Czy zjadłybyście?

11.02.23, 18:58
Robiłam dziś zupę z pieczonej dyni. Wyjęłam naczynie z dynią z piekarnika i postawiłam koło zlewu. Na kuchence stał garnek z bulionem - wszystko odkryte. Jak wyjmowałam z górnej szafki kubek to strąciłam inny, który spadł tuż obok naczynia z dynią, rozbił się właściwie o inny kubek, który stał na blacie. I tak się zastanawiam czy wszystko jest do wywalenia? W naczyniu nie było widać drobinek z rozbitego kubka ale już obok tak. Dokończyłam robić zupę, tzn. zblendowałam dynię i dodałam do bulionu. Bulion przecedziłam przez sitko i gazę. Dynię częściowo opłukałam, tam zresztą jeszcze były pomidory. Zapachy były niesamowite, wzięłam parę łyżek na spróbowanie ale nie jadłam i tak mi szkoda wylać ale pewnie trzeba?
    • ritual2019 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:02
      Chyba jednak nie zjadalabym. Szkoda ale wolalabym nie ryzykowac.
    • extereso Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:03
      Znam ten ból. Nie zjadłabym.
      • kachaa17 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:12
        Ech, trochę się człowiek postarał a tu na zmarnowanie idzie.
    • 1matka-polka Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:14
      Skoro przecedzilas bulion przez gaze, to w czym problem?
      • kachaa17 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:53
        Bo do naczynia z dynią i innymi warzywami mogło coś wpaść, w sensie drobinki. Dynię opłukałam ale pomidorów nie. Chodzi mi o drobinki niewidoczne gołym okiem. Czysty bulion przecedziłam a po zmieniaszaniu już całej zupy nie bo by się nie dało.
        • kamin Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 20:30
          Drobinki niewidoczne gołym okiem nic ci nie zrobią. Rozumuhav w ten sposób nigdy nic nie zjesz, bo a nóż talerz się uszxzerbił w zmywarce i właśnie jesz niewidzialne drobinki
          • kamin Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 21:28
            *Rozumując
            • kachaa17 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 21:35
              Może źle się wyraziłam. Chodzi mi o to, że może były jakieś drobne odpryski, których nie zauważałam.
              • 1matka-polka Re: Czy zjadłybyście? 12.02.23, 12:40
                kachaa17 napisała:

                > Może źle się wyraziłam. Chodzi mi o to, że może były jakieś drobne odpryski, kt
                > órych nie zauważałam.

                Co za bzdury, codziennie zjadasz takie odpryski, ktorych nie zauwazylas🙄
          • niemcyy Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 22:23
            A nuż. Żartem: a nóż widelec.
    • kamin Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:15
      Nie rozumiem problemu. Nic nie wpadło, przecedziłaś, zbledowałaś. Jedz na zdrowie.
      • nevertheless123 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:31
        Też nie rozumiem. Chodzi o to, że jakieś drobinki mogą się dostać do krwioobiegu czy co wink? Takie legendy słyszeliśmy jako dzieci na temat połkniętej przypadkiem ości ryby. Przecedziłaś przez sitko i gazę, nic tam nie było - czego właściwie się obawiasz?
        • kachaa17 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:54
          Tak, chodzi o drobinki, mogłam ich nie zobaczyć gołym okiem. Przecedzilam sam bulion. A było jeszcze naczynie z dynią.
          • aqua48 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 21:31
            W KAŻDEJ potrawie masz różne drobinki których nie widać gołym okiem. I jesz, a także wydalasz to co Ci nie służy.
            • suki-z-godzin Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 21:38
              Paranoje ludzkie nie znają granic.
              • kachaa17 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 22:24
                To prawda ale jak widać nie jestem w tym odosobniona.
    • borsuczyca.klusek Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:17
      Ja bym zjadła
    • eliszka25 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:21
      Nie wiem, wszystko zależy, jak dokładnie tę dynię opłukałaś. Rozumiem, że piekłaś w jakichś większych kawałkach. Ciężka sprawa, ja bym chyba też wywaliła, choć pewnie wyszło pyszne.
      • kachaa17 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:56
        Piekłam w większych kawałkach ale ta dynia to taka ciapowata się zrobiła to nawet coś mogło tam wpaść. Zresztą trochę ciężko było dynię opłukać bo ona była już miękka.
        • eliszka25 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 20:00
          Upieczona dynia jest miękka, wiadomo. Trudno mi powiedzieć jednoznacznie, ale chyba bym jednak nie jadła ☹️
    • szarmszejk123 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:23
      Ja bym zjadła:p
      • suki-z-godzin Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 20:02
        Ja też, bez zastanowienia. Przy piasku, ktory lykam przy siatkowce plazowej kawalek kubka w zupie to deserek 😝
        • suki-z-godzin Re: Czy zjadłybyście? 12.02.23, 11:10
          ja też, jakieś takie drobiny nie miałyby żadnego znaczenia
          • szarmszejk123 Re: Czy zjadłybyście? 12.02.23, 12:58
            Kurde, tyle różnego syfu w życiu wchłaniamy, że drobiny własnego, umytego kubka w ogóle nie robią na mnie wrażenia:p i dziwię się że na innych robią:p
            Żarło się marchewkę z piachem i jagody oszczane przez lisy a tu nagle drobiny kubka powodują, że gar pysznej zupy ma iść do kibla, niepoważne 🙄
    • danaide2.0 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:43
      Raczej bym wywaliłam. Na lęki nie ma mądrych.
    • jehanette Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 19:57
      Nie zjadłabym sad
    • panna.nasturcja Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 20:01
      Nie, w żadnym wypadku.
    • turzyca Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 20:09
      Chyba bym przetarła przez sito całość.
      • kachaa17 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 21:37
        Myślę, że to nie ma sensu. Bo te ewentualne drobiny by przeszły przez sito.
        • jednoraz0w0 Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 22:20
          Eeeee jeśli to są drobiny niewidoczne gołym okiem to chyba przejdą bez szwanku, ale nawet jak nie, to odstaw tę zupę tak żeby one opadły na dno a potem przelej chochelką do innego garnka ale zostaw to co na samym dnie.
        • 1matka-polka Re: Czy zjadłybyście? 12.02.23, 12:38
          I co ci przeszkadzaja te drobiny z naczyn, to nie jest trucizna.
    • mid.week Re: Czy zjadłybyście? 11.02.23, 22:24
      zjadłabym bez tego cudowania z sitkiem i gazą
    • m_incubo Re: Czy zjadłybyście? 12.02.23, 11:13
      Ja bym zjadła.
Pełna wersja