pulszoma
11.02.23, 16:42
Mąż żonie, ojciec dzieciom przez dwa lata pisze książkę. Dyskretnie. Trochę w godzinach pracy (miewa wielodniowe przestoje w biurze), trochę w domu. Wie o tym wyłącznie jego najbliższy przyjaciół, który regularnie czyta i recenzuje kolejne rozdziały. W końcu powstaje rękopis, znajduje się też wydawnictwo, z którym zostaje podpisana umowa. I wtedy dopiero pan informuje panią o swoim przedsięwzięciu. Pani odbiera to jako zdradę emocjonalną. Uznała, że mąż powinien jej powiedzieć i na bieżąco informować o swoich planach literackich.
Nie wchodząc w relacje tego małżestwa: czy ematka byłaby zła na swojego partnera, gdyby ten nie powiedział jej o swoich zamierzeniach artystycznych (literackich, malarskich, rzeźbiarskich, filmowych, fotograficznych itp.), które realizował po godzinach? Czy odebrałybyście to jako zdradę emocjonalną? Lub brak zaufania?