Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i

18.02.23, 06:37
współpracowników.
Napiszcie mi, czy w Polsce nadal istnieje taka tradycja ?
Pamiętam, miałam 22 lata i stres pierwszej w życiu roboty i przy okazji, ta presja z obowiązkowym wjechaniem ciasta na stół w miejscu pracy.
Po 4 tygodniach szefowa sama się upomniała: a gdzie wkupne ?!? smile
Teraz jestem o 20 lat starsza i gdyby w nowej pracy ktoś wspomniał o "wkupnym" to pokazałabym (w myślach) środkowego palca a w realu nic bym nie kupiła smile
Cóż, młoda i głupia byłam smile

    • amsterdama Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 06:44
      No byłaś…. Jakie wkupne?
      • edne Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 06:50
        Każdy nowy pracownik, musiał obowiązkowo przynieść do pracy ciasto - dla szefa i współpracowników. Najczęściej przynosił po 2 lub 3 tygodniach od przyjęcia do pracy.
        • amsterdama Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 07:11
          No, ale chyba w Twojej pracy. W życiu o czymś takim nie słyszałam. W mojej pracy zajmowali się pracą.
        • abecadlowa1 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:52
          Teraz wszyscy są na keto. Nikt nie je ciasta
          • damartyn Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:22
            👍
          • homohominilupus Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 16:50
            abecadlowa1 napisała:

            > Teraz wszyscy są na keto.

            Chyba ty
          • annaboleyn Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 20:32
            abecadlowa1 napisała:

            > Teraz wszyscy są na keto. Nikt nie je ciasta

            Ale może mógłby wjechać przepyszny jagielnik...?
            • kamin Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 20:47
              Jagielnik nie jest keto.
              W zasadzie sernik słodzony erytrolem dałby radę.
              • annaboleyn Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 20:49
                Przyznaję, niewiele wiem o jagielniku, tyle, że ponoć przepyszny sad
    • nangaparbat3 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 06:51
      Zależy chyba od środowiska, w którym się pracuje. Mnie się jakoś udało, nigdy się nie wkupywałam, gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy, że coś takiego istnieje, a może nawet oczekiwano tego, ale jednym wpadło, drugim wypadło.
    • sandy_cheeks Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 07:26
      Nigdy nie słyszałam o takich tradycjach, choć z niejednego pieca chleb jadłam.
      Prędzej na urodziny, ale to tez ten, co chce. Ja nigdy nic nie piekłam, kilka razy cuksy kupowałam…
    • marta.graca Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 07:34
      Nie jest mi znana taka tradycja. Przez 10 lat pracy tylko jedna osoba przyniosła słodkości powitalne. Było zdziwienie, ale zostały zjedzone smile
      • kocynder Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:41
        Zapewne te 10 lat pracy to tłumaczy. Był to bardzo częsty zwyczaj w czasach PRL-u, z czasem, chwała wszystkim Bogom Olimpu, odchodzący w niebyt.
        • marta.graca Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:48
          Zależy też od sektora, z opowieści teściowej wiem, że w budżetowce nadal funkcjonują biesiady.
          • kocynder Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:46
            I w budżetówce wiele zależy od kierownictwa, układów, wielkości "oddziału" firmy (bo inne relacje w małej wiejskiej szkółce a inne w szkole w centrum dużego miasta do której chodzi 2000 dzieciaków i nauczyciele często ledwo się na wzajem kojarzą "z twarzy"...
        • s12345s Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:17
          kocynder napisała:

          > Zapewne te 10 lat pracy to tłumaczy. Był to bardzo częsty zwyczaj w czasach PRL
          > -u, z czasem, chwała wszystkim Bogom Olimpu, odchodzący w niebyt.
          >
          Potwierdzam, że tak było. I też to źle wspominam.
          • chatgris01 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 22:29
            A ja za PRL tez sie z tym nigdzie nie spotkalam.
        • kk345 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:20
          kocynder napisała:

          > Zapewne te 10 lat pracy to tłumaczy. Był to bardzo częsty zwyczaj w czasach PRL
          > -u, z czasem, chwała wszystkim Bogom Olimpu, odchodzący w niebyt.
          >
          No ale watkodajka to roczniki 80te, to jaki PRL? Pracę zaczynała po roku 2000...
          • kocynder Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:43
            Mogła trafić na jakiś relikt. W końcu 2000 rok to tylko 10 lat po upadku muru berlińskiego, rozpadzie ZSRR, Polska do Unii weszła jakoś w 2003...
    • kamin Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 07:47
      Spotkałam się kilkakrotnie, ale traktowałam to jako inicjatywę nowych koleżanek i miły gest z ich strony. Nikt na nich nic nie wymuszał.
      • edne Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 08:36
        kamin napisał(a):

        > Spotkałam się kilkakrotnie, ale traktowałam to jako inicjatywę nowych koleżanek
        > i miły gest z ich strony.

        Oj, coś mi się nie chce wierzyć, że to ( tylko) inicjatywa nowych koleżanek i taki ( tylko) miły gest smile
        Jeśli w Twojej firmie jest taka chora tradycja od lat, to te nowe koleżanki czują się po prostu przymuszone.
        Oczywiście, oficjalnie i bezpośrednio nikt nikogo nie zmusi smile))
        • 35wcieniu Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 08:56
          Ty jesteś nową kasandrą czy po prostu macie konkurs kto zada więcej dziwnych pytań i kto mniej rozumie słowo pisane?
        • kamin Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:22
          Oczywiście są przymuszane. W zakresie obowiązków mają wpisane przynoszenie ciast na powitanie oraz okolicznosowie poczęstunki.
        • panna.nasturcja Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 17:33
          A skąd nowa osoba w pracy miałaby wiedzieć jaka w firmie jest tradycja od lat?
          Jesteś nowym nickiem asmy?
    • milva24 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 08:23
      Nie słyszałam o czymś takim.
    • kotekfelek Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 08:30
      Nie wiem czy w Polsce, tutaj istnieje tzw. Einstand i czesto jest bardzo zle widziane, jesli ktos sie z tej tradycji wylamie.
      • edne Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 08:37
        A co to za tradycja?
        • kotekfelek Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:21
          de.m.wikipedia.org/wiki/Einstand_(Feier)
          • veryvery Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 17:40
            Nie gadam po niemiecku, napisz o co chodzi, naprawdę założyłaś że każdy zna ten język?
            • marion.marion Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 18:24
              Pewnie chciała się popisać 🙄
            • niemcyy Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 19:07
              Nic tam nie ma sensacyjnego, więc niewielka strata. Poczęstunek organizowany przez nowego pracownika w miejscu pracy. Plus trochę suchego tekstu o tym, jak to sprzyja poznaniu się i przełamaniu strachu.
              To samo na odchodne, z tym, że służy pielęgnacji wspomnień i życzeniu wszystkiego najlepszego.

              Źródło: Etykieta biznesowa DLA KOBIET big_grin
            • turzyca Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 22:22
              >Nie gadam po niemiecku, napisz o co chodzi, naprawdę założyłaś że każdy zna ten język?

              Jest trzecia dekada XXI wieku, translatory automatyczne hulają.
              • niemcyy Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 22:48
                Bez przesady, nie było tam nic wartego wrzucania do translatora ani nic, czego nie można napisać po polsku w czasie potrzebnym na wyszukanie i wklejenie linku.
    • anilorak174 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 08:37
      Co???
      Nigdy nie slyszalam o takim zwyczaju ani tym bardziej się z nim nie spotkałam.
      W obecnej pracy czasem ktos przynosi ciasto jak ma jakąś okazję (nie ma obowiązku) albo tak po prostu.
    • cosmetic.wipes Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 08:38
      Nie znam tej "tradycji"
    • geez_louise Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 08:59
      Często spotykam się z tą tradycją, ale nigdy nie słyszałam ze nazywa się to „wkupne” i żeby ktoś inny niż jakiś głupek pracowy o to się domagał.

      Może to wymaga zmiany, bo to głupie i archaiczne? W moich kilku ostatnich miejscach pracy większość lata z ciastami i cateringami przy każdej okazji, jakaś cześć pracowników bardzo tego nie lubi i trochę o tym mówi. Większość jednak lubi te okazjonalne kawy z pompą, ja też.
      • marta.graca Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:02
        Jednak większość ludzi lubi darmowe poczęstunki, tylko na ematce będzie kręcenie nosem, że ciasto niezdrowe wink
        • 35wcieniu Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:10
          Nie o ciasto chodzi tylko o to że sporo ludzi nie lubi spoufalania w pracy i tych okolourodzinowych kawek i ciasteczek. Przynajmniej ja tak mam.
          • 35wcieniu Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:16
            Swoją drogą dla tych ciastomaniakow, którzy nie rozumieją słów "nie, dziękuję" powinna być osobna sekcja w piekle. Niektórzy mają takie zapędy feederskie i jakby mogli to by do gardła wepchnęli kolegom kolejny kawałek.
            • marta.graca Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:19
              Zazdroszczę kolegom oceanów wolnego czasu w pracy, skoro starcza im na wpychanie innym ciast.
              • 35wcieniu Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:23
                Niczego im nie zazdroszczę, niech sobie siedzą i jedzą nawet cały dzień, ale jak mają przy tym misję żeby rozwalać pracę innym i ich namawiac do tych wszystkich ciast to życzę im źle.
          • marta.graca Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:17
            Nie wiem, jak w innych firmach, ale w mojej przyniesienie ciasta nie wymaga żadnego spoufalania. Możesz przynieść ciasto i postawić w kuchni, nawet nie musisz pisać maila z informacją o cieście, jeśli nie chcesz życzeń. Nie musisz też w ogóle przynosić ciast ani przyznawać się, że masz urodziny.
            • 35wcieniu Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:20
              Z takim systemem się nie spotkałam.
              • marta.graca Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:24
                A jak jest u ciebie? Biesiaduje się przy tych ciastach urodzinowych godzinę?
                • 35wcieniu Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:29
                  W różnych firmach było różnie, w tej odnodze była mowa o "okazjonalnych kawach z pompą" i do tego się odnoszę bo takich właśnie nienawidzę.
                  Gdyby było to na zasadzie postawienia ciasta w kuchni to nie widzę problemu.
              • anilorak174 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:38
                U mnie tak jest. Wiekszisc przynosi i stawia w kuchni. Po orostu. Jak ktos chce to informuje, ze ma urodziny i poza krotkimi zyczeniami nie ma nasiadow przy ciescie. Kto chce to sobie bierze kawalek do kawy i tyle.
                • 35wcieniu Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:48
                  No to spoko, fajnie. Czy to jest "okazjonalna kawa z pompą"? Jeśli o takiej okazjonalnej kawie z pompą mowa to nie widzę przeszkód, ja to sformułowanie rozumiem inaczej.
            • taje Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:38
              U mnie jest podobnie. Często ludzie przynoszą i zostawiają dla wszystkich ciasto w kuchni, z okazji i bez okazji, nawet nie zawsze wyślą maila. Międzynarodowe środowisko, więc żaden tam polski zwyczaj.

              I bardzo często po powrocie z wakacji w swoich krajach przywozi się słodycze/ciastka charakterystyczne dla tego kraju (mam dużo Włochów obok siebie więc trochę podciągnęłam się z włoskich słodyczy). Po reakcji Francuzów na polskie ptasie mleczko, zrezygnowałam jednakowoż z kontynuowania tej tradycji (zresztą z pewną dozą sympatii do ich odczuć) …
              • anilorak174 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 11:00
                U nas tez czesto po powrocie z urlopu ludzie przywożą symbolicznie jakieś lokalne słodycze dla reszty.
              • panna.nasturcja Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 17:35
                Nie smakowało?
                • taje Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 17:37
                  No niestety. Powiedzieli, że to jak majonez w piance.
            • kaki11 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 17:47
              U mnie wygląda to podobnie - słodycze zostawia się w biurze albo kuchni i zjada każdy kto i kiedy chce, raczej przy pracy albo w krótkiej przerwie a nie w ramach zorganizowanej posiadówki przy kawie.
        • niemcyy Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:11
          Darmowe, darmowe, ale jak się korzysta z darmowego to wypada samemu też coś zanieść, żeby inni też mieli darmowe. I przestaje być darmowe.
          • marta.graca Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:18
            Można nie korzystać. Chyba nikt ci siłą tego ciasta nie nakłada. Akurat od kilku miesięcy jestem na diecie i nie częstowałam się ciastem, zdarza mi się też nie jeść tych, których nie lubię.
          • veryvery Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 17:50
            niemcyy napisał(a):

            > Darmowe, darmowe, ale jak się korzysta z darmowego to wypada samemu też coś zan
            > ieść, żeby inni też mieli darmowe. I przestaje być darmowe.

            U mnie w pracy na szczęście nie wypada, jest luz, brak spiny i presji. Kto chce to przynosi ciasto na urodziny i kto chce się częstuje, a kto nie chce to nie przynosi i też dobrze. Poczęstunek jest dosyć często bo niektórzy lubią przynosić jakieś słodkości czy owoce takze bez okazji ale nikt nie lata za innymi żeby wpychac im to do gardła i się 'spoufalać', jedzenie sobie stoi i można sobie brać
    • aqua48 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:21
      Nie znam "wkupnego", a w różnych miejscach pracowałam. Jeśli już to raczej na zakończenie pracy przynoszono, jako podziękowanie dla współpracowników, no i ewentualnie na imieniny. Ale zawsze to było dobrowolne i nikt się nigdy o żadne ciasta nie upominał.
    • mandre_polo Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:32
      Czasy się zmieniły, obecnie szef po szkoleniach twardych i miękkich częstuje podwładnych😁
    • daszka_staszka Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:44
      To nic, ja kiedyś po okresie próbnym powiedziałam że dziękuję ale nie jestem zainteresowana dlasza współpracą. Szef mnie zapytał gdzie ciasto na pożegnanie 😳
      • marta.graca Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:46
        I co odpowiedziałaś? wink
        • daszka_staszka Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 11:48
          marta.graca napisała: n

          > I co odpowiedziałaś? wink
          >
          Nic nie odpowiedziałam, tylko odniosłam wymownie brwi
    • ykke Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 09:56
      Mnie rozwalają prezenty imieninowe i urodzinowe dla szefostwa. To zenada.
    • mrsacola Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:06
      Niestety znam ta tradycje z dwoch miejsc, w jednym nie przedluzono mi umowy więc olałam ciasto na pożegnanie. W drugim po powrocie z macierzyńskiego ktoś baknal gdzie ciasto, również olałam.
    • 71tosia Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:20
      Czasami ktoś przyniesie jakieś ciasto które mu ze świat czy imienin zostało albo owoce z ogródka, ale tradycji „wykupowanie się” nie znam.
    • teodor-k Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:45
      U facetów to proste .Zapraszasz do baru po pracy na zapoznanie 😊
    • ga-ti Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 10:48
      O takich praktykach, podobnie jak o świętowaniu imienin i Dnia Kobiet w robocie to opowiadała mi teściowa, teściowa lat 80 smile

      Owszem, zdarzyło mi się przynieść ciacho, czy inne ciasteczka do kawy, ale nie dla szefa i całej załogi, no i nie jako wkupne.
    • demono2004 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 11:51
      Dawno temu mialam taką sytuacje. Powiedzialam, ze zadnego wkupnego nie będzie. Nie uznaję czegoś takiego, nie lubię się tez nikomu podlizywać.
    • leosia-wspaniala Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 12:11
      Pierwsze słyszę. Skąd ci się wzięło, że to polska tradycja?
    • simply_z Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 12:40
      Nie slyszalam ale w jednej z moich prac, istniala tradycja przywozenia slodyczy z wakacji, z danego miejsca. Nie cierpialam tego
      • kamin Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 20:50
        Czemu nie cierpiałaś?
    • kaki11 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 15:01
      Chyba się z tym nie spotkałam, w mojej firmie jest tradycja przynoszenia słodkości z różnych okazji typu urodziny, wakacje, imieniny, śluby itd, ale tą tradycję znają już pracujący w firmie a nie ci którzy dopiero do niej przychodzą. I też nigdy nie przynosiłam na dzień dobry niczego do żadnej nowej firmy, i w tej chwili nie przypominam sobie, żeby ktoś inny przynosił.
      Natomiast gdybym wiedziała, że jest taka tradycja, albo ktoś w biurze sam o to zapytał to bym przyniosła oczywiście. To nie jest przecież realne "wkupywanie" tylko tradycyjne firmowe robienie czegoś przyjemnego. Wychodzę z założenia, że akurat przyjemne tradycje firmowe fajnie jest podtrzymywać a nie negować, bo czemu niby?
    • angazetka Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 15:40
      Nie spotkałam się z taką tradycją. Czasem nosiłam do pracy coś słodkiego, na urodziny np., ale bez presji.
    • sol_13 Re: Tradycja wkupywania się w łaskę szefa i 18.02.23, 16:45
      Jeju, pierwsze słyszę o czymś takim.
      A myślałam, że po przygłupim obchodzeniu urodzin w miejscu pracy (kiedyś), nic już mnie nie zaskoczy.
Pełna wersja