męska energia

    • m_incubo Re: męska energia 10.02.23, 13:55
      Ale bullshit w tym wątku, choć przebrnęłam tylko przez kilkanaście wpisów.
      Nie ma czegoś takiego, jak męska energia i nie ma faceta, którego różne kobiety odbierają tak samo (czują tę energię /nie czują, bo obiektywnie jej nie ma).
      Większość typów opisanych w wątku, którzy enanują niby "męską energią", u mnie powodują efekt wypicia glukozy na czczo. Już mój kot emituje więcej męskiej energii, mimo że ma ucięte jajka.
      • piataziuta Re: męska energia 10.02.23, 15:17
        Nie wiem, co się dzieje po wypiciu glukozy na czczo, ale bullshit jest gruby. big_grin
        Niestety, jako autorka wątku czuję się zobowiązana trzymać fason, a tak mnie swędzi! 🤣
        Póki co, w swojej narracji najśmieszniej wije się Borsuczyca.
        • borsuczyca.klusek Re: męska energia 10.02.23, 15:18
          Spadaj na bambus nie gadam z tobą więcej 🙄
          • piataziuta Re: męska energia 10.02.23, 16:15
            🤭
        • m_incubo Re: męska energia 10.02.23, 20:16
          Mnie treści (nomen omen) tego wątku przerastają, nie jestem w stanie się włączyć w dyskusję, bo mi się oczy same wywracają.
          Zastanawiam się tylko, czy ktoś napisał już coś o znakach zodiaku i ich związku z tematem?
          Na obiat był makaron ze szpinakiem, muszę już spadać, pa big_grin
          • piataziuta Re: męska energia 10.02.23, 21:00
            😂
            Ja mam mentalbrejkdałn, więc musiałam złożyć wątek - to nic, że brejkdałn z tematem wątku się nie wiąże.
            (No prawie. Bo jeden z lekarzy, mających współudział w moim brejkdałnie, pouczał mnie mówiąc, że nie powinnam zgadzać się na mówienie o mnie "dziewczyna", skoro jestem kobietą, a deprecjonowanie kobiet w tym kraju jest nagminne i kot prezesa ma od nas więcej praw. wink )

            No i niespodziewałam się, że temat chwyci, bo według mnie chujową przynętę rzuciłam. No ale może sezon ogórkowy.
    • youngagain Re: męska energia 10.02.23, 14:01
      Skoro zostałam wywołana to powiem o moich doświadczeniach. Może wynika to z mojego leciwego 40l wieku, ale przywykłam do relacji, gdzie to mężczyzna musi wykazywać się choć minimalnie jakimiś staraniami o względy kobiety oraz prezentować tzw old style czyli szarmancje polegająca na otwieraniu drzwi, noszeniu ciężkich rzeczy za kobietę, zakładaniu jej płaszcza, płaceniu na pierwszych randkach. Uprzedzając najazd - nie oznacza to, że kobieta to zimna ryba, księżniczka na wieży która łaskawie akceptuje umizgi adoratora. Ona również okazuje uczucia, dba o partnera, jest ciepła. Chodzi tylko o ten układ energetyczny. I z mojego doświadczenia wynika, że większość mężczyzn chce i docenia go, mając jako atawizm ustawione to "zajęcie się kobieta". Oczywiście nie wyklucza to niezależności kobiet, ty nie chodzi o traktowanie ich jak głupich gluptasek, którymi trzeba się zająć. Chodzi o te energię.
      • piataziuta Re: męska energia 10.02.23, 16:13
        Najazdu z mojej strony nie będzie, bo już czytałam twoje wypowiedzi i nie są dla mnie nowością.

        Mnie tylko zastanawia, dlaczego nie przeszkadza ci, że ten "układ energetyczny" - jak to określiłaś, wywodzi się z czasów, kiedy kobieta była bezwolnym towarem - niewykształconym, nie mającym praw, ani nic do powiedzenia - który spod kurateli rodziców, przechodził bezpośrednio pod kuratelę męża.
        Wartość takiej kobiety sprowadzała się do posagu, urody, posłuszności i umiejętności ogarniania domu. Jeśli cnoty te niewieście dobrze spełniała, to była wybierana na żonę. Dżentelmeńskim obowiązkiem, było tej słabej, bezwolnej leliji przytrzymać drzwi, odsunąć krzesło, podać specjalne menu bez podanych cen, żeby pozostała w swej życiowej niewiedzy, założyć płaszcz - to takie gesty osładzające niewolnicze życie.

        Osobiście, jestem tak zadowolona ze zniesienia tego niewolnictwa, że na starodawne gesty, mające osłodzić niewolnicze życie kobiet, reaguję z wielką niechęcią, bo mi się po prostu źle kojarzą. A na finansowanie randek na wczesnym etapie znajomości, się zwyczajnie nie zgadzam, bo godzi to w moje poczucie niezależności i może komuś dać wrażenie, że skoro tyle we mnie włożył kasy i zachodu, to coś jestem mu winna (rękę albo doopę).
        • eriu Re: męska energia 10.02.23, 22:10
          Napisałaś dokładnie to o czym myślałam pod hasłem patriarchat.
        • youngagain Re: męska energia 10.02.23, 23:27
          Absolutnie się z tym nie zgadzam. Mam swoją niezależność, swoje życie, swoje zdanie i nigdy nie mam problemu go przy mężczyznach wypowiadać. Zresztą też wychowana tak byłam, że ja i mój brat byliśmy w domu na równych prawach i zarówno ja jak i mój brat (płeć męska) prowadziliśmy równorzędne intelektualnie rozmowy z rodzicami. Więc mam silne przekonanie, że jestem mężczyznom absolutnie równa. Co więcej - uważam, że kobiety mają wiele cech i umiejętności, których mężczyźni nie mają i w wielu dziedzinach mogłyby zrobić rzeczy lepiej gdyby im na to pozwolono. W innych jest odwrotnie. Znam też wiele mega mądrych kobiet i wielu niestety mało.madrych mężczyzn - więc izolowanie kobiet od nauki czy praw wyborczych było i w niektórych miejscach na świecie nadal jest - ogromna strata potencjału.
          Więc proszę, nie mylny pojęć. Kobiety są mężczyznom równe choć inne i zamiast na siłę udowadniać że są takie same - lepiej spojrzeć w jakich aspektach są lepsze od płci męskiej i tam ich potencjał wykorzystywać. I odwrotnie.
          Natomiast uczucie romantyczne między mężczyznami i kobietami to dla mnie inny temat, nie mylmy pojęć. Tu już nie wchodzą w grę prawa konstytucyjne lecz właśnie ta mniej wymierzana część jakiejś równowagi energetycznej. Jeżeli oboje wejdziemy w rolę providera (na poziomie emocjonalnym, nie zawodowym) - to zabije to właśnie ten element romantyczny. Jeśli będę na siłę wymuszała że sama za siebie place, otwieram drzwi i zakładam płaszcz - to wchodzę we friendzone z facetem a nie w rolę kobiety, o którą on chce trochę zadbać bo tak ma w naturze. I znowu - nie mówię o dbanie finansowe i zależność (oh God, nigdy) - ale o to "męskie" dbanie. Jeśli Wy tego nie lubicie, nie chcecie to spoko. Ja lubię. Lubię ten pierwiastek męskiej natury, gdy on widząc że w aucie kontrolka się pali - zdejmuje że mnie obowiązek zajęcia się tym. Albo że może się poczuć jak dżentelmen zakładając mi ten durny płaszcz czy otwierając drzwi.
          Jeśli chcecie to walczcie z tym. Ja mimo absolutnie totalnej niezależności finansowej, własnego zdania w wielu tematach i nie byciu nigdy podległą mężczyznom - lubię być przez nich "zaopiekowania" na tym poziomie drobnych gestów, myśleniu za mnie o tym jak rozwiązać jakiś tam problem techniczny etc.
          • m_incubo Re: męska energia 11.02.23, 09:30
            Lubię ten pierwiastek męskiej natury, gdy on widząc że w aucie kontrolka się pali - zdejmuje że mnie obowiązek zajęcia się tym.
            Cudowne! No miód big_grin
            A twój pierwiastek kobiecy zdejmuje z niego konieczność segregowania prania na takie z przewagą wełny i bez?
            (wersja uproszczona, dla ultramęskich facetów - podział na białe i kolorowe).
            Kontrolki w samochodzie... Ja je*ię...
            • m_incubo Re: męska energia 11.02.23, 09:39
              Ale jest to jakieś wyjaśnienie, dlaczego sytuacja kobiet w granicach tego posranego kraju ma się tak, jak się ma i z roku na rok jest gorsza.
              Dopóki "facet" ogarniający kontrolki jest "męski" i ma "pierwiastek", dopóty wycieranie tyłka obłożnie chorej teściowej i pucowanie kibla będzie "kobiece".
              Tylko jakoś przy obserwowaniu machania przez babę szczotką do kibla jednak statystycznie mniejszej liczbie facetów miękną nogi i czują ten wyjątkowy, kobiecy pierwiastek.
              🤢
              • youngagain Re: męska energia 11.02.23, 11:13
                Jprdl albo zero albo jeden. To tłumaczy agresję w Twoich postach. Miłej soboty!
                • m_incubo Re: męska energia 11.02.23, 11:15
                  No tobie daję zero.
                  Zdecydowanie nie bez przyczyny trafiasz na takich "facetów", jakich opisujesz.
                • m_incubo Re: męska energia 11.02.23, 11:17
                  No i nie odpowiedziałaś, co jest wg ciebie kobiecym odpowiednikiem ogarnięcia kontrolek w samochodzie, a to też mogłoby sporo rozjaśnić big_grin
          • snakelilith Re: męska energia 11.02.23, 12:00
            youngagain napisała:

            > . Zresztą też wycho
            > wana tak byłam, że ja i mój brat byliśmy w domu na równych prawach i zarówno ja
            > jak i mój brat (płeć męska) prowadziliśmy równorzędne intelektualnie rozmowy z
            > rodzicami.


            Intelektualne rozmowy z rodzicami? I braciszkowi nie przyznawano częściej racji? big_grin Piszesz, jakbyś nie urodziła się w 20 wieku, a co najmniej 19- tym. Kto podkreśla jeszcze coś takiego? Albo zakłada w ogóle, że córka może być głupsza od syna, tylko ze względu na płeć? Zdaje się, że już w latach 80 tych kobiety były lepiej wykształcone od facetów w Polsce, a teraz też więcej ich posiada wyższe wykształcenie.
            Taka jakaś pretensjonalność i nienaturalność bije z każdego twojego postu. Deklarujesz się jako taka do przodu, wyzwolona, na pokaz równouprawniona, bla, bla, bla, ale w głębi duszy ciągle zakompleksiona pensjonarka przekonana, że facet jest lepszy, mądrzejszy i wie więcej. Ble.
            • youngagain Re: męska energia 11.02.23, 12:45
              Wow nawet tu mnie wąż znalazł. Tyle jadu i przykrych słów w tak krótkiej wypowiedzi. Smutne wężowe życie
              • simply_z Re: męska energia 11.02.23, 12:57
                Dlatego po ludzku dziwi mnie, że coś tu piszesz albo prosisz o radę, jak w zamian dostajesz dojebujące komentarze.
                • youngagain Re: męska energia 11.02.23, 13:01
                  Bo oprócz niej i kilku innych gwiazd są fajne dyskusje, dające mi do myślenia. Muszę ogarnąć wygaszanie ludzi. Jak to sie robi?
                  • simply_z Re: męska energia 11.02.23, 13:40
                    Wchodzisz w swój profil/nick i w ustawieniach masz listę przyjaciól i nie przyjaciół, dodajesz dokładny nick i spokój. W ten sposób wygasiłam hanusinę głupolkę.
                  • piataziuta Re: męska energia 11.02.23, 14:05
                    youngagain napisała:

                    > Bo oprócz niej i kilku innych gwiazd są fajne dyskusje, dające mi do myślenia.


                    No o fajnie! Cieszę się!
              • snakelilith Re: męska energia 11.02.23, 15:11
                youngagain napisała:

                > Wow nawet tu mnie wąż znalazł. Tyle jadu i przykrych słów w tak krótkiej wypowi
                > edzi.


                Bo jesteś niereformowalna i do tego wyjątkowo niekorzystnym przykładem dla każdej współczesnej kobiety. W ogóle nie wiedziałam, że takie jak ty jeszcze istnieją.
        • aandzia43 Re: męska energia 11.02.23, 14:36
          "A na finansowanie randek na wczesnym etapie znajomości, się zwyczajnie nie zgadzam, bo godzi to w moje poczucie niezależności i może komuś dać wrażenie, że skoro tyle we mnie włożył kasy i zachodu, to coś jestem mu winna (rękę albo doopę)."

          Naprawdę masz poczucie spętania koniecznością rekompensaty gdy facet stawia kawę i kino? surprised Do glowy by mi nawet nie przyszło, dla mnie to zwykły taniec godowy który mężczyzna tańczy przed kobietą, raz się uda raz nie. Panie ptaszyce widząc jak panowie ptakowie stroszą piórka, wykonują artystyczne wygibasy i wyćwierkują pieśni przed nimi nie czują, że po takim przedstawieniu winny im się automatycznie oddać. A panowie ptakowie nie czują się okradzeni i jak nie wypali idą tańczyć gdzie indziej.
          • snakelilith Re: męska energia 11.02.23, 15:25
            aandzia43 napisała:


            > Naprawdę masz poczucie spętania koniecznością rekompensaty gdy facet stawia kaw
            > ę i kino? surprised

            Może i nie ma, ale nie siedzi w głowie faceta. A wielu z nich uważa, że za inwestycje należy się jakaś wdzięczność. Według uniwersalnej zasady "Płać każdy dług, tak jakby sam Bóg wystawiał rachunek (Ralph Waldo Emerson)". Ta zasada jest bardzo mocno utrwalona w świadomości, że wiele ludzi nie lubi brać żadnych prezentów i przysług, by nie czuć się zobowiązanym, albo by druga osoba tego zobowiązania nie wymagała. W przypadku obcych mężczyzn można więc w ten sposób zopobiec ewentualnym oczekiwaniom i nie narażać się na niezręczną sytuację.
            • taje Re: męska energia 11.02.23, 15:36
              Facet, który uważa zapłacenie za kawę, czy nawet obiad za "inwestycję" i oczekuje wdzięczności, jest u mnie skreślony na wstępie.
              • snakelilith Re: męska energia 11.02.23, 15:45
                taje napisała:

                > Facet, który uważa zapłacenie za kawę, czy nawet obiad za "inwestycję" i oczeku
                > je wdzięczności, jest u mnie skreślony na wstępie.


                Ale tego nie wiesz, bo żaden ci tego na dzień dobry nie powie. I nie chodzi o to, czy skreślony, a o nieprzyjemną sytuację, gdy czujesz oczekiwanie, a facet ci się nie spodobał (albo nie jesteś pewna) i musisz się jakoś wykręcić. Jak jesteś asertywną 40 latką, to nie ma problemu, ale młodym, atrakcyjnym kobietom, a nie oszukujmy się, te najczęściej spotykają się z seksualnymi propozycjami, coś takiego może być na dłuższą metę upierdliwe i nie chcą do takiej sytuacji na pierwszym, czy drugim spotkaniu dopuścić.
                • taje Re: męska energia 11.02.23, 16:10
                  Ja te kobiety rozumiem, że nie chcą, i że wolą za siebie zapłacić, żeby uniknąć nieprzyjemności. Chodzi mi raczej o to, że ja osobiście nie widziałabym sensu w dalszym spotykaniu się osobą, od której wyczułabym na pierwszej randce wibracje w stylu zapłaciłem x zł to mi się należy. Nawet gdyby facet był super atrakcyjny. Po prostu nie znoszę takiego transakcyjnego podejścia bo często idzie w parze z skąpstwem, czego bardzo nie lubię u ludzi. Drugiej randki by po prostu nie było i zupełnie nie obchodziłyby mnie urażone uczucia faceta.
                  • piataziuta Re: męska energia 11.02.23, 16:34
                    "Chodzi mi raczej o to, że ja osobiście nie widziałabym sensu w dalszym spotykaniu się osobą, od której wyczułabym na pierwszej randce wibracje w stylu zapłaciłem x zł to mi się należy. Nawet gdyby facet był super atrakcyjny. Po prostu nie znoszę takiego transakcyjnego podejścia bo często idzie w parze z skąpstwem, czego bardzo nie lubię "

                    W moim przypadku nie chodzi o to co myśli facet, tylko o moje własne samopoczucie i potrzebę wyznaczenia granic od samego początku.

                    Chcę za siebie zapłacić, bo chcę być równoprawną partnerką, a nie uprzywilejowaną - tylko z racji posiadanych takich, a nie innych organów rozrodczych - leliją.

                    Ten kij ma też drugi koniec - ty mi nie będziesz płacił za kolację, tylko dlatego, że jesteś facetem, a ja nie będę prała ci przysłowiowych gaci, ani obsługiwała domu, tylko dlatego, że jestem kobietą.

                    Jeśli facet się burzy i chce płacić mimo mojej wyraźnej niezgody, to już wiadomo, że jest do odstrzału - po pierwsze będzie raczej oczekiwał "standardowego" (czyli opartego o płeć kulturową) podziału ról, po drugie, nie szanuje moich wyborów.
                    • taje Re: męska energia 11.02.23, 17:23
                      >Jeśli facet się burzy i chce płacić mimo mojej wyraźnej niezgody, to już wiadomo, że jest >do odstrzału - po pierwsze będzie raczej oczekiwał "standardowego" (czyli opartego o >płeć kulturową) podziału ról, po drugie, nie szanuje moich wyborów.

                      Tak, tu się absolutnie zgadzam.
                    • aandzia43 Re: męska energia 11.02.23, 19:31

                      > W moim przypadku nie chodzi o to co myśli facet, tylko o moje własne samopoczuc
                      > ie i potrzebę wyznaczenia granic od samego początku.

                      Doskonale rozumiem.


                      > Chcę za siebie zapłacić, bo chcę być równoprawną partnerką, a nie uprzywilejowa
                      > ną - tylko z racji posiadanych takich, a nie innych organów rozrodczych - lelij
                      > ą.
                      > Ten kij ma też drugi koniec - ty mi nie będziesz płacił za kolację, tylko dlate
                      > go, że jesteś facetem, a ja nie będę prała ci przysłowiowych gaci, ani obsługiw
                      > ała domu, tylko dlatego, że jestem kobietą

                      Bez przesady, płacenie za kawę i kino to urocza skamielina, ukłon w stronę atawizmów nieustająco w ludzkim życiu erotycznym obecnych. To nie sztywne przełożenie: płaci za kawę - macho i patriarchalna świnia big_grin To nie kij tylko rozgałęziona gałązka, końców ma dużo wink Za moją kawę płaciło trochę fajnych i mniej fajnych panów, może trafił się jakiś niestrawny gość z wymienionym przez ciebie przekonaniem, zapewne odpadł gdzieś potem.


                      > Jeśli facet się burzy i chce płacić mimo mojej wyraźnej niezgody, to już wiadom
                      > o, że jest do odstrzału - po pierwsze będzie raczej oczekiwał "standardowego" (
                      > czyli opartego o płeć kulturową) podziału ról, po drugie, nie szanuje moich wyb
                      > orów.

                      Jak się bardzo burzy i wyraźnie denerwuje to olać gościa, sztywność zachowań, jakie by nie były, to wada.
              • krwawy.lolo Re: męska energia 11.02.23, 15:45
                A w jaki sposób dowiadujesz się o jego intencjach? Spisujecie umowę przedrandkową?
            • aandzia43 Re: męska energia 11.02.23, 16:03
              snakelilith napisała:

              > aandzia43 napisała:
              >
              >
              > > Naprawdę masz poczucie spętania koniecznością rekompensaty gdy facet staw
              > ia kaw
              > > ę i kino? surprised
              >
              > Może i nie ma, ale nie siedzi w głowie faceta. A wielu z nich uważa, że za inwe
              > stycje należy się jakaś wdzięczność.


              Pewnie tacy też są, to że ja nie spotkałam ani chyba żadna ze znanych kobiet nie spotkała nie znaczy że gdzieś nie grasują. Gdybym żyła w świecie pełnym typów traktujących kasę za kawę, lody czy kino jako kasę wydaną na loda to na pewno skrupulatnie pilnowałabym płacenia za swoją konsumpcję.
      • eriu Re: męska energia 10.02.23, 16:18
        Wiesz jak się nazywa ta męska energia? Patriarchat! Wszystko żeby podkreślić, że kobieta to słaba jednostka potrzebująca opieki. On opieka fizyczna i finansowa a ona uczucia - klasyk.
      • 7katipo Re: męska energia 11.02.23, 19:19
        Jest takie słowo "szarmancja"? 🤔
        • piataziuta Re: męska energia 11.02.23, 19:35
          7katipo napisała:

          > Jest takie słowo "szarmancja"? 🤔


          Jest.
          W czasach przedwojennych i w międzywojniu, rzeczownik ten był przyspawany do każdego kulturalnego dżentelmena (miałam takiego sąsiada - jak go gdzieś spotkałam w mieście, to głęboko się kłaniał, a potem wracaliśmy pod rękę, bo wzrok miał już słaby i w podzięce, częstował mnie słodyczami i zapraszał na koniaczek).
          W obecnym pokoleniu (tym młodszym), oznacza to już raczej przerost formy nad treścią.
          • 7katipo Re: męska energia 11.02.23, 21:31
            Ja rozumiem, zasadniczo, co znaczy "szarmancki".
            Nie wiedziałam tylko, że to słowo - jako rzeczownik - także funkcjonuje.
            • kotejka Re: męska energia 11.02.23, 21:35
              Zasadniczo od kazdego przymiotnika przy pomocy sufiksu - ość można.utworzyc rzeczownik odprzymiotnikowy
              To bardzo produktywny formant
        • m_incubo Re: męska energia 12.02.23, 11:00
          Raczej bardziej odpowiednie będzie słowo "szarmanckość".
    • arthwen Re: męska energia 10.02.23, 14:51
      1. Energia nie ma płci, więc nie, nie ma męskiej energii, jest po prostu energia.
      2. Energię da się odebrać każdemu, ale wyłącznie _prawdziwemu_ bytowi. Wymyślonemu się nie da wink
      3a. Nope. Męskiej nie. Ale energię to i owszem. Kinetyczną np.
      4. Tagliatelle z szynką parmeńską, szpinakiem i gorgonzolą.
    • marta.graca Re: męska energia 10.02.23, 14:54
      Padło już dużo zdań, pod którymi mogę się podpisać. Od siebie dodam, że męska energia to jest siła w sytuacji, która tego wymaga i nie dawanie wejść na głowę nawet bliskim. A na obiad łosoś z folii, kasza jęczmienna i mizeria.
      • eriu Re: męska energia 10.02.23, 22:11
        Jestem mężczyzną wg tej definicji albo mam męska energię 😂😂😂😂
        • marta.graca Re: męska energia 11.02.23, 12:03
          Ja też. Czasem mi się chce śmiać jak podaję rękę klientom mężczyznom i mają bardziej delikatny uścisk dłoni niż ja ( a dodatkowo jestem filigranowej budowy).
          • aandzia43 Re: męska energia 11.02.23, 15:54
            Co uścisku ręki zgadzam się, duża część kobiet i pewna część mężczyzn podaje rękę jakby wykładali śledzia na talerz.
            • tanebo001 Re: męska energia 11.02.23, 15:59
              Do wiadomości kobiet: mężczyźni uczeni są by kobiecie podawać rękę inaczej niż mężczyźnie - delikatnie, nie ściskając dłoni.
              • aandzia43 Re: męska energia 11.02.23, 16:11
                tanebo001 napisał:

                > Do wiadomości kobiet: mężczyźni uczeni są by kobiecie podawać rękę inaczej niż
                > mężczyźnie - delikatnie, nie ściskając dłoni.

                Rozumiem, nie chcą miażdżyć naszych małych dłoni swoimi dużymi dłońmi. Wystarczy nieco zmniejszyć uścisk. To co piszesz ciągle nie tłumaczy bezuściskowego podawania palców czyli rzucania śledzia na talerz. Całe szczęście większość mężczyzn daje radę.
              • snakelilith Re: męska energia 11.02.23, 16:52
                tanebo001 napisał:

                > Do wiadomości kobiet: mężczyźni uczeni są by kobiecie podawać rękę inaczej niż
                > mężczyźnie - delikatnie, nie ściskając dłoni.
                >

                Zapytałam męża. O niczym takim nie wie. Wie jednak, że zdecydowany uścisk, co nie znaczy miażdżący rękę, świadczy o pewności siebie i funkcjonuje zarówno u kobiet jak i u facetów. Ale on na szczęście nie zna też zwyczaju obśliniania damskich rąk, co niektórzy zaliczają do kategorii szarmanckie zachowanie. Rzyg....
            • borsuczyca.klusek Re: męska energia 11.02.23, 16:04
              W ogóle powinno się odchodzić od podawania rąk komukolwiek. Więcej z tym problemów niż pożytku 🙄
              • lella_two Re: męska energia 12.02.23, 16:51
                Zgadzam się. Miałam nadzieję, że pandemia to usunie do lamusa na amen.
            • piataziuta Re: męska energia 11.02.23, 17:20
              aandzia43 napisała:

              > Co uścisku ręki zgadzam się, duża część kobiet i pewna część mężczyzn podaje rę
              > kę jakby wykładali śledzia na talerz.
              >

              Jest coś wręcz (dla mnie) obrzydliwego w podawaniu takiej luźnej, jak galareta z ryb, dłoni. Płeć nie ma znaczenia.
    • danaide2.0 Re: męska energia 10.02.23, 15:01
      1. Prawdziwemu się nie da. Ale to gatunek wymierający, imho.

      2. Tak, odebrałam nie raz (tym nieprawdziwym). Kastruję aż miło i dlatego jestem wdzięczna losowi, że nie mam syna.

      3. Być może wszystko poplątałam i ani nie byli to mężczyżni, ani kastracja czy inna forma "odbierania energii" (wątków youngagain nie czytam, czasem omiotę początek, ale w sumie nuda, klasyka randkowa, no ile można).
      • danaide2.0 Re: męska energia 10.02.23, 15:02
        Na lunch bajgle z łososiem. A wieczorem odsmażane kluski leniwe.
    • snakelilith Re: męska energia 10.02.23, 15:32
      Ja wiem, ja już wiem! Mój mąż powiedział kiedyś, że ja jestem jego najważniejszym zadaniem życiowym. Nie bardzo wiem, co on miał tym na myśli, ale uważam, że męska energia jest wtedy, gdy facet ma ambitne zadanie życiowe i kobieta gra w nim główną rolę. big_grin I ja tego zadania mu odbierać nie mam zamiaru. Szarmancki pomimo tego nie jest, serenad mi nie śpiewa, ale często dzwoni w moim imieniu w różnych upierdliwych sprawach, bo wie, że nie lubię telefonować.
      • taje Re: męska energia 10.02.23, 19:29
        O, już polubiłam Twojego męża. Ja też nie znoszę załatwiać trudnych spraw przez telefon - chyba w takich sytuacjach odzywa się moja fobia społeczna i tym bardziej cenię mężczyzn, którzy są w stanie zdjąć ze mnie ten ciężar.
        • piataziuta Re: męska energia 10.02.23, 21:37
          W ogóle fajnie, jak partner/partnerka zdejmuje jakiś ciężar.
          Czy to są telefony/poczty/papiery, czy zmienianie pieluch dzieciom (szwagier zmieniał dwójce dzieci większość pieluch z grubszą zawartością, bo ten... moja siostra powiedziała, że nie będzie tego robić big_grin).
      • piataziuta Re: męska energia 10.02.23, 19:31
        Najważniejszym czy najtrudniejszym? tongue_out


        Za mnie Mieciu chodzi na pocztę i odwala wszystkie papierkowe sprawy, których nienawidzę.
        • taje Re: męska energia 10.02.23, 19:50
          Już lubię Twojego Miecia.
        • snakelilith Re: męska energia 10.02.23, 21:09
          To nie ma znaczenia. Najważniejsze, że ma ochotę (i energię) tego zadania się podjąć. big_grin
    • chococaffe Re: męska energia 10.02.23, 16:20
      Gulasz z indyka, buraczki i ziemniaki
    • wapaha Re: męska energia 10.02.23, 17:35
      dla mnie męski - to mimo wszystko na innym punkcie energii niż ja- no dwa ognie robią większy ogień - więc potrzebuję kogoś kto mnie przygasi, przydymi, ujarzmi - skusi swoim zapachem ( feromony), rozbudzi chemię, ( sex) sprowokuje do rozmyślań i przemyśleń ( ciekawe rozmowy), kto pod warstwą cielesną i powierzchowną ma TO coś które sprawia, że chcę go poznawać co raz to lepiej.
      Nie siłą- ale inteligencją, błyskotliwością, przenikliwością, z pewną dozą wyjebanizmu na to co myślą inni , -bo on wie co jest dobre i już
      Męski to facet to facet zadbany- nie wiem jak robią inni faceci tongue_out - ale pamiętam jak mój tata ( a teraz mąż ) obcinał sobie paznokcie gdy tylko było ciut za długie - na gazetę a potem do śmieci/wc . ( są faceci którzy obgryzają, to widać... ), który dokładnie myje zęby ( nie przez minutę) czyści uszy ( banał ? ) - może być przystojny, może być chemia i przyjemność obcowania ale niech tylko dojrzę rzepę za paznokciem lub ubytek w paszczy . Won ! tongue_out
      • piataziuta Re: męska energia 10.02.23, 18:34
        Ale to opisujesz swoje preferencje dotyczące cech, które Ty uznajesz u facetów za atrakcyjne.
        A ja pytam co znaczy "męska energia", czyli energia, która jest charakterystyczna tylko dla mężczyzn.
        Inteligencja, błyskotliwość przenikliwość, wyjebanizm, to nie są cechy "męskie" to są cechy ludzkie.

        Ja oczywiście neguję istnienie "męskiej energii", czy "męskich cech charakteru". wink
        Jakby coś takiego istniało, to obawiam się, że byłybyśmy najmęskijszymi kobietami w porównaniu do większości facetów. 🤭
        • piataziuta Re: męska energia 10.02.23, 18:38
          W skrócie, jeśli coś jest "męskie", to nie może być "damskie" czy tam "kobiece". Jak kibel. tongue_out
          • wapaha Re: męska energia 10.02.23, 18:44
            piataziuta napisała:

            > W skrócie, jeśli coś jest "męskie", to nie może być "damskie" czy tam "kobiece"
            > . Jak kibel. tongue_out


            w dzisiejszym czasach lbgtq+ to nie jest wcale takie oczywiste..
          • eriu Re: męska energia 10.02.23, 22:13
            Tyle razy z męskiego kibla korzystałam.
            • piataziuta Re: męska energia 11.02.23, 11:11
              Ja też. big_grin
        • wapaha Re: męska energia 10.02.23, 18:43
          piataziuta napisała:

          > Ale to opisujesz swoje preferencje dotyczące cech, które Ty uznajesz u facetów
          > za atrakcyjne.
          > A ja pytam co znaczy "męska energia", czyli energia, która jest charakterystycz
          > na tylko dla mężczyzn.

          a skąd mam wiedzieć - skoro to kwestia czysto subiektywna ? tongue_out
          Czy jak któraś ci odpowie że lekka chrypka, papieros i whisky to będzie to faktyczna charakterystyka męskiego faceta ? tongue_out


          > Inteligencja, błyskotliwość przenikliwość, wyjebanizm, to nie są cechy "męskie"
          > to są cechy ludzkie.

          a któreż to cechy nie są cechami ludzkimi ? wink
          zaręczam nie znajdziesz takiej, która jest charakterystyczna tylko dla konkretnej płci



          > Jakby coś takiego istniało, to obawiam się, że byłybyśmy najmęskijszymi kobieta
          > mi w porównaniu do większości facetów. 🤭
          big_grin
          • piataziuta Re: męska energia 10.02.23, 19:19
            Chrypka, papieros i whisky to całkiem jak Maria Czubaszek! big_grin

            No właśnie, uważam, że nie ma cechy charakterystycznej dla konkretnej płci, poza cipką, fiutem i jajcami - bo z cyckami to już różnie bywa. wink
            A jeśli chodzi o kulturowe uwarunkowania, to "męski" jest synonimem zajebistości, a "kobiecy" słabości i infantylizmu - i wkurwia mnie to, stąd wątek.
            • wapaha Re: męska energia 10.02.23, 19:23
              piataziuta napisała:

              > Chrypka, papieros i whisky to całkiem jak Maria Czubaszek! big_grin
              >
              > No właśnie, uważam, że nie ma cechy charakterystycznej dla konkretnej płci, poz
              > a cipką, fiutem i jajcami - bo z cyckami to już różnie bywa. wink

              obiektywnie nie-subiektywnie owszem


              a "kobiecy" słabości i infantylizmu - i wkurwia mnie to, stąd wątek.

              babski tongue_out

              a kobiecy to całkiem co innego

              • wapaha Re: męska energia 10.02.23, 19:23
                aczkolwiek rozumiem

                i mam wyebane big_grin

                suspicious
                • piataziuta Re: męska energia 10.02.23, 19:45
                  wapaha napisała:

                  > aczkolwiek rozumiem
                  >
                  > i mam wyebane big_grin
                  >
                  > suspicious

                  Ach, mój Ty mężczyzno! kiss
                  Też mam wyjebane.
              • eriu Re: męska energia 10.02.23, 22:16
                No niestety tak jest w oczach wielu ludzi. Jak widzę pewną znajomą mi kobietę jak udaje przed swoim facetem bezwolną kobietkę żeby być bardziej kobieca to mi się flaki wywalają. To jest tak sztuczne i przykre po prostu.
                • wapaha Re: męska energia 11.02.23, 08:54
                  tak jeszcze jedno ziarenko do dyskusji
                  płeć mózgu

                  wg naukowców istnieje

                  czyli mocno skrótowo : męski - logiczny, strategiczny, przewidujący, mający pamięć przestrzenną, kobiecy : komunikatywny,intuicyjny, emocjonalny mający pamięć abstrakcyjną
                  • m_incubo Re: męska energia 11.02.23, 09:25
                    Wg których naukowców?
                    • piataziuta Re: męska energia 11.02.23, 11:12
                      Amerykańskich. 🤭
    • 7katipo Re: męska energia 11.02.23, 15:55
      Ryba.
      I kiszona kapusta.
      A jutro - zostały mi drożdże; wymyśliłam parówki w cieście drożdżowym.
      Kuchcik ze mnie, jak z koziej doopy waltornia - jakieś rady? Co powinnam wiedzieć, a czego pewnie nie wiem, bo słaby że mnie kuchcik?
      • piataziuta Re: męska energia 11.02.23, 18:29
        Ja bym jadła rybę z kapustą i parówki w cieście.
    • chlodne_dlonie Re: męska energia 11.02.23, 18:38
      Nie bardzo koleżankę rozumiem, przyznam wink
      Czy o obiadowe kwestie pytanie padło..?
      Bo jak tak, to ja tam nie wybiegam myślami aż tak wprzód.
      Wiem co dziś na kolację będzie za to smile

      ..wieeem..nie pomogłam, no trudno wink
      Sobotnie paaaaa!
      • piataziuta Re: męska energia 11.02.23, 18:42
        chlodne_dlonie napisała:

        > Nie bardzo koleżankę rozumiem, przyznam wink
        > Czy o obiadowe kwestie pytanie padło..?


        Ale, że z czytaniem u ciebie tak słabo, że nie dajesz rady nawet omieść wzrokiem tekstu z postu założycielskiego? suspicious

        Sory, chyba znowu za dużo słów...


        CZYTAĆ NIE UMIE?




        > Sobotnie paaaaa!


        Paaaa!
    • kotejka Re: męska energia 11.02.23, 20:57
      Ciekawy wątek. Później poczytam, co damy piszą. Ale dla mnie przede wszystkim szeroko pojętą siła - tak tak
      Fizyczna
      I psychiczna
      Decyzyjność
      Samoopanowanie
      Nie ma nic bardziej żenującego, niż histeryczny miągliwy facet
      W życiu i związku wierze w homeostaze
      Jeśli w związkowa przestrzeń swoją męska dominację pcha kobieta to się z niej facet wycofuje
      Tak to działa
      Ja mogę sobie w życiowej przestrzeni być męska i samodzielna
      W związku nie chce, nie muszę
      • kotejka Re: męska energia 11.02.23, 21:14
        Na obiad dziś bardzo tradycyjnie
        Rosołek z grzebiace kurki z makaronem
        Kotlety mielone babci Mani, piure i buraczki na cieplo
      • tanebo001 Re: męska energia 11.02.23, 23:16
        Zaraz! A to nie jest przypadkiem samiec alfa? Siostro samico...
    • hrabina_niczyja Re: męska energia 12.02.23, 16:58
      Istnieje. Znaczy tyle, że przytarga wielkie i ciężkie zakupy, przykręci, przywierci, zamontuje, wywierci i takie tam, że rower napompuje, koło zmieni. Do roboty pójdzie i zarobi. I babe umie wychedorzyc i o nią zadbać, żeby się kobieta czuła, czyli kwiatki, drobiazg, komplement. Nie wiem czy da się odebrać, ale można zrobić pantoflarza. Tylko, że wtedy mężczyzna chce to oddać, bo tak mu wygodnie żyć bez jajec. Natomiast nieporozumieniem jest dla mnie szukanie męskiej energi na 1 randkach. Wtedy starczy, że ktoś wygląda, ma obycie i kulturę i więcej niż 3 zwoje mózgowe.
Pełna wersja