Telefony po godzinach pracy

08.02.23, 16:28
Do pracy przyjęli dajmy na to Zosię. Jest nas 6 sztuk + szef.
Ja wdrażam Zosię, pozostałe osoby robią zupełnie co innego. Zajmuję się szeroko rozumianą logistyką, przejazdami etc, ale nie tylko. Na razie uczę Zosię, ale koło piątku- poniedziałku ma zacząć sama ogarniać. I teraz tak, kwestia telefonu, wczoraj Zosia mnie prosi...daj mi proszę swój nr. tel. A ja dębieję i pytam - po co ci?
Dla mnie zdziwienie, nie jest normą wg. mnie że koledzy koleżanki wymieniają sie telefonami. Ona mowi - wiesz może ciebie nie być w pracy, a ja moge mieć pytanie, albo ja się mogę spóżnić, a może być coś do ogarnięcia na cito, przydałby sie kontakt.
A ja dalej, nie nie dam ci. I ucięłam temat.

Spotkałyście się z czymś takim?
    • simply_z Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 16:31
      Telefon powinnam miec do managera, kontakt do dzialu kadr itd. Tyle.
    • sueellen Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 18:04
      Tak, dawno temu w Polsce, w pierwszej pracy byłam dostępna niemalże 24/7. Telefon miałam służbowy, wydzwaniał kto chciał i kiedy chciał. Zdarzały się telefony w niedzielę i o 2 nad ranem. Zmądrzałam. Poza szefem i kilkoma osobami z którymi się przyjaźnię nikt nie ma mojego telefonu prywatnego, służbowego stanowczo odmawiam. Nie ma takiej potrzeby bo mamy teams. A teams mam włączony wyłącznie w godzinach pracy.
      • princy-mincy Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 19:43
        Nie bardzo rozumiem po co odmawiasz służbowego
        Ja mam służbowy i używam tylko w godzinach pracy. Po godzinach pracy wyciszam lub wyłączam, same zalety
        • kamin Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 20:38
          Też mnie zdziwiło odmawianie telefonu służbowego współpracownikom.
      • eriu Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 14:41
        Nie możesz odmówić podania telefonu służbowego ludziom ze swojej pracy.
        • eriu Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 14:42
          Tzn jeśli będziesz odmawiać to jest to użycie niezgodne z przeznaczeniem. Jak masz to wpisane gdzieś oficjalnie, że masz telefon to jest proszenie się o kłopoty.
        • sueellen Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 17:46
          Odmówiłam POSIADANIA telefonu służbowego. Początkowo nie było go w kontrakcie przez przeoczenie. Gdy wymieniano aparaty powiedziałam że nie chce nowego, kiedy stary szlag trafił nie przyjęłam nowego.
    • eriu Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 19:01
      Nie dałabym. Zmniejszyłoby chęć uczenia się. Poza tym w pierwszych dniach pracy zakładać spóźnienia w logistyce? Poza tym jak będzie coś do ogarnięcia na cito to dla niej zadanie. Czyżby umiała mniej niż deklaruje? Jeśli ktoś na samym początku zakłada problemy to jest to dziwne.
      • droch Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 19:46
        Poza tym w pierwszych dniach pracy zakładać spóźnienia w logistyce?

        To mnie zaciekawiło. Od którego dnia wypada zakładać spóźnienia w logistyce?
        • eriu Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 14:40
          Podchwytliwe pytanie: w żadnym.
    • malaperspektywa Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 19:20
      Nie spotkałam się. Mam służbowy telefon ale odbieram go tylko w godzinach pracy. Nie płacą mi za dyspozycyjność po godzinach.
    • lauren6 Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 19:25
      W pierwszej pracy bez mojej wiedzy i zgody wpisali mój numer prywatny do firmowej książki adresowej. Akurat szykujemy się, bo jedziemy na pogrzeb dziadka męża, a tu telefon z pracy, bo jakiś random dzwoni ze swoimi wysrywami. Po powrocie do pracy kazałam natychmiast wykasować mój numer z intranetu. Nie mam pojęcia kto był na tyle debilny by go tam umieścić.

      Wracając do tematu: nie, nie podaję ludziom z pracy mojego numeru telefonu.
    • naturella Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 19:26
      A ja bym dała numer telefonu. Dlatego, że jestem koleżeńska w pracy i umiem w pracę zespołową. Rozumiem, co znaczy czuć się niepewnie w nowej pracy. Sama zaczynałam wiele razy i dobrze mieć kogoś, kogo można zapytać - co nie znaczy, że bym dzwoniła z każdą pierdołą. Dziwi mnie, że po paru dniach nowa dziewczyna bez doświadczenia ma sama się zająć konkretnymi tematami bez żadnego nadzoru. Zosi bym powiedziała, że ma dzwonić do godz. 22, w podbramkowych sytuacjach, a w sprawie spóźnienia to do szefa, nie do mnie.
      • berdebul Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 21:33
        Podpisuję się.
        Wszyscy w pracy mają mój numer, bo są sytuacje w których tylko ja mogę zareagować (jak się pali to dzwoni się do osoby, do której przypisany jest dany lab…). Jeżeli mam kogoś nowego to tez pomagam.
      • panna.nasturcja Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 05:04
        Ale osoba poproszona o podanie numeru nie jest szefem Zosi. I nie sprawuje nadzoru nad jej pracą.
        • naturella Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 05:31
          No i? Naprawdę w każdej pracy trzeba działać zgodnie z tym, co nam zapisano w zakresie obowiązków, umowie o pracę czy czymkolwiek? Od - do? I koniec? A gdzie empatia w stosunku do współpracowników czy jakieś takie identyfikowanie się z miejscem pracy, żeby wszystko szło jak należy??
          • profes79 Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 09:49
            Moja empatia skończyła się definitywnie jak zadzwoniła do mnie osoba z innej jednostki jak byłem na urlopie. Ok, nie wiedziała, bywa; akurat miałem chwilę, pomogłem (informując, że urlop). Kolejnego dnia rano następny telefon - nawet nie zawracałem sobie głowy odbieraniem.
            • naturella Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 15:05
              Straszne, normalnie zepsuty urlop przez to, ze ktoś zadzwonił uncertain
              • profes79 Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 15:41
                Czego nie rozumiesz w słowie urlop?
                • droch Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 15:54
                  Kowalski przyszedł do pracy na 8. Osiem godzin przy komputerze i o 16 podnosi się do wyjścia, na co zbulwersowany szef:
                  - Gdzie? O której to się wychodzi?
                  - Yyy, ale ja dzisiaj mam urlop.
                • superematka Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 16:23
                  profes79 napisał:

                  > Czego nie rozumiesz w słowie urlop?
                  >
                  A czemu niby nie rozumie?

                  Jeśli jeden telefon od współpracowników psuje ci urlop to zazdroszczę problemów.🤣🤣
                  • naturella Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 16:52
                    Dokładnie o to mi chodzi. Wyznanie, jak to się empatia definitywnie skończyła po JEDNYM telefonie z pracy w czasie urlopu powoduje u mnie wybitnie mieszane uczucia.
                    • profes79 Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 17:29
                      Po jednym telefonie nie - zwłaszcza, że długo miałem służbową kartę wciśniętą w prywatny telefon (dualsim) i przypadki dzwonienia do mnie na urlopie się zdarzały - zwykle kończąc się na "jestem na urlopie, proszę dzwonić do X" jak ktoś nie widział autorespondera albo krótką informacją co sie dzieje z czymś tam, o ile to pamiętałem.
                      Tymczasem wspomniany telefon pochodził od osoby którą pół roku męczyłem o przygotowanie pewnego materiału po czym nagle się okazało, że ten materiał jest potrzebny "na już" (zresztą zgodnie z moimi przewidywaniami). Natomiast nie wkurzył mnie sam fakt telefonu przy nieświadomości że jestem na urlopie (bo zdarzało i mi się tak kogoś ustrzelić) - wkurzył mnie drugi telefon kiedy to dzwoniący WIEDZIAŁ że jestem na urlopie i poza biurem. No dobra; pierwszy biorąc pod uwagę stopień ogarnięcia dzwoniącego na poziomie założycielki drugiego wątku o dzwonieniu też mi lekko podniósł ciśnienie.
          • eriu Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 14:37
            O naiwności. Dzwoniono do mnie każdego wolnego dnia jaki miałam, bo ludzie mieli mój numer, bo się identyfikowałam. W tyłku już mam taką identyfikację. Mam czas wolny to mam. Jak jestem niezastąpiona to chcę do tego odpowiednią kasę i stanowisko.
      • ajaksiowa Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 05:52
        naturella napisała:

        > A ja bym dała numer telefonu. Dlatego, że jestem koleżeńska w pracy i umiem w p
        > racę zespołową. Rozumiem, co znaczy czuć się niepewnie w nowej pracy. Sama zacz
        > ynałam wiele razy i dobrze mieć kogoś, kogo można zapytać - co nie znaczy, że b
        > ym dzwoniła z każdą pierdołą. Dziwi mnie, że po paru dniach nowa dziewczyna bez
        > doświadczenia ma sama się zająć konkretnymi tematami bez żadnego nadzoru. Zosi
        > bym powiedziała, że ma dzwonić do godz. 22, w podbramkowych sytuacjach, a w sp
        > rawie spóźnienia to do szefa, nie do mnie.


        Teź się podpisuję
      • mallard Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 08:52
        naturella napisała:

        > A ja bym dała numer telefonu.

        Naturella, przywracasz wiarę w człowieka! 😉 Obawiałem się, że takiego wpisu już nie będzie a jednak. Teraz niestety coraz więcej takich jak wątkodawczyni i innych laurenów. Kończę powolutku długoletnią pracę w miejscu, gdzie kokosów wielkich nie było, za to są wspaniali ludzie i atmosfera taka, że do roboty przychodzę niemal jak do drugiego domu. W szeroko rozumianym "zespole" wszyscy mamy swoje telefony, co nie znaczy, że wydzwaniamy do siebie po pracy i w jakichś dziwacznych porach.
        • ib_k Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 08:56
          I te telefony dawałeś każdemu kto tylko zjawił się w firmie,? Pierwszego dnia jego pracy?
        • profes79 Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 09:50
          Ok, w wieloletnim zespole też mamy do siebie numery prywatne ale to się wypracowało po latach współpracy. Nie na zasadzie "Hej, jesteś drugi dzień, masz tu prywatne numery zespołu".
      • 71tosia Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 14:32
        Najwyrazniej autorka woli odkręcać złe decyzje i naprawiać zawalone sprawy niż konsultować podejmowanie decyzji w rozmowie telefonicznej smile
    • malia Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 19:33
      Zosia jest dopiero przyjęta( albo nawet i to nie), nie wie, co się w tej firmie dzieje, jak wszystko funkcjonowało do tej pory, ile razy do mnie dzwoniono po ratunek, kiedy siedziałam w domu, albo może wcale nie dzwoniono, bo takie są tam ustalenia.
      Zosia, zamiast wprowadzać swoje zwyczaje, mogła zapytać, co ma w takiej sytuacji robić i do kogo się zwrócić o ratunek. Bo ja mogę Zosi pomóc na początku, ale może nie zamierzam jej pomagać cały czas i to jeszcze w prywatnym czasie.
      Przydzielono mi taką Zosię we wrześniu, jest luty, a Zosia dalej oczekuje "pomocy"
    • nieeznaajoomaa Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 19:47
      Dziwne... żeby robić problem z tego, że koleżanka z pracy chce mieć nasz numer telefonu... na to bym nie wpadła.
    • anorektycznazdzira Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 19:53
      "Spotkałyście się z czymś takim?"
      ja tak, w sąsiednim wątku.
      • scarlett74 Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 19:58
        😉
    • komorka25 Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 20:23
      Owszem, parę razy, ale nie dałam. Ta osoba jakiś dłuższy czas potem zadzwoniła do mnie będącej na urlopie ze "strasznym" problemem pt. nie chce mi się czytać instrukcji, to podpowiedz. Na pytanie, kto jej dał ten numer odparła, że kadrowa. Takiego przedstawienia jakie urządziłam po powrocie z urlopu to w firmie w całej jej długiej historii nie było. A co do meritum - poradziłam pannie czytanie instrukcji.
    • kaki11 Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 21:06
      Tak jak pisałam w tamtym wątku- ja bym swój telefon dała a nawet pewnie sama zaproponowała, zaznaczając, że po pierwsze, telefon służbowo tylko w wypadku spraw ważnych i z którymi nie może sobie poradzić, bo jeszcze się uczy a ja pracuję często w różnych godzinach, oraz, ze nie zawsze odbieram bo wiadomo, życie smile ale dla mnie to nie jest problem, ze ten uczeń raz czy dwa w pierwszym miesiącu zadzwoni coś skonsultować, a z natury jestem pomocna i uważam, ze to zwyczajne fajne, i że jako nowy pracownik byłabym wdzięczna za taką możliwość, a jednak wychodzę z założenia, że traktujmy ludzi dobrze, a sami to otrzymamy. A też nigdy sie nie nacięłam i nikt mnie później nie gnębił telefonami na plaży i o 23, przez kilka następnych miesięcy.
      Przy czym też ja jako nowy pracownik pewnie bym sama nie zaproponowała, bo byłoby mi trochę głupio, a po drugie gdyby to nawet wyszło w rozmowie, to rozumiem, bo jakby moje podejście (chociaż u mnie w firmie raczej powszechne) nie jest takie same jak innych, i niektórzy np. nie rozmawiają ze współpracownikami po pracy albo co tam jeszcze.
      A swoją drogą, jeśli kontakt miałby być niezbędny do prawidłowego wykonywania obowiązków a nie tylko uprzejmą wymianą w razie potrzeby, to oczekiwałabym od szefa że albo zapewni mi służbowy tel. i np. jakiś dodatek za gotowość do odbierania poza czasem pracy. I chyba na dłuższą metę nie mogłabym tak pracować.
    • ginger.ale Re: Telefony po godzinach pracy 08.02.23, 21:13
      imponderabilia22 napisała:

      > Dla mnie zdziwienie, nie jest normą wg. mnie

      > Spotkałyście się z czymś takim?


      Tak, Zosia też stawia kropkę po "wg", a "dla mnie zdziwienie" skąd ten pomysł. 🙄
    • majaa Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 09:29
      U nas jak najbardziej jest to normą, że wymieniamy się swoimi numerami. Prywatnymi, bo nie mamy służbowych. Właśnie tak na wszelki wypadek, gdyby coś komuś wypadło i chciał się szybko skontaktować czy potrzebował jakiejś nagłej pomocy. Na ale my to faktycznie szanujemy, nikt nie nadużywa i nie wydzwania bez przerwy, z pierdołami czy na urlopie.
    • pitupitt Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 09:39
      O, Basia zabrała głos🤣🤣🤣
      • superematka Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 16:24
        pitupitt napisała:

        > O, Basia zabrała głos🤣🤣🤣
        >
        Taaa. Ktoś założył wątek dla jaj.
      • imponderabilia22 Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 16:37
        pitupitt napisała:

        > O, Basia zabrała głos🤣🤣🤣
        >


        dobrze, że większość nie ''zgnoiła'' 😉 Basi, tak jak Zosi🤪
    • sela.vi Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 09:41
      Ja tak kiedyś, w nowej pracy, spanikowałam: dajcie, dajcie swoje numery tel !! Spojrzeli na mnie, po chwili pytanie: "ale po co?", nie dali mi tych numerów.
      Poszłam po rozum do głowy: zostawiłam im swój numer (gdzieś tam na widoku) jakby ktoś miał jakieś pytanie do mnie.
    • 71tosia Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 14:27
      Zależy od rodzaju pracy, sa takie ze trzeba być dostępnym 24 godziny na dobę (do takich należy pewnie logistyka). Zwykle ma się wtedy numer służbowy i prywatny, ale ja np nie widzę powodu by mieć dwa numery, dwa telefony. Wszyscy współpracownicy znają mój numer, czasami dzwonią o różnych porach (wyjazdy służbowe, pilne decyzje etc), nie mam z tym problemu.
      • purchawka2020 Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 14:42
        Nie ma takich prac. A przynajmniej nie powinno być.
        • 71tosia Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 14:48
          Naprawdę? Ja bez problemu mogę wyobrazić sobie takie sytuacje, nawet w mojej pracy naukowej (pomiary) musze być czasami dostępnym 24 godziny na dobę.
    • jehanette Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 15:19
      Zwykle mam kontakt do kogoś w pracy, ale nie po to żeby dzwonić do koleżanki która jest na urlopie, tylko właśnie w sytuacjach awaryjnych kiedy może być mi łatwiej zadzwonić /napisać na prywatny kontakt niż logować się do służbowych komunikatorow
    • superematka Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 16:18
      Normalnie temat do Jaworowicz, bo nowa osoba w pracy poprosiła o numer. Szokujące

      Ja bym dała bez problemu, wszak mamy razem pracować. Sama mam do wszystkich kolegów i koleżanek, nawet prywatny szefa. Współpracownicy mają również mój prywatny numer. Nikt nikogo nie nęka po nocach czy e wolnym czasie. Sporadyczne telefony, w razie nagłych sytuacji, raz na ok. pół roku nie są powodem do traumy.
      • teodor-k Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 17:43
        Telefon służy do kontaktów więc daje się numery ,zwłaszcza w pracy .To ułatwia życie .Rozkminy nad tematem ,którego nie ma .
    • rita03 Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 17:50
      Z nostalgia wspominam czasy, gdy ja byłam tą "nową" w pracy i trafiałam na życzliwe, empatyczne i bezinteresowne osoby. Z niektórymi nadal utrzymuję kontakt, choć nasze drogi zawodowe dawno się rozeszły.
      Dziś te cechy nie są w cenie.
      Może Ci zdziwię, ale po pierwsze sama zaproponowałbym żebysmy się wymieniły telefonami, a po drugie dałabym jej znać, że może na mnie liczyć jeśli będzie miała z czymś problem.
      Odrobina zwykłej ludzkiej życzliwości niewiele kosztuje, a może sprawić, że start w nowej pracy nie będzie tak stresujący. Wielokrotnie w moim zawodowym życiu, zdarzało mi się korzystać z rady bardziej doświadczonych osób, jak i pomagać, tym którzy zwracali się do mnie z taką prosbą.

      Nie oceniam.
      Jednak taka postawa, to nie moja bajka.
      • rita03 Re: Telefony po godzinach pracy 09.02.23, 17:58
        Ooo! Teraz widzę, że jest ten sam wątek, widziany oczami Zosi smile)).
Pełna wersja