zonkli Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 18.02.23, 15:27 najwyższa pora, żeby syn w kolejne wakacje zarobił na wkład na swoje mieszkanie i się wyprowadzł od nieodpępowionej mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 18.02.23, 15:54 Wiesz, gdyby to była sytuacja w stylu "Zuzia, córka Krysi Iksińskiej musi być w środę w tym Papugowie o 7,30, a nie ma czym dojechać, więc czy MÓGŁBYŚ ten jeden raz ją podwieźć, skoro i tak jedziesz na 7.?" to bym zrozumiała. Mojej koleżanki siostra musiała zrezygnować z niezłej pracy jak wskutek zmiany rozkładu jazdy straciła rozsądny dojazd autobusem. Ze względu na stan zdrowia nie może prowadzić samochodu, a nie miała szansy na zmianę godzin pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlowa1 Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 18.02.23, 16:10 Kontynuacja piaskownicowej narracji: "no podziel się z Jasiem swoją ulubioną łopatką, przecież Ci nie zabierze". Matka zawsze pozostanie matką Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 18.02.23, 16:13 W ogole nie rozmawialabym z synem na ten temat, a kolezance/om, gdyby MNIE zagadnely wyjasnilabym, ze nie jestem dysponentka autka, a i syna w bardzo ograniczonym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 18.02.23, 16:30 Niech mamusia kupi auto i sama wozi córki koleżanek, może je kasować za paliwo. Przysług nie robi się cudzymi rękoma. Odpowiedz Link Zgłoś
hamerykanka Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 21.02.23, 00:55 Lubie to! Moi rodzice tez robili sobie dobrze moim kosztem. Od tej pory mam alergie. Odpowiedz Link Zgłoś
mava1 Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 18.02.23, 16:38 ja uwielbiam jeździc sama (pomijam rodzine). Nie lubie obcych w samochodzie, nie chcę prowadzic small talku i w dudzie mam komfort innych. Wole "dopłacać" do paliwa i samochodu, którym chcę jeździć sama. Pomijam tu juz odpowiedzialnosć za pasażerów i ubezpieczenie tychże. Moze mamusia zareagowałaby pozytywnie na to? ze syn musiałby ubezpieczyć pasażerów? albo narazić się na wysokie koszta "w razie co". Odpowiedz Link Zgłoś
izabela1976 Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 18.02.23, 16:53 Jedynie w sytuacji jednorazowej poprosiłabym własnego syna o taką podwózkę. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 18.02.23, 18:38 Jest dorosły, jego samochód, jego koszty, jego sprawa. Jeśli w ogóle to raczej bym sugerowała czy nie ma kogoś innego z kim mógłby dzielić przejazdy ze względu na środowisko. Mamusia niech sobie układa stosunki z przyjaciółką sama, nie kosztem syna. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 18.02.23, 20:00 Nieodmiennie mnie fascynują rodzice, dla których jakieś obce osoby i randomowi znajomi (córki koleżanek) są ważniejsze niż rodzony syn. I należy wymusić na synu coś, czego nie chce, żeby zadowolić obcych randomów. Jak był mały to pewnie na placu zabaw zabierała mu z ręki łopatkę, żeby się nią "podzielił" z obcymi dziećmi, które tego akurat zażądały? Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 19.02.23, 07:40 Na studiach miałam kumpele. Z autem. Ja wtedy jeszcze swojego nie miałam. Czasem podwozia mnie na przystanek. Raz czy dwa zawiozła mnie prawie pod dom. I ja nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego sama z siebie nie oferuje mi częstszych podwózek. Rok później kupiłam sobie auto i zrozumiałam. 🙃 Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 19.02.23, 09:14 Nie czaję dylematu i polecam znaleźć mniej roszczeniowe koleżanki. W życiu bym nie przekonywała syna, żeby spędzał regularnie czas z nielubianymi osobami, ale ja mojego syna lubię Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 20.02.23, 15:21 Ale woziłabyś sasiada którego nie lubisz codziennie 2 razy po 40 min w samochodzie? Jabym prędzej godziny pracy zmieniła. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 20.02.23, 17:12 Zgodziłabym sie na miejscu tego chłopaka i nawet poszłabym im na rękę - zamiast 1500 zł miesięcznie jedyne 1000 zł od osoby płatne z gory do 1. dnia każdego miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
korniz Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 20.02.23, 19:08 Syn jest dorosly .Decyzja nalezy do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepster Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 22.02.23, 02:58 Nie wiem jak to jest w Polsce, ale w Kanadzie jeśli osoba płaci kierowcy "za benzynę", to jest to traktowane (przez firmy ubezpieczeniowe) jako działalność komercyjna i wymaga innej polisy. Dosyć dawno temu był taki przypadek, że kierowca prywatny podwoził do pracy dwie kobiety, bo mieszkali blisko siebie i pracowali w tej samej firmie. Kobiety właśnie płacili mu "za benzynę". Wszystko było fajnie aż jednego dnia ich auto wzięło udział w kolizji i jedna z kobiet dosyć zdrowo się poturbowała. Po wyjściu ze szpitala znalazła adwokata (albo adwokat znalazł ją) i podali kierowcę do sądu, bo ubezpieczalnia jak się dowiedziała, o płaceniu za benzynę, postanowiła nie płacić poszkodowanej osobie. Nie pamiętam jak to się skończyło, ale jakby to się nie skończyło, nie była to przyjemna sprawa dla kierowcy. Jedyny "legalny" sposób podwożenia ludzi do pracy to tzw. car-pool. Czyli kilka osób się dogaduje i jeden tydzień jeżdżą do pracy samochodem jednego, potem drugiego i tak dalej. Nikt nikomu nie płaci i wszystko jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 22.02.23, 06:44 Nie dotyczy Polski. I to nie jest sytuacja, gdzie każdy ma samochód i mogą równoważyć przysługę. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 22.02.23, 06:45 Ale gdyby był wypadek z jego winy, to ma odpowiedzialność cywilną i może płacić odszkodowanie pasażerowi. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 22.02.23, 08:04 W Polsce również przy przewożeniu jest inna zasada odpowiedzialności. pidipo.pl/baza-wiedzy/p/przewoz-grzecznosci/ Odpowiedz Link Zgłoś
1papryczka.chili Re: Niewyczerpany temat podwiezienia 22.02.23, 09:36 Nie naciskałabym, bez przesady. Matki to potrafią być namolnymi babami, masakra. Tylko wspólczuć młodemu, ogarniętemu i samodzielnemu chłopakowi. Odpowiedz Link Zgłoś