Co dalej w takiej relacji?

14.02.23, 10:42
Nigdy poważnie Walentynek nie traktowałam, po prostu komercyjne święto jak większość innych. Tym razem zbieg okoliczności sprawił, że akurat dzisiaj mam doła. Od 4 lat tkwię w związku. Szczęśliwym, ale nie wiem jak długo. Nikogo nie obwiniam, poza samą siebie, sama solidnie na to zapracowałam. Wychowuję 14-letnią córkę, sama mam 36. Praktycznie bezproblemową, nawet tzw. buntu w zasadzie nie przechodziła. Radzę sobie jakoś dzięki mieszkaniu po rodzicach i spokojnej, stabilnej pracy. Ojca córka nie miała okazji nawet poznać, bo szybko się ulotnił z kraju, gdy dowiedział się o mojej ciąży. Przez większość życia młodej byłam sama, parę lat temu postanowiłam "wrócić na rynek". Po licznych, na szczęście jednorandkowych, rozczarowaniach poznałam fantastycznego jego. Młodszy o 5 lat, ale ogarnięty życiowo, zawodowo i przede wszystkim w pełni akceptujący moją sytuację. Wynajmował pokój, spotykaliśmy się we dwójkę i w trójkę, zaczął pomieszkiwać z nami. W końcu zaproponowałam mu, żeby się wprowadził. I mieszkamy ze sobą od 3 lat, jest naprawdę fajnie. Nie przerzucam w żaden sposób na niego opieki na córką, sama załatwiam zdecydowaną większość spraw jej dotyczących, ale oni po prostu dobrze się dogadują, ona traktuje go raczej jak starszego brata niż ojca. Przechodząc do sedna, jest nam wszystkim dobrze, chciałam sformalizować nasz związek. Zwykły, skromny ślub cywilny. Powiedziałam mu o tym. Z jego strony stanowcze nie, bo "papier tylko komplikuje sprawy" i "skoro jest dobrze, to po co zmieniać", podkreślał, że nie znosi presji i w ogóle jest przeciwnikiem jakichkolwiek formalizacji. Chciałam porozmawiać o jeszcze jednym, tym razem wspólnym dziecku, to też było twarde nie. I te same argumenty. "Teraz jest idealnie", "nie jestem gotowy", "ale przecież mamy już dziecko" itp. Zaczynam podejrzewać, że on jest z nami bardziej z wygody niż z przekonania. Tzn. bardzo nas lubi, ale nie traktuje nas jednak jako ostatecznego wyboru. W czasie mieszkania z nami zrobił dwie podyplomówki, zmienił pracę i dosłownie tydzień temu dobrze awansował. Krótko mówiąc rozwinął się. Spędza z nami czas, ale coraz częściej w weekendy spotyka się ze znajomymi bez nas i żyje jakby obok. Płaci mi połowę czynszu i raz w tygodniu zrobi zakupy spożywcze. W domu raczej nic nie ogarnia (kilka razy go poprosiłam, to zrobił byle jak i nie miałam ochoty później prosić). Nie wiem, co myśleć. Jestem pełna obaw, przykrych wizji, a jednocześnie kocham go i nie potrafię sobie wyobrazić życia bez niego. Jak to powinno dalej wyglądać? Jak pogodzić rozsądek, który nakazuje myśleć o ewakuacji z tego związku z uczuciami?
    • szmytka1 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 10:46
      Też zacznij się rozwijać, albo chociaż wychodzić bez niego, roboty domowe niech robi.
    • lauren6 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 10:51
      Wszystko w temacie napisałaś. Tak, traktuje Cię jako tymczas zanim pozna inną kobietę.
    • pade Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 10:52
      A widzisz to, że pan o siebie bardzo dba pod każdym względem? (rozwija się zawodowo, oszczędza pieniądze bo za wynajem płaciłby dużo więcej, ma panią do sprzątania, spędza weekendy wg własnego uznania)
      I czy widzisz to, jak bardzo jest asertywny? Nie ma ochoty sformalizować związku, nie ma ochoty na wspólne dziecko i trzyma się tego, bo kieruje się tym, co dobre dla NIEGO.
      Warto, żebyś uczucia do pana przekierowała na siebie. On z siebie nie rezygnuje. Ty powinnaś wziąć z niego przykład.
      • kubek0802 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 11:04
        Opis brzmi jak relacja dobrych współlokatorów. Z tym, że jeden więcej robi w mieszkaniu.
        • eriu Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 13:58
          No właśnie. Jak kiepskich lokatorów. Niby dogadani ale jeden bardziej asertywny więc nie robi nic w chacie, bo zagada.
    • milva24 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 10:59
      Nie mogłabym być szczęśliwa z kimś kto absolutnie nic nie robi w domu. Nie wiem jak możesz pisać, że jest Ci fajnie w tej sytuacji, aż trolling węszę.
    • ritual2019 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 10:59
      Mam wrazenie ze byl tu podobny watek. Jednak jesli nie bylo to:
      1. Formalizacja zwiazku nie jest koniecznoscia, to fakt.
      2. Niechec do wspolnego potomstwa moze wynikac z kilku powodow np nie chce dzieci, bo zdaje sobie sprawe z odpowiedzialnosci, nie chce bo nie - sa tacy ludzie i nie jest to nienormalne, nie chce bo dziecko macie, a jemu nie zalezy na zwiazku genow, nie chce bo moze w blizszej lub nieco dalszej przyszlosci odejdzie od was.
      To moze byc niechec do angazowania sie bardziej bo on zaczal proces wychodzenia z tego zwiazki. Moze jednak wcale tak nie jest.
      Na twoim miejscu przyjzalabym sie nieco blizej jego zyciu, z kim wychodzi, jak czesto itp. Zauwazylas jakies zmiany w zachowaniu?
      • lumeria Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 12:49
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,175038959,175038959,7_lat_razem_i_nagle_mowi_ze_nie_chce_slubu.html
        • lumeria Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 13:03
          Niedawny podobny watek, ale nie ten, o którym wszyscy piszą.

    • alpepe Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 11:03
      To jednak niedobrze, jak ktoś nie potrafi sobie wyobrazić innego życia, jak jest aż tak zależny. Facet się delikatnie ewakuuje ze związku, a ty nie wiesz, co robić. Ano zrozumieć, że wasze drogi zaczęły się rozchodzić.
    • daniela34 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 11:04
      I po jednej nutce
      • jednoraz0w0 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 13:20
        daniela34 napisała:

        > I po jednej nutce

        Myślisz że to dobrzegowy (wariant dosednowy)?
        • daniela34 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 13:27
          Yhm. Styl
          • panna.nasturcja Re: Co dalej w takiej relacji? 15.02.23, 01:21
            Wypracowanie szkolne porządnej, choć mało lotnej, uczennicy.
            Każdy wątek toćka w toćkę taki sam.
    • homohominilupus Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 11:10
      O rany, a po co ci drugie dziecko? Jedno już masz. Tutaj faceta rozumiem. Można być w fajnym związku bez wspólnych dzieci
      Jeśli chodzi o ślub to bardziej rozumiem ciebie, jestem tutaj tradycjonalistka.
    • vivi86 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 11:10
      Brzmi nieco znajomo. Jesteś lekarką, a on anglistą?
      • auksencja15 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 13:41
        On jest Czechem stomatologiem
        • glanaber Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 15:16
          Dentystą stomatologicznym.

          A w temacie - gdyby wątek jednak był prawdziwy - 4 lata temu pan miał 27 lat, wszedł w związek ze starszą i doświadczoną życiowo kobietą (doświadczenie ma większe znaczenie niż wiek), zyskał pasierbicę o 17 lat młodszą, gdy jego rówieśnicy dopiero zaczynają zakładać rodziny, planować dzieci. Pani i pan są po prostu na kompletnie różnych etapach życia, to się nie zepnie.
    • mgla_jedwabna Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 11:10
      Facet się emocjonalnie wymiksowuje. Masz współlokatora, z którym sypiasz, i który nie sprząta.

      Zadbaj o zabezpieczenie siebie i córki.
    • zamyslona_ona02 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 11:41
      A wcześniej jak wyglądały weekendy? Znasz jego znajomych? Nagle wychodzi bez Ciebie? Bo jeśli wyszedł tylko ze znajomymi z pracy oblać awans to bym się nie martwiła, ale jeśli w ogóle nie znasz jego znajomych i nigdy z nim nie wychodzisz to tu szukałam problemu.
    • jasnozielona_roslinka Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 11:47
      Był już taki wątek, może sobie wyszukaj i przeczytaj odpowiedzi.
    • jomarch Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 12:00
      Sama masz bardzo dobry ogląd całej sytuacji, słusznie podejrzewasz. To nie jest tworzenie związku i rodziny, to dzielenie mieszkania z podziałem kosztów życia i gratisowy seks. Jest fajnie, ale bez przyszłości.
      • sophia.87 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 12:56
        Opisywalam tu kiedyś podobną historie, taki pan to kolega z pracy mojego męża. Związek skończył się gdy pan urządził kupione wcześniej mieszkanie (pani nic nie wiedziała).
        Obecnie jest mężem innej pani, młodszej i bezdzietnej, tzn. była bezdzietna przed ślubem, mają wspólne dziecko.
        • alpepe Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 16:00
          Ręki bym takiemu nie podała.
          • sophia.87 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 16:50
            Dlaczego właściwie, bo zakończył nierokujacy związek? Bywa, plus za to, że dzieci nie zostawił.
            Ręki mu nie muszę podawać ponieważ relacji towarzyskich raczej nie utrzymujemy
            • eriu Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 18:07
              Zakończenie związku to jedno. Ale zakończenie związku w momencie zakończenia urządzenia mieszkania, o którym partnerka nawet nie wiedziała, że istnieje to co innego. Nie widzę w tym szczególnej uczciwości. Mógł się rozstać, wynająć chatę i wykańczać mieszkanie.
              • sophia.87 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 18:12
                Tak samo jak w przypadku opisanym w tym wątku.
                Podejrzewam, że skoro autorka wątku czuje, że coś jest nie tak, to tamta pani także to czuła
    • angazetka Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 13:04
      Jeśli związek byłby szczęśliwy, nie pisałabyś, że w nim tkwisz.
      Jeśli byłby szczęśliwy, to nie mielibyście skrajnie różnych wizji przyszłości.
      Więc sama wiesz.
    • 71tosia Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 13:15
      Albo pan nie traktuje zwiazku tak serio jak ty i zaczyna się rozglądać za czymś bardziej mu odpowiadającym albo mimo ze ma 31 lat nadal ma mentalność 20latka któremu wygodnie jest z kobieta-mamusia , która za wiele od niego nie wymaga i pan nic nie zamierza zmieniać. Ja bym jednak darzyła by pan był bardziej odpowiedzialny za dom i zwiazek, nieformalny ale jednak poważny skoro mieszkacie razem.
    • eriu Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 14:07
      Jak czujesz, że żyje jakby obok Was to tak jest. Możesz mu zaproponować założenie wspólnego konta na codziennie wydatki. Bo bez sensu, że żyje ie jak współlokatorzy. Tak żeby mieć wspólny budżet i zobacz co powie. Moim zdaniem powie, że nie lubi presji.
    • 21mada Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 14:16
      Dziwisz się że po casusie Marcinkiewicza i Isabel jakikolwiek facet na słowo „ślub” zwiewa gdzie pieprz rośnie? Po co miałby się żenić? Dla kobiety ślub to same korzyści bo gwarantuje bezpieczeństwo finansowe i możliwość pasożytowania na eksie do końca życia, nawet PO rozwodzie. Alimenty na siebie, gdy sie „stopa” obniży. A jakie korzyści ma facet?
      • vivi86 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 14:30
        W Polsce to rzadkość. Ale na zachodzie alimenty na ex żonę to norma.
        • 21mada Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 14:47
          Przecież Marcinkiewicz płaci w Polsce na byłą żonę która jest „niezdolna” do pracy.
          • vivi86 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 15:11
            I ilu takich kojarzysz?
      • jasnozielona_roslinka Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 14:38
        Jeśli patrzysz tak transakcyjne: Kobiety zwykle są zdrowsze na starość, zdrowie panów często zaniedbane. Więc korzystniej jednak miec opiekunkę dla pana, która jest prawnie i finansowo zobligowana. Konkubiną nie musi się panem zajmować
        Większość panów żadnych alimentów na żonę nie płaci, jeśli mówimy o Polsce.
        Ogólnie wśród kobiet po 50 trend jest bardziej niechętny przyzwania panów do swojego mieszkania. Pamiętam jak wdowialy koleżanki mojej babci- żadna nie chciała na stałe pana. Wręcz mówiły że one nie planują zostawać pielęgniarkami
        • 21mada Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 14:49
          To kobiety prące do ślubu patrzą transakcyjnie. Jeśli nie to PO CO im ślub? No właśnie.
          • jasnozielona_roslinka Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 15:40
            Pewnie jest z setka różnych odpowiedzi i nijak nie związanych z parciem do ślubu ze względów transakcyjnych.
            Bo koleżanki wyszły i ja też chcę, bo babcią się pyta, bo taka mam wizję miłości że ma być ślub, bo marzyła o białej sukience, bo dlaczego nie, bo chce przedstawiać kogoś jako meza a nie partnera, bo uważa że to dowód na coś tam np że kocha, bo jest przekonana że związki sformalizowane są trwalsze itd itp
            Natomiast od pewnego wieku to paniom które patrzą racjonalnie się nie opłaca wychodzić za mąż, i wspolzamieszkiwac. Dla rodziny takiego pana to korzystne jak dzieci chcą przejąć mieszkanie a pana ulokować u jakiejś pani, a i jeszcze mu zagwarantować opiekę.
            Nie, zdecydowanie kolejne małżeństwo dociąża kobiety w pewnym wieku i nie dziwię się że nie ma chęci u większości kobiet ( co innego spotkać się towarzysko a co innego brać pana do siebie i jeszcze się prawnie zobowiązywać do opieki w przypadku jego choroby)
          • alpepe Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 16:06
            Widzisz, ja patrzę transakcyjnie i nie chcę ślubu, bo on ma dzieci.
    • scarlett.o-hara Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 14:38
      No cóż. Pan jest z przyzwyczajenia i wygody. Mam wrażenie, że jak tylko spotka "tę jedyną", to mu żaden ślub i dziecko nie będzie przeszkadzało. Cóż, pora się wymiksować z tego związku, Pan wg mnie już rozpoczął ten etap...
    • zerlinda Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 15:22
      Żeby się nie okazało po tych weekendach bez Ciebie, że pan chce i ślubu i dziecka, tylko nie z Tobą. Gdybyś była ta jedyną, to by nie było tego wątku.
    • snakelilith Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 15:50
      Mam wyraźny, dobrzegowy deja vu.
    • ginger.ale Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 15:57
      Z tej mąki chleba nie będzie.
      Sama to wyczuwasz.
      • fioletowa01 Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 16:12
        Intuicja dobrze Ci podpowiada, on nie traktuje was jako ostatecznego wyboru.Jest mu narazie wygodnie ale zobaczysz że jeśli tylko w tym związku pojawi się dysharmonia czyli on zyska przewagę (a do tego to zmierza sądząc po tym jak go opisujesz) będzie robił ci łaskę że z wami jest.
    • szacowna.szperaczowna Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 19:24
      Facet po prostu nie rokuje. Widać, że mu nie zależy na twojej rodzinie.
    • dvdva Re: Co dalej w takiej relacji? 14.02.23, 19:41
      Czyje jest mieszkanie?
    • taki-sobie-nick Re: Co dalej w takiej relacji? 15.02.23, 01:33
      Z jego strony stanowcze nie, bo "papier tylko komplikuje sprawy" i "skoro jest dobrze, to po co zmieniać", podkreślał, że nie znosi presji i w ogóle jest przeciwnikiem jakichkolwiek formalizacji

      I temu podobne pierdu-pierdu.
Pełna wersja