Duża rodzina, wady i zalety

    • jozefrobotnik Re: Duża rodzina, wady i zalety 13.02.23, 23:52
      Znam rodzinę z 6. Co niedzielę do kościoła, w domu święte obrazki, dzieci wizualnie zaniedbane, zawsze byle jakie ubrania, poniszczone buty. Wyglądają biednie, w przeciwieństwie do zadbanych rodziców, których nie stać na nowe buty ale co rok nowe auto jest.
    • yuka12 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 01:21
      Mój brat ma 4 dzieci. Wszystkie od dawna dorosłe, najstarszy jest już po 40. Mają po 2 dzieci, najmłodsza tylko jedno, nie powielili wzorca z domu. Bratowa długo nie pracowała, do czasu narodzenia najmłodszej mieszkali w 2 pokojowym mieszkaniu. Czynili cuda, by dzieci miały jako taką prywatność - mini pokoiki, ścianki działowe, salonokuchnię, żeby pomieścić stół z krzesłami dla wszystkich, ale i tak było im ciasno. Wiem, że bratowa bardzo dbała o dzieci i dom. Mimo wszystko żyli dość skromnie, żadne z dzieci nie ukończyło studiów.
    • ruscello Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 05:49
      Nas jest trójka, ja najstarsza. Od czasów nastoletnich chcę mieć jedno dziecko (i mam). Najmłodszej siostrze marzy się 3-4 dzieci, ale nie wiadomo, jak wyjdzie. Miałam/mam trochę koleżanek z domów 2+3/2+4 i te najstarsze mają/chcą mieć 1-2 dzieci. Wiem, że to za mała próba badawcza wink
      • ichi51e Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 08:41
        Myśle ze na faktyczna ilość dzieci wpływa cos więcej niż tylko wzór z domu. Ktoś może chciec mieć i trójkę ale pierwszy porod traumatyczny, dziecko ciężkie, drugi rodzic niepomocny itd albo na odwrót tracą się jurny…
        • ichi51e Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 08:43
          Trafia się jurny i nim się zorientujesz masz trójkę i jesteś w ciazy
          • bergamotka77 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 09:14
            Jakieś brednie tu serwujesz. Jurni mają wiele dzieci? Wystarczy się zabezpieczać.
            • ichi51e Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 10:04
              Powiedz to matce tych 12 apostołów…
    • szmytka1 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 08:45
      Nigdy nie było 4 dzieci, mój ojciec miał dwoje rodzeństwa, matka też, z czego jedno zmarło w dzieciństwie, więc miala tylko siostrę 10 lqt młodsza, tak jak u mnie, dwoje dzieci z dużą różnica wieku
      Optymalna sytuacja. Sięgając dalej, to u babki byly 3 siostry, już u pradziadków to nie wiem, ale nigdy nie było przekazów rodzinnych o wielodzietności. Max 3 dzieci od czasów przedwojennych. Jestem wychowana w przekonaniu, że wielodzietność to zuoooo
      • chatgris01 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:42
        szmytka1 napisała:

        > Jestem wychowana w przekonaniu, że wielodzie
        > tność to zuoooo

        Taaa, przypomnialas mi siostre mojej babci (miala troje dzieci), ktora po urodzeniu najmlodszego, szostego dziecka przez siostre powiedziala jej: "A po co ci tyle tych dzieci, oddalabys go komus".
        • szmytka1 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:50
          Po prostu odziedziczylam po rodzicach i dziadkach podejście pt wielodzietnosc=patologia. Też nie rozumiem po co komu 6 dzieci. W ogóle po co komu więcej niż 2-3. Z tym, że 3 to już podejście do tematu liberalne 😆
          • chatgris01 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:54
            Przeciez przed wojna i zaraz po to byly zupelnie inne czasy.
            • szmytka1 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:56
              W mojej rodzinie ani przed wojną ani po wielodzietnosc nie była praktykowana. Moja babka miał np tylko 1 kuzynkę.
              • chatgris01 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 14:00
                Ale twoja rodzina nie byla wiekszoscia. W tamtych czasach wiekszosc jednakowoz byla wielodzietna.
                • szmytka1 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 14:08
                  Zauważyłam, że kolejny raz się do.mniemprzypierdalasz, bo nie rozumiesz o czym jest wątek, o czym ja piszę i w ogóle mało rozumna jesteś jakas. Post starotwy kończy się akapitem coś w stylu może jesteście z takiej rodziny, jak było u was. Nie jak było u sąsiadów. Jakie były powojenne statystyki, tylko o swojej rodzinie. No więc ja się wypowiadam o swojej rodzinie 3 pokolenia wstecz rozpiske zrobiłam, a ty mi wyskakujesz a po wojnie to coś tam, a inni mieli inaczej. No to ci inni też mogą o swoich rodzinach tu napisać i o tym jakie mają podejście do wielodzietnosci.

                  I na koniec mam.prosbe, omijaj moje wpisy, bo podnosisz.mi ciśnienie, a wygaszanie uważam za.opcje ostateczna.
                  • chatgris01 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 14:14
                    big_grin big_grin big_grin
                    • chatgris01 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 14:15
                      I nie, nie licz na omijanie tongue_out
                      Mozesz wygasic.
        • szmytka1 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:52
          Bym jakieś kary finansowe dawala za nadmierne mnożenie się, coś jak polityka Chin do niedawna
          • vivi86 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:53
            Chiny teraz namawiają obywateli na 3 tylko z kolei to Chińczycy wprowadzili politykę 1 dziecka suspicious no i d.
            • szmytka1 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:56
              Napisałam wyraznie DO NIEDAWNA. Wiem jakie da skutki polityki 1 dziecka w Chinach i wiem o zmianie ich podejścia.
        • triss_merigold6 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:53
          Przecież to była powszechna praktyka jeszcze po wojnie - kolejne nieplanowane dziecko było oddawane do bezdzietnych krewnych na wychowanie albo trzymane u dziadków na wsi.
          • szmytka1 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:58
            Znam jeden przypadek, pan owdowial i ostatnie dziecko, niemowlę oddał na wychowanie swojej siostrze bezdzietnej. To oddane niemowlę ma teraz z 50-55 lat
          • chatgris01 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:58
            Moja babcia jednakowoz kochala wszystkie swoje dzieci i mimo braku wsparcia w mezu miala ambicje sama je wyzywic i wyksztalcic, i te ambicje zrealizowala (jak trojka starszych dorosla, to z trojka mlodszych juz bylo latwiej).
    • bruy-ere Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 08:55
      Duża rodzina to nieustanny wrzask, jazgot i harmider.
      Po wyjściu z domu mojego brata (5 dzieci w wieku 1-9), mój tata podsumował: "dla normalnego człowieka jest to nie do wytrzymania".

      Logistyka takiej rodziny (nieustanne kupowanie dużych ilości jedzenia, gotowanie jak dla pułku wojska, ogromne ilości prania itd.) przypomina prowadzenie małej firmy 7/24/365. Problemy mnożą się każdego dnia.

      Nie wiem, jak ludzie z własnej woli decydują się na coś takiego, na życie w takim środowisku nieustannego zapiernczu i harmidru. Są na Instagramie takie rodzinki - np. mają 6-tkę i pyk decydują się (!) na 7-me. WTF?
      • brak.slow Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 10:43
        Myślę że ci z insta mogą być też na tyle dobrze sytuowani, że codziennie przychodzi pomoc domowa do gotowania i sprzątania i opiekunki do dzieci.
        • vivi86 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:54
          A reszta wpada. Ot i cały sekret.
    • tt-tka Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 08:58
      Ojciec mial szescioro rodzenstwa. Kochali sie, wspierali, mieli ze soba bliski kontakt - ale ani on sam, ani zadna z jego siostr i zaden z braci nie zdecydowal sie na liczne potomstwo. Ciekawe, czemu big_grin
      • chatgris01 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:47
        Rodzenstwo mojej matki (bylo ich szescioro) oraz ojca (jedenascie dzieci) tez sie nie zdecydowalo na liczne rodziny big_grin
        Najwyzej na trojke (niektorzy).
        Ale to jednak byly inne czasy, prawie wszyscy mieli kilkoro dzieci (i prawie wszystkim pare umieralo w dziecinstwie, moim babciom akurat nie, ale bylo to czeste).
    • swinki_trzy Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 09:30
      Znam kilka rodzin z przychówkiem 7-12, ale to neokatechumenaty i u nich to "normalne". Fakt, że tych których znam do biednych nie należą i stać ich na utrzymanie. Ich dzieci powielają ten schemat, licytują się na ciąże i chcą jeszcze więcej. Finanse mają, duże domy, opiekunki do dzieci zatrudniają.

      Mam też koleżankę w pracy z 6 rodzeństwa. Nie raz jej się wymknęło, że często bywali głodni, łóżkami się dzielili, lekcje odrabiali na raty bo miejsca przy stole nie było, ale szybko się poprawia i twierdzi (rymuje się z "pierdzi") że byli szczęśliwi. Takie to szczęście głodnego bez własnego kąta w domu.

      Mnie się swego czasu marzyła trójka dzieci, pierwsze trafiło mi się w promocji, za to drugie high need baby i tak dało w kość, że chęć na trzecie szybko przeszła.
      • yuka12 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 10:02
        W neokatechumenacie i niektórych kościołach dzieci mają od małego prany mózg pt. bóg nakazał zaludniać ziemię, wesprze, i do tego nieraz dochodzi stereotypowy wzór rodziny. Te licytowanie się na ciąże to właśnie skutek prania mózgu. Oczywiście każdy ma prawo do posiadania tylu dzieci, ile chce, nie jestem jednak pewna, czy rzeczywiście dzieci pragną mieć tyle rodzeństwa.
    • mrawka Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 09:50
      Moja mama miała 8 sióstr i 1 brata. Brat umarł jako młody chłopak, a siostry były ze sobą bardzo zżyte i pomagały sobie, odwiedzały się . Dziś żyje tylko moja mama i jedna siostra, są już w podeszłym wieku ale codziennie rozmawiają przez telefon. Jeżeli chodzi o rodziny, które założyły , to jedna miała 5 dzieci, jedna 3 , a pozostałe po 2, 1. Ogólnie bardzo serdeczne stosunki łączyły cała rodzinę. Ja jestem jedynaczką, ale mam za to dużo kuzynów i kuzynek.
    • atojaxxl Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 10:08
      Ostatnie 3 lata spędziłam na odtwarzaniu pochodzenia mojej rodziny ze strony Mamy, znałam osobiście tylko jej rodziców czyli moich Dziadków. Analizując dokumenty parafialne odkryłam, że Praprababcia urodziła 16 dzieci, z czego przeżyło do dorosłości siedmioro (pozostałe umierały we wczesnym dzieciństwie), w dodatku dwukrotnie Praprababcia rodziła dzieci w tym samym roku ( styczeń - październik, koniec lutego - listopad). Prababcia nie była gorsza, urodziła 13 dzieci, w tym bliźnięta, i też raz miała dwa porody w roku. Babcia urodziła 7 dzieci, moja Mama miała tylko mnie. Jej rodzeństwo również ograniczyło się najwyżej do dwójki dzieci. Zarówno Babcia jak i Mama wspominały tę gromadę rodzeństwa jak koszmar, dodzieranie odzieży po starszych, dzielenie się obuwiem, Mamę praktycznie wychowały starsze siostry, na które spadał obowiązek pomocy. Jedna z ciotek opowiadała, że musiała nosić moją Mamę na plecach, bo rodzice pracowali w polu. Ja wiem, że autorka postu nie o taki model wielodzietności pytała, ale w przypadku moich przodków i krewnych powtórzył się schemat: uciekanie od bliższych związków z rodziną, uciekanie w wykształcenie, do miasta, do łatwiejszego życia.
      • vivi86 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 10:35
        Ano właśnie. 10 dzieci, a pokolenie później już max 2. Przypadek?
        • chatgris01 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:53
          vivi86 napisał(a):

          > Ano właśnie. 10 dzieci, a pokolenie później już max 2. Przypadek?

          W przypadku pokolenia pradziadkow i dziadkow to po prostu inna epoka, przeciez oni nie mieli antykoncepcji (plus wplyw kk).
          • vivi86 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 14:02
            A następne pokolenie sięgnęło po wszystkie nie tak bogate możliwości by nie powielić schematy.
            • chatgris01 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 14:17
              Ja wiem, czy nie tak bogate? Od lat 60 zaczela powszechnie wchodzic antykoncepcja, a i wplyw kk byl nieporownywalny przed i po wojnie. To naprawde byly zmiany epok.
    • kropkacom Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 10:23
      Duża rodzina dzisiaj? Ogromne koszty. Tak, w Polsce jest 500 plus ale kończy się jak zaczynają się prawdziwe wydatki.
    • gryzelda71 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 11:38
      Mąż ma 3 rodzeństwa. Najmłodszy brat singiel, mąż 2, kolejny 5, siostra 3. Jedynie siostra deklarowała cały czas, że chce duża rodzinę.jej mąż tez z wielodzietnej. Problem taki, że trudno ich pomieścić na raz.
    • eliszka25 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 12:25
      Wychowałam się w dużej rodzinie. Było nas siedmioro rodzeństwa + rodzice. Jak wszystko, taka rodzina ma wady i zalety. Raczej nie ma modelu idealnego. Z pewnością więcej wad odczuwało najstarsze rodzeństwo, bo to oni „wywalczyli” prawa, z których my potem tylko korzystaliśmy, to oni najwięcej pomagali przy najmłodszych itp. Przy czym u nas nie było tak, że najstarsze dzieci przejmowały obowiązki mamy, gdy rodziło się następne. Rodzice mieli gospodarstwo, mama była bardzo mocno obecna w domu, choć też oczywiście pracowała, ale jednak nie wychodziła codziennie na 8 godzin, a to robi ogromną różnicę. Moim zdaniem najwięcej wad odczuwają właśnie najstarsze dzieci, a najmłodsze pewnie najmniej. Ja byłam pośrodku i dla mnie moja rodzina miała więcej zalet niż wad. Pokój musiałam dzielić z siostrą, co było i wadą i zaletą. Były momenty, kiedy każda z nas chciałaby mieć więcej prywatności, ale z drugiej strony przegadałyśmy niejedną noc i ogólnie fajnie było mieszkać razem. Zwłaszcza gdy byłyśmy nastolatkami. Starsze siostry nauczyły mnie jak się ubierać, jak malować, dzięki czemu uniknęłam spektakularnych wpadek. Pożyczałyśmy sobie ciuchy, buty, kosmetyki. Byliśmy zżyci i nadal jesteśmy. Nie wiem, czy wolałabym mniejszą rodzinę. Uwielbiam spotkania u moich rodziców, gdy zjeżdżają się wszyscy lub prawie wszyscy. Jest głośno, wesoło i ciepło. Mój mąż ma tylko jednego brata i nigdy się nie dogadywali, więc nie ma reguły na dobre stosunki z rodzeństwem.

      Ja nie mam charakteru mojej mamy. Ona jest oazą spokoju i ma niewyczerpywalne pokłady cierpliwości dla dzieci. Ja jestem wybuchową choleryczką i zawsze wiedziałam, że nie będę mieć tak dużo dzieci. Chciałam troje, ale nie wyszło. Mam dwóch synów i czasem żałuję, że nie mam jeszcze choć tego trzeciego dziecka, ale czasu już nie cofnę.

      Podsumowując, moje dorastanie w dużej rodzinie wspominam dobrze. Lubię tam wracać, utrzymuję serdeczne kontakty z rodzeństwem, potrafimy gadać godzinami przez telefon, spotykamy się u rodziców, odwiedzamy u siebie w domach, choć aktualnie mieszkamy w 3 różnych krajach. Mój mąż też bardzo lubi moją rodzinę, a dzieciaki przed każdymi feriami czy wakacjami zadają pytanie „pojedziemy do Polski?”.
    • 35wcieniu Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 12:38
      Nie widzę ani jednej zalety.
      Natomiast jak słyszę czy czytam opisy z rodzaju "teraz jak się zjeżdżamy to jest 50 osób, jest gwarno i wesoło" to mam odruch ucieczki. Spędzanie czasu w hałasie i rozgardiaszu wśród tylu ludzi brzmi dla mnie jak jakaś kara. Nigdy w życiu z własnej woli nie chciałabym brać udziału w czymś takim.
      • enigma81 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:28
        35wcieniu napisał(a):

        > Nie widzę ani jednej zalety.
        > Natomiast jak słyszę czy czytam opisy z rodzaju "teraz jak się zjeżdżamy to jes
        > t 50 osób, jest gwarno i wesoło" to mam odruch ucieczki


        O to to!
        Jak my się zjeżdżamy to na chwilę obecną jest nas 15 os a będzie wkrótce więcej. Jest ciasno i głośno i coraz częściej kombinujemy jak się podzielić bo z biegiem lat dążymy raczej do spokoju niż do klimatu jak w podstawówce podczas przerwy.
        • 35wcieniu Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:52
          Współczuję, serio. Ciekawa jestem ile z tych "gwarnych i wesołych" się wewnętrznie wkur*ia i ledwo wytrzymuje w tym hałasie. Ja bym tak właśnie robiła, gdybym już musiała wziąć udział w czymś takim, jestem pewna że w każdej takiej gwarnej i roześmianej gromadzie jest przynajmniej kilka osób, które z trudem to znoszą. Nie zdziwiłabym się gdyby nawet więcej niż kilka.
          • triss_merigold6 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:55
            Chętnie popatrzę z daleka, a i to tylko przez chwilę.
          • enigma81 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 20:49
            Nie zrozum mnie źle, kocham moje siostry i bardzo lubię nasze siostrzane spotkania. Ale już siostry + szwagrowie + dzieci + moi rodzice - to zdecydowanie za dużo.

            Zwykle szybko dzielimy się na grupki i spędzamy imprezę w kuchni-salonie-komputerowym, ale w sumie jaki sens ma wtedy takie rodzinne spotkanie?
    • enigma81 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:05
      Jest nas 5 sióstr. Jesteśmy ze sobą blisko, mimo dużej różnicy wieku i faktu, że wyprowadziłam się z domu po podstawówce. Fajnie mieć siostry. Ale minusów dużej rodziny, zwłaszcza na małym metrażu mogę podać mnóstwo. Plusy też są, ale minusów jest więcej i nie skończyły się wraz z końcem dzieciństwa.

      Brak miejsca, kasy, wieczny hałas, mnóstwo obowiązków domowych, chodzenie z wózkiem z najmłodszą zamiast spędzać czas z koleżankami, żadnej prywatności - ani w pokoju ani w łazience, wiecznie używane ciuchy, wakacje zawsze w jednym miejscu bo tak pasowało pod najmłodszą siostrę, komentarze rówieśników czy nauczycieli w szkole, wszystko musiałam ogarniać sobie sama, bo mama nigdy nie miała czasu.
      Jestem najstarsza.
    • smoczy_plomien Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:35
      Mam koleżankę z rodziny, w której było ich pięcioro. Rodzina modelowa, bardzo kochająca, wspierająca, niewierząca, zaangażowana społecznie i kulturalnie. Koleżanka wzór anioła na ziemi, spokojna, dobra, ale charyzmatyczna, jak się odezwała, to zawsze mądrze i nigdy żaden debil nie próbował nawet tego podważać. Ale z piątki rodzeństwa tylko dwoje ma po jednym dziecku, pozostali wcale i to jednak wiele mówi.
      • vivi86 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 13:42
        Trochę klasyka gatunku.
    • ania357 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 15:09
      Nie idealizowalabym tak bardzo posiadania rodzenstwa. W najblizszej rodzinie mam prawie same przyklady rodzenstw, miedzy ktorymi (w najlepszym razie) nie ma szczegolnej wiezi:

      1. Moj ojciec ze swoim bratem ma kontakt nie czesciej niz raz w roku (sluby, pogrzeby); nie sa pokloceni, ale chyba z powodu duzej roznicy wieku nie zlapali nigdy blizszego kontaktu.

      2. Moja matka ma chwilowo serdecznie dosc swojego brata (cala opieka nad dobiegajacymi setki rodzicami spadla na nia); w przeszlosci zostala tez przez niego wykiwana finansowo (takiego numeru nie wycial jej nigdy nikt z przyjaciol)

      3. Moj maz ma kontakt ze swoim bratem poprawny, ale rzadki (nie czesciej niz kilka razy do roku; przewaznie przy okazji swiat) i o ile wyswiadczaja sobie czasami drobne przyslugi i sa w stanie pogadac na neutralne tematy, to mam wrazenie, ze blizsze i bardziej serdeczne relacje ma z niektorymi kolegami z pracy/studiow/dziecinstwa. Byc moze to znowu kwestia duzej roznicy wieku.

      4. Bratowa jest od wielu lat sklocona ze swoja siostra.

      Wobec powyzszych nie czuje sie szczegolnie poszkodowana bedac jedynaczka i nie ludze sie, ze ewentualne rodzenstwo koniecznie wniosloby jakas wartosc do mojego zycia.
    • anatewka11 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 21:40
      Wszystko zależy od relacji. Ja nam dwie siostry, mąż trzech braci ( i trzy fajne szwagierki) i mamy bardzo dobre relacje . Najbardziej doceniłam to przy długiej chorobie i śmierci mojej mamy, kiedy wszystkie problemy dzieliliśmy razem . Krótko potem miałam w podobnej sytuacji koleżankę z pracy , jedynaczkę , wdowę z jednym dorosłym synem. Wszystko sama, każda decyzja tylko na jej głowie , każdy wyjazd do lekarza, wszystko musiała sama organizować . Oczywiście nie ma pewności , ze kilkoro rodzeństwa oznacza zawsze bliską relację ale mi się udało bardzo . No i w każde święta, rodzinne spotkania jest wesoło, jest dużo ludzi , dużo gadania, teraz już wszyscy dorośli a kuzynostwo tez ma dobry kontakt.
      • joana012 Re: Duża rodzina, wady i zalety 14.02.23, 22:38
        Mój ojciec miał 6 sióstr. Biednie mieli na pewno ale kontakty w dorosłym życiu całkiem serdeczne.
        Mam jeszcze koleżankę z wielodzietnej rodziny, było ich 6 lub 7, jedno zmarło bo nieupilnowane połknęło jakieś leki. Źle wspomina swoje dzieciństwo, matka urobiona po pachy i ciągle w ciąży, kupa roboty. Ona jako najstarsza dziewczyna musiała pomagać w gotowaniu. Dzisiaj nienawidzi gotować i ma 2 dzieci.
        Dla mnie najgorszy koszmar to nakarmić taką gromadę. Obawiam się że od garów się odchodzi tylko do toalety i do spania. A gdzie reszta obowiązków.
Pełna wersja