imponderabilia22
08.02.23, 16:28
Do pracy przyjęli dajmy na to Zosię. Jest nas 6 sztuk + szef.
Ja wdrażam Zosię, pozostałe osoby robią zupełnie co innego. Zajmuję się szeroko rozumianą logistyką, przejazdami etc, ale nie tylko. Na razie uczę Zosię, ale koło piątku- poniedziałku ma zacząć sama ogarniać. I teraz tak, kwestia telefonu, wczoraj Zosia mnie prosi...daj mi proszę swój nr. tel. A ja dębieję i pytam - po co ci?
Dla mnie zdziwienie, nie jest normą wg. mnie że koledzy koleżanki wymieniają sie telefonami. Ona mowi - wiesz może ciebie nie być w pracy, a ja moge mieć pytanie, albo ja się mogę spóżnić, a może być coś do ogarnięcia na cito, przydałby sie kontakt.
A ja dalej, nie nie dam ci. I ucięłam temat.
Spotkałyście się z czymś takim?