bulzemba
10.02.23, 07:23
Zdarzyła się tragedia... A jaką głupotę u ludzi w "dobrych stosunkach" że zwierzętami wy spotkałyście się?
U mnie przez lata top tej listy zajmowała parka która mieszka w kawalerce z czterema psami (wielkość od Jack Russell terrier do owczarka niemieckiego) i kotem. Ja po zapachu na ich klatce schodowej potrafię powiedzieć czy już wychodzili czy nie bo całe stado cuchnie. Ludzie też.
A teraz zdetronizowała ich staruszka o kulach. Kobieta tak fizycznie nieporadna że boję się że silniejszy podmuch wiatru ją przewróci. Od lat ma psa emeryta który chodzi za nią grzecznie, no jak pies (to jest komplement). I teraz wzięła pod opiekę psa młodszego, zwinniejszego i nieokiełznanego. Psa który MUSI się przywitać z każdym człowiekiem i psem. Jest przyjacielski, skamle z radości. Ale najgorsze jest że wybiega na ulicę a kobieta nie jest w stanie go powstrzymać.