kaki11 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 09:19 Może Basia ma po prostu taką zasadę, że nie daje ludziom z pracy swojego telefonu, albo nie daje go prawie obcym. Zwłaszcza, że kiedy kogoś nie ma w pracy to często albo wypoczywa albo ma inne rzeczy do załatwienia i nie chce odbierać tel. z pytaniami o pracę. I dlaczego uważasz za bzdurę, że masz dzwonić do szefa zamiast do znajomej której w pracy nie ma? I owszem, w moim otoczeniu wymieniani się numerami. Sama zwykle daję numer telefonu nowym których praca się z moją gdzieś zazębia więc mogę pomóc, a oni nie mają jeszcze/na tym stanowisku służbowego, bo zakładam, że dla mnie 1-2 razy odebranie telefonu od nowego który jest zagubiony nie jest aż takim problemem i ja chętnie pomagam. Tylko zaznaczam, że np. nie zawsze odbiorę, i że np. proszę tylko o tel. w rozsądnych porach. I ja z tym swoim podejściem w 100% rozumiem Basię która może tak nie mieć, może nie chce być tak uprzejma, a może się np. kiedyś przejechała i zamiast 2 telefonów w pierwszym miesiącu odbierała 5 tygodniowo przez pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 09:27 Bzdura? Dla mnie to oczywiste, że jak się coś wydarzy to się dzwoni, celu usprawiedliwienia się, do szefa, a nie do współpracownicy. Tylko szef ma prawo obarczać twoją pracą. Ty takiego prawa nie masz. A Basia cię nie zna. Czemu by miała dawać ci swój prywatny numer? I chyba słusznie się obawia, że będziesz ją wykorzystywać, skoro już drugiego dnia zakładasz, że będziesz się spóźniać. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 09:28 W logistyce i nie dali wam telefonow sluzbowych? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 09:32 Tak tylko z ciekawości zapytam: umowę może dostaniesz w pn, a sama masz ogarniać w pt. Dzwoni klient/kierowca czy kogo tam masz obsłużyć, a ty przedstawiasz się jako kto? Wpadłam do koleżanki i odebrałam telefon? Przechodziłam i pomyślałam: taki fajny budynek, zajrzę i będę wolnotariuszką? Czy? A telefonu prywatnego nie rozdaję w pracy, chyba że z kimś mam ochotę prywatnie się kontaktować. Ale to nie wychodzi ani pierwszego dnia, ani nie dałabym lasce, która bez żenady oświadcza, że będzie korzystać, gdy np. będę na L4 czy urlopie. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 09:34 Gdybym była Basią pewnie założyłabym wątek o podobnym tytule. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 09:40 Serio chciałaś nękać współpracownicę telefonami po godzinach pracy? I to jeszcze w nocy? Co jest z Tobą nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 09:43 ty tak serio? jestes 2 dni w firmie i chcesz prywatny nr do współpracowniczki? Tez bym uznala, ze jestes dziwna i nie dalabym. Odpowiedz Link Zgłoś
arabelax Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 09:58 "Wczoraj drugi dzień w nowej pracy, w tej w której umowę podpiszą (chyba) dopiero w poniedziałek" Pracujesz bez umowy? Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:01 Poproś jeszcze o adres domowy Basi. Uzasadnij tym, że kiedy będziesz w okolicy i najdzie cię ochota na kawę, to wpadniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:02 Mam numery telefonów koleżanek i kolegów z pracy ale jak coś się takiego wydarzy że nie pojawie się w pracy to dzwonię do szefa. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:04 Ty się nigdy nie nauczysz. Dlaczego pracujesz bez umowy? Skoro nie ma prezesa termin rozpoczęcia mogli przesunąć na za tydzień jak wróci. Podpusjesz chociaż jakąś listę czy co tam, że przychodzisz i tam byłaś? Masz jakiś dowód swojej obecności w firmie we własnej torebce? Co do Basi to Basia, która ciebie uczy nie potrzebuje twoich telefonów co ma zrobić, bo Basia co ma robić wie lepiej od ciebie. I Basia nie jest od notowania twoich nieobecności, od tego są kadry albo szef. I czemu się sama bojkotujesz od wstępu? Jeszcze dobrze nie weszłaś, a już masz problemy, złamana noga, zalana chałupa, spóźnienie. Szczerze to Basia zda relacje szefowi na Twój temat i ja jako szef zapłaciłabym Ci za ten tydzień i pożegnała. Tak, masz dzwonić do szefa, bo od tego jest. Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:11 hrabina_niczyja napisała: > I czemu się sama bojkotujesz od wstępu? Jeszcze dobrze nie weszłaś, a już masz problemy, złamana noga, zalana chałupa, spóźnienie. Też mnie to uderzyło, ona jest drugi dzień pracy i już przewiduje spóźnienia. Dla mnie byłaby to wielka czerwona flaga, nie znoszę spóźnialstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 17:01 Zlecona chyba nie powiedziała tego na głos, po prostu poprosiła o numer Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 17:12 Powiedziała niestety Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 19:03 W normalnej firmie nowy pracownik jest informowany od początku, do kogo dzwonić „w razie czego”. Jednak jeśli już drugiego dnia pracy nowa wyskakuje z takimi tekstami, to dla mnie jest to strzelanie sobie w stopę i też by mi się natychmiast zapaliła czerwona lampka. Kobieta nie ma jeszcze nawet umowy, a już zakłada, że może się spóźnić i będą jej się przytrafiać różne wypadki? Nie mówiąc o tym, że pracowanie zanim podpisze się umowę, to jakiś kosmos w ogóle. Przecież tu nawet nie wiadomo, kiedy ta umowa będzie, o ile w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:09 W razie czego wyslesz jej maila, tego chyba nie ukryje. A poza tym to nie macie pracowego telefonu, ktory zawsze ktos odbierze? Musisz miec prywatny numer? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:14 Szczerze mówiąc ja się Basi nie dziwię. I to piszę ja, przyspawana do telefonu. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 14:56 Dokładnie, jestem przyspawana, cały mój zespół ma do siebie telefony i dzwonimy do siebie, czasem prawie w nocy, taka specyfika branży. Still - team Basia, Basi gratulujemy asertywności. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:17 Rozumiem, co piszesz o logistyce, bo jak my wysyłamy coś transportem bezpośrednim i jest problem, to zdarzają się nasze telefony lub do nas telefony o piątej rano od pani z firmy spedycyjnej. Ale to powinno być uregulowane telefonem służbowym, a nie jakieś partyzantki prywatne. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:55 Dziewczyna wcześniej pracowała w hotelu, więc ta jej logistyka to raczej "kawę trzeba dokupić" niż "Staszka zatrzymali na cle o drugiej w nocy". Nikt nie zatrudnia dyspozytora po tygodniowym przeszkoleniu Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 11:00 kk345 napisała: > Dziewczyna wcześniej pracowała w hotelu, więc ta jej logistyka to raczej "kawę > trzeba dokupić" niż "Staszka zatrzymali na cle o drugiej w nocy". Nikt nie zatr > udnia dyspozytora po tygodniowym przeszkoleniu Ooo,czemu tak późno emamowa tropicielko 😠😠😠 Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 11:41 Masz choć minimalne pojęcie, na czym polega praca dyspozytora i dlaczego nie da się jej wykonywać po tygodniowym przeszkoleniu? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 20:17 Nie musi być dyspozytorem, może zajmować się załadunkiem i wysyłką w firmie produkcyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
efka_454 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 19:32 Nadal powinna mieć jakieś pojęcie i doświadczenie w załadunku i wysyłce, bo jednak różni się to od obsługi recepcji w hotelu Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:21 Jaki szok? Prosisz o czyjś ledwo poznanej osoby o prywatny nr tefefonu?? !! Szokiem jes d;a mnie twoje pytanie. Jak brak służbowych, to wymienialiśmy numery telefonu po lepszym zapoznaniu się, idziemy do knajpy na piwko i zgadujemy się tefonicznie, a nie w celach służbowych, jeszcze prosiłaś bez wyjaśnienia, no też nie dałabym ci swojego. Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:26 Kiedyś wyskoczyłam z pracy i stałam w kolejce w Biedrze,gdyby nie telefon od koleżanki że szef przyjechał...nie wiem co by było.. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 11:27 A co by było? Zgodziłaś się na taką a nie inna organizacje w firmie i skoro wyskoczenie po bułkę było źle widziane to się nie skacze. U mnie wolno nawet na obiad iść, a informować mnie należy wyłącznie jak nieobecność będzie trwała godzinę. Także mogłabyś stać 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 11:44 > U mnie wolno nawet na obiad iść, Ale na stołówkę pracowniczą czy na zewnątrz? (Pytam w kwestii wypadku przy pracy...) Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 12.02.23, 16:13 W każdej pracy chodziłam na obiad na zewnątrz. Nie myślałam, że gdzieś to stanowi problem. Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia22 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 11:32 Nie przysługuje Ci przerwa w pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 11:46 > Nie przysługuje Ci przerwa w pracy? Ale przysługuje chyba tylko powyżej 6 godzin na etat? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:26 Nie podaje się prywatnego numeru telefonu w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:35 Biedna Sundace....i jej januszeksowe perypetie. Czy ty nie mozesz znalezc czegos normalnego? Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:40 Rozumiem Basię. Jesteś w wieku okołoemerytalnym? Bo tylko w tym przedziale widzę przywiązanie do telefonów i telefonowania. Nienawidzę kiedy ktoś do mnie wydzwania. Uważam to - w erze różnych messengerów - za nękanie. Służbowo rozmawiam przez telefon służbowy - i tak coraz rzadziej używany. Telefon - którego numer znają tylko nieliczni znajomi i rodzina - mam wyciszony. Oddzwaniam ale i to rzadko - jak ktoś coś chce to pisze sms albo przez komunikatory. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:44 > A Basia- po co ci? Ja w takiej sytuacji odpowiadam, ze nie mam telefonu. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 10:48 Ja zawsze udostepnialam i uwazam to za blad. Bo telefony w sprawach sluzbowych w moim wolnym czasie to naruszanie moich granic i mojego spokoju. Jesli cos sie sypnie, trudno. Firma musi wypracowac takie standardy aby szanowac czas wolny pracownikow. Niestety,szacunek do siebie przychodzi z czasem. Ogromny szacunek dla Basi za asertywnosc. A ty dzwonisz do szefa w sytuacji naglej. On pracuje 24/7 . To jego firma,jego odpowiedzialnosc. Nie Basi a szczegolnie w jej czasie prywatnym. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 11:29 Nie, szef też nie pracuje 24/7 i komunikacja z szefem też jest ustalona i pracownicy doskonale wiedzą co i jak komunikować. Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 11:26 Brawa dla Basi. Odpowiedz Link Zgłoś
terazkasia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 11:35 Dopiero pojawiłaś się w pracy, ona nie wie, czego się po Tobie spodziewać - pewnie masz jak najlepsze intencje, ale przecież "Basia" Cię nie zna. Takie sprawy (dawania numerów prywatnych) pozostawia się własnemu biegowi. Jeśli w pracy wystąpią problemy, to owszem, szef jest od tego, żeby pomagał Ci je rozwiązać, o ile obecni w danym dniu inni pracownicy - skoro tej Basi nie ma - nie będą w stanie ci pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 11:56 Od rozwiiązywania problemów są osoby będące w pracy a nie znajdujące się na urlopach czy zwolnieniach lekarskich. Jeśłi orócz nieobecnej Basi nikt czegoś nieogarnie to się meczy szefa, bo widać o kolejną Basię za mało zatrudnił. Odpowiedz Link Zgłoś
jeziorowa Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 13:16 Po pierwsze: pracujesz na czarno - brawo ty i brawo ta firma🤪 Po drugie: wielokrotnie już napisane w tym wątku: do spraw służbowych są telefony służbowe odbierane w godzinach ustalonych w umowie. Jeśli będziecie z Basią kompatybilne prywatnie to będziesz miała jej numer do celów tylko prywatnych. Jeśli nie będziecie to jej numer jest ci zbędny. Wydawało mi się to do tej pory oczywiste. Ja mam numery telefonów prywatnych do wszystkich w firmie, a przez kilkanaście lat skorzystałam tylko dwukrotnie z jednego (w sprawie prywatnej, bo w służbowej nie ośmieliłabym się zadzwonić). Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 17:06 Chyba jest do 7 dni od rozpoczęcia pracy na podpisanie umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jeziorowa Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 18:15 😳😳😳. Podpisujesz umowę i zaczynasz pracę lub podpisujesz umowę i w niej wskazujesz późniejszy termin rozpoczęcia pracy. Praca bez umowy to praca na czarno, a pracownik powinien zostać dopuszczony do pracy po podpisaniu umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
sundace46 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 18:33 Szczerze, poza kilkoma komentarzami to w szoku jestem. Dawno takiego hejtu i pisania wyżej sram niz dupę mam z waszej strony nie widziałam. Ciekawe czy wam ulżyło, lepiej się poczułyście. Czytam ematkę od lat, różne rzeczy tu widziałam, ale coś takiego.... Wykazałyście sie wielką wyższością, a w sumie to żałosne, być człowiekiem który nikomu nie da nr. telefonu i wszędzie wietrzy spiski, to że ludzie będą nocami i na L4 dzwonić, żenada z waszej strony. Mój nr. tel. na przestrzeni lat miała większość współpracowników i jakoś sporadycznie, bardzo sporadycznie dzwoniono do mnie. No, ale ja nie jestem typową ematka, może i dobrze. Aha, informacja dla tych bardzo "troskliwych" umowę dostałam emailem, szef podpisał. Z mojej strony to wszystko. Więcej nic nie mam wam do napisania, czuję tylko ulgę, ze jestem inna od większości z was. Tym, które normalnie skomentowały dziekuję Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 18:44 A badania juz zrobiłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 19:56 Nie masz się co pieklić sundace. Przychodzi do pracy nowa osoba, jeszcze bez umowy, na starcie gada o l4/spóźnieniach/nieogarze/pytaniach i od razu "dej nr prywatnego telefonu". Sorry, ale na takie roszczeniowe dej, jest tylko jedna odpowiedź... Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia22 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 08:12 sunda . Wykazałyście sie wielką wyższością, a w sumie to żałosne, być człowiekiem który nikomu nie da nr. telefonu i wszędzie wietrzy spiski, to że ludzie będą nocami i na L4 dzwonić, żenada z waszej strony. Żałosne, że jak leżę na hamaku pod lasem w moim DNIU WOLNYM, to nie mam ochoty zajmować moich myśli pracą i nawet na sekundę odrywac się od wypoczynku zastanawiając się gdzie leży segregator, którego Basia nie może znaleźć.... Odpowiedz Link Zgłoś
superematka Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 17:05 imponderabilia22 napisała: > sunda > . Wykazałyście sie wielką wyższością, a w sumie to żałosne, być człowiekiem kt > óry nikomu nie da nr. telefonu i wszędzie wietrzy spiski, to że ludzie będą noc > ami i na L4 dzwonić, żenada z waszej strony. > > Żałosne, że jak leżę na hamaku pod lasem w moim DNIU WOLNYM, to nie mam ochoty > zajmować moich myśli pracą i nawet na sekundę odrywac się od wypoczynku zastana > wiając się gdzie leży segregator, którego Basia nie może znaleźć.... I trauma na całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 08:40 Owszem, jesteś inna i to z każdego wątku o zatrudnieniu przebija. Odpowiedz Link Zgłoś
muireade Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 18:26 Sundance, to nie jest wyższość - forumowiczki, podobnie jak Twoja koleżanka, dbają o swoje interesy; jak będziesz się tak przejmować robotą w której nawet nie dali Ci od poczatku umowy, to szybko Ci tam wejdą na głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 22:08 Szczerze - dorośnij. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 11.02.23, 19:53 Mailem podpisał? Aha. Badania zrobiłaś czy też mailem przyszły? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 12.02.23, 16:19 Sundance my nie sramy wyżej niż dupe mamy, ale pracowałyśmy bądź pracujemy w normalnych firmach. Dopóki nie zajarzysz kultury pracy i procedur nie będziesz nigdy miała fajnej i spokojnej pracy. W większości normalnych firm nie masz szans z takim podejściem. Jeżeli osobie która cie uczy, pracuje tam długo ty gadasz o jakiś spóźnieniach i ją chcesz o tym informować zamiast szefa to uważasz, że jak ona oceni twoje 1 dni w pracy i ciebie? Ty myślisz, że Krysia to tam tylko ma ci powiedzieć co i jak? Otóż nie. Krysia po szkoleniu zostanie poproszona przez szefa o notatkę na temat tego szkolenia i podpytana o ciebie. Poza tym, jeżeli szef raz czy drugi zobaczy, że olewasz wypracowane procedury, o których cie poinformowali i urządzasz samowolkę to wylecisz po okresie próbnym. I to nie jest hejt, a dobra rada. Najpierw się dba o swoje interesy, a potem w razie kłopoty czyta procedurę i nie wydzwania po Krysiach. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 12.02.23, 17:37 >Aha, informacja dla tych bardzo "troskliwych" umowę dostałam emailem, szef podpisał. Czyli wciąż nie masz swojego oryginału umowy, podpisanego przez reprezentanta firmy? Czy może szef podpisał podpisem kwalifikowanym? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 18:32 Nie. Nie można dopuścić pracownika do pracy bez umowy. Dla mnie firma gowniana i za tydzień będzie płacz. Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 14:11 Przedziwne jest dla mnie, ze nie macie telefonow sluzbowych. Prywatnego sie nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia22 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 14:36 To nie jest przedziwne. Pracuje w korporacji ok 1000osob, w moim dziale nikt, łącznie z kierownikiem takowego nie posiada i nikt by nie chciał. Tel. do kierownika każdy z nas ma, nasze prywatne - tylko Ci co się lubią. Służbowy to ma tylko najwyższa kadra i handlowcy, którzy mają kontakt z klientem i mają w tym swój interes (większą sprzedaż). Szeroko pojęta administracja, IT, back office nie ma tel. służbowych. Nie pracujemy na otwartym sercu, więc musimy wystarczyć firmie w standardowych godzinach pracy. Nie kojarzę też, aby ktoś z najbliższej rodziny, znajomych miał i odbierał tel służbowe. Więc nie, to nie jest standard. Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 15:52 Autorka jak sama mowi tego telefonu potrzebuje, bo taka specyfika pracy. Znam osoby pracujace w logistyce I tam rzeczywiscie telefon jest potrzebny by wszystkiego dopilnowac, inaczej shipmenty sa opoznione. Nie napisalam, ze telefon sluzbowy jest standardem, ale dziwi mnie ze nie ma go osoba ktora takowego uzywa. Akurat wstod moich korpoznajomych telefon ma kazdy. Nie pracuja w administracji, it ani back office, tak samo jak autorka watku. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 16:30 Skoro osoba pracująca tam dluzej i wdrażająca autorkę (onaż Basia) nie widzi tego elementu w specyfice pracy i nie zamierza wprowadzać - to znaczy, że autorka będzie sobie musiała poradzić bez niego, również w nocy i w razie spóźnienia autorki. Gdyby specyfika pracy taka była, to Basia pierwszego dnia nauki by rzekła: "Wysłałam ci namiary do mnie, gdyby coś się zdefekowało, to dzwoń o każdej porze dnia i nocy, taką mamy specyfikę". Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 12:15 Nikt nie mowi o dzwonieniu po nocy. Dzwoni sie jak najbardziej w dzien. Na telefon sluzbowy, zamiast pisac maile. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 12:21 palacinka2020 napisała: > Nikt nie mowi o dzwonieniu po nocy. Dzwoni sie jak najbardziej w dzien. Na tele > fon sluzbowy, zamiast pisac maile. Ależ owszem, Sundace mówi. " Logistyka to taki kawałek chleba, że dynamika jest w to wpisana i zmiany, w nocy może się za przeproszeniem coś wys.ać, albo będzie potrzeba od rana dnia następnego dopilnowania" Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 12:22 A telefon Basi nie jest najwyraźniej służbowy Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 12.02.23, 16:24 W logistyce nie robiłam, ale nawet tam ludzie śpią, chorują, chodzą na urlopy i w wolnym czasie mogą się nawet uchlać. Już widzę jak każdy cała dobę trzyma telefon przy dupie, a oczy odpiera zapałka, żeby nie zasnąć 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
georgia.guidestones Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 12.02.23, 16:26 hrabina_niczyja napisała: > W logistyce nie robiłam, ale nawet tam ludzie śpią, chorują, chodzą na urlopy i > w wolnym czasie mogą się nawet uchlać. Już widzę jak każdy cała dobę trzyma te > lefon przy dupie, a oczy odpiera zapałka, żeby nie zasnąć 😀 marusia_ogoniok pisala (rok temu, dwa max) o chęci odejscia z pracy od podobnego janusza. telefony o 22-23 to normalka, a praca nie zmianowa, w zwyklych "biurowych" godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 12.02.23, 16:52 To już nie praca, a niewolnictwo. Sama zatrudniam ludzi, ale po moim trupie będę ustalała z nimi urlopy czy zwolnienia w weekend czy wieczorami. Dzwonić mogą od 9 do 17 poniedziałek-piątek. Potem tylko sms w sprawach jak któraś nie będzie na drugi dzień czy zachoruje. Na moim urlopie też tylko sms. Jak będzie trzeba to ja oddzwonię. Odpowiedz Link Zgłoś
superematka Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 17:10 palacinka2020 napisała: > Przedziwne jest dla mnie, ze nie macie telefonow sluzbowych. Prywatnego sie nie > daje. Jest jakiś zakaz? Odpowiedz Link Zgłoś