jammer1974
18.02.23, 16:17
Odbylam ciekawa rozmowe z kolezanka (nawet nie przyjaciolka) i dziewczyna mnie mimo to o rade poprosila. A ja zdurnialam. Ale problem ciekawy.
Dziewczyna po rozwodzie zakochala sie w panu po rozwodzie ktory leczy na tej jodze Rany po rozwodzie.
Pan nie wykazuje zainteresowania a nawet ponoc przejawia delikatna irytacje. Choc pani nie daje mu zadnych sygnalow. Znac jej chyba nawet nie lubi. Zdarza sie.
Pani z jogi madrze zrezygnowala. Szuka nowej grupy.
Ale wymyslila ze latwiej jej bedzie sie z tego wyleczyc jak napisze list do niego i wysle. Opisze swoje uczycie i pozegna go.
Mowie jej zeby nie wysylala. Ale tak mnie to nurtuje. W sumie dlaczego mialaby nie wysylac jesli by jej to pomoglo.
No wlasnie e matki. Wysylac czy nie. Oto jest pytanie.