buka-123
14.02.23, 21:43
Kobieta na świeżo rozpoczętej emeryturze (nazwijmy ją Anią) - miała być sielanka i nowe życie, a tymczasem życie pokazało środkowy palec. Mąż po rozległym udarze, lewa strona i prawa ręka sparaliżowane. Po ciągu pobytów w szpitalach w tej chwili jest w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym którego koszt pokrył sprzedany samochód. Dalej pat. Ania nie poradzi sobie sama z mężem w domu, nie da rady go podnieść, rehabilitować. Mieszkają w domu w którym jest jeszcze 80-letnia mama też wymagająca opieki. Dzieci brak, innej rodziny również. Dom z masą schodów. Jest możliwość pokoju do zamieszkania opiekunki do pomocy, ale cena to min. 3000 o czym była już dyskusja na forum. W każdym razie Ani nie stać.
Jakieś pomysły na cud?