Literacka zdrada emocjonalna

11.02.23, 16:42
Mąż żonie, ojciec dzieciom przez dwa lata pisze książkę. Dyskretnie. Trochę w godzinach pracy (miewa wielodniowe przestoje w biurze), trochę w domu. Wie o tym wyłącznie jego najbliższy przyjaciół, który regularnie czyta i recenzuje kolejne rozdziały. W końcu powstaje rękopis, znajduje się też wydawnictwo, z którym zostaje podpisana umowa. I wtedy dopiero pan informuje panią o swoim przedsięwzięciu. Pani odbiera to jako zdradę emocjonalną. Uznała, że mąż powinien jej powiedzieć i na bieżąco informować o swoich planach literackich.

Nie wchodząc w relacje tego małżestwa: czy ematka byłaby zła na swojego partnera, gdyby ten nie powiedział jej o swoich zamierzeniach artystycznych (literackich, malarskich, rzeźbiarskich, filmowych, fotograficznych itp.), które realizował po godzinach? Czy odebrałybyście to jako zdradę emocjonalną? Lub brak zaufania?
    • pampelune Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 17:14
      pulszoma napisała:

      > czy ematka byłaby zła na swojego partnera,
      > gdyby ten nie powiedział jej o swoich zamierzeniach artystycznych (literacki
      > ch, malarskich, rzeźbiarskich, filmowych, fotograficznych itp.), które realizow
      > ał po godzinach? Czy odebrałybyście to jako zdradę emocjonalną? Lub brak zaufania?

      Haha, nie. Mój mąż robi tak co jakiś czas, uważam to za fajne. Dzieli się kiedy jest gotowy.

    • niemcyy Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 17:28
      Sama jest(eś) sobie winna. Jakby(ś) go zagoniła do klepania ciasta drożdżowego kilkukrotnie w ciągu dnia to nie miałby czasu na dziwne pomysły.
    • taje Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 17:34
      Absolutnie nie. Bardzo by mi się to podobało, uwielbiam ludzi z pasją. Zakładam, że to pisanie książki nie zdezorganizowało wam życia rodzinnego (wtedy byłabym może mniej entuzjastyczna ale i tak sam fakt pasji bym doceniła).
    • magdallenac Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 17:46
      Podarłabym tę umowę z wydawnictwem, komputer rozbiła młotkiem, zmieniła hasło do chmury, a temu przyjaciołowi, co recenzował zrobiła dżihad.
      • gama2003 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 17:50
        A walizki ?!

        Zapomniałaś o walizkach.
        I wyklnięciu !
        • magdallenac Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 17:57
          Wyklnęłabym ich wszystkich!
          • heca7 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 20:13
            I zapisała na badanie tarczycy i kolonoskopię!
            • chicarica Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 21:39
              U zbója.
              Sorry, to silniejsze ode mnie.
      • bi_scotti Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 22:46
        magdallenac napisała:

        > Podarłabym tę umowę z wydawnictwem ... na najdrobniejsze kawaleczczunie ...

        ... i spuscila wode w bidecie! How else? tongue_out Cheers.
      • kropkaa Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 23:36
        Zachowanie godne ematki! 🤣
    • melisananosferatu Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 17:53
      Nie, zwlaszcza gdyby zarobil tyle, co JK Rowling 😀
      On nawet ma zainteresowania artystyczne ale nie pisanie i tez czekam az mnie zaskoczy i bedziemy zyli na wiecznych wakacjach.
    • default Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 17:54
      Zdradę? Absolutnie. Byłabym z niego dumna i pełna podziwu. Zupełnie nie dziwiłby mnie ani nie oburzał fakt, że pisał po kryjomu. Sama bym tak postąpiła, gdybym to ja pisała. W pełni to rozumiem.
    • szara.myszka.555 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 17:56
      Nie mam pretensji, to jego sprawa przecież. Wręcz byłabym zachwycona - wielu gości rąbie w gry komputerowe lub pije z kolesiami po godzinach - a tu małżonek spełnia się literacko. Brawo!
    • sela.vi Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 17:59
      Nie.
      Uznałabym, że to tak jak z moim odchudzaniem: za każdym razem kiedy coś wspomnę, to cały plan szlag trafia. Jak to możliwe? Magia.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 21:14
        Dokładnie, jak komuś powiesz, to jakby silnik szlag trafiał - druty się tępią, pędzle zasychają, pióra się łamią a hamburgery same wpadają w ręce. A potem musisz znosić pytania: "a jak tam ta twoja powieść?", "co z tym obrazem?", "I jak na siłowni?", ugh...
    • angazetka Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 18:01
      Hehe, sytuacja jak z Kalem Amburką wink
      Fakt, pewnie bym wolała wiedzieć wcześniej, być dopuszczoną do pracy twórczej etc., ale żeby zaraz zdradzona? Zwłaszcza gdy jednak dowiaduję się przed wydaniem dzieła drukiem i tym, jak mąż zostaje Uznanym Twórcą? Chyba nie.
      • pulszoma Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 15:28
        Jest z Tobą jakiś kontakt mailowy? Chciałabym prywatnie o coś "wydawniczego" zapytać, żeby sprawdzić, czy znajomi nie robią mnie trochę w konie...
    • kachaa17 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 18:38
      Ja bym się jednak poczuła dotknięta, że przez 2 lata mąż zatajał przede mną ważną dla niego rzecz. Zakładam, że w związku jest bliskość to dziwne jest, że mąż nie chciał się z żoną tym dzielić.
    • szeptucha.z.malucha Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 20:07
      Walizki na mur wystawione za drzwi. A majątek (he,he, pewnie grosze) z książki do podziału🤪
      • rycerzowa Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 21:30
        szeptucha.z.malucha napisała:

        > Walizki na mur wystawione za drzwi. A majątek (he,he, pewnie grosze) z książki
        > do podziału🤪

        Dziś żeby wydać książkę, to trzeba samemu za to zapłacić.
        Jeśli okaże się bestsellerem, to się inwestycja może zwróci.
        • angazetka Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 22:50
          Nie trzeba. Wydawnictwa typu vanity to nisza.
    • bei Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 20:54
      Oj tam, mąż niech zrobi dedykację żonie, i przyzna, że chciał zrobić niespodziankę.
    • iwles Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 21:14

      Zależy, jaka to książka
      Jeżeli romans pt "Jak uszczęśliwić swoja kobietę", to nic nie robię, ale jeśli to kryminał pt. "Zabójstwo wrednej żony", to dżihad i walizki za drzwi!
      • milva24 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 23:41
        O takbig_grin
    • mae224 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 21:40
      nie zdziwiłabym się.
    • alpepe Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 21:40
      Tak
    • nenia1 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 21:47
      Widzę, że kolejny mega pracownik. Ot pisze w godzinach pracy, łaskawca bo tylko trochę.
      • szara.myszka.555 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 22:00
        A cóż innego ma robić? Wykonał już wszystkie swoje zadania, pomógł koledze, wysprzątał biurko na błysk, zapoznał się z literaturą branżową, wymienił papier w drukarce... a dupogodziny wciąż trzeba zapełnić.

        • nenia1 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 23:07
          mój borze, bogate te firmy, co rusz któraś płaci wyłącznie za samo siedzenie w pracy...
          • milva24 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 23:45
            A Ty myślisz że dla pracownika to jest taki miód, gdy pracodawca nie potrafi zorganizować pracy odpowiednio i najpierw przez dwa tygodnie masz roboty na trzy godziny i kiwasz palcem w bucie a przez następne dwa tygodnie urwanie gitary i do toalety ciężko wyjść. O przerwie na spokojne zjedzenie posiłku nie nad klawiaturą nawet nie wspomnę i trzeba siedzieć po godzinach.
            • nenia1 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 00:04
              milva24 napisała:

              > A Ty myślisz że dla pracownika to jest taki miód, gdy pracodawca nie potrafi zo
              > rganizować pracy odpowiednio i najpierw przez dwa tygodnie masz roboty na trzy
              > godziny i kiwasz palcem w bucie a przez następne dwa tygodnie urwanie gitary i
              > do toalety ciężko wyjść. O przerwie na spokojne zjedzenie posiłku nie nad klawi
              > aturą nawet nie wspomnę i trzeba siedzieć po godzinach.


              tak, wiem, masz rację, pracownik jest zawsze poszkodowany sad
              Wszystko co robi jest wyłącznie winą pracodawcy. To jak z winą Tuska.
              Z góry wiadomo, że to on za wszystko odpowiada.

              • milva24 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 00:09
                Ha! To Dla Ciebie jak z winą Tuska, wszystkiemu winien pracownik.
                • taje Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 00:24
                  Dobrze, że bohater wątku nie jest ciężarną pracownicą na L-4.
                  • nenia1 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 00:26
                    taje napisała:

                    > Dobrze, że bohater wątku nie jest ciężarną pracownicą na L-4.

                    oj to wtedy nie pisałby w pracy.
                • nenia1 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 00:26
                  ależ skąd, ja mam takie samo stanowisko jak ty. Jak pracownik wynosi z pracy papier albo kawę, to po pierwsze to są drobne, czepia się tylko skąpiec, po drugie jakby dobrze zarabiał to by nie musiał tego robić, a po trzecie pracodawca ma kiepsko zorganizowany monitoring. Jak więc sama widzisz, potwierdzam twoją tezę.
                  • milva24 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 01:34
                    Nie ogarniasz o czym piszę po prostu. Przytaczasz jakieś przykłady kradzieży i próbujesz być sarkastyczna żeby nie przyznać mi racji.
                    • nenia1 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 14:13
                      milva24 napisała:

                      > Nie ogarniasz o czym piszę po prostu. Przytaczasz jakieś przykłady kradzieży i
                      > próbujesz być sarkastyczna żeby nie przyznać mi racji.

                      a w czym mam ci przyznać rację? Pracujesz z panem literatem, żeby wiedzieć jak było w jego przypadku?
                      Zwyczajnie wymyśliłaś historię z tezą i jeszcze oczekujesz przyznanie ci racji, paradne big_grin
          • hrabina_niczyja Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 15:45
            O strózu nocnym nie slyszalas?
            • nenia1 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 16:10
              a ty o kontekście?
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 22:03
      Pogratuluj mężowi i ciesz się jego sukcesem.

      Zdrada emocjonalna bo pań książkę pisał...... co też te kobiety nie wymyślą.
      • engine8t Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 00:07
        No tu nalezaloby zalozyc ze w ksiazce nie ma najmniejszej wspominki o Tobie ani o was czy czymkolwiek co ciebie dotyczy. A wiec jest to ksiazka w 100% biznesowa.
    • jednoraz0w0 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 22:10
      Jeżeli nie opisywałyby w tej książce mnie i to w sposób który mi nie leży, to co za problem?
    • nangaparbat3 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 22:23
      NIe, absolutnie nie. To sprawy tak intymne, że żonie/mężowi nic do tego, chyba że ten/ta co tworzy, zechce im powiedzieć sama/sam z siebie.
    • memphis90 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 22:49
      Jestem dokładnie w takiej sytuacji - książki nie czytałam, czekam na oficjalne wydanie. Czasem lekko zakłuje, ze jak to tak - ale ja swoje dzieci tez pokazałam po 9 miesiącach, już gotowe wink
      • milva24 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 23:46
        smile
      • nangaparbat3 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 23:48
        Łanie to porównałaś smile
        • kachaa17 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 08:29
          Ale nietrafione. Bo jak dziecko jest w brzuchu to wiadomo, że jest i się rozwija, a tutaj nie było wiadomo, że Pan pisze książkę. Gdyby Pan powiedział, że piszę ale nie pokazywał zanim nie ukończył to by było na tej samej zasadzie.
      • engine8t Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 00:05
        Po 9 miesiacach od urodzenia?
        No bo chyba nie powiesz ze od poczecia bo to by swiadczylo ze uwazasz iz dziecko jest dzieckiem- czlowikiem, z chwila poczecia? I w sutacji takowej to Ty tez je wtedy widzialas po raz pierwszy?
        • katriel Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 11:57
          A książka jest książką od momentu, kiedy się ją zacznie pisać?
          • memphis90 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 15:32
            A nie…?
        • memphis90 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 15:31
          Ależ moje poglądy w tej kwestii są doskonale znane na tym forum i od lat konsekwentne.
    • escott Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 23:06
      Pani niech się puknie... W ogóle nie rozumiem o co jej chodzi, jak ktoś jest nieśmiały, to właśnie przed najbliższymi najbardziej nie chce się zdradzać, doskonale rozumiem marzenie, że wszystkich zaskoczę gotową książką.
    • ajr27 Re: Literacka zdrada emocjonalna 11.02.23, 23:50
      O rany, tak! Historia brzmi nieprawdopodobnie, bo jak można napisać książkę w ukryciu! Jako żona męża, który wydał swoją książkę, przysięgam, nie można. Pisaniu książki jest podporządkowany cały dom, cała rodzina. No, chyba, że po wydaniu tej książki okazałoby się, że motto stoi bykiem: "Mojej ukochanej... dzieło to poświęcam". Może bym wybaczyła.
      • jednoraz0w0 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 00:01
        Nie rozumiem, nie wybaczyłabyś, gdybyś nie musiała podporządkowywać domu i rodziny pisaniu książki?
        • szeptucha.z.malucha Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 06:54
          Się nie da napisać w międzyczasie na kolanie.
          • ajr27 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 09:59
            No właśnie. Książka to nie przelewki. Nie wiem, co pisał partner bohaterki posta, ale sam proces zbierania materiałów, ciągłe wizyty w archiwach, bibliotekach- to jest nie do ukrycia i ogromnie pochłania czas.
            • memphis90 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 15:30
              Mówisz, ze taka Blania wysiadywała w archiwach i bibliotekach…?
            • jednoraz0w0 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 15:59
              No dobra, ale czego tu konkretnie bys nie wybaczyła? Ze mąż pod osłoną nocy wymyka się do biblioteki, nie mówiàc nic nikomu? Czy ze właśnie się nie wymyka i woli pisać przy świetle księżyca niesprawdzone rzeczy, trzymając rękopis za dnia pod siennikiem, byle się nie wydało, że pisze?
              • szeptucha.z.malucha Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 16:07
                A u nas nie🤔
      • memphis90 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 15:29
        Eee, bez przesady… U nas książka się pisała po godzinach, najczęściej kiedy cały dom spał…
    • engine8t Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 00:01
      Absolutnie..
      To jest wlasnie lewactowo ktore niszczy ukaaldy miedzyludzkie, stosunki, pojecie wspolnoty miedzy ludzmi, zaufanie i uczucia .
      Nie liczymy sie z niczy i nikim, zatracamy pojecie wartosci i uczuc drugich ludzi
      Robimy to co my uwazamy jest dobre dla nas i w D mamy co inni czuja i mysla.

      Zycie i zwiazek to dzielenie sie wszytkim i wspolne zaufanie a nie robienie czegos poza plecami zwlaszcza ze w takiej ksiaznce na pewno sa rzeczy i tematy ktore dotycza obojga.

      Ale co tu duzo gadac...
      To co sie dzieje na FB i forach takich jak to az tak daleko od tego chyba nie odbiega?
      roznica jedynie tak ze tu sie to robi "bezposobowo" co tez nie jest prawda poneiwaz wele osob zna innych do ktorych sie wywnetrza poza plecami swoich bliskich.
    • boogiecat Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 00:30
      Nie bylalbym absolutnie ani zla, ani nie poczulabym sie wykluczona, zdardzona czy lorewer. Kazdy ma swoj swiat i to jest normalne

      ale

      bylabym bardzo zadziwiona/zaintrygowana faktem, ze doszlo az do podpisania umowy z wydawnictwem - mysle, ze zastanowilabym sie powaznie nad tym dlaczego maz mi tego nie powiedzial, bo nie widze teorytecznie zadnego powodu zeby mial ukrywac rowniez ten etap
      • jednoraz0w0 Re: Literacka zdrada emocjonalna 12.02.23, 16:11
        Ja bym zakładała ze nie chciał zapeszać
Pełna wersja