu do męskiej szatni a lesbijce do damskiej. Nie dogodzić. Dlatego w moim fitness clubie szatnie są koedukacyjne i problem z głowy. Każdy przebiera się w swojej kabinie. Prysznice tez są indywidualne, na skobelek.
              • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:05
                sueellen napisała:

                > Na tej samej zasadzie moznaby zakazać homoseksualiście wstępu do męskiej szatni
                > a lesbijce do damskiej. Nie dogodzić. Dlatego w moim fitness clubie szatnie są
                > koedukacyjne i problem z głowy. Każdy przebiera się w swojej kabinie. Prysznic
                > e tez są indywidualne, na skobelek.

                Ale jest cała masa kobiet, które nie życzą sobie koedukacji zawsze i wszędzie, bo jest to potencjalnie niebezpieczne
                • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:10
                  No to niech jada na basen do POlski smile

                  P.S. Byłam niedawno w termach, w Polsce. Szatnie tam były koedukacyjne. Oopps
                • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:30
                  Potencjalnie to i ja byłam Jasiem w życiu płodowym. Dla mnie nadal problem z dudy. Chodzę na basen, fitness, siłownie i do sauny, w Hiszpanii opalałam się topless. Molestowania doznałam jedynie w pruderyjnej Polsce w latach 90tych.
          • mid.week Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:56
            sueellen napisała:

            > Fakt. Gdyby moje córki chciały zmienić pleć i korzystać z męskich toalet, być m
            > oże przestałoby mi to być obojętne (gdyby nie mogły tego robić) i tez byłabym w
            > ściekła na JK. Nie brałam tego pod uwagę.


            Nie, teoje corki niczego nie zmieniają. Po prostu pewnego pieknego dnia deklarują inna płeć i wchodza do meskiej toalety patrzec na pitolki panów stojacych przy pisuarach.
            • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:01
              No i? Jak w Polsce pan będzie chciał sobie cycuszki pooglądać, założy peruczkę, damskie ciuszki i tez poogląda. Problem z dudy. W cywilizowanych krajach podział na szatnie damskie czy męskie dawno odszedł do lamusa. Jest jedna szatnia i nikt niczego nie musi deklarować. Ani płci ani skłonności seksualnych.
              • mid.week Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:06
                Jak w Polsce pan zalozy peruczke i wejdzie do damskiej szatni ogladac "cycuszki" to wywlecze go stamtad ochroba, policja lub zwykli obywatele
                • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:08
                  chyba ze się nie zorientują tongue_out
                  • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:11
                    sueellen napisała:

                    > chyba ze się nie zorientują tongue_out

                    Nie zorientują się, że domniemana Ania ma zarost i męską budowę ciała?
              • triss_merigold6 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:19
                Dawno nie byłaś w Polsce, co?
              • suki-z-godzin Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:19
                sueellen napisała:

                > No i? Jak w Polsce pan będzie chciał sobie cycuszki pooglądać, założy peruczkę,
                > damskie ciuszki i tez poogląda. Problem z dudy. W cywilizowanych krajach podzi
                > ał na szatnie damskie czy męskie dawno odszedł do lamusa.

                z czasów przedkowidowych pamiętam jeszcze szatnie damskie i męskie na brytyjskiej pływalni, podobnie jak damskie środy w saunie, oraz poniedziałki, środy i piątki w łazni tureckiej. mówisz że tak to poszło do przodu?
                • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:53
                  suki-z-godzin napisała:

                  > sueellen napisała:
                  >
                  > > No i? Jak w Polsce pan będzie chciał sobie cycuszki pooglądać, założy per
                  > uczkę,
                  > > damskie ciuszki i tez poogląda. Problem z dudy. W cywilizowanych krajach
                  > podzi
                  > > ał na szatnie damskie czy męskie dawno odszedł do lamusa.
                  >
                  > z czasów przedkowidowych pamiętam jeszcze szatnie damskie i męskie na brytyjski
                  > ej pływalni, podobnie jak damskie środy w saunie, oraz poniedziałki, środy i pi
                  > ątki w łazni tureckiej. mówisz że tak to poszło do przodu?
                  >
                  >
                  >

                  Pewnie zależy gdzie. U nas są podziały na młodych i starych. Cos jak w supermarketach godziny seniorów i godziny młodzieży. Tyle, ze nikt tego nie pilnuje i jak senior ma wielka ochotę bo czuje się młody duchem, może dołączyć do młodzieży i nikt mu nic nie powie.
      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:17
        im bardziej ci to jest obojętne tym więcej nam praw zabiorą. tak to działa.
        • mumsnet1 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:27
          To wlasnie wymarzona kobieta - ma 'trzymać język za zębami'. Dobrze, ze sa takie, ktore mowia glosno i obchodzi je co dzieje sie z ich prawami.
          • sueellen Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:46
            Ale co konkretnie się w tej sprawie dzieje z moimi prawami? Gdybym miała w rodzinie osobę trans, być może miałabym inne zdanie bo temat byłby bliższy mojemu sercu, a tak zdania nie mam. Obelgi i porowaniania pisarki do Hitlera uważam za skandaliczne oczywiście, ale interesują mnie wyłącznie merytoryczne argumenty.
            • mid.week Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:57
              Ty nie możesz byc prawdziwa 🤦‍♀️
            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:14
              z twoimi prawami nic się nie dzieje, skoro tobie jest wszystko obojętne.
    • 1012ja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:04
      Jest przyczółkiem normalności i zdrowego rozsądku.
    • mid.week Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 17:10
      Oczywiście, że ma rację. PIerwszy raz oberwała za krytykę pomysłów aby kobiety nazywać "osobą menstruująca"
      Jak ktoś niezdecydowany plciowo chce być "tym", "onem" czy nawet określa się jako "wydaje mi się że jestem energią jodłującego jamnika" to mi to zwisa. Ja natomiast wolałabym być określana jako "kobieta"
      • asia_i_p Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:27
        Nie. Ona oberwała za nieodróżnianie osób menstruujacych od kobiet. Założyła sobie luźno, że każda menstruujaca osoba jest kobietą. W związku z tym jeszcze menstruujacy transseksualny chłopak przed tranzycją albo w jej trakcie: a) jest kobietą, nieważne jak on to odbiera, b) nie istnieje, c) może i istnieje, i może nawet jest chłopakiem, ale kogo to obchodzi.

        Ona nie miała takiej intencji, ale tak wyszło, a kiedy jej to wytknięto, zamiast powiedzieć "ups , nie pomyślałam", zaczęła tłumaczyć, dlaczego jej racja jest najbardziej jej. Nie wysłała komunikatu "hej, Janku, który przez pół życia musiałeś żyć jako Kasia, widzę cię, wiem że jesteś, masz prawo być". Wysłała komunikat "nie ma cię, a nawet jak jesteś, to jesteś zaniedbywalnym wyjątkiem w moim światłym wywodzie. I okopala się za całkiem logicznymi argumentami dotyczącymi sportu i pryszniców w więzieniach.

        Sprytnie, ale brzydko.
        • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:37
          asia_i_p napisała:
          > Ona nie miała takiej intencji, ale tak wyszło, a kiedy jej to wytknięto, zamias
          > t powiedzieć "ups , nie pomyślałam", zaczęła tłumaczyć, dlaczego jej racja jest
          > najbardziej jej. Nie wysłała komunikatu "hej, Janku, który przez pół życia mus
          > iałeś żyć jako Kasia, widzę cię, wiem że jesteś, masz prawo być". Wysłała komun
          > ikat "nie ma cię, a nawet jak jesteś, to jesteś zaniedbywalnym wyjątkiem w moim
          > światłym wywodzie. I okopala się za całkiem logicznymi argumentami dotyczącymi
          > sportu i pryszniców w więzieniach.
          >
          > Sprytnie, ale brzydko.


          Dokładnie tak.
        • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:52
          jak transfacet ma miesiączkę to biologicznie jest kobietą. może się nazywać transmężczyzną ale jest kobieta na męskich sztucznie podawanych w zastrzykach hormonach.
          • asia_i_p Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 18:59
            OK, czyli ty kwestionujesz istnienie innej płci niż genetyczna. Czyli rozmawianie z tobą na temat osób trans jest bez sensu - nie uznajesz ich istnienia, to po co wdawać się w szczegóły?
            • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:03
              biologiczna pleć to biologiczna płeć. możesz się nazywać jak chcesz ale póki co nie ma takiej techniki, która pozwala w pełni zmienić płeć. można zmienić wygląd w jakimś tam stopniu ale nie zmienisz się w 100%. to są fakty, nie poglądy.

              co nie zmienia faktu, że możesz się sam nazywać jak chcesz.
              • panna.nasturcja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:26
                Mózg, który mówi człowiekowi jakiej płci jest to także jest BIOLOGIA.
              • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:32
                Ale dlaczego „biologia” to dla Ciebie wyłącznie penis, a cała reszta biologii (geny, gonady, tkanki hormonozależnego, wreszcie mózg) to już nie „biologia”? Czemu sie fiksujesz akurat na penisach?
                • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:36
                  a to mężczyzni mają kobiece geny?
                  a kobiety męskie? a to ciekawostka. i to tak standardowo występuje?
                  • memphis90 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:11
                    Ale jakie geny? Cały czas piszesz o penisach. Penis nie jest tożsamy z genem. Biologia natomiast to - jak już Ci tłumaczyłam - cały szereg uwarunkowań od genów, przez gonady, narządy płciowe, tkanki hormonozależne, po mózg. Ty sie fiksujesz na jednym piętrze i nazywasz je „biologią”…

                    Natomiast tak - kobieta może mieć męski kariotyp, a mężczyzna żeński. Kobiety z niewrazliwoscia na androgeny genetycznie są mężczyznami. Mają jądra. Cala reszta (pochwa, piersi, budowa ciała, tożsamość płciowa ) są kobiece. Mężczyźni XX z przeniesionym genem SRY sa genetycznymi kobietami. Ale - jak możesz zauważyć - nikt nie narzuca im płci zgodnie z genami.
                    • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 21:17
                      o to tak często występuje? powiedzmy 5%? czy 0,0001%?
                      • asia_i_p Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 23:00
                        No właśnie. Jak już pisałam: "nie ma cię, a nawet jak jesteś, to jesteś zaniedbywalnym wyjątkiem w moim światłym wywodzie".
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 08:50
                      O, miałam napisać „Mylenie osób interpłciowych z transpłciowymi za 1..2...3...", ale widzę, że już wjechało.
                  • woman_in_love Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:37
                    a to mężczyzni mają kobiece geny?
                    a kobiety męskie? a to ciekawostka.


                    Wiesz, kiedy kobiety mają geny męskie? Gdy mają zespół na niewrażliwość na androgeny.
                    Czyli to osoba XY, na którą nie działa testosteron, w związku z czym następuje feminizacja wyglądu, w różnym stopniu i np. następuje wykształcenie jąder ale pozostają one w brzuchu.

                    Po czym przychodzi pan doktor i mówi o!, dziewczynka. I wcale ale to wcale nikt nic nie wie, dopóki za parę lat okaże się, że nie ma miesiączki, wtedy przychodzi inny pan doktor i mówi, o! ale to chłopak.

                    A w rzeczywistości jest tak, że część z tych osób czuje się kobietami (podobno większość), część facetami, a część jest niebinarna i nie ma pojęcia kim jest.
          • panna.nasturcja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:25
            Mózg jest biologia tak samo jak macica, więc macicą jest kobietą a mózgiem nie.
        • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:03
          asia_i_p napisała:

          > Nie. Ona oberwała za nieodróżnianie osób menstruujacych od kobiet. Założyła sob
          > ie luźno, że każda menstruujaca osoba jest kobietą.

          Z punktu widzenia biologii i fizjologii ktoś, kto menstruuje jest kobietą.

          Biologia i gender to nie jest to samo.
          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:04
            100/100
          • panna.nasturcja Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:28
            Ludzie, którzy zmieniają płeć nie robią tego z powodu gender. Gender to jest płeć SPOŁECZNA a my rozmawiamy o tym co mózg danej osoby mówi jej na temat tego jakiej jest płci bez patrzenia w lustro.
            A ten mózg mówi czasem co innego niż zewnętrzne oznaki płci.
            To jest jeden z największych koszmarów jaki może spotkac człowieka.
        • mid.week Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:06
          To w artykule ktory krytykowała Rowling nie odrozniono "kobiet" od "osob menstruujacych"
          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:09
            no właśnie. nazywanie kogoś osobą menstruująca zamiast kobieta jest obrazą kobiety. nic dziwnego, że część ludzi się denerwuje. bo to jest to miejsce, gdzie prawa trans zaczynają wchodzić w prawa ludzi nietrans.

            skoro tans się obraża jak go ktoś misgenderuje to kobieta ma się prawo obrazić jak się ja nazwie "osobą menstruującą" albo "osobą z macica"
            • mid.week Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:21
              Nie jest obrazą tylko mieszaniem pojęć i nieznosną manierą.
              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:47
                mnie to obraża. i co? może? może.
            • sumire Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 10:59
              bib24 napisała:

              > no właśnie. nazywanie kogoś osobą menstruująca zamiast kobieta jest obrazą kobi
              > ety

              Chyba jakiejś głęboko nadwrażliwej. Kobieta to też osoba, czyż nie...
              No i teraz zastanówmy się, po której stronie w istocie jest więcej snowflake'ów.
              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:03
                jasne czyli kobiety mają jak zwykle pochylać glowę i ustępować jakimś uczuć marginalne grupy transów?
                • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:05
                  Ale kto ci kaze pochylac glowe i ustepowac? Ktos cie z toalety damskiej wyrzucil czy cos?
                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:07
                    sumire każe. każe się nie obrażać za nazywanie osoba z macicą.
                    • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:10
                      Aaaa...skoro tobie sie wydaje, ze jakis nick z forum emama tobie cos ci kaze to znaczy, ze kobiety cierpia przez osoby trans. No logiczne to bardzo.
                      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:11
                        odwracasz kota ogonem. bez sensu.

                        • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:14
                          Ja? Przeciez sama piszesz to, co piszesz. No a ta lesbijka, ktora rzekomo hejtowano za brak zgody na seks to jest hit.
                          • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:16
                            pisanie, że kobiety to osoby z macicą albo osoby menstruacyjne to obraza kobiet. kazanie się kobietom zamknąć i to przełknąć bo transom będzie przykro jak na kobiety powiesz kobiety to skrajne przegięcie i stawia uczucia kilku % trans nad uczuciami polowy ludzi.

                            • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:19
                              bib24 napisała:
                              > pisanie, że kobiety to osoby z macicą albo osoby menstruacyjne to obraza kobiet
                              > . kazanie się kobietom zamknąć i to przełknąć bo transom będzie przykro jak na
                              > kobiety powiesz kobiety to skrajne przegięcie i stawia uczucia kilku % trans na
                              > d uczuciami polowy ludzi.

                              To bardzo ciekawe bo w społecznej definicji kobiecości mieści się wrażliwość i empatia. Dlaczego bezemocjonalne kreatury takie jak ty zaleczać do kobiet?
                              • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:22
                                jasne czyli wrażliwość i empatia = ustępowanie każdemu świrowi, który chce się wpiep.rzać w życie kobiet.
                                fajna definicja. tylko jak zwykle obrywają kobiety.
                                • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:26
                                  bib24 napisała:
                                  > jasne czyli wrażliwość i empatia = ustępowanie każdemu świrowi,

                                  Nazywanie ludzi słabszych 'świrami' świadczy o twoim poziomie empatii. To niekobiece. W sumie to właśnie zasługujesz na miano 'osoby z macicą' bo kobiecości u ciebie nie widać tongue_out
                                  • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:35
                                    bycie kobietą wynika z biologi a nie z bycia milą i wrażliwą duszą. nie wymaga w ogóle empatii w definicji.
                                    • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:37
                                      bib24 napisała:

                                      > bycie kobietą wynika z biologi a nie z bycia milą i wrażliwą duszą. nie wymaga
                                      > w ogóle empatii w definicji.

                                      No ja jako kobieta wykazuje wiele empatii wobec osadzonych kobiet, którym dadzą do celi kogoś, kto mówi o sobie, że jest facetem choć nic na to nie wskazuje.
                                      • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:43
                                        po_godzinach_11 napisała:
                                        > No ja jako kobieta wykazuje wiele empatii wobec osadzonych kobiet, którym dadzą
                                        > do celi kogoś, kto mówi o sobie, że jest facetem choć nic na to nie wskazuje.

                                        Empatię to ja mam dla wszystkich (kobiet i mężczyzn), które są ofiarami przemocy - nie tylko w przypadku konkretnej kategorii ich sprawców.

                                        Jesteście jak rasiści, którzy chcą bronić kobiet przed 'gwałceniem przez ciapatych' bo jak biały zgwałci to jest 'ojtam ojtam'.
                                        • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:44
                                          O! Bardzo trafne!
                                        • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:47
                                          evening.vibes napisała:

                                          >
                                          > Empatię to ja mam dla wszystkich (kobiet i mężczyzn), które są ofiarami przemoc
                                          > y - nie tylko w przypadku konkretnej kategorii ich sprawców

                                          Jedno nie wyklucza drugiego.
                                          >
                                          > Jesteście jak rasiści, którzy chcą bronić kobiet przed 'gwałceniem przez ciapat
                                          > ych' bo jak biały zgwałci to jest 'ojtam ojtam'.

                                          Napisz jeszcze coś równie głupiego to się razem pośmiejemy smile
                                    • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:41
                                      bib24 napisała:
                                      > bycie kobietą wynika z biologi a nie z bycia milą i wrażliwą duszą. nie wymaga
                                      > w ogóle empatii w definicji.

                                      Z biologii wynika bycie osobą z macicą.
                                      • bib24 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:02
                                        to się nazywa wyobraz sobie "kobieta"
                                        • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:14
                                          bib24 napisała:
                                          > to się nazywa wyobraz sobie "kobieta"

                                          Tak - jesteś "kobietą" nie kobietą CBDU big_grin
                              • dr.amy.farrah.fowler Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:45
                                Uwaga, nisko przelatujące stereotypy płciowe.
                                • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:46
                                  dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
                                  > Uwaga, nisko przelatujące stereotypy płciowe.

                                  Uderz w stół a "kobieta" się odezwie tongue_out Wiedziałam, że dostrzeżesz siebie.
                            • po_godzinach_11 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:29
                              bib24 napisała:

                              > pisanie, że kobiety to osoby z macicą albo osoby menstruacyjne to obraza kobiet
                              > . kazanie się kobietom zamknąć i to przełknąć bo transom będzie przykro jak na
                              > kobiety powiesz kobiety to skrajne przegięcie i stawia uczucia kilku % trans na
                              > d uczuciami polowy ludzi.
                              >

                              Ale gdyby zaśpiewać

                              A gdy się zejdą, raz i drugi,
                              osoba z macicą i po przejściach, osoba z penisem i z przeszłością...

                              To czy byłoby to obraźliwe czy tylko kabaretowe?
                    • sumire Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:40
                      bib24 napisała:

                      > sumire każe. każe się nie obrażać za nazywanie osoba z macicą.

                      Wskaż mi proszę ten fragment mojego wpisu, w którym każę.
                      Po prostu uważam, i teraz przeczytaj uważnie, zanim rzucisz się od razu do komentowania, że obrażanie się za określenie "osoba menstruująca" (podobnie jak "osoba ejakulująca", BTW) jest głupie i nadęte, albowiem każda kobieta - i każdy mężczyzna - JEST osobą. Jest człowiekiem. Nie ma w tym nic obraźliwego. No, przynajmniej moja kobiecość nie jest aż tak krucha, by coś takiego mogło ją urazić.
                      • melisananosferatu Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 11:59
                        Ta urazona kobiecosc idzie w parze z urazona meskoscia bo np Harry Styles zalozyl perly i pomalowal paznokcie i olaboga!
                      • czarnajuzia Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 00:17
                        Nie dyktuj innym co nie ma prawa ich urażać
                        • evening.vibes Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 09.02.23, 09:39
                          czarnajuzia napisał(a):
                          > Nie dyktuj innym co nie ma prawa ich urażać


                          Urażasz mnie - PRZEPROŚ! big_grin
              • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 13:16
                sumire napisała:

                >
                >
                > Chyba jakiejś głęboko nadwrażliwej.

                A to osoby nadwrażliwe nie powinny mieć głosu?

                > Kobieta to też osoba, czyż nie...

                Owszem, ale tu jest definiowanie tych osób przez jedną funkcję ich organizmu. Wszystko zależy od kontekstu, bo na tej zasadzie to i „osoby defekujące” jest normalnym określeniem. No… jest prawdziwym i dotyczącym w zasadzie wszystkich, ale na miejscu to jest chyba tylko w regulaminie korzystania z toalety (jeśli taki jest) i w jakichś szpitalnych dokumentach.

          • asia_i_p Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:28
            Przecież ten artykuł był o dostępie do podpasek i tamponów. Więc jak najbardziej określenie, że problem ten dotyczy osób menstruujacych było precyzyjne.
            • mid.week Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 19:29
              Nie, problem dotyczy kobiet oraz osob menstruujacych.
              • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:05
                Zwłaszcza, że u kobiet menstruacja to nie tylko krwawienie, to cała otoczka kulturowa, od wywalania ich z domu na czas menstruacji w Indiach przez docinki „co się tak złościsz, okres masz?” do argumentów, ze nie mogą piastować odpowiedzialnych stanowisk typu papież, bo coś tam im się na mózg rzuca gdy mają „te dni”.
                • mid.week Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:41
                  Rowling chyba bardziej chodzi o jezyk jako taki. Jest pisarką i to jej narzędzie, domyslam się że jest jej trudniej zniesc ingerowanie w znaczeniowosc podstawowych pojęć.
            • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 07.02.23, 20:02
              asia_i_p napisała:

              > Przecież ten artykuł był o dostępie do podpasek i tamponów. Więc jak najbardzie
              > j określenie, że problem ten dotyczy osób menstruujacych było precyzyjne.
              >
              🙄 Ale miliony kobiet nie chcą źeby o nich mówić „osoby menstruujące”. Czy to, że one tego nie chcą, się nie liczy, bo oj tam, znowu kobiety czegoś chcą i jak zwykle nie trzeba się z tym liczyć? Osoby menstruujące mają żeński układ rozrodczy, są fizjologicznie kobietami. Czy naprawdę nie można tej grupy osób nazwać jakimś jednym, normalnie brzmiącym wyrazem, jednocześnie po prostu przyjmując, że to, że są fizjologicznie kobietami nie oznacza z automatu, ze psychicznie też? Czy o objawach zawału serca u mężczyzn (inne niż u kobiet) mówi się „objawy zawału u osób z penisami”? I dlaczego nie ma inby, że o erekcji mówi się jakby występowała tylko u mężczyzn?
            • jednoraz0w0 Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 13:23
              asia_i_p napisała:

              > Przecież ten artykuł był o dostępie do podpasek i tamponów. Więc jak najbardzie
              > j określenie, że problem ten dotyczy osób menstruujacych było precyzyjne.

              Po przemyśleniu… nie znam tego artykułu ALE problem z dostępem do podpasek i tamponów wynika z tego, że ów problem w przygniatającej większości dotyczy kobiet, czyli grupy, której prawami i potrzebami zwłaszcza tymi związanymi z biologia nikt na poziomie rządu czy budżetu się nigdy nie przejmował. W związku z tym wszystko tu zależy od tego, o czym był konkretnie artykuł i jaki miał cel. Jeśli chodziło o pink tax czy budżet na podpaski w szkołach i miejscach publicznych, jak najbardziej powinno być o kobietach, bo tu chodzi o notoryczne pomijanie ich potrzeb. Jeśli chodziło o to, żeby w ogóle były dostępne jak papier toaletowy, jak najbardziej powinni być o kobietach i mężczyznach, bo tylko włączenie mężczyzn w grupę osób potrzebujących danego rozwiązania sprawi, ze ono zostanie wprowadzone powszechnie.
      • woman_in_love Re: JK Rowling - wina czy niewinna? 08.02.23, 12:16
        "Kobieta" w języku polskim, o czym możesz nie wiedzieć, ma dość podłe konotacje:

        Najbardziej znany polski etymolog Aleksander Brückner (pierwodruk słownika w roku 1927) wywodzi kobietę od koby ‘kobyły’ albo od kobu ‘chlewu’ i przypisuje temu słowu znaczenie bardzo obraźliwe: niemoralne myśli i czyny, także nierząd.

Pełna wersja