feliz_madre Re: Dorosłe dzieci a wyjazdy 13.02.23, 16:38 Pytamy czy chcą z nami jechać. Jak chcą to jedziemy razem. Na narty jeżdżą, ale wakacje planują sobie z przyjaciółmi. Oboje są w związkach, mają swoje paczki przyjaciół, więc to zrozumiałe. Fajnie jak z nami jeżdżą, ale lubię wyjeżdżać tylko z mężem i swoimi przyjaciółmi, bez młodzieży. Odpowiedz Link Zgłoś
vasaria Re: Dorosłe dzieci a wyjazdy 13.02.23, 18:24 Właśnie wróciłam z wyjazdu w góry na snowboard na którym były z nami nasze syny, lat 23 i 18 oraz ich dziewczyny, lat 22 i 18. Za wszystkich płaciliśmy z mężem - tj za nocleg, dojazd i knajpy, skipassy dziewczyny kupowały sobie same. Starszy syn studiuje i pracuje, jeszcze mieszka z nami, ale w tym roku się wyprowadza. W grudniu byliśmy wspólnie na wyjeździe do Egiptu, z dziewczyną starszego syna, za własne dzieci płaciłam, tym razem ona płaciła sama . Mam taki plan, że dopóki mnie będzie stać, to chciałabym raz w roku zapraszać syny wraz z ich dziewczynami na taki wspólny wyjazd. Bardzo fajnie nam to wychodzi, naprawdę świetnie się razem bawimy . Dotychczas też jeździliśmy zawsze z synami na wakacje, dodatkowo starszy od kilku lat sam ze znajomymi i dziewczyną. Oprócz takich rodzinnych wakacji wyjeżdżamy też sami z mężem . Ale rodzinne wakacje min raz w roku muszą być . Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Dorosłe dzieci a wyjazdy 13.02.23, 21:50 My w zeszłym roku wyjechaliśmy na majówkę na Mazury trzypokoleniowo - moi rodzice, my z mężem, młody i starszy z dziewczyną - do jednego domku Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: Dorosłe dzieci a wyjazdy 13.02.23, 22:03 Chce to jeździ, nie chce to nie jeździ Zawsze rozważa konkretny program i lokalizację Duże miasta, aktywnością góry, narty, chętnie Bałtyku i Bułgarii ostatnio odmawiał, ponoć nuda Dla nas każdy wariant jest ok, z nim fajnie, bo to świetny chłopak a jak nie jedzie to nie ma problemu z opieką nad zwierzakami Odpowiedz Link Zgłoś
przepio Re: Dorosłe dzieci a wyjazdy 14.02.23, 00:03 Zawsze proponowaliśmy, nigdy nie chcieli juz tak od 16 roku życia. Potem już tylko mąż namawiał, ale tez nie. Potem nagle nasz 19 latek byl zszokowany, że nie zaproponowaliśmy mu objazdówki po Włoszech. Wszystkie rezerwacje trzeba było zmieniać, by mógł jechać. A teraz drugi, mocno dorosły syn nagle stwierdził, że może razem wybierzemy się do Londynu... już nie płacimy za nich, bo sami zarabiają lepiej niż my... Ale muszę przyznać, że miło nam, gdy pytają czy razem się wybierzemy. Odpowiedz Link Zgłoś