kozaki_za_kolano
13.02.23, 18:50
Tak mnie naszło po tych pięcioraczkach z Krakowa.
Mam kolegę, który pochodzi z wielodzietnej rodziny, było ich 8. Kolega szybko wyprowadził się od rodziców, bywa u nich oczywiście na święta, ale nie są to jakieś intensywne wizyty. Sam żonaty, nie chce mieć dzieci. Mówi, że gdybym była z dużej rodziny, to bym zrozumiała.
U mnie w rodzinie było dawniej bardzo wiele dzieci i relacje wzorowe, rodzeństwo kochało się mocno i uwielbiało być razem. Nikt nie miał traumy, choć fakt, nikt też nie powielił modelu 12 dzieci.
Zastanawiam się, co przeważa w dużej rodzinie, czy dla dziecka ma więcej plusów czy minusów.
Duża to dla mnie od 4 dzieci w górę.
Może któraś z Was pochodzi z takiej rodziny, ma wiele rodzeństwa. Co to Wam dało, a co zabrało? Przeważają plusy czy minusy?