piataziuta
10.02.23, 10:56
W swoim randkowym wątku youngagain wielokrotnie podkreślała, że źle się czuje zabierając męską energię facetowi - padało to w kontekście randkowych starań i zabiegania.
Już trzeci raz, omiatając ten wątek z nudów wzrokiem, zastanawiam się co to właściwie znaczy.
Pytania mam więc następujące:
Czy istnieje według was coś takiego jak "męska energia"? Jeśli tak, czym się charakteryzuje?
Czy da się ją odebrać prawdziwemu facetowi?
Do forumowiczek: czy odebrałyście kiedyś jakiemuś facetowi jego męską energię?
Do forumowiczów: czy męska energia została wam kiedyś odebrana?
Co na obiat?
Zapraszam zarówno do kulturalnej dyskusji, jak i do jatki z naparzeniem po ryju.
Srąteczek, srątunio!