Tęskniłyście...

07.02.23, 20:28
....za moimi historiami randkowymi?
No to voila!
Była randka. Pan dość przystojny, energia między nami była, tak zwana chemia, do tego ciekawa rozmowa. Podobna sytuacja życiowa, podejście do życia, dzieci etc. Po pierwszej randce ewidentnie każde było zainteresowane kontynuacja. Miałam dzieci u siebie więc musiał poczekać na drugą randkę ale czekał cierpliwie, pisaliśmy w trakcie, mieliśmy mniej i bardziej głębokie rozmowy, inspiracje muzyczne sobie wymienialiśmy. Komplementował, że poczuł ode mnie fajna energię i komplementował urodę. Nie od razu bo gość wyważony, raczej z tych spokojniejszych więc stopniowo się otwierał.
Zaprosił na drugą randke.
Poszliśmy do kina. Widać było że jest troszkę zestresowany ale odebrałam jako plus i słodziakowatosc. W kinie robił takie małe gesty typu dotknął mojej reki, się przysunął bliżej. Poszliśmy potem na drinka po kinie i siedzieliśmy chyba że 3h. Fajnie, zabawnie, lekko, trochę też głębszych tematów ale ogólnie miałam cały czas wrażenie, że gość mocno zainteresowany. W drodze powrotnej zrobił jakieś rzeczy typu lekko za rękę jakby chciał wziąć, a jak się żegnaliśmy to chyba chciał mi dać buzi w usta ale nie skumalam jak to ja i dostał w policzek🙈🙈🙈 Odezwał się sam następnego dnia, odpisałam, wymieniliśmy kilka wiadomości. Zapytałam jak plany na wieczór. Napisał co robi. Coś tam mu odpisałam i temat się urwał. I nastąpiła ciszaaaa.
Tak wiem napiszecie, że przecież dopiero jeden dzień bla bla. Ale ja WIEM. Bo jeśli wcześniej komunikacja była, a wysłanie wiadomości zajmuje 5s to umówmy się. He is just not that info you.
I przyznam, że im jestem starsza tym bardziej nie rozumiem mezczyzn. Bo sygnały odbierałam pozytywnego zainteresowania. Na drugiej randce byłam raczej raka sama jak na pierwszej. No metamorfozy nie przeszłam w międzyczasiesmile Nic kontrowersyjnego nie mówiłam, raczej rozmowa ciągle była żywa.
No zabijcie mnie, pojęcia nie mam.
Czy to czas żeby sobie odpuścić tak zwana miłość a wziąć jeno kochanka do zaspokajania potrzeb fizycznych?
    • yannefer Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:30
      Tęskniłam!
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:37
        ❤️❤️❤️
      • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 23:59
        Nie ty jedna wink
        Co wątasek to śmieszniejszy tongue_out

        Ale już na serio - a co zrobić jak umiarkowanie przystojny, ale epatujący tzw. głębią wink jednooki absztyfikant po roku chodzenia co tydzień po okolicznych terenach zielonych nagle 'z szafy wychodzi' i oświadcza, że on w nieletnich japoneczkach gustuje..??
        Dodam, że przepełniona empatią próbowałam najpierw dociec czy czasem o letni obuw przypadkiem nie chodzi - wszak trafiają się fetyszyści i należy ten fakt przyjąć z pełnym zrozumieniem i akceptacją - ale nie, odpowiedział z nieskrywaną irytacją, że on gustuje w neonowych balerinkach z paseczkiem wink
        Przyznam, że do dziś, a minął już rok i dziewięć (!!) miesięcy, chlipię od czasu do czasu w podusię..
        Po czym wstaję i cieszę się z decyzji o permanentnym makijażu!
        To były 'money well spent', oł yeeahh
    • triss_merigold6 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:33
      Obserwacja nr 1 - często piszesz o odczuwaniu chemii między Tobą a nowo poznanym facetem, zdumiewające szczęście.
      Obserwacja nr 2 - mija jeden dzień bez sygnału potwierdzającego zainteresowanie od nowo poznanego typa i dostajesz świra, również zdumiewające w wypadku dojrzałej wiekowo kobiety.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:35
        Ad 1
        Nie często. Zdarza się raz na ruski rok. I to nie oznacza pioruna tylko że ok, jest potencjał. Proszę tu że mnie Madame Bovary nie robić 😉

        Ad2
        Tak, wiedziałam że pójdzie ten tekst. Chodzi chyba o to że jeśli wcześniej jest jakiś schemat komunikacji typu że gość się odezwie, przywita, wyślę jakiś kawałek a potem jest cisza - to ona jest wymowna. I z doświadczenia - zawsze jak myślałam że coś jest na rzeczy to było. Every.single.time
        • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:07
          Nie często? Za każdym razem chyba.
          • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:14
            Nie stokrotko, nie za kazdym
            • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:52
              Poczytaj swoje wątki, może z boku zobaczysz coś, czego nie widzisz na żywo: desperację.
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:04
                A duda prawda. Akurat odpuściłam sobie randki na jakiś czas, to był pierwszy raz od dawna i poszłam. Nawet bez oczekiwan żadnych. Ale że było spoko i pojawiła się myśl że może jest potencjał - to stąd wątek. Ale czy nazwałbym to desperacja? Pliss
        • kachaa17 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:24
          Jednak często, też zwróciłam na to uwagę bo mi to się zdarza raz na parę lat, może nawet rzadziej.
          • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 08:01
            Raz na kilka lat a pomiędzy jesteś sama? Tobie może wystarcza ale dla mnie chociażby dla zdrowia fizycznego byłoby za rzadko....
            • kachaa17 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:56
              No nie, pomiędzy nie jestem sama bo ta chemia jak się pojawiła to trochę potrwała ale nie spotykam na codzień facetów, do których czuję chemię.
              • boogiecat Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 18:04
                A propos tej nieszczesnej chemii to czytalam, ze jest to samonapedzajace sie zjawisko- czujesz to przy jednym czlowieku, jakies tam uspione zmysly sie wyostrzaja i uwalniaja i zaczynasz dostrzegac innych chemicznych kandydatow, flowy plyna litrami we wszystkie strony, uwolnilas swoja seksualnosc itp🙄
                • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 18:39
                  boogiecat napisała:

                  > A propos tej nieszczesnej chemii to czytalam, ze jest to samonapedzajace sie zj
                  > awisko- czujesz to przy jednym czlowieku, jakies tam uspione zmysly sie wyostrz
                  > aja i uwalniaja i zaczynasz dostrzegac innych chemicznych kandydatow, flowy ply
                  > na litrami we wszystkie strony, uwolnilas swoja seksualnosc itp🙄


                  Co miesiąc tak mam, w okolicach owulacji😅
                  • boogiecat Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 18:51
                    Ja tez. To bardzo pedagogiczne miec tego swiadomosc i ogladac z pozycji widza reakcje mezczyzn.
                    Po tym juz spokojnie mozna rozroznic tego, ktory chce seksu dla seksu, od tego chcacego seksu dla seksu.
                    • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:21
                      boogiecat napisała:

                      > Po tym juz spokojnie mozna rozroznic tego, ktory chce seksu dla seksu, od tego
                      > chcacego seksu dla seksu.

                      Boogie😂
                  • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:04
                    primula.alpicola napisała:

                    > boogiecat napisała:
                    >
                    > > A propos tej nieszczesnej chemii to czytalam, ze jest to samonapedzajace
                    > sie zj
                    > > awisko- czujesz to przy jednym czlowieku, jakies tam uspione zmysly sie w
                    > yostrz
                    > > aja i uwalniaja i zaczynasz dostrzegac innych chemicznych kandydatow, flo
                    > wy ply
                    > > na litrami we wszystkie strony, uwolnilas swoja seksualnosc itp🙄
                    >
                    >
                    > Co miesiąc tak mam, w okolicach owulacji😅

                    Szczęściara!!
                    Mnie jajniki tylko dwa razy w zeszłym roku napierd..lały.
                    Niestety bez związku z życiem erotycznym.

                    Drogie KULEŻANKI - jak żyć w związku z powyższym, jak..?
                    Tindera założyć czy od razu jakieś zagramaniczne fora randkowe rozważyć..?
                    Bo osobiście preferuję rudych dżentelmenów po 60-tce, zwłaszcza takich z ukrytymi defektami, no i 'pojma ne mam' gdzi9e takowego w Realu spotkać..?
                    A może na Żabki przerzucić się wystarczy, hmm..?
        • dni_minione Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:07
          Cześć Young, ja tękniłam tak bardzo, że aż sprawdzałam stronę forum poprzez ctrl+f i wypisywaniem young big_grin
          1. masz chemię z każdym, którego tu opisywałaś, ale może nie każdą randkę nam opisujesz
          2. mam tak samo, jak zmienia się schemat to znaczy, że zdechło. Sama też to robię, czyli jeśli przestaję być zainteresowana, to wyciszam rozmowy, stopniowo, nawet bez premdytacji, po prostu coraz rzadziej jest chęć, by napisać.
      • 7katipo Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:43
        Obserwacja 2 - chyba trochę rozumiem. "Przyzwyczajona" przez pewnego pana do nieustającej niemal komunikacji (po kilka razy dziennie), gdy zamilkł na dobę rwałam już włosy z głowy.
        A on układał z córką Lego z urodzinowego prezentu, tak go wciągło 🤭😆
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:45
          Weeez...Napisanie "śpij dobrze" trwa 4 sekundy. Nawet jak jesteś mało online to dając komórkę do ładowania przynajmniej masz ją w ręku. Serio, ja jestem dość twardo stąpającą po ziemi
          • triss_merigold6 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:53
            ja jestem dość twardo stąpającą po ziemi

            zupełnie nie
            dla pana jesteś obcą osobą, nawyk nieustannego podtrzymywania atencji mają tylko wytrawni łowcy pożyczek od idiotek
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:54
              Nie wiem w takim razie jak Ty zaczynałaś relacje romantyczne. Tak serio kontakt co kilka dni? Wow, ogień 🔥🔥
              • triss_merigold6 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:00
                Jedyny typ, który nap...ł telefonami co chwilę (czasy sprzed sms-ów), co wtedy wydawało mi się dowodem niesamowitego zaangażowania okazał się mieć ADHD.tongue_out

                Tak, na początku co kilka dni, potem częściej i spotkania też nie co drugi dzień tylko weekendowo.
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:03
                  Jezu, ze skrajności w skrajnosc
                  Ten nie napierdalal non stop. ale np napisał 2x dziennie
                  To chyba różnica?
                  • triss_merigold6 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:06
                    Kilka dni przerwy nie robi różnicy.
                    • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:18
                      Jakie zakrzywienie rzeczywistości na ematce! Każda siedzi non stop z telefonem na forum ale nagle luzik że gość nie skumał z wraz dziennie można się do kobiety odezwać.
                      Serio jestem tu najbardziej trzeźwa🤪🤪🤪
                      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:18
                        * że raz dziennie
                      • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:09
                        Nie, nie każda siedzi z telefonem, ja nawet nie wiem gdzie mój leży, jest ściszony, jak zawsze.
                        Oceniasz po sobie.
                        • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:14
                          I piszesz to na papirusie?
                          • melisananosferatu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:49
                            😃
                          • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:53
                            Słyszałaś kiedyś może o komputerach? Tabletach?
                            Nie, nie każdy ma telefon przy sobie 24 godziny na dobę i jest w ciągłym kontakcie z całym światem.
                            Jak piszę na ematce to jestem tutaj, nie gdzie indziej.
                          • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:12
                            Na tabliczce glinianej obstawiam wink
                            Jedną taką jeszcze po prababci odziedziczyłam - cudna, każda panna takową mieć powinna i przed snem spisywać myśli pobożne.
                            To dobrze na cerę robi, no i daje nadzieję, że i bez różu na policzkach wyrwie się jeszcze jakiegoś absztyfikanta na stare lata.
                            Co, moje panie, wcale tak proste nie jest, oo nie!
                            Jedna taka co mojej sąsiadce męża nazbyt wiernego rwała, szepnęła mu raz na uszko, że prędzej w dzisiejszych czasach można w ataku terrorystycznym zginąć niż wyjść za mąż po 30-tce!

                            Co forumowe Krynice myślą - desperatka czy twardo po tym łez padole stąpająca matrona ?

                            * matrona, gdyż powiła była dwójeczkę swemu konkubentowi
                            nie żadna bezdzietna stara panna z papugą, kronikarskiemu obowiązkowi zadość uczynię dodając ten przypis
                            • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:18
                              Muszę puścić Totolotka, bo wyszłam za mąż po 30-tce smile
          • szara.myszka.555 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:48
            "Weeez...Napisanie "śpij dobrze" trwa 4 sekundy."

            Niektórzy korzystają z telefonu/komunikatorów jedynie w celu umówienia spotkania "na żywo" - zwariowałbym, jakby mi koleś wysyłał sms-owe całuski, "śpij dobrze" i inne takie pierdółki...
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:52
              Proszę przestań kokietować. 99% tu obecnych spędza godziny z komórką przy twarzy scrollujac forum.
              Jak facet jest zainteresowany kobieta to w ciągu dnia zdarzy mu się pomyśleć o niej. Stojąc w korku, w kolejce, idąc na przerwę w pracy na kawę...I wtedy wysłanie wiadomości "hej, jak dzień mija?" to żaden wyczyn.
              Serio Ty na giełdzie w latach 90 pracujesz że nie masz chwilki żeby wziąć telefon do ręki i wysłać wiadomości?
              A "śpij dobrze" to nie pierdolka tylko okazanie serdeczności i tego, że się o kimś pomyślało. I dobrze to wiesz ale na potrzeby wątku jesteś taka "konkretną i zabiegana"🤪🤪🤪
              • rosapulchra-0 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:56
                Pierwsze normalnie wyglądające telefony komórkowe w Polsce można było kupić w 1996 roku. I nie pamiętam, czy była w nich możliwość pisania sms-ów.
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:58
                  Dzięki za sprostowanie😉
                • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:12
                  Była.
              • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:12
                Nie, nieprawda. Nigdy nie piszę z telefonu na forum, ani jednego postu tak nie napisałam.
                Nie mam też zwyczaju wysyłać sms-ów.
                To, że ty tak żyjesz, nie znaczy, że inni tak mają, facet może nie mieć takiego nawyku.
                W korku nawet nie wyjmuję telefonu z torebki, przy jedzeniu też nie.
                Dla niektórych to jest narzędzie do dzwonienia.
                Wysyłanie wiadomości „spij dobrze” osobie, którą się widziało DWA razy w życiu?
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:14
                  Dobrze, jesteś w 3% populacji. Jesteś wyjątkowa. Juz?
                  • snakelilith Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:29
                    Nie. Ona nie jest wyjątkowa, tylko ty masz spaczone postrzeganie rzeczywistości. Cała masa ludzi używa telefonu tylko do dzwonienia i często nawet wyłącza, by nie być ciągle osiągalnym. Klepanie co chwila w telefon to nie jest też normalna komunikacja dorosłych ludzi, a świadczy o infantylności.
                    • starczy_tego Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:41
                      Ok boomer. Po prostu młodzi maja inaczej wink ad meritum - ja również byłam bombardowana wiadomościami na początku związku i tego właśnie oczekiwałam. Tak ma byc! Po 10 latach to nikt staremu nie będzie „dzień dobry kochanie” wysyłał 😀
                      • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:51
                        Ale my nie piszemy o młodzieży, autorka ma dwoje dzieci i kawał życia za sobą, to nie dzieciak tylko dorosła konieta.
                        Dzień dobry kochanie to my sobie wysylamy właśnie teraz, po latach, jeśli jesteśmy osobno a nie gdy znaliśmy się od dwóch dni.
                      • snakelilith Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:58
                        starczy_tego napisał(a):

                        > Ok boomer. Po prostu młodzi maja inaczej wink

                        Ale ona jest po 40 stce więc nie jest wcale taka młoda. A tkwiąc mentalnie w statusie nastolatki też nie będzie bardziej atrakcyjna. Poza tym, ze świata nastolatek dochodzi, że analogowe formy komunikacji stają się znowu modne.
                  • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:14
                    Ja myślę, że w promilu %
                • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:24
                  Tak Nasturcja, wysyłanie wiadomości kobiecie, z którą chce się coś więcej i na początku początku istnieje naprawdę.
                  • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:55
                    Sorry, ale to ja jestem w stałym udanym związku od wielu lat, nie ty i nie autorka wątku.
                    Więc to jednak wam coś nie styka w te klocki.
                    • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:01
                      Spoko, masz medal z kartofla 👍
                    • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 03:58
                      Ja też jestem w udanym związku od wielu lat i doskonale pamiętam, jak zaczynałam randkować, nie tylko z mężem, ale i innymi facetami. Podtrzymywanie kontaktu na tamtym etapie, w różnych formach miało miejsce i dobrze rokowało. Urywanie kontaktu, nagłe odmowy spotkań sygnalizowały, że delikwent albo nie jest zainteresowany wcale, albo umieszcza mnie na szarym końcu kolejki jako zapchajdziurę, za wizytą u rodziców, zatankowaniem auta i zakupami.
                      • black_magic_women Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 10:02
                        marta.graca napisała:

                        . Urywanie k
                        > ontaktu, nagłe odmowy spotkań sygnalizowały, że delikwent albo nie jest zainter
                        > esowany wcale,

                        To jest clou. Gdyby od początku mało pisał, Young nie robiłaby afery. A tak 2 udane randki i nagłe ochłodzenie na linii, no niestety sad
                        • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 10:08
                          A to ile należy rozkręcać i podtrzymywać kontakt samemu? Sorry ale poznałam wielu przystojnych gości, ale kontakt pomiędzy nawet jak był codziennie szedł jakoś dretwo i nijako to mi się nic więcej już nie chciało. Zamiast pisać robię kotlety wolałam pogadać z następnym.
                        • snakelilith Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:02
                          black_magic_women napisała:


                          > To jest clou. Gdyby od początku mało pisał, Young nie robiłaby afery. A tak 2 u
                          > dane randki i nagłe ochłodzenie na linii, no niestety sad


                          Pytanie jest dlaczego? Young nagle przestała mu się podobać, czy po rozwoju sytuacji i orce na ugorze ocenił jednak, że jest drętwa i nie będzie wyskakiwał ze skóry? Ja typuję na to drugie. Ona sama sobie to zawaliła i teraz racjonalizuje, że warto poczekać na TEGO JEDYNIE SŁUSZNEGO. Szkoda tylko, że w pierwszym poście pisała, że facet jej się spodobał i mogłoby z jej strony coś być. Young napisała, że on powienien wiedzieć, że jej się podoba, bo był śmichy chichy i takie tam. Moim zdaniem, ona kompletnie fałszywnie ocenia to, jak faceci interpretują jej zachowanie.
                          • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:45
                            Zgadzam się. Ona w ogóle nie rozumie jak ktoś jej zachowanie ocenia i ją odbiera. To samo było z tym kolesiem co poszła w gadkę o kasie i się wystraszył tego tematu i ciągle o kasie gadał i stwierdził, że kasa będzie problemem. To jest ciągle ten sam problem braku świadomości jak jest odbierana.
                • konsta-is-me Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:07
                  panna.nasturcja napisała:

                  >
                  > Wysyłanie wiadomości „spij dobrze” osobie, którą się widziało DWA razy w życiu?

                  Ile razy trzeba wiedzieć się z osobą ,żeby napisać "śpij dobrze "?
                  Jest jakaś okreslona ilość "razów"?
                  Ja czasem pisze (albo dostaje) takie wiadomości od osób z którymi NIGDY się nie widziałam na żywo a znam je od kilku lat ( aczkolwiek nie jestem z żadną z nich w związku).
              • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:22
                Young, ale do cholery, ty też możesz napisać. Naprawdę możesz. Tylko czemu tego nie robisz? Bo co? Bo to desperacja traci? Czy o co chodzi?
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:28
                  Bo już pisałam. Jak napisał pierwszy w po iedzialek rano to mu odpisałam. Ale po południu to ja zapytałam jakie ma plany na wieczór bo tak, myślałam że skoro nie mam dzieci to może się uda spiknac. Odpisał co robi i cisza. Więc potem jak gdzieś jechałam mu wyslalam wiadomość żeby spojrzał w niebo bo jest piękna pełnia. Poserduszkowal i już nic nie odpisał. Więc ja się wychylać już nie zamierzam
                  • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:38
                    A ok. To zmienia trochę. Wiesz co powinnaś zrobić. Napisać wprost, że dziwi cie ten brak kontaktu i taki lakoniczny kontakt, więc jeżeli nie jest zainteresowany niech po prostu powie, bo Ty lubisz jasne sytuacje. I nie, nie wyjdziesz na idiotke, a co najwyżej na kobietę, która facet nie będzie wyciągał z kąta kiedy jemu się chce i kobietę, która nie będzie inwestować nawet w darmowe smsy dla kogoś kto ma w dupie, ale brak mu odwagi i jaj, żeby jej podziękować.
                    • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:49
                      A ja to czytam, że ona wiedziała, że nic takiego nie robi. Przecież ludzie żyją po siłowni albo może moc to przesunąć i nie pociągnęła tematu. On poczuł, że ona nic nie chce. Potem ona zagaduje z tematem z tylka to polajkowal, bo był uprzejmy żeby nie było ze zignorował. Ale ona nie wykazała zainteresowania spotkaniem to się nie narzuca a blablania nie chce o tyłku Maryni. Tez bym nie blablala o pięknym niebie z kimś kto mi okazał totalny brak zainteresowania.
                      • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:55
                        Niż do jasnej anielki! A to trzeba tylko się kontaktować jak się coś chce? Jak się proponuję spotkanie? Nie można ot tak po prostu napisać do chłopa co robisz? Bo MNIE to interesuje, ten chłop mnie interesuje i co robi też mnie interesuje, ale mam dzieci, więc randka odpada? Nie można kuźwa wysłać zdjęcia zobacz jak pięknie, jakie cudne niebo itd. No ja pier... pogrzało was? Akurat nie ma w tym winy Young, normalna gadka.
                        • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:57
                          Normalna. Jak się ma 15 lat.
                          • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:02
                            To Ty tylko z mężem/pertnerem prowadzisz bardzo poważne i dorosłe rozmowy? Nie wiem, o ociepleniu klimatu i sytuacji politycznej Etiopii? Jak zachwyci Cię pełnia księżyca który wczoraj soczewkowal i był ciemnożółty i ogromny - to rozumiem że podzielenie się tym zachwytem dla tak dojrzałej osoby jak Ty jest zbyt dziecinne?
                            Yyy wpsolczuje
                            • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 00:58
                              Współczuj, współczuj.
                              To nie ja kolejny wątek żalę się na ematce jak mi źle w życiu, jak faceci mnie nie rozumieją, jak już mnie nic nie czeka.
                              Ale współczuj.
                              • youngagain Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 13:01
                                Mi tam samej tak tragicznie też nie jest. Bliskości i seksu trochę brakuje ale wolę to niż być uwięziona w jakimś związku, gdzie nie można się spontanicznie podzielić tym, że dziś jest zachwycający księżyc
                          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:03
                            No i luzik, dzięki temu, że swojego poznałaś w wieku 15 lat możesz dziś nam napluc w twarz, że ty masz związek, a my nie. Brawo ty 👋
                          • claudel6 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 18:15
                            nie, zupełnie inaczej. jak się jest 15 lat z kimś w związku to się nie pisze mu takich pierdów, tylko się mu pisze romantyczne "kup chleb pod drodze". jak się randkuje, to się owszem pisze takie rzeczy i nie jest to żaden objaw infantylizmu. tylko Ty nie pamiętasz, bo od 15 lat+ nie randkowałaś.
                            • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 18:58
                              🤣
                            • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:15
                              Claudel, nie w każdym długoletnim związku komunikacja ogranicza się do zlecenia kupna chleba czy przewinięcia dziecka. Romantyczne słowa, czułości po wielu latach występują powszechnie w udanych związkach. Tak mi się przynajmniej wydaje po obserwacji swojego.
                            • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 00:59
                              Może ty piszesz "kup chleb po drodze".
                              I tak, nie randkowałam nie od 15 lat tylko nigdy.
                              Budowałam normalne, stopniowo się rozwijające relacje z ludźmi.
                              Dlatego mam szczęśliwy trwały związek. Wy nie.
                              • marta.graca Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 04:47
                                Nasturcja, mam nadzieję, że wiesz, że szczęśliwe trwałe związki też przemijają i to nie jest coś dane raz na zawsze. Zaskakuje mnie jakieś poczucie wyższości, które bije z twoich postów ( jestem taka wspaniała, bo mam od lat faceta, a wy nie ogarniacie takich podstaw). Youngagain też miała długoletni, pewnie przez jakiś czas szczęśliwy związek, który się rozpadł. Jesteś taka pewna, że gdyby w twoim coś poszło nie tak, to na luzie wróciłabyś na "rynek" i od ręki zbudowała kolejny, dlatego, że nigdy nie randkowałaś? Miałaś wielkie szczęście, a przypisujesz sobie to jako zasługę, niczym matka dziecka przesypiającego całe noce, pouczająca inną, której się trafił niespokojny marudzący niemowlak.
                                • simply_z Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 09:32
                                  Nie wierz we wszystko co tu piszawink. Niby dlaczego pojawiaja sie potem posty: pisze tu od lat ale mi wstyd i zmienilam nicka i ...wylewa sie litania jakiegos strasznego, traumatycznego syfu.
                                • youngagain Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 13:47
                                  1000/1000
                                  Przez lata miałam spokojny, szczęśliwy związek i nie myślałam, że będę randkowac jeszcze z innymi facetami niż mąż. Ale życie potrafi niezle zaskoczyć i naprawdę wiele przekonań zweryfikować. Zarówno jeśli chodzi o relacje, mężczyzn, siebie w relacjach.
                                  Naprawde dopóki się nie wyląduje w takiej sytuacji nie ma sensu zakładać że się wie. Napiszę brutalnie - g***o się wie. Można być fajnym człowiekiem z fajnymi zasobami emocjonalnymi ale co z tego jeśli po drugiej stronie trafia się na ludzi, którzy nie są gotowi, ghostują, mają.duzo opcji i nie mogą się zdecydować i tak dalej. Uwierz mi, to nie jest proste. Gdyby było tak że po rozwodzie, z dziećmi, w wieku 40 lat tylko mi nie wychodzi - to tak, myślałbym, że coś ze mną nie tak. Ale skoro patrzę wokół i wszyscy w podobnej sytuacji (czyli NIE Twojej) borykają się z tym samym - to może jednak tak jest.
                                  • claudel6 Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 15:58
                                    oczywiście, że przemijają szczęśliwe związki. niektóre z hukiem. im bardziej szczęśliwy, tym większy huk. też mnie zadziwia ta pewność, że "mi to się nigdy nie zdarzy".
                                  • extereso Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 21:35
                                    W ogóle to nie warto tak sztywno trzymać się jednego scenariusza: związek to tylko omszały czy tam zmurszały, wieloletni, bo lata bo coś tam. Ja aż wewnętrznie zamarzam od samego czytania. Jednym dobrze bo lata a innym bo właśnie się spotkali czy przez przypadek czy przez tindera i zalikalo i git. Różnie bywa, ot i cała prawda.
                              • simply_z Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 09:47
                                a jak robisz kupe to wylatuje motyle i ptaszki spiewaja na harfach, a po seksie twoj cudowny maz za kazdym rozklada czerwony puszysty dywan posypany platkami nasturcji.
                        • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:00
                          No dokładnie! Poza tym to sorry ale on łaskawie czeka na zaproszenie na ręcznie czerpanym papierze? Jeśli pytam jak wieczór a ten lakoniczny raport co robi a potem tylko durnym serduszkiem reaguje na tekst o pełni to mam jeszcze dalej iść i błagać o spotkanie? No weźcie dziewczyny, trochę szacunku.
                          Poza tym jakkolwiek źle to nie zabrzmi ale ilus facetów przerobiłam randkowo i jak facet chciał to ja w ogóle takich rozkmin nie miałam. Kontakt był ciągły i spójny. I nieważne czy odpisywałam, inicjowalam, zwlekałam z odpowiedzią czy nie. Po prostu nie było wątpliwości że chcemy kontynuacji i juz
                          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:05
                            Dobra Young, ale jak ci faceci chcieli i ty nic nie musiałas to nie wyszło i tak. Wniosek? Naprawdę nie ma sensu siedzieć i czekać, aż ci coś spadnie z pańskiego stołu, a należy też samemu podjąć inicjatywę. Naprawdę chcesz brać wszystko co oni ci rzuca czy może sama zaczniesz mieć oczekiwania? A oczekiwaniem twoim na ten moment jest wiedzieć czemu on milczy i warto dalej zabiegać. I o to bym zapytała.
                            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:12
                              No to jak będzie jak mumia milczał to pewnie jutro/pojutrze wyrażę zdziwienie i pociągnę go do odpowiedzi😀
                              • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:15
                                No raczej. I to konkretnie. Wiesz dziwi mnie to milczenie. I czekaj co odpowie. Jak się wykręci praca, złym dniem i innymi pierdami to mu odpisz rozumiem, ale czuję się z tym źle i proszę więcej tego nie rób. A teraz mi powiedz Dziubku czy widzimy się w sobotę. Może łyżwy?
                                • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:17
                                  Nie no zlituj się już nad moim ego. Jak gość milczał, nie proponował spotkania a potem się wykręci złym dniem to ja mną go jeszcze na łyżwy ciągnąć?
                                  • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:47
                                    Ja chrzanie Young, przypominasz mi mnie sprzed lat. Qwa królewna śpiączka na wieży tylko rycerzom koń zdychał. Na szczęście dostałam po łbie tak dużo, że się obudziłam. Dopiero jak określiłam na czym mi zależy, czego chce i zaczęłam chcieć i tego oczekiwać od 2 strony to zaczynałam dostawać. Pewnie, że potłukłam sobie łeb jeszcze ileś razy, ale przynajmniej nie trwonilam energi i czasu na rycerzy na kocie. I wiesz co, obecnego chłopa to ja chyba sama sobie zrobiłam, wzięłam i mam. A na pewno dużo było tu mojej inicjatywy bez narzucania się oczywiście. Dlatego chrzan, że on ci odpowie złym dniem. A co ma ci napisać, prawdę, że z inną randkował? A uj z tym, ważne, że w sobotę się z tobą spotka i może nawet się bardzo ucieszy. I mężczyźni też potrzebują inicjatywy i zainteresowania ze strony kobiety. Może właśnie typ ciebie testuje na ile ty jego traktujesz poważnie.
                                    • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:56
                                      Wiem co masz na myśli ale mi jedna rzecz tu zgrzyta. Takie zabranie tej męskiej energii facetowi. Tej że się stara i trochę pozabiega. Nie, ja też już zaczęłam odchodzić od księżniczki i też już daje odczuć, że ktoś mi się podoba, że chcę coś. Ale jednak musi być w tym zachowana równowaga. Nie chce wchodzić w męska energię i nie czuję się w niej dobrze. Zazwyczaj to mężczyźni o mnie zabiegali i Ci co tak robili dużo bardziej wkręceni byli niż Ci, którzy się "zgodzili" na moje podbicie ich. Nie, może jeszcze do tego nie dojrzałam a może mam inną osobowosc i przekonania i nigdy nie dojrzeje. Tak, trzeba dać sygnały na tak ale to nie ja będę na konia wskakiwala.
                                      • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:00
                                        Weź powiedz jak zaczniesz dawać te sygnały na tak, bo nie widać tego.
                                      • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:32
                                        Nie, wszystko Ci się pierdzieli. Męska energia to nie latanie za baba królikiem, która trzeba ciągle gonić jak zadyszany pies gończy i wiecznie zabiegać, a nawet nie wiadomo czy kiedyś ją upolujemy. Męska energia to inwestowanie czasu, pomysłów, energi, pieniędzy i uczuć w kobietę, której też zależy i nam to okazuje. Wtedy męska energia jest nawet bardziej męska. Męska energia w tym przypadku byłoby powiedzenie tak na twoja propozycje spotkania, byłoby niepojscie na siłownię, bo wybrał ciebie i twoja potrzebę spotkania się z nim albo spotkanie po siłowni, niechby mu kości mdlały ze zmęczenia. Męska energia to facet, który chce nas uszczęśliwić i odpowiada na nasze potrzeby, które komunikujemy. Który wybiera nas, widzi nas, wspiera, inwestuje w nas siebie. A nie lata jak pierdolnięty Azorek za każdą, która mu się podoba. Zrozum, nikt nie będzie inwestował w próżnię. Facet, żeby się zaangażował musi zainwestować. Czyli musi wiedzieć ile włożył i czy jemu się to zwraca. Dlatego latających jak kot z pęcherzem też należy brać z dystansem. Bo co z tego, że lata i proponuje i miłego dnia jak w rezultacie w dupie ma, że wcale ten dzień miły nie był, a na naszą propozycję spotkajmy się odpowie nie mam czasu. I nie pisz o równowadze, bo jej nie ma. Na razie słusznie była to wyłącznie inicjatywa faceta, ale są granice i kiedyś należy przejąć paleczke i inicjatywe samemu. A tego nie robisz.
                                        • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:49
                                          Zaczynam nabierać wrażenia, że Young chce czegoś takiego z dawnych komedii romantycznych: nieustępliwego faceta, co będzie za nią latał aż do posrania i nie będzie się przejmował jak ona mu odmówi spotkania tylko będzie się pchał i narzucał aż ją zdobędzie. Tylko dziś takie klimaty to się nazywa molestowanie. I mało który facet tak się będzie zachowywał, bo nie chcą kłopotów. Dlatego respektują jak ona okazuje brak zainteresowania i się wycofuje a ona jest oburzona.
                                          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:53
                                            Plus dziś takie klimaty to mało interesują 40letka, który już w życiu swoje przeżył, rozmyło mu się małżeństwo i chce się jakoś tam ustatkowac i poukładać na nowo. A wkoło ma dużo opcji, bo to nie te czasy, że na całe miasto były 3 wdowy i 2 rozwódki. I on wie, że 20 lat już nie ma i czasu na to układanie na nowo też, więc normalnym jest, że inwestuje tam, gdzie widzi, że to ma sens. Tu nie widzi.
                                            • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:04
                                              Zgadzam się Hrabina. Nawet jak chemia była to facet problemu mieć nie chce. Jak ta nie chce to poszuka innej. I to takiej, która okaże jakiś entuzjazm, nie będzie się bała powiedzieć, że się chce zobaczyć itp. Tu nie chodzi o to, że trzeba tym faceta zagłaskać, ale każdy chce się poczuć chciany. To jest naturalna rzecz. I nie trzeba grać, udawać, obliczać tylko normalnie jak do drugiego człowieka.
                                              • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:59
                                                Nie no teraz już że mnie zrobilyscie jakaś zimna zamknięta niunie. Albo 0 albo 1.
                                                Nie będę się tłumaczyć bo wiadomo jak to wychodzi ale powtórzę - dostawał ode mnie sygnały na tak, randka była miła i byliśmy wobec siebie "touchy". Nie było całowania ani seksu bo dla mnie to intymność i jeśli nie chce faceta tylko do łóżka to uważam, że chwilkę można poczekać jeśli ludzie się lubią. Napisałam do niego pierwsza o plany na wieczór. Potem napisałam o tej pełni i znowu brak reakcji z jego strony. Jeśli mam sygnalizować zainteresowanie to druga strona również, bo inaczej nie pójdzie. Z innymi facetami jednak jak byli zainteresowani szło jakoś równomiernie. Inni na pytanie o plany na wieczór właśnie by odpowiedzieli coś tak, żeby pociągnąć temat. Więc to nie jest kwestia tego tylko konkretnego faceta i jego zmiany w zainteresowaniu.
                                                • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:20
                                                  Może inni faceci bardziej byli nastawieni na lozko niż relacje. Wtedy można ciągnąć temat i do wypeku, bo ich ciśnie. U was nie działa zupełnie gadka, zupełnie. Facet może chce czegoś więcej i nie tylko na randkach a pomiędzy też. Nie pociągnęłaś tematu chociażby siłowni. Usuwasz się jak dostaniesz normalna i zwięzłą odpowiedź i nastaje cisza. To tylko on ma inicjować, podtrzymywać rozmowę i kontakt? Tak się nie da. No i właśnie się zmęczył. Też bym odpisała tylko idę na siłownię, bo co więcej? Czemu nie gadasz z nim jak ze znajomym? Nie dzwonicie do siebie? Tylko takie suche wiadomości?
                        • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:06
                          Wiesz co Hrabina mnie facet, który po prostu by wypytywał co robię i wysyłał zdjęcia jak pięknie po 2 randce by wk..wiał i by skończył zablokowany za chwilę najprawdopodobniej. To nie jest etap na takie rzeczy. Na 3 pytanie co robisz, za którym nie idą żadne propozycje tylko taka chęć „dowiedzenia się” to bym odpisała „sram”. Bo jak jest zainteresowany to niech się spotka i wtedy pyta, dudy nie zawraca jak jestem zajęta że mam jak dzieciak na spowiedzi się tłumaczyć co robię.
                          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:12
                            Ale kurde ludzie mają po 40 lat, prace, dzieci. Czy mają żyć bez kontaktu przez tydzień czy dwa, bo kontakt obowiązuje tylko wtedy jak proponuje się spotkanie i na spotkaniu? No nie. Z obecnym wysyłaliśmy sobie krótkie wiadomości w ciągu dnia, dzwoniliśmy do siebie. Potrafiliśmy przegadać sporo czasu wieczorami. Codziennie. Przecież to też jest jakas forma poznawania człowieka. I jak już się spotkaliśmy byliśmy sobie bliżsi i lepiej znani. Gdyby mi się trafił typ jak ty to ja bym go najpierw opier...a, a później zablokowała. Sorry, ale 2 godzinki spotkania co 2 tygodnie to fuck friend jest, a nie potencjalny partner.
                            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:15
                              No dokładnie hrabino! Jak się poznawać? Tylko na oficjalnym spotkaniu raz na 2 tyg? To żadna więź.
                              • beaucouptrop Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:33
                                Jaką więź się buduje smsami po dwóch randkach? Ty chyba masz już scenariusz na 2 lata naprzód.
                                • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:37
                                  A kto mówi że ja mam więź z nim po 2 randkach? Mówię że jeśli kontakt miałby być tylko na spotkaniu raz na 2 tyg a pomiędzy cisza to żadnej więzi nie będzie.
                          • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:14
                            O mamo...Jakaś strasznie znerwicowana jesteś ze na życzliwe pytanie reagowała byś wulgarnymi odpowiedziami i blokada. Sorry ale na tym etapie trudno o jakieś mega wyszukane pytania/wiadomości. Trzeba to zrozumieć i nie wymagać od ludzi ze będą nie wiadomo co robić. Nie wiem, jeśli mi się gość podoba i zagaja - to nawet jeśli trochę nieporadnie to jest to raczej słodkie dla mnie i budzi uśmiech a nie taki wkurw
                            • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:32
                              Zapewniam Cię, że jest mnóstwo osób, które sobie lubi pogadać a jak zapytasz o konkret to jednak problem jest ze spotkaniem. Taki znak czasów. Dlatego takie gadki-szmatki są do odstrzelenia. I to się robi bez sentymentów. Dlatego trzeba patrzeć z drugiej strony żeby samemu tak nie robić.
                              • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 04:07
                                eriu napisała:

                                > Zapewniam Cię, że jest mnóstwo osób, które sobie lubi pogadać a jak zapytasz o
                                > konkret to jednak problem jest ze spotkaniem. Taki znak czasów.

                                Czyli co, mamy się przestawić na związki przez Messengera i cyberseks? Jak ktoś ma problem ze spotkaniem ( zakładam, że nie mówimy o losowych przypadkach, tylko codziennym życiu), to jak w ogóle planować z nim związek? Spotkanie raz na 2 tygodnie, wiadomości pomiędzy złe, to na co mi taka relacja? Lepiej film obejrzeć.
                                • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:21
                                  No przecież właśnie tłumaczę, że z taką osobą się natychmiast kończy znajomość. I to nie byłoby spotkanie raz na dwa tygodnie tylko raz na nigdy.
                                • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:32
                                  marta.graca napisała:

                                  > eriu napisała:
                                  >
                                  > > Zapewniam Cię, że jest mnóstwo osób, które sobie lubi pogadać a jak zapyt
                                  > asz o
                                  > > konkret to jednak problem jest ze spotkaniem. Taki znak czasów.
                                  >
                                  > Czyli co, mamy się przestawić na związki przez Messengera i cyberseks? Jak ktoś
                                  > ma problem ze spotkaniem ( zakładam, że nie mówimy o losowych przypadkach, tyl
                                  > ko codziennym życiu), to jak w ogóle planować z nim związek? Spotkanie raz na 2
                                  > tygodnie, wiadomości pomiędzy złe, to na co mi taka relacja? Lepiej film obejr
                                  > zeć.
                                  >

                                  Poprę koleżankę, z tym zastrzeżeniem, że warto starannie repertuar dobrać.
                                  Bo może się okazać, że rokujący dobrą zabawę film z ulubionymi aktorami, pomimo trailera zapowiadającego ciekawą historię, okaże się mało śmiesznym bublem.

                                  To już turecki serial popołudniową porą oglądany w rodzinnym gronie, pod pazów malowanie może być paradoksalnie przyjemniejszą formą spędzenia czasu. Jeśli oprócz tego wypijemy wspólnie czajniczek czaju, mamy hygge time z najbliższymi.
                                  Czyż nie o to chodzi w tym naszym zabieganym życiu by być dla siebie samego dobrym?
                                  Siebie.
                                  Bo jak o siebie nie zadbamy, to któż o nas, prawda?
                                  No, ale to trzeba przeżyć kilka dekad by młódkom móc kaganiec cnót niewieścich przybliżyć.

                                  Głębokie wyszło, proszę wybaczyć tę powagę.
                                  To pewnie ta pełnia i fakt, że ibuprom po zabiegu usuwania kamienia wzięty przestał działać.

                                  Miłej nocki!
                                  Dbajcie o siebie koniecznie smile
                    • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:00
                      Hrabina, jakbym była facetem to bym się Ciebie bała. 😀
                      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:02
                        Czemu?
                        • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:07
                          Bo ja mam wrażenie, że Hrabina nawet jak pisze to krzyczy i zaraz mnie walnie w łeb, albo coś.
                          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:08
                            Eee, wydaje ci się. Ja naprawdę jestem miła 😛
                            • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:11
                              A no to spoko😀😀😀
                      • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:07
                        Ale czemu? Bo sama napisze czy oczekuje, że ktoś mnie nie zleje milczeniem, a powie sorry Hrabina, jesteś fajna kobieta, ale między nami nie wypali. Wtedy ja odpowiem rozsądnie i bez histerii zachowując twarz rozumiem, powodzenia i dzięki za fajny czas 😀
                        • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:17
                          Gorzej jak napisze że sorry Hrabina, nie jesteś fajna kobieta 😀
                          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:50
                            A to niech napisze, ważne, że ja wiem, że jestem fajna kobieta i w duchu jedynie pomyślę ty frajerze znasz się na babach jak kura na matematyce.
                            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:51
                              A skąd wiesz że kury się nie znają na matematyce?
                              • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:34
                                Z autopsji?
                  • kot_filemon88 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:43
                    Serduszkowanie to soft ghosting.
                  • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:59
                    Dorosły facet, żeby nie dodać gość w średnim wieku serduszkuje wiadomości!?

                    Zapomniałabym o panu bez żalu 🙄
                    • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:01
                      A to nie wolno? Ja też serduszkuje 😀 Ja to nawet lubię 😀
                      • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:20
                        A ja nie. I nie lubiłam nawet w czasach gg. Gdy gość zamiast odpowiadać pełnym zdaniem wysyłał same emotki to miał u mnie od razu minusa 🙄

                        Ale najgorszy był typ, który jak rozmowa się nie kleiła to wysyłał (...).
                        Masakra 🤦‍♀️
                        • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:26
                          No ale co miał odpisać? Azaliż idę przez pokoje do okna, otworze drzwi balkonowe, oczy swe zwrócę w to piękne niebo. Księżyc dziś taki pełny, okrąglutki. Oczy me pełne zachwytu, zawyje do księżyca o moja ukochana, jak chętnie bym patrzył teraz w twe oczy błękitne. No bez jaj 😀 Po prostu im się gadaka wogole nie klei.
                          • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:35
                            A że się nie klei to się zgadza. I może rzeczywiście ta chemia czy tam flow były tylko z jednej strony 🤷‍♀️
                            • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:52
                              Taaaa zróbcie że mnie już w ogóle jakaś ograniczona umysłowo która sama z sobą gadała na tych randkach i sama sobie wiadomości wysyłała i kawałki muzyczne. Taaak, bo taka jestem zdesperowana że gość bidny siedzi na randce i potakuje tylko w milczącym cierpieniu a mi się wydaje że jest flow.
                              Kaman dziewczyny. Ja rozumiem że fajnie tak poanalizowac i popodwazac wszystko ale miejcie umiar prosze
                        • m_incubo Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 16:31
                          Tu jedna na forum opisywała takiego typa, może to ten sam wink
                          • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:42
                            m_incubo napisała:

                            > Tu jedna na forum opisywała takiego typa, może to ten sam wink
                            >

                            Która m_incubo?
                            Podpowiedz proszę, bo trochę mnie tu na tym 'forumie dla karyn i sebiksów' nie było i chętnie zaległości nadrobię. To dobrze na humor robi. I zdrowsze niż za kołnierz wylewanie. Eee, wróć! Nie wylewanie raczej.
                            Szkoda naleweczki wujaszka Staszka. O winku pędzonym na działkach przez stryjenkę Helę nie wspomnę.

                            P.S. Wujo i stryjenka to postaci fikcyjne.
                            Stanisław i Helena to piękne literackie imiona, zdecydowanie ładniejsze od Amparo Carmen Teresy Jolandy czy Ekspedytora Brzęszczykiewicza.
                            smile
              • beaucouptrop Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:26
                》I przyznam, że im jestem starsza tym bardziej nie rozumiem mezczyzn《
                I może tutaj tkwi twój problem. Chciałabyś żeby faceci, którzy są w okolicach 40stki zachowywali się jak nastolatki. Masz bardzo slodko-pierdzaca wizję stosunków damsko-męskich. Czas dojrzeć.
                • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 04:09
                  A możesz podać przykład takiego zdania, które powinno padać w smsie od takiego dojrzałego faceta?
                • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:46
                  beaucouptrop napisała:

                  > 》I przyznam, że im jestem starsza tym bardziej nie rozumiem mezczyzn《
                  > I może tutaj tkwi twój problem. Chciałabyś żeby faceci, którzy są w okolicach 4
                  > 0stki zachowywali się jak nastolatki. Masz bardzo slodko-pierdzaca wizję stosun
                  > ków damsko-męskich. Czas dojrzeć.

                  Zgodzę się z kol. Beaucoutrop!
                  Oprócz jednego - pierdzącego jegomościa wypraszam na loggię.
                  Niech tam sobie swoje potrzeby realizuje, o ile decybele grilla sąsiadom nie zakłócą.
                  A jeśli, to już sąsiadów problem. Niech przywołają gościa do porządku.
                  Nie żeby zawsze woman była odpowiedzialna za swego 'macho'.
                  Tak chyba correct będzie?
            • fogito Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:49
              Moj maz wysyła codziennie. Ja tam lubię.
          • turbinkamalinka Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:06
            A znalazłaś te 4 sekundy żeby chłopa przeprosić? Bo jakby nie było to oberwał od ciebie za nic.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:53
              Kto ode mnie oberwał? 🧐🧐🧐
              • turbinkamalinka Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:24
                Pisałam przed pierwszą kawą i z tekstu pisanego zrozumiałam, że mu w policzek przywaliłaś smile
          • kandyzowana3x Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 10:59
            Mam wrazenie, ze etap flirtowania, zauroczenia, kiedy wszystkie mysli wypelniala chec spedzenia czasu z druga osoba przypadl u wiekszosci ematek przed era komunikatorow na komorce. Stad roznica doswiadczen, w typie komunikacji u "zakochanych".
            Jesli zauwazylas ochlodzenie i zmaine w komunikacji, to pewnie masz racje. I nie ma co kombinowac, z tej maki chleba nie bedzie.
            • claudel6 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:03
              "Mam wrazenie, ze etap flirtowania, zauroczenia, kiedy wszystkie mysli wypelniala chec spedzenia czasu z druga osoba przypadl u wiekszosci ematek przed era komunikatorow na komorce"

              dokładnie tez mam takie wrażenie.
              • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 22:15
                nawet przed czasami ggwink
            • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:47
              Ale może ciastka, ciastka wyjdą..?
              Francuskie najlepiej, bo to światowe i KUL
              • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:19
                Czekamy na Bergamotkę, by napisała, jak są ciastka po francusku smile
      • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:37
        Po raz pierwszy zgadzam się z triss 🙂 Dorosła kobieta prawie na każdej randce czuje chemię do faceta, serio? U mnie w tym wieku potrzeba dużo, dużo więcej, żeby poczuć chemię. I moje osobiste odczucia mówią, że druga albo trzecia randka jest rozstrzygająca, wtedy już wiem na pewno, że jest miło, ale to nie to. Pierwsza randka jest nabuzowana emocjami z oczekiwań obydwu stron.
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:41
          Dobra.
          "Chemia" to dla mnie jakiś mały potencjał, że może warto się spotkać ponownie.
          W przeciwieństwie do "braku chemii" - gdzie może i się fajnie pogada ale wiadomo, że nie ma wspólnej płaszczyzny oraz w przeciwieństwie do "pioruna" gdzie jest duże przyciąganie, głównie pewnie seksualne.
          W 90%+ przypadków mam "brak chemii" - o tych przypadkach NIE PISZĘ NA FORUM bo są to jednorazowe kawy/drinki/spacery po których jest już brak kontaktu lub kontakt i odmowa dalszego (głównie z mojej strony bo mówię że swojej perspektywy braku chemii).
          Macie więc błąd poznawczy bo uznalyscie, że pisze na forum o wszystkich randkach i wszystkie są z "chemią". A w rzeczywistości pisze o tylko tym jakimś procencie gdzie jakieś coś więcej zaiskrzyło.
          • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:52
            Dla mnie "mały potencjał" oznacza, że miło się rozmawia, chemia między ludźmi to zupełnie coś innego i żeby to odkryć trzeba dotrzeć do 2 czy 3 randki, żeby opadły urojone emocje, chyba, że spotkasz piorun sycylijski, tu wiadomo od razu.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:57
              Piorun miałam może 2 razy i nic dobrego z tego nie było.
              Ok chemia to może po prostu ten znienawidzony tutaj "flow" który daje zielony nie światło na kolejne spotkania. Może źle to nazwalqm
              • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:12
                Rozłóż faceta na czynniki pierwsze, przestań używać wieloznacznego, modnego słowa flow. Co cię pociąga w mężczyźnie? I szukaj tych cech. Mnie na przykład potrzebna jest wrażliwość, może być inteligentny przystojny, seksowny, elokwentny charyzmatyczny, ale gdy brakuje mu wrażliwości to będzie niewypał. Szukasz trochę po omacku.
          • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:55
            Może powinnaś na jakiś czas wyluzować z tymi randkami? Wygląda jakbyś wpadła w jakiś, dziwny ciąg. Wszyscy są z tindera czy niekoniecznie?
            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:00
              Ale ten ciąg się nie zmieni jak ona się nie zmieni. Możliwości ciągnięcia tej rozmowy było multum. Scenariusz, chce się spotkac- proponuję spotkanie. Nie mogę się spotkać- ależ bym chętnie z tobą poćwiczyła, niestety, życie, dzieci. Może kiedyś się wybierzemy. A gdzie ćwiczysz, a w jakieś konkretne dni? I nawijać dalej. Co najwyżej dialog by się urwał na przepraszam cie, właśnie wchodzę, odezwę się jak wróce. Ok, nie przeforsuj się tam, bo liczę na wspólną sobotę.
              • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:18
                Każdy ocenia po swojemu, ale mnie to co piszesz wygląda na grube narzucanie się.
                • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:22
                  Ja czuję tak samo. Prędzej bym sobie język odgryzła, niż tak drążyła.
                • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:25
                  Rozmowa o zainteresowaniu człowieka jest narzucaniem się?
                  • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:36
                    Też jestem zdumiona. Raczej bym się zdziwiła, że na moje idę na siłownię facet zamilkł. Bo co? Bo jego to nie interesuje, że chodzę? Ma wywalone, że ćwiczę, że może to dla mnie ważne, może to moja pasja. Może mam jeszcze inne sporty w zainteresowaniach. Czyli wyebka po całości, a może wcale do siebie nie pasujemy, bo on lubi na kanapie z pilotem i roweru nawet nie ma. Buc znaczy się niekomunikatywny.
                    • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:51
                      Jeszcze może być nieśmiały, Hrabino.
                      Może.
                      Nie znaczy zaraz, że musi.
                      Bo zapewne buc, jak z 90 % nowopoznanych typków.
                      Nawet tych z Tesco.
                • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:31
                  A to można się nie narzucać i siedzieć jak grzeczna lelija przytakując jedynie na propozycje latających Azorków, którzy spotykają się z nami tylko wtedy kiedy mają czas i ochotę. Jak tak dla niektórych z was wygląda wybór partnera to mi nic do tego. Ja po prostu zakminilam, że nie jestem bezwolne ciele, żeby się tylko dostosowywać i czekać na propozycje. I to żadne narzucanie, a raczej kontynuowanie czegoś. Chyba 2 randki i późniejszy kontakt, komplementy, próba pocałunku nie były po to, żeby sobie wymienili ceny cukru w marketach, a po to, żeby się poznawać i kontynuowac znajomość. To dopóki koleś nie wyraził jasno, że on kontynuowac nie chce to kobieta ma prawo domniemać, że chce i też chciec.
                • snakelilith Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:36
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > Każdy ocenia po swojemu, ale mnie to co piszesz wygląda na grube narzucanie się

                  Łojezu. Pytanie jest jakie masz priorytety. Spełnić wydumany wzór kobiecych cnót, który zabrania jej inicjatywy w miłosnych sprawach i pławić się w swoich pryncypiach, czy zaryzykować trochę odstępstwa od głupiej doktryny i wygrać faceta, który ci odpowiada?
                  • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:52
                    Snake, a co powiesz na nieoczekiwany acz namiętny pocałunek w progu?
                    • snakelilith Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:56
                      chlodne_dlonie napisała:

                      > Snake, a co powiesz na nieoczekiwany acz namiętny pocałunek w progu?

                      Może być, że powodu późnej godziny nie kumam, ale w jakim "progu" i skąd wzięłaś "namiętny"?
                • pani_tau Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:37
                  Nie odbieram tego jako narzucania się lecz jako próbę nawiązania dialogu.
                  I jak najbardziej popieram taką metodę jeśli szuka się partnera na stałe. Zresztą nawet jeśli bym szukała zwykłej znajomości to też bym tak zrobiła, jako że rozmowa jest dla super ważna. Furda tam uroda, inteligencja, pozycja społeczna, stan posiadania i co tam jeszcze, jeśli można przy gościu zasnąć na stojąco. Do tego brak ciekawej konwersacji wprawia mnie w stan braku zainteresowania łóżkowego, więc cóż...
                  Moja kuzynka dobrze to kiedyś podsumowała gdy matka namawiała ją na jakąś imprezę: Nie będzie tam nikogo, z kim mogłabym sobie pogadać, jak mam się tak męczyć to wolę w tym czasie iść spać, więcej będę miała z tego pożytku.
                  Przy czym ja też mogę być odbierana jako totalna nudziara, co mi jednak nie przeszkadza.
                  • pani_tau Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:42
                    Przypomniała mi się koleżanka koleżanki spotkana na jakiejś imprezie. Gdy usłyszałam, że jej mąż to cudzoziemiec powiedziałam "fantastycznie, możesz codziennie szlifować język". Na co ona odparła zupełnie poważnym tonem, że oni prawie ze sobą nie rozmawiają. Wprawiła mnie tym w wielka konsternację.
                    No ale zapewne są tacy, którym taki stan rzeczy odpowiada. Ja bym się wściekła 😄.
                    • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:59
                      Pani..ale może on tak interesująco milczy..
                      I wtedy można zakładać, że on milczy o czymś..
                      A potem z nagła gębusię cudnej urody (ofc!!) otworzy i..spyta czy ona dziś pigułkę łyknęła.
                      Bo tyle się biedaczek w tym trudnym, słowiańskim języku przez lata nauczył.
                      Słodkie, prawda?
                      Ja bym tam zaraz przed ołtarz biegła.
                      Co ja mówię - ołtarze, nawet scjentologiczna ceremonia czy inna, z opowieści Zii słynnej forumowej znanej, by mnie nie odstraszyła.
                      Dla takiego uczucia to ja bym i stryjenkę z czworgiem przychówku na naszej ziemi rodzimej bez wahania zostawiła.
                      Pędzikiem!
              • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:21
                Dokladnie, po prostu rozmawiać i poznawać się wzajemnie, a reszta wyjdzie w praniu, jaki jest, czy jest rzeczywiście zainteresowany, czy tylko udawał i liczył na łatwy seks bez większego wysiłku.
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:40
                  Ale nie bierzecie pod uwagę że my się dopiero widzielismy 2 razy i nie ma może jeszcze tego o czym piszecie. Ludzie w różnym tempie się otwierają, ośmielają. Pisanie "chętnie bym z Tobą spędziła ten wieczór przystojniaku" napisalabym facetowi, z którym już do większej intymności doszło. Moim zdaniem mieszacie trochę tematy. A nie że ja mam już się teraz tak wić
                  • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:37
                    Ale mogłabyś napisać a chciałam cie zaprosić na kolację. Albo a chciałam się spotkać i pogadać. Jeju, zacznij do nich podchodzić jak do kumpla, znajomego. Tak jest łatwiej. Nie spinaj się nad związkiem, bo czy będzie to związek to wątpliwe i nadal może się rozmyć. Nawet po pół roku i całej Kamasutrze. Ale warto ten czas wykorzystać i dobrze się bawić w czyimś towarzystwie, rozmawiać, dzwonić do siebie, pośmiać się razem. Zrozum, że sama bojkotujesz swoje prawo do posiadania chłopa. Swoje chcenie i swoje potrzeby. Po co siedzieć samej w domu wieczorem jak można iść do knajpy?
                    • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:02
                      Albo teatru, Hrabino.
                      I kultury wysokiej zaznać choć odrobinę.
                      Knajpa to banalne.
                      Noooo, chyba, żeby na Malediwy prywatnym jet'em Cię porwał, to inna sprawa.
                      Z naciskiem na 'porwał'!
                      To taaakie romantyyyyczneeeee, jeju..!!
                      Łezkę przed snem znów uronię.
                      A 'miałam nie płakać..', nie?

                      LOL
      • m_incubo Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 14:02
        No nie wiem.
        Zawsze był flow.
        Teraz nie było flow.
        Może to to??
        🤭
    • extereso Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:45
      Tak, przyda się nowy odcinek.
      Według mnie, masz nadmiarowe poczucie wyższości, domniemujesz, że pan spłoszony Twoimi wdziękami nieśmiało się zacukał, a on mógł nie wykazywać żywej inicjatywy z wielu powodów. Przypuszczam, że się oburzysz, ale pytasz o wrażenie, to piszę, jakie mam. Przemontuj w głowie, a relacje zaczną się dobrze układać, jesteś atrakcyjna , ale księżniczkowanie, nawet tylko wewnątrz głowy, już nie jest urocze w pewnym wieku tylko... Sama dokończ.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:49
        Ż e c o?
        Jaki spłoszony???
        O czym Ty do mnie?
        Ja nie ksiezniczkuje. Wykazywalam rowniez inicjatywę w kontakcie z nim, nie czekałam aż sam napisze czy cos. Też go musnelam kilka razy, rzuciłam komplementy bo coś mi się w nim podobało.
        A to że zauważyłam jakieś zestresowanie w kinie - no tak zauważyłam. Potem się wyluzował, na samym początku tylko. To raczej typ.ten z nieśmiałych. To że to zauważyłam nie świadczy że mam poczucie wyższości bo może się lekko stresuje na randce z każdą inną kobietą. Zupełnie źle mnie oceniasz
        • triss_merigold6 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:53
          Wykazywalam rowniez inicjatywę w kontakcie z nim

          zwolnij
          • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 20:55
            Teraz już wyhamowałam, spokojnie.
            Pisze że nie tylko on musiał się "dobijać do księżniczki" bo czasem to ja coś napisałam, zagaiłam.
        • extereso Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:13
          Możliwe. Piszę o wrażeniu, takie mam, nic nie poradzę.
          • waleria_bb Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:49
            Mam dość podobne.
            Daj temu facetowi czas, oni wbrew pozorom też rozkminiają i zastanawiają się po randce, czy kobieta im pasuje.
            • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:06
              Gorszy taki, co po pierwszym tańcu na zatłoczonym parkiecie nocnego klubu uzna, że TA albo jak mnie odrzuci, to jej piekło z życia zrobię!!

              Oo, bo tak, dla przykładu.
              Niech wie, lafirynda jedna, że już żadnego innego mieć nie będzie.
              Szanować się trzeba, drogie panie i panienki.
              Bo inaczej już tylko pies z kotem nas zechcą.
              Co oczywiście samo w sobie żadną tragedią nie jest.
              Zwierzęta przynajmniej uczucia mają.
    • piataziuta Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:07
      Zostawiłabym dwa, trzy dni ciszy i po nich zaproponowała coś fajnego.
      • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:25
        A po co? Żeby zdobył nawyk, że jak milczy to laska wyskakuje z gaci i odwala za niego robotę organizacji randki? Odezwać się zaraz, neutralnie. Hej, zamilkłeś, czy coś się stało?
        • hosta_73 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:25
          surpriseddezwać się zaraz, neutralnie. Hej, zamilkłeś, czy coś się stało?"

          Nieee, to takie namolne i irytujące. Niech poczeka chociaż dzień i da panu szansę.
          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:51
            Już czeka dzień.
          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:52
            Aha i jakoś chłopy mogą być namolne. Mogą kuźwa pisać, mogą wysyłać obrazki i mogą milczeć kiedy im tak wygodniej. Tylko kobietom napisali kodeks i się go trzymają od stu lat.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:00
              Ja się nie trzymam kodeksu tylko nie czuję się dobrze w roli rycerza na koniu. Lubię męska energię która jednak zawiera pierwiastek zdobywania, starania się o kobietę. Nie, nie jestem księżniczką na wieży. Odpowiadam zainteresowaniem, sama czasem inicjuje, komunikuje że ktoś mi się podoba - ale nie chcę się zamieniać rolami
              • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:37
                Ale on już cie zdobył, doszło do randki. On już się starał, była druga randka i byla udana. Była nawet chęć pocałunku i komplementy. Ile jeszcze ma ciebie zdobywać? Dla niego teraz zaczyna się konkretne inwestowanie w ciebie. A nikt nie zainwestuje w ciemno. Nie wykazałaś właśnie inicjatywy, chęci czegoś więcej, że chcesz z nim i myślisz o nim poważniej. I nie zainwestował.
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:25
                  No ale on wie, że jestem zainteresowana do Anielki! Chyba też widział na spotkaniu, śmialiśmy się, szliśmy pod rękę jak schodziliśmy ze schodów i tak dalej. A to że nie dostał tego buziaka? Dostałby na 3 randce bo rzeczy się rozwijają. Nie rozumiem, musi być już seks i buziaki od początku żeby łaskawie chciał kontynuacji? No jeśli ktoś musi taki szybki payback mieć od kobiety która jednak mu się chyba podobała i nie może chwilki poczekać - to ja wolę to umieranie z kotami
              • piataziuta Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 08:55
                youngagain napisała:

                > Ja się nie trzymam kodeksu tylko nie czuję się dobrze w roli rycerza na koniu.
                > Lubię męska energię która jednak zawiera pierwiastek zdobywania, starania się o
                > kobietę. Nie, nie jestem księżniczką na wieży. Odpowiadam zainteresowaniem, sa
                > ma czasem inicjuje, komunikuje że ktoś mi się podoba - ale nie chcę się zamieni
                > ać rolami


                Serio?
                Ja chwilę po tym jak skończyłam 20lat zrozumiałam, że dużo lepiej jest ustawiać się w pozycji siły - i po prostu brać to, na co się ma ochotę, niż w pozycji biernie oczekującego na czyjś ruch przegrywa.
                Naprawdę nie wiem, dlaczego tak uparcie trzymasz się tej najgorszej roli. Po drugiej stronie jest dużo lepiej!
                • maly_fiolek Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 14:01
                  > Ja chwilę po tym jak skończyłam 20lat zrozumiałam, że dużo lepiej jest ustawiać się w pozycji siły - i po prostu brać to, na co się ma ochotę, niż w pozycji biernie oczekującego na czyjś ruch przegrywa.

                  Dokładnie! Gdy obecny mąż wpadł mi w oko 20 lat temu to zrobiłam wszystko by go od koleżanki z roku odciągnąć i związać z sobą. Nawet zaprosiłam na randkę!
                  Pokazałam że mi zależy, jemu się to spodobało i jesteśmy razem smile. Trzeba brać co swoje a nie czekać jak ta sierota.
                  • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 21:24
                    Ty sobie fiolek wydreptalaś chłopa i usuwasz mu pyłek spod nóg, można i tak, ale nie każdy lubi służyć panu i władcy.
                    • simply_z Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 21:26
                      To ten fiolkowy wielbiciel duzej doopy i malych cyckow-jak sama o sobie pisala.
            • pani_tau Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:43
              Tu się zgodzę, jeśli mężczyzna dzwoni, pisze, śpiewa serenady wtedy jest: "Ach, jaki on zakochany, daj mu szansę! daj mu szansę!".
              Jeśli to samo zrobi kobieta : "Ależ ona się nie szanuje, nic dziwnego, że facet jej nie chce"
              • maly_fiolek Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 14:04
                > "Ależ ona się nie szanuje, nic dziwnego, że facet jej nie chce"

                W moim świecie tego nie ma i są i dziewczyny i chłopaki którym zależy bardziej. I nikt nikogo nie obwinia ani nie stygmatyzuje w związku z tym.
            • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:08
              hrabina_niczyja napisała:

              > Aha i jakoś chłopy mogą być namolne. Mogą kuźwa pisać, mogą wysyłać obrazki i m
              > ogą milczeć kiedy im tak wygodniej. Tylko kobietom napisali kodeks i się go trz
              > ymają od stu lat.

              Tam stu!
              Tysiącleci, w szanujących się kulturach z natury 'wyższych'.
        • piataziuta Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:53
          hrabina_niczyja napisała:

          > A po co? Żeby zdobył nawyk, że jak milczy to laska wyskakuje z gaci i odwala za
          > niego robotę organizacji randki? Odezwać się zaraz, neutralnie. Hej, zamilkłeś
          > , czy coś się stało?

          To nie w moim stylu. Nie lubię ani codziennego przepytywania "co robisz", ani robienia dramatu, gdy inny dorosły nie odezwał się przez jeden wieczór. Nie lubię sama tak robić i nie lubię takich namolnych facetów.

          No ale faktycznie, twoja rada lepiej pasuje do autorki.
    • alicia033 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:08
      youngagain napisała:


      > No zabijcie mnie, pojęcia nie mam.

      Skoro druga randka zakończyła się dla pana niczym, to uznał, że z tej mąki chleba nie będzie i pora czas&inne zasoby skierować gdzie indziej.

      > Czy to czas żeby sobie odpuścić tak zwana miłość a wziąć jeno kochanka do zaspokajania potrzeb fizycznych?

      To przecież nie musi się wykluczać. Oczywiście, o ile na kochanka wybierzesz kogoś więcej, niż excuses le mot, atrakcyjny kawałek mięsa.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:14
        No niestety musi się wykluczać bo jak próbuję na spokojnie znaleźć jakiś konkret nie tylko do łóżka to jakoś nie idzie. Ani jak próbuje ani jak odpuszczam.
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:16
          A jeśli liczył na seksy po drugiej randce to może i lepiej że się sam usunął z obrazka🤷🤷🤷
          • alicia033 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:32
            youngagain napisała:

            > A jeśli liczył na seksy po drugiej randce to może i lepiej że się sam usunął z obrazka🤷🤷🤷

            serio?
            Ale twój cyrk, twoje małpy - szukaj dalej swojego Dulcyneawink.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:34
              Serio. Jeśli było fajnie to poczekanie chwilkę to jakiś wielki problem?
              • alicia033 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:48
                youngagain napisała:

                > Jeśli było fajnie to poczekanie chwilkę to jakiś wielki problem?

                Jak widać.
                • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:12
                  Różni ludzie, różne potrzeby.
                  Szanujmy się nawzajem - wszystkie fefnaście orientacji, proszę ja bardzo.
                  I piszę to jako zatwardziała hetera.
                  Nomen omen - pewnie dlatego zlekceważone biseksy mszczą się latami za doznane acz wydumane urazy.
              • maly_fiolek Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 14:08
                > Serio. Jeśli było fajnie to poczekanie chwilkę to jakiś wielki problem?

                Może mu po prostu nie pasować ktoś kto ma niechęć do intymności i uważa ją za zuo konieczne.
                Ucieczka od pocałunku na takim etapie to zdecydowany red flag, taki sygnał albo ci z gęby wali albo bliskość z tobą jest wykluczona.
        • extereso Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:17
          A jak tylko do łóżka to lepiej idzie?
          • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:20
            Dawno już tego nie robiłam bo fazę porozstaniowa "juhuuu jestem wolnaaa" mam za sobą.
            Ale odpowiadając na Twoje pytanie: jaja sobie robisz???smile))) Do seksu mozna mieć faceta od ręki, to chyba nie tajemnica jakaś wielka
            • extereso Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:24
              Nie, to nie tajemnica, chciałam Twoje podejście zbadać. Myślałam, że moze porzucić teorie, tylko niech tempo się samo wyklaruje, bo sądziłam, że może miesza Ci się za szybko z za wolno.
              • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:13
                Pojęcie co szybko, a co wolno bywa rozmaicie rozumiane.
                Pewnie stąd część damsko-męskich nieporozumień.
    • is-laura Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:08
      Lubię twoje wątki, taki powiew młodości i radości w nich wyczuwam. Co do pana, spokojnie, mężczyźni też mają swoje strategie i nie chcą okazać na początku znajomości, że starają się za bardzo.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:16
        Dzięki, be my guest😘😘
        Co do Pana - jeśli wcześniej się starał a teraz stał się duchem to owszem jest to strategia. Strategia "wycofuje się, może laska nie zauważy" 😀
    • rosapulchra-0 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:19
      Może facet czekając na drugą randkę z tobą umówił się z innymi kobietami i wybrał inną?
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:24
        Też tak sobie pomyślałam!
        No dobra, może być. Jakoś to przeżyje.
        Jedna fajna rzecz która mi się po tym randkowanie zrobiła - przestały takie sytuacje wpływać na moje ego i poczucie wartości. Dziś już widzę to w ten sposób, że każdy szuka "swojego" człowieka i to jest bardzo subiektywne. Więc po prostu czasem jest tak, że ktoś wskutek jakichś preferencji/doświadczeń/osobowości szuka określonego typu i po prostu jesli to nie my to nie ma nic wspólnego z nami. Ostatnio odrzuciłam dwóch gości którzy z kolei mi jakoś nie podchodzili - a przecież jestem tą samą osoba. Są ludzie którzy będą mnie chcieli obłędnie, a są ludzie dla których będę taka sobie. A przecież to nadal ja, ta sama osoba.
        Tego mnie to nauczyło
        Choć przyznam, że tracę na chwilę energię jak mam taką sytuację ja teraz bo jakaś energia i czas włożone, pewnie jakaś nadzieja - a znowu dooopa blada
        • rosapulchra-0 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:51
          Podoba mi się twoje podejście do tematu.
          • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:55
            Mi już teraz też. Kiedyś traktowałam to personalnie, jak odrzucenie. Ale dziś staram się już nie mieszać w to ego.
            Każdy szuka czego szuka i nie zawsze wiemy. Czasem my odrzucamy a czasem nas odrzucają ale nie ma to nic wspólnego z nami jako osobą
        • beaucouptrop Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:37
          Nasturcja to dobrze zanalizowala. Trąci desperacja.
      • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:26
        Żadnej nie wybrał. Jeszcze długo upłynie zanim wybierze.
    • milva24 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:32
      Ja tam lubię czytać o cudzych randkach, może dlatego, że sama nie miałam. Ale jednak takie randkowanie coraz to z innym wydaje mi się strasznie męczące.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:40
        Żebyś wiedziała jak!
        Ja naprawdę myślałam kilka lat temu że jak dobrze, że te umizgi pierwszorandkowe za mną. Ale potem status mi się zmienił na "single" i cóż począć.
        Strasznie energochłonne. Dlatego jak mam takie rozczarowanie że zainwestowałam czas, emocje i energię i bez sensu - to rzucam na jakiś czas w cholerę.
        Kochanka sobie znajdę i tyle.
    • swiezynka77 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:40
      Może się wystraszył. W postach wydajesz się bardzo 'hop do przodu ' - to nie zarzut, ale komuś bardziej wycofanemu, introwertycznemu może być trudno za Tobą nadazy6
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:42
        Eh no ale raczej jesteś taka przyjacielska jak się widzimy. Naprawdę nie epatuje swoim "hopdorpzoduizmem". Nawet przestałam już mówić jakie mam mieszkanie nauczona poprzednim doświadczeniem kiedy Pan się przestraszył że nie dorówna mi zawodowo-finansowo. Juz kurna mało.co o sobie mówię 😂😂😂
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:42
          *jestem nie jestes
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:44
          Dochodzę do wniosku powoli że ja chyba potrzebuje pewnego siebie faceta, takiego co się nie przestraszy. Który właśnie to moje "hop do przodu" będzie widział jako zaletę a nie zagrożenie. Bo przecież tak mam, to ja, taka jestem. Najlepiej do tej pory dogadywałam się właśnie z mocno temperamentnymi facetami. A już najbardziej z Włochem, który był mocno dramatyczny🙈🙈🙈
          • simply_z Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:01
            Dobra no to ja napiszę jak to widzę. Jeśli facet, to gość z aplikacji randkowej...to tak, oczekiwał seksu na drugiej randce, zwłaszcza po kinie, nie wiem czemu ale kino wielu kojarzy się z czymś takim intymnym..bo wiesz, ciemność, można się przytulić i takie tam. Nie ma w tym twojej winy, ty nie chciałaś od razu lecieć do łożka, on tak i się zmył.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:03
              To już w ogóle nie kumam. Jak za szybko to "za łatwo". Jak nie seks na pierwszej/drugiej randce to za późno.
              Oszaleję.
              Dlatego chyba tylko seks układy mi pozostają - tam wszystko jasne od początku.
              • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:27
                Przestań. Zasada jest prosta rób tak, żeby tobie było dobrze i to co ty chcesz.
              • alicia033 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:34
                youngagain napisała:

                > To już w ogóle nie kumam. Jak za szybko to "za łatwo". Jak nie seks na pierwszej/drugiej randce to za późno.
                > Oszaleję.

                Po prostu się updatuj, zamiast siedzieć okrakiem na tym płocie.
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:39
                  Jakim okrakiem? Jaki płot?
                  • simply_z Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:54
                    Nic na siłę, nie ten to inny. Przestań analizować.
                    • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:55
                      Znając mnie już jutro przestanę. Ale lubię tak sobie czasem poprzezywac na forumsmile
                  • alicia033 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:01
                    youngagain napisała:

                    > Jakim okrakiem? Jaki płot?

                    rany, to proste!. Siedzisz na płocie (przenośnia!) między wpojonym ci przekonaniem, że "jak za szybko to za łatwo" a informacją (którą well, chyba nie za bardzo chcesz przyswoić), że czasy się zmieniły i seks na drugiej randce jest (teraz) o.k. Na pierwszej zresztą też.
                    • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:08
                      Hello wyobraź sobie że z moim mężem uprawiałam seks na pierwszej randce i potem przeżyliśmy ze sobą 15 lat.
                      Więc czasy się pod tym względem niekoniecznie zmieniły.
                      Ale po prostu nie chce teraz od razu iść do łóżka z facetem. Jakby był mega ogień i uhuhu jak z Włochem to tak, poszłam z nim na pierwszej randce. Ale w przypadku gościa o którym wątek - on jest bardziej spokojny, łagodny i nie czułam tego czegoś że już mamy się na siebie rzucać. Ale jednocześnie jakieś przyciąganie lekkie było. Fun fact - miałam na niego ochotę i pewnie na 3 spotkaniu sama bym chciała😀 Bosh jaki stracony potencjal
                      • snakelilith Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:15
                        youngagain napisała:

                        > Hello wyobraź sobie że z moim mężem uprawiałam seks na pierwszej randce i potem
                        > przeżyliśmy ze sobą 15 lat.

                        No i pewnie dlatego nie masz pojęcia jak podrywa/uwodzi się facetów. Za łatwo ci poszło. Ale skoro ta metoda się sprawdziła, to może nie powinnaś jej zmieniać. Nie jest wykluczone, że po seksie facet by się do ciebie przykleił.


                        • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:19
                          Hahahah. Co ja nie napiszę to tak obrocisz żeby wyszło że źle zrobiłam. To w sumie jakaś umiejętność
                          • snakelilith Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:32
                            youngagain napisała:

                            > Hahahah. Co ja nie napiszę to tak obrocisz żeby wyszło że źle zrobiłam. To w su
                            > mie jakaś umiejętność


                            Naucz się jej i nie będziesz musiała czekać na telefon od faceta. W sumie straszne, gdy ponad 40 letnia kobieta bez fizycznych handicapów nie wie jak zachęcić do siebie faceta
                            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:36
                              Straszne jest jak duża masz potrzebę bycia złośliwa dla ludzi, którzy nigdy Ci nic złego nie zrobili.
                            • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:36
                              Jak? Na serio nie wiedziałabym jak się za to zabrać.
                              • snakelilith Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:46
                                magdallenac napisała:

                                > Jak? Na serio nie wiedziałabym jak się za to zabrać.


                                Nie wykluczam, że jesteś tak samo naiwna, ale oceniam cię raczej tak, że kokietujesz swoją "niezaradnością". W przypadku autorki wątku, ta jest jednak autentyczna. Ona to wszystko pisze na serio. Co też nie byłoby takie straszne, gdyby reflektowała swoje błędy w kontaktach z facetami i próbowała się z nich czegoś nauczyć.
                                • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:50
                                  OMG Ty jesteś serio toksyczna Snake. Nie ma ani jednej Twojej wypowiedzi żebyś nie zrównała kogoś z ziemią. Smutne życie, smutny ten Twój świat w wężowej glowie
                                  • snakelilith Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:11
                                    youngagain napisała:

                                    > OMG Ty jesteś serio toksyczna Snake. Nie ma ani jednej Twojej wypowiedzi żebyś
                                    > nie zrównała kogoś z ziemią. Smutne życie, smutny ten Twój świat w wężowej glow
                                    > ie

                                    Skup się na treści, a nie piernicz o mojej osobie. Ja nie mam problemów z facetami i mój świat nie jest smutny, w odróżnieniu od twojego. Więcej energii mogłabyś więc zostawić sobie na refleksję swojego zachowania, wyszłoby ci na korzyść.
                                    • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:07
                                      Snake, ale ty chyba też jesteś z jednym facetem od lat. Wcale nie wiesz czy sama tak świetnie byś się odnalazła w nowej rzeczywistości randkowania.
                                      • snakelilith Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:25
                                        borsuczyca.klusek napisała:

                                        > Snake, ale ty chyba też jesteś z jednym facetem od lat. Wcale nie wiesz czy sam
                                        > a tak świetnie byś się odnalazła w nowej rzeczywistości randkowania.

                                        No i? Nie wiesz jednak, czy jestem aż tak wierna i nie miałam po drodze paru przygód, co nie? wink A rzeczywistość jest taka, jaką sobie stworzysz. Nie musisz szukać partnera na tinderza. W realnym życiu też spotyka się facetów. Ja w każdym razie spotykam. Pytanie, czy potrafiłabym zachęcić ich do czegoś więcej. I tu aż tak bardzo się nie martwię. Z moich doświadczeń faceci w drugiej połowie życia są o wiele mniej wymagający, są bardziej wdzięczni za wszelki pozytywny feedback, są bardziej wyrozumiali i bardziej gotowi na ustępstwa. Ale nie chce im się też gonić za zdobyczą, więc oczekują też inicjatywy kobiety.

                                        • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:32
                                          Znalezienie faceta do szybkiej zdrady to trochę inna para kaloszy niż próba zbudowania związku.
                                          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:39
                                            Żeby był związek musi być komunikacja, zainteresowanie i właśnie to flow, flirt, uwodzenie. Najpierw taniec godowy, uwodzenie, później reszta. Nie od dupy strony.
                                          • snakelilith Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:40
                                            borsuczyca.klusek napisała:

                                            > Znalezienie faceta do szybkiej zdrady to trochę inna para kaloszy niż próba zbu
                                            > dowania związku.

                                            Takie rozkminy po 2 spotkaniach to trochę ze wcześnie, nie uważasz? W ogóle się nie dziwię, że facet uciekł, skoro ktoś przed pierwszym pocałunkiem wymaga tak poważanej deklaracji.
                                • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:55
                                  Nie jestem naiwna, ale nie wyobrażam sobie, że musiałabym kalkulować, znać metody i uczyć się sposobów, aby podrywać facetów. Nie wierzę też w to, że istnieje uniwersalny katalog takich metod i błędów, które można popełniać podczas randkowania. Tak, że rada naucz się, jest trochę o kant tyłka rozbić. Moim zdaniem najlepszą radą jest: rób jak ci intuicja podpowiada, płyń z prądem i co ma być to będzie. Nic na siłę.
                                  • snakelilith Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:06
                                    magdallenac napisała:

                                    > rób jak ci intuicja podpowiada, płyń z prądem i co ma być t
                                    > o będzie. Nic na siłę.

                                    Ale jej intuicja podpowiada, by zasygnalizować facetowi, że nie jest zainteresowana, choć zainteresowana jest. Hmm, to zawsze ruletka, raz się uda, pięć razy nie. Jeżeli więc dla ciebie zachowanie spójne z zamiarami u dorosłegeo człowieka jest czymś na siłę, to sorry, ale odpadam.
                                    • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:08
                                      No ale ona mu już chyba dała dwa razy do zrozumienia, że jest zainteresowana, a on nie podłapał. Tak przynajmniej zrozumiałam.
                              • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:01
                                Normalnie Magda. Flircik w dialogu i otwartość. Czyli należało napisać co robisz wieczorem, mam czas, nie mam dzieci i mam ochotę na miły wieczór z tobą. Albo co robisz wieczorem? Idę na siłownię. Ehhh... a ja myślałam, że spędzimy razem ten wieczór, zjemy kolację w tej miłej knapce tuitu, napijemy się wina, mam czas, nie mam dzieci. Roztaczasz wizję, jakby facet miał dostać milion dolców i wakacje życia. Na późniejszych etapach można bardziej odważnie.
                                • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:07
                                  Tylko widzisz Hrabina, to zadziała tylko jeśli facet jest zainteresowany, iskrzy i jest ten cały słynny „flow”. Jeśli nie ma, to można 15 podręczników o podrywaniu przeczytać, wyuczyć się tej sztuki o której pisze Snejk, a i tak nic z tego nie będzie. Jeśli jest „flow”, to youngagain, może popełnić wszystkie możliwe błędy, a facet i tak będzie śpiewał serenady pod jej oknem.
                                  • snakelilith Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:13
                                    magdallenac napisała:

                                    > Tylko widzisz Hrabina, to zadziała tylko jeśli facet jest zainteresowany, iskrz
                                    > y i jest ten cały słynny „flow”.

                                    Ale autorka pisała, że JEST chemia, więc kto tu się pomylił w ocenie sytuacji i dlaczego?
                                  • kot_filemon88 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:15
                                    W punkt. Young może napisać tak jak pisze hrabina, a on na koniec i tak się wykręci. Jak facet jest zainteresowany, to kobieta naprawdę nie musi nic robić. Young, jak chcesz to zrob test, napisz do gościa i zaproponuj spotkanie wprost. Ja juz wiem jaka będzie odpowiedź.
                                  • snakelilith Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:21
                                    magdallenac napisała:

                                    > Jeśli nie ma, to można 15 podręczników o podry
                                    > waniu przeczytać, wyuczyć się tej sztuki o której pisze Snejk, a i tak nic z te
                                    > go nie będzie.

                                    Jezu, o czym tu piszesz? Przecież to była ironia. Nawiązanie do tego, że ktoś napisał o MŁODYM pokoleniu, które wyklepuje non stop jakieś treści na komunikatorach, a jak przychodzi co do czego, to jedno drugiego nie rozumie. Czasem właśnie stara umiejętność analogowego flirtu się przydaje i ja nie wiem, gdzie młode pokolenie żyjące z nosem w tefelefonie może się tego uczyć. Może ze starych książek? Żadne wielkiej sztuki opanować przy tym nie musisz, wystarczy, że jesteś spójna w swoich komunikatach i dbasz o jakąś równowagę, bo dorośli faceci nie szukają księżniczek. Z takim zrobili już zwykle nieprzyjemne doświadczenia w swoich pierwszych małżeństwach.
                                    • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:29
                                      Choćbyś była królową analogowego flirtowania, to jak nie ma chemii, to nic z tego nie będzie. Zakładam, że „flow” był jedynie ze strony autorki i sygnały od gościa były złe odczytane. Ewentualnie jest zbyt niecierpliwa i facet odezwie się za dzień, lub dwa. Jeśli tak się stanie należy mieć nadzieję, że nie będzie odgrywać obrażonej księżniczki.
                                  • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:30
                                    To są wierzenia z komedii romantycznych, że możesz popełnić wszystkie możliwe błędy a facet nadal będzie śpiewał serenady pod oknem. Życie tak nie wygląda. Jeśli pokazuje, że nie jest zainteresowana po 2 randce to facet to czyta i idzie dalej, bo tak jest w życiu. Ona traci.
                                  • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:41
                                    To jak nie jest zainteresowany i nie zadziała to papa i następny. I nie, żaden facet nie będzie pod jej oknem śpiewał serenady tylko dlatego, że ona mu się podoba. Jak jemu się pół miasta podoba. Szybciej pójdzie śpiewać do sąsiadki, która go na wino zaprosiła, z nią też ma Flow.
                                  • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:46
                                    No tylko, że może w pewnym wieku to tak nie działa...racej czysty układ. W sumie myślę Magdo tak jak ty.
                                    • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:55
                                      Ale jaki układ? Ludzie po prostu myślą zdroworozsądkowo i nie chcą się wypalać przy kimś kto ich traktuje lajtowo. I tak mają i kobiety i mężczyźni. Po co tracić czas na coś co się wydaje średnio zaangażowane.
                                      • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:03
                                        wiadomo, po poprostu young chcialaby bardziej romantycznego poczatku.
                                        • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:07
                                          Romantyzm to nie czekanie aż on zaproponuje, on napisze, on zainicjuje. A ja się jedynie zgodze. Romantyzm to też to, że on wybrał dziś mnie, spotkał się ze mną, bo chciałam, bo pozytywnie zareagował na moją propozycję. Wtedy ma się pewność, że facetowi w jakiś sposób na nas zależy. Bo to, że lata proponując spotkania kiedy on ma ochotę i czas to świadczy o niczym. I nadal nie wiemy czy my jesteśmy dla niego istotne czy po prostu z inną nie wyszło.
                                          • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:46
                                            Że skrajności w skrajnosc.
                                            Żadne serenady. Wystarczy, że będzie na spokojnie dalej kontynuacja i pewnie na 3 randke już byśmy się zobaczyli w domu, na kolację i potem wiadomo pewnie jakby poszło. Ale proszę Was, ja też muszę dostawać sygnały zwrotne o zainteresowaniu żeby iść dalej. Bo na ten moment to tylko mnie obarczacie odpowiedzialnościa za brak "sygnałowania". Ale skoro ja go zaczepiam i tylko jakieś serduszko w odp dostaje a potem ciszę to też mogę się zniechęcić i uznać, że nie jest zainteresowany. To działa w dwie strony.
                                            I nie chodzi o jakieś mega romantyzmy ale wystarczy że kontakt nadal byłby jak przed tą drugą randka a pewnie doszłoby do trzeciej i trzecia jednak by już była z co najmniej całowaniemsmile
                                            Serio trzeba os razu iść do łóżka żeby Pan łaskawie nie spierdzielil?
                                            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:31
                                              😀 Jeszcze raz- nikt nie mówi, że musiał być seks i pół Kamasutry. I na 3 randkę na bank nie zaproponowałabym swojego domu, a knajpę i zobaczyła jak się sytuacja rozwinie. Jeżeli facet nie zaprosiłby mnie do siebie wróciłabym sama do domu i tyle. Nie ma opcji zachęcania misiów do pierwszych seksow w moim osobistym mieszkaniu. I to sobie zapamiętaj na potem, bo też jest ważne. Chce facet przenieść coś na wyższy poziom? Umiejętnie sprzedaje pocałunki i zaprasza do siebie. Ty się zgodzisz albo nie, zależy co chcesz. Zainteresowanie on już Ci pokazał! 2 randki z jego inicjatywy, pocałunek, kontakt pomiędzy komplementy. Czego jeszcze ci brakuje? Laska, facetów się testuje właśnie też przez inicjatywę własną. Na ile on jest elastyczny, dyspozycyjny. Co z tego, że stracisz 5 miesięcy na adoratora, który sam wybiera terminy i propozycje spotkań jak po 5 miesiącach odważysz się zaproponować koncert w sobotę, a on odpowie nie mogę, bo umówiłem się z kumplami albo matce zakupy robię. Albo jak coś się wydarzy i będziesz chciała się spotkać, wygadać się, poradzić pożalić, a napotkasz sorry, ale idę na siłownię. Co wtedy? Większe rozgoryczenie i strata czasu.
                                  • piataziuta Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:25
                                    magdallenac napisała:

                                    > Jeśli jest „flow”, to youngagain, może popełnić wszystkie możliw
                                    > e błędy, a facet i tak będzie śpiewał serenady pod jej oknem.

                                    🤦🤦🤦
                                    Z bajek chyba za bardzo nie wyrosłaś.
                                    • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 16:51
                                      Nie randkowałam za dużo. 🤣Zawsze potencjalni amanci, jeśli rokowali stawali się moimi chłopakami, a później poznałam tego na stałe.
                                      • piataziuta Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:13
                                        Fajnie, że masz tego swojego partnera - czyli męża i jesteś z nim szczęśliwa.

                                        Niemniej, zachęcanie dojrzałej kobiety - która ciągle szuka partnera i ciągle mierzy się z podobnymi, nieudanymi doświadczeniami w randkowaniu - do księżniczkowania i czekania na serenady pod oknem, jest MEGA CHUJOWĄ RADĄ.
                                        • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:07
                                          Spokojnie, to tylko lajtowy wątek o randkach pań w średnim wieku. Nie trzeba reagować krzykiem i bluzgami, jakbym przynajmniej doradzała autorce zestrzelenie samolotu pasażerskiego, bądź zatrucie oceanu.
                                          • annaboleyn Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:10
                                            A co nowego suspicious
                                            • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:15
                                              Co, co nowego Anno? Do mnie piszesz? Ziuta się drze i bluzga.
                                              • annaboleyn Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:17
                                                Do Ciebie, dear wink Co nowego w kwestii wzmagania się nieparlamentarnie w blahych kwestiach smile
                                              • piataziuta Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:20
                                                Nie histeryzuj, Madzia.
                                                Nie jadę po Tobie (z całym szacunkiem), tylko po Twojej poradzie od czapy.
                                                • annaboleyn Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:23
                                                  Z Was dwóch to na pewno nie Magda histeryzuje i sadzi wzmożone, emocjonalne posty na temat z założenia lekki smile
                                                  • piataziuta Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:27
                                                    Nikt cię nie pytał o zdanie, Boleynówna.
                                                  • annaboleyn Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:30
                                                    Nie szkodzi smile
                                          • piataziuta Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:16
                                            Mnie się wydaje, że autorka wątku jest jednak dość mocno sfrustrowana, choć może się mylę oczywiście (wątpię).
                                    • extereso Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:08
                                      Ja też żyje w takim przekonaniu, z tym, że wiem, że jest archaiczne i ok dla 20 latki w latach 90- tych. Teraz bym uznała, że przechodzone. Ale i tak w najważniejszej relacji okazałam więcej inicjatywy niż youing tu i na dobre mi to wyszło i nijak męża z męskiej energii nie ograbiło.
                                      • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:12
                                        Tylko wez pod uwage, ze bylas duzo mlodsza i bez bagazu w postaci dwojki dzieciakow. Facet tez na to patrzy...
                                        • extereso Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:47
                                          No ok, to teraz powinnam starać się bardziej. Tymczasem już wtedy, ponieważ bardzo zawrocił mi w głowie, to sama zainicjowałam, nie patrząc, że zniknie męska energia. Ale byłam na tyle pewna siebie, że nie zakładałam, że muszę grać księżniczkę.i na tyle pewna jego męskiej energii ( swoją drogą, to cudowne, czuje się jak w bridget Jones), że nie zakładałam że jakieś moje działanie ja zniweczy
          • atenette Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:55
            Oczywiście, że tak! Skoro ktoś się ma bać jakiejś części naszej osobowości to nie ma co zawracać nim sobie głowę. Ja mam silny charakter i jestem mocno samowystarczalna, czy mam zatem udawać szarą myszkę, żeby się komuś spodobać? Nie, właśnie nie ukrywaj tego swojego "hopdoprzodu", bądź sobą i jeżeli komuś to się nie spodoba, nie będzie odpowiadać to tym lepiej dla Ciebie, żeby szybko się zmył.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 08:02
              Też wychodzę z tego założenia. Trzeba znaleźć swoją osobę a nie jakakolwiek
          • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:20
            youngagain napisała:

            > Dochodzę do wniosku powoli że ja chyba potrzebuje pewnego siebie faceta, takieg
            > o co się nie przestraszy. Który właśnie to moje "hop do przodu" będzie widział
            > jako zaletę a nie zagrożenie. Bo przecież tak mam, to ja, taka jestem. Najlepie
            > j do tej pory dogadywałam się właśnie z mocno temperamentnymi facetami. A już n
            > ajbardziej z Włochem, który był mocno dramatyczny🙈🙈🙈

            Ale że co z tym WŁochem? Podziel się, proszę ładnie, refleksją dłuższą.
            Bo ja, co prawda, w Azjatach i góralach andyjskich gustuję, ale z ciekawością posłucham.
            Mam nadzieję, że nie robił Ci jazd w stylu 'Massimo' ze znanego dzieła literackiego naszej poczytnej autorki?
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 08:59
              Nie ma chyba sensu się za bardzo uzewnętrzniać. Włoch był artystą (tj jest nadal, żyjesmile, dość intensywnie odbierającym wszystko dotyczące jego osoby😀 Więc nawet niewinna uwaga była zaczynkiem do długiego wywodu z jego strony, rozmyślań filozoficznych i wybuchu emocji. Oczywiście oprócz tego był też fajny, zabawny i mocno interesujący się chociaż jak tak o tym dziś myślę to zawsze jednak swoimi uczuciami w sytuacji a nie druga osobą. Ale sensualny niesamowicie, więc seks był po prostu aktem sztuki, takim mega połączeniem. Obrażał się, ja miałam wywalone na takie dziecinady więc wracał i tłumaczył i tak dalej. Wkurzał się że ja go widzę tylko przez pryzmat wyglądu (był naprawdę przeprzystojny) i jest moim toy boyem. I niestety jak zobaczyłam że do seksu i miłego czasu tak ale do życia nigdy Panie Boże - to faktycznie trochę tak było. No ale przynajmniej było ciekawie, dużo emocji, świetny seks, zupełnie inny świat (on komponował nocami i spał do 15:00), dużo afektacji dla mojej osoby. No i nauczył mnie właściwie makaron gotować (serio serio).
              • simply_z Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 10:16
                To bierz sie za obcokrajowcawink.
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 13:26
                  Z nimi mi faktycznie łatwiej wychodzi. I jacyś otwarci bardziej są w okazywaniu uczuc. No nie wiem, niej doświadczenie tylko ale tak jest
                  • dni_minione Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 14:27
                    Young, a to nie jest tak, że z obcokrajowcami jest po prostu inaczej, bo nawet jeśli się mówi dobrze po ang. albo w ich języku, to jednak nie jest to pierwszy język (czasem dla obojga)? Ja mówię komunikatywnie w dwóch językach, randkowałam w obydwóch i w takim kontakcie zawsze jednak na tyle skupiam się, żeby było płynnie w miarę i bez wtop z brakującymi słowami, że mniej się skupiam na samym chłopie i jego ewentualnych wadach. Natomiast przy Polakach nic mi uwagi od ich wad nie odciąga wink)
                    • simply_z Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 17:12
                      ale to tez zalezy moze od poziomu jezyka, ja raczej nie mialam z tym problemow. Charakter i tak wychodzi wczesniej czy pozniej.
                    • youngagain Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 13:52
                      Nie, ja randkowalam z ludźmi którzy biegle się posługiwali angielskim, nawet bardzo biegle. Ja również biegle się posługuję angielskim, przełączam się między pl a ang automatycznie. Więc akurat tu mam wrażenie, że jednak chodzi o podejście, charakter, temperament.
    • hexella Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:51
      czekaj, a wyjście z inicjatywą nie wchodzi w grę? Tzn. uznajesz, że piłka po jego stronie i już? Gdybym uznała, że facet rokuje i że męczy mnie, że się coś przyblokowało, to sama wyszłabym z inicjatywą. Ale ja lubię klarowne sytuacje, te wojny podjazdowe to jakoś tak w liceum mi się znudziły.
    • lalkaika Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 21:59
      Czy to czas żeby sobie odpuścić tak zwana miłość a wziąć jeno kochanka do zaspokajania potrzeb fizycznych?

      Nie odpuszczaj.
      I tak nie potrafiła byś ... Jeleń się znajdzie, trzymam kciuki sarenko.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:02
        No nie wiem, jakbym już straciła całkowicie nadzieję to bym potrafiła. Po rozstaniu z mężem miałam romans wiele miesięcy z duuuzo młodszym facetem i dla mnie to było naprawdę łatwe, bez emocji żadnych. Tylko seks, fajne wieczory, kolację i wino.
        Pewnie że wolałabym z jakaś więzią emocjonalna. Ale może to już było.
    • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:06
      Miłość buduje się latami, nie objawia się znienacka na drugiej randce.
      Z tego, co piszesz, wydaje mi się, że pan chciał seksu a Twoje sygnały odebrał na nie, więc nie zamierza inwestować, związek go nie interesuje.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:15
        Czyli mnie okłamał łobuz
      • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:03
        Tak samo bym pomyślała 🙄
      • marta.graca Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 04:50
        Dzięki za informację, przekażę znajomej, która po 2 tygodniach od poznania faceta miała zaklepany termin ślubu i po 40 latach nadal szaleją za sobą.
    • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:17
      youngagain napisała:

      > ....za moimi historiami randkowymi?

      TAAAK 😀

      > No to voila!
      > Była randka. Pan dość przystojny, energia między nami była, tak zwana chemia, d
      > o tego ciekawa rozmowa. Podobna sytuacja życiowa, podejście do życia, dzieci et

      Zauważyłaś, że piszesz tak o każdym? Że chemia, że flow, że energia. A to było tylko pierwsze spotkanie dwójki ludzi i guzik możesz wiedzieć o jego podejciu do życia, dzieci itd. i tej chemii jaka ona będzie dalej. Na 1 spotkaniu owszem fajnie jak się gadka klei, facet się nam podoba, ale to wszystko. Spędziłaś miło czas i koniec pieśni. Co dalej będzie się okaże, a czy wam razem po drodze okaże się jeszcze dalej potem. Za dużo widzisz czego nie widać. Przestań widzieć.

      > c. Po pierwszej randce ewidentnie każde było zainteresowane kontynuacja. Miałam
      > dzieci u siebie więc musiał poczekać na drugą randkę ale czekał cierpliwie, pi
      > saliśmy w trakcie, mieliśmy mniej i bardziej głębokie rozmowy, inspiracje muzyc
      > zne sobie wymienialiśmy. Komplementował, że poczuł ode mnie fajna energię i kom
      > plementował urodę.

      No i fajnie i spoko, można chcieć się spotkać 2 raz.

      Nie od razu bo gość wyważony, raczej z tych spokojniejszych
      > więc stopniowo się otwierał.
      > Zaprosił na drugą randke.
      > Poszliśmy do kina. Widać było że jest troszkę zestresowany ale odebrałam jako p
      > lus i słodziakowatosc.

      Tego nie wiesz. Może to być bóg nocnych klubów i okolicznych burdeli. A może wcześniej dostał smsa od laski, która bzyka od roku, która chciała przyjechać, a on w kinie? Nic o nim nadal nie wiesz. Przestań widzieć co chcesz widzieć, przestań analizować i nie rozkminiaj kolesia na 2 spotkaniu w kinie.

      W kinie robił takie małe gesty typu dotknął mojej reki,
      > się przysunął bliżej. Poszliśmy potem na drinka po kinie i siedzieliśmy chyba ż
      > e 3h. Fajnie, zabawnie, lekko, trochę też głębszych tematów ale ogólnie miałam
      > cały czas wrażenie, że gość mocno zainteresowany. W drodze powrotnej zrobił jak
      > ieś rzeczy typu lekko za rękę jakby chciał wziąć, a jak się żegnaliśmy to chyba
      > chciał mi dać buzi w usta ale nie skumalam jak to ja i dostał w policzek🙈🙈🙈

      No i znowu fajnie, gadka się klei, drink dobry. Po kij myślisz czy zainteresowany? Twój problem polega na wiecznym analizowaniu. Więc zamiast analizować chwytaj fajne chwile tu i teraz. Nawet jak koleś okaże się psychiczny, nie odezwie się itd. to spędziłaś fajny wieczór. Za bardzo chcesz.

      > Odezwał się sam następnego dnia, odpisałam, wymieniliśmy kilka wiadomości. Zap
      > ytałam jak plany na wieczór. Napisał co robi. Coś tam mu odpisałam i temat się
      > urwał. I nastąpiła ciszaaaa.

      No i co? Może nie miał nic do dodania? Może kumpel wpadł? Może pojechał do matki? Może umówił się z kolejna? Może zapił? Chcesz kontaktu, kontaktuj się! Chcesz odpowiedzi, upomnij się o odpowiedź skoro jej nie ma. I absolutnie nie jestem zwolennikiem forumowych teorii, że facet powinien. Jak się chce mieć jasność co do chłopa to te rzeczy są ważne i warto też w taki sposób badać czy delikwent odpowie, jak szybko odpowie i czy w sobotni późny wieczór też odpowie. A jak nie odpowie od razu to po jakim czasie odpowie, w jaki sposób odpowie i czy jakoś pozna odpowiedz uzasadni.

      > Tak wiem napiszecie, że przecież dopiero jeden dzień bla bla. Ale ja WIEM. Bo j
      > eśli wcześniej komunikacja była, a wysłanie wiadomości zajmuje 5s to umówmy się
      > . He is just not that info you.

      Nic nie stało na przeszkodzie napisać przed snem lub rano miłego dnia.

      > I przyznam, że im jestem starsza tym bardziej nie rozumiem mezczyzn. Bo sygnały
      > odbierałam pozytywnego zainteresowania. Na drugiej randce byłam raczej raka sa
      > ma jak na pierwszej. No metamorfozy nie przeszłam w międzyczasiesmile Nic kontrowe
      > rsyjnego nie mówiłam, raczej rozmowa ciągle była żywa.
      > No zabijcie mnie, pojęcia nie mam.

      Ale mężczyźni są prości. Faceci nie przywiązują się po 2 spotkaniach i mogą być zainteresowani kilkoma kobietami. Mogą nawet z kilkoma na raz sypiać. On był zainteresowany tobą jak najbardziej, ale niekoniecznie byłaś jedyna. Może wygrała ta, której majtki szybciej spadły, a może wcale nie. Może powód jest zupełnie inny. Weź się odezwij do niego!

      > Czy to czas żeby sobie odpuścić tak zwana miłość a wziąć jeno kochanka do zaspo
      > kajania potrzeb fizycznych?

      Pyerdolisz.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:25
        Czy Ty jesteś Budda?
        Wszystko na luzie, wszystko bez oczekiwan, bez myślenia, bez analizowania. Sorry ale normalni ludzie mają uczucia i jakieś emocje przeżywają jak idą na randkę na której z kimś im lekko zawibrowalo.
        To nie znaczy że ja jak nastolatka się zakochałam bo sama nie wiem nawet do końca czy Pan dla mnie nie za spokojny. Nie było pioruna ale było takie "oh, jest potencjał, może być fajnie". Z niektórymi to jest, z innymi nie. Z tym lekki potencjał byl. Tyle tylko.
        Nie chodzę na randki codziennie więc jak zdarza się jakaś, po której jest 2 tyg trzymania kontaktu a potem kolejna randka - no to mam udawać że w ogóle o niej nie myślę i luuuuzzzz? Kurna myślę trochę. Będę spać? Będę, nocki nie zarwe. Będę płakać? No nie. Ciąć się też nie będę. Ale jest to jakieś lekki ukłucie rozczarowania. Tyle tylko. A że lubię forum i Was mimo wszystko (mimo węża i stokrotki) to piszęsmile
        • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:33
          I to jest Twój problem raczej. Masz ogromne oczekiwania wobec tych randek. Aż tyle emocji przy drugim spotkaniu? To są spotkania zapoznawcze jedynie. Za bardzo się skupiasz na chemii i grach („nie odezwę się pierwsza”) a za mało na poznawaniu.
        • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:34
          No widocznie jestem, bo naprawdę nie podchodziłam do randek emocjonalnie, zwłaszcza tych pierwszych i drugich. Jak koleś miał zęby, 178 cm, dwie nogi i ręce, nie jąkał się i był przystojny i obyty to uznawałam wieczór za udany i tyle. I nie analizowałam czy on dla mnie za spokojny czy za niespokojny, nieśmiały czy śmiały, bo człowieka nie znam.
          I weź mi wytłumacz czemu za każdą odpowiedzią podkreślasz, że się nie zakochałaś, nie płaczesz itd. A jakbyś nawet się zakochała czy płakała to co? Różne ludzie mają odpaly. Też można. Rozumiem rozczarowanie, ale dopóki nie weźmiesz na luz, nie zaczniesz właśnie czerpać z chwili to potem właśnie robisz sobie nadzieję i jak się pojawia ryska to schizujesz i masz ukłucie. A zupełnie niepotrzebnie, bo ta sytuacja o niczym nie świadczy i ja bym napisała do niego.
          • panna.nasturcja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:07
            Gdyby twoich starych wątków i rozważania każdego sms-a nie było na forum, że o zachwycie kupnem gaci ńie wspomnę, to może by ci ktoś uwierzył.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:08
              Stokrotko, weź się napij czegos
              • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:26
                youngagain napisała:

                > Stokrotko, weź się napij czegos


                Popieram! Mleka najlepiej. Z miodem, kretYńskim najlepiej.
                Uśniesz jak by ci młotem w łeb dali.
            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:18
              No widzisz jakie barwne życie mamy! Nie to co ty, sztywna pani z kijem w dupie.
          • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:01
            Co za paskudny body shaming niskich facetów 🙄
            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:04
              Ależ skąd! To wyłącznie dobroczynność. Niskich facetów zostawiałam kobietom, które lubią facetów tulić do cyca. Ja jednak wolę wtulić się w męski tors.
              • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:27
                Tul tul. Może i coś wytulisz, kto wie?
            • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 04:17
              Paskudny body shaming byłby, gdyby napisała: jak widziałam niskiego, to się wzdrygałam z obrzydzeniem. Ja też wolę wyższych, ale na niskiego na randce zareagowałam źle. Wcale nie dlatego, że był niski, ale że dodał sobie w anonsie z 15 cm.
              • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:43
                a tez tak kiedy mialam, ale to bylo lata temu, po jakims czacie. Gosc mial 162 i wyglada na krasnala, malutki zadarty nosek, niebieskie okragle oczka.
              • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:28
                marta.graca napisała:

                > Paskudny body shaming byłby, gdyby napisała: jak widziałam niskiego, to się wzd
                > rygałam z obrzydzeniem. Ja też wolę wyższych, ale na niskiego na randce zareago
                > wałam źle. Wcale nie dlatego, że był niski, ale że dodał sobie w anonsie z 15 c
                > m.
                >

                Boshshshsh..'w kłębie', mam nadzieję??
                <czy ja dzisiaj zasnę?? >
                • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 08:45
                  Przysięgam, miałam na myśli wzrost, żadnych zboczeństw!
    • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:28
      A ja się nie dziwię, że facet zamilkł. Zamiast całusa dostał bloka w policzek. Potem go pytasz o plany na wieczór i nic nie proponujesz - to mega jasny kolejny sygnał dla niego, że nie jesteś zainteresowana. Nie chce się narzucać i odpuścił. To samo bym zrobiła tylko ja bym to wprost napisała.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:31
        Yyy zapytałam co robi wieczorem więc odpisał że idzie na siłownię. Miałam zaproponować że tam dojdę?😀 Ale skoro pytam to chyba wiadomo że mnie jego plan na wieczór interesuje.
        Tak, z buziakiem wyszło dziwnie ale dlatego że już metro jechalo i szybko wskakiwalam. Ale serio tak mało trzeba żeby zrezygnować z rokującej znajomości?
        • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:35
          Przecież Ty sama z niej rezygnujesz, bo „nie odezwiesz się pierwsza”. A to dla Ciebie rokująca znajomość. Jakby Ci zależało to byś spytała czy inny wieczór ma wolny albo czy po siłowni ma sile na spacer, herbatę cokolwiek. Też Ci tak można powiedzieć.
          • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:41
            No można wiele zracjonalizować. A potem będziecie mnie łajać że faceci to zdobywcy i łowcy i muszą trochę mieć wyzwania i za łatwo się dałam.
            Idę się napić wina
            • kot_filemon88 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:47
              To nie jest forum do pisania o randkach, bo uczestniczki były na ostatniej randce 30 lat temu!!! Może lepiej na kafeterii pisz.
              • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:48
                Kafeteria jest do bani. Tam siedzą chyba nastolatki.
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:53
                Haha fakt!!!
              • alicia033 Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:05
                kot_filemon88 napisał(a):

                > To nie jest forum do pisania o randkach, bo uczestniczki były na ostatniej randce 30 lat temu!!!

                biorąc pod uwagę, że circa co druga tu to rozwódka w kolejnym związku, to ta uwaga zupełnie jak kulą w płot.
                • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:14
                  Nie no, kot ma trochę racji, chyba niewiele tu jest babek czynnie randkujących. Ja postuluje, aby nie przenosiły się na Kafeterię, bo tyle mojego co sobie poczytam. Żałuję, że Hrabina nie opisuje już tych swoich amantów, to były świetne wątki😀
                  • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:58
                    magdallenac napisała:

                    >Żałuję, że Hrabina nie opisuje już tych swoich amantów, to były świetne
                    > wątki😀


                    No właśnie, odkąd hrabina się rozlokowała na grzędzie stałego związku, to skończyły się jej świetne wątkisad
                    • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 08:15
                      No przecież był latem o wypadzie z bratem i rodziną do domku smile Wiem, że Gacio wysoko ustawił poprzeczkę, ale nie skreślajmy jej wink
                      • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 08:20
                        Pamiętam, ale to przecież wieki temu!
                        • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 08:30
                          Pani, nie dogodzisz, starsza ematka ma zapodawać telenowele jak gimnazjalistka?
                          • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 08:59
                            marta.graca napisała:

                            > Pani, nie dogodzisz, starsza ematka ma zapodawać telenowele jak gimnazjalistka?
                            >

                            Jestem pewna, że niejedna starsza ematka miałaby dużo do opowiadania🤭
                            • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:34
                              Po to, żeby inna starsza ematka zapisała to w swoim kajeciku i wypomniała jej puszczalstwo z młodości? wink
                              • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 10:19
                                Ee tam, z młodości już przedawnione😜
                                • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:34
                                  tongue_out
                        • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:37
                          a to ten od tych gaci? czy jakis inny?
                          • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 14:29
                            simply_z napisała:

                            > a to ten od tych gaci? czy jakis inny?


                            Inny, przegapiłaś. Chyba nawet wspólne zamieszkanie ma miejsce.
                            • dni_minione Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 14:46
                              Hrabina kiedyś pisała, że od dawna (z rok?) pan ze swoją nastoletnią córką mieszkają z nią w jej 2-pokojowym mieszkaniu, bo pan buduje swój dom. Jak wybuduje, a chyba już kończy, to Hrabina swoje mieszkanie wynajmie i stanie się lokatorką pana w jego domu.
                              • piataziuta Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 17:03
                                dni_minione napisała:

                                > Hrabina kiedyś pisała, że od dawna (z rok?) pan ze swoją nastoletnią córką mies
                                > zkają z nią w jej 2-pokojowym mieszkaniu, bo pan buduje swój dom. Jak wybuduje,
                                > a chyba już kończy, to Hrabina swoje mieszkanie wynajmie i stanie się lokatork
                                > ą pana w jego domu.

                                No i?
                                • dni_minione Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 19:23
                                  Doprezycowałam, bo nie każdy jest na bieżąco i pojawiło się podejrzenie, że to tamten Gacio.
                  • dni_minione Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 14:43
                    na Netkobietach jest dużo randkowych wątków. Jak ktoś lubi wątki Young, Anny i kiedyś Hrabiny, to warto zajrzeć smile
              • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 04:20
                kot_filemon88 napisał(a):

                > To nie jest forum do pisania o randkach, bo uczestniczki były na ostatniej rand
                > ce 30 lat temu!!! Może lepiej na kafeterii pisz.

                Wyobraź sobie, że nie każda z nas znalazła sobie męża w podstawówce, liceum, czy nawet na studiach. Co więcej, jest tu wiele kobiet w kolejnych związkach po rozwodach. Myślisz, że nie randkowały?
                • extereso Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:12
                  Ja to uważam się za ekspertke tindera. Aktualnie mam stałe bieżące doniesienia jednej ślicznej 24 latki ( przyjaciółki córki) i równie ślicznej 52 latki ( mojej przyjaciółki). Fakt, że z drugiej ręki, ale bogactwo doświadczeń że hoho.
                  • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:14
                    Opowiadaj!
                    • extereso Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:52
                      Nie mogę, bo nie moje. Ale generalnie babki tam mają branie nieprzeciętne. Owszem, są bardzo atrakcyjne, ale Ty też z tego co pamiętam. Lepiej idzie tej starszej, już jest w związku lub początkach tegoż, ale to dlatego że ta młoda sama siebie sabotuje. Coś jak Ty 😁 a ta starsza wali prosto do celu, nie kryguje się. Coś jak Ziuta postuluje: chce to bierze,a nie czeka aż ktoś ją zachce. Przy czym ta młoda ma też może trudniejszy target, sami absolwenci politechniki, którzy bardzo jej chcą i artyści, których chce ona,a starsza szerokie spektrum zawodów i osobowości.
                  • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:33
                    sliczna 24 latka szuka na tinderze? co poszlo nie tak?
                    • extereso Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:53
                      Już kiedyś była o tym gadka, jak Lilly miała ochotę połowić. Znak czasów i tyle.
                      • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:59
                        A właśnie, gdzie się podziewa Lily?
                        • extereso Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 18:02
                          No właśnie, szkoda, że jej nie ma, ale chyba forum jej szkodziło, więc dobrze że odeszła na spokojniejsze wody.
                    • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:41
                      Piszesz jak Tanebo. Śliczni ludzie mają bardziej udane związki, nigdy się z nikim nie rozstają, a jak już się rozstaną, to od razu mają nowego kandydata w kolejce?
                      • extereso Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 08:33
                        Nie, ale te moje panie są ponadprzeciętnie atrakcyjne i ma to znaczenie w pierwszej selekcji na tinderze.
                        • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 08:39
                          Ja odpisywałam simply_z, która uważa, że jak ładna 24-latka nie ma w danej chwili chłopaka, to coś poszło nie tak.
                          • simply_z Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 10:13
                            Nie Graca, nie napisalam tak. Napisalam, ze co poszlo nie tak, ze laska w tym wieku korzysta z tindera.
                            • simply_z Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 10:14
                              Bo, ze 50 latka, to ma to wiekszy sens (chyba).
                            • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 10:15
                              A w jakim wieku się szuka na tinderze?
                              • simply_z Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 10:15
                                Blizej sredniego. Jak sie jest mlodym, jest wiecej opcji.
                                • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 10:17
                                  Nie ma. Randkowałam nie tak dawno i jak ktoś nie znalazł sobie partnera najpóźniej na studiach, to później jest już bardzo trudno. Obecnie randkujące koleżanki to potwierdzają.
                                  • simply_z Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 11:16
                                    Ale bylas po 30-tce
                                    • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 17:25
                                      Nie, miałam 25 i 26 lat, jak kończyły się moje poważniejsze związki.
                                  • snakelilith Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 11:45
                                    marta.graca napisała:

                                    > Nie ma. Randkowałam nie tak dawno i jak ktoś nie znalazł sobie partnera najpóźn
                                    > iej na studiach, to później jest już bardzo trudno. Obecnie randkujące koleżank
                                    > i to potwierdzają.
                                    >

                                    Nie bardzo wiem po co komu podkreślanie tych głupich stereotypów. Nie wiem jak to jest w Polsce, ale u mnie w DE znalezienie partnera w drugiej połowie życia nie jest w ogóle problemem. Oczywiście, są ludzie, którzy są trudni w każdym wieku, więc w każdym wieku relacje im się nie kleją, ale mam wystarczająco przykładów, że się da i to nie są nawet ludzie w moim wieku, a wieku mojego teścia, czyli tacy po 70 tce. Wielu z nich rozstało się z partnerami w okolicach 40 tki, to chyba taki krytyczny wiek, niektórzy zostali wdowcami/wdowami nawet później i też potrafili sobie kogoś znaleźć. Co ciekawe, większość mężczyzn wiąże się nawet w tym wieku z równolatkami, a nie młodszymi kobietami, więc może twoje koleżanki są jeszcze za młode i powtarzają jeszcze jakieś niekorzystne wzory ze swoich wcześniejszych lat, i być może, dokładnie jak young, muszą zrobić jeszcze parę nieprzyjemnych doświadczeń by sobie przemyśleć kto do nich naprawdę pasuje. Z jakiegoś względu też sięgnęły przy swoim pierwszym związku/małżeństwie ręką do nocnika.
                                    • simply_z Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 11:52
                                      W Polsce ogolnie jest deficyt fajncyh facetow w wiekszych miastach.
                                      • swiezynka77 Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 13:11
                                        simply_z napisała:

                                        > W Polsce ogolnie jest deficyt fajncyh facetow w wiekszych miastach.


                                        W małych za to mnóstwo 😂
                                    • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 17:27
                                      No to właśnie napisałam, jak jest w Polsce. Szukałam jeszcze 10 lat temu, kiedy Tinder nie był tak popularny i było mi trudno.
                                    • konsta-is-me Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 19:39
                                      "Co ciekawe, większość mężczyzn wiąże się nawet w tym wieku z równolatkami, a nie młodszymi kobietami"- chyba w tym wieku ( 70) raczej trudno związać się z 30- latka...W jakimkolwiek kraju.
                                      Ale generalnie chyba jest wciąż w Polsce taki mit,ale to same kobiety go z zapałem podtrzymuja,szczególnie te ,powiedzmy "dojrzalsze" albo z małych miejscowości ,że " w pewnym wieku to już nikogo się nie znajdzie, że faceci wolą młodsze , że kobieta z dzieckiem jest bez szans "itd.
                                      Ale to mija ,raczej myślenie starszych pokoleń.
                                      A sensownych facetów ciężko znaleźć w każdym wieku 😜
                                      • snakelilith Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 20:40
                                        konsta-is-me napisała:

                                        > "Co ciekawe, większość mężczyzn wiąże się nawet w tym wieku z równolatkami, a n
                                        > ie młodszymi kobietami"- chyba w tym wieku ( 70) raczej trudno związać się z 30
                                        > - latka...W jakimkolwiek kraju.

                                        Bosz. Napisałam przecież, że wiele z nich rozwiodła się po 40 tce i znalazła wtedy nowego partnera. Ale to było już 30 lat temu i dziś są po 70 tce.. Także ci, którzy zostali solo w późniejszym wieku znajdują partnerów jak chcą. I większość związała się mniej więcej z równolatkami więc panie nie były dyskryminowane ze względu na wiek, co odnosiło się do tego, że kobietom po 30-tce jest trudno.


                                  • m_incubo Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 13:25
                                    😂
                          • extereso Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 18:40
                            Acha, z telefonu nie widać.
              • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:30
                kot_filemon88 napisał(a):

                > To nie jest forum do pisania o randkach, bo uczestniczki były na ostatniej rand
                > ce 30 lat temu!!! Może lepiej na kafeterii pisz.


                To TO to jeszcze istnieje?
                Ja z tych zapóźnionych bardziej, no ale i tak mnie zatkało.
            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:47
              youngagain napisała:

              > No można wiele zracjonalizować. A potem będziecie mnie łajać że faceci to zdoby
              > wcy i łowcy i muszą trochę mieć wyzwania i za łatwo się dałam.
              > Idę się napić wina

              Pierdololo, ja ciebie nie złajam, bo to guzik prawda. Chcesz mieć coś to sobie weź. Szkoda czasu i życia na gierki, bo w tym czasie inna podobna mnie mu powie mam wolny wieczór i mam ochotę się z tobą spotkać. Albo mu powie, że jej szkoda czasu na podchody, więc niech się określi czy idziemy w to czy odpuszczamy, a nie zlewa moje wiadomości.
          • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:41
            A i tak, bez mrugnięcia okiem bym zrezygnowała ze znajomosci z kimś z kim mam chemię, ale kto się bawi w gierki komunikacyjne „pierwszy się nie odezwę” itp. Bo chemię znajdę a problemy komunikacyjne na samym początku wróżą kłopoty. Nigdy nie ma tak dobrze jak na początku, więc potem w przypadku różnych sytuacji życiowych to by dawało ciągle kopy w tyłek.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:51
              Ale to on się nie odzywa!
              • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:53
                Jak w podstawówce 🤦‍♀️

                Zapytaj czy chce iść z Tobą na kawę/ obiad i zobaczysz co się stanie. Krótka piłka.
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:54
                  No nie sorry. Ostatnie dwie próby nawiązania kontaktu były z mojej strony. Jak nie wpadł przez dobę żeby zapytać jak dzień albo wysłać cokolwiek to znaczy że nie chce i tyle.
                  • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:57
                    Źle robisz, oj bardzo źle. Może kawy bym od razu nie proponowała, ale o powód milczenia zapytała.
                  • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:16
                    W życiu bym się nie odezwała! Nie słuchaj youngagain. Nie odzywaj się!
                    • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:20
                      Nie zamierzam!!! Jeszcze mam o kawę prosić. No nie, muszę resztki ego uratowac
                    • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:20
                      Nie rob jej kuku, bo do 2068 będzie na ematce kolejnych opisywała 😛
                      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:21
                        To przynajmniej będziecie miały co czytać 🤪
                      • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:24
                        Nie robię kuku. Zagaiła raz, zagaiła drugi, ile razy ma mu jeszcze dać znać, że jest zainteresowana i podtrzymywać kontakt?
                        • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:28
                          Ma zacząć oczekiwać i zakomunikować, że nie podoba jej się to milczenie. Tylko na tym zyska, bo facet o ile chce kontynuowac znajomość ma komunikat, że z tą panią tak się nie leci w kulki i przeprosi oraz zmieni swoje zachowania. Albo jak nie chce kontynuowac to musi odważnie to napisać i niech się nawet posra ze strachu, ale napisze. I wygrana jest jedynie Young, która ma jasność sytuacji.
                          • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:34
                            Hrabina, ale to jest obcy typ. Ona mu zrobi wykład, ochrzani z góry na dół, powie, że jej uraził godność osobistą, a on jej na to spadaj wariatko, albo kim pani w ogóle jest, bo nie kojarzę.
                            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:04
                              Kuźwa to nadal ona ma jasność, że to debil jest i może powiedzieć nawet na głos cymbale ty jeden. Nie musi ochrzaniać, wystarczy zakomunikować niedogodność, bez zbędnych emocji.
                          • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:34
                            Nie Hrabino. Jeśli on w emocjach ma "nie" to żaden komunikat z mojej strony ani wyjaśnianie sytuacji tego nie zmienia. Tego się nauczyłam. Można przeglądać pół nocy o emocjach i relacji ale emocji nie zmienisz. Jeśli ktoś poczuł z jakiegokolwiek powodu, że coś mu nie styka - to naprawdę nie ma sensu się nabrać w wyjaśnianie. Czasem właśnie takie rozmycie bywa lepsze nawet. Bo brak komunikacji obecnie jest przecież komunikatem. Tylko ludzie lubia racjonalizować i się samych okłamywać. Ale ja nie za bardzo
                            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:09
                              Kurde kobieto, masz 40 lat. Ludzie mając 40 lat nie chodzą na randki po nic, a po coś. Wy byliście 2 razy i kontakt był inny. Teraz się zmienił. Więc dorosła czy to kobieta czy mężczyzna ma jak najbardziej prawo wysłać komunikat, że jest to dziwne i oczekiwanie wyjaśnień. Wtedy ma jasność sytuacji i nie zawraca sobie głowy. Przecież tu nie chodzi o to, żeby on nas pokochał do licha. I dorosła kobieta nie wie tak naprawdę czy mu nie styka czy może miał wypadek albo zachorowała mu matka albo właśnie bada na ile ty jesteś zainteresowana. Tyle piszesz o komunikacji i zainteresowaniu, ale sama tego nie dajesz. A w relacji powinna być równowaga. I nadal uważam, że dla mężczyzny zainteresowanie i okazanie tego zainteresowania jest równie ważne, bo on też nie będzie jak debil latał z dzień dobry i dobranoc i miłego dnia i komplemenvikami jak druga strona siedzi jak ryba. Szkoda czasu i atlasu.
                          • snakelilith Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:37
                            hrabina_niczyja napisała:

                            > Ma zacząć oczekiwać i zakomunikować, że nie podoba jej się to milczenie.

                            Teraz to jest już po ptokach. Też jestem zdania, że należy szukać następnego. Ale kurde, może najpierw jakąś analogową książkę z antykwariatu wypożyczyć i coś o antycznej sztuce komunikacji damsko-męskiej poczytać, bo dziewczyna nie ma żadnego planu, gdy facet jej się spodoba.
                    • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 08:00
                      magdallenac napisała:

                      > W życiu bym się nie odezwała! Nie słuchaj youngagain. Nie odzywaj się!


                      Ja też nie! Po dwóch zignorowanych próbach z mojej strony? W życiu.
        • snakelilith Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:49
          youngagain napisała:

          > Yyy zapytałam co robi wieczorem więc odpisał że idzie na siłownię.

          Matko jedyna. Z twoich postów bije taki infantylizm, że głowa mała. Nie tylko nie masz podstawowych umiejętności odbierania nonwerbalnych sygnałów, co dla kobiety jest zadziwiające, bo jesteśmy zwykle dobre w te klocki, ale ty po prostu zanudzasz facetów na śmierć. Pytanie co robisz, to zadaje się cioci Bożence, gdy nie ma się o czym gadać, a nie facetowi, którym się interesujesz. A jak już pisze, że idzie na siłownię, to jest to okazja, by odpowiedzieć jakimś komplementem na temat sylwetki, czy zdrowego stylu życia. Całkiem niezobowiązująco, ale tak by poczuł, że ci się podoba i masz ochotę na dalszy kontakt. Na kogo ty czekasz? Na księcia z bajki, który zabije ci smoka i poda jego głowę na półmisku, a ty wtedy łaskawie podarujesz mu chusteczkę? Facet uznał, że nie jesteś nim wystarczająco zainteresowana i spotyka się z inną.
          • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:52
            Boże Wężu. Kiedy Ty na randce byłaś...Czyli że się nie pisze "co robisz?" tylko jakaś wazelina do chłopa? I kto tu jest infantylny
            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:58
              Ale wąż ma akurat rację. Flirt, flirt i zachęta. Spokojnie mogłaś odpisać kurde szkoda, bo mam wolny wieczór i myślałam, że może gdzieś wyskoczymy. Wtedy dopiero badasz i teren i faceta.
            • snakelilith Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:03
              youngagain napisała:

              > Boże Wężu. Kiedy Ty na randce byłaś...Czyli że się nie pisze "co robisz?" tylko
              > jakaś wazelina do chłopa? I kto tu jest infantylny

              Wazelina? A kto pisał w pierwszym poście o komplementach, które od niego dostałaś? Jak widać podziałało, bo już się rozmarzyłaś i robiłaś sobie nadzieje. big_grin I to, że ty jesteś bez chłopa i musisz sobie kogoś złowić, nie robi z ciebie jeszcze długo specjalistki od randek, skoro nawet takich prostych chwytów nie ogarniasz. big_grin
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:11
                Ale ja go też komplementowałam. dowiedział się ode mnie że ma zajebisty usmiech, super oczy i jest przystojny. Ale że już człowiek nie może normalnie zapytać o plany na wieczór tylko w każdej wiadomości ma jakieś flirty uprawiać??? No weźcie
                • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:23
                  No i zrobiłaś źle. Chłopa się nie komplementuje, chłopa się zachęca i dąży do spotkania. Zapytać o plany można oczywiście, ale UWAGA TY chciałaś się z nim SPOTKAĆ! No i jak się spotkałaś? Nie spotkałaś, bo ci odpisał idę na siłownię. A wiesz co się robi jak się chce? Ma się w dupie jego siłownię, niech nie idzie, a idzie z tobą.
                  • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:27
                    Haha weź zejdź na ziemię. Ty mówisz jak się robi jak już jest jakaś więź, takie coś że wiemy że już coś razem kombinujemy. Jak facet jeszcze jest obcym facetem i nie wiem czy będzie coś dalej to ja mu nie będę mówiła że zamiast silowni ma iść ze mną.
                    I tak, komplementuje się facetów. To akurat zazwyczaj działa, przynajmniej na moich.
                    • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:33
                      Nie kochana, wtedy się wie, że w poniedzialki on ma siłownię. Właśnie takie rzeczy robi się na początku. Jak ci napisał, że ma siłownię należało odpisać a ja myślałam, że wyskoczymy gdzieś razem, nie mam dzieci, mam ochotę cie zobaczyć. Piłka po jego stronie co wybierze i jak to rozwiąże. A ty siedzisz i czekasz aż oni będą mieli czas, ochotę, lukę w kalendarzu i zaproponują. Bo jak mają siłownię to już uj twoje chcenie, ty się usuwasz. Weź kobieto cyc do przodu i bierz co chcesz, bo inaczej nigdy nie dostaniesz. Ja dziś swojemu napisałam, żeby mi po pracy kwiaty kupił, bo coś się zaniedbał w tej kwestii. Kupil i jeszcze na obiad mnie zabrał.
                  • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:28
                    Czyli co nie zrobisz i tak będzie źle. Chyba bym się zapłakała, gdybym musiała się odnaleźć teraz na randkowym rynku.
                    • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:29
                      Uwierz mi - bardzo możliwe!
                      • magdallenac Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:35
                        O nie! Umarłabym samotna, ale szczęśliwa.😀
                    • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:46
                      magdallenac napisała:

                      > Czyli co nie zrobisz i tak będzie źle. Chyba bym się zapłakała, gdybym musiała
                      > się odnaleźć teraz na randkowym rynku.


                      Mam identyczne przemyślenia po tym wątku. Gdybym miała teraz wrócić na rynek to od razu kupuję trzy koty i pieprzę system 🙄
                      • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:13
                        Spoko Borsuczyca, umrzemy se razem tu na ematce, obłożone kotami.
                        • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:16
                          O i to wydaje się dużo bardziej pociągającą opcją niż takie rozbijanie g.. na atomy po każdej randce 🙄
                          • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:22
                            Nie każdy tak rozbija g… na atomy jak to ujęłaś z gracją Borsuczyco. Można normalnie się spotkać i ogarniać temat.
                          • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:26
                            A niedajboże te randki by jeszcze poszły dobrze, byłby flow i on by chciał razem zamieszkać?? To dopiero dramat!
                            • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:30
                              O tak! Mieszkania z nowym chłopem już sobie w ogóle nie wyobrażam 😫
                    • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 08:03
                      magdallenac napisała:

                      > Czyli co nie zrobisz i tak będzie źle. Chyba bym się zapłakała, gdybym musiała
                      > się odnaleźć teraz na randkowym rynku.

                      A ja bym chyba szukała panów do seksu, li i jedyniebig_grin
                    • chlodne_dlonie Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:43
                      magdallenac napisała:

                      > Czyli co nie zrobisz i tak będzie źle. Chyba bym się zapłakała, gdybym musiała
                      > się odnaleźć teraz na randkowym rynku.


                      Nie płacz, Kobito, nie warto.
                      Szkoda łez na niewiedzących czego chcą od życia.
                      Bo że od kobiet nie wiedzą czego chcieć, to chyba jasne.
                      Klasztoru nie doradzę, do haremu też Cię nie wyślę, bo to musi być bardzo przereklamowane.
                      Koleżanka 'Stulecie sułtanów' czy jak to tam temu tasiemcowi jedynkowemu było, oglądała i mówiła, że nic prócz wybatożenia po ruchanku spotkać niewiernej nie może.
                      A współcześni to podobno tacy nowocześni, że oczekują, iż kobita sama peniuary sobie sprawi a on może je łaskawie potargać, o!
                      Ci łaskawi bardziej to nawet z tekstem o nienawiści wyjechać potrafią a potem oczekiwać wideorejestracji z wyra. No, ale zanim ten słodko-pierdzący coming-out wink miał miejsce, to z gestem potrafili espresso bez wody w czekoladziarni postawić czy kanapkę na dworcu, lekko zeschniętą, bo 'z dnia PRZED' .
                      Gest, pani, nic ino do haremu być porwaną!
                      Lepiej niż szóstka w totku, n'est pas..?

                • snakelilith Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:26
                  youngagain napisała:

                  > Ale że już człowiek nie może normalnie zapytać
                  > o plany na wieczór tylko w każdej wiadomości ma jakieś flirty uprawiać??? No we
                  > źcie

                  Jak jest chemia, o której pisałaś, to owszem, po drugim spotkaniu każde słowo jest flirtem, tym bardziej, gdy nie było jeszcze fizycznego kontaktu. Najwyraźniej nie ma więc żadnej chemii, tylko facet ci nasłodził, poczułaś się połechtana i łaskawie postanowiłaś dać mu szansę. A facet może faktycznie szuka kogoś, kto jest bardziej spontaniczny i gdzie jest wyczuwalny ogień. Akurat w dzisiejszych czasach o takich rzeczach decyduje się szybko. WIększość ma rozpiętość uwagi małego ptaszka i jak nie ma wyraźnych sygnałów to leci dalej. No chyba, że chodzi o kolegę z pracy, który codziennie siedzi 8 godzin w tym samym biurze. Wtedy można sobie pozwolić na stopniowanie zainteresowania aż do letniego urlopu. Ale życzę ci, by facet był takim samym nudziarzem jak ty i jednak się zgłosił.
                  • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:28
                    O jaka szpila na koniec. Jak to wąż 🐍🐍🐍
                    Ale serio, co Ty opowiadasz? Jeżeli kontakt z facetem ma polegać tylko na durnym flircie i pilnowaniu każdego swojego słowa żeby nie było zbyt mało seksowne to ja dziękuję - troche inaczej wolę jednak.
                    • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:36
                      Czyli ciepłe kapcie od wstępu? No nie. Tak to nawet kilkuletni związek nie poleci. Właśnie te początki to jest taki taniec godowy.
                      • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:45
                        Bo albo ociekające seksem wiadomości albo kapcie. Czy emama to bipolar? Czasem pisze się coś właśnie takiego flirtującego a czasem nie. Serio KAZDA wiadomość musi mieć podtekst seksualny? Serio?
                        • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:18
                          Nie musi i nie powinna, ale powinna być lekka, czasem z humorem, bardziej obszerna i kontynuowana dalszym dialogiem, który prowadzi do różnych późniejszych zachowań. A u was to taki suchar.
                          Co robisz?
                          Idę na siłownię.
                          Cisza.
                          • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:22
                            hrabina_niczyja napisała:

                            > Co robisz?
                            > Idę na siłownię.
                            > Cisza.

                            Zainteresowany facet, na bank by pociągnął:
                            - a co? Masz jakieś inne propozycje?
                            • snakelilith Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:35
                              magdallenac napisała:


                              > Zainteresowany facet, na bank by pociągnął:
                              > - a co? Masz jakieś inne propozycje?

                              A niby dlaczego? Może on faktycznie chciał iść na siłownię i nie widziało mu się spotkanie z autorką. Chyba....że ona z własnej inicjatywy podstawiłaby mu pod nos smaczny kąsek, tak by facet pomyślał, że warto zmienić plany. No ale skoro ktoś uważa, że facet pod dwóch spotkaniach (bez jakichkolwiek deklaracji i bez seksu) powinnien poza kobietą świata nie widzieć, to może długo szukać.
                              • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:42
                                Gdybać można, bo żadnej alternatywy nie dostał. Znam ludzi, którzy po siłowni się umawiają na randki i funkcjonują. Opcji było dużo. Mógł chociażby wcześniej iść na te siłownię.
                            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:47
                              Jasne 😀 Bo ona nie mogła, bo on powinien. Tak, on powinien. Na wizję tak wspaniałego wieczoru, z seksowną kobietą, dobrym jedzeniem, winem i świeczka i oraz wolna chata bez dzieci powinien szybko zdjąć dresik, włożyć koszule i zapitalać z męska energia na randkę ze mną. I to jest jedyne co on powinien.
                              • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:51
                                I jeszcze by się mógł cieszyć, że te mięśnie takie podkręcone po ćwiczeniach 😉 bo jakby się było trzeba rozebrać to by lepiej wyglądał 😉
                    • snakelilith Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:38
                      youngagain napisała:

                      >
                      > o ja dziękuję - troche inaczej wolę jednak.

                      No to dużo szczęścia. Ale po fefnastym wątku w tym samym tonie, także na forum stracisz atrakcyjność.
      • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:43
        Co ty gadasz? To dorosły i dzieciaty chłop nie wie jak pocałować namiętnie kobietę, żeby nie dostać całusa w policzek? Co do pytania o wieczór, co w tym dziwnego? Za każdym razem trzeba coś proponować? Nie można po prostu sobie zapytać, bo jest się ciekawym jak komuś minął dzień i jak spędza wieczór? Nie chce się narzucać? Jakiś schiz prezentujesz. Jak on ma tak jak ty to niech spada.
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 22:53
          👏👏👏
        • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:00
          Żeby potem było, że się narzucił? Może nie chciał jej złapać żeby nie było, że siłą itp. Nie robiłabym z tego takiej kwestii. Czasem coś między ludźmi niezręcznie wyjdzie jak są zestresowani. Każdemu się to przecież zdarzyło.
          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:25
            To skoro wyszło niezręcznie to nie obwiniaj wyłącznie Young o tą niezręczność. Bo na razie to zaprezentowałaś pogląd, że chłopu może wyjść niezręcznie, ale to i tak kobiety wina. A do pocałunku nie trzeba się od razu na babę rzucać i jej łapać.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:31
              Ale kaman, ja biegłam na metro, ten chciał mnie w usta, ja jakoś nie skumalam, zwłaszcza że już po drinku byłam i dałam w policzek. Ale chyba cały wieczór czul, że dobrze jest. Napisał następnego dnia, był z mojej strony ruch. No nie, naprawdę chyba można być bardziej wytrwałym niż to
              • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:37
                A to sobie kuźwa wybrał moment na ten pocałunek, naprawdę 🙄
                • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:44
                  Ten moment albo żaden. Może miał wizje romantycznego całusa na koniec jak ona ma biec i nie wyszło.
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:49
                  Haha nooo. Ja jestem zadaniowa dość i pod presją czasu działam skoncentrowana na zadaniu. Tutaj : nie przegapić metra. W takiej chwili romantyczne pocałunki były na obrzeżach mojej świadomości (przyprawionej lekko jednym cuba libre tak na marginesie)
                  • boogiecat Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 01:56
                    youngagain napisała:

                    > Haha nooo. Ja jestem zadaniowa dość i pod presją czasu działam skoncentrowana n
                    > a zadaniu. Tutaj : nie przegapić metra.

                    😀
                    Ja tez jak ide na autobus to jestem zadaniowa😺

                    Czy to bylo ostatnie metro czy lot?

                    W takiej chwili romantyczne pocałunki b
                    > yły na obrzeżach mojej świadomości (przyprawionej lekko jednym cuba libre tak n
                    > a marginesie)

                    Pisalas, ze mialas na niego ochote. 🙄

                    Nie rozumiem jak to wszystko razem jest mozliwe- spotykam sie z facetem z ktorym jest chemia, godziny swobodnej rozmowy, seksualne te te, porozumienie, mam ochote i nagle to metro, jezdzace co piec minut, sprawia ze musze isc bye bye!
                    To bylo przed bramkami?
            • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:41
              „ jak się żegnaliśmy to chyba chciał mi dać buzi w usta ale nie skumalam jak to ja i dostał w policzek🙈🙈🙈” No ja czytam, że jednak Young coś zrobiła - tak zrobiła, że nie było usta-usta tylko usta-policzek i wyszła niezręczność na koniec. Ale czy to zawsze trzeba wszystko rozpatrywać w kontekście winy? Ja pisałam w kontekście sprawczości: Young zrobiła coś co sprawiło, że jednak tego pocałunku w usta nie było. Więc facet to mógł odebrać, że ona nie chciała.
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:47
                .....więc napisał następnego dnia i jednak zobaczył, że odpisuję, sama zagajam, wysyłam mu że pełnia jest.
                Trochę inaczej kobieta robi jak już nigdy nie chce faceta zobaczyć...
                • eriu Re: Tęskniłyście... 07.02.23, 23:56
                  Mnóstwo kobiet tak robi, że odpisuje jak nie chce się kolejny raz spotkać. Są tak zwane „grzeczne dziewczynki”, którym głupio napisać, że nie są zainteresowane i odpisują jak ktoś napisze ale same nic nie proponują. Ty się tak dokładnie zachowałaś. Jeszcze zapytałaś co robi wieczorem i zdałaś temat jak Ci napisał - nie podjęłaś żadnego tematu odnośnie wyjścia. Wysłałaś dwie tony sygnałów facetowi, że z tego nic nie będzie i się dziwisz, że się nie odzywa.
                  • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:01
                    Absolutnie się nie zgadzam. Dlaczego tylko po mojej stronie jest propozycją spotkania?
                    • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:20
                      Bo po jego już były 2 propozycje.
                    • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 00:40
                      Bo on Cię próbował pocałować a Ty go pocałowałaś w policzek. I jak napisał do Ciebie myśląc, że to był przypadek to jak nie pociągnęła tematu wieczoru to się upewnił, ze to było celowe. Więc jeśli się chcesz z nim spotkać to musisz pokazać jasno, że jesteś na spotkanie otwarta żeby nie miał wątpliwości.

                      Ale szczerze mówiąc to jest jak rozmowa z dzieckiem. „Dlaczego ja muszę?”. No nie musisz ale też nie płacz, że nie wychodzi. Ja serio już jestem zmęczona Twoją postawą przy tej rozmowie. Tylko „a czemu muszę”, „a ja pierwsza”, „a wy mi zarzucicie”. Jesteś dorosłą kobietą. To jest kwestia czy chcesz czy nie. Bawienie się w gierki, wyliczanki itp to jest serio coś z czasów nastoletnich i wczesnych dwudziestych. Dojrzały facet nie będzie się w to bawił.
                      • konsta-is-me Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 03:52
                        A teraz ty robisz z facetów niedojdy, które trzeba za włosy ciągnąć do jaskini ,bo "oni myślą że nie chcesz".
                        Ojej, nie dała całusa , wiec teraz biedaczek się załamał i chlipie że go nie chce...
                        Dla mnie facet jasno pokazał, że widocznie nie jest zainteresowany- albo ma kogoś lepszego na oku.
                        Ja bym odebrała to tak samo jak young- dał sygnał że nie.
                        "Dojrzały facet nie będzie się w to bawił"- no to właśnie sama sobie przeczysz, bo wychodzi że on wlasnie się bawi w gierki.
                        Mógł zaproponować spotkanie albo nie- wybrał nie.
                        Jeśli teraz ona się zacznie wypytywać to już wyjdzie na nachalna stalkerke niemal.
                        • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:35
                          No dokładnie. Jeśli ja pytam o jego wieczór to znaczy, że temat mnie interesuje. Mógł odpowiedzieć " Idę na siłkę ale potem nie mam planów, a co?". Mógł zapytać jakie ja mam plany. I jakoś by się może rozmowa rozwinęła w kierunku wspólnego wieczoru. A ja dostałam odp że siłka i koniec. Wiecie, mówicie mi że jestem 40l kobieta, która nie powinna owijać w bawełnę ale weźcie pod uwagę, że z kilkoma facetami doszło do jakiejś tam relacji. Że się nie utrzymały wynikalo z zupełnie czegoś innego niż brak komunikacji. Akurat komunikacja była żywa. Więc naprawdę więc jak jest jak facet chce kontynuować, jak jest zainteresowany i jak wtedy się zachowuje. Zgadzam się z Wami, że gdyby był notorycznie olewany to w pewnym momencie zrezygnuje (choć mam też jeden przykład z odwrotnym wynikiem). Gdybym nie odpisywała, nie inicjowala kontaktu, odpisywała po np całej dobie, wykręcała się ze spotkań etc - to ok. Ten gość nie dostał seksu i buziaka na drugiej randce i mimo, że przecież się rozkręcalo bo na drugiej już byliśmy bardziej "touchy" wobec siebie - to nie chciał dalej rozwijać i zobaczyć? Sorry ale nie był olewany, nie miał komunikatów braku zainteresowania. Wiec jeśli wystarczy że już na drugiej randce z obcym facetem (co podkreślacie, przeciez obcy, zero bliskości) nie było intymności i już gosc się wycofuje mimo tego, że był ten słynny flow i fajna atmosfera - to chyba nie warto też za nim rozpaczać.
                          Niektórzy mężczyźni z którymi randkowalam musieli wytrzymać bidulki z seksami do którejś tam randki ale jakoś im to nie przeszkadzało, bo byli zainteresowani. Więc nie kupuję tej wersji.
                          • atenette Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 08:09
                            Olać faceta. Z mojego doświadczenia facet jak jest zainteresowany będzie inicjował kontakt. Będzie pisał, pamiętał, zadzwoni. Jestem pewna, że intuicja Cię nie myli, takie rzeczy się czuje.
                          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:13
                            Aha, tylko nie wzięłaś pod uwagę, że Ci co byli taaak zainteresowani interesowali się tobą kiedy oni chcieli i mieli czas, a nie kiedy ty składałaś propozycje. To duża różnica. Szczere zainteresowanie to właśnie się sprawdza na zasadzie ja proponuję, a on się zgadza a jak nie może to proponuje inny termin. A koleś, który napisze w czwartek kawa, a ty napiszesz tak świadczy jedynie o tym, że ma wolny czwartek, a w piątek już niekoniecznie.
                          • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:33
                            A się uparłaś żeby tu jeszcze mieszać z seksem 🤦‍♀️

                            Mówiąc wprost: czekam na kolejne wątki o nieudanych randkach, bo wiem że będą.
                        • limelight7 Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 10:14
                          Mam identyczne odczucia. A randkowałam intensywnie jakieś 12 lat temu, więc i komunikatory były, i coś tam pamiętam wink A nie pamiętam ani jednej sytuacji, w której zainteresowany facet po kilku pierwszych spotkaniach nie podjął tematu na hasło 'Co robisz/jakie plany na weekend?' etc. Uwiąd komunikacji oznaczał uwiąd zainteresowania i tyle.
      • kachaa17 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:27
        A to na drugiej randce trzeba już dawać buziaki? Ja się spotykałam z facetem, który był mną bardzo zainteresowany i nawet na 6 randce nie było buziaków z jego strony. Ja bym nawet była zainteresowana ale on jest starej daty i uważa, że najpierw to się trzeb pospotykać. Ostatecznie to ja przejęłam inicjatywę i pan był bardzo zadowolony i potem mi właśnie wyjaśnił punkt widzenia.
        • waleria_bb Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 01:51
          To się dzieje spontanicznie przecież. Czujesz, czy już chcesz pocałunku, czy jest chemia.
    • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 07:54
      Powinnaś odpuścić tego pana, bo na moje oko, on nie jest zainteresowany kontynuacją znajomości. Nie upieram się jednak, bo moje oko nie jest doświadczone w tych tinderowych sprawach.
      Wątki Twoje są dla mnie ciekawe, takie nie z tego światawink
      Zaraz sobie całość przeczytam do kawy.
    • nevertheless123 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:30
      Czyli będę tu chyba jedyną komentatorką, która nie ma zastrzeżeń co do toku myślowego autorki?
      Nie dziwi mnie, że skupia się ona na obecności flow i chemii. Przecież jak od początku jest drętwo, to nie ma na czym budować ciągu dalszego. Nie musi być piorun sycylijski, ale wrażenie, że dwoje ludzi się sobie podoba i "ma się ku sobie" musi pozostać.
      Dwa: jak mężczyzna raptem nagle i gwałtownie daje po hamulcach, to oznacza, że albo nie jest dłużej zainteresowany, albo zaczyna pogrywać w jakieś dziwne gierki. Jedno i drugie go w moich oczach dyskwalifikuje.
      No dobrze, jest jeszcze ewentualność trzecia : coś się stało. Ale to bardzo szybko wypływa i da się wyjaśnić. Więc... można jeszcze chwilę poczekać, ale chyba raczej nic z tego.
      • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:45
        Mezczyzna może dać po hamulcach, bo znudziło go wieczne pytanie co słychać, co robisz wieczorem i co jadłeś na obiad, z których nic nie wynika. Mężczyzna może chcieć już wejść w etap bardziej poważnych i głębokich rozmów. Może chcieć poczuć zainteresowanie kobiety większe niż niech on zaproponuje to ja się zgodzę. A może poznał kogoś z kim komunikacja i codzienne rozmowy idą gładko i tematy im się nie kończą i na tamtej się skupia. Naprawdę kurde na rynku jest wiele fajnych kobiet tak samo jak facetów i nie trzeba tracic czasu siedząc samemu w domu pikajac w telefon odpowiedzi w stylu co robię.
        • nevertheless123 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 10:11
          Dla mnie nie ma tematu. Albo ktoś chce coś ze mną budować, albo nie. Jak chce, to będzie pikał odpowiedzi w stylu "co robię" i nawet jeszcze bardziej durne, owszem. Ale ma też prawo nie chcieć tego robić, jasne. Nic na siłę.
          • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:20
            No i dokładnie 2 druga stronę to też tak działa. Jak dostawałam jedynie pytania co robisz, idę na siłownię i cisza po drugiej stronie to chrzanilam. Szlam na siłownię po ładna dupe i mialam w tyłku delikwenta, który nawwdt nie umiał tematu rozwinąć, żeby mnie lepiej poznać. Czyli nie chce mnie lepiej poznać, następny.
      • atenette Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 09:48
        Zgadzam się z Tobą w zupełności!
      • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 10:15
        Są całe książki napisane, że wiara w „chemię” jest szkodliwa i że się odrzuca fajnych ludzi, bo się na pierwszym, drugim spotkaniu tej chemii nie poczuło a ciężko kogoś poznać kogoś w ciągu dwóch spotkań. A rozmowa może iść dobrze, może być fajnie i warto dać szansę na kolejne spotkanie.
        • nevertheless123 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 10:40
          Wiele mądrych książek powstało rownież i o tym, że nieufanie sygnałom własnego ciała i wrażeniu, jakie robi na nas druga osoba, może być niemniej zgubne. Ale powoli, nie pisałam w żadnym miejscu o "samej chemii" (autorka też nie), a jedynie o nawiązaniu pewnej nici porozumienia. "Iskra" może przeskoczyć nie tylko na poziomie fizycznym, ale także emocjonalnym i intelektualnym.
          • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:00
            Tylko jest taka rzecz: czemu nie wszyscy ludzie mają tak, że nie mają takiej ilości randek, które się kończą takimi krótkimi znajomościami? Tylko mają tak, że jednak się dłużej potrafią spotykać? Ja np. nie mam w ogóle takich problemów, że jest jedna dwie randki i ktoś mnie olewa. A u niej jest tak, że Ci mężczyźni nagle zainteresowanie tracą. Dla mnie to jest jakiś powtarzający się schemat i ona w ogóle nie rozumie tego co się dzieje.
            • nevertheless123 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:22
              Nie wiemy, czy to autorka celuje nieświadomie w jakiś trefny target, czy może problem leży gdzie indziej. Bo zdaje się, że obecnie popularna jest taka forma randkowania, aby mieć na haczyku kilka rybek (niezobowiązująco) i przebierać w potencjalnych partnerach, po cichu licząc na to, że może trafi się ktoś jeszcze atrakcyjniejszy? Wielu ludzi ma obecnie ów problem, poznają kogoś, wydaje się być fajnie i nagle druga strona przestaje się odzywać. Czasem zdarzy się, że odezwie się za jakiś czas, kiedy alternatywna kandydatka jednak nie wypaliła... Smutne to, ale tak wygląda obecnie rzeczywistość randkowiczów. Dlatego ja jestem za radykalnymi rozwiązaniami - jak chłopie nie masz ochoty odpisywać, to spadaj i nie marnuj mojego czasu.
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:27
                No właśnie. Mam sporo randkujacych znajomych i też miewają takie historie. I naprawdę duża część z nich to normalne dziewczyny. Zawsze mnie uderza to gremialne domniemanie, że to z kobietą jest coś nie tak, że ona coś źle robi. Nie facet. Emama największą obrończynią patriarchatusmile)
                • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:42
                  Ale pierdololo. Od razu obrończyni patriarchatu.

                  To jest jak najbardziej zalecane żeby jak nie wychodzi to w pierwszej kolejności przyjrzeć się sobie, bo wpływ masz na siebie. I poprzez zmiany w sobie można wpływać na innych. No ale przecież trzeba z siebie robić księżniczkę.
                  • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:56
                    Na razie to Wy że mnie robicie księżniczkę a nie ja z siebie. To że nie pisze do gościa który milczy i nie nawiązał w ogóle do tego co ja pisałam sama z siebie do niego to już znaczy, że jestem księżniczka.
                    Owszem mam wpływ tylko na siebie ale umówmy się - to nie znaczy że mam latać i pytać gościa "ej pisałeś a przestałeś, co się stało???". Jakby chciał to by pisał, proponował. Wie, że ja w tym tyg nie mam dzieci i jeśli jest jakaś opcja na spotkanie to w tym tyg. Dziewczyny nic na siłę. Nie róbcie że mnie desperatki wlasnie
                    • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:24
                      Czekaj czekaj, bo to już wogole zmienia wszystko. On wie, że nie masz dzieci w tym tygodniu? Powiedziałaś mu o tym? I ty się qwa dziwisz, że facet urwał kontakt? Toż to zupełnie normalny facet, który chrzani girki i robienie z siebie podnóżka dla księżnej pani. On oczekiwał propozycji od ciebie i jak widać odpuścił skoro jej nie dostał. Też bym odpuściła. Facet nie ma dzieci, nic nie proponuje to widocznie woli ten czas spędzić beze mnie. Znaczy się do widzenia. Spierdzielilas sprawę jednak i nie obwiniaj faceta.
                    • snakelilith Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:32
                      youngagain napisała:

                      > Na razie to Wy że mnie robicie księżniczkę a nie ja z siebie. To że nie pisze d
                      > o gościa który milczy i nie nawiązał w ogóle do tego co ja pisałam sama z siebi
                      > e do niego to już znaczy, że jestem księżniczka.

                      Nie, nie dlatego. A dlatego, że napisałaś, że facet ci się podobał i chciałaś od niego więcej, a postanowiłaś zastosować strategię śpiącej królewny i upierasz się jak osioł, że to ON miał zrobić pierwszy to, czy sramto. Na zachowanie faceta nie mamy tu jednak najmniejszego wpływu, możemu powiedzieć tylko tobie, co mogłaś zrobić lepiej. Ale jak ci na nim nigdy nie zależało, to mogłaś napisać to od razu, a nie wprowadzać forum w błąd i się żalić, że nie rozumiesz o co chodzi. No nie rozumiesz i NIE CHCESZ zrozumieć. Ale to tylko twoja strata.
              • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 18:55
                Tak to wyglada, human market, wkladamy kilka towarow do koszyka, cos tam zostawiamy, wyrzucamy i tak sie kreci.
          • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:03
            Kilka miesięcy temu próbowałam pominąć chemię. Uderzył do mnie znajomy którego znam kilka lat i wiem, że na poziomie zdroworozsądkowym jest dobrym matchem. Zrozumienie, podobna sytuacja, dobre rozmowy, muzycznie zbieżny, wizja przyszłości zbieżna. Mimo, że absolutnie nie czułam przyciągania na poziomie "chemicznym" poszłam z nim na kilka randek. Potem zrobiliśmy kolację u mnie w domu i była nawet próba intymności. Dawno się tak źle nie czułam jak wtedy gdy musiałam się wykręcić z tej sytuacji. Bo po prostu nie czułam go, no nie dało się. Nie miałam ochoty się z nim całować, przytulać. Męka! Mimo że gość był naprawdę fajny. Nigdy już nie pomine tego aspektu, nigdy
            • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:08
              No to nie pomijaj. Ale ewidentne coś jest nie halo jeśli ileś razy idziesz na randkę i chętny facet przestaje być chętny. Albo wybierasz takich co lecą tylko na seks albo coś w Twoim zachowaniu powoduje, że coś nie gra. Byłaś na wielu randkach i nie wyszedł z tego żaden krótki związek. Warto się zastanowić.
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:18
                Ale rzadko jest tak jak teraz. Nie wiem po czym sądzisz że to jakiś schemat. Zazwyczaj to ja nie chce rozwijać znajomości. Żeby facet sam się wycofał to akurat nie tak często..
                • boogiecat Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:34
                  To dlaczego nagle dramatycznie « nie rozumiesz juz facetow » oraz rezygnujesz z poszukiwan zwiazkowych?
                  • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:44
                    No bo jednak nie idzie. Albo z jednej albo z drugiej strony nie udaje się zgrać żeby obie osoby chciały.
                    • boogiecat Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:54
                      No bo to jest rzeczywiscie dzungla i orka, wielu znanych mi randkujacych w naszym wieku tak ma- normalni, fajni ludzie, a nie idzie.

                      Zrazilas sie juz definitywnie do tego ostatniego?
                      • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:57
                        No właśnie. A tu jak wejdziesz to się dowiesz że tylko terapia bo jesteś porąbanasmile
                        No trochę już mi zapał opadł, nie ukrywam
                        • boogiecat Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:54
                          Nie przejmuj sie i nie obruszaj na Snejka😉 oprocz bycia fajnymi ludzmi, kazdy ma jakies przywary

                          ja nie rozumiem tych porad chyba Magdy, Primuli i kogos, zeby juz absolutnie sie nie odzywac; jesli sie nie zrazilas na amenT to niechby z ciekawosci sie odezwij, bo juz nas wciagnelas w drame to opiszesz dla potomnych😛
                          a na serio- z braku innego interesujacego kandydata poszlabym na luzie na kolejne spotkanie, niezaleznie od inicjatora

                          Ps moja kolezanka ostatnio spotkala fajnego goscia, w niedziele mieli sie spotkac i ona go pyta jak mu sie dzien uklada zeby ustalic godzine i miejsce spotkania, a on jej na to, ze idzie na msze
                          suspens, co odpowiedziala niewierzaca i zbita z pantalyku kolezanka?😀
                          • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:49
                            boogiecat napisała:


                            >
                            > ja nie rozumiem tych porad chyba Magdy, Primuli i kogos, zeby juz absolutnie si
                            > e nie odzywac;
                            >
                            To byłoby wbrew sobie, poważnie. Musiałabym się zmusić do sporego dyskomfortu.


                            > Ps moja kolezanka ostatnio spotkala fajnego goscia, w niedziele mieli sie spotk
                            > ac i ona go pyta jak mu sie dzien uklada zeby ustalic godzine i miejsce spotkan
                            > ia, a on jej na to, ze idzie na msze
                            > suspens, co odpowiedziala niewierzaca i zbita z pantalyku kolezanka?😀

                            Dajesz!
                            • boogiecat Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:40
                              Jestes kotem, a ja jestem psem. Tylko tak potrafie to wytlumaczyc w przypadku pociagajacego pana😉

                              Kolezanka odpisala « No to pomodl sie za mnie! »

                              • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:25
                                boogiecat napisała:

                                > Jestes kotem, a ja jestem psem. Tylko tak potrafie to wytlumaczyc w przypadku p
                                > ociagajacego pana😉

                                Cudowne😁

                                >
                                > Kolezanka odpisala « No to pomodl sie za mnie! »
                                >
                                > …
                                😂
              • is-laura Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:53
                eriu napisała:

                > No to nie pomijaj. Ale ewidentne coś jest nie halo jeśli ileś razy idziesz na r
                > andkę i chętny facet przestaje być chętny. Albo wybierasz takich co lecą tylko
                > na seks albo coś w Twoim zachowaniu powoduje, że coś nie gra. Byłaś na wielu ra
                > ndkach i nie wyszedł z tego żaden krótki związek. Warto się zastanowić.
                >

                Stawiam na to pierwsze. Jest atrakcyjna, więc faceci umawiają się z nią w celach łóżkowych, a po kilku randkach nara, przerzucają się na inne obiekty.
            • angazetka Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:30
              Nie trzeba pomijać. Można sprawdzić, czy pojawi się nie od pioruna
            • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:51
              youngagain robisz sobie jaja ? Jeśli rzeczywiście jesteś egzaltowaną i pretensjonalną panią w średnim wieku, używającą co chwilę słów flow, zmatchować i chemia, to zostanie z tobą tylko pretensjonalny dupek, normalny facet ucieknie. Mam wrażenie, że opisujesz te randki, by onanizować się swoją zaje....stością, opisy są płytkie, a od dorosłej kobiety po przejściach, człowiek oczekuje jednak czegoś więcej niż od nastolatki. Podobnie jak z rikim, forum się dwoi i troi, w końcu drwi z niego, a w jego głowie obraz własnej zajebi....stosci zostaje niezmącony. Gdybym była twoją koleżanką, męczyłabyś mnie i ochłodziłabym kontakt do minimum.
              • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:54
                Na szczęście nie jesteś jej koleżanką i nie musisz z dumą podkreślać, jaka jesteś stara i nie używasz słów powszechnie używanych przez młodych ludzi.
                • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:06
                  marta.graca polecam czytanie książek, poszerzysz słownictwo, zamiast obserwowania celebrytów i gówn...nych seriali. Chorobą naszych czasów jest postępująca głupota i infantylizm.
                  • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:17
                    Dziękuję za troskę, od kilkunastu lat z sukcesami zarabiam na życie posługiwaniem się słownictwem, czytam co najmniej jedną książkę tygodniowo, nie obserwuję ani jednego celebryty i nawet nie pamiętam, kiedy oglądałam jakiś serial. Jeśli dla ciebie zwykłe słowa, będące w powszechnym użytku, są niezrozumiałe, to polecam słowniki, bo zachowujesz się jak ktoś, określany słowem "Boomer".
                    • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:25
                      I to ja jestem egzaltowana? 😂😂😂
                    • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:26
                      Dla mnie są zrozumiałe, dla ciebie najwyraźniej nie, sama poruszyłaś ten temat i nie mam problemu z kontaktem z młodymi ludźmi, za wyjątkiem tych z IQ poniżej normy. Lepiej sprawiać wrażenie boomera, niż infantylnej kretynki.
                      • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:35
                        Nie, ty zaczęłaś, smarując pełen wyższości post, z którego wynika m.in., że normalny facet ucieknie, jak usłyszy słowo "chemia". Zapewniam cię, że normalni faceci nie żyją pod kamieniem, a dostęp do języka angielskiego i słownictwa potocznego jest powszechny. I nie życzyłabym autorce ani koleżanek, ani facetów podobnych do ciebie. EOT.
                        • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:38
                          EOT jest poniżej poziomu, naprawdę jak mogłaś...
                          • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:41
                            wink
                          • dni_minione Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:43
                            Zawsze mogła napisać "amen" jak to mają w zwyczaju wszystkowiedzące Grażyny biorące udział w dyskusjach na fejsiku. Napisze taka jakąś wielką mądrość z wnętrza grazynowego jestestwa i podpisze "amen" jakby nic innego już się nie dało do tematu dodać.
                            • marta.graca Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:45
                              Klauzula sumienia mi nie pozwala pisać "amen" smile
                        • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:55
                          A założysz się, że ucieknie? Mam koleżankę, która nie chce dorosnąć i myśli nadal, że jest niesamowitą partią do wzięcia przesiadując na tinderze i panowie będą ją animować oraz padać do jej stóp, panowie reflektują na max dwa bzykanka i odpalają wrotki, koleżanka nie rozumie dlaczego. Jednego adoratora stalkowała i w końcu przyparty do muru odpowiedział jej delikatnie, że nie chciał jej bo jest płytka. Najpierw chciałam jej pomóc, potem słuchałam opowieści z zażenowaniem, aż w końcu stwierdziłam, że jest po prostu głupia i zawiesiłam kontakt. Co do odbioru mojego postu, może marta.graca cierpisz na kompleks niższości, skoro tak osobiście odebrałaś mój post ? Czasem warto się nad sobą zastanowić.
                        • claudel6 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 23:05
                          normalni faceci wciąż używają słowa chemia. nie zdezaktualizowało się.
                  • simply_z Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:23
                    a ty figa nie zyjesz przypadkiem za granica? jezyk ewoluuje pani emigrantko.
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:59
                O kurde. Patrząc na to co Cię razi to jak się cieszę że nie jestem standardowa Panią w średnim wieku ani Twoja koleżanka. Takie surowe ocenianie ludzi, przypisywanie im nieprawdziwych intencji i odnoszenie się bez cienia życzliwości nie jest normą w moim świecie i u ludzi, którymi się otaczam
              • boogiecat Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:00
                Nie tam, normalny i fajny, poukladany facet nie bedzie zwracal uwagi na takie pierdoly.

                Opisy sa « randkowe » i tyle.
              • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:04
                No i właśnie to mam na myśli bycie księżniczką. Plus odporność na to, że się człowiekowi mówi, że błędy popełnia i jest „pierwsza mam pisać”.
    • lumeria Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:49
      > jak się żegnaliśmy to chyba chciał mi dać buzi w usta ale nie skumalam jak to ja i dostał w policzek🙈🙈🙈

      Szczęka mi opadła. To teraz uderzenie kogoś w twarz jest ok?

      Laska pozytywnie odbiera (i wysyła) sygnały zainteresowania i "chemii" a tu nagle przy następnym logicznie następującym kroku daje facetowi z liścia?

      Pewnie sobie to przemyślał i zdecydował, ze nie będzie ryzykował, ze jeśli na trzeciej randce spróbuje ją objąć ramieniem to dostanie kopa w przyrodzenie.

      • kura17 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 12:56
        lumeria napisała:

        > > jak się żegnaliśmy to chyba chciał mi dać buzi w usta ale nie skumalam
        > > jak to ja i dostał w policzek🙈🙈🙈
        >
        > Szczęka mi opadła. To teraz uderzenie kogoś w twarz jest ok?

        e no, on dostal BUZI w policzek (a nie w usta, jak celowal), nie bila go wink
        juz to wyjasnione bylo.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:00
        😀😀😀😀
        Niezawodne jesteście, siedzę przy stoliku w pracy i pije kawę i prawie się oplulam.
        Dałam mu BUZI w policzek bo nie wiedziałam że przystąpi do ataku buzi w usta😀
        • lumeria Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:41
          Łojeju, a ja tu, ze go spoliczkowałaś .... 😯 zwracam honor.
        • pani_tau Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:54
          "Dawanie buzi" brzmi bardzo, ale to bardzo nie tak.
          • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:11
            Jezu nawet do tego się przyczepisz? 😀
            • boogiecat Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:22
              To cie chyba ominela klotnia o uzywanie slowa « buzia » w stosunku do doroslej osoby😺
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:47
                Boże czemu ja Was tak późno w życiu odkryłam, jaka strata!
            • extereso Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:17
              Ja też bym się przyczepiła, bo mi to zgrzyta aż do pawia, ale wyjdę na krytyczną,a dobrze Ci życzę.
            • pani_tau Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 18:31
              youngagain napisała:

              > Jezu nawet do tego się przyczepisz? 😀

              Zwracam tylko uwagęsmile.
        • lumeria Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:34
          >Dałam mu BUZI w policzek bo nie wiedziałam że przystąpi do ataku buzi w usta😀

          Ej, a ja sobie tak myślę, ze masz talent rozkręcania dyskusji i mogłabyś go jakoś monetyzować.

          Z "Byłam z facetem da drugiej randce, fajnie było, napisał coś po randce a potem zamilkł" - zrobiłaś wątek na prawie 400 wpisów. ŁoŁ smile
          • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:41
            Wątki randkowe i okołorandkowe zawsze były gorące. Zobacz ile cioć dobra rada się zebrało 😉
      • dni_minione Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 13:44
        Ja tez na początku zrozumiałam, że dostał z liścia.
    • m_incubo Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 14:01
      Kyrie elejson...
      Z kochankiem będzie to samo. Będziesz rozbijać gówno na atomy, każde westchnięcie, każde pierdnięcie, każde stęknięcie.
      Mylisz mi się wręcz czasem z Anną z powyłamywanymi nogami, ale pisz dalej 👍
      • borsuczyca.klusek Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 14:05
        No pierdzący kochanek to nie jest dobry prognostyk 🙄
        • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:52
          borsuczyca.klusek napisała:

          > No pierdzący kochanek to nie jest dobry prognostyk 🙄
          >

          A kochanka..?
          Czytałaś "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki? wink
    • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:42
      Jak się mają te wszystkie teorie na mój temat do faktu, że Pan właśnie niedawno się odezwał, zapytal co u mnie etc...? Hmmm
      • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:50
        Tak jesteś boska i wspaniała, każdy z piszących tutaj, kto nie należy do kółka adoracji, bezczelnie ciebie atakuje i oczernia. Czekamy z zapartym tchem na następne historie.
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:52
          Dużo dopowiedziała sobie. Nic takiego nie miałam na myśli.
        • figa_z_makiem99 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:53
          Ps. Obstawiam, że znajomość długo nie potrwa. Musisz się cholernie nudzić, żeby płodzić te historie i przeżywać jak żaba okres.
          • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:58
            No ostatnio się trochę nudzę. Dzieci wyjechały z tatą, w weekend wychodziłam trochę ale od poniedziałku na spokojnie więc jestem żaba z okresem
      • primula.alpicola Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:53
        Opowiadaj o tej etc smile
      • m_incubo Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 15:55
        No a jak to się ma do twoich teorii, że na kilometr wyczuwasz, gdy spada zainteresowanie?
        Ten biedny facet jeszcze nie wie, jakie jazdy przed nim.
        • piataziuta Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 16:07
          1000/1000
      • dni_minione Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 16:27
        Znam specyfikę apki T. i obstawiam, że przez okres ciszy gadał intensywnie z kimś innym, ale albo został olany/zghostowany, albo coś innego poszło źle i wrócił do kontaktu z young. Intuicja raczej jej nie zawiodła, kto dużo randkował przez apkę ten czuje takie rzeczy.
        • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:10
          No i??? A to uważasz, że Young jest jedyną taka wspaniała, że powinien już innych bab nie widzieć? Po 2 randkach? Normalna rzecz, ciągnie tematy jednocześnie.
          • dni_minione Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 18:16
            A gdzie ja napisałam, że nienormalne? Powiedziałam nawet, że standardowe dla Tindera.
            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 19:24
              Nie tylko dla Tindera.
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:06
                Spokojnie, ja też pisze z innymi panami. Wczoraj odezwał się do mnie facet poznany niedawno w realu. Ale jest za młody niestety. Nie biorę do siebie tego że ktoś mógłby przed etapem deklaracji randkowac z innymi
      • eriu Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 16:46
        I znowu zabawa na nowo... 😂
        • lumeria Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:11
          eriu napisała:

          > I znowu zabawa na nowo... 😂
          >

          O! Jest potencjał, ze wyjdzie z tego Majtek II big_grin
      • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 16:54
        No ja pisałam, że może jesteś zbyt niecierpliwa.🤷🏻‍♀️
      • swiezynka77 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:00
        No i co odpowiedziałaś?
      • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 17:08
        No, ale to ty założyłaś wątek twierdząc, że stracił zainteresowanie, ucina kontakt i koniec, teraz będziesz skazana wyłącznie na seks bez zobowiązań. No to jak ty tak celnie widzisz te touche, matche i flow jak ten brak zainteresowania to OJP 🤦‍♀️ A teraz może weź sobie nasze rady do serca i zacznij inaczej, bo może się i odezwał, ale pytanie jak długo będzie mu się jeszcze chciało wylacznie inicjować. Może jeszcze ze 2 razy i facet spierd...li.
    • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:05
      Update! No więc żebyście nie myślały, że nie biorę nic do siebie i nie analizuję Waszych opinii - odpowiedziałam Panu na dzisiejszą wiadomość miło a potem napisałam, że jeszcze coś muszę załatwić ale potem jeśli chce spędzić razem wieczór to niech da znać. Wiecie co mi napisał? "Idę na trening". Nie dał żadnej alternatywy, nie zaproponował innego dnia, nie zaproponował że może po treningu.
      I wiecie co?
      Ja słucham intuicji. Czułam, że ten kontakt się zmienił i uważam, że zamiast analizować (co mi tu tak zarzucacie) - to powinnam po prostu robić jak czuję. A poczułam jakaś zmianę i myślę, że mam rację. On wie, że zaraz mi się kończy solo czas i nie jest zainteresowany kolejnym spotkaniem. Z całym szacunkiem, w poprzednich relacjach z facetami spotykałam się nawet później bo była obupólna chęć. I wtedy się kombinowało. Miałam facetów przychodzących o 22 żeby pospacerować ze mną po osiedlu jak już położyłam dzieci spać etc.
      Nie czuję tu tego, brakuje tego pierwiastka. I nie, nie chodzi o pioruna na tym etapie ale jednak spójność i entuzjazm. Możecie mnie teraz przeanalizować od A do Z ale ja słucham siebie. Serio? Podejrzewam, że może równolegle randkuje i mnie trzyma w odwodzie. Ale już w sumie nie wiem, bardziej chodzi chyba o to, że nie czuję minimum entuzjazmu i to trochę jednak za mało.
      • annaboleyn Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:15
        youngagain napisała:


        > Ja słucham intuicji. Czułam, że ten kontakt się zmienił i uważam, że zamiast an
        > alizować (co mi tu tak zarzucacie) - to powinnam po prostu robić jak czuję.

        Za. Szkoda czasu. Bez wyrzutów sumienia, że spróbowałaś, ale też bez rozważań, co poszło nie tak. Nie wyszło, rozmyło się i tyle.

        Z ciekawości - ile rokujących randek zdarza Ci się średnio w miesiącu? Takich, że rozważasz coś więcej?
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:20
          Ale ja nie chodzę tak często żeby mieć kilka randek rokujących w miesiącu. Rokujaco może raz na kwartał ale nie że wow tylko że ok, zobaczmy na spokojnie
          • annaboleyn Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:21
            No dobrze, a mniej więcej ile randek (spotkań?) w miesiącu? Mówię o nowych obiektach. Rokujących i nie.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:30
              Ale to zależy. Jak miałam fazę randkowania to potrafiłam być na 8 randkach w miesiącu. Potem przez kilka miesięcy nie byłam na ani jednej bo miałam odinstalowania appke i skupiłam się na innych rzeczach w życiu. Nie umiem Ci tak wyliczyc
              • annaboleyn Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:32
                W porządku smile Tak obliczam, czy to jest tak, że każde spotkanie jest ważne, czy to raczej spora pula, przy której zakładasz, że większość będzie do odrzutu.
                • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:37
                  Ja na randki idę na totalnym luzie, robię zero założeń. Traktuje to jako po prostu taki reality check czy w ogóle jest o czym gadać. I dopiero jak to pierwsze spotkanie jest obiecujące to w ogóle zaczyna być jakikolwiek temat.
      • pani_tau Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:16
        No i masz jasną sytuację.
      • dni_minione Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:19
        Young, olać go. Nie rozkmniać. Szkoda twojego czasu nawet na klepanie tu o nim. Sytuacja była jasna od pierwszego posta, kto randkuje i to przez apkę, ten to widział. A tak straciłaś czas na typa i na czytanie wrednych postów tutaj. A czepiały się ciebie oderwane od rzeczywistości żony z 20-letnim stażem i Hrabina, która z braku laku wzięła co było i teraz innym wmawia, że najważniejsze, że gacie są, a że brudne i prujące się w kroku, to cóż. Bierz co jest i nie wybrzydzaj, dostosuj się, zabiegaj. No nie, nie każdy tam musi żyć.
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:29
          Tak tak. Ja już odtąd po prostu słucham siebie. Mimo wszystko jakoś intuicję mam i jak czuję, że coś mi nie styka to naprawdę zawsze zawsze zawsze potem się okazuje, że miałam rację.
          Tak, nawet już mu nic na to nie odpisałam, szkoda pary.
          To co mnie tylko męczy to to, że ten proces jest w chu* energochłonny. Ja Wam tu nie pisze o tych randkach gdzie poszłam i kończyło się na jednej kawie, po prostu nie było żadnego porozumienia - ale z tym gościem byłam na dwóch randkach a w międzyczasie wymienialiśmy wiadomości, zdjęcia etc. Więc ile energii wpakowanej zeby po drugiej randce coś takiego mieć. Nie rozumiem po co się w ogóle odezwał dziś skoro nie dąży do kontaktu. Chyba właśnie trzyma w zapasie. W sensie chce trzymać. Ale nie ze mną takie numery Bruner. Idę obejrzeć fajny dokument na netflixie, polecam. O tajemnicach mózgu. Jestem w połowie sezonu. A gościa olewam, temat dla mnie zamknięty.
          • magdallenac Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:33
            Dokładnie tak. Słuchaj swojej intuicji. Trzymam kciuki i życzę Ci powodzenia!
          • kot_filemon88 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:33
            To jest typowy przebieg i to uczucie o którym piszesz, o wydatku energii, dobrze je znam. Dlatego ważne jest to co piszą w necie. Nie można inwestować w relację na początku. Trzecie spotkanie to nic i tak się nastaw, nawet jeżeli drugie spotkanie pójdzie super, nie inwestuj w danego typa.
          • annaboleyn Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:33
            youngagain napisała:

            > To co mnie tylko męczy to to, że ten proces jest w chu* energochłonny. Ja Wam t
            > u nie pisze o tych randkach gdzie poszłam i kończyło się na jednej kawie, po pr
            > ostu nie było żadnego porozumienia - ale z tym gościem byłam na dwóch randkach
            > a w międzyczasie wymienialiśmy wiadomości, zdjęcia etc. Więc ile energii wpakow
            > anej zeby po drugiej randce coś takiego mieć.

            No dokładnie, to by mnie najbardziej irytowało! Dlatego tak dopytywałam, ile tego masz, żeby ocenić poziom inwestycji.

            Nie rozumiem po co się w ogóle od
            > ezwał dziś skoro nie dąży do kontaktu. Chyba właśnie trzyma w zapasie. W sensie
            > chce trzymać. Ale nie ze mną takie numery Bruner.

            Ale już to naprawdę zostaw, tak sama dla siebie, bo tylko powiększasz tę zmarnowaną energię.
            • annaboleyn Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:34
              A, ja też lubię czytać Twoje randkowe historie smile
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:41
                ❤️❤️❤️
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:39
              Nie, ja tego już nie będę jakoś rozmkniniac dlaczego oj dlaczego tak zrobił. Jego strata🤪 Powiedziałam co obstawiam ale to nie ma żadnego znaczenia czy jest ktoś inny na horyzoncie czy myśli o ex czy powiedziałam coś co mu się nie spodobało. To już jego sprawa. Usunęłam jego numer, matcha i po prostu idę dalej. Taki mały przerywnik w zyciu
          • claudel6 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 23:19
            ja się zgadzam z dni_mionione. przeczytałam te 400 wpisów, ale od początku wiedziałam, że he's not that into you. jak facet jest, to utrzymuje kontakt. może iść na siłownię, trening itd. ale będzie zagadywał w ciągu dnia. jak poczułaś, że coś się zmieniło, tzn. ze stracił zainteresowanie. ematki po prostu nie randkują i sobie teoretyzują, poza hrabiną, która otwarcie się przyznała, że swojego walnęła maczugą i zaciągnęła do swojej jaskini i teraz go ma. nie każdemu musi odpowiadać taki model.

            ja bym Ci tylko radziła, żeby może nie czekała tyle z tym seksem. jesteś dorosła, seks jest ważny, najlepiej jak najszybciej zweryfikować czy w ogóle się dogadujecie w tej kwestii. dla mnie chodzenie na randki bez seksu to byłoby marnowanie czasu. po seksie wiadomo wszystko.
            • dni_minione Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 23:48
              No ale na drugiej randce miała się seksić? Niech się seksi jak poczuje, że naprawdę chce, żaden inny scenariusz nie ma sensu.
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 23:52
                No dokładnie, bez przesady. Ja nie czekam miesiącami z seksem, jakby gość nadal normalnie podtrzymywał kontakt i byłyby spotkania to podejrzewam że w tym tygodniu już byśmy sobie poużywali. Ale nie będę przyspieszać seksu bo dla mnie jest to jednak intymność i nie chce od tego zaczynać relacji. No chyba że jest czysto dla sexu - w tym przypadku akurat nie mam rozkmin i na pierwszym spotkaniu by było ok. Ale już tak nie robię od dawna.
                • claudel6 Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:10
                  rób jak uważasz smile
            • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 23:57
              No to też nie tak, że latałam za nim i na siłę go ciągnęłam. Ale właśnie dość szybko wychodziłam z inicjatywa, a on to przyjmował na tak. I dość szybko, a w zasadzie od razu mówiłam o tym co mi nie pasuje, gdzie wcześniej siedziałabym cicho, bo może za wcześnie, bo może coś tam. Ale on to rozumiał, traktował poważnie i zmieniał. Dość szybko też nocowałam u niego, poznałam jego córkę i zamieszkałam z nim. Pewnie, że bywało też nie kolorowo, ale uwiodlo mnie to, że facet jest nastawiony na mnie, nie bagatelizuje moich problemów, rozkmin itd. Wywinął numer z wakacjami i owszem, ale ogarnął później. I dlatego z nim jestem. I wcale nie uważam, że mam dziurawe gacie jak to dni minione określiły. Pewnie, że się kłócimy, nie zgadzamy w jakiś kwestiach, ale w rezultacie osiągamy kompromis i dalej jedzie. Zresztą nie ma o czym gadać, ja czuję po prostu wsparcie i to nie jakieś tam w blachych kwestiach. Ostatnio sporo przeszliśmy bardzo złych momentów i nawet przez chwilę nie czułam się opuszczona czy niezrozumiana. Zresztą nadal nie jest kolorowo i sporo walki nas to kosztuje, ale wiemy o co walczymy i że jemu zależy na tym tak samo jak i mi. Nie wiem, może i sam by to pociągnął dalej, ale może ja bym odpuściła, znudziła się, uroila sobie głupie rozkminy we łbie i olała gościa? Ale wyszłam z założenia, że mi się już nie chce tych gierek i czekania, bo przecież za wcześnie, więc albo coś będzie albo niech się szybko zakończy.
      • kachaa17 Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 20:45
        Mam wniosek: facet dużo trenuje smile
        A tak poważnie to chyba liczył na seks i stąd ta zmiana jak nie dostał. Nie rozumiem tylko po co dalej tyłek Ci zawraca.
      • hrabina_niczyja Re: Tęskniłyście... 08.02.23, 23:45
        No i bardzo słusznie zrobiłaś, że złożyłaś propozycje. Teraz masz jasność i właśnie zobaczyłaś ile daje ta inicjatywa facetów. Dalaby tyle, że umówiłabyś się z nim kolejny raz, a dopiero po 5 miesiącach by Ci odpisał idę na trening. A tak już wiesz z kim masz do czynienia po 2 lajtowych spotkaniach. Dobrze, że mu się przy tym całowaniu odwinęłaś 😀Teraz siedź cicho, a jak napisze to zdawkowo wyślij po kilku godzinach czy dniach jedno słowo odpowiedzi albo mu polikuj czy tam poserduszkuj, żeby nie było, że się obraziłaś za to idę na trening, ale wylewna nie jesteś. I oczywiście, że powinnaś słuchać intuicji, ale sama intuicja to za mało, warto nie siedzieć w kącie i samej zadziałać, tym sposobem straciłaś 2 dni, a nie miesiące. I nie rozkminiaj, to trudny sport 😉
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 00:00
          Ja jestem zodiakalna Panna. Mocno działam zadaniowo i jestem dość poukładana wbrew pozorom🤪 Więc jak już decyzja podjęta że Pan jest "nie" - to poszedł do szufladki "nie" w głowie. Numer usunęłam, wiadomości wykasowalam, odmatchowalam i już nie ma u mnie cofnięcia tego w głowie. Ja tak mam. Szkoda mi czasu i energii. Zazwyczaj rozkminiam może 1-2 dni a potem przechodzę do codzienności i szybko dość zapominam o temacie. Więc nawet nie za bardzo mu zamierzam się tłumaczyć z tego o ile jeszcze cokolwiek napisze. Ale obstawiam, że jeśli zobaczy że go odmatchowalam a coś czuję że działa na aplikacji - to już zakuma, że tu już koniec.
          Szkoda czasu na takie znajomosci. I nic mnie bardziej w randkowanie nie wqrwia jak mieszane sygnały. Jest ok a potem nagle ktoś robi odwrót, Ty nie wiesz czemu, więc już się godzisz z tym, że no trudno. Potem mimo wszystko coś zaczepia i już w ogóle kręćka można dostać. A w cholerę niech idą tacy. Chyba na tylko ghosting jest gorszy.
          • waleria_bb Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 02:19
            Bierz pod uwagę, że facet może mieć zdecydowany charakter, swoją rutynę i jak trening ma we wtorek o 18, tak ma być i koniec. To już nie jest napalony na randkę gówniarz, ale ktoś w średnim wieku i ma swoje przyzwyczajenia, zajęcia, zobowiązania itd. Ogólnie niektórzy bywają mało elastyczni i nie naginają swoich planów dla obcej w sumie osoby. To tak na przyszłość i pod rozwagę, żeby też nie skreślać za szybko. Rzecz jasna w przypadku opisanego faceta widać brak chęci i tu miałaś ok przeczucia. Gdyby chciał się spotkać, ale chciał w innym terminie, proponowałby sam. Ty wykonałaś ruch, jemu nie odpowiada i jednocześnie sam nie daje alternatywy (spotkanie jutro, pojutrze), sytuacja jest klarowna.
            Odwrót i takie z dudy zagajenie to jest zagrywka typowa dla tindera i co tu dużo pisać, posiadania wielu opcji. Taka specyfika aplikacji, jest jak market i każdy wybiera i przebiera.
            • youngagain Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 08:42
              Zgadzam się, ale tu nie chodzi o ten jeden trening właśnie. Spotykałam się z gościem który akurat prawie codziennie biegał ale zawsze robil tak, że jak była szansa się zobaczyć to się widzieliśmy. Sama mam swoje aktywności - sportowe i niesportowe więc szanuję jak ktoś ma cię w grafiku. Ale chodzi o całokształt. Bo nawet jak się ma zajęty tydzień to przecież napisanie w trakcie dnia jednej wiadomości albo właśnie odpowiedź "dziś mam trening ale może jutro?" wydaje mi się naturalna jeśli facet jest zainteresowany. Słowo klucz.
              Intuicja, intuicja i jeszcze raz intuicja. Żeby nie wpaść w sidła nadmiernej racjonalizacji .
              • youngagain Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 08:43
                *jak ktoś ma coś
          • pani_tau Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 07:25
            A to też ma swoją nazwę, takie odzywanie się po miesiącu milczenia, gdzieś czytałam o tym artykuł.

            • marta.graca Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 08:21
              Taaak, te nazwy i opisywanie zjawisk, które w średniowiecznych czasach zwykło się nazywać " nie jest zainteresowany" czy "nie zależy mu na tobie".
              • pani_tau Re: Tęskniłyście... 09.02.23, 14:43
                Ja tam lubię.
    • claudel6 Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 16:22
      youngagain - ja Ci jedno powiem - jak Ty miałaś tyle tych randkowiczów, tzn. że atrakcyjna laska z Ciebie. 40-tka u kobiety to dla wielu facetów jest wiek marzeń. dojrzała, a jeszcze młoda. te wszystkie Twoje "wpadki" to moim zdaniem wcale nie Twoja wina, tylko wina współczesnych okoliczności randkowych, tego łapania srok za wiele ogonów, pozornie szerokiej oferty itd. to, co Ciebie spotyka, spotyka całą masę lasek, o różnych charakterach i temperamentach, posłuchaj sobie np. podcastu Okuniewskiej (można kupić książkę/audiobook). nie jesteś desperatką, bo jesteś w dobrej sytuacji materialnej i nie potrzebujesz portek jako wsparcia, więc nigdzie Ci się nie spieszy. znajdzie się w końcu ten właściwy, tylko będziesz musiała się trochę jeszcze z tym randkowaniem pomęczyć.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 17:04
        No właśnie też tak uważam. Że po prostu w tej grupie wiekowej naprawdę ciężko znaleźć coś konkretnego. Faceci po rozwodach często są poranieni, poblokiwani i część z nich sobie już odpuszcza więzi emocjonalne. Nie mówię że wszyscy ale myślę, że niemałą część. Do tego w tym wieku dużo ludzi już ma jakieś oczekiwania plus swoje przyzwyczajenia, nawyki, doświadczenia i to zgrywanie się idzie jak po grudzie. Ja na ten moment znowu tobie sobie przerwę, wyłączyłam aplikacje i skupiam się na innych rzeczach. Moje hobby, zgłosiłam się do nowego projektu w pracy który mega mnie jara i wracam do zaniedbanego czytania. "Grona gniewu" ostatnio zaczęłam. Szkoda mi energii na mężczyzn obecnie, za duże koszty energetyczne.
        Dzięki za miłe słowa claudelsmile
        • marta.graca Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 18:16
          O, Grona gniewu to jedna z moich ulubionych książeksmile
    • youngagain Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 17:12
      Uwaga, update. Już ostatnismile
      Pana jak wiecie już usunęłam z telefonu, odmatchowalam, po prostu zamknęłam temat w głowie. Myślałam, że w sumie już nic nie napisze bo po tym jak na propozycje spotkania odpisał "Idę na siłkę" po prostu nic nie odpisałam i uznałam, że pewnie już nawet się nie odezwie.
      Odezwał się dziś.
      Napisał, że przeprasza za milczenie ale przemyślał wszystko i choć bardzo mnie polubił to chyba nie jest gotowy na żadną relacje i czuje, że jest zablokowany na relacje ogólnie a wie, że ja chcę normalnej relacji i nie chce mnie zwodzić. I ma nadzieję, że się na niego nie gniewam.
      Oczywiście na ile to było osłodzenie mi tego że po prostu nie przypadkami mu do gustu a na ile prawda - tego się nigdy nie dowiem ale to nie ma znaczenia. Odpisałam, że dziękuję za to, że zamiast ghostingu się odezwał bo sądziłam, że już tego nie zrobi i zamknęłam temat w głowie, dziękuję mu za miły czas, życze powodzenia w odblokowywaniu się i niech trzyma się ciepło.
      I powiem Wam że jakikolwiek był powód to jakoś miło się zrobiło, że sam z siebie, bez pytania ode mnie, bez pretensji żadnej ani nic - postanowił kulturalnie zakończyć znajomość. Ja to w głowie zrobiłam 3 dni temu, ale fajnie mieć też takie domknięcie.
      • youngagain Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 17:17
        Aha, i jeszcze jedna rzecz. To wszystko utwierdza mnie w przekonaniu, ze trzeba słuchać intuicji. Jak rozpoczęłam ten wątek to napisałam w pierwszym poście, że WIEM, że coś jest nie halo. I co? Mialam rację. Jak jest ok a potem nagle gość milknie to już wiadomo. I nie ma co dorabiać racjonalizacji, szukać wytłumaczeń "a może jest zajęty", "może ma coś na głowie"..Jak ludzie chcą to komunikacja jest płynna i naturalna i samo idzie. Intuicja - jej trzeba słuchać i tyle
        • kachaa17 Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 17:33
          Zgadzam się z Tobą. Po prostu takie rzeczy się czuje. Da się wyczuć jeśli facet jest zainteresowany a jeśli jest zainteresowany to będzie inicjował kontakt. Będzie, że tak powiem parł do spotkania I nie da Ci powodów, żebyś wątpiła.
      • bergamotka77 Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 21:17
        Tak, nie jest gotowy wink Jak by go wzięło naprawde to by był. Ale ty faktycznue jesteś bardzo hop do przodu, pewnie przytłoczyłas pana. Znam przypadki, ze pan nie byl gotowy na związek a z inną kobieta po miesiącu zaciążyl i planował ślub tak że...dziel to na dwa, co ci mówią faceci.
        .
        • youngagain Re: Tęskniłyście... 10.02.23, 22:26
          Przecież napisałam, że to mogło być osłodzenie mi tego, że po prostu coś mu nie stykało. A że nie chciał powiedzieć wprost: "Young, no jakoś Ciebie nie czuję" albo "Young, nie podoba mi się w Tobie to i to" - to napisał tak. Też uważam, że jak komuś kliknie to dużo rzeczy przestaje mu/jej wadzić a jak nie - to wadzi większość. Byłam po dwóch stronach więc wiem jak to działa.
          No ale nie biorę do siebie bo przecież widocznie temu konkretnemu coś nie podeszło i tyle. A ja nie mam ambicji żeby pobić rekord podobania się większości tylko znalezienia jednej osoby, która polubi mnie z całym inwentarzemsmile
        • marta.graca Re: Tęskniłyście... 11.02.23, 05:47
          Bergamotka, ale wiesz, że można zaciążyć bez decyzji pana, a ślub niektórzy biorą tylko z powodu dziecka w drodze? Dziewczyna mojego kolegi bez jego wiedzy zarezerwowała termin ślubu i salę, po czym poinformowała go, że jak nie chce, to zwijają żagle. Chciał.
          • bergamotka77 Re: Tęskniłyście... 12.02.23, 09:32
            Tak jasne bo facet się nie zabezpiecza z nową znajomością. Jak się nie zabezpiecza to dopuszcza ciążę. Ten pan nie był nieszczesliwy z powodu ciąży i nie żenił się z powodu ciąży. Kto teraz bierze slub z powodu ciąży? Błagam
            .
            • marta.graca Re: Tęskniłyście... 12.02.23, 10:13
              No co Ty, facetom często wystarczy powiedzieć, że się bierze tabletki i nie mają żadnych rozkmin. A śluby z powodu ciąż wciąż występują i to częściej, niż myślisz.
              • kachaa17 Re: Tęskniłyście... 12.02.23, 10:24
                Zgadza się, aż sama byłam zdziwiona jak beztrosko do tego podchodzą.
                • marta.graca Re: Tęskniłyście... 12.02.23, 13:48
                  Ciąża to jedno, ale przecież są jeszcze choroby przenoszone drogą płciową.
              • boogiecat Re: Tęskniłyście... 12.02.23, 13:51
                Wystarczy spojrzec na statystyki aborcji
Pełna wersja