Czy polskie prawo określa dokładnie, od którego

17.02.23, 11:28
roku życia, dziecko może samodzielnie poruszać się po ulicy ( chodzić i wracać ze szkoły) ?
No ja wiem, że dzieci e-matki to w wieku 7 lat sobie dobrze z tym radzą, ale chodzi mi o przepisy prawne.
Chyba podczas ferii był taki tragiczny wypadek: 12-latka samodzielnie wracała do domu, przegapiła przystanek, wysiadła na następnym i niestety, weszła na przejście na czerwonym świetle, zginęła. Kto w takiej sytuacji ponosi odpowiedzialność za śmierć dziecka? Myślę, że jednak rodzice powinni.
    • maslova Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:32
      Art 43. ust 1 i 3 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym

      Korzystanie z drogi przez dziecko do lat 7
      1.
      Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania.
      2.
      (uchylony)
      3.
      Przepis ust. 1 nie dotyczy drogi dla pieszych.
    • maslova Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:32
      > Kto w takiej sytuacji ponosi odpowiedzialność za śmierć dziecka? Myślę, że jednak rodzice powinni.

      Bo?
    • daniela34 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:34
      Tak.

      Art. 43. o ruchu drogowym
      1.Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania.
      • demodee Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:40
        Ale ta dziewczynka miała 12 lat.

        Jeśli czemuś rodzice są winni, to temu, że nie wytresowali dziecka, ze jak jest czerwone, to się stoi. Wytresowali, żeby to było instynktowne, na poziomie mózgu gadziego.
    • kk345 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:34
      >Kto w takiej sytuacji ponosi odpowiedzialność za śmierć dziecka? Myślę, że jednak rodzice powinni.\
      Matka. Zawsze przecież winna jest matka.
      • little_fish Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 12:44
        Albo Tusk
        • kropka_kom Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 11:13
          little_fish napisała:

          > Albo Tusk
          to fakt...ten to ma wiele na sumieniu
    • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:38
      Cytuję za: oswiataiprawo.pl/porady/powrt-dziecka-ze-szkoly/

      Na wstępie należy ustalić, od jakiego wieku dzieci mogą samodzielnie poruszać się po drogach. Pojęcie „drogi” należy rozumieć zgodnie definicją ustawową zawartą w art. 2 pkt 1 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j.: DzU z 2005 r. nr 105, poz. 908, z późn. zm.). Droga to wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt. Art. 43 ust. 1 ustawy stanowi, że dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania. Zatem przepisy zezwalają na samodzielne, bez opieki korzystanie z drogi dziecku, które ukończyło 7 lat.

      Zapis ten nie zwalnia oczywiście rodziców, opiekunów i nauczycieli z wykazywania troski o bezpieczeństwo dzieci. Na osobach tych ciąży ustawowy obowiązek sprawowania pieczy nad osobą dziecka. W przypadku rodziców wynika on z przysługującej im władzy rodzicielskiej, która powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka – art. 95 Ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j.: DzU z 1964 r. nr 9, poz. 59, z późn. zm.). Przepisy o władzy rodzicielskiej stosuje się odpowiednio do sprawowania opieki – art. 155 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Z kolei obowiązek nauczycieli do zapewnienia opieki uczniom wynika z Ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (DzU z 2004 r. nr 256, poz. 2572, z późn. zm.) oraz z Ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (DzU z 2006 r. nr 97, poz. 674, z późn. zm.).

      W świetle powyższych przepisów wydaje się, że pisemna zgoda rodziców na samodzielny powrót do domu dziecka, które ukończyło 7 lat jest wystarczająca. Oczywiście, zezwalając na samodzielny powrót dziecka, należy uwzględnić stopień jego dojrzałości oraz możliwe zagrożenia. Nie ma podstaw, aby zakazywać odbierania dziecka ze szkoły przez starsze rodzeństwo. Jednak, w tym wypadku również należy domagać się pisemnego oświadczenia rodziców.
    • nangaparbat3 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:38
      Za co chciałabyś karać rodziców?
    • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:40
      Ja bym przypisała odpowiedzialność sprawcy, z przyczynieniem się ofiary ( bo weszła na czerwonym).
      • ajaksiowa Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:53
        Zgodnie z tym co napisała Marta:jeżeli 12 latek w drodze ze szkoły ulegnie wypadkowi to Ktoś zapyta czy szkoła miała pisemną zgodè Rodzica na samodzielny powrót?
        • maslova Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 12:06
          Z moich doświadczeń wynika, że szkoły już od dawna zabezpieczają się w tym zakresie odpowiednimi oświadczeniami rodziców.
          • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 12:18
            Serio ktoś próbował obciążać szkoły odpowiedzialnością za wypadki w drodze do niej i z powrotem?
            • atojaxxl Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:12
              Tak, znam taki przypadek. Prokuratorka zebrała wszystkie dzienniki i sprawdzała, czy jest wpis, że dzieciom przypomniano przed feriami zasady ruchu pieszych. Dziecko (11,5 ) wracało ze szkolnego lodowiska i wpadło pod samochód, na szczęście wolno jadący. Kierowca sam wezwał pogotowie i policję. Chłopiec wtargął na jezdnię chcąc przebiec na ukos. Szczegółów już nie pamiętam ale rodzice nie zgadzali się z kwalifikacją zdarzenia przez policję, prawie na siłę szukano możliwości obciążenia kogoś winą za ten wypadek. Na szczęście wpisy były w każdym dzienniku, również sprawdzała protokoły posiedzenia RP, czy dyrektor przypomniał nauczycielom, o czym mają przypomnieć dzieciom.
              • srebrnarybka Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:40
                Tak działają dupochrony. W r. 1980 jako studentka historii ze specjalnością nauczycielską musiałam odbyć praktykę pedagogiczną jako wychowawczyni na koloniach. Mieliśmy przedtem szkolenie. Na szkoleniu powiedziano nam, że natychmiast po przyjeździe na miejsce musimy wpisać do dziennika zajęć, że odbyliśmy z dziećmi pogadankę o zasadach ruchu drogowego. Pogadanki można nie odbywać, ale jeśli będzie taki wpis i jakieś dziecko wpadnie pod samochód, to nie pójdziemy siedzieć. Nie próbowano nas natomiast przeszkolić, jak zapobiegać wypadkom. Bo nie o to przecież chodzi, żeby dziecko nie wpadło, tylko o to, żeby wychowawca nie poszedł siedzieć. Jako młoda idealistka byłam tym wstrząśnięta. Jak widać. zmieniła się cała epoka, ustrój etc., a dupochroniarstwo ma się dobrze. Oczywiście dzieciom powinno się w szkole przypominać zasady ruchu drogowego, ale odpowiedzialność szkoły za wypadek 11 latka, który nie tylko ma prawo samodzielnie poruszać się po drodze, ale ma prawo także opiekować się rodzeństwem do lat 7, to absurd. Swoją drogą w wieku 12 lat zdałam egzamin na kartę rowerową. Czy gdybym miała wypadek na rowerze, to odpowiadałaby szkoła czy rodzice?
                • maslova Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:58
                  No ale na podstawie tego, co pisze atojaxxl nie mozna chyba wyciągnąć wniosków, że było tylko i wyłącznie dupochron. Autorka nie pisała przecież nic o tym, że lekcje w zakresie bezpieczeństwa drogowego się nie odbywały. Trzeba natomiast zwrócić uwagę, by fakt zorganizowania tych pogadanek było odnotowany w dokumentacji - w takim sensie to jest jak najbardziej dupochron.
                • ginger.ale Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 17:46
                  Srebrnarybko, obecnie 10-latki (IV klasa) przygotowują się do egz. na kartę rowerową i poznają przepisy ruchu drogowego, zasady poruszania się... To nie tylko puste wpisy w temacie zajęć.
            • maslova Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:29
              Nie mam pojęcia, ale przypuszczam, że szkoły oparły się na jakichś doświadczeniach własnych bądź cudzych.
              • little_fish Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:08
                Nie wiem czy dupochron czy nie, w mojej szkole przed każdymi wariacjami/feriami odbywają się zajęcia/pogadanki/apele odnośnie bezpieczeństwa, w tym pierwszej pomocy. Czasem spotkanie z ratownikiem, policjantem, strażakiem. I dyrektor zawsze przypomina, żeby pamiętać o wpisaniu tego w dzienniki.
      • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 12:28
        A czemu? Tragedia straszna, ale czemu kierowca ma być winny, że mu pieszy wszedł na swoim czerwonym pod koła? Dojdziemy do absurdu, ze kierowca będzie winny zawsze, niezależnie od tego, co zrobi pieszy. Stała się tragedia, nie są winni rodzice, nie jest winny kierowca. Niestety, dziecko było nieuważne, miało czerwone światło. Nie miało prawa wejść na jezdnię.
        • berdebul Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 12:33
          Nawet jeżeli masz pierwszeństwo, albo zielone, to warto się rozejrzeć. Pomijając odpowiedzialność, to jednak musi być ujowe uczucie zabić dzieciaka.
          • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 12:46
            Naprawdę uważasz, że kierowca nie powinien odpowiadać za przejechanie pieszego, niezależnie od powodu?
            • thea19 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 12:57
              uważasz, że kierowca stanie w miejscu jak mu dzieciak wtargnie? Przecież to nie musiała być nawet duża prędkość, wystarczy, że dzieciak się przewrócił i uderzył głową w krawężnik. Zawsze mając zielone zatrzymujesz się bo być może ktoś stojący nagle wtargnie?
              • heca7 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:02
                Sprawa dwulatki spod bodajże BlueCity w Wawie. Kobieta jechała bardzo wolno między samochodami na parkingu, szukała miejsca. Nagle pod koła jej auta wpadło dwuletnie dziecko, spomiędzy zaparkowanych samochodów. Wyrwało się matce i wleciało na jezdnię na parkingu. Zderzenie się tak małego dziecka z samochodem, nawet wolniutko jadącym skończyło się śmiertelnym urazem uncertain
                • daniela34 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:06
                  Mieliśmy sytuację z wtargnięciem dziecka (byłam pasażerką) - dopiero ruszyliśmy z parkingu, więc prędkość żadna, dziecko troszkę starsze, trzy, może cztery lata. Ojciec dał po hamulcach z całej siły, cudem się udało. Pamiętam, że moja mama z ulgi rozpłakała się jak bóbr. Chyba już widziała to dziecko na masce.
              • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:31
                Jasne, że nie stanie, dlatego będzie przyczynienie się poszkodowanego. Co nie zmienia faktu, że sprawcą nadal jest kierowca.
                • szeptucha.z.malucha Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:36
                  Sprawcą wypadku może być pieszy.
                • daniela34 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:36
                  Sprawcą w rozumieniu prawa karnego jest wówczas, jeśli uda się wykazać naruszenie regul postępowania z dobrem. Jeżeli dziecko wtargnęło w momencie, w którym nawet jadąc z zachowaniem szczególnej ostrożności, kierowca nie mógłby wyhamować, to sprawcą nie jest. Jasne zw kierowca nie może jechać na ślepo, nawet mając zielone, ale tak, dziecko może wyskoczyć na pasy i kierowca jadący z bezpieczną prędkością może nie wyhamować.
                  • srebrnarybka Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:43
                    Jak dziecko wskoczy na pasy, to kierowca winny. Jak staruszka, a kierowca jest Najsztubem, to winna staruszka.
                    • mava1 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:51
                      przeciez poniósł kare a nawet siedział w więzieniu, o ile pamietam więc po co takie wtręty?
                      • arwena_111 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 21:30
                        Najsztub? Nie - on nie siedział. Siedział ex Górniak i to chyba tylko dlatego że był po dragach.
                        • heca7 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 21:37
                          arwena_111 napisała:

                          > Najsztub? Nie - on nie siedział. Siedział ex Górniak i to chyba tylko dlatego ż
                          > e był po dragach.

                          No i zabił tą kobietę...
                          • arwena_111 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 22:16
                            No Najsztub też zabił.
                            • alicia033 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 07:39
                              arwena_111 napisała:

                              > No Najsztub też zabił.

                              katoliczko, właśnie złamałaś 8 przykazanie boże!
                            • mava1 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 15:58
                              >No Najsztub też zabił.

                              nie zabił;
                              "Najsztub w październiku 2017 roku potrącił w Konstancinie-Jeziornie przechodzącą przez pasy 77-letnią kobietę, która w wyniku doznanych obrażeń trafiła do szpitala. Dziennikarz był trzeźwy, ale nie miał prawa jazdy, a samochód - polisy OC i ważnego przeglądu technicznego. Prokuratura oskarżyła go o nieumyślne spowodowanie wypadku przez niedostosowanie prędkości do warunków jazdy."
                              "Poszkodowana w wypadku kobieta po kilku dniach wyszła ze szpitala, natomiast jakiś czas później zmarła wskutek choroby nowotworowej."

                  • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:53
                    Ja pisałam o sprawcy w rozumieniu prawa cywilnego smile
                • princy-mincy Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:47
                  Nie, sprawca bylo dziecko, ktore wtargnelo na jezdnie majac czerwone swiatlo dla pieszych.
            • heca7 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 12:59
              Nie powinien. Niby z jakiej racji?! Jeśli kierowca miał zielone, był trzeźwy, samochód sprawny i jechał z dozwoloną prędkością to niby dlaczego miałby odpowiadać za cudzą głupotę?!
              • milva24 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:11
                No dokładnie. Ja auta nie prowadzę i zgadzam się. Jeśli kierowca spełnia powyższe warunki to jakej racji ma odpowiadać?
              • szeptucha.z.malucha Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:14
                Otóż to. Zadziwia mnie tok myślenia, ze miałby odpowiadać przy w/w warunkach. Jeżeli dziecko/(dorosły z N) nie jest ma tyle dojrzałe, by zachowywać się rozsądnie, powinno poruszać się pod opieką. Wiadomo też, ze jest granica, gdzie po treningu wypuszcza się taka osobę do samodzielnego poruszania się i z reguły wszystko gra, czasem coś się zdarzy.
              • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:35
                Z racji obowiązujących przepisów, a konkretnie art. 436 Kodeksu cywilnego. W myśl zasady ryzyka, kierowca odpowiada za wszelkie szkody wyrządzone w związku z ruchem pojazdu, bez względu na zawinienie. Oznacza to, że kierowca będzie odpowiadał za wypadek, nawet jeśli nie można mu zarzucić winy. Istotne jest jedynie to, czy szkoda została wyrządzona ruchem pojazdu. Zasada ryzyka kształtuje zatem ostrzejszą formę odpowiedzialności.
                • daniela34 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:38
                  Może nie mieszaj jednak odpowiedzialności majątkowej z karną, bo zasada ryzyka w prawie karnym nie obowiązuje
                  • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:55
                    Nie miałam na myśli tylko odpowiedzialności majątkowej i pisałam tylko o odp. cywilnej za wypadek.
                    • daniela34 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 14:25
                      Ale nawet cywilną wyłącza wylaczna wina poszkodowanej, a to nie jest wykluczone.
                      • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 14:40
                        Akurat tej sprawy nie śledziłam, ale przez kilka lat zajmowałam się sprawami odszkodowawczymi i nie przypominam sobie ani jednej sprawy, w której stwierdzona by została wyłączna wina poszkodowanego ( a było trochę wtargnięć na jezdnię)- oczywiście jest to możliwe smile
                    • princy-mincy Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 21:59
                      Dziecko mojej kuzynki wtargnęło na jezdnie i z ciężkimi obrażeniami trafiło do szpitala. Kuzynka i jej mąż byli obciążeni kosztami naprawy auta kierowcy, bo to ich dziecko a nie kierowca spowodowało wypadek.
                • srebrnarybka Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:45
                  Piszesz o odpowiedzialności cywilnej. Prawo karne i cywilne to dwie różne sprawy.
                  • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:56
                    Tak, o cywilnej.
                • tapatik Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 21:57
                  marta.graca napisała:

                  > Z racji obowiązujących przepisów, a konkretnie art. 436 Kodeksu cywilnego.
                  > W myśl zasady ryzyka, kierowca odpowiada za wszelkie szkody wyrządzone
                  > w związku z ruchem pojazdu, bez względu na zawinienie.
                  > Oznacza to, że kierowca będzie odpowiadał za wypadek,
                  > nawet jeśli nie można mu zarzucić winy. Istotne jest jedynie to,
                  > czy szkoda została wyrządzona ruchem pojazdu. Zasada ryzyka kształtuje
                  > zatem ostrzejszą formę odpowiedzialności.

                  Przeczytałem ten artykuł i nie znalazłem w nim opisanej przez Ciebie zasady.

                  "Odpowiedzialność przewidzianą w artykule poprzedzającym ponosi również samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Jednakże gdy posiadacz samoistny oddał środek komunikacji w posiadanie zależne, odpowiedzialność ponosi posiadacz zależny."

                  Przeczytajmy więc artykuł poprzedzający, czyli 435.

                  "Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności."

                  Ja to rozumiem, że kierowca ponosi odpowiedzialność za wypadek, ale nie ponosi go jeśli osoba poszkodowana była winna spowodowania wypadku.
                  • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 22:13
                    Była wyłącznie winna, a nie przyczyniła się do niego.
                    • tapatik Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 09:46
                      marta.graca napisała:

                      > Była wyłącznie winna, a nie przyczyniła się do niego.

                      A czym to się różni jedno od drugiego?
                      Dla mnie dzieciak, który władował się pod samochód jest winny spowodowania wypadku.
                      • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 09:51
                        Jest winny, ale nie wyłącznie.Tutaj masz fajnie opisane.
                        adwokat-radca-prawny.pl/przyczynienie-wypadku-szkody-obnizenie-odszkodowania-poznan
                        • tapatik Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 10:55
                          marta.graca napisała:

                          > Jest winny, ale nie wyłącznie.Tutaj masz fajnie opisane.
                          > adwokat-radca-prawny.pl/przyczynienie-wypadku-szkody-obnizenie-odszkodowania-poznan

                          Fragment artykułu:
                          Wyłączna wina poszkodowanego ma miejsce wówczas, gdy jedynie jego zachowanie się i to zawinione spowodowało wypadek. Ciężar udowodnienia wyłącznej winy poszkodowanego spoczywa na odpowiedzialnym, a zatem chcąc się uwolnić od odpowiedzialności skarżący winien wykazać nie tylko winę poszkodowanego, ale także brak jakiegokolwiek swego zawinienia i wyłączny związek przyczynowy między zachowaniem się poszkodowanego a wypadkiem.

                          Jeżeli dzieciak wbiegł pod koła samochodu, to jest winny spowodowania wypadku.
                          Kierowca nie mógł nic zrobić i nie ponosi żadnej winy.
                          Czyli w dalszym ciągu upieram się przy swoim - kierowca nie ponosi odpowiedzialności ani karnej ani cywilnej za wypadek.
                          • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 13:10
                            Gdyby nie było kierowcy i jego samochodu, to dzieciak by pod niego nie wbiegł i nic by mu się nie stało. Zapewniam cię, że w każdej tego typu sprawie rozkład i stopień winy wszystkich uczestników jest szczegółowo badany przez prokuraturę i sąd, zazwyczaj z udziałem biegłych. I przez kilka lat swojej praktyki w sprawach odszkodowawczych nie zdarzyło mi się, by sąd uznał wyłączną winę poszkodowanego ( a szkód komunikacyjnych, w tym z udziałem pieszych, było najwięcej).
                            • szeptucha.z.malucha Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 13:21
                              Gdyby dziecko się nie urodziło, też by pod samochód nie wbiegło🙄
                              • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 13:37
                                To już jest bardzo daleko idąca teoria odpowiedzialności wink
            • szeptucha.z.malucha Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:18
              Jak dzieci były w przedszkolu przerabialiśmy książkę "o zachowaniu się na drodze". Bardzo dobra, były informacje o sytuacji wypadnięcia piłki na drogę, zachowaniu się na parkingach, widoczności kierowcy przy różnej porze dnia, pogodzie i drodze hamowania. Wiedza podstawowa o otaczającym świecie. Dzieci przyswoiły. Dorosłych to przerasta?
              • ichi51e Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:57
                Gdyby wszystkie dzieci przyswoiły to nie byłoby problemu
            • alicia033 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:37
              marta.graca napisała:

              > niezależnie od powodu?

              rozum cię opuścił.
            • princy-mincy Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:46
              Pogielo Cie? Niby jakim prawem, skoro to wina niestety tego nieszczesnego dziecka.
              Jesli kierowca byl trzezwy, jechal zgodnie z przepisami i dozwolona predkoscia, sprawnym autem to gdzie tu jego wina?
            • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 14:07
              marta.graca napisała:

              > Naprawdę uważasz, że kierowca nie powinien odpowiadać za przejechanie pieszego,
              > niezależnie od powodu?
              >
              Tak, tak właśnie uważam. Są sytuacje, kiedy kierowca nic nie zrobi. A nie jest wróżką, żeby przewidzieć każdą sytuację na drodze i chodniku i wiedzieć, co komu w danej minucie do głowi strzeli.
              • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 14:41
                No, ale twoje uważanie nie jest źródłem prawa.
                • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 15:17
                  Pytałaś, co uważam. Odpowiedziałam. Twoje uważanie też nie jest źródłem prawa. Zastanawia mnie, co trzeba mieć w głowie, żeby w takim przypadku w ogóle rozpatrywać jakąkolwiek winę kierowcy. Masz prawo jazdy? Jeździsz?
                  • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 15:25
                    Jasne, że jeżdżę i dodatkowo zawodowo stosuję przepisy. I ani moje uważanie, ani twoje nie ma znaczenia dla odpowiedzialności sprawcy.
                    • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 15:45
                      Tu nie ma odpowiedzialności kierowcy. A sprawcą jest to nieszczęsne dziecko, które za swoją nieuwagę i emocje zapłaciło najwyższą cenę. I niestety wina leży w 100% po jego stronie. Co nie znaczy, że dla kierowcy to nie jest trauma do końca życia.
                      • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:09
                        Już wiesz, mimo że postępowanie jest w toku?
                        • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:10
                          I prawidłowo. W takim przypadku zawsze powinno być. Ale jeśli kierowca jechał zgodnie z przepisami i był trzeźwy, to jął można go uznać za sprawcę wypadku?
                          Tu też uważasz, że sprawcą jest motorniczy?
                          tvn24.pl/polska/chorzow-tramwaj-potracil-32-latke-nagranie-z-kamery-monitoringu-6757108
                          • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:17
                            Słuchaj, co ja uważam to jedno, a co jest zgodne z przepisami to drugie. Nawet jeżdżąc zgodnie z przepisami i na trzeźwo nie wolno przejeżdżać ludzi, zarówno zgodnie z prawem cywilnym, jak i karnym.
                            • szeptucha.z.malucha Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:25
                              Tak samo jak nie należy podkładać się spadającym z balkonów samobójcom. Twoja wina, ze pod tym balkonem akurat szłaś.
                              • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:51
                                W przypadku samobójców obowiązują inne przepisy, niż w przypadku kierowców pojazdów mechanicznych.
                                • szeptucha.z.malucha Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:53
                                  No to inaczej: ktoś wskakuje z mostu prosto przed maskę samochodu albo na tory tuż przed nadjeżdżający pociąg. Jaka wina prowadzącego?
                                  • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 17:03
                                    Wkleiłam powyżej przepis. Cywilna odpowiedzialność kierowcy nie zależy od winy. pl.m.wikipedia.org/wiki/Odpowiedzialno%C5%9B%C4%87_na_zasadzie_ryzyka
                                    • szeptucha.z.malucha Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 17:16
                                      Jeżeli drugi użytkownik drogi łamie przepisy, to OC kierowcy to nie dotyczy.
                                    • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 17:23
                                      Pytanie, czy akurat ten przypadek tu pasuje. Ale pewnie to już będzie rozstrzygać sąd.
                                    • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 17:26
                                      A to doczytałaś? pl.m.wikipedia.org/wiki/Egzoneracja
                                      • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 17:36
                                        Jasne, że doczytałam. Żeby wyłączyć odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, należy wykazać wyłączną winę poszkodowanego. Co wg mnie jest bardzo trudne.
                                    • tapatik Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 22:05
                                      marta.graca napisała:

                                      > Wkleiłam powyżej przepis. Cywilna odpowiedzialność kierowcy nie zależy od winy. pl.m.wikipedia.org/wiki/Odpowiedzialno%C5%9B%C4%87_na_zasadzie_ryzyka

                                      Z wklejonego przez Ciebie przepisu nic takiego nie wynika.
                                      • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 22:13
                                        Odpisałam ci wyżej.
                            • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:40
                              Ależ oczywiście, że nie wolno!!! Ja tez tak uważam. Tylko trzeba odróżnić przy wypadku, gdzie leży wina. I jeśli kierowca może go uniknąć, nawet jeśli pieszy wchodzi na przejście na czerwonym lub w sposób podobny jak na filmiku, to powinien to zrobić. Ale czasem nie może, bo żaden pojazd nie stanie w miejscu, a światła i przepisy po coś są, natomiast piesi często uważają inaczej. I nie chodzi mi o udowadnianie racji, tylko o realne podejście. Nie powinno się uznać za sprawcę kogoś, kto zrobił wszystko jak należy dlatego, że nie przewidział nieprzewidywalnego.
                          • ichi51e Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:20
                            ponieważ wszyscy już się chyba zastanawiamy nad tym samym zapytam wprost - czy to ty rozjechalas to dziecko?
                            • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:56
                              Co to za idiotyczne pytanie?
                            • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 16:57
                              Kto się zastanawia? Ty?
                          • droch Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 17:41
                            Tu akurat za współudział powinien odpowiadać ten, kto wymyślił takie „przejście” przez torowisko. Lepiej unikać wypadków niż mierzyć się z ich skutkami.
            • berdebul Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 22:34
              marta.graca napisała:

              > Naprawdę uważasz, że kierowca nie powinien odpowiadać za przejechanie pieszego,
              > niezależnie od powodu?
              >
              Uważam, że bardzo wielu kierowców łamie przepisy i wiele tragedii nie miałoby miejsca gdyby ktoś zdjął nogę z gazu/rozejrzał się/użył wyobraźni. Jeżeli widze, że podjechał autobus/tramwaj lub zbliża się, to zakładam ze ktoś może do niego biec, lub wybiec zza niego i do tego dostosowuję swoje zachowanie.
              Yebać zielone, dojadę 30 sekund później, ale nikogo nie zabiję. W godzinach „szkolnych” uważam potrójnie, bo dzieciaki na wsi jeżdżą bez odblasków, bez światełek i bez wyobraźni typu hulajnogą po ulicy, dzieciak ubrany na czarno, po zmierzchu.
              • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 07:02
                Tak, to prawda. Też tak robię, a czasem i tak mi się zdarzy kogoś zauważyć w ostatnim momencie, bo jest ciemno, pada deszcz, czy osoba ciemno ubrana. Dlatego po mieście jeżdżę wolno i mega ostrożnie, a i tak ryzyko jest wpisane w bycie kierowcą.
          • gorzka.gorycz Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 14:06
            Owszem, ale są sytuacje, kiedy nic nie zrobisz. Widziałaś ostatnio filmik, jak nastolatka weszła pod tramwaj? Skończyło się na potłuczeniu, ale co niby motorniczy miał zrobić?
            • berdebul Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 23:56
              Widzę różnicę między ciężkim tramwajem, a osobówką.

              Widziałaś foty samochodu? Zderzaki nie odpadają przy niskich prędkościach i piesi mają szansę przeżyć. Win-win.
      • nangaparbat3 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 18:16
        Sprawczynią wypadku jest sama dziewczynka, bo się zagapiła i weszła na czerwonym. Nieszczęśnik, któremu weszła pod pojazd, jest winien, jeśli też się zagapił albo jechał z nadmierną predkością, ale poza tym to chyba nie?
        • berdebul Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 23:59
          Człowiek na pasach = awaryjne hamowanie. Serio, nie rozkminiasz kto ma rację i zielone światło, tylko starasz się wytracić prędkość, żeby uniknąć śmierci.
          Za moich czasów ćwiczony na jazdach i czasem egzaminach.
          • szeptucha.z.malucha Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 00:22
            Ale h.a.jest oczywiste w takiej sytuacji. I także to, ze może ono niewiele dać. Wszystko zależy od okoliczności - dozwolonej prędkości i prędkości samochodu oraz pieszego, przeszkód w obserwacji otoczenia, oświetlenia przejścia i okolic (np. gdy w czasie wypadku był zmierzch/noc), w którym momencie nastąpiło wtargnięcie itd.
            • berdebul Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 01:22
              Dlatego nikt nie ukrzyżował kierowcy, tylko badają sprawę.
    • milva24 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:50
      Przepisy prawne dziewczyny już podały. A 12 latka to już chyba i za granicą może pouszać się sama po ulicy. I z jakiej racji rodzice mają ponosić odpowiedzialność za jej śmierć?
      • szeptucha.z.malucha Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:27
        Jak myślałam o tym dziecku, to zastanawiałam się czemu spanikowała? Może dopiero się uczyła poruszać samodzielnie? Przegapić przystanek to samo w sobie nic strasznego. Żal mi jej i rodziny.
        Kiedyś też rozmawiałam z kolegą, któremu na ulicy dwupasmowej nagle zza krzaków wyskoczył chłopiec na maskę. Z tej strony dla tej osoby to też dramat osobisty. Gość zawsze był rozważny, jeździł prawidłowo, empatyczny do tego. Chłop miał dzieci w podobnym wieku. Bardzo się załamał.
        • nangaparbat3 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 18:24
          Mnie kiedyś z krzaków wyskoczyła sarenka, młodziutka. Jechałam 50, padał deszcz i było to w obszarze miasta. Była tylko młodą sarenką i zginęła od razu, uderzona błotnikiem w główkę. Żadnych widocznych obrażeń, tylko odrobina krwi z ucha. Przeszłam traumę i tkwi to we mnie do dzisiaj, a mija 20 lat. Bardzo współczuję Twojemu koledze.
        • milva24 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 19:30
          Również mi żal sad Czasem człowiek spanikuje bez sensu. Ja pamiętam jak dawno temu, kiedy.mialam ze 16 lat wyskoczyłam z ruszającego autobusu kiedy zauważyłam, że to mój przystanek. Na szczęście poza zdartym kolanem nic mi nie było i po ochłonięciu nie wiedziałam właściwie czemu to zrobiłam.
          • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 20:13
            Ja z koleżanką wyskoczyłam z rozpędzającego się pociągu sad ja miałam tylko otarty i potłuczony łokieć, ale ona mocno się potłukła.
      • shmu Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 22:24
        Już pisałam o tym. W Szwajcarii obowiązek rozpoczęcia edukacji zaczyna się po skończeniu przez dziecko 4 lat (jeśli skończyło 4 lata przed rozpoczęciem roku szkolnego). Nie wiem jak w miastach, ale na wsiach oczekuje się, że dziecko zacznie wtedy chodzic samo do przedszkola i wracać z niego. Oczywiście nie od pierwszego dnia, ale celem jest, żeby je tego uczyć i przyzwyczajać. Mój niedługo czterolatek pójdzie w tym roku do przedszkola i już zaczynam siwiec na samą myśl...
        • sol_13 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 04:14
          Chyba nikt Cię nie zmusza, żeby sam chodził?
    • alicia033 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 11:53
      edne napisała:

      > Myślę, że jednak rodzice powinni.

      poza tym wszyscy u ciebie zdrowi?
    • heca7 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 12:09
      Oczywiście, że rodzice powinni ponieść odpowiedzialność za śmierć swojego dziecka! Przecież gdyby jej nie zrobili to by nie weszła na przejście i nie zginęła! A nawet jakby nie weszła to przez to, że ją zrobili mogła zachorować w późniejszym wieku na raka i umrzeć i to też wina rodziców bo gdyby jej nie zrobili... sciana
      • srebrnarybka Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:46
        100/100
    • ritual2019 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 12:36
      Odpowiedzialnosc za taki wypadek maja ponosic rodzice? Myslalam ze juz mnie nic nie zdziwi na tym forum, a jednak.
      Prawo nie powinno okreslac takich rzeczy, bo nawet 17-latek moze przez nieuwage ulec wypadkowi. Czy to jednak znaczy ze 17-latek nie moze poruszac sie samodzielnie w przestrzeni publicznej? Czy kazdy 7-latek moze bo prawo tak mowi?
      • heca7 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 15:26
        A ja dziś poprosiłam 17,5 latka żeby podjechał rowerem po chleb. Boże, mogli mnie za to wsadzić! Przez te ostatnie pół roku do 18 urodzin już go nigdzie samego nie puszczę! tongue_out wink
        • ichi51e Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 15:30
          Jak ma kartę rowerowa to może sam!
          • heca7 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 17:49
            Ma kartę ale przed wyjściem z domu nie przeprowadziłam z nim pogadanki o bezpieczeństwie na drodze wink
    • ludborka Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:02
      Jprdl, stracili dziecko- jakiej jeszcze kary byś dla nich oczekiwała?
    • princy-mincy Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:45
      Rodzice? Dobrze sie czujesz? Przezywaja tragedie i jeszcze chcesz ich dodatkowo karac?
    • ichi51e Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:51
      12 latka powinni odprowadzać? Stuknij się w glowe to był tragiczny wypadek.
    • mava1 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 13:57
      to ja znam taki przypadek, sasiadów drzwi w drzwi.
      dziecko, 8-letnie, przechodziło przez przejście z rodzicami. Tyle, że rodzice nie prowadzili dziewczynki za raczkę, ona szła za nimi. I wjechał w nią samochód, zginęła.
      Niby była "pod opieka rodziców" a i tak doszło do smiertelnego potrącenia.
      Czyli, formalna opieka rodziców nie zawsze gwarantuje bezpieczeństwo dziecka. To tak w kwestii przepisów.
    • jkl13 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 18:03
      Wina Tuska, jak nic.
      A tak w ogóle dzieciątka do 18 roku życia powinny być prowadzane za rączkę przez mamusię. A dzień po osiemnastce kop w du.ę i walizka za drzwi, bo kto to widział aby taki stary koń mieszkał z rodzicami.
    • snajper55 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 18:28
      edne napisała:

      > Kto w takiej sytuacji ponosi odpowiedzialność za śmierć dziecka?

      Ci, którzy drogę zbudowali. Gdyby jej nie zbudowali...

      S.
      • marta.graca Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 20:14
        Sama droga nie jest niebezpieczna, zamknąć fabryki samochodówsmile
      • heca7 Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 17.02.23, 21:38
        Skasować przystanki. Jakby nie było przystanków to ludzie by ich nie przegapiali...
    • anorektycznazdzira Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 19:33
      Z tego co wiem, to kierowca jest winny jeśli śmierć miała miejsce na pasach nawet, jak pieszy miał czerwone światło.
      Dyskusyjne i problematyczne, ale jak chcesz linczu to ponoć realne.
      Rodzice, wyobraź sobie, już ponieśli pełną odpowiedzialność.
      • szeptucha.z.malucha Re: Czy polskie prawo określa dokładnie, od które 18.02.23, 19:58
        Jest współczuję winny, jeżeli np. przekroczył prędkość, jest pod wpływem i nie zrobił nic, by uniknąć zdarzenia. Gdy nic mu nie można zarzucić, nie jest winny. Sądy różnie orzekają ale na podstawie przepisów takie postępowanie może zostać umorzone, może być orzeczony procent winy itp. Generalnie każda sytuacja jest rozpatrywana indywidualnie.
        Co ciekawe, najbardziej przejmują się tym ci, którzy jeżdżą uważnie, najmniej patałachy i królowie szos.
Pełna wersja