Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczowny...

16.02.23, 18:53
przyszło wam do głowy ze autorka może być lesbijka?

Przyznam się ze mnie nigdy. Wręcz wydawala mi się piewca dość bajkowej wizji miłości ale może w sumie az tak to było wydumane ze faktycznie...

Osobiscie chyba bardziej mi jej historia przypomina Zosię - no po prostu musi nosić spodnie bo ktoś robic musi tyle ze Zosia jednak znajduje miłość... może po prostu los nie zesłał? Może poprzeczkę ustawiła za wysoko?

weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,29459290,zelazna-dama-polesia-nazywano-ja-starym-litwinem-i-zubrem.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Weekend
    • lalkaika Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 14:25
      Dzięki. Bardzo ciekawy artykuł.
    • woman_in_love Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 14:26
      a skąd wrażenie że lesbijką

      wg mnie to ona była typowym transem
      • aandzia43 Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 15:12
        No coś w tym stylu, trans albo bardzo męski typ lesbijki. Kiedy czytałam jakieś jej książki we wczesnej młodości pojęcia nie miałam o życiorysie Rodziewiczównej, a same książki średnio mi podeszły więc nie rozkminiałam. Gdzieś po przełomie wieków zaczęły się nieśmiało artykuły odbrązawiające historyczne postacie w stylu Boya Żeleńskiego kilkadziesiąt lat wcześniej to się dowiedziałam jak było. Ustosunkowani i ustawieni nie mieli większych problemów z dyskretnym realizowaniem istotnych potrzeb życiowych to się pannie Rodziewiczównej udało, i miodzio.
    • asia_i_p Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 14:37
      Pośrednio tak.
      To znaczy kiedy już jako dorosła kobieta powtórzyłam sobie "Lato leśnych ludzi", uderzyło mnie, że układ w którym żyją bohaterowie to w zasadzie biały związek gejowski i zaczęłam się zastanawiać, czy takie były intencje, sprawdziłam biografię autorki, no i bingo.

      By the way, miałam podobny układ w rodzinie, siostrzenica mojego dziadka całe życie mieszkała "z koleżanką". Fizycznie była typem bardzo podobnym do Rodziewiczówny, raczej męska sylwetka i stylizacje, niski głos. Wydaje mi się, że było to partnerstwo życiowe, nie tylko współlokatorstwo, bez coming outu, bo czasy niesprzyjające. Mam nadzieję, że były szczęśliwe tak czy siak.
      • ichi51e Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 14:39
        No właśnie lata nie czytałam a podobno najlepsze. poszukam i się wypowiem.
    • krwawy.lolo Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 16:06
      Nie czytałem niczego. Wyguglałem fotkę. Brat Kim Jong Una.
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f1/Maria_Rodziewicz%C3%B3wna_%28K%C5%82osy%2C_1889%29_v3.jpg/190px-Maria_Rodziewicz%C3%B3wna_%28K%C5%82osy%2C_1889%29_v3.jpg
      • ichi51e Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 16:16
        To jest jej bardzo korzystne zdjęcie. Nie bez powodu określano ja „grubym Litwinem” są w artykule.
        • krwawy.lolo Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 16:33
          A iczi stont, tyle liter na raz! Nie przeczytam nigdy. smile
    • tt-tka Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 16:10
      Chyba takie supozycje zaslyszalam, zanim zaczelam czytac, albo rownolegle. W kazdym razie bohaterki, ktorym brak mezczyzny czy to w wymiarze czysto uczuciowym, czy i cielesnym nie doskwiera nie zaskoczyly mnie.
      • ichi51e Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 16:14
        Dobra uwaga. One chcą mężczyzny który będzie na pewnym poziomie - ma być pracowity mądry patriota prawy człowiek wolny (przypadkiem kocha do szaleństwa i zamożny) dopóki tych warunków nie spełnia maja nad sobą pracować i przyjsc jak będa skończonym produktem. Wtedy ona weźmie. I lepiej niech szybciej nad sobą pracuje bo pociąg może odjechać.
        • tt-tka Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 16:18
          Ale i te, ktore mialy meza (zakladam, ze byl na poziomie) i owdowialy jakos tez nie tesknia, nie czuja sie osamotnione, no nic zupelnie tongue_out
    • mgla_jedwabna Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 16:26
      Mnie owszem, przyszło do głowy, po tym, jak stworzyła szereg bohaterek, które robią swoje, nie oglądając się na facetów i nie uzależniając poczucia własnej wartości od zdania tychże. Do tego trzeba czegoś więcej niż emancypacji z początku XX wieku.
    • andaba Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 17:22
      Nie, nigdy.
      Ale też nie przyszło mi do głowy, żeby się tego doszukiwać, ba, w ogóle inne orientacje seksualne w czasach gdy czytałam Rodziewiczówną były jakoś całkiem poza moją świadomością. Tzn wiedziałam, że są, ale na tej zasadzie co ufo - podobno ktoś widział, ja nie.
      • daniela34 Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 22:58
        U mnie podobnie. Większość powieści Rodziewiczówny czytałam jako wczesną dość nastolatka. Potem przez wiele lat nic, potem przeczytałam kilka, ale już "skażona" tymi publikowanymi przypuszczeniami. Dlatego nie mogę odpowiedzieć na pytanie ze startera.
    • aqua48 Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 18:24
      Czytałam, bardzo lubiłam i nie przyszło mi do głowy by zastanawiać się nad życiem uczuciowym ani orientacją autorki bo mnie to w ogóle nie obchodziło. Do tej pory mam kolekcję jej książek.
    • mava1 Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 18:55
      rodziewiczówny nigdy nie czytałam, moja mama miała kolekcje jej książek (i je czytała).
      Za to czytałam Konopnicką (czy też była mi czytana w dzieciectwie, która zostawiła męża dla kobiety a swoich dzieci nie lubiła.
    • bi_scotti Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 22:49
      "Lato lesnych ludzi" dostalam jako prezent urodzinowy od przyjaciolki rodzicow i moi rodzice jakos ten gift tak skomentowali, ze dotarlo do mnie (jak "objawienie" wink) homosexuality tej ich przyjaciolki tudziez prawdopodobienstwo homosexuality MR - two birds with one stone big_grin Potem mialam pare razy ochote spytac znajoma rodzicow, ktora w czasie okupacji przyjela pseudonim Dewajtis, czy byla swiadoma orientation MR ale jakos nigdy sie nie zlozylo a rozmowa mogla byla byc ciekawa ... Maybe in the next life wink Cheers.
      • panna.nasturcja Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 20.02.23, 04:27
        A ja się zastanawiałam zawsze czy właśnie stąd byl pseudonim Dewajtis.
    • heca7 Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 18.02.23, 22:53
      Lato Leśnych Ludzi to była moja ulubiona książka w dzieciństwie. Na półce mam chyba kilkadziesiąt książek Rodziewiczówny. Wydaje mi się, że najbardziej znana to Między Ustami A Brzegiem Pucharu i może Dewajtis.
      A czy autorka była lesbijką mnie nie interesuje. Jej sprawa.
      • ichi51e Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 19.02.23, 00:33
        Czachary i Straszny dziadunio jeszcze
    • lilia.z.doliny Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 19.02.23, 07:04
      Uśmiecham.sie złośliwie na myśl o pyerdolcu, jakiego burasy z orłami dostają czytając o Konopnickiej i Chopinie big_grin
      Tzn oni oczywiście nie czytują takich rzeczy, to źli, bardzo źli ludzie, którzy wtłaczają nas w weganizm i pedalstwo tak wymyślają
    • 123zielona123 Re: Czy kiedykolwiek podczas lektury Rodziewiczow 22.02.23, 22:13
      Zupełnie nie zastanawiałam się nad tym. "Czachary" dla mnie są feministyczne, "Lato leśnych ludzi" to odbiegająca od głównego jej nurtu książka. "Straszny dziadunio" był dla mnie sadystyczny, a nie wychowawczy". Czytając Między ustami a brzegiem pucharu wyobrażałam sobie autorkę ZUPEŁNIE inaczej. Zdecydowanie bardziej kobieco i delikatnie. Jej zdjęcie zobaczyłam pierwszy raz i.. doznałam szoku.
Pełna wersja