Korporacyjnie. Etycznie.

11.02.23, 05:56
W tych klimatach nie do końca się rozeznaję. Propozycja, żeby przejść do innej placówki ( gdzie odszedł pracownik) w tej samej firmie za lepszą kasę niż macie teraz. Zakres obowiązków ten sam. Macie wątpliwości odnośnie przyjęcia propozycji?
    • marta.graca Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 06:06
      Nie. W ogóle nie widzę problemu.
    • zazou123 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 06:11
      Gdzie haczyk etyczny?
    • yannefer Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 06:48
      Żadnych
    • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 07:01
      Moje wątpliwości. Pracownik, który odszedł pracował za tę samą stawkę, za którą ja pracuję teraz ( przynajmniej takie mam info, że mamy wszyscy tę samą stawkę). Odchodzi z dużym prawdopodobieństwem z powodu tego, że nie podobało mu się wynagrodzenie. I teraz firma, zamiast jemu podwyższyć stawkę, mówi:” spadaj”, a mnie kupuje dając wyższe wynagrodzenie. Czy to jest fair?
      • marta.graca Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 07:11
        Raczej nie jest to twoje zmartwienie, ale osób zarządzających firmą. W obecnych realiach rynkowych może sobie przekalkulowali, że za starą stawkę będzie im trudno kogoś znaleźć, więc woleli dopłacić komuś, kogo już znają.
        • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 07:27
          Ok, zgadzam się z tym. Tylko dlaczego nie dopłacili temu, który chce odejść?
          • alicia033 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 07:46
            amsterdama napisała:

            > Tylko dlaczego nie dopłacili temu, który chce odejść?

            Bo nie był dla nich tyle wart.
            Tu w ogóle nie za bardzo jest sens do jakichkolwiek dalszych rozważań. Albo obu stronom, pracownikowi i pracodawcy, odpowiadają warunki umowy oferowane przez drugą stronę albo się rozstają i każda ze stron szuka najlepszego dla siebie rozwiązania. I kropka.
            Ów pracownik mógł np. chcieć zostać za więcej, niż tobie teraz oferują, mógł w ogóle nie chcieć zostać w tej firmie itpitd.
          • marta.graca Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:33
            Odwieczny problem nie tylko pracodawców smile Ja siedzę w branży budowlanej i wcale nie są rzadkością sytuacje, że inwestorzy wolą, by wykonawca zszedł z budowy, zamiast mu zwaloryzować wynagrodzenie, mimo że nowemu wykonawcy będą musieli zapłacić więcej. Zero racjonalnego podejścia.
            • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:38
              Może chodzi o to, że jeśli dadzą wykonawcy podwyżkę, to będzie to dla niego zielone światło, aby w przyszłości prosić o kolejne podwyżki. Nowy dostanie stawkę wyższą, ale sztywną.
              • marta.graca Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:50
                Tyle, że w większości umów i tak jest wynagrodzenie ryczałtowe, a ceny wzrastają tak szybko, że zgodnie z przepisami i tak kwoty trzeba będzie waloryzować. Inaczej wykonawca straci tak dużo, że nie będzie mu się opłacało kończyć.
          • jednoraz0w0 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 22:28
            amsterdama napisała:

            > Ok, zgadzam się z tym. Tylko dlaczego nie dopłacili temu, który chce odejść?

            Bo każdy miesiąc za który płacili mu mniej niż powinni to były dla nich realne oszczędności.
      • alicia033 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 07:12
        amsterdama napisała:

        > I teraz firma, zamiast jemu podwyższyć stawkę, mówi:” spadaj”, a mnie kupuje dając wyższe wynagrodzenie.
        > Czy to jest fair?

        Tak, Stasiu Bozowska.
        • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 07:22
          Tak, ja jestem Bozowska.
          • alicia033 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 07:54
            amsterdama napisała:

            > Tak, ja jestem Bozowska.

            podejrzewam, że jednak twój pasek wypłaty mówi co innego.
      • nangaparbat3 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 07:35
        Może tam jeszcze inne okoliczności były. Ale ja bym się dobrze rozeznał - gdyby była taka możliwość - jakie stosunki tam panują. Może nic złego, ja bym raczej myślała, że odmówili mu podwyżki i wtedy on odszedł, czemu odmówili - nie wiemy. Z drugiej strony jeśli jesteś zadowolona ze swojej firmy, dobrze się w niej czujesz, przyzwoicie zarabiasz, to pytanie, czy warto dla podwyżki rezygnować - może lepiej pogadać u siebie o podwyżce?
        • alicia033 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 07:51
          nangaparbat3 napisała:

          > może lepiej pogadać u siebie o podwyżce?

          przecież to jest ta sama firma.
          Amsterdamie za te większe pieniądze proponują zmianę wykonywania miejsca pracy z ulicy Doktora Judyma 15 na Szklanych Domów 22.
        • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:22
          Nanga, no właśnie w aktualnym miejscu jest ok, tylko grafik do d…. W tym drugim miejscu godziny pracy optymalne.
          • nangaparbat3 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:40
            Ojej, zajrzałam do telefonu od razu po obudzeniu się i nie doczytałam, że ta sama firma. Przepraszam. Godziny pracy są bardzo ważne, ale dowiedziałabym się, o co tam poszło, albo na odwrót - odcięła raz na zawsze od wszelkich rozkmin. Skoro nie wiemy dokładnie jak tam było - może nie chcieli mu dać podwyżki bo nawalał, a może historia o podwyżce jest przykrywką? - nie ma co wchodzić w subtelności etyczne.
      • palacinka2020 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:01
        Oczywiscie to jest fair. Najwyrazniej tamtego pracownika nie chcieli zatrzymac. To nie twoje zmartwienie jakie on/ona mial oceny roczne, I czy robil wszystko dobrze.

        Czasami pracownik odchodzi ku wielkiej uldze wszystkich. U mnie w korpo raczej sie nie zwalnia tylko przygotowuje "plan naprawczy" albo szuka mu innego stanowiska. Trwa to dlugo, a nieefektywny pracownik jest w zespole. Jak sie zwolni sam to wielka radosc.
      • vivi86 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:07
        Nie . Ale żyjemy w państwie januszexów i nie od dziś wiadomo, że najlepszy i często jedyny sposób na podwyżkę to po prostu zmiana pracy.
      • lumeria Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:50
        >Odchodzi z dużym prawdopodobieństwem z powodu tego, że nie podobało mu się wynagrodzenie.
        >I teraz firma, zamiast jemu podwyższyć stawkę, mówi:” spadaj”,
        >a mnie kupuje dając wyższe wynagrodzenie. Czy to jest fair?

        Moze byc fair, jesli np. pracownik znalazł lepiej płatną prace i próbował negocjować lepszą płace w starym miejscu na tej podstawie. A pracodawca uznał, ze facet jest i tak na wylocie i nie chcą w niego inwestować, wolą tą podwyżkę dać komuś kto ma wyższe szanse pozostania z firmą.
      • krolewska.asma Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 16:06
        Ale skąd info ze macie ta Sama stawkę ?
        Niby ze taka zasada obowiązuje w firmie, która ot tak złamią dla ciebie ?

        No nie pochlebiaj sobie tak, coś musi być na rzeczy ze ciągną ciebie naiwna tam ….
      • jednoraz0w0 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 22:27
        Skoro odchodzi, to dostał gdzieś wyższą stawkę zapewne.
    • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:30
      Druga wątpliwość. Placówka, z której odchodzę będzie miała kłopot. Albo się podzielą moimi godzinami ( nikt nie chce, bo miałam te najgorsze, co kiedyś mi pasowało, a teraz już nie), albo przyjmą nową osobę, która niekoniecznie będzie tak zgodnie współpracować, jak ja. I tutaj koleżeńskie żale:”Ale jak to? Po tylu latach dobrej współpracy zostawiasz nas na lodzie?” PS Czy ja właśnie napisałam, że jestem łośkiem?
      • marta.graca Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:34
        Tak. Pomyliła Ci się praca z małżeństwem wink odpowiedz im, że Business od business smile
      • kachaa17 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:40
        Ale to naprawdę nie powinno być Twoje zmartwienie.
        Innym było dobrze bo miałaś najgorsze godziny no to czas zadbać o siebie.
      • nangaparbat3 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:43
        Trudno. Niech pomyślą, jak to rozwiązać, żeby dobrze grało. Nie masz obowiązku się tym zamartwiać, nie sądzę, żeby oni mając perspektywę wyższej pensji i lepszego grafiku rezygnowali ze względu na koleżankę czy kolegę. W końcu mogliby byli zmienić ten grafik na dogodniejszy dla Ciebie wcześniej, a jakoś to się nie zdarzyło.
        • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:53
          Dokładnie tak.
          • nangaparbat3 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 09:29
            Powodzenia Ci życzę smile
            • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 09:34
              ❤️
      • lumeria Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:54
        >Placówka, z której odchodzę będzie miała kłopot.

        Nie będzie miała kłopotu, tylko rozwiążą go, podobnie jak rozwiązali kłopot w drugiej placówce.

        Koleżanki - no cóż, możesz podziękować im za to, ze Cie doceniają, ale podwyżka to podwyżka.
      • niemcyy Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:57
        amsterdama napisała:

        > Druga wątpliwość. Placówka, z której odchodzę będzie miała kłopot.
        Tak, placówka będzie miała kłopot. Ty nie.

        > I tutaj koleżeńskie żale:”Ale jak to? Po tylu
        > latach dobrej współpracy zostawiasz nas na lodzie?”
        Zaproponuj kolegom, żeby co miesiąc składali się na różnicę w pensji i wtedy zostaniesz...

        > PS Czy ja właśnie napisała
        > m, że jestem łośkiem?
        Tak, ale może być dobrze, bo to widzisz smile

        Myślałam po tytule wątku, że korporacja zajmuje się czymś nieetycznym i stąd rozkminy. Obecną placówką się nie przejmuj, myśl o sobie.
      • leosia-wspaniala Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 08:59
        >Placówka, z której odchodzę będzie miała kłopot.

        So what? Matkobosko, myślisz, że jakby mieli cię zwolnić to by się zastanawiali, że będziesz miała kłopot?

        > I tutaj koleżeńskie żale:”Ale jak to? Po tylu latach dobrej współpracy zostawiasz nas na lodzie?”

        Musisz naprawdę doskonale zarabiać, że w ogóle się zastanawiasz nad takimi rzeczami.
        • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 09:05
          🙈
      • tokyocat Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 09:28
        A co cie to obchodzi ? Jakbys umarla, to jak by sobie poradzili ? Nie ma cie po prostu i tyle.
      • agniesia331 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 11:07
        Co Ty się martwisz kto weźmie twoja pracę jakbodejdziesz? Ty się martw p siebie,czy Ci pasuje ta przyszła praca. U mnie trz koleżanka myślała,że jej dadzą podwyżkę,bo mnie dali. I g...nie dali. Potem złożyła wypowiedzenie,by jej dali i Nowu jej nie dali. Jiz jej nie dobijałem tym.ze mi znowu dali. Po prostu nie była warta tej podwyżki i tyle
      • jednoraz0w0 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 22:31
        Chyba sobie jaja robisz.
    • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 09:07
      Bardzo Wam wszystkim dziękuję. Za każdą odpowiedź jestem wdzięczna.
    • bialyhenio Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 09:47
      Jeśli w nowym miejscu nie ma jakiegoś babola (np toksyczny szef), to w ogóle się nie zastanawiam, nie przejmuje tylko przechodzę w nowe miejsce za lepsza kasę i lepsze warunki (godziny pracy). Pracodawca to nie obiekt pomocy charytatywnej o którego musisz się martwić.
    • princy-mincy Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 10:49
      Żadnych wątpliwości.
    • sol_13 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 13:15
      Rzadko kiedy proponują podwyżkę odchodzącemu, a jeśli nawet, to prawdopodobnie w nowym miejscu dostał sporo więcej i nie mogli mu tyle zaoferować.
      Żale obecnych współpracowników zupełnie nie na miejscu i niezrozumiałe dla mnie.
      • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 13:23
        To nawet nie są żale, tylko próby wpędzenia mnie w poczucie winy.
        • lumeria Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 13:27
          A moze ludziom zwyczajnie szkoda, ze fajna kolezanka odchodzi na inne stanowisko.
          • sol_13 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 16:10
            Raczej im szkoda, że teraz będą musieli pracować w najgorszych godzinach, które ona brała.
            U mnie ok rok temu odeszły dwie osoby, które pracowały że mną latami. Na ich miejsce mam dwie młode osoby, które połowy rzeczy nie potrafią zrobić, a o druga polowe ciągle pytają. Więc moja sytuacja po odejściu tamtych znacznie się pogorszyła, a nie wpadłoby mi głowy sadzenie głodnych kawałków, żeby nie odchodzili. Przecież to logiczne, że poszli skoro im więcej zaproponowano.
            • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 16:20
              sol_13 napisała:

              > Raczej im szkoda, że teraz będą musieli pracować w najgorszych godzinach, które
              > ona brała.
              > Nie mam wątpliwości, że tak jest. To zostało nawet dość jasno powiedziane.
              • lumeria Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 19:50
                Czasami popłaca być głuchą na niuanse przekazów - i robić to co jest lepsze dla Ciebie. Jednocześnie nie paląc mostów, bo kto wie, może za jakiś czas wrócisz do tej placówki jako szefowa smile

                I tez warto pamiętać, ze jesli obecna placówka chciałaby Cie zatrzymać to tez zaoferowaliby Ci lepsze warunki i place. Ale tego nie zrobili, nie?
              • jednoraz0w0 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 22:35
                Jak będą jeszcze próbować cie wpędzać w poczucie winy to zapytaj co by zrobili na twoim miejscu 😆🙃 przecież oni tez grają na siebie, zwalając na ciebie najgorsze godziny, to niby czemu ty miałabyś dbać w pierwszej kolejności o nich a nie o siebie?
              • anorektycznazdzira Re: Korporacyjnie. Etycznie. 12.02.23, 07:51
                Dziewczyno, ktoś jest chamem i ma roszczenia. Sama napisałaś, że te godziny pasowały Ci KIEDYŚ, a teraz już nie. Dalej je masz, chociaż już Ci nie pasują, czyli de facto poświęcasz się i nie narzekasz, a ktoś sobie uroił, że to Twój obowiązek jest?
                Możesz treningowo im powiedzieć, że właśnie dlatego odchodzisz, że te godziny nie do wytrzymania a nikt z nich nie chciał wziąć. Czyli przez nich.
                • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 12.02.23, 08:14
                  👍
        • sol_13 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 13:28
          Pracuje się głównie dla pieniędzy w końcuwink I każdy idzie tam, gdzie mu lepiej, więc teksty zupełnie niezasadne.
        • black.emma Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 15:53
          Winy za co? Ze chcesz sobie poprawić?
          • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 16:00
            Za to, że im będzie teraz gorzej.
            • niemcyy Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 16:03
              Żartujesz?
            • black.emma Re: Korporacyjnie. Etycznie. 13.02.23, 20:32
              No pewnie! Szkoda, ze nie maja poczucia winy wobec ciebie… weź nawet nie myśl o takich pierdołach. Idź tam gdzie lepiej. O tych znajomych z pracy szybko zapomnisz
        • evening.vibes Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 16:45
          amsterdama napisała:
          > To nawet nie są żale, tylko próby wpędzenia mnie w poczucie winy.

          Jeżeli wpędzają w poczucie winy to nie są warci brania pod uwagę przy decyzji. U mnie jakiś czas temu odeszła młodsza koleżanka - rozmawiałam z nią o jej dylematach i powiedziałam wprost - ma robić tak jak będzie najlepiej DLA NIEJ. Kropka. I tak - jej odejście powodowało komplikacje dla mnie ale cóż - takie jest życie i to nie jej problem.
        • anorektycznazdzira Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 17:40
          "To nawet nie są żale, tylko próby wpędzenia mnie w poczucie winy"
          widzę, że całkiem udane suspicious
    • sueellen Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 16:50
      Korporacyjny standard. U nas co chwila ktoś wędruje po różnych stanowiskach wewnątrz firmy. Dziwne kiedy ktoś siedzi w miejscu wiele lat.
    • anorektycznazdzira Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 17:38
      Kompletnie nie łapię aspektu "etycznego". Facet chce odejść to odchodzi, firma daje stawkę jaką uważa komu uważa. Jednej i drugiej stronie wolno. Ty w ogóle nie jesteś osobą decyzyjną w tej historii i nawet się o to przeniesienie nie prosiłaś, tylko Ci je zaproponowano.
      Więc o co kaman z jakąś etyką, masz powiedzieć "ty wstrętne korpo wsadź sobie w doopę w sam środek to przeniesienie z tą podwyżką, i macie natychmiast przeprosić Zenka!!!" ?

      Co do kolegów to zawsze trochę szkoda znajomości, ale już to, kto przejmie Twoje godziny to NAPRAWDĘ nie jest Twój obowiązek się martwić.
      • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 18:22
        anorektycznazdzira napisała:
        masz powiedzieć "ty wstrętne korpo wsadź sobie w
        > doopę w sam środek to przeniesienie z tą podwyżką, i macie natychmiast przepro
        > sić Zenka!!!" Tak, coś w ten deseń chodzi mi po głowie🙈
        • anorektycznazdzira Re: Korporacyjnie. Etycznie. 12.02.23, 08:04
          Czy ktoś Cię tam wpędza w poczucie winy i czy historię o skrzywdzonym Zenku wymyśliłaś sama, czy jakiś samozwańczy zbawca świata Ci ją przyniósł i podał w formie afery? Jeśli tak, to znaczy, że masz tam w zespole jakąś koszmarnie toksyczną osobę z zapędami do ustawiania spraw, do których nie powinna się w ogóle wp****ć.

          Manipulują, wpędzają w poczucie winy, Twoim kosztem "ratują" Zenka (co nie jest ich sprawą, tylko Zenka, korpo, i tej drugiej firmy co mu dała lepsze warunki), a na koniec wprost Ci mówią, że musisz zostać bo miałaś najgorsze godziny i chcą, żebyś je dalej miała.
          Czy oni są normalni? Z kim Ty pracujesz.
          • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 12.02.23, 08:16
            Masz rację.
            • anorektycznazdzira Re: Korporacyjnie. Etycznie. 12.02.23, 16:40
              To tym bardzie trzymaj się, głowa do góry i do przodu,
              a ja gratuluję propozycji od firmy i podwyżki!!!!
      • tt-tka Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 22:24
        anorektycznazdzira napisała:

        > masz powiedzieć "ty wstrętne korpo wsadź sobie w
        > doopę w sam środek to przeniesienie z tą podwyżką, i macie natychmiast przepro
        > sić Zenka!!!" ?

        O. O, o. To jedynie sluszne i gleboko etyczne zachowanie big_grin
      • jednoraz0w0 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 22:37
        anorektycznazdzira napisała:

        > Co do kolegów to zawsze trochę szkoda znajomości, ale już to, kto przejmie Twoj
        > e godziny to NAPRAWDĘ nie jest Twój obowiązek się martwić.
        >
        Eeee szkoda znajomych którzy wpędzać w poczucie winy żeby sobie zrobić dobrze?
        • anorektycznazdzira Re: Korporacyjnie. Etycznie. 12.02.23, 07:45
          Racja, właśnie jak doczytałam ten drugi wpis to mi przestało być szkoda.
    • welcome_back Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 19:58
      To się nazywa rekrutacja wewnętrzna i jeśli korpo jest w miarę ok, to takie przejścia nawet promuje. Nie łapię, gdzie miałby być haczyk?
    • jednoraz0w0 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 22:26
      E? Nie. Korporacje by myślisz miała rozkminy etyczne w stosunku do ciebie gdyby mogła mieć z tego kasę zerowym kosztem?
    • princesswhitewolf Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 22:39
      Zalezy kim jestes. Jesli w przeszłości mialas problemy z otoczeniem w pracy i czeste zmiany pracy to siedz na d... bo znow wdepniesz w cos.

      Jesli bylas długo gdzie jestes a twoja kariera to niewiele zmian firm to ok. Zmieniaj
      • amsterdama Re: Korporacyjnie. Etycznie. 11.02.23, 22:48
        Nie miałam problemów z otoczeniem, pracę sobie czasem zmieniam, bo mam taki komfort, że mogę wybierać i wybrzydzać.
    • yuka12 Re: Korporacyjnie. Etycznie. 12.02.23, 18:44
      Nie. Od dawna jestem pracownikiem bez sumienia. Jeżeli atmosfera w firmie się psuje, nowy menadżer zsczyna dziwne porządki, zaufani współpracownicy gromadnie odchodzą, a w konkurencji lepiej zapłacą/oferują lepsze warunki, przenoszę się lub odchodzę zabierając dobre wspomnienia. Sentymenty nie nakarmią dzieci i nie zapewnią lepszej przyszłości.
    • po-trafie Re: Korporacyjnie. Etycznie. 13.02.23, 20:24
      Powiem ci, czemu nie dali poprzedniemu: bo stworzyloby to precedens. U nas tez tak jest, ze moge otworzyc nowa rekrutacje na jakoes stanowisko z budzetem bardzo konkirencyjnym, podczas kiedy istniejacym, lojalnym i doswiadczonym pracownikom na takiej samej pozycji nie moge dac podwyzki do tego pulapu. Bo musialabym dac wszystkim na raz = za duze obciazenie dla dzialowego budzetu.

      A wogole podwyzszac jak ktos grozi odejsciem, to petla na szyje kierownicza, taka wiesc sie roznosi jak blyskawica i masz po miesiacu sterte wypowiedzen-szantazy.

      I jeszcze: wszyscy maja taka sama stawke - pffffffff… a tu mi czolg wink
Pełna wersja