Obraza uczuć ateistycznych

14.02.23, 23:32
W jakie środowisko bym nie trafiała, to coraz bardziej kościółkowe towarzystwo tam siedzi. Ostatnio na szkoleniu neonatolożka - kretynka zadawała mi takie pytania, jakby ateista i małpa w cyrku to dla niej było jedno. Bojąc się ostracyzmu kosciolkowych zj.bów, trzymałam się jakoś i odpowiadałam poważnie i spokojnie, niby wybrnęłam, ale czułam się po tym okropnie. Powinnam była docisnąć, wyśmiać, doprawić porządnym przekleństwem i wyjść. A ja się tam dalej pojawiam i grzecznie uśmiecham.

Gdzie do cholery są te apostazje i inne pustoszenie kościołów, wokół mnie same msze, konferencje z bozią na ustach, rycerze maryi i spotkania alpha.
    • asia.sthm Re: Obraza uczuć ateistycznych 14.02.23, 23:38
      > Powinnam była docisnąć, wyśmiać, doprawić porządnym przekleństwem i wyjść.
      > A ja się tam dalej pojawiam i grzecznie uśmiecham.

      Jakas pokute odrabiasz, czy co?
      Inaczej nie widze big_grin
      • geez_louise Re: Obraza uczuć ateistycznych 14.02.23, 23:43
        Nie mam pojęcia. Dawniej byłam odważniejsza.
        • bi_scotti Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 01:50
          Nie mysl o tym jako o "odwadze" - kazdego mozna zastopowac w grzeczny acz stanowczy sposob. Kwestia treningu. Seriously, potrenuj - nie daj sobie "religijnym" wchodzic na glowe albowiem ... do not do to others what you do not want done to yourself. Confucius, Analects, 15:23, 6:28; Mahabharara, 5:1517, in Confucius, The Analects, 1992. Do unto others as you would have them do unto you.
          Jesli wiec "religijni" nie zycza sobie pouczania z Twojej strony, masz pelne prawo oczekiwac, ze sami pouczac Cie nie beda. Good luck smile Cheers.
      • marta.graca Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 06:52
        Na pewno chce się nawrócić i to taka droga krzyżowa wink
        • teodor-k Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:43
          Niektórzy muszą cierpieć za niewiarę 😃
    • taje Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 01:54
      Nie wiem, czy Cię pocieszę, czy wręcz przeciwnie ale z moich obserwacji Polacy za granicą są dużo bardziej kościółkowi niż Polacy w Polsce.
      • bi_scotti Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 02:13
        Nawet mi nie przypominaj suspicious Dwa wydarzenia (dla przykladu) z ostatnich lat w mojej province: #1 total sprzeciw przeciwko sex ed curriculum updates & #2 participation in the so-called "freedom convoy" - poziom konserwatyzmu, tradycjonalismu, religijnosci, zeby nie powiedziec "zasciankowosci" u niektorych (!!!) Polish-Canadians z generacji 30-40 latkow (!!!) jest porazajaca & przerazajaca sad To jest pokolenie moich dzieci - kto ich, do diabla (no pun intended!) takich wychowal? Wrrrr! Cheers.
        • lumeria Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 15:43
          >poziom konserwatyzmu, tradycjonalismu, religijnosci, zeby nie powiedziec "zasciankowosci" u niektorych (!!!) Polish-Canadians z generacji 30-40 latkow (!!!) jest porazajaca & przerazajaca

          Moze dla nich to są ważne element ich identity, podobnie jak u innych grup wyznaniowych czy etnicznych? Oceniasz (może pogardzasz?) i piszesz tak o swoich dear friends Hassidic Jews czy Muzułmanach? Czy wobec nich jesteś tolerancyjna?
          • krwawy.lolo Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 16:11
            Jaka identyta? Dzisiejszy, cywilizowany człowiek identyfikuje się sam ze sobą. Żadna stadna identyta nie jest mu potrzebna.
      • chicarica Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:39
        Za to łatwiej ich unikać. Poza tym to dotyczy głównie USA, w EU nie jest tak.
        • taje Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:03
          Zdziwiłabyś się z tą EU. Tu, gdzie mieszkam, wśród znanych mi Polaków (dobrze wykształconych i z świetną pracą) jest zdecydowana nadreprezentacja osób religijnych i konserwatywnych wobec tego, co pamiętam z mojego środowiska w Polsce. Może i świrów religijnych nie ma, ale raczej wszyscy żyją "po bożemu", dzieci na religię, komunie, "wyważone poglądy" na rolę KK etc. Mam taką teorię, że często na emigracji aktywuje się chęć kontynuowania własnej tożsamości narodowej, no i wtedy, pstryk, odzywa się wdrukowywany od dzieciństwa model Polski wiecznie katolickiej.
          • koronka2012 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 15:35
            Mam podobną teorię - kościół stanowi centrum lokalnej Polonii i okazję do życia towarzyskiego
          • jehanette Re: Obraza uczuć ateistycznych 16.02.23, 16:21
            Pewnie też więcej jest stałych migrantów z małych miejscowości z Podlasia Lubuskiego i Podkarpacia niż z dużych miast, więc taka se kulturę wynieśli... uncertain
        • wkswks Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 15:16
          Jest!
      • alpepe Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:20
        Zastanów się, kto stanowi lwią część emigrantów polskich, to zrozumiesz.
        • taje Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:46
          Może uściślę. Ja piszę o konkretnym środowisku - ludzie po studiach, wysokie kwalifikacje, często kierownicze stanowisko. W Polsce takie osoby były zdecydowanie mniej konserwatywne niż te, z którymi mam do czynienia w Luksemburgu. Oczywiście uśredniam ale bardzo mnie to na początku dziwiło.
      • ingryd Re: Obraza uczuć ateistycznych 16.02.23, 17:04
        ojjj kurcze u mnie naszczescie nie ma tego zjawiska, tzn w ogole malo jest polakow, a i ja jakos nie szukam kontaktow z rodakami

        za to zdarza mi sie odpierac "ataki" tutejszych religiantow, ktorzy na wiadomosc o moim pochodzeniu rozplywaja sie w zachwycie (placzac nad swoja ojczyzna, laicka upadla cora kosciola) i chca jak najszybciej i najglebej zawrzec ze mna komunie dusz...
        i tu zonk, bo iluzja pryska jak banka mydlana gdy ingryd otwiera buzke zajmujac stanowisko w sprawie kosciola rzymsko katolickiego i apostolskiego...
        (et vivre le Quebec libre !)
    • borsuczyca.klusek Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 01:59
      Co to są spotkania alpha 😀
      • krwawy.lolo Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 04:03
        I co to za wyraz z.jeby? Przecież już nie ma filtrów? Jest jedynie eMatka z nożyczkami. Ona rozumie. Chyba, że obrażasz Jej inteligencję.
    • zerlinda Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 06:29
      Apostazje, puste kościoły i dzieci, które nie chodzą na religię, to tylko na ematce.
      • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:17
        Tak zerlinda, tak, wszyscy pamiętamy twój wątek o przepełnionym kościele w twojej wsi, aż wam musieli wybudować nowy, bo się chętni nie mieścili.
        U mnie na osiedlu natomiast proboszcz wynajął parking przykościelny, bo mało ludzi przyjeżdża i co mu się będzie miejsce marnowało, a zawsze jakaś kasa tongue_out
        • zerlinda Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 15:12
          No u nas kościół rozbudowany. Dzieci komunijnych w ubiegłym roku było ponad 200, w tym jest jeszcze więcej. Dalej kościół pęka w szwach. Hanusinamama możemy się wymienić adresami, czemu na ematce uważacie, że napisałam nieprawdę? Tak u mnie jest. Bogata duża wies blisko dużego miasta.
          • taje Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 18:43
            No to nie ma z czego się cieszyć.
          • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 16.02.23, 12:42
            A dlaczego ty uważasz, że apostazje (ja klepnęłam i znam osobiście masę ludzi, którzy również), puste kościoły (w okolicy spacerowej mam co najmniej 3 i widzę różnicę w liczbie ludzi wychodzących z tych kościołów obecnie a 10, czy 20 lat temu, do tego widzę również zaklejone na tablicach godziny mszy, które kiedyś się odbywały, a teraz się nie odbywają - do tego również kościelne statystyki potwierdzają, że na msze chodzi coraz mniej ludzi i to nie tylko liczbowo, a procentowo) i dzieci niechodzące na religię (moje własne, nieochrzone nawet, plus 1/3 jego klasy, a w pozostałych klasach w szkole jest podobnie + coraz to i rusz doniesienia, że w tym i tym mieście na religię nie chodzi już 30-40-50% uczniów) to tylko na ematce?
            Dla mnie twoje historie to też jest jakaś abstrakcja tylko na ematce, bo w realu się z czymś takim nie spotykam. I skoro ty podchodzisz do tego tak, że tylko twoja rzeczywistość jest prawdziwa (nie liczącz się nawet z oficjalnymi danymi), to nie wiem czemu uważasz, ze inni powinni do tego podchodzić inaczej? Moja rzeczywistość jest inna niż twoja, więc to twoja to jakiś wymysł - to twoje własne podejście, niefajnie jak ktoś je odwraca, czyż nie?
      • hanusinamama Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 12:31
        Taaaaaaak pamietamy te pełne kosicoły....zapraszam do koscioła w parafii moich tesciów. Wieś. Pustawo...podać ci adres? Bedziesz mogła sztuczny tłum robic
    • alicia033 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 06:39
      Udają tak, jak ty, w obawie przed "ostracyzmem".
      Sami sobie to robicie.
      Szkoda, że wobec pacjentów nie potraficie zachowywać się tak grzecznie i uprzejmie jak wobec "środowiska".
      RZYG
      • abidja Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 08:56
        alicia033 napisała:

        > Udają tak, jak ty, w obawie przed "ostracyzmem".
        > Sami sobie to robicie.
        > Szkoda, że wobec pacjentów nie potraficie zachowywać się tak grzecznie i uprzej
        > mie jak wobec "środowiska".
        > RZYG
        >

        Celne 👍
      • lauren6 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:32
        1000/10
    • q_fla Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 06:43
      😂😂😂
      • ajaksiowa Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 06:54
        Mnie ostatnio sprzedawczyni zapytała czy chodzę do kościoła ☹️☹️☹️
        • marta.graca Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:05
          I jaka była odpowiedź?
          • ajaksiowa Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:42
            marta.graca napisała:

            > I jaka była odpowiedź?
            >

            A co..nie widać??🤓
        • dreg13 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:15
          Mam dziecko w wieku okołokomunijnym. I naprawdę ludzie zadają te pytania - o, to komunia zaraz, to za chwilę komunia, to pewnie już przygotowania do komunii.
          Lub robią uwagi typu "No i mam taką klientkę, rozwodzi się teraz. Ja wiedziałam od początku, ze tak będzie, bo oni nawet dzieci nie ochrzcili, do komunii nie puścili" - to są teksty na bazarkach, bo tam wszyscy od zawsze kupują marchewkę i kapustę kiszoną i się znają dosyć dobrze.
          • jowita771 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:34
            Jak klasa mojej córki szła do komunii, to jedna z matek zagadnęła mnie na ten temat, a ja odpowiedziałam, że moja nie idzie i babka się zaczęła upewniać, trzy razy pytała, czy dobrze zrozumiała i dziecko naprawdę nie idzie do komunii 😮
            • dreg13 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:37
              I ok, jeśli zapyta ciebie, jak jesteś bez dziecka. Jak jest dziecko obok, to pierwszy raz takie pytanie jest dla niego neutralne. No nie, nie idę. Tak samo jak nie idę na turniej szachowy. Ale jak widzi reakcję dorosłego, który czasami nie potrafi ukryć dziwnych uczuć na swojej twarzy, to potem dziecko zaczyna się bać udzielenia odpowiedzi. Bo są tacy, co zaczynają drążyć, jakby nagle ktoś im powiedział, że w żyłach tego dziecka płynie szambo zamiast krwi.
              • jowita771 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:48
                Szczerze mówiąc nie pamiętam, czy córka przy tym była. Ale i jej się zdarzało nie raz słyszeć teksty w stylu "to w tym roku do komunii", jak była mowa o jej wieku albo klasie. Zresztą obie moje córki się z tym spotkały i ja również.
                A mnie kiedyś w pracy ksiądz zapytał, czy jestem przed czy po sakramencie małżeństwa. Odpowiedziałam, że ani przed ani po, bo moje małżeństwo jest niesakramentalne.
                • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:21
                  Jak to ksiądz w pracy?
                  • alicia033 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:25
                    arthwen napisał(a):

                    > Jak to ksiądz w pracy?

                    nauczycielka, pracownica skarbówki, szpitala...
                    • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:00
                      Ale w pracy to nie jest ksiądz, tylko co najwyżej inny pracownik. Którego pytania dotyczące prywatnych spraw mozna mieć w zadzie.
                      • jowita771 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 12:17
                        Ale ja zawsze chętnie informuję księży, że jestem niewierząca, a jeszcze chętniej, że kiedyś byłam wierząca, jak tylko pytają. Niech widzą nas, niewierzących, żeby nie myśleli, że naprawdę mają 90 % owieczek.
                        • marta.graca Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 13:09
                          A gdzie tych księży w ogóle spotykasz? Bo ja się dawno nie natknęłam na żadnego.
                          • iwoniaw Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 17:56
                            marta.graca napisała:

                            > A gdzie tych księży w ogóle spotykasz? Bo ja się dawno nie natknęłam na żadnego
                            > .
                            >

                            No przeciez napisala, że w pracy. Wystarczy pracować w szkole albo szpitalu i masz na 99% księdza kolegę z pracy...
                        • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 16.02.23, 12:30
                          jowita771 napisał:

                          > Ale ja zawsze chętnie informuję księży, że jestem niewierząca, a jeszcze chętni
                          > ej, że kiedyś byłam wierząca, jak tylko pytają. Niech widzą nas, niewierzących,
                          > żeby nie myśleli, że naprawdę mają 90 % owieczek.
                          >
                          Jasne i rozumiem wink
                          Ale osobiscie myślę, że jakbym _ja_ odpowiedziała: "To nie pana biznes", to też dotarłoby, że nie należę do grona jego owieczek wink
                  • jowita771 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 12:13
                    arthwen napisał(a):

                    > Jak to ksiądz w pracy?
                    >

                    Jak przyszedł zapytać, kiedy może przyjść na kolędę. To było w starej pracy, szef dawał fajną kopertę, więc ksiądz się dostosowywał z terminem.
                    • marta.graca Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 13:08
                      Ksiądz na kolędzie w zakładzie pracy? Wtf?
                      • daszka_staszka Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 14:56
                        marta.graca napisała:

                        > Ksiądz na kolędzie w zakładzie pracy? Wtf?
                        >
                        To jeszcze nic,w firmie w której pracowałam do niedawna była co miesiąc masza w intencji powodzenia biznesu i pracowników.
                        • marta.graca Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 19:44
                          I co, pomagało?
              • alicia033 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 08:02
                dreg13 napisała:

                > I ok, jeśli zapyta ciebie, jak jesteś bez dziecka. J

                ak jest dziecko obok, to pi
                > erwszy raz takie pytanie jest dla niego neutralne. No nie, nie idę. Tak samo ja
                > k nie idę na turniej szachowy. Ale jak widzi reakcję dorosłego, który czasami nie potrafi ukryć dziwnych uczuć na swojej twarzy,

                No cóż, to może pora dorosnąć i przestać peszyć się durnymi pytaniami? Zwłaszcza, jak się je ponoć słyszy po raz kolejny?
                Miałam tu dwoje dzieci, które oczywiście do komunii nie szły i jakośwink nigdy mi się taka sytuacja nie zdarzyła. A gdyby jednak, to pytający się usłyszałby coś w rodzaju "Zwariowałeś, człowieku? Kocham swoje dzieci, dlatego trzymam je jak najdalej od kościoła". Prosto, twardo, bez ogródek.
                • maslova Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 08:19
                  Dreg opisywała reakcję dzieci, nie swoją.
                  • alicia033 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:23
                    maslova napisała:

                    > Dreg opisywała reakcję dzieci, nie swoją.

                    zacytowałam, na co odpowiadam, prawda?
                    Owa reakcja dziecka bierze się z reakcji niedojrzałego dorosłego.
                    Dojrzały człowiek do pytania "dlaczego dziecko nie idzie do komunii" podchodzi tak samo, jak do każdego podobnie niedorzecznego ("a czemu maleństwo nie ma czapeczki? Oj oj, zmarznie ci i zachoruje"), czyli excuses le mot, zlewa je sikiem prostym, a nie wpada w zmieszanie, budzące u dziecka niepokój.
                    • dreg13 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:43
                      Nie bierze się z reakcji rodzica, bo moja reakcja zawsze była taka sama, a mam też starsze dzieci. Dzieci mają różną wrażliwość, różnie odbierają otoczenie. Będą dzieci, które mają wyrąbane, a będą takie, które będą się bały tego, kto pyta. Z powodu reakcji tego, kto pyta, a nie rodzica. To nie jest pytanie o turniej szachowy czy wyjazd na kolonie. To jest pytanie, które powoduje często określoną reakcję u pytającego, bo on z góry zakłada, że ci "niekomunijni" są inni/gorsi/dziwni.
                      • alicia033 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:14
                        dreg13 napisała:

                        > To jest pytanie, które powoduje często określoną reakcję u pytającego, bo on z góry zakłada, że ci "niekomunijni" są inni/gorsi/dziwni.

                        jak to ujął Edward III podnosząc podwiązkę hrabiny Salisbury: "honni soit qui mal y pense".
                        Tak, takie podejście załatwia sprawę nawet przy wrażliwych dzieciach.
                    • maslova Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 17:49
                      Dzieci są naprawdę różne, mają różne usposobienie czy wrażliwość i mogą całkowicie odmiennie reagować na jakąś konkretną sytuację niż ich rodzice. Poza tym mogą zostać zaskoczone po raz pierwszy takim pytaniem, kiedy nie ma rodzica w pobliżu.
          • mama-ola Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 08:04
            dreg13 napisała:

            > Mam dziecko w wieku okołokomunijnym. I naprawdę ludzie zadają te pytania - o, t
            > o komunia zaraz, to za chwilę komunia, to pewnie już przygotowania do komunii.

            Znam to smile Przerabiałam, oj tak. Mam radę, jeśli pytająca sama ma dziecko w wieku okołokomunijnym, warto zagadnąć o przygotowania. A wtedy na bank zacznie się litania skarg. Bo tych przygotowań, spotkań jest dużo i są męczące. Wtedy pozostaje już tylko wygłoszenie puenty: co za ulga, że mu nie musimy! W wersji ironicznej: chwała Bogu, nas to ominęło! wink
          • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:20
            Jak mój był w wieku okołokomunijnym to też parę razy miałam takie akcje. Raz w sklepie, sprzedawczyni zagadnęła, bo kupowałam akurat nieco hurtowo gazetki lego, więc zapytała o wiek dziecka i od razu: o, to w tym roku komunia. Bardzo była zszokowana, jak odpowiedziałam, że dziecko do komuni nie idzie, ani w tym roku, ani w żadnym w najbliższej przyszłości.
            • atoness Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:31
              Mnie też kilka razy zapytano i nie miałam z tym najmniejszego problemu. Nie idzie do komunii. Dlaczego? Bo nie ma powodu. Kolega zapytał moje dziecko w szkole, dlaczego nie chodzi na religię. Bo nie mam powodu. Sąsiadka pożaliła mi się, że jej dziecko zaczyna pytać o to, co się dzieje z człowiekiem po śmierci. I stwierdziła, że ona ma dosyć łatwo, bo jest katoliczką i mówi, że idzie do nieba. Ja na to, że ja też mam łatwo: mówię, że do piachu. To są naprawdę proste sprawy. Ciężar dowodu spoczywa na tym, kto twierdzi, że c o ś, nie na tym, kto twierdzi, że n i e c o ś.
              • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:48
                Sąsiadka ci się pożaliła, że ma łatwiej big_grin
                Moje dziecko nigdy nie miało problemów ze swoim niechodzeniem na religię i niewiarą. A wszelkie szykany (bywały) raczej nastawiają go wojowniczo i tylko pogarszają jego opinię o wierzących wink
                • atoness Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:13
                  No nie, nie na to się żaliła smile To ten typ, co się boi własnego cienia. Chwała jej, że zauważyła, że i tak ma nie najgorzej smile Szykan moje dziecko nie doświadczyło. Argument Nie Mam Powodu dosyć skutecznie przerzuca piłkę na stronę pytającego.
              • jasnozielona_roslinka Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:48
                Skąd pomysł ze ona ma niby iść do nieba? Ja bym jednak uznała że jak ktoś jest taki przekonany o swojej lepszosci i nieskazitelności to jednak nie trafia do nieba tylko do czyśćca, z resztą chyba większość ludzi według katolicyzmu tam trafia
                Jakas cukierkowa wizję miała ta pani, ....i wyzszosciowa
                • atoness Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 13:11
                  Dzieciom chyba się mówi, że do nieba. Nie słyszałam, żeby katolicy przedstawiali to inaczej.
    • anorektycznazdzira Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:24
      Współczuję, ale jak pytasz gdzie, to odpowiadam: u nas smile
      Nie mam takiego problemu, kościółkowi wokoło to raczej zaawansowani emeryci a i to nie wszyscy.
      • purchawka2020 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:42
        U mnie akurat emeryci są najbardziej jadowici na kościół.
        Grozą przepełniają mnie młodziankowie żegnający się w autobusie na widok budynku kościoła.
        • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:22
          Od lat czegoś takiego nie widziałam. Tzn jakaś staruszka się zdarza czasem, owszem, ale ludzie poniżej 60?
          Może za mało jeżdżę komunikacją...
    • nangaparbat3 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 07:48
      Jeśli poważnie i spokojnie i zgodnie z tym co myślisz i czujesz, to w porządku.
      Co to są "spotkania alpha"?
      • geez_louise Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 08:05
        Na pewno nie było to zgodne z tym jak się czułam.
    • geez_louise Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 08:09
      Alpha to jest to:

      polska.alpha.org/
      O ile rozumiem, jest to oficjalna organizacja wewnątrz kk, która zajmuje się procedurami ściśle sekciarskimi, pomijając na razie złocistą obrzędowość w katedrach.
      • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:23
        Eee, ale chodzisz na takie? Bo skoro to jakaś wewnętrzna sekta KK, to że tam ludzie niezrównoważeni występują w nadmiarze, to w sumie nic dziwnego.
    • evening.vibes Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:23
      To nie kwestia ilości tylko radykalizacji. Po prostu - oszołomy myślą, że teraz im wolno, chwalą się swoim oszołomstwem. Taki mamy klimat.
    • caponata75 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:29
      Dziwne. Ja znam pojedynczych wierzących, wśród moich przyjaciół jest tylko jeden wierzący mąż przyjaciółki. Reszta to ateiści, agnostycy i osoby formalnie nadal w kościele, bo nie dokonali apostazji.
      • atoness Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:33
        U mnie to samo. Tylko jedna religijna para.
    • lauren6 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:38
      Kiedyś w pracy głośno powiedziałam, że mam 3 nieochrzczonych dzieci. Niektórych wprawiło to w osłupienie. Inni zaczęli się do mnie zwracać z dużo większą sympatią niż wcześniej.

      Ludzie nie przyznają się do opuszczenia kościoła, a środowisko lekarskie to już w ogóle dla mnie jest kosmos (mam w rodzinie lekarkę ateistkę i wiem jakie cyrki odstawia by się nie wyróżniać). W sumie alicia dobrze was podsumowała, nie mam nic więcej do dodania.
    • nieeznaajoomaa Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:45
      geez_louise napisała:

      > W jakie środowisko bym nie trafiała, to coraz bardziej kościółkowe towarzystwo
      > tam siedzi. Ostatnio na szkoleniu neonatolożka - kretynka zadawała mi takie pyt
      > ania, jakby ateista i małpa w cyrku to dla niej było jedno. Bojąc się ostracyzm
      > u kosciolkowych zj.bów, trzymałam się jakoś i odpowiadałam poważnie i spokojnie
      > , niby wybrnęłam, ale czułam się po tym okropnie. Powinnam była docisnąć, wyśmi
      > ać, doprawić porządnym przekleństwem i wyjść. A ja się tam dalej pojawiam i grz
      > ecznie uśmiecham.

      Czyli niechcący zachowałaś się jak kulturalna osoba, brawo.

      >
      > Gdzie do cholery są te apostazje i inne pustoszenie kościołów, wokół mnie same
      > msze, konferencje z bozią na ustach, rycerze maryi i spotkania alpha.
      >
      >

      Apostazje i inne są głównie w przekazie medialnym, dobrze, że to zauważyłaś.
      • evening.vibes Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:51
        nieeznaajoomaa napisał(a):
        > Apostazje i inne są głównie w przekazie medialnym, dobrze, że to zauważyłaś.

        Kościółek to media, że im ciągle w statystykach duszyczek ubywa?
      • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:51
        W moim otoczeniu są realnie, a nie w przekazie medialnym.
        Statystyki ISKK, z których wynika, że liczba ludzi uczestniczących w mszach leci na łep, na szyję, też jest tylko medialna?
        • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:52
          *łeb
          • nieeznaajoomaa Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 12:48
            Nie, statystyki akurat nie kłamią. Po prostu skala tego zjawiska nie jest mimo wszystko aż tak duża, jak można by to wywnioskować z przekazów medialnych, co dobrze pokazuje zdziwienie forumki, że dookoła pełno jednak ludzi zaangażowanych religijnie, a nie sami ateiści i apostaci.

            Trzeba też pamiętać o tym, że kij ma dwa końce i fala odejść z Kościoła powoduje jednocześnie radykalizację ruchów religijnych. Stąd może się okazać, że choć osób religijnych jest ilościowo mniej, to jednak są oni bardziej zaangażowani i z tego powodu bardziej widoczni.
            • zaczarowanyogrod Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 12:54
              U mnie w parafi stare dewotki utworzyły jakąś grupe obrony kościoła. Teraz ludzie się z nich śmieją. Bo nikt wiejskiego kościoła nie atakuje. Młodsi po prostu przestali chodzić lub tylko od święta. Nie wiem na czym ta obrona ma polegać. Tylko wiem że jest.
    • imponderabilia22 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:52
      A ja mam wrażenie, że anty''kościółkowi"' coraz mocniej się swoją antykościolkowoscią afiszują, jakby kogoś to obchodziło co robią w niedzielę. Serio nie da się być anty''kościółkowym'' nie ubliżając przy tym i nie umniejszając innym?
      • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:57
        Oczywiście, że się da. Tyle, że KK i katolicy zbierają teraz co zasiali.
      • geez_louise Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:00
        Jak na szkoleniu z rozmawiania z pacjentem okazuje się, że na 8 osób 7 „nie potrafi” odegrać roli terminalnie chorego ateisty, bo nie wyobraża sobie jak można „w nic nie wierzyć”, a potem zadają durne pytania osobie, która powiedziała, że nie ma z tym problemu, nawet na początku nie powiedziała wprost, że jest ateistką, to jednak wychodzi, że się afiszują i to poza kościołem.

        Już nie mówię o dopasowywaniu dyżurów do mszy, kupowaniu sobie mszy w prezencie i innych podobnych szopkach odstawianych w pracy.
        • zaczarowanyogrod Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:04
          To z nimi coś chyba psychicznie nie bardzo.
        • pocieszka Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 17:32
          geez_louise napisała:

          > Jak na szkoleniu z rozmawiania z pacjentem okazuje się, że na 8 osób 7 „nie pot
          > rafi” odegrać roli terminalnie chorego ateisty, bo nie wyobraża sobie jak można
          > „w nic nie wierzyć”,

          Obrazek gwoli inspiracji dla współpracowników, co sobie 'nie wyobrażają":


          • lumeria Re: Obraza uczuć ateistycznych 16.02.23, 13:54
            Fajny obrazek, tylko tak co-nieco rozmija się z realiami pochowku czy kremacji w XXI wieku.
      • hanusinamama Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 12:35
        Odpowiem ci prosto rysunkiem...może zrozumiesz.
    • zaczarowanyogrod Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:53
      Może twój zawod wybierają głównie katolicy i gdzie byś nie poszła to i tak trafisz.
    • mid.week Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 09:55
      Inni bojac sie ostracyzmu, jak Ty, potulnie odpowiadaja na idiotyczne pytania, a religijne oszołomy moga zyc w przekonaniu ze tak sie robi
      • geez_louise Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:06
        Wzięli mnie z zaskoczenia. Zachowywałam się bardzo neutralnie będąc w 100% przekonana, że prowadzący zajęcia odpowiednio wszystko skomentuje i pokaże, jak takie myślenie jest złe. A tu nic, tylko kiwanie głową jak katolicy sapali nad swoim problemem z rozmową z dziwnym pacjentem. Osoby po 50 tce twierdziły, że chyba nie miały ateistów pod opieką 🤣, w każdym razie „nie przypominają dobie, żeby to kiedykolwiek było problemem”
        • zona_glusia Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:35
          > Osoby po 50 tce twierdziły, że chyba nie miały ateistów pod opieką 🤣, w każdym razie „nie przypominają dobie, żeby to kiedykolwiek było problemem”
          Może to więc kwestia pokoleniowa.
          • jasnozielona_roslinka Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:53
            Tez obstawiam kwestie pokoleniowa
            Moi rodzice 60 letni też są przekonani że ateiści to zadkosc a dawniej to nie istnieli
            To tak jak z moją 80 babcia która jest przekonana że dawniej nie istnieli homoseksualiści
            Ciekawe istnieniu kogo będzie zaprzeczać moje pokolenie
            • angazetka Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 12:24
              W babcię uwierzę, ale w 60-latków uważających, że dawniej ateiści nie istnieli, to tak niezbyt.
              • jasnozielona_roslinka Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 14:50
                No jak to , dawniej wszyscy wierzyli tylko komuniści im nie pozwalali chodzić do kosciola ( komuniści to takie ufo obce)
                Eventualnie, wyjątek wśród 100 proc wierzących Polaków mieli stanowili ci komuniści-ateiści ale to tylko jednostki. Bo nawet większość z nich głęboko w serduszku wierzyła.
                Nie mów że pierwszy raz słyszysz że wszyscy wierzą w Boga tak naprawdę wink
          • geez_louise Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 11:02
            Młodsze są jeszcze bardziej radykalne. To był tylko zabawny przykład głupoty. Neonatolog po 50 stwierdził, że w swojej karierze nie spotkał rodziców ateistów, którym by musial przekazywać informacje o złych rokowaniach dziecka. Pracownik ogromnej specjalistycznej placówki.
            • jasnozielona_roslinka Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 11:15
              No raczej spotkał, tylko nikt go nie informowała bo niby po co.
              Czy on jakoś w związku z tym powołuje się na Boga przekazując informacje rodzicom? Bo nie rozumiem w jaki sposób mógłby weryfikować tym czy rodzice wierzący czy nie. A to że np chrzczą dziecko to niekoniecznie oznacza wiarę , morze oznaczać dla rodziców rytuał przejścia, uspokojenie rodziny itp
              • geez_louise Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 11:26
                Nie wiem co robi z pacjentami, na szkoleniu nie był akurat lekarzem w scence, ale był pacjentem mówiącym o bogu i potem w takim tonie brał udział w dyskusji.
            • angazetka Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 12:23
              Przed przekazaniem złych informacji pyta rodziców o ich wiarę/niewiarę?
              • alicia033 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 12:31
                angazetka napisała:

                > Przed przekazaniem złych informacji pyta rodziców o ich wiarę/niewiarę?
                >

                bardzo nieprofesjonalne
          • kira02 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 13:10
            Obstawiam, ze nigdy nie potrafiły rozmawiać z terminalnie chorymi, obojętnie czy z ateistami, czy z wierzacymi.
        • iwoniaw Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 18:01
          Osoby po 50 tce twierdziły, że chyb
          > a nie miały ateistów pod opieką 🤣, w każdym razie „nie przypominają dobie, żeb
          > y to kiedykolwiek było problemem”
          >

          Jestem w stanie w to uwierzyć, osoby umierające i ich rodziny maja zazwyczaj wystarczająco wiele problemów, żeby się jeszcze personelowi medycznemu z empatią doniczki zwierzać ze swych poglądów ontologicznych...
    • lumeria Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:16
      >Powinnam była docisnąć, wyśmiać, doprawić porządnym przekleństwem i wyjść.

      Z jakiej racji? Od jakiegoś czasu ludzie noszą swoje obrażone uczucia jak sztandar do boju. I panuje jakieś przekonanie, ze wobec innych przekonań należy reagować agresją i miażdżeniem oponenta.

      • geez_louise Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 10:31
        Czyli należy siedzieć spokojnie i słuchać jak 8 dorosłych ludzi rozmawia na obowiązkowym, podobno profesjonalnym szkoleniu o swoim bogu?
        • auksencja15 Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 11:29
          Trudna sytuacja. Jak Ty byś zaczęła mówić o tym, ze boga nie ma to by naskoczyli na Ciebie. W druga stronę jakoś nie można wink
        • jasnozielona_roslinka Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 14:56
          Może do osoby przekonanie o tym że wszyscy wierzą w Boga podeszlabym w tej sposób że przytaknelaby i powiedziała że wszyscy ale w różnym stopniu. I są tacy co już prawie wogole i nie ma sensu się odwoływać do Boga i trzeba umieć z nimi inaczej rozmawiać.
          Albo że niektórzy są źli na Boga wtedy i też nie ma sensu się odwoływać do Boga.
          Nie rozumiem swoją drogą skąd pomysł żeby lekarz przy przekazywaniu informacji odwoływał się do Boga , jeszcze bym zrozumiała jakby jakiś psycholog- katolik miał takie ciagoty ale lekarz ???
          Po co miałby mówić o Bogu ???
        • lumeria Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 15:08
          >Czyli należy siedzieć spokojnie i słuchać jak 8 dorosłych ludzi rozmawia na
          >obowiązkowym, podobno profesjonalnym szkoleniu o swoim bogu?

          Widzisz - z jednej skrajności w drugą.

          Nie można np. kulturalnie zapytać prowadzącego czy możemy wrócić do tematu szkolenia bo zależy mi na przepracowaniu tematu. Jeśli spotkałabym się z odmowa, rozważyłabym opcje nagrania tej rozmowy oraz złożenia skargi.

          I byłoby mi obojętne czy rozmawiają o swoim bogu czy o swoich wakacjach - jesli szkolenie jest obowiązkowe, to trener ma sie wywiązać z zadania, nie? To jest kradzież mojego czasu i uwagi.
    • zerlinda Re: Obraza uczuć ateistycznych 15.02.23, 15:25
      Kolejny raz widać wyraźnie obłudę ateistów. Na enatce by katolika zagryźli. Ale już w realnym życiu, nie daj Buddo w pracy, to wszyscy siedzą cichutko. A moje obserwacje są takie, że bardzo dużo lekarzy to osoby bardzo religijne. Szczególnie profesorowie.
      • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 16.02.23, 12:44
        A moje obserwacje są wręcz przeciwne. A forumka która założyła ten wątek nie mieszka w Polsce.
        • alicia033 Re: Obraza uczuć ateistycznych 16.02.23, 14:17
          arthwen napisał(a):

          > A forumka która założyła ten wątek nie mi
          > eszka w Polsce.
          >

          Akurat mieszka. W Trójmieście.
          • arthwen Re: Obraza uczuć ateistycznych 16.02.23, 15:44
            Ok, odniosłam wrażenie, że nie. I w Polsce te spotkania alpha?
Pełna wersja