abacosa Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 14:40 Tak i to zupełnie normalne. Dzwonisz do szefa jak nie możesz przyjść a on sam sobie ogarnia Basię Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 16:16 abacosa napisał(a): > Tak i to zupełnie normalne. Dzwonisz do szefa jak nie możesz przyjść a on sam s > obie ogarnia Basię Nic się nie znasz ))) Autorka ma życzenie osobiście ogarniać Basię, gdy autorce wyniknie awaria w postaci np spóźnienia do pracy. Zadzwoni na priva do Basi i wyda jej dyspozycje lub zadanie do rozwiązania. A Basia zrobi, co autorka jej poleci. Basia powinna zgłosić ten zaproponowany przez autorkę model zwierzchnikowi, który ze współpracy z autorką powinien jak najszybciej zrezygnować. Bowiem w następnym tygodniu autorka poprosi o prywatne telefony i jego i cały zarząd wraz z radą nadzorczą. Będzie im ustawiać pracę pod swoją nieobecność np, gdy się spóźni. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 14:53 Po takim wstępie nie dałabym numeru, tylko pewnie spróbowałabym milej ująć. Chyba że osoba prosząca o numer dała mi się wcześniej poznać jako taka, do której uprzejme sugestie nie docierają, wtedy pojechałabym Basią. Odpowiedz Link Zgłoś
muireade Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 18:27 Basia chyba była w lekkim szoku po tym co usłyszała i stąd reakcja. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 16:20 Nie wiem, chyba przeoczyłam jakiś wątek, ale podjęłaś pracę bez umowy? Oczywiste jest dla mnie, że jak jestem w pracy to jestem a jak mnie nie ma to mam wolne i mój prywatny telefon jest prywatny. Daję jego numer osobom, z którymi relacja zaczyna wychodzić poza pracę a nie nowej pracownicy w drugim dniu pracy. Jak złamiesz nogę i zaleje Ci chałupę to nie dzwonisz do Basi tylko do firmy i zgłaszasz problem przełożonemu, a on go rozwiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 16:29 Nie spotkałam, ale gdybym się znalazła w takiej sytuacji, czyli na miejscu Basi, też bym nie dała swojego nr tel. I oczywiście będąc tobą nie poprosiłabym o ten tel. Odpowiedz Link Zgłoś
georgia.guidestones Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 16:33 brak umowy, brak badań, szkoleń wstepnych, i jako wisienka na torcie brak slużbowego telefonu w pracy spedytora? toż to legiony wyjacych i świecacych na czerowno syren alarmowych, 🤡 januszex welcome to. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 17:24 Myślę, że oni wzięli ja na tydzień, Basia ja oceni i jak coś powiedzą do widzenia. Taka cwana firma. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 12.02.23, 17:39 Myślę, że definicja "logistyki" wątkodajki i reszty świata może się nieco różnić... Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 16:58 Nie. W każdej pracy max po 2 tygodniach miałam nr tel do kolegów z pracy, jak nie wszystkich z działu to chociaż do części. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 17:25 Prywatne? A to jakim cudem? Ja miałam służbowe, z tymi zaprzyjaźnionymi zwykle dawaliśmy numer prywatny jak ktoś odchodził z firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 17:08 > I teraz mój szok. Logistyka to taki kawałek chleba, że dynamika jest w to wpisana i zmiany, w nocy może się za przeproszeniem coś wys.ać, No to pytasz szefa przy najbliższej okazji co masz robić i na jaki numer dzwonić w takiej sytuacji. Jeśli to taka działka to firma powinna dać ludziom telefony służbowe. > albo będzie potrzeba od rana dnia następnego dopilnowania, sprawdzenia, a odpukać mogę nie wiem złamać nogę, może mi zalać chałupę Z czymś takim to dzwonisz do przełożonego a on decyduje kto to za ciebie ogarnia, a nie na prywatny numer do kogoś ze współpracowników. Nie, tez bym nie dała nowej osobie prywatnego numeru żeby gasić za nią jej pożary. Od ogarniania pożarów na tym poziomie jest kto inny. Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 17:15 Dzwonić, na pewno SZEF odbierze. Zwłaszcza śliczny. Niezamaco. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 17:16 O, nie trzeba było długo czekać. Widocznie laska wyczuła, że jesteś człowiekiem-problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 17:18 Wydzwanianie na prywatny telefon w czasie kiedy, jak rozumiem, koleżanka ma wolne wydaje mi się być co najmniej dziwne i nie na miejscu. A koleżanka jak rozumiem ma telefon prywatny i nie ma obowiązku nikomu go dawać jeśli nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
pitupitt Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 17:38 Kluczowe jest "oprócz Basi raczej nikt tego na szybko nie ogarnie.". Może Basia ma dosyć robienia za koło ratunkowe zawsze i wszędzie... Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowatowe Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 20:28 sundace46 napisała: . Mam tylko nr > tel do szefa, to co jak coś mi się odpukać wydarzy a trzeba bedzie na cito coś > zrobić, mam dzwonic do szefa? Bzdura. > Spotkałyście się z czymś takim? Tak masz dzwonic do szefa, od tego on jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 20:39 Mam numery prywatnych tel. moich najbliższych współpracowników, właśnie na takie awaryjne sytuacje, gdy coś trzeba koniecznie sprawdzić, upewnić się albo gdy coś padło i się spóźnię, ale staramy się tego nie nadużywać. Mamy też wszyscy prywatny numer kierownika i to jemu zgłaszamy złamanie nogi i potrzebę ustalenie zastępstwa, oczywiście zwolnienie pójdzie do kadr i w końcu szefostwo się o nieobecności dowie, ale to kierownik odpowiada za obsadzenie stanowiska nieobecnego pracownika i żeby ułatwić wszystkim życie informujemy go. No chyba, że chcemy ukryć spóźnienie, wtedy pomoc koleżeńska jest niezbędna Może Basia ma słabe doświadczenia z poprzednimi pracownikami i bokiem jej wyszło zastępowanie pracownika, co to "tylko chwilę później" dojedzie. Jej prawo. Może za jakiś czas, gdy dasz się poznać z dobrej strony, Basia zmieni zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 08.02.23, 20:50 Ale to jest znowu kwestia układów w pracy - z ludźmi z którymi znałem się dłużej numery prywatne mieliśmy wymienione mimo posiadania służbowych (i dzwoniło się odruchowo na prywatne - doszło do tego że jak raz zadzwoniłem ze służbowego to się przedstawić musiałem ) Ale też np. kolega który przyszedł jako nowy mojej prywatnej komórki nie ma i nie miał przez dobre dwa lata. Odpowiedz Link Zgłoś
superematka Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 16:21 Dla mnie to nic szokującego. Dałabym Ci numer telefonu. Nue daj sobie wmówić, że coś z Tobą nie tak, bo poprosiłaś o numer nową znajomą z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 20:00 Jaka znajoma? W drugim dniu „pracy”? Odpowiedz Link Zgłoś
superematka Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 11.02.23, 12:55 No znajoma. Przecież się zapoznały. Jak przyjdzie ktoś nowy do pracy to na drugi dzień dzień udajesz, że tej osoby nie znasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 11.02.23, 13:09 Ktoś, kto wpadnie do twojej firmy na czarno na jeden dzień zostaje po tym pierwszym dniu twoim znajomym i dajesz mu swój prywatny numer telefonu na jego życzenie? Może tak masz, a Basia ma inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 16:32 Dziwi mnie Twoje zdziwienie. Nigdy nie dawałam prywatnego numeru nikomu w pracy, nigdy o taki nie prosiłam. W ogóle nie przyszło mi do głowy, ze mogłabym. To nie jest norma. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 18:45 Najwyrazniej kolezanka woli gasić pożary w wyniki złych decyzji niż im zapobiegać konsultując decyzje przez telefon Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 19:46 Najwyraźniej koleżanka wychodzi z założenia, że po jednym czy drugim pożarze autorkę pytania w cholerę wywalą a może zatrudnią kogoś bardziej ogarniętego. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 20:05 Naprawdę? Jako szef raczej miałabym pretensje do szkolącej niż szkolonego, jezeli cos zostanie w firmie zawalone. Odpowiedz Link Zgłoś
jeziorowa Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 20:31 71tosia napisała: > Naprawdę? Jako szef raczej miałabym pretensje do szkolącej niż szkolonego, jez > eli cos zostanie w firmie zawalone. Nie jesteś szefem-prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 21:42 Jestem Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 22:15 I serio, jako szef, miałabyś pretensje do szkolącego, że nie odebrał telefonu poza godzinami pracy? Płacisz tym szkolącym za dyżur pod telefonem? Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 08:15 Serio? Ty jako szef miałabyś pretensje do pracownika który dopiero odbywa szkolenie ze podjął zła decyzje bo nie miał z kim i jak jej skonsultować? Ps tak sa zawody w których czasami konsultuje się decyzje nawet poza godzinami pracy Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 08:20 Ale ty nie powinnaś mieć pretensji ani do nowego, ani do szkolącego, bo to ty jesteś odpowiedzialna za zorganizowanie pracy tak, by wszystko działało. Trzeba u was odbierać telefony poza godzinami? Zapłać ludziom za dyżury lub podaj kontakt do siebie i sama odbieraj. Sorry, ale zarządzasz chyba jakimś januszexem. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 09:26 A teraz wyobraź sobie (wiem ze to dla niektórych trudne, ale może sprobuj laurusiu) sa zawody w których musisz konsultować decyzje współpracowników nawet poza godzinami swojej pracy. Ja i moi współpracownicy wolimy odbierać czasami telefony niż odkręcać nietrafione decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 10:08 No to wyobraź sobie Tosiu, że w pracy o takim profilu pracownicy dostają telefony służbowe oraz dodatkowe wynagrodzenie za dyżury pod telefonem. Chyba, że jest to Januszex.pl Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:02 Podam inny przykład. Praca naukowa, pomiary często wykonujemy na innym kontynencie w godzinach w których w Polsce śpimy. Tak wole (i moi współpracownicy tez) wtedy odebrać telefon i usiąść do komputera niż stracić cenny czas pomiarowy. Praca w logistyce tez chyba czasami wymaga interwencji w dziwnych godzinach (np. Wypadki w transporcie) Wszystkim paniom od „firm januszzowych” polecam wyjście poza własna januszowa branże, naprawde sa zawody w których pracuje się więcej niż 8 godzin od do. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:10 Wszystkim paniom od „firm januszzowych” polecam wyjście poza własna januszowa branże, naprawde sa zawody w których pracuje się więcej niż 8 godzin od do. Mam wrażenie, że niektóre emamy są tak pryncypialne, że wolą postawić na swoim i zbankrutować swoje miejsce pracy, niż nawet pomysleć o odebraniu prywatnego telefonu w służbowej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:14 Więcej one wolałyby umrzeć niż by lekarz ktory je leczył mial skonsultować decyzje w sprawie ich leczenia z innym lekarzem „po dyżurze” Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:22 Lekarz, który musi skonsultować leczenie pacjenta z innym kolegą po fachu ma do dyspozycji drugiego lekarza obok, a jeśli dyżuruje sam, to ma kontakt służbowy z nadzorem. Nadzorowi płaci się za dyżury „ pod telefonem”. W przypadkach wyjątkowo skomplikowanych kontaktuje się z ordynatorem oddziału, który ma taką szczególna pieczę wpisaną w obowiązki służbowe. Jeśli jest inaczej, to jest zła organizacja pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:39 I czesto taki ordynator (wiem bo znam) ma podobnie jak ja jeden numer i do rozmów prywatnych i służbowych, bo lubi sobie ułatwiać a nie utrudniać zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:46 Taki ordynator to już kadra kierownicza. W temacie wątku jest dawanie prywatnego nr koleżance obok, która skierowała watkodajkę do szefa właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:49 Czy ty właśnie porównałaś ordynatora do szeregowego pracownika? Ciekawa jestem, czy pielęgniarki, rejestratorki medyczne, technicy, itp też muszą wg ciebie być pod telefonem poza godzinami pracy w celu rozwiązywania problemów nowozatrudnionych pracowników, bo inaczej zyeba od szefa. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:56 71tosia napisała: > I czesto taki ordynator (wiem bo znam) ma podobnie jak ja jeden numer i do rozm > ów prywatnych i służbowych, bo lubi sobie ułatwiać a nie utrudniać zycie. Jako kadra kierownicza i z tytułu zajmowanego stanowiska ordynator ma obowiązek ciągłego nadzoru nad oddziałem poza taryfowym urlopem i wyjątkowymi sytuacjami kiedy przekazuje swoje obowiązki i uprawnienia swojemu zastępcy. Tak więc rzeczywiście jeden numer mu wystarczy. W wątku jest mowa o czym innym. Osoba „ pracująca” na czarno w drugim dniu wizyty w zakładzie pracy chce uzyskać telefon prywatny od zatrudnionej tam pracownicy, by móc jej zlecać zadania w czasie swojej przypadkowej nieobecności! Kuriozum Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 12:06 W dyskusji cześć z was prezentuje przecież pogląd ze na każdym stanowisku nie odbiera się telefonów od współpracowników poza godzinami i to nawet jak się wali i pali w firmie i ze kazdy powinien mieć dwa telefony służbowy i prywatny (nawet jak tego nie chce) bo inaczej firma „jest januszowa” i złe zarządzana. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 21:30 71tosia napisała: > W dyskusji cześć z was prezentuje przecież pogląd ze na każdym stanowisku nie o > dbiera się telefonów od współpracowników poza godzinami i to nawet jak się wal > i i pali w firmie i ze kazdy powinien mieć dwa telefony służbowy i prywatny (na > wet jak tego nie chce) bo inaczej firma „jest januszowa” i złe zarządzana. Nie każdy, ale osoby mające gasić pożary, jak wali się i pali poza godzinami pracy, bo właśnie takie osoby, a nie każdy szeregowy pracownik, są na tyle ważne, że mają lecieć, jak się wali i pali, a zarazem mają za to płacone. W dobrze zarządzanej firmie wiadomo, kto ma podejmować akcję, jak się wali i pali, i nie są to wszyscy. Telefony poza godzinami (dyżurów) odbiera się na wysokich stanowiskach. Wątkodajka raczej takiego nie ma, skoro nawet nie dostała umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:25 A ty byś pewnie miała pretensje i szykowała pozew sądowy przeciwko lekarzowi, który po dyżurze był np. w kinie, nie odebrał telefonu i nie mógł skonsultować pilnego przypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:29 71tosia napisała: > Więcej one wolałyby umrzeć niż by lekarz ktory je leczył mial skonsultować decy > zje w sprawie ich leczenia z innym lekarzem „po dyżurze” Wolałabym być konsultowana przez lekarza obecnego w szpitalu, który mnie widzi a nie siedzącego w restauracji czy na koncercie rockowym pod sceną. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:28 Jeżeli firma miałaby zbankrutować tylko dlatego, ze poszłam na koncert i nie odebrałam telefonu to może nawet lepiej niech tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:17 I w takiej sytuacji nie masz tel służbowego? Nie jesteś w jakiś sposób umowiona ze współpracownikami, ze mogą dzwonić? Dajesz swój prywatny nr komukolwiek i tyle? No cóż, jak chcesz tak żyć to przecież nikt ci nie zabroni. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 10:32 Możesz podać przykład takiego zawodu? Na co komu pracownik, który nie umie sam podjąć właściwej decyzji? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 10:35 Możesz podać przykład takiego zawodu? Prościzna, np. medycyna. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 10:42 Oooo… chciałabym, żeby się wypowiedziała jakaś lekarka, czy konsultuje sobie przypadki przez tel. nie widząc pacjenta. I pamiętaj, ze mówimy o pracowniku, a nie właścicielu prywatnej praktyki. Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 10:37 W zdecydowanej większości przypadków to nie jest domena zawodu, tylko kiepsko zarządzanej firmy. Po pierwsze, brak lub ch.jowo napisane procedury i instrukcje. Po drugie chomikowanie pracy i dokumentów przez pracowników i potem rzeczywiście robi się chaos, bo pani A nie ma w pracy, a tylko ona jedna wie, na jakim etapie jest dana sprawa i gdzie jest istotna dokumentacja. Po trzecie, oszczędzanie na pracownikach i braki kadrowe, przez co dochodzi do sytuacji, że w dziale jest tylko szkolący oraz nowy i potem pojawia się problem, gdy nowy musi zostać sam na zmianie. Wszystko to jest do rozwiązania na szczeblu zarządczym, ale trzeba umieć zarządzać firmą. Januszki i Grażynki twojego pokroju nigdy tego nie zrozumieją, tylko będą opierdzielać bogu ducha winnego pracownika, że nie odebrał telefonu poza godzinami pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 10:42 laura.palmer napisała: > W zdecydowanej większości przypadków to nie jest domena zawodu, tylko kiepsko z > arządzanej firmy. Otóż to. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 10:49 71tosia napisała: > Serio? Ty jako szef miałabyś pretensje do pracownika który dopiero odbywa szkol > enie ze podjął zła decyzje bo nie miał z kim i jak jej skonsultować? Miałabym pretensje wyłącznie do siebie, ze zostawiłam niewyszkolonego pracownika samego. Jako pracownik numer służbowy odbieram po godzinach wyłącznie od ścisłego grona 2-3 osób w tym szefa. Prywatny daje tylko tym, z którymi się widuję prywatnie. Na pewno nie dawałaby prywatnego nr nowej pracownicy. Tym bardziej, gdyby mi wyjechała z wizja tysiąca problemów jakie jej się przydarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:10 Nie mam specjalnego służbowego numeru i nie widzę powodu by go mieć (dwa numery raczej utrudniałyby by mi zycie) telefon służy mi do komunikacji z ludźmi i prywatnej i służbowej. W mojej pracy to raczej normalne ze ma się jeden numer, terotetycznie można być „dwukomorkowcem” ale praktycznie nikt z tej opcji nie korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
atenette Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:06 Ale sprawa jest bardzo prosta. Jeżeli coś trzeba konsultować/decydować/gasić pożary lub im zapobiegać poza godzinami pracy to pracownik powinien otrzymać służbowy telefon. Chyba jako szefowa to wiesz? Nikt prywatnego telefonu swoim współpracownikom podawać nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 11:12 Nie musi, moze. Tylko po co? Ja wole mieć jeden numer, moi współpracownicy tez. Odpowiedz Link Zgłoś
atenette Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 12:17 Woleć a musieć to dwie osobne kwestie. Jeżeli pracownik woli mieć jeden i dla pracodawcy to też jest ok to sprawa jasna. Ja np. na wejściu zostałam zapytana czy chce używać swojego numeru i mieć pokrywany jego koszt, czy chce osobny nowy firmowy numer telefonu. Wolałam nowy firmowy. Niekoniecznie chce się dzielić swoim prywatnym ze wszystkimi. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 19:51 Tosiu, polskie instytucje naukowe są mentalnie we wczesnym mezozoiku i prawo pracy się w nich póki co nie przyjęło. Profesorowie zarządzający katedrami opowiadają, jak za PRLu biegali dla swoich szefów z kanistrami stać w kolejce po paliwo na CPNie, i uważają, że dzisiejsza młodzież ma za lekko. Dzisiejsi dr hab kierujący labami i pracowniami wspominają jak w latach 90tych robili badania wolontaryjnie, bo przez pół roku czy dłużej nikt im nie chciał dać umowy o pracę, i uważają, że milenialsi mają w d***ach poprzewracane i są roszczeniowi. Ludzie mają łeb przeprany i są nauczeni, że "taki jest standard" i tak trzeba. Tymczasem to nie jest normalne ani samo przez się zrozumiałe. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 20:42 droga Zdziro zapewniam cie ze gdy dostaje sie czas pomiarowy np na sychrotronie to niezaleznie czy jestem to ja czy kolega z MIT to cenimi sobie go rownie bardzo, odbieramy telefony od doktorantow i sami do nich dzwonimi, nawet jezeli pomiary, co czeste, sa w nocy. Obecnie w polskiej nauce (zwlaszcza w naukach scislych) funkcje szefow obejmuja ludzie z pokolenia, ktoremu PRL kojarzy sie bardziej z podstwowka niz na uniwersytetem, oni kariery naukowe zaczynali czesto zagranica i nie brak im wiedzy o standartach topowych uczelni na swiecie. Nie trudno to sprawdzic przegladajac strony najlepszych polskich uniwerystetow czy chociazby np FNP fundacji, ktora co roku nagrodza najlepszych polskich naukowcow tzw polskimi Noblami. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 11.02.23, 13:20 Standardach Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 11.02.23, 14:46 tak, tak, oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 11.02.23, 19:39 Zabrakło argumentów Zdziro czy nie umiesz sprawdzic faktów? Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 09:45 Ja też. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 09.02.23, 21:02 Basia ma rację. Jak coś ci się odpukać wydarzy, a trzeba będzie coś na cito zrobić to jak najbardziej masz dzwonić do szefa, bo niby z jakiej paki do Basi. W pracy się pracuje, a nie wyświadcza koleżeńskie przysługi. Jedną już wyświadczyłaś szefowi pracując bez umowy Jak widzisz potrzebę zrobienia czegoś następnego dnia rano zanim przyjdziesz to piszesz do Basi maila albo zostawiasz jej kartkę na biurku/drzwiach, a nie zawracasz głowę w jej wolnym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 09:29 Masz jej za złe, że nie rozdaje prywatnego nr? Niech ten śliczny szef da Wam telefony służbowe, w zakresie obowiązków dopisze dyżury, doda wynagrodzenie za to i wtedy każdy będzie miał numer każdego i świadomość, że może dzwonić w określonym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
quendi Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 10.02.23, 20:26 Ale się rzuciły na Ciebie, służbistki od firmowych telefonów i laptopów. Olej to. Ja też bym się zdziwiła na Twoim miejscu. Też zawsze miałam prywatne telefony znajomych z pracy, też dawałam swój, bo służbowy mi się nie należał. Ile razy to się przydało, to ja nie zliczę. Odpowiedz Link Zgłoś
login.na.raz Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 11.02.23, 13:24 U mnie dokładnie tak samo. Rany, jakie dziwne czasy teraz, strach kogos o nr tel.spytac Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 11.02.23, 20:59 login.na.raz napisała: > Rany, jakie dziwne czasy teraz, strach kogos o nr te > l.spytac Powiem ci coś, co cię dopiero zdziwi Proszenie kogoś o jego numer prywatnego telefonu jest dopuszczalne przy bliższej, dłuższej znajomości i tylko w sytuacji absolutnie koniecznej. Jeśli ktoś zechce mieć z tobą kontakt prywatny, to ci swój numer sam da, bez proszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 11.02.23, 08:10 Ja też nie daję nikomu z podwładnych swojego numeru telefonu. Mają służbowy "czynny " od poniedziałku do piątku od 7do 15tej Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 11.02.23, 19:35 Nie, my znamy/mamy swoje tel. Nikt po pracy nie dzwoni. Może macie grupę na WhatsApp? Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 12.02.23, 16:16 My też zawsze mamy grupy na Mess. Po co dzwonić. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 12.02.23, 17:04 Pracujesz nie mając podpisanej umowy? Aha I podpiszesz ją (chyba) za parę dni? Aha Widzę, że masz bardzo szczególne pojęcie, co jest w pracy "normą". To, co opisałaś absolutnie nie jest, podobnie jak żądanie prywatnych telefonów innych pracowników na wypadek gdybyś się "spóźniła". Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Telefon, koleżanka z pracy, zdziwienie moje.. 12.02.23, 20:13 Nie wiem na jakim jesteście stanowisku ale pewnie Basi nie plaça tyle żeby odbierała w dni wolny telefony od koleżanek, które nie wiedza jak coś zrobić…. Mój prywatny telefon służy do kontaktów prywatnych, współpracownicy maja mój numer służbowy Odpowiedz Link Zgłoś