novembre Re: Czy wasze matki są oceniające? 11.02.23, 16:58 Bardzo, od zawsze. I z wiekiem to się pogłębia. Uważa, że ma prawo wszystkich informować, co jej się podoba, a co nie, głównie jeśli chodzi o strój i figurę, komentuje zachowanie czyichś dzieci niby po cichu, ale tak, żeby wszyscy słyszeli itp. Na uwagi nie reaguje, uważa, że każdy powinien pić z krynicy jej mądrości. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Czy wasze matki są oceniające? 11.02.23, 20:07 A kiedy zaczynają się te stare lata? Bo ja już słyszałam wiele zbędnych słów jako nastolatka, moja matka była wtedy po 40, więc w wieku średniej ematki. Ale faktycznie, apogeum ocen wyglądu (głównie podrapanej twarzy, awanti o brak stanika) i wyborów przypadło na jej pięćdziesiątkę. Teraz się trochę uspokoiła, zresztą wie, że zareaguję więc raczej uważa na słowa. I jakoś tak siebie umniejsza: bo ja to nie potrafię kupić prezentu, żeby się wam podobało. Natomiast nie ma nic o przytyciu czy schudnięciu, zresztą obie od lat trzymamy wagę. Zastanawiam się jak kobiety widzą te 2-3 kg wte czy wewte? Raz założę jasne jeansy, innym razem ciemne, a koleżanka już wie, że schudłam czy przytyłam. No bez żartów. Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 00:08 Awanti o brak stanika? Jak to xD Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 01:03 Uznała, że nie powinnam nosić bluzki bez stanika. Bo coś tam może być widoczne i prowokować. Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 11:54 No w sumie… zobacz, nie założyłaś stanika i sutkami sprowokowałaś mame do awantury Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Czy wasze matki są oceniające? 11.02.23, 21:39 Moja była raczej doceniająca. Ale ja jej krytyczne (o ile krytycznymi można nazwać pytania typu czemu nie włożę spodni bo zimno oraz że mam już za długie włosy i trzeba by je przyciąć) uwagi zawsze puszczałam mimo uszu od czasu do czasu informując że włosy zapuszczam, a w spódnicy mi zdecydowanie cieplej i wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: Czy wasze matki są oceniające? 11.02.23, 22:02 Wszystkie matki i wszyscy ojcowie to ZUO. Najlepiej się nie rozmnażać a kto już żyje, niech się wykastruje. Oto moja złota rada na sobotę i nadchodzące MILENIUM. Dziękuję za uwagę, zwłaszcza tym, co innym rady dają. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 11:46 chlodne_dlonie napisała: > Wszystkie matki i wszyscy ojcowie to ZUO. > Najlepiej się nie rozmnażać a kto już żyje, niech się wykastruje. > Oto moja złota rada na sobotę i nadchodzące MILENIUM. > Dziękuję za uwagę, zwłaszcza tym, co innym rady dają. NIEKTÓRZY rodzice nadmiernie ingerują w życie swoich dzieci i nie pozwalają im się usamodzielnić. W efekcie wychowują społeczne kaleki. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 11:51 Wiele matek i ojców przeniosło traumy wojenne i powojenne lub pochodzi z rodzin, które ta wojna i jej skutki dotknęły. Poza tym nie należy zapominać, że w Polsce przedwojennej był spory analfabetyzm i bieda. Moi rodzice pochodzą z takich rodzin. Trudy życia często gęsto "umilał" alkohol (i skutki jego zażywania), a choroby duszy i umysłu i prowadziły do etykiety "czubek" z zamykaniem w zakładach dla umysłowo chorych. Gdzieś te przeżycia, bóle, konflikty, traumy trzeba było wylać - najczęściej na żonach/partnerkach, dzieciach i innych słabszych społecznie czy fizycznie osobach. Często wybuchały burdy. Teraz już o tym mało kto pamięta, ale teściu często wspominał (z dumą oczywiście), jak to bili się po imprezach czy wieczorami na wsi. Dzieci stały się ofiarami doświadczeń rodziców i jak rodzice przenoszą je dalej, chociaż również w zmienionej formie. Nie mówiąc o zwyczajnym odsetku osób narcystycznych, niedostosowanych społecznie, z problemami, którzy nigdy nie szukali specjalistycznej pomocy przez różne stereotypy i etykietki. Poza tym uważam, że rodzicielstwo nie jest bułką z masłem, jeżeli się dzieci kocha i czuje się odpowiedzialnym za dobrostan (wszelaki) potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Czy wasze matki są oceniające? 11.02.23, 22:02 bardzo ale ja jestem tak zajebista, ze mnie mozna oceniać wyłącznie pozytywnie! Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24.0 Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 06:04 Moja mama nigdy nie była i nie jest oceniająca, jeśli o wygląd chodzi. Dla niej jej Szustkiewicz dzieci są najpiękniejsze, ulepione z najlepszej gliny, jej gliny. Od małego nam powtrzala, ze jesteśmy prefekt - tacy nic dodać nic ująć. Za to ocenia/ła nasze zachowanie, poglądy, sposób wychowywania dzieci, wybory życiowe, etc Odpowiedz Link Zgłoś
marinella Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 06:55 Matka nie jest i nigdy nie była. Ojciec za to tak, ale tylko jak chce coś osiągnąć ( np brak makijażu u nastolatki) Odpowiedz Link Zgłoś
atoness Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 12:36 Moja nie ocenia. W każdym razie nie mnie. Jakoś nie śmie. Ale za to, jak matki niektórych poprzedniczek, się martwi. Tak nam się trafiło, że ja w niewielu rzeczach widzę problem, a ona we wszystkich. Opowiadam, wyraźnie uszczęśliwiona, że do nowej pracy mam pięć kilometrów (jak zawsze na rowerze), a do tego trasa bardzo ładna. Mamusia: O Boże!!! - tonem tragicznym, z wytrzeszczem i łapaniem się za serce. Chyba nie jest w stanie cieszyć się czyimś szczęściem. Dla niej taki dojazd do roboty były tragedią, więc j e s t tragedią i należy mi współczuć. W żadne tam wzięcie pod uwagę mojej wyraźnej sugestii, że to wspaniale, nie jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
anilorak174 Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 12:50 Moja podobnie. Starszak ma dziewczynę - babcia juz teraz się martwi co będzie jak się rozstaną. Mlodsza wyjezdza na oboz- babcia się matwi jazdą autokarem, kąpielą w jeziorze, zabawą w parku linowym. Odbieram wyniki badań histopatologicznych- dobre, koniec diagnostyki i leczenua- ona się martwi nadal, bo wyniki mogli pomylić, bo może coś jeszcze mi jest itp. Odpowiedz Link Zgłoś
atoness Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 13:07 O to to, dokładnie jak moja. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że się martwi sprawami zdrowotnymi. Niech będzie. Ale kąpiele w jeziorze i inne przyjemności... Jedziemy na wakacje na rowerach - tragedia, bo przecież się zmęczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 16:48 A ja mam wrażenie, że taka postawa ma na celu przekonać kogoś jak bardzo ta zamartwiająca osoba się troszczy. W moich oczach to trochę taka troska na pokaz. Znam to dobrze z mojej rodziny i bardzo tego nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
atoness Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 17:02 Ja nawet uważam, że tak jest. Pokażę wszystkim, jaka jestem dobra, bo tak się martwię. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 17:11 Zamartwianie sie to egoizm i zaspokajanie wlasnych lekow przenoszax he na innych. Wojtek Jarczewski w ustawieniach to fajnie opisuje. Moja tesciowa to mistrzyni w uzywaniu tego zwrotu, potrafi zameczyc czlowieka swoim pesymizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 17:14 *zaspokajanie wlasnych emocji poprzez przenoszenie lekow na innych Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 13:18 Moja babcia miała ocenianie we krwi. Moja mama, jak i cała rodzina były tego ofiarą. Dlatego moja mama ma problem z wyrażaniem swojego zadania, nie mówiąc o ocenianiu. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 16:44 Nie i nigdy nie byla. Ona na wyglad zewnetrzny innych zwraca mala uwage. Potrafi tylko zauwazyc jak ktos jest wyjatkowo "nastarany". Do moich zyciowych wyborow tez sie nigdy nie wtracala, poza tym ja bym sobie na takie cos nawet nie pozwolila i ona o tym wie, bo doskonale zna moj impulsywny charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Czy wasze matki są oceniające? 12.02.23, 17:07 Moja była bardzo tolerancyjna, zmarła młodo, miała 55 lat. Odpowiedz Link Zgłoś