anka_z_daleka_1
14.02.23, 12:40
Historia wydarzyła sie w przedszkolu. Świadkiem była moja koleżanka matka przedszkolaka. Przedstawienie karnawałowe(?) dla rodziców/dziadków. Grają oczywiście przedszkolaki, ale jako atrakcja zaproszona jest animatorka -wróżka.
Nie wiem jak potoczyła się rozmowa wrózki z dziećmi, pewnie zapytała co chcieliby dostać. I jedna z dziewczynek powiedziała, że chcialaby, żeby wróżka przyniosła(?)/dała(?) jej mamusię." Phi mamusię" powiedziało jedno dziecko, kilkoro się roześmiało, ale najbardziej szokujący był śmiech rodziców/ dziadków i mało stanowcza reakcja nauczycielek. Koleżanka była zdumiona, nie wiedziała jak postąpić i przyznała ze wstydem, że nie zrobiła nic.
Potem okazało się, że dziecko wychowywane jest przez samotnego ojca.
Co czuło dziecko gdy zobaczyło reakcję dorosłych i kolegów?
Aha przedszkole prywatne.
Znam tę historie z drugiej ręki, może były jeszcze inne szczegóły, ale mnie wystarczy.