Zadzwonilybyscie?

15.02.23, 13:29
U przyjaciol zdania podzielone mocno, wiec pytam tu. Z rodzicami zerwalam kontakt jesienia. Probowali to storpedowac na rozne sposoby, ale bezskutecznie. Dzis matka ma urodziny i troche mnie gryzie. Z jednej strony krotki telefon dalabym rade, z drugiej strony znow dam im pretekst, zeby mnie nekac. Dzwonicie, czy olewacie?
    • borsuczyca.klusek Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 13:37
      Nie dzwonie. Zerwanie kontaktów polega na uwaga, uwaga zerwaniu kontaktów. W innym wypadku nikt ciebie i twoich deklaracji nie będzie traktował poważnie.
      • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 13:41
        Madrze mowisz klusku, dzieki. O ile w swieta i sylwestra poszlo mi lekko, to tu sie troche zaplatalam. Bo jednak szmat czasu to robilam i dziwnie teraz.
    • millli40 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 13:38
      Dzwonię a jednocześnie ustalam granice, żeby nie nękali.
    • igge Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 13:40
      Sms napisałabym z życzeniami i tyle.
      Bez telefonicznych rozmów.
    • samanta1010 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 13:43
      pewnie musiałabyś opowiedzieć historię całego życia, za mało danych
      • motyllica Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 13:44
        oj już opowiadała, nie raz

        ciągle opowiada
    • nevertheless123 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 13:50
      Absolutnie nie. Zerwanie kontaktu to zerwanie, a nie ograniczenie.
      (Za pierwszym razem jest dziwnie, potem będziesz miała już z górki.)
      • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:01
        Dzieki! U mnie to swieze teraz i dlatego, jak piszesz "dziwnie". Zwlaszcza, ze obojetnie jak bylo, to rodzice "wymuszali" okolicznosciowe telefony, kartki. I tak mam wdrukowane w glowe. Coz, musze sie przyzwyczaic.
    • magda.z.bagien Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 13:57
      Nie, żadnego dzwonienia. Dla kurtuazji wysłałabym kartkę z życzeniami i tyle.
      • nevertheless123 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:00
        Pytanie - jaki taka kurtuazja ma sens? Chyba, że zerwanie kontaktów jest tymczasowe, aby udzielić komuś nauczki. Może wtedy.
      • iwoniaw Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:00
        magda.z.bagien napisała:

        > Nie, żadnego dzwonienia. Dla kurtuazji wysłałabym kartkę z życzeniami i tyle.


        Zerwanie kontaktów polega na nie wysylaniu kartek, smsów, pozdrowień przez umyślnego. Jest to - uwaga, breaking news - brak kontaktów. Noe dzwonisz, nie piszesz, nie pozdrawiasz ani nie hejtujesz. Osoba dla ciebie nie istnieje, kropka.
        • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:07
          Dzieki. Musze sie przyzwyczaic.
        • daniela34 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:08
          Dziękuję, że to napisałaś, bo już się czułam wyalienowana z moim przekonaniem, że zerwanie kontaktów oznacza to, że się tych kontaktów nie utrzymuje, nie nawiązuje, nie podejmuje itd.
          • pani_tau Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:53
            Ach, przypomniała mi się studentka polonistyki, która zapraszała mnie na piwo. Zgodnie z prawdą ostrzeglam, że jestem abstynentką.
            - Ja też - zapewniła gorąco - Tylko piwo od czasu do czasu.
        • magda.z.bagien Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:09
          No, w sumie tak, macie rację. Nie śledziłam tych wątków, ale kojarzę, że tam jest w tle jakaś grubsza historia i to zerwanie kontaktów jest nie bez powodu.
        • marion.marion Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 22:49
          Zgadzam się.
    • helka.na.zakrecie Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 13:59
      Pocztowke wysłałabym
      • panna.nasturcja Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 18:47
        Po co? Zerwanie kontaktu to jest zerwanie kontaktu.
        I jest skuteczne tylko wtedy, gdy się go nie oodtrzymuje.
        • niemcyy Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 22:37
          Helka jeździ 200 km sprzątać u ojca alkoholika, od którego matka musiała w jej dzieciństwie uciekać, a który ją olewał całe życie i teraz wyłącza z dziedziczenia, bo ma lepszego syna, więc i kartkę by wysłała.
      • kk345 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 23:44
        helka.na.zakrecie napisała:

        > Pocztowke wysłałabym
        Helka, no weź, a tak ładnie ci już szło w twoim wątku... nie widzisz, ze oba w sumie dotyczą tego samego i że raczej nie powinnaś jeszcze doradzać komuś innemu?
    • gryzelda71 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:00
      Preciez nie zerwałaś. I pewnie zadzwonisz. A potem znów kuchnie zdemolujesz.
      • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:06
        Ja zerwalam. To oni sie dobijali na wszystkie sposoby. Nie, jednak nie zadzwonie.
        • joyce_byers Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:15
          Dobijają się do ciebie bo wiedzą, że ulegasz w końcu. Dokładnie na takiej samej zasadzie jak alkoholik uważa, że alkohol mu się narzuca w przestrzeni publicznej, a na imprezach znajomi piją też alkohol.

          Zerwanie kontaktów = ZERWANIE.
          Jak myślisz czy zrywając z kimś kontakt skalda mu się życzenia jakąkolwiek drogą?
          • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:32
            To decyzja swieza, dlatego mi jeszcze dziwnie z tym i bywa, ze mna zachwieje. Terapeuta mnie do niej przekonal, albo lepiej powiedziawszy uzmyslowil, ze powinnam to lata temu zrobic. To sie ugruntuje we mnie. Teraz jeszcze wychodza przyzwyczajenia.
        • lumeria Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:17
          > To oni sie dobijali na wszystkie sposoby

          Na jakie, skoro mieszkają w Polsce a ty nie.

          Wystarczy polokować komunikatory i nie będą mieli możliwości dobijać się.

          Ale zapomniałam, ze ty lubisz dramę i nakręcanie się.
      • asia.sthm Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:40
        gryzelda71 napisała:

        > Preciez nie zerwałaś. I pewnie zadzwonisz. A potem znów kuchnie zdemolujesz.

        W firmie remontowej mozna wykupic w promocji abonament na 10 akcji, beda odcinali kupony, taniej wyjdzie.
        Inaczej finansowo nie wyrobi.
        • szmytka1 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:06
          Przecież wirtualne demolowanie wirtualnej kuchni jest darmowe. Co najwyżej w simsach demolowala
    • alpepe [...] 15.02.23, 14:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • joyce_byers Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:18
        Ona jest jak alkoholik. I tak musi siebie traktować. Tylko tutaj alkoholem są rodzice.
        Zawsze znajdzie się powód, żeby jednak odnowić z nimi kontakty. Jak nie urodziny ,to święta potem jakaś choroba lub inne okoliczności. O ile rodzice się dobijają jak ona twierdzi, o tyle nie dobijaliby się gdyby zmieniła nr telefonu, odcięła się na dobre. Bo i jak mieliby by to zrobić? Przez wspólnych znajomych? To należy zerwać czasowo z nimi też kontakt tak jak zrywa się z kumplami alkoholikami bo wiadomo, ze będą namawiać do picia.
        • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:38
          Wyprowadzic sie nie zamierzam, bo nie chce. Ostatnia ich proba byla listowna. Wiecej listu nie otworze. Numer telefonu zablokowany. Ale cos w tym jest co piszesz, wieloletnie uzaleznienie od toksykow. Potrzebuje czasu, by tak racjonalnie myslec.
      • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:25
        A dziekuje! Milo. Dostalam OD NICH list. Rozumiesz kierunek? Nie ja wysylalam.
        • alpepe Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:00
          No i? I kosz, nie wiem, jak u ciebie, ale wszędzie, gdzie mieszkałam, były po prostu kosze na niechcianą korespondencje, ulotki itp. A co ty robisz? Otwierasz i czytasz i nurzasz się z rozkoszą w gównie, a że nie było nowej dostawy, to chcesz się o nią upomnieć.
          • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:05
            Tak zrobilam durnote otwierajac ten list! Przyznaje.
    • 35wcieniu Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:25
      A zadzwoń. Jutro znowu zerwiesz, dzień jak co dzień.
    • eagle.eagle Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:29
      Z czym się będziesz czuła lepiej?

      Jak nie zadzwonisz czy jak zadzwonisz i ewentualnie przez następnych parę dni tyg nie będziesz odbierać telefonów od nich ?
      • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:40
        Nie zadzwonie. Masz racje. Dam palec a mi reke wyrwa.
        • asia.sthm Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:43
          Raczej przestudiuj slownik. Nie znasz znaczenia slowa ZERWANIE. Pewnie z innymi tez masz utrapienie.
          Slownik!
          • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:55
            Znam. Tylko z kazdym zerwaniem tego kalibru jest posiadanie momentow zawahania. Sprobuj a sama zobaczysz. Dochodza tez kwestie w stylu: "nawet na starosc rodzicom zyczen nie zlozysz?" I tak sama stajesz sie katem a nie ofiara. Wiec to troche bardziej zlozone. To potrzebuje czasu.
            • aqua48 Re: Zadzwonilybyscie? 16.02.23, 13:11
              andallthat_jazz napisała:

              > Znam. Tylko z kazdym zerwaniem tego kalibru jest posiadanie momentow zawahania.
              > Sprobuj a sama zobaczysz.

              Nie ma. Zerwałam z częścią rodziny. Po tym jak sami nalegali na kontakt (nie powiem był bardzo miły), a potem próbowali na mnie wywierać presję z kim jeszcze mam się kontaktować, a z kim nie wg ich widzimisię. Jestem za dużą dziewczynką na takie gry i zabawy w kółko graniaste.
    • szmytka1 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:53
      To ta sama matka , co gwałtów na tobie dokonywała, czy masz więcej matek?
      • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:56
        Musialas? Serio?
        • szmytka1 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:59
          No ty musisz bawić się w trolling, to biorę udziL w tej zabawie, coc mnie zestresowało dziś, czemu się nie rozerwać. Prawdziwej osobie bym tak nie napisała przeciez, trollowi czemu nie,.ale nie martw pęknięte serduszko zrośnie ci się tak samo szybko jak śledziona i zebra
          • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:13
            No to przyjmij do wiadomosci, ze walnelas w prawdziwa osobe i sobie z tym fajnie zyj. A zebra i sledziona zazwyczaj zrastaja sie z czasem. Ale co tam! Wyzylas sie na trollu, brawo ty!
            • szmytka1 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:32
              Tobie to z ekspresowym czasem. Za te zdolności regeneracjo to powinni opatentowax twoje komorki. Uratowalibyśmy więcej istnień jak bank komórek macierzystych
              • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:02
                Pare tygodni to nie ekspresowy czas, nie przesadzaj. To raz. Dwa: tak goi sie u mnie jak na psie. Mam za to przepraszac, czy co? Po operacji na wyrostek wykonanej o polnocy o 10. 00 bylam na nogach. I prosilam tylko o rollator pielegniarki, bo mi sie krecilo po uspieniu w glowie i balam sie, ze sie przewroce. Ale "ganialam" z tym rolatorem po calym szpitalu. Chetnie oddam moje komorki do badania, jesli to komus pomoze. Jakos nikt nie pytal. Lekarze tez zdziwieni bardzo nie sa.
                • szmytka1 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:08
                  Masz za to.problemy z chronologia. Po operacjinusuniecia wyrostka nawet dzieci pionizują w ciągu kilku godzin, takze to akurat norma
                  • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 21:29
                    Nie mam problemu, to ty tworzysz historie dziwne. Bo chcialas sobie jadu upuscic. Powtarzam, ze rany sie goja. Tak juz jest. Jak to ma byc cudem natury, to nie jest. Jest normalnym zjawiskiem. Wypominanie mi za to zeber, sledziony uwazam za smieszne. Pewnie do tej pory mialam sie w bolu taplac? O innych wycieczkach Twoich nie wspomne. Zostan z mysla, ze na trola trafilas.
            • veryvery Re: Zadzwonilybyscie? 16.02.23, 14:23
              andallthat_jazz napisała:

              > No to przyjmij do wiadomosci, ze walnelas w prawdziwa osobe i sobie z tym fajni
              > e zyj. A zebra i sledziona zazwyczaj zrastaja sie z czasem. Ale co tam! Wyzylas
              > sie na trollu, brawo ty!

              Nie znam twojej historii, nie czytałam twoich wątków ale jeśli matka rzeczywiście dokonywała na tobie gwałtów to ty się jeszcze zastanawiasz czy złożyć jej życzenia urodzinowe?
      • joyce_byers Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:38
        Szmytko, czekaj. Że co ?
        Dobrze rozumiem, że jej matka dokonywała tak strasznych rzeczy na niej, a ona z nią WCIĄŻ mieszka będąc DOROSŁĄ osobą???
        • szmytka1 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:02
          Nie, wg trololo ro w dIecinsrwie to się działo. Potem kolejny wątek brat przyrodni miał wyjawić straszna tajemnice że jego też molestowali, a wogole to ojczym.po 2 dniach od podejrzenia nowotworu trafił do hospicjum a ona od lat mieszka w Austrii i teraz prześladują ją listami z hospicjum i telefonami nie znając jej adresat i numeru
          • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:11
            Dzieki! Rozsmieszylas mnie! 😂 Oczywiscie, ze nie znaja mojego numeru, ani adresu. Ot tak, dzwonia i listy pisza do przypadkowych ludzi, bo moze a noz. 😂 Wiesz juz musze. Jestes glupia i z ta swiadomoscia zyj. Nie dziekuj za diagnoze.
            • szmytka1 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:14
              No i po co lazisz głowę zawracasz i przy okazji rozkochujesz terapeutów? Jak sama się zajmujesz diagnozowaniem, to i z autoterapia sobie poradzisz, a kto wie, może i jaki.pieniad, zarobisz jak tych zboków znajomyxh poterapeuryzujesz
        • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:05
          Tak, mieszkam z nia i zastanawialam sie, czy do niej dzwonic... 🤦‍♀️ Wy sie czytacie, jak piszecie?
    • nangaparbat3 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 14:56
      Może wyślij bukiet kwiatów przez posłańca.
      • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:01
        Nie, dzieki. Dziewczyny mi przemowily do rozumu. Znow bym sie znalazla w punkcie wyjscia. Nie moge im dac czegos o co moga sie zaczepic.
        • mid.week Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:11
          andallthat_jazz napisała:

          Nie moge im dac czegos o co moga sie zaczepic.


          Piłkę daj, piłka jest okrągła i nie można sie o nią zaczepić.
      • panna.nasturcja Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 18:49
        Po co?
    • zerlinda Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:07
      Zadzwoń koniecznie. A jutro opiszesz wszystko na ematce.
      • asia.sthm Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:13
        Haha, zupełnie ja wśród jej prawdziwych przyjaciół, też podzielone zdanie: dzwoń, nie dzwoń.
        Cholery można dostać.
        Najlepiej rzuć monetę, czas to pieniádz, się zaoszczędzi 👍
        • lumeria Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:21
          Jej chodzi o uwagę, nie? Obojętnie czyją i jaką - i to uzyskuje.
    • mid.week Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:10
      Mam ten sam dylemat ale jeśli chodzi o obiad. Czy makaron z pesto czy chińszczyzna z kurczakiem?
      • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:20
        Co to chinszczyzna z kurczakiem? Bo dziwnie brzmi? Gotujesz /pieczesz kurczaka osobno i dodajesz do dowolnego dania chinskiego? Ja wybieram w tym przypadku pesto z makaronem i bez kurczaka. Jak pesto posypiesz orzechami wloskimi, grubo zmielonymi i parmezanem bedzie miodzio.
        • mid.week Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 19:09
          Mieszanka warzyw mrożonych z napisem "chińska" na woreczku. Moze byc do tego tofu, wieprzowina, indyk, kurczak. Dziś był kurczak w sosie chilli.
          • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 23:18
            O nie znam! Dobrze, ze smakowalo!
      • szmytka1 Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:30
        W związku, że u mnie pomidorowa z makaronem, to też rób makaron
      • alpepe Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:37
        Makaron z twarogiem na słodko.
        • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 15:45
          O yessu! 🤦‍♀️ Makaron z twarogiem znam i akceptuje tylko wersje ze skwarkami i smalcem. Chociaz jak mi sie do tego smaku wrocilo i sobie zrobilam, to nie smakowalo az tak, jak pamietalam. Na slodko to juz bym nawet nie probowala.
          • alpepe Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:12
            No widzisz, to pewnie przez to masz spieprzone życie. Zrób sobie tzw. łazanki z serem i cynamonem i od razu ci się polepszy. I dziwne, że nie znasz, każda stołówka szkolna to serwowała.
            • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:26
              Nie bylam nigdy w szkolnej stolowce. Mowisz, ze przez to spieprzone? Slodkie lubie tylko czasami. Zwlaszcza w miesnych daniach z sosami a tu poziomki, maliny do tego. Wtedy smakuje. Sznycel tylko z cytryna i borowkami. Ogolnie ze slodkosci to najbardziej lubie sledzie. Jak pieke ciasto, to dla gosci. Lubie zapach po, ale jesc juz niekoniecznie. Pieke zdaniem innych bdb. Wiec dziekuje, ale makaronu na slodko nie strawie.
              • alpepe Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:34
                Czyli nie chcesz, by ci się polepszyło... Zrobiłam ostatnio miskę śledzi, dwa wiaderka. Do tego cebula, marchew, śliwki kalifornijskie i olej. Córka stwierdziła, że nieco za długo były moczone i słabo słone, ale pyszne. Dziś właśnie wrąbałam cebulę, marchew i śliwki, zostawiłam kilka kawałków śledzia córce. Pies kocha, my obie kochamy, chłopak starszej córki lubi, młodsza może i nie lubi, ale ostatnio sobie kopę wzięła do chleba, a mój przyjaciel odmawia, ale on z nietolerujących cebuli.
                • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:53
                  No sie bronie chyba. 😂 sledzie uwielbiam! Jak bys mi poczta raz jednego wyslala. 😍 😂 Na co dzien nie lubie slodyczy, chyba ze mnie napadnie, to wtedy cale opakowanie lodow leci na raz. Nalesniki juz smazylam na prosbe 2. ex., ciasta pieklam, torty robilam. On jadl a ja patrzylam marzac o czyms kwasnym, sledziu na przyklad. 😂🤦‍♀️ Tu nie pomozesz. Jestem frakcja ostre, slone, kwasne z malym dodatkiem slodkiego. Gorzkie to wogole "no go". W domu mam 3 tutki cukru z kawiarni, jakby sie ktos zjawil i potrzebowal.
        • mid.week Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 19:10
          alpepe napisała:

          > Makaron z twarogiem na słodko.
          >


          Wieki tego nie jadłam, pamiętam z dzieciństwa!
          Miałam przesyt, bo to naczelne dania szkolnej stołówki. Łatwe, szybkie i tanie, serwowali to ze 2x w tygodniu smile
    • beaucouptrop Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 16:23
      Zadzwoń, a następnie zacznij nowy wątek. Czekamy z niecierpliwością 🙆‍♀️
    • panna.nasturcja Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 18:45
      Kochasz ją, lubisz, jest Ci miła, chcesz żeby jej było przyjemnie, nic Cię to nie kosztuje a jej będzie miło, tak?
      Nie? To nie dzwoń.
      • andallthat_jazz Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 21:57
        Jak Cie nie lubie za dowalanie mi. Tak dziekuje.
    • mama-ola Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 19:46
      Nie dzwoń. Wielkie mi halo: urodziny. Bez przesady. Nie wyobrażam sobie, żeby zerwać kontakt (a zerwałam z ojcem), ALE w pojedyncze dni dzwonić. Dziwaczne.
      Rozumiem, że dopiero się uczysz żyć i dlatego pytasz. No więc jak zerwałas kontakt, to nie dzwoń i zbanuj numer.
    • marion.marion Re: Zadzwonilybyscie? 15.02.23, 22:50
      Nie dzwonić.
    • abidja Re: Zadzwonilybyscie? 16.02.23, 13:57
      Olewam. Nie dzwonie. Swoje zdrowie i psychiczny komfort stawiam na samym szczycie.
    • m_incubo Re: Zadzwonilybyscie? 16.02.23, 14:41
      To TA matka, tak..?
    • quendi Re: Zadzwonilybyscie? 16.02.23, 20:37
      Współczuję Twoim rodzicom takiej córki.
Pełna wersja