pannanawydaniu
14.02.23, 16:00
Tylko ze w tej historii pasierbica jestem ja, i historia jest trochę inna.
Moj ojciec zmarł kilka miesięcy temu, nie zostawił testamentu. Całość jego majątku odziedziczyłam ja. Nie jest tego jakoś bardzo dużo, ale jest dom, w którym od 15 lat mieszkał razem ze dwoją partnerka. Nagła smierć, zawał serca, był w pełni sprawny do końca i ledwo w wieku emerytalnym, nikt się tego nie spodziewał.
No i co ja mam teraz z tym domem zrobić? Partnerkę taty znam z imienia, widziałam ja kilka razy w życiu. Wiem, ze ma dorosłe dzieci, ale nie ma mieszkania, żadnego innego miejsca, gdzie mogłaby się podziać. Kiedy zamieszkała z tata, zostawiła swoje mieszkanie (chyba komunalne) córce, córka w międzyczasie wyszła za mąż, mieszka tam z mężem i dziećmi. Na pewno nie ma miejsca, żeby przyjąć mame, nie do końca wiem jakie są między nimi relacje.
Dodam, ze nie miałam żadnej relacji z ojcem, rodzice rozwiedli się jak miałam kilka lat, odwiedzał mnie co kilka miesięcy, płacił alimenty przez komornika. Za kondolencje dziękuje, nie ma po co.
Dom bym najchętniej sprzedała, ale co z lokatorka? Ona nie podejmuje tematu, nie kontaktuje się ze mną w tej sprawie, jakby nie było o czym mówić. Doradźcie.