extereso
16.02.23, 19:21
Wiecie że się bawię w niby odchudzanie, bezskutecznie bo nie jestem w stanie z niczego zrezygnować, ale też bez dzikiego zacięcia, mam 22,5 BMI no i już ok. Ale wpisuję w fitatu to co jem, wieczorem, post factum. I codziennie mam wynik 1750-1850. Bez myślenia. Czy to znaczy że organizm jest tak zaprojektowany i już? Wiecie jakie są Wasze ustawiania fabryczne? Niekiedy wydaje mi się że jem dużo danego dnia a dziś np myślałam że mało. To jak się okazuje nie ma znaczenia, bo ciągle wyniki te same 🙀