babcia47 Re: Psy. Wasze doswiadczenia. 14.02.23, 11:32 Niestety wiem z doświadczenia ze nawet spokojne i dobrze ułożone psy do szaleństwa boją się tchórzliwych osobników. Ma to swoje uzasadnienie bo taki osobnik jest nie tylko nieobliczlny, może zaatakować ze strachu, nieprowokowany ale również zrobić wielką krzywdę . W panice nawet słabe osobniki nabierają siły i tracą wszelkie hamulce. Niestety niewielu właścicieli zdaje sobie z tego sprawę i wcale ich to nie usprawiedliwia bo rzeczywiście z moich obserwacji właśnie wobec takich osób lub zwierząt psy są bardziej agresywne, obszczekują A nawet prewencyjnie próbują atakować. Nie da się przetłumaczyć własnemu psu by się nie bał, nie da się zupełnie tego zrobić wobec obcego zwierzęcia i bez sensu jest to robić wobec człowieka który boi się psów nawet gdy tego nie okazuje. Warto obserwować i znać swoje zwierzę i nie dopuszczać absolutnie do jego kontaktu z taką osobą, nie wystarczą drzwi z klamką. Nie mam pomysłu jak może zabezpieczyć się osobą która świadomie i podświadomie boi się psów bo one to wyczują. Po prostu chyba żądać kategorycznie izolacji i popracować nad swoim lękiem profilaktycznie. Miałam bardzo stabilną sumę wilczurów ale lubiła obszczekiwac sąsiada, który bał się lekko psów, jego się nie bała. Gdy wziął sobie kundelka i przeszedł mu lęk była zawiedziona i skończyła tą zabawę. Inną sytuacja była ze starszą panią, która panicznie bała się psów i histerycznie zażądała bym zabrała psa ze swojego ogrodu, za wysokim ogrodzeniem bo ona boi się przejść obok, ulicą ogólnie używaną. Wtedy dopiero moja suka ją zauważyła i wręcz dostała białej gorączki. Najpierw próbowałam kobiecie tłumaczyć ze jest na swoim terenie, za ogrodzeniem itd ale dla dobra obu zamknęłam Price w domu . Na szczęście potem jej nie widywałam, może z drugiej strony odwuedzała dom siostrzenicy Odpowiedz Link Zgłoś
magda.z.bagien Re: Psy. Wasze doswiadczenia. 14.02.23, 18:12 Koleżanka mi opowiadała, że kiedyś spacerowała sobie w mini i podbiegł do niej jakiś labrador czy coś tego typu, w każdym razie duży był. Pies wsadził jej pysk między nogi, parę razy machnął jęzorem na mokro i zwiał. Odpowiedz Link Zgłoś
nieeznaajoomaa Re: Psy. Wasze doswiadczenia. 14.02.23, 20:37 Do samych psów nic nie mam, chociaż nie przepadam, ale też się nie boję. Natomiast wkurzają mnie strasznie ludzie srający psami, drący ryja psami i obwąchujący ludzi psami w miejscach publicznych, nie mówiąc już o lizaniu czy skakaniu, fuj. Po prostu w bliższym kontakcie pies jest dla mnie obrzydliwy trochę, nie boję się, ale nie mam ochoty i już. Uwielbiam za to koty. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kita Re: Psy. Wasze doswiadczenia. 14.02.23, 22:19 Dziabnął mnie pies sąsiadów jak poszłam do nich zanieść list, który listonosz u nas wrzucił do skrzynki. Pies duży w typie wilczura. Ja miałam może z 10 lat. Uwalił mnie w dupę ale nie mocno, raczej to było coś jak ostrzeżenie, bo nie pamiętam krwi. U nas w domu zawsze mieliśmy psy więc się nie bałam. Po dziś dzień się nie boje ale jestem ostrożna i zawsze pytam właścicieli czy można psa dotknąć. Sama mam dużego psa, nie lubię małych jazgotów. Traumy nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś