ona-26 14.02.23, 11:43 Czekam właśnie na zabieg. Jak długo dochodzi się do siebie po? Zmiany hormonalne po 40stce i trzeba zrobić Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lilia.z.doliny Re: Abracja 14.02.23, 12:13 Trzymaj się. Kolorowych snów i fajnego odpoczynku potem Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Abracja 14.02.23, 18:08 Ja miałam przy usuwaniu martwej ciąży, wyszłam na własne żądanie tego samego dnia ze szpitala. W ogóle nie pamiętam, żeby mi cokolwiek fizycznie dolegało, ale psychicznie byłam przeczołgana, więc nie dam za to głowy, że faktycznie nie miałam żadnych dolegliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Abracja 14.02.23, 19:41 Ablacja endometrium. Nic strasznego. Miałam w ambulatoryjnej klinice. Zabieg o 12, z narkozą, przy okazji usunięto mi 3 małe mięśniaki rosnące do śluzówki. O 16 byłam już w domu. Krwawienie słabsze niż przy miesiączce, trwało kilka dni, potem jeszcze ciut plamienia. Ból ustał po jednej tabletce przeciwbólowej podanej zaraz po przebudzeniu. Jeszcze tego samego wieczoru byłam na małym spacerze, bo były akurat duże upały i chciałam wyjść z domu do parku. Następnego dnia teoretycznie mogłabym pójść do pracy. Ja wzięłam długi urlop, bo czas przed zabiegiem był dla mnie mocno stresujący. Trochę musiałam się oszczędzać przez 3-4 tygodnie, znaczy nie uprawiać sportu. Spacery, praca domowa, całkiem normalnie. Po 3 tygodniach jeździłam już na urlopie na rowerze. Następna, bardzo skąpa miesiączka pojawiła się po mniej więcej 5-6 tygodniach, potem już nie, ale to czy się jeszcze krwawi jest sprawą indywidualną. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Abracja 14.02.23, 19:54 To jest tak, jak aborcja, czyli praktycznie od razu. Raczej do pracy umysłowej człowiek się nadaje na drugi dzień, do fizycznej ew. po kilku dniach przerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: Abracja 14.02.23, 20:01 Ale ablacja i abrazja (łyżeczkowanie) to dwa różne zabiegi. Wydaje mi się, że wątkodajce chodzi jednak o ablację, jeśli to zmiany okołomenopauzalne i efekt ma być trwały. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Abracja 14.02.23, 20:14 Ablacja jest zabiegiem faktycznie bardziej radykalnym. Usuwa się śluzówkę "do pnia", ale w efekcie dla pacjentki nie różni się niczym od zwykłego łyżeczkowania. Ja ablację miałam miesiąc po histeroskopii z łyżeczkowaniem. Po obu zabiegach czułam się tak samo, po ablacji w sumie nawet lepiej, bo po pierwszym zabiegu bardziej krwawiłam i byłam trochę sfrustrowania, bo od razu po mi powiedziano, że konieczny będzie jeszcze jeden zabieg. Odpowiedz Link Zgłoś
ona-26 Re: Abracja 20.02.23, 20:28 Dziękuję za wpisy. Miałam abrazję. W znieczuleniu ogólnym, nic Mnie nie bolało po. Krwawiłam lekko jeszcze 4 dni i już Ok. Czekam na wyniki histopato. Ale wczoraj przeczytałam wątek Ofelii chyba, o cioci z rakiem endometrium🫣 U mnie chyba by powiedzieli, jeśli ktoś by coś zauważył podejrzanego. Kontrola z wynikiem, za tydzień. A znowu zaczęłam sobie nadpisywać co mnie spotka Odpowiedz Link Zgłoś