Z psem jak z dzieckiem.

08.02.23, 18:55

Wiem że dzieją się straszne rzeczy a to "tylko" pies. Nawet nie przypuszczałam że dostanę takiej paniki. Potrzymajcie kciuki za psiuncie
Na zawał do jutra zejdę ale dali leki i kazali czekać. No to jakis probuje czekac....
Sprawczyni zamieszania na zdjęciu.
    • klementyna156 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:14
      Żadne tylko, psiuńcio to rodzina, normalna sprawa.
      Będzie dobrze, nie martw się - musi być, trzymam kciuki, oczywiście.
      Smutna mina na tym zdjęciu, ale pyszczek uroczy.
      • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:18
        Jakiś debil rozrzuca w miescie trutkę i mieso z gwoździami. Niby pilnuję ale ciemno jest jak z nią wychodzę a to schroniskowievc i zeżre wszystko co znajdzie jak nie zdążę powiedzieć "nie rusz"..nie widziałam żeby coś zjadła rano ale zaczela wymiotować krwią i pianą po poludniusad leży teraz i płacze...
        • majenkirr Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:24
          O kurde ☹️
        • hrabina_niczyja Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:26
          O kurde, nie dziwie się zmartwieniu twojemu. Też bym przeżywała. Płacze? Czemu? Czy coś ja boli? Robiliście rtg i usg? Jakie leki dostała?
          • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:32
            Coś ja boli. Lekarka mówi że brzuch ale na trutke jej nie wygląda. Temperatura ok, brzuch nie był twardy ale tkliwy, dziąsła nie wyblakłe. Nie mogli podać kontrastu bo zwracała. Dostala p. Bólowe, rozkurczowe, p zapalne, kroplówkę a kontrast mam podać za 2 godziny a jutro prześwietlenie czy coś nie utknęło w przewodzie pokarmowym. Zasnęła. Byłam tak zdenerwowana że nie wzięłam książeczki, nic nie zapisałam, masakra. Przy dzieciakach bardziej racjonalnie się zachowuję...
        • iwles Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:26
          Idiota. Brak słów.
        • sophia.87 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:28
          Oby tego kto rozrzuca trutke kiedyś ja nakarmili.
          Pies to czlonek rodziny, to oczywiste, że się martwisz.
          Na spacery zakładaj kaganiec, zbierajacy york znajomej nosi za każdym razem. A wcześniej miała dwie operacje ratujące życie.
          • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:42
            To chyba dobry pomysł, przynajmniej stres odejdzie że zeżarła coś trującego.
            • sophia.87 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 23:41
              Trującego albo blokujacego jelita, ta yoreczka mało nie umarła po tym jak zjadła taki guzik jakim tapicerowane są kanapy, nie wiem jak to się fachowo nazywa i w jakim celu to zjadła, ale takie przedmioty także są niebezpieczne dla psów.
              To jakaś plaga z tymi trucicielami, sama wprowadzając jeszcze swojego znalazłam porozrzucane kawałki kiełbasy z gwoździami w środku.
              Brak słów.
              Dużo zdrowia dla piesiuni ☺
        • daszka_staszka Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:39
          Utłukłabym takiego gada
        • eliszka25 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:23
          O matko, niech sam się gwoździ albo trutki nażre, gnój jeden.

          Nic dziwnego, że się przejmujesz. Pies to też członek rodziny i żywe stworzenie, które cierpi. Biedna sunia.
          • kira02 Re: Z psem jak z dzieckiem. 14.02.23, 21:59
            Nie da się tego zgłosić na policję?
        • krolewska.asma Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 17:01
          Nie wierze ze w roku 2023 nie ma jesCze gadżetu dla psow który by uniemożliwiał jedzenie na dworze
    • anilorak174 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:15
      Bidulka. Pogłaskaj ode mnie.
    • spirit_of_africa Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:17
      Zaden „tylko pies”. Członek rodziny. Trzymam
    • hrabina_niczyja Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:18
      A co się stało? Pies to rodzina przecież i dzieciak, wiadomo.
      • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:24
        Nie wiem. Wymiotowała krwią. Leży I płacze.
        • hrabina_niczyja Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:27
          To nie jest dobrze. Jedź do innego weta. Coś ja bardzo boli.
    • la_mujer75 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:20
      Trzymam kciuki.
      Biedna... a tego s$%$##@na to bym .... !
    • ophelia78 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:29
      A rtg było i usg?
      Kurde krew I piana to nie wygląda dobrze..
      A idiote od gwoździ są bym nakarmiła gwozdzimi.
      Moj tez ze schronu i w temacie jedzenia jest złodziej, żebrak i menel....
      • klementyna156 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:33
        Też bym sprawdziła, co w brzuchu siedzi, dla pewności. Nie masz innego weta w okolicy?
        O rety, strasznie szkoda psiaka.
      • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:35
        Ona jeszcze coś mogła w domu zeżreć bo nauczyła się otwierać i przeszukiwać plecaki a żarcie ludzkie jej szkodzi zawsze tylko dotychczas na sraczce się kończyło jak cos ukradls . Już raz miała identyczny epizod i okazało się że zaketgozowala ja karma i miała zapalenie jita, też krwią wymiotowała . ZStanawiam się czy kanapki w folii aluminiowej nie zwinela młodemu. Ona jak kradnie to łyka w całości jak najszybciej,ybciej żeby ktoś nie zdążył powiedzieć " nie rusz "czy zostaw ...
        • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:37
          Zalergizowała ja karma tam miało byc
          • klementyna156 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:41
            Jak w domu to nie najgorzej, na pewno lepiej niż gwoździe czy trutka. No to zostaje pewnie obserwować przed prześwietleniem jutro, bardzo Wam współczuję.
            Rety, ubiłabym takiego drania-rozrzucacza, co za ludzie.
            • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:44
              Trzy psy w ciągu tygodnia otrul. Nie dość że rozrzuca po parku to wrzucą ludziom na prywatne posesje za ogrodzenie. Nagroda wyznaczona, tabliczki ostrzegawcze rozstawionesad
              • berdebul Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 22:23
                Ktoś mi kiedyś powiedział, ze mam paranoję, że uczę psa, żeby jadł tylko na komendę. Mieszkałam w takim miejscu, ze nie było tygodnia, żeby nie było kiełbasy z trutką/szpilkami/szkłem. ☹️
                • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 16:59
                  U nas wprawdzie trutek nie ma, ale od maleńkości uczyliśmy psa, że nie wolno ruszać żadnego jedzenia ani leżącego, ani od kogoś bez naszego pozwolenia. Jednak wiem, że akurat w naszym przypadku jest łatwo nauczalny, a są przecież i takie, które za chińskiego boga nie będą słuchać.
                  W każdym razie temu trucicielowi życzę, żeby zdechł bezpłodny i w męczarniach od własnej trutki.
                  • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 19:04
                    Moja nie dotknie jak zdążę powiedzieć "nie rusz". Je także na komendę ale tylko z miski jak stawiam i nad nią stoję, wtedy grzecznie czeka na komende zeby zaczac jesc....wszystko inne wciaga najszybciej jak się da zanim zdążę zabronicwink
                  • mysiulek08 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 21:08
                    hipokrytka
        • berdebul Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:29
          Załóż zabezpieczenia na szafki, jak przed dziećmi.
      • pani_tau Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:36
        Moje nie ze schroniska, od szczeniaka w domu, zawsze porządne jedzenie plus różne smaczki a żebractwo uprawiają ma okrągło.
    • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:42
      Spi, nie wymiotuje chyba leki zaczęły działać. Tylko się teraz nakręcam że jak to trutka to lepiej by było chyba żeby wymiotowała...ja pierdziu....
      • banicazarbuzem Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:45
        Pies jest jak dziecko, zawsze 😉
        Psiuni współczuję.
        Moje koty miały infekcje ostatnio, szczególnie jeden to była straszna męczarnia i płakałam nad nim a nie jestem kociarą..
        Zdrówka dla Psiuni
      • glanaber Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:16
        Strasznie współczuję. Pies to jest takie dodatkowe dziecko, nie dziwię się, że przeżywasz. Trzymaj się i daj znać co z piesią.
    • gama2003 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:50
      Trzymam.
      Śliczna mordeczko zdrowiej !
    • scarlett74 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:51
      Biedna psinka...Dużo zdrówka, daj znać, jak nocka
      Co za gnooj, mam nadzieję , że go dorwiecie
    • nenia1 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:54
      mordeczka jaka kochana, uwielbiam czarne psy i koty, zdrowia dla pieska, ja też przeżywam jak moim kotom coś się dzieje, to normalne, może i gorzej niż z dziećmi, bo dziecko to przynajmniej powie, jak już potrafi mówić, co boli i gdzie boli.
    • wapaha Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 19:56
      o boże uncertain

      kciukam !
      mam nadzieje że ten kurwisyn wyebie się dupą na szkło
    • emateczka Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 20:12
      Przytulam...
      Mój pies (też żebrak i zbieracz żarcia z ulicy) ostatnio kilka dni miał biegunkę z krwią sad dostał probiotyk i jakieś osłonowe prokolin czy coś, i przeszło. Ale mieliśmy stracha, więc domyślam się, co czujesz.
      Trzymam kciuki!
      • grey_delphinum Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:28
        Mocno trzymam, by psinka wydobrzala. U nas niestety sytuacja z krwistymi wymiotami nie skończyła się dobrze, bo okazało się, że to pękł wrzod żołądka i psa nie udało się uratować, mimo szybkiej naszej interwencji.

        Piszę to nie po to, by Cię dodatkowo stresować (z góry przepraszam), ale byś zwróciła uwagę, że to niekoniecznie musi być reakcja po zjedzeniu czegoś. U naszego psiunia dopiero sekcja wykazała, co było przyczyną jego stanu, a poczatkowo wet twierdził, że to trutka.
    • berdebul Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:30
      Trzymajcie się! Wiadomo, że się martwisz, to członek rodziny.
      My we wtorek przegraliśmy ze starością, serce pęka.
      • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 17:06
        Współczuję berdebul 😟😟😟 Trzymaj się dziewczyno!
      • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 19:05
        Bardzo mi przykrosad za krótko żyją.
    • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:39
      Rajusku podanie jej kontrastu to był wyczyn...podejrzewam że na rtg też lekko nie będzie. Już nie płacze, nie wymiotuje, cały czas leży ale jak zrobiłam na jutro obiad to podniosła się sprawdzić w kuchni czy dobrze gotowałam, więc to chyba dobry znak. Biedna ma dziś i jutro nie jesc.
      • glanaber Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:43
        A ten kontrast to z tak dużym wyprzedzeniem się podaje?
        • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:49
          Nie wiem, kazali podać dwie, trzy godziny od ostatnich wymiotów i jutro rtg.
          • glanaber Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:57
            No to dobrze, że udało się podać. Mam nadzieję, że rtg coś wykaże, będzie diagnoza i leczenie. Spróbuj się przespać. Śpicie z psinką w pokoju? Lepiej ją mieć na oku w nocy.
      • pade Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 21:45
        Słonko, przytulam mocno i trzymam kciuki za psinę.
      • aamarzena Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 22:23
        Bardzo wspolczuje i trzymam kciuki.
        Jak zamieszanie w kuchninja zainteresowało to dobry znak. Trzymajcie się i daj znać jutro co badania pokazaly ❤
      • lilia.z.doliny Re: Z psem jak z dzieckiem. 08.02.23, 22:25
        to podniosła się sprawdzić w kuchni czy dobrze gotowałam
        Tak, to najlepszy probierz
        I jeszcze pytanie o spacer
        Ściskam.was, d,iewczyny
        Piszcie, co u was
    • tiffany_obolala Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 00:32
      Trzymam kciuki!
      A w sobotę idę do lasu rozrzucać surową wołowinę i smaczki po ścieżce. I prowadzać młodego na lince treningowej. On już rozumie "nie rusz", ale Twoja historia uzmysłowiła mi, że też muszę go nauczyć jeść tylko na komendę...
    • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 07:00
      Noc spokojna, przespała. Niezbyt chętnie wyszła na spacer a po nim była strasznie rozczarowana że nie było śniadania. No nic zobaczymy czy prześwietlenie coś pokaże.
      • lilia.z.doliny Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 07:18
        Czekałam.na taki wpis.
        Buziaki
        • ajaksiowa Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 07:31
          Pies to najmłodsze dziecko w Rodzinie,dzieci dorastają,samodzielnieją...a z psem ..cały czas te same obowiązki🙂🙂
          Dobrze że ku dobremu zmierza👍👍👍
      • hrabina_niczyja Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 09:39
        Będzie dobrze!
      • scarlett74 Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 11:44
        http://emots.yetihehe.com/1/serducho.gif
    • glanaber Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 16:25
      Słonko, jak pies?
      • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 17:25
        Nie jestem pewna. Czekamy na konsultacje chirurga. Jest coś w jeliciesad kontrast przeszedł więc nie jest niedrożne ale chirurg musi zdecydować czy trzeba operować.....
        • iwles Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 17:33
          To poczekam z tobą.
          • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 17:45
            Ok, będzie raźniej
            • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 19:17
              Chirurg twierdzi że to skrzep krwi a nie ciało stale i obstawia krwotoczne zapalenie układu pokarmowego
              Zostajemy na zastrzykach i czekamy dalej. Jutro mam jej dać kleik i trochę ugotowanego mięsa i zobaczymy. Boli ja ewidentnie brzuch przy nacisku, jest bardzo zmęczona, dzielnie walczyła z 3 lekarkami które usiłowały jej zrobić zdjęcie. Zwiała ze stołu dwa razy...
              • glanaber Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 19:35
                Kurczę, biedna psinka. Ale to chyba lepiej niż gdyby powodem była trutka lub zjedzone ostre przedmioty.
                Oby te zastrzyki pomogły. Dawaj znać co i jak.
                • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 19:45
                  Pewnie ze lepiej ale brak ciagle konkretnej diagnozy i leczenie objawowe na czuja co mnie najbardziejmartwi
              • lilia.z.doliny Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 19:59
                krwotoczne zapalenie układu pokarmowego
                Jezu, a co to za diabeł?
                Do wyleczenia, mam.nadzieje
                • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 20:02
                  cholera wie
                • glanaber Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 20:42
                  lilia.z.doliny napisała:

                  > krwotoczne zapalenie układu pokarmowego
                  > Jezu, a co to za diabeł?
                  Też pierwsze słyszę

                  > Do wyleczenia, mam.nadzieje
                  Oby
                  >
              • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 17:11
                Słonko, moja Lola to miała. Straszna choroba. U Loli objawiała się krwotoczną biegunką. Wetka dała nam antybiotyk i zaleciła lekkostrawną dietę: ryż, kurczak, jajko.
                Już po pierwszym dniu z antybiotykiem stan psa bardzo się poprawił. Życzę, aby twojej suni też szybko zdrowie wróciło do normy.
                • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 17:17
                  A wiadomo od czego to bylo ? Czytam że tak może się objawiać zapalenie trzustkisad
                  • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 17:34
                    Wetka nam powiedziała wprost shit happened. To się zaczęło dzień przed Bożym Narodzeniem, najpierw pies dostał wymiotów, ale bez krwi i biegunkę. Pojechaliśmy do weta, Lola dostała zastrzyk, a my zalecenie, żeby co 3 godziny podawać jej elektrolity, bo miała wysoką gorączkę. I tak zrobiliśmy. Po świętach pies czuł się dobrze, mąż zaczął z nią wychodzić na dłuższe spacery, wszystko wyglądało OK. I tu podejrzewam nasz błąd - ona jeszcze była zbyt słaba po prostu, a jej układ odpornościowy nie działał skutecznie, więc mogła jakiegoś wirusa złapać w parku od innych zwierząt.

                    W sylwestra pracowaliśmy oboje na noc. I gdy rano wróciliśmy do domu, to.. cały parter tonął we krwi i gównie. Mądry pies zabrudził tylko tę część domu i tylko podłogę. A to był 1 stycznia. Pojechaliśmy z psem do przychodni, tam zbadała ją kolejna wetka i powiedziała, że to jest właśnie krwotoczne zapalenie układu pokarmowego. Pies dostał antybiotyk i zaleconą dietę lekkostrawną, czyli gotowany ryż z kurczakiem, z gotowaną marchewką i gotowanym jajkiem. Już po pierwszym dniu brania leku była widoczna poprawa.
                • berdebul Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 21:27
                  Ryz i kurczak to 2 bardzo częste alergeny, absolutnie nie jest to lekkostrawna i bezpieczna dieta. 🤦🏻‍♀️
                  • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 11.02.23, 00:42
                    Ale moja je to normalnie i nie ma uczulenia, dlatego wetka nam to zaproponowała. Gotowałam jej naprzemiennie piersi z kurczaka z mięsem indyka, do tego ryż I marchewka oraz wkrawałam jajko na twardo.
            • lilia.z.doliny Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 19:18
              Dosiadem się do was, dziewczynki, ok?
              • grey_delphinum Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 19:23
                Ja też jestem.

                Bidusia 😔
      • yadaxad Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 17:29
        Bliski pies to wzajemna empatia, to co jego boli boli nas jak jego. Człowiek się utopi, by ratować psa, sama wskoczyłam za topiącym się psem do wody, choć nie pływam. Bo to instynktowne ratowanie własnego ja. Ludzie tak zabijający innym psy, to nie problem, że nie lubią kup, czy szczekania, ale tak realizują pomniejszo zabijanie ludzi, którzy im nie odpowiadają. Psinie życzę niech się z tego wykaraska i przeżyje wiele szczęśliwych psich chwil czując się w swoim świecie u ludzi.
    • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 19:25
      Ale co się psiuńci stało? Kciuki oczywiście trzymam.
      • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 09.02.23, 19:29
        Doczytałam. Jeszcze mocniej trzymam kciuki!
    • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 06:47
      Rano dostala trochę kleiku ryżowego z marchewka i kurczakiem, zjadła i nie zwymiotowała. Jest głodna i osłabiona ale poza tym chyba w porządku. Zobaczymy jak zareaguje na jedzenie.
      • piesfafik Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 07:54
        Mam nadzieje ze teraz juz tylko bedzie lepiej I lepiej Biedna psica !
      • kanga_roo Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 11:30
        poobserwuj i dopytaj lekarzy, czy ją boli, i w razie czego poproś o przeciwbólowe. psu nie wytłumaczysz, co mu jest, ból powoduje stres, a stres nie wpływa dobrze na proces leczenia.
        trzymam kciuki za psinkę.
        • ajaksiowa Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 11:40
          Może sobie ten układ pokarmowy poraniła czymś?to coś zostało wydalone a w ranę wdało się zapalenie i teraz trzeba leczyć?tak przypuszczam tylko
        • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 11:41
          Ją brzuch ewidentnie boli przy dotyku, tak jak nikt nie dotyka to chyba nie bo dostaje zastrzyk p.bólowy i nie popiskuje jak wtedy zanim zastrzyk zaczął działać.
          • glanaber Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 13:10
            Ale do jakiejś kontroli będziecie iść? Żeby sprawdzić czy leczenie przynosi poprawę?
            • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 13:15
              no tak, na razie mamy kontynuować leczenie objawowe, dzisiaj idziemy na zastrzyki
              • glanaber Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 16:21
                Ok, to jest szansa, że będą na bieżąco obserwować objawy
                • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 16:38
                  Dzisiaj na uciskanie brzucha reaguje ciągle ale nie aż tak bardzo jak wcześniej. Podawac mam jeść małymi porcjami i czekamy na kupę. No i codziennie kontrola u weta. Wystartowała do psa który śmiał wejść na "jej" podwórko, wiec mniemam że czuje się lepiej wink
                  • iwles Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 16:41

                    Delikatne uffff, idzie w dobrym kierunku 😊
                  • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 17:19
                    Cały czas trzymam mocno kciuki smile
                  • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 17:20
                    Słonko, a te zastrzyki to na co są? Tylko przeciwbólowe?
                    • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 17:28
                      Cała serię dostaje p.bolowe, rozkurczowe p.zapalne i przeciwwymiotne.
                      • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 17:39
                        Biduleńka.

                        Antybiotyku nie chcą jej dać? Wiesz, u twojej suni może być inaczej niż u mojej. Moja miała krwawą biegunkę, twoja krwawe wymioty. U nas antybiotyk pomógł od razu, nie było potrzeby podawania p.bólowych. Ale jeśli w przypadku twojej psiuńci te zastrzyki pomagają skutecznie, to może faktycznie antybiotyk nie jest konieczny.

                        Nie chcę niczego sugerować, napisałam ci, jak wyglądało leczenie w naszym przypadku.
                        • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 17:43
                          Chyba jest w tym antybiotyk bo chirurg wczoraj pytał czy dostaje antybiotyk i jak mu pokazałam karteczkę z nazwami lekow to powiedział że ok i żeby kontynuować to leczenie.
                        • berdebul Re: Z psem jak z dzieckiem. 10.02.23, 21:28
                          To są częste objawy przy wirusie i podawanie antybiotyku jest wtedy bezsensowne, plus dodatkowo obciąża psa.
                          • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 11.02.23, 00:46
                            Oczywiście pod warunkiem, że to wirus. U nas przy tej samej diagnozie antybiotyk zadziałał jak złoto. Choć ja fanką antybiotyków nie jestem.
                          • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 11.02.23, 20:23
                            Takie leki dostaje. Nie znam się.
                            • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 11.02.23, 21:14
                              Biotyl to antybiotyk, czyli zakażenie bakteryjne. Prevomax jest przeciwwymiotny, a sympagesic zawiera ludzki buscopan, czyli jest rozkurczowy.

                              Jak psinka? Mam nadzieję, że lepiej się czuje.

                              Popełniłam wątek o psie mojej najmłodszej. Staffik, który ma 1,5 roku połknął w całości piłkę tenisową. Już jest po operacji i odpoczywa, ale co gówniarz nam wszystkim nerwów napsuł, to chyba nie muszę tłumaczyć.
    • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 13.02.23, 22:52
      Melduję, że sucz jak nowa. Ufff ale mi napędziła stracha ..... dzisiaj była na kontroli i zastrzykach. Jeszcze jutro leki do pyska i kolejny tydzień już probiotyki same. Je, kupy ok, szaleństwo wróciło.
      • pampelune Re: Z psem jak z dzieckiem. 13.02.23, 23:04
        slonko1335 napisała:

        > Melduję, że sucz jak nowa.

        Juhu! Wspaniała wiadomość.
      • glanaber Re: Z psem jak z dzieckiem. 14.02.23, 08:23
        Super wiadomość, fajnie, że napisałaś.
        • ajaksiowa Re: Z psem jak z dzieckiem. 14.02.23, 08:33
          Super😁😁😁
      • pade Re: Z psem jak z dzieckiem. 14.02.23, 09:53
        dobre wieści!smile
      • agdzieztam Re: Z psem jak z dzieckiem. 14.02.23, 10:30
        Ogromnie się cieszę!!!!! Dzięki za wieści.
      • aamarzena Re: Z psem jak z dzieckiem. 14.02.23, 12:15
        Super
      • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 14.02.23, 15:34
        Bardzo dobra nowina 🙂
      • iwles Re: Z psem jak z dzieckiem. 14.02.23, 22:06

        😘
    • slonko1335 Re: Z psem jak z dzieckiem. 21.02.23, 21:28
      Suczynce zrobiły się zrosty po zastrzykach i wylizala siersc z połowy nogi . Czy wystarczy jak ja wsadze w kołnierz na jakiś czas żeby tam nie lizała? Czy coś z tym trzeba robić.?
      • rosapulchra-0 Re: Z psem jak z dzieckiem. 21.02.23, 22:33
        Kołnierz tak, ale ja bym psa pokazała wetowi. Może jakąś maść przepisze.
        • ajaksiowa Re: Z psem jak z dzieckiem. 22.02.23, 08:00
          Moźe te zrosty trzeba zmiękczać i masować?pokaź ją wetowi
          • kubek0802 Re: Z psem jak z dzieckiem. 22.02.23, 10:13
            U mnie co prawda kot i zgrubienia po zastrzykach na szyi, ale zeszły same po delikatnym masażu. W sumie nie wiem czy ten masaż był potrzebny, ale pomyślałam że nie zaszkodzi.
Pełna wersja