lilia.z.doliny
10.02.23, 14:01
Syn przyszedł wczoraj że szkoły zestresowany, bo.wszyscy ich szczują maturami. Temat dominujący, więc niepokoj się udziela społeczności. Więc kupił w polskim.sklepie taką kaszkę dla małych dzieci, zwaną w naszym domu " kaszą na noc".
I wiecie, co mi powiedział?
" to jest jedzenie, które mnie uspokaja, bo przypomina mi szczęśliwy i bezpieczny czas".
I pomyślałam, że wszystkie okolomacierzynskie zjazdy, nerwy, stresy i padanie na pysk że zmęczenia ( czasami) - miały sens.