Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zachowani

17.02.23, 15:06
Znacie kogoś kto za dziecka w szkole był właśnie taki, że uwielbiał nękać, bić, zaczepiać inne dzieci A teraz jako dorosły człowiek jest całkiem inny. Wyrósł na normalnego człowieka, z kulturą itp?
Ja znam takich ludzi, i wiem teraz, że powodem ich zachowania w dzieciństwie były źle przykłady wyniesione z domu.
    • login.na.raz Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 15:21
      Ja nie znam takich przykładów
    • milva24 Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 15:47
      Nie wiem, gdyż z moimi nękaczami nie utrzymuję kontaktów.
      • ichi51e Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 15:52
        No właśnie dziwne by było jakby ktoś się nimi w ogóle interesował…
    • swinka-morska Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 15:58
      Nie.
      Znam za to dwa przykłady kiedy nękacz przeniesiony w inne środowisko, stawał się ofiarą bullyingu.
      • philippa_p Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 17:54
        Ja znam przypadek, kiedy nekacz zostal, osoba nekana zmienila prace, a nekacza zaczeli nekac ci, z ktorymi wczesniej nekal te osobe. Nekacz odszedl gdzie indziej.
        Karma to jest bitch
        • deszczu_kropelka Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 18:34
          Zabawa w dziobanego z "Lotu nad kukułczym gniazdem". Stado kur upatruje sobie ofiarę i zadziobuje ją na śmierć. Ale jeśli zdarzy się, że kropla krwi prześladowanego ptaka padnie na jedną z napastniczek, to potem gromada rzuca się na nią. A kiedy z kolei jej krew pobrudzi inną kurę, to ta staje się następną ofiarą.
    • mamamisi2005 Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 16:10
      Poniekąd. Pewien chłopak mnie przezywał. Miał jeszcze 2 adiutantów, ale zasadniczo to z nim był problem. Nikomu nic nie powiedziałam, bo miałam poczucie że to mój kłopot, z którym muszę się uporać, więc w odwecie rozkwasiłam mu nos. Poza szkołą i bez świadków. Najbardziej się bałam, że szkoła się dowie i obniżą mi sprawowanie, absolutnie nie miałam żadnej myśli w stylu, że nie wolno bić 🤦🏻‍♀️
      Na tym sprawa się właściwie zakończyła. Chłopak również najwidoczniej uznał, że dorosłych się w takie rzeczy nie miesza, kolegom raczej też się nie przyznał. Ja nikogo innego nigdy już nie uderzyłam, on mieszka niedaleko i sprawia wrażenie normalsa.
      Teraz żaden z elementów tamtych zdarzeń nie byłby akceptowalny i pewnie wszystko potoczyło by się inaczej.
    • jammer1974 Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 16:11
      Nie znam niestety. Z moich obserwacji wyglada ze wyrastaja z nich dorosli psychopaci.
    • koraleznasturcji Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 17:10
      Miałam w klasie kolegę, którego udało się utemperować. Przynajmniej na te trzy lata liceum, nie wiem, jaki człowiek z niego wyrósł.

      Natomiast nie mam dobrej wiadomości dla wierzących w to, że w każdym agresorze płacze małe, wrażliwe dziecko i wystarczy wyciągnąć do niego rękę. Ten jeden uspokoił się, bo z własnej głupoty na kozła ofiarnego upatrzył sobie dziewczynę, która najmniej się do tego nadawała i po prostu przegrał próbę sił. Duże znaczenie miało to, że jego matka, kobieta w typie Hiacynty Bukiet, żyła w przekonaniu, że jej niewinny jako ta lilija syn jest nękany z zazdrości o status społeczny rodziny. Kiedy zobaczyła czyją córką jest jego niedoszła licealna ofiara, kazała synowi przeprosić, kupić kwiaty i być miłym. Niestety, raczej nie z autentycznej skruchy, chyba nie chciała sobie robić wstydu przed panem z telewizji.
    • palacinka2020 Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 17:16
      Nie znam losow zadnych nekaczow. Zycze im jak najgorzej.
    • asfiksja Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 17:25
      Po pierwsze "nękanie" to bardziej coś jak angielskie "stalking" (np. męczenie/straszenie powtarzalnymi, pozornie błahymi rzeczami, jak telefony, maile, nachodzenie), a tu chodzi o "bullying", czyli gnębienie.
      Znam jednego gnębiciela, ale ma dopiero 18 lat i nie wiem, co dokładnie z niego wyrosło/wyrośnie. Ale to było gnębienie w białych rękawiczkach - "tylko" wyśmiewanie, wykluczanie, uniemożliwianie zawierania przyjaźni (bo ewentualni przyjaciele się bali, że będą następni), podpuszczanie, żeby ofiara się zdenerwowała, bez przemocy fizycznej. Nie był to raczej przykład z domu, znam bardzo dobrze ciotkę i wuja tego chłopca.
    • 71tosia Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 17:51
      Zależy od wieku dziecka, na ile jest zdemoralizowane, na ile środowisko wykona prace wychowawcza. Dziecko które gryzło inne dzieci i biło łopatka po głowach w piaskownicy zwykle z tego jednak wyrasta.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 23:16
      W klasie mialam kolegę, okropny, wredny bachor.
      Moze nie tyle nękał co był wredny.
      Jako dorosły czlowiek, szok.
      Miły i kontaktowy ... nie widzalam go ze 20 lat i doznałam szoku.
      Nie było to jednorazowe któtkie spotkanie ale kilka w towarzystwie i .... szok.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Nękanie za dziecka a zmiana o 180stopni zach 17.02.23, 23:21
        A i nie winiłabym rodziny, bo kolega miał młodszego brata, ten od zawsze był normalny.
Pełna wersja