Ile ponczkufff?

    • eglantine Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 16:55
      Spróbowałam trzy z trzech różnych cukierni i na gryzie się skończyło. Nie odkryłam jeszcze w trójmieście dobrych pączków. Pozostaję w nieutulonym żalu po krakowskim Michałku...
    • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 17:16
      Nie zjadłam ani jednego pączka i żadnego nie zjem. Tutaj nie ma dobrych pączków, a te ich berlinery tylko wyglądają tak samo, ale smak zdecydowanie nie ten. Zjadłam ziegerkrapfen, czyli takie szwajcarskie ciastko karnawałowe z twarogiem. Pyszne, ale bardzo sycące i więcej niż jedno nie wciągnę.
      • annaboleyn Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 17:21
        Och, oddałabym wszystkie, również te rozsądnie niezjedzone pączki za dobre ciastko z dobrym twarogiem!
        A czym się różni smak berlinera od smaku prawilnego pączka?
        • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 17:50
          To szwajcarskie ciastko nie jest z takim twarogiem jak polski twaróg. Zieger, czyli bardzo chudy „twaróg” robi się nie z mleka, tylko z serwatki, która pozostaje po zrobieniu twardego sera, np. gruyere. Jest on bardzo chudy i taki „suchy” i samego nie lubię, ale nadzienie z nim jest bardzo smaczne. Nie smakuje jednak jak ciastka z twarogiem w Polsce.

          Różnicy między pączkiem a berlinerem nie umiem opisać. Pączki są dużo lepsze 😄.
          • annaboleyn Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 17:56
            No dobra, trochę mnie pocieszyłaś, miałam w głowie ciasto filo, np., napełnione puszystym, wilgotnym twarożkiem!
            • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 18:12
              To nadzienie jest w sumie wilgotne, ale kompletnie nie smakuje jak twaróg. Tam jest cynamon, rodzynki, śmietana, sok z cytryny i ten chudy twaróg praktycznie pół na pół z mielonymi migdałami. Dobre jest, ale zupełnie nie ten smak, który najwyraźniej chodzi ci po głowie.
    • misterni Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 17:35
      Jeszcze ani jednego, sle zaraz będę smażyć. 🙈
    • aluszka97 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 17:39
      Ja dopiero zrobiłam ciasto, chyba mam chłodno w mieszkaniu, bo nie chce rosnąć 🙄 a masło, które roztopilam, a które miałam wystudzić, wróciło do poprzedniego stanu przed podgrzaniem😜więc za bardzo się wystudzilo🤦Także nagrzalam w mieszkaniu (a nie cierpię tego) i czekam czy w końcu ruszy. No i ciekawe, czy będę umiała to usmażyć... Kolejka w piekarni była tak długa, że zawinelam się po mąkę i drożdże do sklepu😉
      • aluszka97 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:37
        Udały się, robiłam z tego przepisu: aniagotuje.pl/przepis/paczki tylko ciasto musiało dłużej rosnąć w mojej zmarzlinie😝 nie pobiję rekordu, wciągnęłam trzy.
        • mid.week Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:40
          Gratulacje!
          Szczerze podziwiam chęci, talent i silna wolę. Obawiam sie ze gdybym narobiła pączków to zeżarłabym do ostatniego okruszka.
          • aluszka97 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:56
            Strasznie mi się nie chciało, ale to strasznie, jeszcze na dodatek to tak długo trwa🙄 samo ciasto wyrastało 1,5 godziny🙄 ale też byś zrobiła, naprawdę, ja jestem mega noga w tym, więc jak mi się udało, to Tobie tym bardziej👍
            • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:00
              Aluszka, jeżeli masz elektryczny piekarnik, to możesz ogrzać ciasto wkładając do piekarnika z włączonym samym światłem. Zarówno samo ciasto na wyrastanie, jak inpóźniej na drugie wyrastanie w foremce/na blasze. Można też delikatnie piekarnik podgrzać, włączyć światło i dalej jw.
              • aluszka97 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:31
                Tak zrobiłam, dziękuję 🙂 ale też trochę kuchnię ogrzalam, bo już wykrojonych pączków nie chciało mi się przenosić do piekarnika😉
        • kocynder Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:45
          Zazdroszczę. Mnie pączki nie lubią. Znaczy w produkcji. Nigdy mi się nie udały. Co o tyle dziwi, że inne różne piekę, smażę, gotuję itd. A pączki odporne...
          • aluszka97 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:52
            Mnie też nie lubią, ostatnim razem wyszły mi straszne gnioty, spalone na zewnątrz i surowe w środku, zraziłam się na kilka lat. Ale tym razem trzymałam się przepisu, a tam jest opisane tak dokładnie wszystko, że się udało 😳 tylko lekko je podnosiłam, żeby kontrolować czy znów nie przypalam i dałam moc na 6,5 gdzie 10 to max 🙈 spokojnie dałabyś radę 🙂
          • mysiulek08 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:57
            nie tobie jednej smile lubie pracowac z drozdzowym ciastem, zrobie francuskie od podstaw, calkiem udane makaroniki mi wychodza a paczki nie, nie i juz!

            u nas paczki w polskim wydaniu nie sa znane wiec paczkow nie jadamy

            z okazji tlustego czwartku zrobilam cieple lody, zostalo mi masy od nugatu
            • aluszka97 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:12
              O matko, ciepłe lody wyglądają cudnie😍🤤😋
        • aluszka97 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:47
          Na dowód zdjęcie 😝
          • mid.week Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:00
            Pączek idealny 😍
          • niemcyy Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:21
            Bardzo ładny smile
          • kocynder Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:24
            Perfekcyjny!
    • bei Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 18:06
      Trzy, aleeeeee pieczone w piekarniku.
    • wapaha Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 18:40
      8
      • mid.week Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 19:22
        wapaha napisała:

        > 8


        wiem, ze jeszcze nie koniec dnia ale na razie na pierwsze miejsce wysuwa się wapaha a klasyfikacja zawodniczek wygląda następująco:

        1. wapaha - 8 pączków
        2. maleficent6 - 6 pączków
        3. mid.week - 5 pączków

        • mid.week Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 19:48
          mid.week napisała:

          > wapaha napisała:
          >
          > > 8
          >
          >
          > wiem, ze jeszcze nie koniec dnia ale na razie na pierwsze miejsce wysuwa się wa
          > paha a klasyfikacja zawodniczek wygląda następująco:
          >
          > 1. wapaha - 8 pączków
          > 2. maleficent6 - 6 pączków
          > 3. mid.week - 5 pączków
          >

          Proszę państwa, niesamowicie emocjonujace są tegoroczne zawody, maleficent6 docsnęła kolejne trzy sztuki i tak oto zepchneła wapahe z pierwszego miejsca:

          1. maleficent6 - 9 pączków!!!
          2. wapaha - 8 pączków
          3. mid.week - 5 pączków
          • gama2003 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:12
            Mid, też zeżarłam 5.

            Dogorywam na przepączkowienie.
            Jakim cudem można 9 zmieścić ?
            Ratunku, pękam.
            • mid.week Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:28
              ja bym zmieściła, tylko durna zaczełam kalorie liczyc w głowie i mnie zemdliło big_grin
            • maleficent6 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:48
              To nie cud, tylko obżarstwo i talent kulinarny🤭 mąż twierdzi, że jestem nieekonomiczna po prostu.
              • wapaha Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 07:46
                Wszedł 9
                Dzisiaj detox węglowodanowysuspicious
                • wapaha Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 07:47
                  I wczoraj jeszcze był kawałek sernika no ale to się nie liczy 🤪
                • maleficent6 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 09:04
                  wapaha napisała:

                  > Wszedł 9
                  > Dzisiaj detox węglowodanowysuspicious

                  Przykro mi, skończyłam na 11.
                  Nie robię żadnej diety czy detoksu, po czym? 🤭🤭🤭
                  • wapaha Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:23
                    Dlaczego ci przykro ? 🤔

                    Detoks po węglowodanach-dużo i niezdrowo 🤷‍♀️
                    • maleficent6 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:52
                      To była ironia.
    • alfa36 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 18:49
      Dwa. Własnej, znaczy koleżeńskiej, roboty, bo mi osobiście nie zdarzyło się zrobić.
    • anorektycznazdzira Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 18:59
      Nie wiem, ze 4? I sterta faworków.
      Pączek z różą, z adwokatem (cholercia, alkoholowy- okazało się), z truskawką, znowu z różą, nie pamiętam czy jeszcze jakiś.
    • ingryd Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:22
      Śfinki jesteście, nie mam pączkuff, za to sobie kupiłam francuskie śledzie
    • borsuczyca.klusek Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:29
      Tylko jednego i to z dziurką. Czy pączek z dziurką się liczy, bo Stary Borsuk twierdzi że nie 🙄
      • mid.week Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:36
        Zapytaj bioder, hips don't lie
      • gama2003 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:44
        Mniej liczy chyba, bo dziurka nie ma kalorii.
        Mogłaś zjeść więcej.
    • kaki11 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 20:56
      Trzy pączki i chyba 4 oponki serowe smile
      • mid.week Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:02
        Razem 7...

        Gamo, czy oponki sie liczą jako pączek czy nie bardzo? Tu sie wazy nasze ex aequo trzecie miejsce 😱
    • kropkacom Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:02
      Dobra - 7. Domowych.
      • mid.week Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:05
        No i nas zmiotła...

        1. maleficent6 - 9 pączków!!!
        2. wapaha - 8 pączków
        3. kropkaacom - 7 domowych
        4. gama2003 i midweek ex aequo - 5 pączków

        Gama, jak się któraś przed nami porzyga to wskoczymy na pudło!
        • gama2003 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:33
          A jak ja, to spadnę pod peleton.
          Bardzo żałuję pożarcia piątego, nie przyjął się 😞
          • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 09:23
            😱😱😱
        • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 23:03
          Moja córa - chyba z 9. Kilka kupiła jej koleżanka, potem kupiła 2 opakowania do domu (po 4), z czego zjadła większość i pod wieczór kolejne 2 pieczone (domowe). Nie zrobiło się jej niedobrze i jak była bardzo szczupła, tak jest nadal 😀.
    • niemcyy Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:18
      Zero, ale niestety pożarłam czekoladę. Wolę niezdrowe kalorie w takiej postaci.
    • daniela34 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:23
      Dzien kończymy na trzech.
    • tt-tka Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 21:31
      ha ! ani jednego !
      i juz nie zjem, bo w domu nie ma, a wychodzic nie bede.
      Nietlusty czwartek mialam smile
      • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 23:00
        Ha - pieczone pączki są nie tak tłuste i o wiele mniej słodkie (zwłaszcza że wsypałam mniej cukru, dżem śliwkowy był bez cukru i na wierzchu nie lukrowałam/posypałam pudrem, bo rodzina nie lubi). Polecam gorąco jako zdrowszą alternatywę.
        • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 03:44
          Jeszcze zdrowsze są pączki gotowane na parze. Moja mama czasem robiła. Matko, jak ja je uwielbiałam! Tylko trzeba zjadać od razu, najlepiej jeszcze ciepłe, bo potem już nie są aż tak dobre.
          • mysiulek08 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 04:51
            mowisz o slodkich 'pyzach na gaciach' z marmolada w srodku? babcia robila, nawet lubilam, mamuska zaniechala a ja jakos zapomnialam 🤔
            • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 09:24
              mysiulek08 napisała:

              > mowisz o slodkich 'pyzach na gaciach' z marmolada w srodku? babcia robila, nawe
              > t lubilam, mamuska zaniechala a ja jakos zapomnialam 🤔
              >

              U mnie to sie chyba nazywa "pampuchy" mozna jesc na slodko i z gulaszem.
              • szarmszejk123 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 09:49
                U mnie się mowiło albo pampuchy albo pyzy na łachu:p ale one nie miały niczego w środku, polewało się Toto po wierzchu - bułką tartą na masełku, "sosem truskawkowym", czyli śmietaną z truskawkami albo jadło z duszonym mięsem w sosie i buraczkami.
                Bardzo lubiłam, nie wiem w sumie czemu nigdy nie probowałam sama zrobić,🤔
                • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 09:59
                  U mnie "pampuchy" albo "parzaki". Bleh.
                  • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:45
                    piataziuta napisała:

                    > U mnie "pampuchy" albo "parzaki". Bleh.

                    Żadne pampuchy, tylko normalne pączki zamiast wrzucić do tłuszczu gotujesz na parze.
                    • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 11:06
                      No czyli pampuchy z dżemem.
                      Bleh.
                      tongue_out
                      • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 11:50
                        Nie żadne pampuchy, tylko normalne pączki. Pampuchy, buchty, pyzy czy jak je zwał, to też drożdżowe ciasto, ale nie takie samo, jak na pączki. Ma bardzo delikatny smak, bo można je jeść i na słodko i na słono, np. z gulaszem. Jest też bardziej białe, bo nie daje się tyle jajek, co do pączków. Tych ostatnich raczej nie polecam jeść z gulaszem, za to na parze też są pyszne, ale ciebie zmuszać nie zamierzam, spokojnie 😄.
                        • szarmszejk123 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 11:52
                          Mnie się wydaje, że ciasto pączkowe naparze wyjdzie bardzo podobne do pyzy na łachu:p ale nie będę się upierać:p
                          • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:06
                            szarmszejk123 napisał(a):

                            > Mnie się wydaje, że ciasto pączkowe naparze wyjdzie bardzo podobne do pyzy na ł
                            > achu:p ale nie będę się upierać:p

                            Jedno i drugie to ciasto drożdżowe, więc taaadaaaammm tak! Jest podobne, co nie zmienia faktu, że pączków z gulaszem się jednak jakoś nie jada.
                            • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:08
                              eliszka25 napisała:

                              > szarmszejk123 napisał(a):
                              >
                              > > Mnie się wydaje, że ciasto pączkowe naparze wyjdzie bardzo podobne do pyz
                              > y na ł
                              > > achu:p ale nie będę się upierać:p
                              >
                              > Jedno i drugie to ciasto drożdżowe, więc taaadaaaammm tak! Jest podobne, co nie
                              > zmienia faktu, że pączków z gulaszem się jednak jakoś nie jada.


                              Potrzymaj mi gulasz...
                              • szarmszejk123 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 15:46
                                😂
                        • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 11:56
                          jeden pies tongue_out
                          • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:01
                            No cóż, w zasadzie wszystkie wyroby piekarniczocukiernicze na świecie można podzielić na chleby, bułki, placki i desery, ale nie bez przyczyny różne rodzaje pieczywa/wyrobów mącznych mają różne nazwy 😀.
                    • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 11:57
                      eliszka25 napisała:

                      > piataziuta napisała:
                      >
                      > > U mnie "pampuchy" albo "parzaki". Bleh.
                      >
                      > Żadne pampuchy, tylko normalne pączki zamiast wrzucić do tłuszczu gotujesz na p
                      > arze.


                      Przeciez pampuchy to drozdzowe ciasto, praktycznie to sie od paczkow moze roznic nadzieniem
                      • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:55
                        Pampuchy są białe, a pączki żółte - bo mają więcej jajek - przecież już to napisała, czego nie rozumiesz? 🙄
                        • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:57
                          Tak, do pączków daje się więcej jajek, tłuszczu i cukru, ale widzę, że ematki nie zawiodą w żadnej sytuacji i nawet wiedzą lepiej ode mnie jakie pączki robiła moja mama.
                          • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:11
                            eliszka25 napisała:

                            > Tak, do pączków daje się więcej jajek, tłuszczu i cukru, ale widzę, że ematki n
                            > ie zawiodą w żadnej sytuacji i nawet wiedzą lepiej ode mnie jakie pączki robiła
                            > moja mama.


                            A moze to ty nie wiesz jakie pampuchy robily nasze mamy? 😈
                            • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:40
                              mid.week napisała:

                              >
                              > A moze to ty nie wiesz jakie pampuchy robily nasze mamy? 😈

                              A może po prostu wasze mamy robiły pampuchy a moja pączki 🤷‍♀️. Bo to były dokładnie te same pączki, z tego samego ciasta, z tej samej stolnicy. Po zrobieniu wszystkie czekały na obróbkę cieplną i część z nich trafiała do tłuszczu a część na parę.
                              • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 17:54
                                eliszka25 napisała:

                                > mid.week napisała:
                                >
                                > >
                                > > A moze to ty nie wiesz jakie pampuchy robily nasze mamy? 😈
                                >
                                > A może po prostu wasze mamy robiły pampuchy a moja pączki 🤷‍♀️.

                                Moze, ale moja robila to właściwie 🤣
                • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:03
                  W Poznaniu pyzy drożdżowe. Domownicy bardzą lubią.
                  • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:47
                    yuka12 napisała:

                    > W Poznaniu pyzy drożdżowe. Domownicy bardzą lubią.
                    >

                    Nie, to nie były pyzy. Mama robiła normalne pączki, które normalnie smażyła na tłuszczu, a niewielką cześć gotowała na parze. Z tej samej partii pączków po prostu jedne szły do smalcu, a inne na garnek z wodą.
                    • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:57
                      Eliszka , nie tłumacz tyle razy 😀. Doczytałam, wiem o co chodzi. Po prostu pączki poddane innej obróbce cieplnej. Dla mnie jasne jak słońce. Brawo za cierpliwość i tłumaczenie tego wiele razy 🤗.
                      ps. Dla mnie jest zagadką przyzwyczajenie ludzi do danej terminologii do tego stopnia, że nie dostrzegają nie tylko różnicy między regionami i krajami, ale także w obróbce i sposobie podania. Tak jakby nazewnictwo nie było kwestią umowną 🤷‍♀️.
                      • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:00
                        Moja cierpliwość się właśnie wyczerpała, bo nie wiem jak jeszcze prościej to wytłumaczyć, więc się poddaję.

                        A najlepsze, że mam męża poznaniaka, który uwielbia pyzy drożdżowe, a tu się dowiedziałam, że one nie istnieją 🤣.
                        • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:48
                          Bo pyzy tylko ziemniaczane, nie wiedziałaś? A pączki jedyne słuszne i prawdziwe muszą ociekać tłuszczem 😀. Podobnie na wigilię (jeżeli już ktoś organizuje) musi być barszcz lub grzybowa, a mazurki są twarde i słodkie i na wielkanoc.
                          W takiej sytuacji bardzo się jednak cieszę z mieszkania w UK, bo co jem i do jakiej restauracji/baru chodzę, oraz jakie ciuchy wybieram nikogo absolutnie nie intetesuje. A jak nawet ktoś jest wścibski, to ja i tak o tym nie wiem/totalnie ignoruję.
                          Nie mówiąc o tym, że język jest tylko narzędziem, umową dla konkrstnych ludzi na konkretnym obszarze (czasem większym) i zmienia się, a języków na świecie jest ponad 7100, i to co gdzieś funcjonuje pod jedną nazwą, gdzieś indziej nazywa się inaczej i inaczej podaje. Takie oczywistości 🤦🤷‍♀️.
                          • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:57
                            E nie, nawet w Polsce takich absurdalnych rozmów nie doświadczałam. To tylko na ematce 🙃

                            I chyba też dlatego tyle nas tu jest 😄
                            • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:18
                              Pamiętam, że na studiach i w akademiku mieliśmy dyskusję o różnych tradycjach kulinarnych nazewnictwie w sumie tych samych potraw i nie przypominam sobie tak zagorzałej dyskusji. Raczej zaskoczenie (czesto ze śmiechem) jak to samo danie może się inaczej nazywać, a na wigilię może być (tradycyjnie!) tyle różnych zup. Jeden z wielu pozytywów mieszkania w akademiku z ludźmi z różnych stron Polski i świata.
                • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:41
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  >
                  > Bardzo lubiłam, nie wiem w sumie czemu nigdy nie probowałam sama zrobić,🤔


                  Ja wiem dlaczego ja - bo mozna je kupić gotowe calkiem dobre, to co bede sie grzebac w kuchni
                  • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:49
                    mid.week napisała:

                    >
                    > Ja wiem dlaczego ja - bo mozna je kupić gotowe calkiem dobre, to co bede sie gr
                    > zebac w kuchni

                    Pyzy można kupić. Pączków gotowanych na parze już nie, bo to, co jadłam w domu rodzinnym, to nie były pyzy, tylko normalne pączki z dżemem maminej roboty.
                    • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:00
                      eliszka25 napisała:

                      > mid.week napisała:
                      >
                      > >
                      > > Ja wiem dlaczego ja - bo mozna je kupić gotowe calkiem dobre, to co bede
                      > sie gr
                      > > zebac w kuchni
                      >
                      > Pyzy można kupić. Pączków gotowanych na parze już nie, bo to, co jadłam w domu
                      > rodzinnym, to nie były pyzy, tylko normalne pączki z dżemem maminej roboty.


                      To nie sa pyzy, pyzy sa ziemniaczane a nie drozdzowe
                    • szmytka1 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:29
                      Pączki na parze można kupić, ale są chyba beż nadzienia, jako wersja wytrawna do dań mięsnych.
                • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:44
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  > U mnie się mowiło albo pampuchy albo pyzy na łachu:p

                  Nie, żadne pampuchy ani pyzy. To co innego. Mama robiła normalne pączki, które smażyła na smalcu, a cześć z nich też gotowała na parze.
                  • szmytka1 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:32
                    Mówisz eliszko o parowancach 😁 one są pod różna nazwą, może gdzieś jako pampuchy? Moja mama na garnek naciągała biala ściereczkę obwiązywała sznurkiem naokoło rantu garnka i nakrywała dużą emaliowana miska. Ja w garnku do gotowania na parze robię albo w sokownik, bo ma wieksA pojemność. Parowance znam i robię, najlepiej smakują mi z jagodami albo z kwasna kinfitura wiśniowa własnej roboty. Potomstwo lubi z dżemem truskawkowym i jabłkowym. M drożdże, zrobię dziś.
                    • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:40
                      Mówię o pączkach pączkowych normalnych. Moja mama robiła zwykłe, najzwyklejsze pączki, które smażyła jak normalne pączki na tłuszczu. Z całej partii gotowych, czekających na smażenie pączków kilka kładła na garnek z wodą. Od pączków różniły się jedynie tym, że ostatnim etapem nie było smażenie. Nie wiem jak to inaczej i prościej wytłumaczyć. Nie były to pyzy.
                      • szmytka1 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:44
                        A ja nic nie pisze o psach, pyzy to kluczy kartoflane. To co opisujesz to drożdżowe buły, jak usmażysz na tłuszczu, bedIe paczek, jak wsadzisz do piekarnika to bułeczka drożdżowa a jak uparujesz na parze, to parowanie.
                        • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:53
                          O psach też nic nie piszę 🤷‍♀️

                          Natomiast pyzy jak najbardziej są również drożdżowe.
                          • szmytka1 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:58
                            Słownik mi zmienia hehe o pyzach drożdżowych nic nie słyszałam
                            • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:04
                              szmytka1 napisała:

                              > Słownik mi zmienia hehe o pyzach drożdżowych nic nie słyszałam

                              Domyśliłam się z tymi psami 😄

                              W Poznaniu to są pyzy poznańskie. Przynajmniej ja się z tą nazwą spotkałam w restauracjach i mój mąż oraz bratowa też takiej nazwy używają. W różnych regionach to się po prostu różnie nazywa.
              • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:41
                mid.week napisała:

                >
                > U mnie to sie chyba nazywa "pampuchy" mozna jesc na slodko i z gulaszem.

                To nie były żadne pyzy ani inne pampuchy. Mama robiła normalne pączki, tylko część wrzucała na gorący tłuszcz, a część gotowała na parze. To były normalne pączki ze słodkim nadzieniem w postaci dżemu własnej roboty. Zapewniam, że nie smakowałaby z gulaszem.
            • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:37
              Mówię o normalnych pączkach. Moja mama robiła pączki, stawiała na kuchni dwa gary - jeden ze smalcem, drugi z wodą, obwiązany pieluchą tetrową. Większość pączków normalnie smażyła, a część układała na tym drugim garnku, gdy woda się zagotowała, nakrywała miską i one się gotowały na parze.

              Nie były to pyzy, tylko normalne pączki, z nadzieniem w środku. Uwielbiałam je! Kiedyś nawet sobie zrobiłam. Może powtórzę ten wyczyn 🤔
              • szarmszejk123 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 11:50
                No ale te pyzy o których my mówimy to właśnie takie pączki w sumie, tyle, że u mnie były bez nadzienia.
                • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 11:59
                  Nasze pampuchy roznia sie od eliszki paczkow tym ze obok nie stal gar ze smalcem 🤭
                  • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:29
                    mid.week napisała:

                    > Nasze pampuchy roznia sie od eliszki paczkow tym ze obok nie stal gar ze smalce
                    > m 🤭

                    To następnym razem zjedz pączki z gulaszem. Skoro nie ma żadnej różnicy.

                    Podpowiem - pączki są słodkie, pyzy nie.
                    • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:42
                      eliszka25 napisała:

                      > mid.week napisała:
                      >
                      > > Nasze pampuchy roznia sie od eliszki paczkow tym ze obok nie stal gar ze
                      > smalce
                      > > m 🤭
                      >
                      > To następnym razem zjedz pączki z gulaszem. Skoro nie ma żadnej różnicy.
                      >
                      > Podpowiem - pączki są słodkie, pyzy nie.


                      Pyzy nie sa ciastem drożdżowym. Co ty z tymi pyzami ciagle?
                      Pączki sa slodkie jesli doslodzisz ciasto, nie trzeba tego robic, wtedy wyjdzie ci pampuch do gulaszu.
                      • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:50
                        mid.week napisała:

                        >
                        > Pyzy nie sa ciastem drożdżowym. Co ty z tymi pyzami ciagle?

                        Pyzy jak najbardziej mogą być drożdżowe. W kuchni polskiej są zarówno pyzy ziemniaczane jak i drożdżowe

                        pl.m.wikipedia.org/wiki/Pyzy_(danie)

                        > Pączki sa slodkie jesli doslodzisz ciasto, nie trzeba tego robic, wtedy wyjdzie
                        > ci pampuch do gulaszu.

                        Do ciasta na pączki daje się więcej jajek, cukru i tłuszczu. To też ciasto drożdżowe, więc jest podobne. Tylko z jakiegoś powodu pączki to pączki 🤷‍♀️
                  • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:45
                    mid.week napisała:

                    > Nasze pampuchy roznia sie od eliszki paczkow tym ze obok nie stal gar ze smalce
                    > m 🤭

                    A jeśli już o szczegóły chodzi, to spokojnie można wygooglać przepis na pyzy i na pączki. W pączkach jest więcej jajek i tłuszczu, najczęściej też jakiś aromat (choć to akurat nie wszyscy dodają) oraz więcej cukru plus oczywiście nadzienie. To nie jest jakaś straszna różnica, bo to w końcu też ciasto drożdżowe, ale jednak pączki i pyzy to nie to samo.
                    • szmytka1 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:49
                      Co ty o tych pyzach, jak przy to kartoflane danie nie nie związane z ciastem drożdżowym? Wygooglaj parowance, to danie z wielu regionów znane, pod różnymi nazwami, a czy ciasto mniej czy bardziej dosłownie, to jiewielka już roznica
                      • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:51
                        Pyzy jak najbardziej są też drożdżowe

                        pl.m.wikipedia.org/wiki/Pyzy_(danie)
                        • szmytka1 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:00
                          A to nie znam tej nazwy na pampuchy.
                        • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:07
                          eliszka25 napisała:

                          > Pyzy jak najbardziej są też drożdżowe
                          >
                          > pl.m.wikipedia.org/wiki/Pyzy_(danie)


                          No i masz w przepisie tez sa jaja i tłuszcz, tylko cukru sie nie daje jesli chcesz to podac z gulaszem. Czyli pączki 🤭
                          • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:34
                            A czego nie rozumiesz w słowie więcej. Bo mnie się wydawało, że to całkiem proste słówko 🤔

                            • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:48
                              >A czego nie rozumiesz w słowie więcej. Bo mnie się wydawało, że to całkiem >proste słówko


                              Borze, klikam od jatki do jatki i nie mogę się nigdzie odnaleźć!
                              Snejki z Gruu i Fornitą prowadzą kilometrowe bójki o to samo co zawsze - oczy więdną od samego czytania i nie sposób się włączyć.
                              Od thank_you próbującej obrzucać gównianymi argumentami ad personam, gdy okazało się, że nie potrafi jeździć po rondzie i wymusza pierwszeństwo swoim DROGIM SAMOCHODEM Z DUŻYM SILNIKIEM, musiałam sobie pójść, bo mnie zemdliło. 🤮
                              A i do was się nie mogę przyłączyć, bo poziom absurdu przepychanki na temat różnic pomiędzy pączkiem a pampuchem, mnie przerasta.
                              Jak żyć!? 😭
                              • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 13:53
                                Zjedz pączka 🤣
                              • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:10
                                Ej, ziuta, nie bądź taka 😀. Pokłócimy się nt. słodkości - ty będziesz argumentować z wysokości swojego pięknego wyćwiczonego ciała, jakie to fe i jak ludzie mogą sobie to robić, przexież to +300 do zapuszczenia, otyłości olbrzymiej i bycia menelem, a ja cię nazwę tyczka, anokrektyczka i że nie jesteś empatyczna. Dodam coś o dyskryminacji, body szejming i że nie jesteś cool. A ty mi wyciągniesz lenistwo i obżarstwo. I znowu będzie 1000+ wpisów 🤗😀🤣.
                                ... ale to już było xyz razy i też w sumie nudne. Już wolę pączki vs. pampuchy 🤷‍♀️🙃.
                                • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 15:01
                                  yuka12 napisała:

                                  > Ej, ziuta, nie bądź taka 😀. Pokłócimy się nt. słodkości - ty będziesz argument
                                  > ować z wysokości swojego pięknego wyćwiczonego ciała, jakie to fe i jak ludzie
                                  > mogą sobie to robić, przexież to +300 do zapuszczenia, otyłości olbrzymiej i by
                                  > cia menelem, a ja cię nazwę tyczka, anokrektyczka i że nie jesteś empatyczna. D
                                  > odam coś o dyskryminacji, body szejming i że nie jesteś cool. A ty mi wyciągnie
                                  > sz lenistwo i obżarstwo. I znowu będzie 1000+ wpisów 🤗😀🤣.
                                  > ... ale to już było xyz razy i też w sumie nudne. Już wolę pączki vs. pampuchy
                                  > 🤷‍♀️🙃.


                                  Nieee. Nic tu do mnie nie pasuje, więc ciężko się będzie o to pokłócić.
                                  Po pierwsze nie mam pięknego ciała, a wyćwiczone tylko trochę (bez szału). Po drugie jestem pyzowatym kurduplem na krótkich nóżeńkach, a nie żadną anorektyczną tyczką. Po trzecie, patrz co właśnie jem...

                                  • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 15:02
                                    Po prostu słone jest lepsze od słodkiego. tongue_out
                                  • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 16:16
                                    Ja naeet za słodkim tak nie jestem. Bo co 2 małosłodkie pieczone pączki i jeden mini z dziurką 😭. Ani ciastek nie jadam, ani czekolady, a czipsy to maks. 1 paczka na tydzień.
                                    W dodatku argumentacja niektórych w różnych wątkach pokazuje życie w tak zamkniętych bańkach, że dyskusja zwyczajnie nie ma sensu, a ja nie mam ochoty na niesienie krużkanka oświaty dorosłym ludziom 🙃😃.
                                    ALE. Czasem dla własnej suczej przyjemności lubię popatrzeć, jak niektórzy najmądrzejsi i najlepiej poinformowani na niemal wszystkie tematy zaliczają 🤦‍♀️ i 💩, a walczą zaciekle nadal jak Napoleon o Moskwę.
                              • snakelilith Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:22
                                piataziuta napisała:

                                > kiem a pampuchem, mnie przerasta.
                                > Jak żyć!? 😭

                                Jest jeszcze wątek o kompulsywnym obżeraniu się, albo ten o 80 latkch. No chyba, że brexit cię interesuje, to jeszcze ten. Wszystkie mają jeszcze mało wpisów, dasz radę zająć i obsikać swój teren. big_grin
                                • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 15:21
                                  > Jest jeszcze wątek o kompulsywnym obżeraniu się, albo ten o 80 latkch. No chyba
                                  > , że brexit cię interesuje, to jeszcze ten. Wszystkie mają jeszcze mało wpisów,
                                  > dasz radę zająć i obsikać swój teren. big_grin

                                  No nic mnie nie jakoś nie jara. Mam wrażenie, że forum ma nieustający dzień świstaka - ciągle w kółko to samo.
                                  • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 16:45
                                    piataziuta napisała:

                                    > No nic mnie nie jakoś nie jara. Mam wrażenie, że forum ma nieustający dzień świ
                                    > staka - ciągle w kółko to samo.

                                    Ja dzisiaj działam w trybie wqurwa o nic. Już mężowi i synom się dostało, a resztę energii chciałam zużyć tu. Niestety niespecjalnie pomogło. Tylko łeb mnie teraz dodatkowo boli 😤
                                    • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 17:11
                                      Nie wierzę we wkurwy o nic. Zawsze jest jakiś powód, zazwyczaj po prostu niezwerbalizowany.
                                      • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 17:14
                                        Powód się zawsze znajdzie 😂.
                                        • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 17:23
                                          To jak u mojej matki.
                                          Od zawsze jak jest zła o A, to wyżywa się na najbliższych o B.
                                          Tylko ja, jako dziecko, nie siedziałam jak trusia, a jedynie patrzyłam z milczącą pogardą.
                                      • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 18:28
                                        Nic nie poradzę, że mam takie dni, kiedy jestem naładowana i każda najmniejsza iskra powoduje wybuch. To nie jest tak, że bez powodu wyżywam się na innych, ale pewnie wybuch byłby trochę mniejszy, gdyby trafiło na dobry dzień. Ja sobie zdaję sprawę, że mam wqurw mood i zajmuję się wtedy takimi rzeczami, żeby jak najmniej wchodzić w konflikt z innymi domownikami. Dzisiaj zajęłam się praniem i ematką, a na koniec upiekłam fińskie ciasteczka cynamonowe, więc ogólnie rodzina na tym zyskała 😄
                                    • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 17:13
                                      Ponieważ zeszłam z wspomagaczy i weszłam na swoje normalne tory, rodzina w zeszłym miesiącu przeżyła szok widząc mnie w szale pmsowym. Dzieci siedziały jak trusie, a pod wieczór syn tyljo nieśmiało zapytał, czy wszystko ze mną w porządku. Rozbroił mnie dokumentnie 🙂. Na szczęście to był tylko 1 taki dzień, na codzień jestem oazą, twiedzą, powiernikiem, wsparciem i ratownikiem 🙃.
                                    • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 17:53
                                      eliszka25 napisała:

                                      > piataziuta napisała:
                                      >
                                      > > No nic mnie nie jakoś nie jara. Mam wrażenie, że forum ma nieustający dzi
                                      > eń świ
                                      > > staka - ciągle w kółko to samo.
                                      >
                                      > Ja dzisiaj działam w trybie wqurwa o nic. Już mężowi i synom się dostało, a res
                                      > ztę energii chciałam zużyć tu. Niestety niespecjalnie pomogło. Tylko łeb mnie t
                                      > eraz dodatkowo boli 😤


                                      A tak sie starałam, przykro mi, ze nawet pączko-pyzo-pampuchy nie pomogly sad
                                      • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 18:32
                                        mid.week napisała:

                                        >
                                        > A tak sie starałam, przykro mi, ze nawet pączko-pyzo-pampuchy nie pomogly sad

                                        Jak byś mi takich nagotowała na parze, to by pomogły! A tak nawet tabletka nie pomogła. Za to sama sobie upiekłam korvapuusti, o!

                                        Masz, zjedz do gulaszu 🤪
                                        • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 18:52
                                          Dziekuje eliszko, na pewno są pycha!
                                          • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 18:59
                                            Wyszły bardzo dobre, choć część się rozwaliła w pieczeniu, ale mąż mówi, że smakują tak samo 😄. Teraz mi w całym domu pachnie cynamonem 😋
                            • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:00
                              eliszka25 napisała:

                              > A czego nie rozumiesz w słowie więcej. Bo mnie się wydawało, że to całki
                              > em proste słówko 🤔
                              >

                              Rozumiem, ze to mniej wiecej to samo ciasto 😁
                              • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:08
                                Dobra, poddaję się, bo już nie potrafię policzyć ile razy w tej dyskusji napisałam, że to też ciasto drożdżowe, podobne itp. Niedawno piekłam drożdżowe bułeczki cebulowe. Ciasto prawie takie samo. Myślisz, że mogłam kilka nadziać dżemem i polukrować żeby były na tłusty czwartek? W końcu to mniej więcej to samo 🤷‍♀️
                                • szmytka1 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:12
                                  Tak, mogłaś.
                                  • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 16:42
                                    szmytka1 napisała:

                                    > Tak, mogłaś.

                                    No ja wiem, że nikt mi nie zabroni bułek z cebulą nadziać dżemem truskawkowym, polać lukrem i udekorować kandyzowaną skórką pomarańczy. Tylko raczej trudno by mi było znaleźć amatorów takich wynalazków 😄.
                                    • piataziuta Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 17:12
                                      mid łik zje
                                      • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 18:29
                                        Z gulaszem 😄
                                • mid.week Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:45
                                  eliszka25 napisała:

                                  > Dobra, poddaję się, bo już nie potrafię policzyć ile razy w tej dyskusji napisa
                                  > łam, że to też ciasto drożdżowe, podobne itp. Niedawno piekłam drożdżowe bułecz
                                  > ki cebulowe. Ciasto prawie takie samo. Myślisz, że mogłam kilka nadziać dżemem
                                  > i polukrować żeby były na tłusty czwartek? W końcu to mniej więcej to samo 🤷‍♀
                                  > ️


                                  Jeśli tak lubisz to nie widze przeszkód, jak juz ustalilysmy ciasto podobne 😊
                • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 12:28
                  Pyzy spokojnie zjesz na słodko i na słono. Spróbuj zjeść pączki z gulaszem, życzę smacznego.
                  • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:22
                    A wystarczyłoby dowiedzieć co nieco na temat kuchni regionalnych i kuchni polskiej 🤷‍♀️.
    • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 16.02.23, 22:57
      Melduję, że upiekłam pączki i zjadłam 2. Były pyszne. Teraz rodzina (część męska) chodzi za mną, bo chce jeszcze pączki. Powiedziałam im, że proszę bardzo mogą robić. Np. w nocy. Bo śpią tyle godzin zamiast piec pączki. Strata czasu. Jakoś zamilkli 🧐🤔🤷‍♀️.
      Ps. Polecam przepis na pieczone pączki z Ania gotuje. Z moich wypieków wychodziły suchawe, pączki Ani są rewelacyjne - kruche i smaczne.
      • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 03:46
        Dzięki za polecenie. Może zrobię te pieczone pączki, bo nie lubię, jak mi po smażeniu pączków zostaje gar tłuszczu do utylizacji. Lubię jej przepisy, to i ten wypróbuję.
        • mysiulek08 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 04:53
          tluszcz jak tluszcz ale ten zapach posmazeniowy, echh faworkow bym zjadla ale wlasnie zapach i tluszcz mnie powstrzymuje
          • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:06
            Mnie też zwyczajnie szkoda wylewać tyle tłuszczu, nie mówiąc o jego cenie.
          • eliszka25 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:52
            Zapach da się wywietrzyć, choć też go nie cierpię. Za to ten tłuszcz muszę wywieźć do specjalnej „sammelstelle” i tam wylać do odpowiedniego kontenera. Tam to jest dopiero smród 🤢
      • ayelen40 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 06:37
        Ale to nie pączki, a bułeczki.
        • yuka12 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 10:04
          Nie. Inne składniki, inne proporcje.
          • lella_two Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:34
            Ja robilam tydzień temu pieczone w airfryerze, wychodzi coś pośredniego między piekarnikowym, a smażonym. Dobre!
    • anatewka11 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 00:00
      Do 3 w nocy smażyłam 90 sztuk do pracy . Takie mniejsze ale za to z 5-ma nadzieniami . Zjadłam 4, czyli tak jakby 2 normalne. Po władnych nie mam żadnych dolegliwości a po kupnym od jakiegoś czasu źle się czuję.
      • ayelen40 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 04:55
        Bo kupne to niestety tablica Mendelejewa.
    • nanuk24.0 Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 06:17
      Zjadłam dwa. Nadzienie mi obojętne, bo i tak łyżeczką wydłubuję i wyrzucam. Chciałabym żeby robili pączki bez nadzienia, z lukrem.
      • kocynder Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 06:19
        Można czasem dostać "faworki pączkowe". Ciastka z ciasta pączkowego i właśnie bez nadzienia.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 09:06
      Skończyłam dzień dumnym wynikiem 3/4 pączka big_grin
    • asia.sthm Re: Ile ponczkufff? 17.02.23, 14:23
      No dobra, w tym wátku też wam wkleję.
      Nie czytałam ale na oko tytuł pasuje.
Pełna wersja