Pamiątki rodzinne

12.02.23, 19:46
Czy uważacie, że cenne pamiątki rodzinne koniecznie muszą pozostaćw rodzinie?
Tzn jak jakaś bezdzietna lambadziara albo lambadziarz ma w posiadaniu jakieś ładne przedmioty po rodzicach albo dziadkach, to ma moralny obowiązek przekazać je siostrzeńcom/bratankom/dzieciatym kuzynom? Żeby tylko nie poszły w obce ręce?
    • arabelax Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 19:49
      Nie ma takiego obowiazku.
    • angazetka Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 19:52
      Obowiązku nie ma, ale jest sens.
      • panna.nasturcja Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 19:56
        Nie, nie bardzo widzę jaki miałby być sens żeby coś po moich rodzicach dostały dzieci kuzynki a nie dzieci mojej przyjaciółki. Zwłaszcza jeśli dzieci. przyjaciółki są mi bliskie a dzieci kuzynki widziałam dwa raz w życiu.
        Jeśli starsze pokolenie ma konkretne plany co do swojego majątku to niech go rozda konkretnym osobom a nie darowuje mnie oczekując, że nie będę miała prawa dowolnie dysponować moją własnością.
        • arabelax Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:00
          To samo wlasnie pisalam. Tez nie widzę, gdzie ten sens jest, zeby koniecznie rodzinie przekazywac rzeczy.
          • angazetka Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:17
            No jeśli są to pamiątki rodzinne, dokumenty czy zdjęcia pradziadków czy coś, to komu mają być przekazane, koledze?
            • mdro Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:56
              Z listami czy dokumentami pewnie dylematów by nie było, prędzej z rodzinną biżuterią czy jakimiś antykami po przodkach.
            • panna.nasturcja Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 04:25
              Mowa była o rzeczach: ładnych, cennych, po rodzicach. Niekoniecznie jednocześnie.
              I żadna z tych kategorii nie musi zawierać listów, dokumentów, zdjęć. A nadal może być "po rodzicach".
              • aandzia43 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 12:20
                Jeśli to przedmioty należące kiedyś do twoich rodziców to nie widzę sensu zostawiać ich dla kuzynów, np. siostrzeńców rodziców. Ale jeśli przedtem należały do dziadków to fajnie byłoby gdyby dostali je przodkowie dziadków.
        • arwena_111 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 08:24
          Ale jeżeli miałabyś siostrę czy brata to jednak lepiej jak ich dzieci dostaną pamiątki po dziadkach. Kuzynki dzieciom można oddać ( z braku rodzonego rodzeństwa, pamiątki po pradziadkach).
          Ja niedawno nawiązałam kontakt z córką siostry ciotecznej ( to chyba nie do końca dobre okreslenie- jej matka była córką brata matki mojego dziadka).
          Okazało się, że ma zdjęcia z okresu międzywojennego, mojej prababci, sióstr mojego dziadka i mojego dziadka. Na razie dostałam kopie. Ale po jej smierci( nie ma dzieci) ja dostanę wszystkie zdjęcia. Bo jestem jedyną w liniij prostej krewną mojej prababci. Znaczy jest jeszcze moj rata, ale to mnie przypadnie spadek smile.
      • arabelax Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 19:59
        Dlaczego jest sens?
        Lambadziarz ladne rzeczy po swoich rodzicach moze przekazac najblizszemu przyjacielowi i ma to wiekszy sens, niz przekazanie wnukom cioci marysi z ktrymi mniej byl zzyty.
        • angazetka Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:04
          ładne rzeczy po rodzicach to nie to samo, co pamiątki rodzinne.
          • arabelax Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:17
            Autorka pisala wlasnie o ladnych przedmiotach po rodzicach.
            • angazetka Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:19
              Pisała też o cennych rodzinnych pamiątkach. Dla mnie to dwie inne kategorie rzeczy. Dla mnie cenną rodzinną pamiątką jest dowód tożsamości mojego prapradziadka na przykład. Ani to obiektywnie ładne, ani po rodzicach.
              • ichi51e Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:26
                Pytanie co jak ktoś ma np obraz Malczewskiego co się z pradziadkiem przyjaźnił i jeździł do rodziców pradziadka na wakacje i narysował tam landszafcik. Wartość głównie rodzinna aczkolwiek pewnie i jakiś tam pieniądz…
              • panna.nasturcja Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 04:26
                Cenne może być też rozumiane jako przedmiot wartościowy materialnie, nie sentymentalnie.
              • la_felicja Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 19:59
                Ok, napisałam cenne pamiątki, ale miałam na myśli przedmioty typu biżuteria, obrazy, porcelana.
                Zdjęcia, dokumenty, listy bywają bardzo cenne, ale to raczej no brainer - obcym ludziom to się nie przyda.
    • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 19:53
      Nie no, nie uważam, ze wszystko co posiadam, a nawet to, co mam "po babci" jest od razu "pamiątką rodzinną" i nie mam prawa tym dysponować dowolnie.
    • panna.nasturcja Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 19:53
      Cenne, ładne czy „po rodzicach” to jest kompetnie co innego.
      Uważam, że jeśli coś należy do mnie to mogę z tym zrobić co chcę.
      Bezdzietni mają prawo swoje dobra przekazać dokładnie temu chcą, nie muszą żadnym kuzynom ani bratankom.
    • smoczy_plomien Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 19:54
      Niby nie ma, ale jeśli w rodzinie ktoś, kto pielęgnuje rodzinną pamięć, to byłby bardzo wdzięczny za przekazanie albo nawet odsprzedaż.
    • daniela34 Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 19:55
      Nie ma obowiązku. W przypadku pamiątek ściśle rodzinnych (nie muszą wcale być cenne czy ładne) może to być sensowne.
      • panna.nasturcja Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 19:58
        Dokładnie, bo jakieś listy, kwity, zdjęcia mogą nie być ani cenne, ani ładne, ale ktoś w rodzinie może się interesować historią rodziny i wtedy jest sens dać to akurat jemu a ńie innym, którzy wrzuca na strych i już.
    • m_incubo Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 19:58
      Obowiązku nie ma, zwłaszcza, że dla bratanków czy innych pociotków to może być kompletnie nieistotne.
    • marta.graca Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:02
      W mojej rodzinie nie przywiązuje się wagi do pamiątek. Nie kojarzę, by babcia czy mama kiedykolwiek coś takiego przechowywały.
    • alpepe Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:05
      Nie.
    • nenia1 Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:07
      moralny obowiązek? Bez jaj, to nie XVIII wiek, ale...sama bym dała siostrzeńcom. Mam, być może atawistycznie, ale jednak, zupełnie inne odczucia tak wobec własnego dziecka, jak i wobec dzieci siostry niż w stosunku dzieci chociażby i najlepszej koleżanki. Zresztą im jestem starsza tym bardziej widzę, że co rodzina to rodzina. Jakby nie chciały to co innego, ale moje raczej wiedzą, że ciotka byle czego nie wciska, byleby się z domu pozbyć smile
      • mgla_jedwabna Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 09:41
        Ja mam poważne wątpliwości co do moralnego poziomu osoby, które dorobek pokoleń rozpieprza spontanicznie. Bo nie po to poprzednie pokolenia skrzętnie gromadziły różne rzeczy, by jedna osoba to przejadła. Jeśli prababka i babka potrafiły np. odmówić sobie doraźnej przyjemności (np. sprzedania broszki i pojechania na wakacje), to po to, by matka, córka, wnuczka i prawnuczka mogły się nacieszyc broszką po kolei, a nie po to, by matka ją przepiła albo oddała psiapsiółce, która broszkę wyrzuci, bo niemodna, a wydłubany z niej kamień spienięży za ułamek wartości.

        Jednak trochę inaczej wypada podchodzić do własności, której się nie stworzyło ani na nią nie zapracowało samemu. Z punktu widzenia prawnego - to taka sama własność. Ale prawo to nie wszystko, z nawet prawo uwzględnia "wartość sentymentalną". I tejże unicestwiać po prostu nie wypada. Jak ktoś tego nie rozumie, to ma mentalność dorobkiewicza bez korzeni, kapitału kulturowego itp.

        Na ludzi, którzy konsumują lub rozdają dorobek przodków, mówiło się kiedyś "utracjusz". Należałoby przywrócić do łask to określenie. Co prawda przypadki utraty pamiątek rodzinnych z powodu hazardu są rzadsze (większa świadomość, że hazard to uzależnienie), ale np. rozdawnictwo na rzecz chwilowych "przyjaciół" nadal ma się świetnie.
        • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 09:55
          No ok, czy w takim razie uwazasz, że wszystko, co masz po rodzicach, dziadkach etc. masz obowiązek trzymać dla przyszłych pokoleń, bo "spieniężenie na wakacje" broszki to "utracjuszostwo"? A serwis Rosenthala, którego nie używasz, można sprzedać i pojechać na wczasy, czy też nie wypada? A płaszcz kaszmirowy vintage obowiązkowo trzymasz dla przyszłej wnuczki, bo zachwycona przyjaciółka, której rozmiar i gust pasuje do płaszcza tu i teraz jest "chwilowa"? Gdzie jest granica?
          • mgla_jedwabna Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:48
            Granicę wyznacza kilka aspektów:

            1. Czy skorzystam na tym tylko ja, czy ktoś jeszcze. Inaczej to wygląda, gdy serwis zostaję spieniężony, by pojechać na wakacje całą rodziną (inaczej nie byłoby żadnych wakacji) i mieć miłe wspólne wspomnienia, a inaczej, gdy mamusia oddaje serwis córce psiapsiółki, która akurat wychodzi za mąż, żeby przyoszczędzić na prezencie ślubnym - a jej własną córka jada na Ikei.

            2. Niepowtarzalność pewnych rzeczy. Np. kolejny złoty pierścionek dobie kupisz, a niektóre książki to białe kruki. Serwetki haftowane przez prababcię to nie to samo, co serwetki zakupione kiedyś tam przez prababcię, możesz współcześnie kupić podobne albo ładniejsze.

            3. Historie o dużym ładunku emocjonalnym powiązane z przedmiotami. Np. pierścionek zaręczynowy babci. Dla kogoś innego to zwykły srebrny pierścionek z granatem, da szesnastolatki w prezencie, a ta go zgubi na imprezie, o co te krzyki, przecież nie był wart dużo? Podobne można kupić na allegro w cenie butelki wina?
        • gryzelda71 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 10:55
          Jak pomysle ile rzeczy nagromadziła moja ciotka na zasadzie odmawiania sobie z myślą o córce, to szczerze wspolczuje siostrze, która po jej śmierci będzie musiała się tym zająć.
          Szczerze, to nie miałabym problemy ze spieniężenie.czegos i kasy przechulania na podróże. Zwłaszcza broszki.
          • jasnozielona_roslinka Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 11:13
            Tak tylko że te babki jednak z myślą o swoich prawnukach zachowywały te powiedzmy diamentowe broszki a nie z myślą o dzieciach znajomej swojej wnuczki która akurat ma fantazje rozdawać rodzinne pamiątki.
            Ja po mojej babci nie mam nawet jednej pamiątki ( wystarczyłaby mi zwykła łyżka ...) bo ciotka, czyli jej córka, uznała że sprzeda dom wraz zawartością, ewentualnie wyrzuci, rozda przypadkowym osobom. Przeżyłam, trudno. Natomiast uważam to za wyjątkowo małe. Bo serio nie chodziło o wartość materialną. A te osoby które te rzeczy podostawaly już dawno je wyrzuciły/ pewnie nawet nie pamiętają skąd to i czuje.
            • gryzelda71 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 11:43
              Pewnie zalezy od człowieka. Po babci zostały mi 3 talerze głębokie. Koty na tym jedzą.
              Co wlasciwie z tej broszki jak musi przechodzić z rąk do rąk aż do końca ludzkości. Znając życie babka nie nosiła bo za cenne, matka takoz, a córka bo krucha i pamiątka i tak leży i leży.....
              • jasnozielona_roslinka Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 11:50
                Wiesz różnica jest taka że ty jednak te talerze masz i nie wyrzuciłas a ja tej nawet jednej starej łyżki nie mam, na zasadzie że lepiej było wyrzucić, rozdać byleby nie dać wnuczce.

                A co właściwie z broszki która trafia do jakiejś obcej dziewczyny. Nagle stanie się modna i zacznie ją nosić bo babcią koleżanki mamy nosiła. Chyba że w celu sprzedaży to ma być przekazane dzieciom koleżanki. No to równie dobrze mogła to sama sprzedać ta pani która dysponuje. Nie rozumiem przekazywania pamiątek obcym - bo o czym oni mieliby pamiętać.
                • gryzelda71 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 12:10
                  Masz pretensje nie o brak pamiątek, a o sposób w jaki potraktowali cie bliscy. Talerzy noe dostałam.od babcia od jej córki, na zasadzie weź zużyjesz masz domek letniskowy.
                  A z tą broszka... są.rózne relacje. Czasem obca osoba bliższa niż własna rodzina. No gdyby tak było, że z rodzina szczątkowe i malo serdeczne kontakty, brak rodzeństwa, a ja bezdzietna, to broszka służyłaby do podróży. Sprzedalabym i tyle.
                  No.ale ja mam jedynie pierścionek, nawet, nawet po matce, szkoda, że nie nosze, może przerobię, na wisiorek...po śmierci of kors dzieci se wezmą.
                  • jasnozielona_roslinka Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 12:33
                    Wiesz raczej nie nazwałbym bliska ciotki która się tak zachowała.
                    Po prostu uznała że skoro ja nie jestem jej bliska to nie uszanuje że mogłam być bliska jej matce a ona mi.
                    • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 12:54
                      jasnozielona_roslinka napisała:

                      > Wiesz raczej nie nazwałbym bliska ciotki która się tak zachowała.
                      > Po prostu uznała że skoro ja nie jestem jej bliska to nie uszanuje że mogłam by
                      > ć bliska jej matce a ona mi.

                      Czyli Gryzelda ma rację - nie chodzi o to, co robić z rzeczami, które się ma po przodkach, tylko o twój żal do ciotki. Tymczasem jesli ktoś nie utrzymuje z siostrzenicą bliskich relacji, to może nawet nie pomyśleć, że chcialaby ona jakieś "stare graty" i tyle. Wyobrazilam sobie, że oto przejmuje w spadku ruchomości po babci czy jakiejś starszej ciotce, jako najbliższa krewna. No i jeśli miałabym bliskie relacje z jej kuzynkami czy inymi ciotecznymi wnuczkami, to zapewne zapytalabym, czy nie chcą czegoś z rzeczy X, ale jesli nie, to nie i owszem, może bym rozdała "obcym ludziom", zwlaszcza gdyby jakaś koleżanka wprost powiedziala, że zbiera sosjerki w typie x albk potrzebuje komody/futra/kompletu kryształów
                      • jasnozielona_roslinka Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:20
                        No może nie pomyśleć, wolno nie pomyśleć.
                        Nie ma wymogu myślenia.
                        Przykre to raczej ze względu na pamięć po babci bo absolutnie nikt z nas którzy ją znali nie uznałby że nie życzy sobie żebyśmy chociaż łyżkę/wazonik dostali bo lepiej wyrzucić/sprzedać/rozdać przypadkowym osobom.
                        Mi to nie robi różnicy bo wiem że babcia była dobrym człowiekiem a ciotka takim któremu nie przyjdzie wysiłek myślenia.
                        Urazy nie trzymam wielkiej bo przypomniałam sobie o ciotce tylko jedynie w kontekście właśnie pozbycia się przez nią wszystkiego.
                        I nie mówimy tu o brylantowych broszkach, więc tu nie chodziło o aspekt materialny.
                        • gryzelda71 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:30
                          Gdyby babcia chciala, myślał o tym, to dostałabyś i ty łyżkę i matka wazonik
                          • jasnozielona_roslinka Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:38
                            Serio? Więc podejrzewasz ze babcią nie chciała żebysmy z ojcem jakakolwiek pamiątkę po niej dostali?
                            A na czym opierasz to stwierdzenie?
                            Miała zabezpieczyć łyżkę zapisem u notariusza ? Umarła dość młodo i niespodziewanie. Nie jest jej wina zachowanie jej córki...
                            Jednak nie jest powszechna praktyka żeby wyrzucić, sprzedać razem z domem, oddać przypadkowym osobom rzeczy byleby tylko nic najbliższą rodzina nie dostała.
                            Nie, babcią nie przewidziała zachowania córki
                            • gryzelda71 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:53
                              Umarła młodo to kto dziedziczył?
                          • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:41
                            gryzelda71 napisała:

                            > Gdyby babcia chciala, myślał o tym, to dostałabyś i ty łyżkę i matka wazonik
                            >

                            Też tak przypuszczam. I skoro nie chodziło o przedmioty mające sporą wartość materialną, tylko o takie zwykłe, używane wyposażenie mieszkania, jakie każdy ma, to ta ciotka mogła wręcz mieć problem, że zostala sama z tym sprzątaniem i koniecznością przejrzenia i rozdania tych wszystkich rzeczy.
                            • jasnozielona_roslinka Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:56
                              Serio nadal nie rozumiem jak to niby babcią nie chciała nawet łyżki czy naparstka zostawić ?
                              Miała aktem notarialnym w wieku 60 paru lat na wszelki wypadek zapisać mi łyżkę. No nie przewidziała że córka się tak zachowa,l (też swojej śmierci w tym wieku nie planowała)
                              Ciotka została sama że sprzątaniem? To chyba nie jest taka uciążliwość nie do udźwignięcia jeśli się dana nieruchomość dziedziczy. Chyba nie oczekiwała że babcia przewidzi swoją śmierć, i powklada swoje rzeczy do pudełek na zas i opiszę.
                              Ciotka sprzedała dom z zawartością której część wcześniej rozdała przypadkowym ludziom. To nie świadczy o babci tylko o ciotce że nie zdobyła się na to wymagające myślenie że jeszcze jest jedna wnuczka i mi że chociaż pamiątke po babci mogłaby zostawic
                              • gryzelda71 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 14:02
                                Widocznie dom babcia zapisał oddala ciotce, skoro po jej śmierci go sprzedała. Ile miała lat jak babcia zmarła?
                                • gryzelda71 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 14:03
                                  Miałaś.
                                • jasnozielona_roslinka Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 16:19
                                  Tak zapisała, i nikt nie miał o to pretensji. Ani ja ani tata ( on nie brał zachowku)
                                  Byłam nastolatką i musiałabym rzucić szkole, jechać stopem do innego województwa żeby sprzątać dom, który ciotka odziedziczyła bo inaczej nawet łyżki nie zostawi najwyraźniej ( natomiast nie sądzę żeby ciotka oczekiwała takiej pomocy)
                                  Więc wynika z tego że z wygody można uznać że lepiej rozdać/ sprzedać za bezcen/ wyrzucić na śmieci byleby nie zostawić pamiątki. ( Podejrzewam jednak że zostawiła jakąś pamiątkę sobie i swojej córce, czyli drugiej wnuczce babci, tylko kłopotem było dla mnie).
                                  Było minęło, ale nie świadczy to o tym czego babcią chciała czy nie chciała ale o tym co dana osoba dziedzicząca uzna i jakim jest człowiekiem. Babcią nie wpadła na pomysł że musi na piśmie zapisać żeby córka chociaż dzbanek komuś z rodziny ( poza sobą) zostawiła. Babcią nie wpadła na taki pomysł bo ogólnie takie zachowanie nie jest przyjęte że lepiej obcemu pamiątkę dać ( która dla niego nie jest pamiątką) niż rodzinie
                        • mgla_jedwabna Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:52
                          Ciotka mogła nie być egoistką i przed pozbyciem się rzeczy zapytać resztę rodziny, czy czegoś by nie chcieli. A nie decydować o wszystkim w pojedynkę.
              • mgla_jedwabna Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:50
                A ja takie rzeczy zakładam. Na codzień może nie, ale np. przy uroczystości rodzinnej już owszem. Choćbym miała ładniejszą broszkę, to założę tę po babci, bo ma znaczenie symboliczne, a ładniejszą mogę założyć wychodząc do teatru.
                • gryzelda71 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:56
                  Fajnie. Moja ciotka miała komplet karafka i 6 kieliszków. Bardzo ładny. Nigdy nie używała, bo szkoda, za to często mylą, by błyszczały kieliszeczki. I są już tylko 3. Ojej stłukły się przy myciu. Ale sznowala, a jakze...
                  • mgla_jedwabna Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 16:29
                    Trochę słabo szanowała, skoro potłukła.
        • aqua48 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 14:08
          No cóż, moja prababka jeździła karetą do kościoła, obok (!) którego mieszkała rozrzucając po drodze pieniążki dla plebsu. Szczerze mówiąc, ponieważ potem nastąpiły dwie wojny światowe i majątek zapewne i tak by przepadł to niechże miała choć tyle radości z życia.
    • heca7 Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:22
      Zdjęcia i dokumenty ściśle rodzinne oddałabym rodzinie. Bo po co dzieciom przyjaciół zdjęcia mojej prababki? Pewnie za jakiś czas by to wywalili. A rodzina może zostawić bo to też była ich prababka. Natomiast inne cenne rzeczy według własnego uznania.
      • ichi51e Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:28
        No właśnie - po mojej prababce została brylantowa broszka. przyznam się ze wolałabym żeby matka dała ja mnie a nie córce koleżanki…
    • andaba Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:22
      Obowiązku nie ma, ale miło by było.
    • arthwen Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:22
      Ale ładne przedmioty po rodzicach, czy pamiątki rodzinne?
      Bo ładne przedmioty, nie będące pamiątkami to pewnie, dawaj komu chcesz. Ale jeśli coś jest pamiątką rodzinną i jest dla członków rodzinny cenne własnie z tego powodu (nie ma np specjalnej wartości materialnej) to ja bym jednak wolała dać rodzinie wink Cenne materialnie to już jest trochę bardziej skomplikowana kwestia i pewnie zależałoby od układów rodzinnych.
    • nangaparbat3 Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:23
      Gdybym wiedziała, że ktoś z rodziny ma emocjonalny stosunek do jakiejś rzeczy, która dla mnie jest mniej ważna, to oddałabym to tej osobie.
    • ichi51e Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:24
      Zależy w sumie. Jeśli jest to cos wartościowego i obecny właściciel jest tylko kustoszem to powinna zostać przekazana dalej ale jak rodzina nawet by noe zrozumiała co dostaje to olać i dac temu co doceni.
    • mdro Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 20:53
      Pamiątki - takie, które mają nie tylko wartość nie tylko materialną (bo zakładam, że nie chodzi o zdjęcia czy listy), ale i wiąże się z nimi jakaś historia rodzinna - powinno się wg mnie przekazać młodszym członkom rodziny (zwłaszcza jeśli są zainteresowani). Zwykłe ładne czy cenne rzeczy - niekoniecznie (no chyba że siostrzenica od dzieciństwa darzy uwielbieniem ten piękny wazon, to chyba powinna go w spadku dostać), można sprzedać, oddać na cele dobroczynne, przekazać dzieciom przyjaciółki...
      Mam pierścionek, z którym wiąże się pewna rodzinna opowieść, sięgająca moich pradziadków (nie noszę, bo nie naszam pierścionków, leży sobie). Mimo że mam dwóch synów, zapewne przekażę go mojej siostrzenicy (choć z drugiej strony - bezżenne i bezdzietne córki ofiarodawczyni oddały podobne w obce ręce, zostały w rodzinie tylko te, które miały jej synowe, więc może przemyślę, jeśli doczekam synowych wink).
    • kropkacom Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 21:01
      Czy za tym pytaniem skrywa się ciekawa wink historia?

      Odpowiedz: jak czujesz.
      • la_felicja Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 20:11
        Historia średnio ciekawa - jeden stryj się pokłócił z bratanicą o obrazek swojej matki (a babki bratanicy) - taki tam pejzażyk, niewiele wart, ale przypominał mu dom rodzinny. Obrazek był w domu zmarłego ojca bratanicy, wkitrany na strychu, zawinięty w jakąś starą zasłonę, zapomniany. Stryj najpierw myślał, że mógłby sobie ten obrazek wziąć, ale bratanica odmówiła - to zaproponował, że kupi i dał naprawdę dobrą cenę. A w nią coś wstąpiło i się uparła, że obrazek ma być dla jej dzieci, jak dorosną.

        Stryj bardzo prosił, aż w końcu się wkurzył i powiedział - no skoro jesteś taka chytra, to stracisz podwójnie. Jakbyś mi sprzedała obrazek, to miałabyś teraz pieniądze, a obrazek i tak by kiedyś trafił do twoich dzieci. Plus - mam w domu inne drobiazgi po rodzicach, w tym trochę biżuterii. Miałem to zapisać twoim dzieciom, ale skoro taka jesteś, to wolę to sprzedać, a pieniądze albo przepić, albo wpłacić na jakąś zbiórkę - to już w zależności od nastroju, byleby tylko do twojej rodziny nie trafiły.

        I był wielki kwas, część rodziny stwierdziła, że tak się nie robi.

        • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 20:36
          Cóż, w takiej sytuacji w pełni rozumiem stryja. Ale nie nazwałabym tego sytuacją "rozdal/sprzedal rodzinne pamiatki i nawet nie pomyslał o rodzinie, dla której to byly rzeczy (pra)dziadków". Odplacił po prostu pieknhm za nadobne. Jeszcze bym zrozumiala bratanicę, gdyby odmowiła zdjęcia pejzażu po babci z honorowego miejsca na ścianie w stołowym, ale nie dać upchnietego gdzieś miedzy szpargałami na strychu, gdzie i tak nikt nie patrzył nań wcale?
    • ga-ti Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 21:07
      Nie mamy zbyt wielu pamiątek rodzinnych, moja mama nie przywiązuje wagi do "durnostrojek", ja mam pierścionek od babci, inne rzeczy po babci dostały się ciotce, która odziedziczyła mieszkanie, nie była chętna do dzielenia się (materialnie nie było czym, ale sentymentalnie tak), mam nadzieję, że jej dzieci, a moje kuzynostwo jakoś te pamiątki doceni i przechowa, przekaże dalej dzieciom swoim.

      Mieliśmy pewne dokumenty po pradziadkach i przekazaliśmy je do tematycznego muzeum i myślę, że to też jest dobry pomysł na zachowanie pamiątek.
    • kaki11 Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 21:07
      Nie. Uważam, że można z nimi robić co się zechce. Jeżeli są cenne materialnie a ma się taką potrzebę to można je sprzedać, jeśli są cenne głównie emocjonalnie - to owszem fajnie jeśli przekaże się je tej siostrzenicy, ale jeśli nie będzie się chciało tego zrobić, bo się tego nie czuje, to też ok.
      • la_felicja Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 20:19
        Ja akurat mam kilka przedmiotów, które mają dla mnie wartość sentymentalną. Niestety, do bratanków i siostrzenicy mam stosunek mocno ambiwalentny.
        Jeszcze bizuterię to można trzymać w szkatułce i spoko. Ale jeśli chodzi o obrazy, to chyba wolałabym sprzedać niż im dać. Młodzi ludzie teraz muszą mieć w domach wszystko modne, dokładnie takie samo jak każda Julka, Oliwka i Stanisław z okolicy, więc jak dostaną obrazki po ciotce, to zapewne wcisną je na dno szafy między buty narciarskie a sprzęt do do nurkowania i tyle.

        A jakbym sprzedała obrazy - to przecież ktoś je kupi dlatego, że będzie chciał akurat takie coś mieć na ścianie. A obrazy przecież po to są.
    • langsam Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 21:20
      Nie, ale osobiście dałabym szansę pierwokupu - gdybym chciala sprzedać.
    • mgla_jedwabna Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 21:28
      Zależy, po kim te pamiątki. Bo czym innym jest przekazanie pamiątek po wspólnej prababce kuzynom, a czym innym po swoich rodzicach - dziesiątej wodzie po kisielu, która z tymi rodzicami ma niewiele wspólnego.

      Temat jest trudny, jak się jest rodziną właściciela, ponieważ wg prawa właściciel pamiątek może zrobić, co chce, a w praktyce np. może się to skończyć rozdaniem dorobku pokoleń przez jednego utracjusza przypadkowym ludziom, "bo to moje i mogę z tym zrobić, co zechcę".
    • aqua48 Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 21:32
      No nie wiem, ja tam dostałam rodzinną pamiątkę od bezdzietnych sióstr mojej babci, jeszcze z domu pradziadków. Po babci nie mam takiej fajnej pamiątki. Właściwie oprócz dosłownie kilku zdjęć po niej nic nie mam.
      Z kolei bezdzietna przyjaciółka też podarowała mi część pamiątek po swojej mamie. to co chciała zostawiła sobie, to co chciała podarowała rodzinie, a i dla mnie coś było. Cieszę się, używam. Przekażę kiedyś dalej, więc w ten sposób będą nadal w rodzinie, tylko innej.
      Natomiast czy to moralny obowiązek? Nie. Każdy ma prawo rozporządzać swoją własnością jak chce.
    • danaide2.0 Re: Pamiątki rodzinne 12.02.23, 23:21
      Zdefiniuj: cenne.
      • la_felicja Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 20:21
        Wiesz, pisałam tak ogólnie. Cenne - czyli takie, które mają jakąś tam rynkową wartość, nie mówimy o porcelanowym piesku z utrąconym jednym uchem.
    • jasnozielona_roslinka Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 07:41
      Moje koleżanki nie mają dzieci, ale tez nie rozumiem dlaczego miałabym im coś podarowywac po mojej rodzinie. Już prędzej sąsiadom moich rodziców jeśli to miałoby by być po rodzicach
      Byłabym mocno zdziwiona jakby moje dziecko czy ja po ich rodzinie coś dostały bo nie znam ich rodzicow bliżej (jedynie rozmawiam czasem)
      Po co miałabym zbierać pamiątki po czyjejś rodzinie
      Cenne w jakim znaczeniu ? Obraz bym przyjęła jeśliby mi się podobał. Wazonu z kryształu, chociaż ponoć teraz drogi jest, to nie, bo bym tego nie postawiła w domu.
      Chyba że z tą cennoscia to chodzi o to żeby potem te dzieci koleżanki czy koleżanka uplynnily to co dostały.
      Nie wiem po co komuś pamiątki rodzinne po czyjejś rodzinie, chyba tylko jak jest zbieraczem albo na handel.
      • gryzelda71 Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 13:36
        Jak corka kolezanki ciągle chwali mój pierścionek, po matce, ew babce, ja nie mam dzieci, a rodzina tylko na zdjęciu...to pewnie, że oddałabym ten pierścionek dziewczynie. Bo i czemu nie. Niech nosi na zdrowie.
        • la_felicja Re: Pamiątki rodzinne 13.02.23, 20:24
          No właśnie. Jak oddasz pierścionek tej dziewczynie, to ona będzie go cenić i się nim cieszyć.Tym bardziej, że raczej nie ma prawa się takiego daru spodziewać.
          Siostrzenica może np wzruszyć ramionami, przewrócić oczami i wrzucić pierścionek do szuflady na kilkanaście lat.
Pełna wersja