kochamruskieileniwe
11.02.23, 23:39
Utrata węchu - oczywista oczywistość.
Przeszłam bardzo lekko covid w grudniu 2021r.
Ale...
1. Wećh odzyskałam częściowo. Dopiero ostatnio zaczęły sie przebłyski, gdy czuję tak jak przed chorobą. Na razie (mam nadzieję) to tylko przebłyski.
2 gorsza sprawa. Jestem azs-owcem. Przez 24 laata miałam względny spokój (po tzw fotochemioterapii). Owszem, zdarzały się drobiazgi, ale b. rzadko i niegroźne. Przy odpowiednim traktowaniu skóry, diecie itp itd.
W zeszłym roku styczen-luty wznowienie choroby. Mocne. Po doprowadzeniu skóry do stanu dobrego - wysyp pryszczy (nigdy wcze śniej ich nie miałam! No może w okresie dojrzewania jakieć pojedyncze, ale stosunkowo rzadko).
W tym roku - powtórka. W tym samym czasie. Wiem, że to też efekt tzw zimowej skóry. Nakłada sie to wszystko.
Moje ręce to jedna wielka masakra. Całe kończyny, nie to że dłonie....
Kuźwa, a miałam tyle lat spokoju.
Dermatolog potwierdza, że u wielu pacjentów po przechorowaniu covidu natępuje nawrót.
3. Znam kilka przypadków gdy zaczęły atakować czyraki...Dotyczy osób, które nigdy problemów skórnych nie miały.
Cholerny covid. A tak lekko przeszłam.