rosapulchra-0
11.02.23, 19:26
Tenisową taką. Pies rasy staffordshire bullterier. Nie mój. Mojej najmłodszej.
Jest już po operacji, wyciągnęli mu z żołądka całą piłkę, w ogóle nienaruszoną. Gówniarz ma 1,5 roku, dopiero niedawno nauczył się w miarę normalnie jeść, bo wcześniej zachowywał się jakby był głodzony tygodniami. No to musiał piłkę połknąć. Dobrze, że córka szybko się zorientowała i od razu ruszyła z nim do weta. Najpierw dostał zastrzyki na pobudzenie wymiotów, ale w ogóle nie zadziałały. Wet córce powiedział, że gdyby ta piłka przeszła do jelita, to by było po psie.
Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Teraz odpoczywa po operacji i jeśli jutro będzie OK, to będzie mógł wrócić do domu.
Miałyście podobne przygody ze swoimi psiakami?