szarmszejk123 13.02.23, 07:10 ...jak kot się położy na świeżym praniu, to potem kot pachnie praniem, a jak na tym samym praniu uwali się pies, to pranie wali psem??? 🙄 Miłego poniedziałku! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lemonka5 Re: Dlaczego... 13.02.23, 07:25 Z tego samego, dla którego pies po deszczu śmierdzi jak skunks, a kot zmoczony tym samym deszczem pachnie świeżym powiewem chłodnej wiosny. Właśnie mój kot wrócił z porannego patrolu mokry jak szczur i słowo daję, że pachnie wiosną. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Dlaczego... 13.02.23, 10:27 Nie wiem, ale byłam wczoraj przelotem w mieszkaniu ukraińskiej rodziny z psem, co najmniej jednym, bo słyszałam szczekanie za ścianą i dwoma kotami sądząc po kuwetach i śmierdziało strasznie. I nie wiem, ale mam wrażenie, że psem z grzybicą, bo taki słodkawy zapaszek. Nigdy mi zapachy zwierząt nie przeszkadzały, tym bardziej, że sama mam psam, ale to było ciężko znieść, mimo że byliśmy tak może 5 minut. Moja suka dziś będzie pachnieć śledziami, bo wyżebrałaode mnie z sałatki śledziowej. Odpowiedz Link Zgłoś
zaczarowanyogrod Re: Dlaczego... 13.02.23, 10:31 Może dlatego że kot się ciągle myje. Dlatego z niego zapachy nie przechodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Dlaczego... 13.02.23, 14:58 Przechodzą. Po prostu jak masz zwierzę w domu to do tego przywykłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Dlaczego... 13.02.23, 17:13 Kocie futro nie pachnie niczym. Można wtulić w nie nos i oddychać i nic się nie poczuje. Ta sztuczka zdecydowanie nie uda się z psem, niestety. Koty wydzielające zapasze są raczej chore, albo mają popsute zęby. Koci teren śmierdzi jeśli koty mają brudne kuwety i sikają gdzie popadnie, są niewykastrowanymi samcami i znaczą terytorium albo mają problemy i też sikaja, gdzie popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zaczarowanyogrod Re: Dlaczego... 14.02.23, 09:29 No właśnie ja mam kotkę i nie śmierdzi. Ale u dziadków są koty i tam śmierdziało. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Dlaczego... 14.02.23, 23:42 Tobie nie śmierdzi, bo mieszkasz z tym kotem. Obcym ludziom, którzy nie mają w domu zwierząt może śmierdzieć, ja zawsze czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Dlaczego... 15.02.23, 00:07 ja zawsze czuje smrodek kundla, jest dla mnie nie do przejscia Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Dlaczego... 15.02.23, 17:23 Kuweta śmierdzi i tu nie ma cudów. Można to oczywiście zminimalizować, ale to wszystko zależy od wielu czynników. Samego kota, jego stanu zdrowia, żwirku, karmy, częstotliwości wymiatania z kuwety itp. itd. Natomiast sam kot, jego futro - nie śmierdzi, właściwie nie ma zapachu, a jeśli ma, to ledwie wyczuwalny i raczej przyjemny. Z dzioba może kotu walić, to co innego. A pies śmierdzi psem, po prostu, przy czym to też zależy od rady, płci i paru innych czynników. Gdy nie miałam kotów (czyli nie byłam przyzwyczajona/znieczulona na kocie zapachy), to bywałam w różnych kocich domach, gdzie kuwetę było czuć bardzo lub prawie wcale, ale nigdy żaden z kocich mieszkańców nie był wyczuwalny. Psa miałam własnego 13 lat i mimo, że byłam przyzwyczajona, każdy inny psi dom śmierdział tak jak mój 🤷🏻♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Dlaczego... 15.02.23, 12:28 Pachnie. Kuwetę też czuć, uwierz mi , niezależnie od tego ile razy się ją czyści... Po prostu przyzwyczaiłas się i nie czujesz tego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Dlaczego... 13.02.23, 10:49 Bo pies to śmierdziel i syfisz, a kot to czyściutkie zwierzątko. Odpowiedz Link Zgłoś
mahrtam Re: Dlaczego... 13.02.23, 10:54 Czy jestem jedyną osobą, która lubi zapach mokrego psa? I to nie tylko swojego własnego Odpowiedz Link Zgłoś
atoness Re: Dlaczego... 13.02.23, 10:57 Nie! Ja bardzo lubię. Bardzo. Pachnie jak wełniany sweter po deszczu w górach, zanim się przerzuciłam na polary. Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Dlaczego... 13.02.23, 17:59 Też lubię. Chociaż bardzo też lubię świeże wykąpańce. Takie mięciutkie owieczki mam wtedy. Przez chwilę, bo to błotołazy. Odpowiedz Link Zgłoś
butkasuflera Re: Dlaczego... 14.02.23, 18:35 mokry pies wywołuje od razu odruch wymiotny, dlatego raczej nie zdecyduję się na psa - no nie do przejścia Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Dlaczego... 13.02.23, 11:38 Nie wiem, ale też mam pytanie: dlaczego w domu kociarzy zawsze cuchnie kotami i kocim moczem, a w domu psiarzy zapach psa jest nieznaczny lub wcale? Odpowiedz Link Zgłoś
cisco1800 Re: Dlaczego... 13.02.23, 11:43 może we wszystkich domach kociarzy w jakich byłaś nie sprząta się kuwety? Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: Dlaczego... 13.02.23, 11:44 O przepraszam bardzo!w moim domu nie czuc było kotka, ale on sikał na dworze i był kastratem. teraz mam pieska i też nie śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Dlaczego... 13.02.23, 11:47 piataziuta napisała: > a w domu psiarzy > zapach psa jest nieznaczny lub wcale? Może masz pocovidowe omamy ale w domu z psem zawsze wali psem. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Dlaczego... 13.02.23, 11:51 lata doświadczeń zbierałam jeszcze na długo przed pandemią Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Dlaczego... 13.02.23, 12:44 piataziuta napisała: > lata doświadczeń To może po prostu do tego smrodku się przyzwyczaiłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Dlaczego... 13.02.23, 14:37 Nie mam i nigdy nie miałam psa, więc nie miałam się jak przyzwyczaić. Może ty się przyzwyczaiłaś do smrodu kota? Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Dlaczego... 13.02.23, 13:04 No zależy. W domu to akurat może nie walić, bo przestrzeń duża, ale w mieszkaniu owszem - a im mniejsze tym gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
furiatka_wariatka Re: Dlaczego... 13.02.23, 12:58 piataziuta napisała: > Nie wiem, ale też mam pytanie: > > dlaczego w domu kociarzy zawsze cuchnie kotami i kocim moczem, a w domu psiarzy > zapach psa jest nieznaczny lub wcale? Ja tam zawsze czuję, że jest pies w mieszkaniu, to już nawet na klatce schodowej czuć. Może sama masz psa i się przyzwyczaiłaś do psiego smrodku i po prostu go nie wyczuwasz? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Dlaczego... 13.02.23, 14:39 Nie mam. Kojarzę tylko jednego psa, którego smród czuć jeszcze długo po tym jak wysiądzie z windy - ale mam wrażenie, że jego właściciel go po prostu nigdy nie kąpie. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Dlaczego... 13.02.23, 17:13 Zawsze miałam psy bezzapachowe, chyba ze się zgnoiły w czymś cuchnącym. Az trafił mi się podopieczny, który jest po prostu śmierdzielem. Po przewiezieniu go parę godzin po wykapaniu w czyściuteńkim aucie - auto po prostu wali. To samo legowisko, fotel, wszystko. Jego siostra jest bezzapachowa. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Dlaczego... 13.02.23, 17:48 piataziuta napisała: > dlaczego w domu kociarzy zawsze cuchnie kotami i kocim moczem Kot musi być niewykastrowany. U mojego nawet świeży mocz nie capi niczym (świeży w sensie wsiąknięty w drewniany żwirek) Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Dlaczego... 13.02.23, 20:30 Nie, wystarczy rzadko sprzątać kuwety albo mieć kota trafiającego obok. Pojedynczy koci sik do drewnianego żwirku faktycznie pachnie tylko trocinami, ale mocno zjechany drewniany żwirek jedzie jak kałuża kocich sików z lekką domieszką aromatu trocin. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Dlaczego... 13.02.23, 11:46 Poniewaz koty sa wredne, wiec musza nadrabiac glamurem; a psy sa sympatyczne wiec moga sobie pozwolic na higieniczny luz czy tam inne pomniejsze wady. Odpowiedz Link Zgłoś
suki-z-godzin Re: Dlaczego... 13.02.23, 12:14 boogiecat napisała: > Poniewaz koty sa wredne brzmi, jakbyś nigdy nie miała własnego kota 😸 Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Dlaczego... 13.02.23, 12:20 Moje futerka sa kochane!😺 No przeciez zartuje, calkiem szczerze wogole nie uwazam kotow za wredoty, bo wogole nie przypisuje takich ludzkich cech zwierzetom. Z tymi zapachami moze jest cos na rzeczy w zwiazku z predatorstwem kotow i niepredatorstwem psow. Odpowiedz Link Zgłoś
suki-z-godzin Re: Dlaczego... 13.02.23, 12:25 boogiecat napisała: > Moje futerka sa kochane!😺 > > No przeciez zartuje, calkiem szczerze wogole nie uwazam kotow za wredoty, bo wo > gole nie przypisuje takich ludzkich cech zwierzetom. Z tymi zapachami moze jest > cos na rzeczy w zwiazku z predatorstwem kotow i niepredatorstwem psow. NO! ale w sumie pies to też był kiedyś, hm, predator 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Dlaczego... 13.02.23, 12:43 Doczytalam, ze koty nie maja wlasnego zapachu a poza tym maja bardzo malo roznych smierdzacych gruczolow, w porownaniu z psami. No i ciagle spia wiec nie maja kiedy sie ubrudzic😎 Odpowiedz Link Zgłoś
krambambuli Re: Dlaczego... 13.02.23, 13:39 boogiecat napisała: > Z tymi zapachami moze jest > cos na rzeczy w zwiazku z predatorstwem kotow i niepredatorstwem psow. Oba gatunki są predatorami, ale mają inne systemy polowania. Kot poluje solo banco i się czai na zwierzynę, ewentualnie do niej skrada. Element zaskoczenia jest kluczowy, kot porusza się bezszelestnie i jest bezzapachowy, żeby się przedwcześnie nie zdradzić. Psy, czy tam przodki psów, polują w stadzie i drą ryja, żeby się skomunikować. Na zwierzynę nie skaczą z ukrycia, tylko gonią godzinami, aż osłabnie i będzie łatwiej ją zaatakować. Mogą sobie śmierdzieć, w polowaniu to nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Dlaczego... 13.02.23, 17:51 krambambuli napisała: >. Mogą sobie śmierdzieć, w polowaniu to nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Dlaczego... 13.02.23, 20:27 Zgadza się. Poza tym koty nie tylko są predatorami, ale też zwierzyną. Padają ofiarą kojotów, wilków, psów. Dlatego tak się skrupulatnie myją i są prawie bezwonne. Podobno duże koty (rysie, żbiki) śmierdzą (ale na pewno tego nie wiem) Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Dlaczego... 13.02.23, 21:48 Żbik to mały kot. Samce do 8 kg. Bezzapachowe jak domowe kiciusie. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Dlaczego... 13.02.23, 12:49 Tam jest jeszcze głębsza zagadka: koty myją się paszczą, prawda? No więc jak to się dzieje, że im z tej paszczy wali (mimo mycia ziompków regularnego), a one czyściutkie i pachnące? Odpowiedz Link Zgłoś
suki-z-godzin Re: Dlaczego... 13.02.23, 12:53 boogiecat napisała: > Trzebaby powachac sam koci jezyk😛 to grozi śmiercią lub kalectwem 🤢 Odpowiedz Link Zgłoś
barattolina Re: Dlaczego... 13.02.23, 15:06 Kiedyś słyszałam w jakiejś audycji radiowej n/t zwierząt, ze psy mają inną florę bakteryjną w paszczy niż koty. Stąd różnica w zapachu. Układ pokarmowy psów i kotów jest inny, koty są przystosowane do spożywania mięsa przede wszystkim, a psy oprócz mięsa potrzebują dodatkowo sporo warzyw. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Dlaczego... 13.02.23, 17:53 escott napisała: > Tam jest jeszcze głębsza zagadka: koty myją się paszczą, prawda? No więc jak to > się dzieje, że im z tej paszczy wali (mimo mycia ziompków regularnego) Idź z kotem do weta. Jak kotu wali z paszczy, to ma zapalenie dziąseł, kamień i pewnie popsute zęby. Do tego cierpi. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Dlaczego... 13.02.23, 20:22 Jak to capi? Moje kitku nie capi paszczą Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Dlaczego... 13.02.23, 12:57 No nie wiem, mój kot jak wychodzi wieczorem na dwór i jest smog to wraca uwędzony. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Dlaczego... 13.02.23, 14:57 Kot może pachnie praniem, ale pranie śmierdzi kotem, tak samo jak psem. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Dlaczego... 13.02.23, 17:37 Sa psy, które nie śmierdzą, takie które śmierdzą, ale można się przyzwyczaić i jest ok, oraz takie, które śmierdzą i smrodem powalają. Pisze o zadbanych zwierzakach. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dlaczego... 13.02.23, 17:49 Ja się odniosłam do wypowiedzi m_incubo. Mój pies nie śmierdzi. Jest zadbany, regularnie odrobaczany, zdrowy, na zdrowej diecie. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Dlaczego... 13.02.23, 20:13 Tobie nie śmierdzi, bo jest Twój, mieszkasz z nim, jesteś przywiązana, masz stosunek emocjonalny. Dla mnie każde zwierzę domowe śmierdzi iw każdym mieszkaniu, w którym jest zwierzak to czuć. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Dlaczego... 13.02.23, 20:17 dom/mieszkanie psie smierdzi zawsze, kocie roznie, ale to juz tylko kwestia higieny i zdrowia kota Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Dlaczego... 13.02.23, 20:20 I rozmiaru mieszkania w stosunku do liczby kotów i kuwet. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Dlaczego... 13.02.23, 20:34 i tego co w kuwetach tzn szeroko pojetego zwirku, silikaty 'zasmierduja' szybko, podobnie kiepskiej jakosc bentonit, mala ilosc w kuwecie chocby i najlepszego roslinnego tez bedzie czuc szybko kocie odchody tez roznie, kot karmiony karma zbozowa/wysokopodrobowa bedzie mial kupsko smierdzace a jesli dojdzie do tego miekka konsystencja to masakra odorowa gotowa mocz kota niewysterylizowanego nawet w najlepszym zwirku bedzie nie do wytrzymania, tak samo mocz niewysterylizowanej kotki bedzie mocno wonny plus choroby czesto na poczatku bezobjawowe no i cala historia behawioralna z podsikiwaniem Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Dlaczego... 14.02.23, 11:22 Kupska korów przychodzących do naszego ogrodu - masakra. Nie dość że śmierdzące ogropnie, to często półpłynne, ciężko je nawet pozbierać. Wtedy myślę, jakim szajsem muszą być te koty karmione i szkoda, że właściciele nie widzą tych kup, bo wtedy być może by coś zmienili w diecie (z pożytkiem dla zdrowia kota). Odpowiedz Link Zgłoś
sylwianna2018 Re: Dlaczego... 14.02.23, 18:00 yuka12 napisała: > Kupska korów przychodzących do naszego ogrodu - masakra. Nie dość że śmierdzące > ogropnie, to często półpłynne, ciężko je nawet pozbierać. Wtedy myślę, jakim s > zajsem muszą być te koty karmione i szkoda, że właściciele nie widzą tych kup, > bo wtedy być może by coś zmienili w diecie (z pożytkiem dla zdrowia kota). > Otóż to. Kupa zdrowego kota na diecie wysokomięsnej lub barfie pojawia się raz dziennie lub raz na dwa dni. Jest zbita, nieduża i niewiele ją czuć. W przypadku mojej młodszej kotki, muszę rozgrzebać żwirek bentinitowy, żeby sprawdzić czy jest kupa bo gdy wchodzę do łazienki to nie daje sygnałów zapachowych🤣. Ot 3 twarde kawałki. Starsza ma problemy jelitowe i czasem walnie śmierdziela. Ale gdy jest okres spokoju w chorobie to nie ma tragedii. Koty załatwiające się półpłynnie i śmierdząco są karmione szajsem typu whiskas lub resztkami z obiadu, mogą też być zarobaczone. Mocz kastrowanych kotów to nic szczególnego. I na bieżąco sprzątany z kuwety przy porządnym żwirku nie daje żadnych odorów. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Dlaczego... 14.02.23, 18:18 o tym wlasnie pisze nie twierdze, ze odchody kotow sa bezwonne, bo nie sa, ale kot zdrowy, karmiony odpowiednio, przy dobrej jakosci 'zwirku' i odpowiedniej ilosci w kuwecie czyli nie 1cm a wiecej, nie robi chmury smrodu i zapaszki sie minimalizowane u nas na parterze jest tylko Kicia.Yoda, uzywa teraz catsbesta, ktory wg nas jednak gorzej sie sprawdza w pokrywaniu zapachow od corna benka i trzeba czesciej wymieniac ale nie wyczujesz, ze jest kot na pietrze rezyduje teraz Mimi z Grubsonem, oboje maja IBD i z tego powodu, mimo specjalistycznej karmy i surowizny, zapachy sa dosc intensywne, ale to wlasnie problem chorobowy reszta mieszka od jakiegos czasu we wlasnym, osobistym kocim domu i zapach jaki tam jest, to zapach kociego futra, cieplego rozgrzanego futra, cos jak ciepla kukurydza wiecie o czym pisze, owszem, rano przed sprzataniem kuwet podsmierduje ale na bogow! to jest normalne, lazienka tez nie pachnie fiolkami po solidnym uzyciu mocz zdrowych kotow tez nie jest intesywny, zmienia sie pod wplywem choroby/stresu dlatego koty podsikujace poza kuweta sikaja bardziej 'aromatycznie' bo wg nich (jesli to stres) teren trzeba oznaczyc zeby czuc sie bezpiecznie a na chorobe (nie tylko ukladu moczowego) tez kot nie poprawi, poza tym bardzo czesto oznak 'zwiewnych' choroby, poza wlasnie innym zapachem czy moczu, czy odchodow, czy futra nie ma a te sa wlasnie na tyle malo niezauwalne, ze unikaja wlascicielom to wszystko wynika z byciem kotowatym, samotnym mysliwym, bezwoonosc i 'bezhalasowosc' zapewnia przezycie Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Dlaczego... 14.02.23, 22:07 Mysiulek, nie mam kota, ale nawet średnio myśląca osoba widząc i czując takie odchody domyśla się, że coś jest nie tak. Ale kiedy kot nie załatwia się w domowej kuwecie (jak u mojej kumpeli jej wychodzące koty), to jak taki właściciel może to zauważyć? Problem przecież widzą sąsiedzi 🤦. Na jakikolwiek sugestie są odpowiedzi typu "kot tak ma", "taka kocia natura", "dawałam kotu lepszą karmę, ale nie chciał i nie będę marnować pieniędzy" (odpowiedź kiumpeli jw. na sugestię, że whiskas to nie najlepszy wybór. A tymczasem kota sąsiadów udało nam się wyprosić z domu za pomocą surowej zmielonej 100% wołowiny 🤣. Nie chcę już więcej o tym pisać. Wczoraj po prostu po raz kolejny zbietałam cuchnące kocie kupsko z ogrodu, a dzisiaj tamto miejsce nadal wali niemiłosiernie. Jak zresztą 50% powierzchni pod płotami w ogrodach (przednim i tylnym). Ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Dlaczego... 14.02.23, 22:21 yuka, ale odp byla czy w domu czuc zwierzaki a nie o problemach twojego ogrodka 😋 i pewnie odp sie zle podpiela dobrze 'zaciera' zapachy neutralizator i pochlaniacz (ten sam produkt, inne opakowania' super benek, mozesz posypywac skazone miejsca a na koty wychodzace (jestem wrecz maniaczka niewypuszczania kotow samopas) nie mam pomyslu oprocz zraszaczy, Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Dlaczego... 14.02.23, 23:54 No wiem mysiulek, staram się zwykle wpisywać w temat (i dlatego uczestniczę tylko w niektórych dyskusjach), ale ta sytuacja z wczioraj mnie podłamała. Po już 7 rok walczę o ogród i co przepędze jedne koty, ktoś kolejny się w sąsiedztwie wprowadza (i ostatnio głównie z wychodzącymi kotami) i muszę walczyć i sprzątać od nowa. Przelało mi się 🤢😵. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Dlaczego... 15.02.23, 00:05 ale ja cie rozumiem, wkurzaja mnie bardzo 'wlaciciele' wolnochadzajacych kotow i psow, to jest plaga w poprzednim miejscu koty wedrujace przez nasza parcele nie tylko wkurzaly Kicie.Yode (a my czesto obrywalismy z tyt agresji zastepczej), ale tez byly ofiarami sasiedzkich kundli, ktore cala okolice traktowaly jak swoja(ploty byly hmmm 'umowne'), a darcie ryje przez te kundle czesto nie dawalo spac, a 'niespodziankach' spotykanych na parceli nie musze wspominac i tez to byla walka z wiatrakami cala nasza kocia ferajna sklada sie z bied znalezionych/zaglodzonych blisko domu, a zebranych kocich zwlok /eutanazji po atakach kundli nie chce pamietac teraz jest o tyle lepiej, ze chociaz koty obskie sie nie pokazuja a okoliczne kundle sa na tyle daleko, ze malo ich slychac troche sie ponoc poprawilo po przymusie chipowania ale to raczej miasto niz tereny podmiejskie czy wiejskie Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Dlaczego... 13.02.23, 22:57 >Tobie nie śmierdzi, bo jest Twój Obecnie właśnie mam śmierdziela, do którego się przyzwyczaiłam, ale miałam tez słodziaka, który capił niemożliwie i naprawdę nieprzyjemnie. Za obecnym jego smrodek się ciągnie i czepia wszystkiego, za tym co kiedyś - o wiele mniej, a auto, legowisko nie przesiąkało jego zapachem w 5 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Dlaczego... 15.02.23, 17:26 Każdy pies śmierdzi, czasem lekko, czasem tragicznie. Nie spotkałam w życiu psa, który nie pachniał psem. Niektórzy ten zapach lubią. Ja nie przepadam, nawet gdy chodziło o mojego własnego psa. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Dlaczego... 13.02.23, 18:40 Nie ma piękniejszego zapachu niż psie łapki , kot jest jakiś bezzapachowy. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Dlaczego... 13.02.23, 20:31 Nie wiem, czy ktoś to już napisał, ale odpowiedź brzmi: bo kot jest mniejszy, a zwłaszcza ten świeży nabytek. Odpowiedz Link Zgłoś
celandine Re: Dlaczego... 14.02.23, 22:28 Mój pies nie śmierdzi, charty w ogóle nie śmierdzą, a już najmniej charcik włoski, kompletnie bezzapachowy. Tylko łapki pięknie pachną jak popcorn. Koty może nie smierdzą, ale kuweta owszem. Odpowiedz Link Zgłoś