Zakochala sie w koledze z jogi

18.02.23, 16:17
Odbylam ciekawa rozmowe z kolezanka (nawet nie przyjaciolka) i dziewczyna mnie mimo to o rade poprosila. A ja zdurnialam. Ale problem ciekawy.
Dziewczyna po rozwodzie zakochala sie w panu po rozwodzie ktory leczy na tej jodze Rany po rozwodzie.
Pan nie wykazuje zainteresowania a nawet ponoc przejawia delikatna irytacje. Choc pani nie daje mu zadnych sygnalow. Znac jej chyba nawet nie lubi. Zdarza sie.
Pani z jogi madrze zrezygnowala. Szuka nowej grupy.
Ale wymyslila ze latwiej jej bedzie sie z tego wyleczyc jak napisze list do niego i wysle. Opisze swoje uczycie i pozegna go.
Mowie jej zeby nie wysylala. Ale tak mnie to nurtuje. W sumie dlaczego mialaby nie wysylac jesli by jej to pomoglo.
No wlasnie e matki. Wysylac czy nie. Oto jest pytanie.
    • kandyzowana3x Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 16:20
      Oczywiscie, ze nie wysylac. Nic tak nie plami kobiety jak atrament.
      • gama2003 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 16:38
        Święte słowa.
        Do tego świat jest mały i za lat dwa może spotkać pana w okolicznościach, gdzie zapadnięcie się pod ziemię nie wystarczy.

        Niech napisze i rytualnie spali na rozstaju dróg o północny, ubrana w białe giezło. Oszczędzi sobie wstydu ( no chyba, że to rozstaje w centrum miasta będzie, oświetlone rzęsiście ?).
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:53
        kandyzowana3x napisała:

        > Oczywiscie, ze nie wysylac. Nic tak nie plami kobiety jak atrament.

        W obecnych czasach to raczej chyba drukarka.
        • waleria_bb Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:46
          Niech przemyśli to 100 razy, pan może być niedyskretny i o liście dowiedzą się inne osoby i kobieta stanie się obiektem kpin. Brutalne, ale to prawdopodobny scenariusz. Nie wiem też, po co taka egzaltacja, listy itd. Zapomnieć, wylizać rany w ciszy i tyle.
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:48
            No moze niestety. Na dodatek tam byla jakas grupa na tej jodze. Wiec szansa niedyskrecji jest dosc powazna.
            • kk345 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 23:59
              Na razie nie wykazuje zainteresowania. Po liście może ją odrzucić z hukiem i przy świadkach. Po co sobie to robić?
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:13
                Nie wiem.
    • cegehana Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 16:22
      Ja bym nie wysyłała, z powodów egoistycznych - żeby siebie nie narażać na bolesne otwarte o, ktorego się spodziewam. Nie jestem zwolenniczką tłumienia uczuć, ale starannego wybierania słuchaczy.
      • cegehana Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 16:22
        odrzucenie
        • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:55
          Juz ja odrzucil wiec chyba drugi raz sie nie da.
    • ichi51e Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 16:22
      Ale po co? Niech go pożegna w pamiętniku.
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:55
        ichi51e napisała:

        > Ale po co?
        Nie mam pojecia. Podobno ma jej to pomoc.
    • ania357 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 16:26
      Ile ta dziewczyna ma lat i na co tak naprawde liczy piszac ten list?

      Ja bym nie wysylala, zeby sie nie kompromitowac i nie czuc za jakos czas wstydu sama przed soba.

      Poza tym mysle, ze informacja o jej uczuciach jest temu niezaintersowanemu panu doskonale zbedna i po prostu nie wypada obcym ludziom zawrac glowy swoimi emocjonalnymi rozkminami.
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:59
        ania357 napisała:

        > Ile ta dziewczyna ma lat i na co tak naprawde liczy piszac ten list?

        Pani jest w wieku ok.40lat. a na co liczy to nie wiem. Twierdzi ze chce zrobic cos glupiego. Juz jej nie dobijalam prxypominajac ze glupote w postaci zwiazku z pierwszym mezem juz zrobila.


        > Poza tym mysle, ze informacja o jej uczuciach jest temu niezaintersowanemu panu
        > doskonale zbedna

        Z Cala pewnoscia.
        Tylko czy tu chodzi o uczucia tego pana czy jej. Mysle ze jej.
        • anorektycznazdzira Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:41
          A ja mam wątpliwości.
          Być może pani racjonalizuje sobie i ewentualnym słuchaczom (Tobie), a gdzieś na dnie jest nadzieja, że pan się- nie wiem - wzruszy, wstrząśnie, spojrzy na nią inaczej i jednak będzie miała szanse.
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:50
            Mozliwe. Kto wie co w czlowieku siedzi. Moze wyslanie tego listu i dobitne zobaczenia ze nic z tego jednak naprawde nie wyjdzie pomogloby jej szybciej uporac sie z uczuciami.
            • ponis1990 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 06:48
              Hehe, ja nie polecam z własnego podwórka, wyznałam kiedyś miłość facetowi bo mi się wydawało że,,musialam" , młodziutka byłam, napisałam mu na messsengerze co czuje, troche dla siebie bo strasznie chciałam to z siebie wyrzucić. A on odpisał ,,oj" 🤣🤣 Z tym że ja wiedzialam, że już go nigdy nie spotkam, małe prawdopodobieństwo. A że los bywa przewrotny to spotkalam go na pogrzebie niedawno, i było mi glupio, więc nie polecam takich rozwiązań, pani może faktycznie liczy na jakiś wzrusz i wyznanie miłości a rzeczywistość jest brutalna i może być,,Oj. Zw idę do kibla" 🤣🙃
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:14
                Wow szacun ze sie na to zdobylas. Reakcja zwrotna sztubacka lamane przez gowniarska. Przynajmniej mialas czarno na bialym dowod ze mialas duzo szczescia zyciowego ze taki ktos nie zawrocil ci w glowie.

                A wstydzic to sie ten chlopczyk powinien.
    • emateczka Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 16:31
      Pisać list do obcego faceta, który nawet jej nie lubi, i żegnać się z nim?
      I gdzie będzie ten list wysyłać? Na zajęcia jogi?
      Chyba zdurniala, ty zresztą też, że w ogóle masz wątpliwości...
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:00
        Mniemam ze jak chce wyslac to wie gdzie.
        • emateczka Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:52
          Czyli co, ma jego adres?
          No,ja bym się już bała...
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:09
            Nie wiem. Nie pytalam. Zalozylam ze w dzisiejszych czasach na rozne sposoby mozna wyslac wiadomosc.
            • alessa28 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 22.02.23, 09:38
              jammer1974 napisała:

              > Nie wiem. Nie pytalam. Zalozylam ze w dzisiejszych czasach na rozne sposoby moz
              > na wyslac wiadomosc.

              ale na jakie rozne sposoby/
              to ze mozna wyslac maila zamiast golebia pocztowego nie oznacza ze nie trzeba znac adresu xd
              jesli ta kobieta ma adres to jest stalkerką ,niczym wiecej.
              niech robi z siebie głupią,szanse ze pan wyzna jej milosc sa jak jeden to tysiaca .
    • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 16:36
      A jaka to odmiana jogi ? Pani nie chce ,pan zirytowany ,ale patrzą sobie w oczy .
      • hosta_73 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 21:51
        teodor-k napisał:

        > A jaka to odmiana jogi ? Pani nie chce ,pan zirytowany ,ale patrzą sobie w oczy
        > .

        Może jak robią psa z głową w dół to między nogami sobie zerkają?😃
    • mae224 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 16:54
      Może to pomysł terapeutki? Tak mi to jakoś brzmi, uncertain bądźmy dorośli, żadnych listownych wyznań.
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:01
        mae224 napisała
        > Może to pomysł terapeutki?

        Szczerze to nie wiem. Ale czy teraprutka by cos takiego wymyslila?
        • waleria_bb Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:48
          Ona nie naczytała się bzdur na fb, które są pseudopsychologią? Czasem takie pierdy o listach itp. widać.
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:51
            Ale chyba nikt nie namawia do wyslania tego listu. Nikt o zdrowych zmyslach.
            • kanna Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 13:14
              Terapeuci czasem proponują napisanie listu. Czasem tez proponują odczytanie, u siebie w gabinecie, np. do zdjęcia pani/ matki/itp.
              NIGDY nie proponują wysyłania.
              • summerland Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:39
                Niech napisze i schowa ten list do szuflady. Ponoc to tez przynosi ulge.
                • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:41
                  summerland napisała:

                  > Niech napisze i schowa ten list do szuflady. Ponoc to tez przynosi ulge.

                  Zobaczymy co ostatecznie zrobi.
                  Zwykle zakochanie a zrobil sie temat na opowiadanie.
    • zona_glusia Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:06
      Oczywiście, że powinna napisać list. Pisanie pomaga nabrać dystansu do własnych uczuć, przestać mielić je w głowie. Nie należy za to niczego wysyłać. List spalić.
    • mid.week Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:21
      jeśli koleżanka to andallthat_jazz to i tak wyśle ten list, po czym opisze na forum
      • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:36
        mid.week napisała:

        > jeśli koleżanka to andallthat_jazz to i tak wyśle ten list, po czym opisze na f
        > orum

        Popłakane big_grin big_grin
    • eriu Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:26
      Skoro on przejawia irytację to pani daje sygnały i to wcale niesubtelnych, bo się facetowi już narzuca. Jak mu wyślę list to będzie to bardzo źle odebrane. Jeśli będzie znała jego adres to się facet tylko wkurzy. Żeby się nie zdziwiła, że koleś ją policją postraszy, bo łaska ma zadatki na stalkerkę.
      • milva24 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:33
        eriu napisała:

        > Skoro on przejawia irytację to pani daje sygnały i to wcale niesubtelnych, bo s
        > ię facetowi już narzuca. Jak mu wyślę list to będzie to bardzo źle odebrane. Je
        > śli będzie znała jego adres to się facet tylko wkurzy. Żeby się nie zdziwiła, ż
        > e koleś ją policją postraszy, bo łaska ma zadatki na stalkerkę.
        >

        Otóż to.
      • anorektycznazdzira Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:43
        no właśnie
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:54
        Oni razem w jakiejs grupie byli. Jestem w stanie sobie wyobrazic ze pani nie stalkowala pana a pan wie o jej uczuciu bo to moze rzucac sie w oczy.
        Ja tam zwykle widze ze sie komus podobam i wcale ta osoba nie robi w moim kierunku zadnych krokow. Ale mimo to moze byc widoczne.
        • kk345 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:01
          >Ja tam zwykle widze ze sie komus podobam i wcale ta osoba nie robi w moim kierunku zadnych krokow. Ale mimo to moze byc widoczne.

          I co byś zrobiła, gdyby gość, którym nie jesteś zainteresowana nagle wysłał do ciebie rzewny list?
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:15
            kk345 napisała:

            > I co byś zrobiła, gdyby gość, którym nie jesteś zainteresowana nagle wysłał do
            > ciebie rzewny list?

            Kiedys nie listownie ale w rozmowie pewien czlowiek przyznal mi sie ze byl we mnie zakochany.
            Nic nie zrobilam. Przyjelam do wiadomosci. Ale z ta roznica ze wtedy oboje juz bylismy w naszych malzenstwach.
            • kk345 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:22
              jammer1974 napisała:

              > kk345 napisała:
              >
              > > I co byś zrobiła, gdyby gość, którym nie jesteś zainteresowana nagle wysł
              > ał do
              > > ciebie rzewny list?
              >
              > Kiedys nie listownie ale w rozmowie pewien czlowiek przyznal mi sie ze byl we m
              > nie zakochany.
              > Nic nie zrobilam. Przyjelam do wiadomosci. Ale z ta roznica ze wtedy oboje juz
              > bylismy w naszych malzenstwach.

              I może jednak znaliście się bliżej, niż z przypadkowych spotkań na jodze? I może też utrzymywaliście jakiś kontakt poza takimi spotkaniami? Bo wiesz, to znaczący szczegół, różniący te dwie opowieści.
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:28
                Wszystko bylo inaczej niz w tej historii. Mysmy razem pracowali przez lata jako mlodzi ludzie. Na tyle go znalam ze nabralam do niego duzego szacunku bo zawsze byl i jest z klasa.
          • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:17
            kk345 napisała:


            >
            > I co byś zrobiła, gdyby gość, którym nie jesteś zainteresowana nagle wysłał do
            > ciebie rzewny list?

            tenor.com/pl/view/backup-gif-25086097
            • kk345 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:20
              big_grin
        • eriu Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 13:02
          Ale on jej swoim zniecierpliwieniem bardzo jasno daje znać, że nie jest w ogóle zainteresowany znajomością. Nieumiejętność przyjęcia „nie” i wysyłanie listów w takiej sytuacji to już zaczynający się stalking.
    • figa_z_makiem99 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:35
      Może napisać list w pamiętniku, zwierzyć się koleżance. Wysyłanie listu facetowi, który nie jest zainteresowany, jest żenujące.
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:04
        figa_z_makiem99 napisała:

        > Wysyłanie listu facetow
        > i, który nie jest zainteresowany, jest żenujące.

        Tak to prawda.
        Tak sie wlasnie zaczelam zastanawiac dlaczego w naszym kodzie kulturowym przyznanie sie do uczuc jest zenujace.
        Ciekawa rzecz w sumie.
        • ichi51e Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:10
          Pani się już przyznała i pan ja spuścił na drzewo. nękanie go tymi uczuciami jest już absolutnie przesada.
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:55
            ichi51e napisała:

            > Pani się już przyznała

            Nie. Pani sie nie przyznala.
        • figa_z_makiem99 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:19
          Chciałabyś, żeby dorosły mężczyzna, któremu dałaś do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowana, pisał do ciebie rzewny list? Zaczęłabym się go bać i unikać, podobne zapędy mają stalkerzy.
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:58
            figa_z_makiem99 napisała:

            > Chciałabyś, żeby dorosły mężczyzna, któremu dałaś do zrozumienia, że nie jesteś
            > zainteresowana, pisał do ciebie rzewny list?

            Kiedys pewien mezczyzna przyznal mi sie ze byl we mnie wiele lat zakochany. Wiedzialam o tym choc on nigdy mi nic nie powiedzial. To w ogole bardzo kulturalny czlowiek. Tylko ja nie bylam zainteresowania.
            Wcale nie poczulam sie urazona ani stalkowana.
            • figa_z_makiem99 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:42
              Skoro przez wiele lat, znajomość dlugo trwała ale przelotny znajomy?
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 23:46
                figa_z_makiem99 napisała:

                > Skoro przez wiele lat, znajomość dlugo trwała ale przelotny znajomy?

                Ja zawsze szanowalam tego czlowieka. Wiec nie moglam sie czuc urazona czy zniechecona czy przestraszona. Zreszta to wyznanie padlo jak juz oboje od dawna bylismy w swoich malzenstwach. Wiec ze tak powiem bylo bezpiecznie.
            • zona_glusia Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 18:44
              >Kiedys pewien mezczyzna przyznal mi sie ze byl we mnie wiele lat zakochany. Wiedzialam o tym choc on nigdy mi nic nie powiedzial.
              Kluczowe słowa: "nigdy mi nic nie powiedział", więc nie czułaś się niezręcznie.
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 23:01
                zona_glusia napisał(a):

                > Kluczowe słowa: "nigdy mi nic nie powiedział", więc nie czułaś się niezręcznie.

                Nie czulam sie zagrozona. Bylam wtedy bardzo mloda i uwazalam ze swiat nalezy do mnie i taka atencja "po prostu mi sie nalezy".
        • figa_z_makiem99 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:31
          To facet ledwie co poznany na zajęciach jogi, mogłabym się zauroczyć, ale zakochać się??? Nie mam już 15 lat. I pisać do obcego faceta list o miłości, który jest poirytowany przelotnie poznaną namolną kobietą? Pani ma defekt emocjonalny i powinna iść na terapię, bo zachowuje się jakby była w szkole podstawowej. W 7 klasie pisałam z chlopakiem liściki na lekcjach.
        • alicia033 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 08:33
          jammer1974 napisała:

          > Tak sie wlasnie zaczelam zastanawiac dlaczego w naszym kodzie kulturowym

          a w jakim innym nie jest?
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:43
            alicia033 napisała:

            > a w jakim innym nie jest?

            Poczytaj dalej to sie dowiesz. Wiesz swiat jest tak bogaty i roznorodny ze mozesz sie zdziwic.
            • m_incubo Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:01
              Już ci kiedyś tłumaczono na forum, że używasz słów i pojęć, których nie rozumiesz. Co ciekawe, chodziło wtedy również o "krąg kulturowy".
              Chyba nie powinnaś powoływać się na jakieś tajemnicze "kręgi kulturowe" doradzając komuś, przynajmniej dopóki nie dowiesz się, co to właściwie jest i dlaczego nie to, co ci się wydaje.
              Może w liście by dotarło?
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:24
                m_incubo napisała:

                > Już ci kiedyś tłumaczono na forum, że używasz słów i pojęć, których nie rozumie
                > sz.

                Oj wezme sobie do serca te cenne zyciowe rady i tlumaczenia.
    • ga-ti Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:40
      Jak dorosła kobieta może się zakochać w facecie, którego widzi przez godzinę raz w tygodniu? Nawet jeśli i dwa razy w tygodniu, no to ludzie, jak? Może jej się spodobać facet 'z widzenia', przystojny, fajnie zbudowany, nie wiem, nosi ładne wdzianko jogowe, czy co tam jeszcze. Ale że zakochać w gościu, którego wcale nie zna?
      No jak wczesne nastolatki normalnie.

      Albo ja już taka stara jestem, że nie czaję.
      • ga-ti Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:41
        A no i oczywiście żadnego listu nie wysyłać, po jaką cholerę?
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:05
        Nie wiem jak. Ale widocznie moze. Moze jest jakis szczegolnie atrakcyjny a pani szuka meza.
        • anorektycznazdzira Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:53
          W pewnym wieku powinno się już rozróżniać "zakochałam się" od "odpaliły mi hormony".
      • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:25
        Gdybyś spojrzała na inne portale nawet te randkowe to kobiety po przejściach , typu rozwód ,wdowa są wyjątkowo zdesperowane .
        • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:00
          teodor-k napisał:

          > Gdybyś spojrzała na inne portale nawet te randkowe to kobiety po przejściach ,
          > typu rozwód ,wdowa są wyjątkowo zdesperowane .

          No wlasnie. Moze jest zdesperowana. Choc z drugiej strony zrezygnowala z tej jogi. Wiec raczej postapila bardzo rozsadnie.
          • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:12
            Chodziło mi o to że łatwo je wykorzystać bo są spragnione miłości .
            • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:16
              Tu to raczej odwrotnie. Pan nie chce jej wykorzystac. Choc ona by chciala.
              • nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 08:51
                Rany, jakim my jeYkiem mówimy. Wykorzystać, spalić się że wstydu, skompromitować się, jeszcze gorsze rzeczy. Zakłada się, że pan jest podły, bo byłoby podłością ujawnianie takiego listu. Że pani zdesperowana, bo się zakochała. Jakie to wszystko smutne i żenujące..
                • primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:07
                  On nie jest zainteresowany, nangaparbat3; doprawdy nie ma powodu, żeby mu cokolwiek wyznawać i narażać się tym samym na śmieszność.
                  • nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:02
                    A co jest śmiesznego w wyznaniu że się jest zakochaną?
                    Tak naprawdę - nic.
                    Przesąd jak wiele innych ograniczających wolność kobiety. Bo zauważ, że w wyznaniu mężczyzny nie ma nic śmiesznego
                    • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:27
                      nangaparbat3 napisała:

                      > A co jest śmiesznego w wyznaniu że się jest zakochaną?
                      > Tak naprawdę - nic.
                      > Przesąd jak wiele innych ograniczających wolność kobiety. Bo zauważ, że w wyzna
                      > niu mężczyzny nie ma nic śmiesznego

                      Dokladnie. Mezczyzna wyznaje i nic.
                      A kobieta zawsze musi siebie kontrolowac, swoje emocje, swoja sfere sexualna itp.
                      Dodam zlosliwie ze tylko dokopanie innej kobiecie nie musi podlegac kontroli.
                      • figa_z_makiem99 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 20:31
                        Uparłaś się jammer na to, że mężczyzna może a kobieta nie, to kompletnie absurdalne, bo pseudoromantyczny cyrk i niechciane wyznania, ze strony mężczyzny też są żenujące. Nie chciałabym miłosnego wyznania od pana, który mnie nie kręci, wyzerowalabym z nim kontakt
                    • primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:30
                      W niektórych okolicznościach, jest to śmieszne i niepotrzebne.
                      I owszem, w ustach mężczyzny też. Zupełnie nie wiem, co miałabym z takim wyznaniem (po wcześniejszej mojej deklaracji, że nie jestem zainteresowana) zrobić?
                      • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:33
                        Pożałować i przemyśleć, może jednak, mimo wysyłania przez Ciebie wielokrotnych sygnałów, że NOPE - zmienisz zdanie wink
                        • primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:41
                          Nie, nie.
                          Ja się takich "wielokrotnych" mężczyzn boję, piszę zupełnie serio.
                          • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:44
                            Zwykle tam jest coś mocno nie halo i klopoty gwarantowane, btdt.
                            • primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:48
                              Ja też btdt.
                              • rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:03
                                Co znaczy ten skrót "btdt"?
                                • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:08
                                  Been there, done that.
                                  • rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:09
                                    Dzięki!
                      • nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 18:06
                        Nic nie robić. Wysłuchać. Życzyć szczęścia? Ale tak, żeby bez cienia ironii.
                        • primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 18:19
                          No tak, jedynie to.
                • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:19
                  nangaparbat3 napisała:

                  "> Wykorzystać, spalić się że wstydu, skompromitowa
                  > ć się, jeszcze gorsze rzeczy"

                  Mnie to tez od paru dni zaskakuje. Taki egzaltowany jezyk do tak malo istotnej zyciowo sytuacji. Skompromitowac czy spalic sie ze wstydu to mozna jak czlowiek popelnil przestepstwo albo naduzyciem ale zwykle nieszczesliwe zakochanie ktorego kazdy kiedys doswiadczyl i odrazu taka egzaltacja jakby conajmniej trzesienie ziemi nastapilo.


                  "Że pani zdesperowana, bo się zakochała. Jakie to w
                  > szystko smutne i żenujące"

                  Dokladnie. Jakby ematka nigdy nieszczesliwie zakochana nie byla.
                  • azalee Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:25
                    Egzaltacja jest nazywanie stanu emocjonalnego pani "nieszczesliwym zakochaniem".
                    • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:46
                      azalee napisał(a):

                      > Egzaltacja jest nazywanie stanu emocjonalnego pani "nieszczesliwym zakochaniem"

                      Oczywiscie. Lepiej nazwac to jak na rozsadna ematka (ktora tam dobrze wie co komu w glowie siedzi) przystalo...spaleniem ze wstydu, kompromitacja, smiercia ze wstydu itp.
                  • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:33
                    Słowa "egzaltacja" też nie rozumiesz, a używasz. Charakterystyczne.
                    • rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:08
                      QED, jak idziemy skrótami tongue_out
                  • ania357 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:06
                    Nie chodzi o samo zakochanie, tylko o informowanie o tym fakcie kompletnie niezainteresowanego obcego czlowieka. Myslalam, ze z takich pomyslow wyrasta sie najpozniej kolo dwudziestego roku zycia.
                    • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:20
                      ania357 napisała:

                      > Myslalam, ze z takich pomyslow wyrasta sie na
                      > jpozniej kolo dwudziestego roku zycia.

                      Nie obrazaj. Ematka po pierwsze nigdy by czegos takiego nie zrobila nawet w dziecinstwie. A tak w ogole to e matka sie nie zakochuje. Panuje nad swoimi uczuciami. Najwyzej ze wzajemnoscia i wielka troska o cnoty i honor niewiesci.

                      Tak jakos nie moglam sie powstrzymac od drobnej zlosliwosci. Wybacz.
                      • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:48
                        To nie jest drobna złośliwość, tylko gruba nadinterpretacja.
                        • primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:51
                          Ona bez przerwy to robi, w ogóle nie chce mi się rozmawiać kiedy widzę "ematka to, ematka siamto".
                          • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:55
                            Ja tu widzę wysokie C za każdym razem kiedy okazuje się że większość forum ma inne zdanie. Za każdym razem tak się kończy dyskusja. Nie doszliśmy jeszcze co prawda do #zazdroszcze :p
                            • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:58
                              Ja tego nie ogarniam, laska zadaje pytanie, dostaje odpowiedzi, po czym przechodzi od zera do setki w dwie sekundy, nigdy nie omieszkając podkreślić, że ematka en masse jest głupia i się nie zna i nie ma co z nią gadać.
                              TO PO CHOLERĘ PYTA wink I to co pięć godzin, życiowy wątek, z życiowym problemem wink
                              • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 22:15
                                Trochę jak rikus belkoczacy o kurniku, po tym jak usłyszał kolejny raz, że posiadanie zębów z przodu i mycie siusiaka są warunkami koniecznymi do entuzjastycznego i darmowego seksu.
                          • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 21:56
                            I to przekonanie, że jest subtelnie złośliwa, plus "wybacz", mam wizję rechoczącego drwala, który owszem, beka jak drwal, ale odgina paluszek, przy unoszeniu fylyżanki, bo jest taki, ach, subtelny.
                          • m_incubo Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 10:04
                            To i tak lepsze niż "Holenderki są takie, a Polki takie, bo to inny krąg kulturowy" big_grin
                      • rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 00:13
                        Po cholerę piszesz te idiotyzmy? Ematka to, ematka, ematka tamto. I oczywiście ematka zawsze wszystko źle mówi, źle robi, źle się odchudza i źle tyje, źle je i jeszcze gorzej pije. No po prostu to dno, gówno i wodorosty!

                        Tylko po co w takim razie przychodzisz na tę ematkę, skoro ona taka głupia, złośliwa, chamska, nieoczytana, nieoczytana i bez wykształcenia. A nie to co ty! Księżniczka na ziarnku grochu. Brakuje ci czegoś i odkryłaś, że bez ematki to już nie życie i żadne substytuty jej nie zastąpią. Life, jak mawia bi_scotti.
                      • ania357 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 09:09
                        Jak na case kolezanki, to Twoje zaangazowanie emocjonalne w ten watek jest co najmniej zastanawiajace.
                        • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 12:08
                          Pierwsza byłam z tym!
                          • rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 22:54
                            No weźźźźźźź! Też się zaangażowałaś emocjonalnie? suspicious
                        • rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 22:52
                          Mylisz zaangażowanie emocjonalne ze zwykłą ciekowością,
                        • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 22.02.23, 06:17
                          ania357 napisała:

                          > Jak na case kolezanki, to Twoje zaangazowanie emocjonalne w ten watek jest co n
                          > ajmniej zastanawiajace.
                          Nie odnoszą się do meritum sprawy .Wygląda jak uporczywe nękanie kogoś .
      • rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 20:56
        Przecież to wymyślona historyjka. Szkoda tylko, że taka słaba.
        • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 22.02.23, 06:19
          rosapulchra-0 napisała:

          > Przecież to wymyślona historyjka. Szkoda tylko, że taka słaba.
          >
          To nie jest twój problem .Załóż swój wątek to się po śmiejemy. .
    • smoczy_plomien Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:47
      Może napisać, włożyć do czystej koperty bez znaczka i wrzucić do skrzynki 💁‍♀️
      • mid.week Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 12:19
        smoczy_plomien napisała:

        > Może napisać, włożyć do czystej koperty bez znaczka i wrzucić do skrzynki 💁‍♀️


        I tak ja pozna po sladach masla orzechowego na liscie
        • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 20:37
          Taki burn, że az poczułam zapach dymu 😂
    • gryzelda71 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 17:56
      Wysłanie listu to żadne odkochiwania się i pożegnanie. Pani ma nadzieję, że on przeczyta i...też się zakocha. Taka ostatnia deska ratunku.
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:06
        Nie wiem co siedzi w jej glowie. Ale skoro do tej pory sie nie zakochal to po takim liscie tym bardziej sie nie zakochal.
        Pani zdaje sie dobrze o tym wiedziec.
        • gryzelda71 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:08
          Ale nadzieję ma.
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:01
            gryzelda71 napisała:

            > Ale nadzieję ma.

            Moze. Wiec jakby to zrobila i zobaczyla ze jednak nic to by ja szybciej otrzezwilo.
            • gryzelda71 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 11:41
              Albo załamało, że jednak.nic a nic. Może potem warowalaby by pod drzwiami, żeby osobiście wszystko wytłumaczyć. No sory , akcja z listem jest tak glupia, za aż boli.
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 14:28
                Wypisala sie z tej jogi. Wiec nie wyglada na to ze w nastepnej kolejnosci zamierza warowac pod drzwiami.
    • semihora Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:05
      Napisać i NIE wysyłać. Jej pomoże, do niego nie dotrze.
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:07
        semihora napisała:

        > Napisać i NIE wysyłać.

        To jej powiedzialam i tak sie rozstalysmy. Tyle ze ponoc jej to nie do konca pomoze.
    • marion.marion Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:08
      Nie wysyłać. Skompromituje się.
    • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:12
      Absolutnie nie wysyłać, list napisać i spalić.

      Niech kolezanka sobie wyobrazi, że nielubiany przez nią klient wysyła jej (do miejsca pracy!) list miłosny. To jest poważne naruszenie granic.

      Dochodzi jeszcze kwestia tego, że w tego typu miejscach jest zazwyczaj mniej lub bardziej formalby zakaz umawiania się z klientami. Trochę nie wyobrażam sobie, że mój instruktor jogi mógłby mnie zaprosić na kawę i vice versa. Czułabym się niezręcznie na zajeciach.
      • marion.marion Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:16
        To nie instruktor tylko kolega z jogi.
        • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:20
          Faktycznie, zle doczytałam.

          Tak czy siak - list spalić.
    • arthwen Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:23
      O borze szumiący. Niech pani sobie założy konto na tinderze, może z emocjami trochę spasuje i przestanie planować głupoty w stylu nastolatki.
      Przecież:
      1. Pan jej adresu raczej nie dawał, więc jeśli ma, to pana to może dodatkowo wkurzyć i uzna ją za stalkerkę.
      2. czy Pani aby na pewno chce, żeby dowód na piśmie na jej głupotę hulał gdzieś po świecie? Pan się korespondecją otrzymaną może podzielić z kimś innym
      3. spotka kiedyś pana w okolicznościach służbowych czy innych i co zrobi? Spali się ze wstydu, że go nękała w przeszłości?

      Jeśli chce wyrzucić z siebie na piśmie, to niech napisze w pamiętniku, albo i list, jeśli się uprze, ale na litość, niech mu go nie wysyła!
      • marion.marion Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:40
        10/10
    • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:32
      big_grin big_grin big_grin
      Droga Gosiu,
      pytam dla koleżanki.
      smile))))
      • daisy Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:38
        A co, mamy tu jakiś obowiązek pisania prawdy i całej prawdy na swój temat? Będziesz urządzać śledztwa, czy na pewno nikt niczego nie ukrywa oraz demaskować sabotażystów i łańcuchowe karły kapitalizmu? A jak ona nie ma ochoty się wywnętrzać, ale chciałaby poznać nasze zdanie, to co, nie wolno jej, musi wywalić flaki na stół? Weź daj spokój, dziewczyno.
        • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:42
          Co.
          • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:50
            (Precyzując - nie mam pojęcia, o co Ci chodzi z karłammi kapitalizmu, wierzę, że o coś. Natomiast, jeżeli uprzejmie pytasz, dlaczego pozwalam sobie na soczyste rozbawienie w wątkach Jammer - no jakoś jej, cholera, nie lubię. Może po tym, jak wyciągnęłam tu wielokrotne prześladowanie mnie przez forumowego stalkera, przy czym odezwało się mnóstwo dziewczyn, które on też prześladował, a ona to obśmiała, wprost nazwała nas, ale głównie mnie wariatkami i robiła wszystko, żeby stalkera usprawiedliwić, a nas zdyskredytować. A może po tym, jak zadała pytanie dotyczące branży, w której robię od lat, ja - istotnie nierozsądnie - doradziłam jej zgodnie z najlepszą wiedzą i wolą, a ona pojechała po mnie równo, bo odpowiedź nie pasowała jej do tezy? Kto wie, może. Więc pozwolisz, że będę sobie kanalizować doznane w ten sposób nieprzyjemności w sposób, jaki uznam za stosowny, a jeżeli nie pozwolisz - cóż, obawiam się, że to i tak nastąpi. Możesz się, oczywiście, zastanawiać, czy zbiorowa niechęć do niej wynika z jej znaku zodiaku, czy z faktu, że upewniła się, żeby każdą, normalnie rozmawiającą z nią osobę styrać i zbluzgać, bo coś się jej uroiło. Możesz się też nie zastanawiać to nadal dozowolone, smile)
            • daisy Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:55
              Chyba nie zauważyłaś, jak sama stałaś się stalkerką na forum. Poradzę ci coś - nie patrz w ogóle na nicki, nie staraj się ich zapamiętać. Mind you, doradzam zgodnie z najlepszą wiedzą i wolą. Dobranoc.
              • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:58
                daisy napisała:

                > Chyba nie zauważyłaś, jak sama stałaś się stalkerką na forum. Poradzę ci coś -
                > nie patrz w ogóle na nicki, nie staraj się ich zapamiętać. Mind you, doradzam z
                > godnie z najlepszą wiedzą i wolą. Dobranoc.

                Nie, nie stałam się smile No właśnie, nie zapamiętałam jej nicka po pierwszym, zupełnie z dupy i niesprowokowanym ataku na mnie i to był mój błąd smile Potem już pamiętałam i będę się starać robić tak nadal. Tak, że radę - mimo, że o nią nie prosiłam, w przeciwieństwie do tamtej sytuacji wink - doceniam, ale nie zastosuję smile Nie odwdzięczę się też wzajemną, choć mogłabym wink Pa! smile
              • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 22.02.23, 06:10
                daisy napisała:

                > Chyba nie zauważyłaś, jak sama stałaś się stalkerką na forum. Poradzę ci coś -
                > nie patrz w ogóle na nicki, nie staraj się ich zapamiętać. Mind you, doradzam z
                > godnie z najlepszą wiedzą i wolą. Dobranoc.
                Myślę że tak .Trzeba każdy wątek rozwalić .To samo było w u Princessy .Ta sama grupa ją ośmieszała .Tylko w tym celu bo nic innego się nie napisze .Żałosne .
            • rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 22:26
              O tym, że wyśmiała ciebie i dziewczyny stalkowane przez taniego to nie wiedziałam. Widziałam wątek, ale nie czytałam go jakoś uważnie i w całości. W każdym razie gdybym nie poznała jej "lepszej" strony, to byłabym bardzo zdziwiona, że kobieta nie widzi nic złego w częstym, nachalnym i w tonie nie do przyjęcia zalewaniem mailami skrzynki pocztowej drugiej kobiety. Ba! Z tego co piszesz, ona was wyśmiewała i dyskredytowała, chociaż widziała dowody stalkingu przez taniurskiego w postaci skrinów.

              Ale! Jestem w trakcie lektury jej wypowiedzi na forum big_grin Na razie doszłam do tego, że nie wolno golić włosów na udach, bo odrastają ciemne i grube. I mężczyźni mają grubsze włosy niż kobiety. Mojego męża nie zna big_grin big_grin big_grin Może to i dobrze? Bo by ją śmiechem zabił 🤣🤣🤣
              • rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 22:27
                *dowody taniurskiego stalkingu
                • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 22.02.23, 06:06
                  Masz tupet komuś tyłek obrabiać .A nie wiesz co chodzi .Jedna i ta sama grupa hejtujacych osób .Odgadywanie ,pierdolety .Zajmij się sobą swoim życiem .A ode mnie z daleka .
              • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 22.02.23, 06:14
                rosapulchra-0 napisała:

                > O tym, że wyśmiała ciebie i dziewczyny stalkowane przez taniego to nie wiedział
                > am. Widziałam wątek, ale nie czytałam go jakoś uważnie i w całości. W każdym ra
                > zie gdybym nie poznała jej "lepszej" strony, to byłabym bardzo zdziwiona, że ko
                > bieta nie widzi nic złego w częstym, nachalnym i w tonie nie do przyjęcia zalew
                > aniem mailami skrzynki pocztowej drugiej kobiety. Ba! Z tego co piszesz, ona wa
                > s wyśmiewała i dyskredytowała, chociaż widziała dowody stalkingu przez taniursk
                > iego w postaci skrinów.
                >
                > Ale! Jestem w trakcie lektury jej wypowiedzi na forum big_grin Na razie doszłam do te
                > go, że nie wolno golić włosów na udach, bo odrastają ciemne i grube. I mężczyźn
                > i mają grubsze włosy niż kobiety. Mojego męża nie zna big_grin big_grin big_grin Może to i dobrz
                > e? Bo by ją śmiechem zabił 🤣🤣🤣
                >
                Mężowi też mówisz że golisz włosy na udach .Sama się osmieszasz .Żałosne ,
    • primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:33
      Boże, nie, umarłabym z zażenowania.
    • latarnia_umarlych Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:37
      Oni nawet się nie znali. To "uczucie" istniało tylko w jej głowie.
      A to oznacza, że powinna wysłać list sama do siebie.
    • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:46
      Zapomnialam dodac kontekst kulturowy. Oboje to Holendrzy. A Holendrzy, szczegolnie Holenderki sa bardziej bezposredni w wyrazaniu swojego zdania. A Holenderki sa szybsze i mniej ze tak powiem odczuwaja upokorzenie w tych kwestiach. Holenderki szybko wchodza w zwiazki i rownie szybko i bez wiekszych ceregieli ze zwiazku rezygnuja. Malzenstwa sie rozpadaja bo pan juz nie jest np.tak atrakcyjny dla pani. Im nie potrzeba powaznej przyczyny do rozwodu. Zwykle "chce byc szczesliwa" wystarczy.
      • primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:51
        A to ciekawe, z tą szybkością i ogólnym luzem, i brakiem ceregieli. Koleżanka wszak leczy rany po rozwodzie, zakochała się w joginie i rezygnuje z zajęć z jego powodu oraz chce się bawić w listowne wyznawanie uczuć.
        Naprawdę, luz i żadnych ceregieli😅
        • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:04
          Wiesz. 6 mln Holenderek moze sie od siebie jednak roznic troche. Mowie ogolnie o kontekscie kulturowym a nie o tej dziewczynie konkretnie.
        • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:17
          Dlaczego mam wrażenie, że to identyczna sytuacja, jak z córką i modelingiem. Powiedzcie mi, co powinna zrobić "koleżanka", tylko pilnujcie żeby odpowiedzi były zgodne z tezą, bo jak nie, to podeprę tezę argumentami z ciemnej rzyci, as in "Holendrzy już tacy są" wink
        • nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 08:58
          No chyba jednak większy luz powiedzieć wprost o swoich uczuciach niż na myśl o tym płonąć że wstydu, jak wszystkie, dosłownie wszystkie piszące w tym wątku.
          • m_incubo Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 09:56
            Ach, ach.
            A gdybyś jakiegoś faceta, z którym chodzisz na jogę, strasznie nie znosiła, to też powinnaś mu wysłać list z tą jakże istotną dla niego informacją, bo uczuć się nie ukrywa?
            • nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 11:44
              Nie mówimy o powinnościach, tylko o "luzie". I nawet pisząc to co powyżej pomysłami, że wiele piszących tu (nie wszystkie) że wstyd wyznać miłość (czy zadurzenie, itp.) Nie wstydzi się wcale wyrażać złości, niechęci, lekceważenia i pogardy.
              • kandyzowana3x Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 12:00
                Ja za to jestem przekonana, ze wiekszosc piszacych, zeby nie pisac, nie wyslalaby tez by listu z wyrazami zalu, niecheci i pogardy. Za to obawiam sie, ze osoby nie majace problemu, zeby wysylac komus wyznania milosne, czuja wewnetrzne przyzwolenie na dzielenie sie wszelkimi uczuciami.
                • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:50
                  kandyzowana3x napisała:

                  > Za to obawiam sie, ze osob
                  > y nie majace problemu, zeby wysylac komus wyznania milosne, czuja wewnetrzne p
                  > rzyzwolenie na dzielenie sie wszelkimi uczuciami.

                  Chyba wole osoby ktory daja sobie prawo do dzielenia wszystkim uczuciami niz takie ktore daja sobie prawo do dzielenia sie tylko negatywnymi. Ciekawe ze to ostatnie nie wywoluje nigdy poczucia wstydu, zazenowania czy spalenia ze wstydu.
              • po_godzinach_11 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 12:10
                nangaparbat3 napisała:

                > Nie mówimy o powinnościach, tylko o "luzie". I nawet pisząc to co powyżej pomys
                > łami, że wiele piszących tu (nie wszystkie) że wstyd wyznać miłość (czy zadurze
                > nie, itp.) Nie wstydzi się wcale wyrażać złości, niechęci, lekceważenia i pogar
                > dy.
                >

                No wiesz. Napisanie listu do kogoś ledwo znajomemu z wyrazami złości czy lekceważenia dopiero by było dziwne.
                • nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 13:48
                  No tak. Ale do tego służy internet. Albo wypowiedź werbalna bezpośrednia. Albo SMS. Koleżanka z pracy wyślą ostatnio smsy stekiem wyzwisk. Robi się coraz ciekawiej(to koleżanki z pracy, widzą się codziennie).
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:23
                nangaparbat3 napisała:

                > Nie mówimy o powinnościach, tylko o "luzie". I nawet pisząc to co powyżej pomys
                > łami, że wiele piszących tu (nie wszystkie) że wstyd wyznać miłość (czy zadurze
                > nie, itp.) Nie wstydzi się wcale wyrażać złości, niechęci, lekceważenia i pogar
                > dy.

                Dobrze powiedziane.
                Niektore ematki nie wstydza sie zionac nienawiscia lekcewazyc pogardzac czy stalkowac a wstydza sie straszliwie wyrazac pozytywne emocje.
                Swiat zwariowal.
                • m_incubo Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 10:07
                  W twojej historii nie ma żadnych pozytywnych emocji, jest za to zaczątek stalkingu.
                • mid.week Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 11:32
                  jammer1974 napisała:

                  > nangaparbat3 napisała:
                  >
                  > > Nie mówimy o powinnościach, tylko o "luzie". I nawet pisząc to co powyżej
                  > pomys
                  > > łami, że wiele piszących tu (nie wszystkie) że wstyd wyznać miłość (czy z
                  > adurze
                  > > nie, itp.) Nie wstydzi się wcale wyrażać złości, niechęci, lekceważenia i
                  > pogar
                  > > dy.
                  >
                  > Dobrze powiedziane.
                  > Niektore ematki nie wstydza sie zionac nienawiscia lekcewazyc pogardzac czy sta
                  > lkowac a wstydza sie straszliwie wyrazac pozytywne emocje.
                  > Swiat zwariowal.


                  Nie wiem skąd kuriozalny wniosek, że osoba która uważa pomył wysyłania listu z wyzanieniem miłości do kompletnie niezainteresowanego wyznaniami człowieka, ochoczo zasiadłaby do pisania i wysyłania wyznań dezaprobaty. Tak samo nie rozumiem co pozytywnego jest w obarczaniu kogoś kto ma mnie w nosie moja zawiedzioną i niespełnioną miłością
                  • nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 20:30
                    Mnie się zdaje, że człowiek dorosły nie wstydzi się kochać i nie boi się czyjegoś zakochania. No chyba że ma pewność, że to osoba mocno zaburzona. Ale tak z góry zakładać, że jeśli już ktos się we mnie zakochał, to musi fiksum dyrum???
                    • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 21:37
                      nangaparbat3 napisała:

                      >Ale tak z g
                      > óry zakładać, że jeśli już ktos się we mnie zakochał, to musi fiksum dyrum???

                      Swietnie zauwazylas. Nawet nie zwrocilam na to uwagi. Jak bardzo niskie poczucie wartosci musi miec czlowiek zeby myslec ze ten kto sie we mnie zakochal i mi to oznajmil to odrazu wariat.
                      Wariaty oczywiscie wszedzie sie zdarzaja. Ale zeby tak odrazu tak zakladac.
                      • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 22:16
                        Jeśli ktoś mimo braku zachęty/chemii zdobywa mój adres i wysyla list z wyznaniem miłości, to raczej nie ma wątpliwości że trzeba omijać szeeeeroooookim łukiem.
                        • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 22:29
                          Wiem gdzie mieszka mnostwo moich znajomych choc nigdy zadnego adresu "nie zdobywalam".

                          Nie mowiac juz o takim drobiazgu jak fakt ze obecnie zazwyczaj listy wysyla sie droga internetowa na rozne sposoby.
                          Byc moze nie idzie to w parze z mentalnoscia dbania o cnoty niewiescie. Ale takie jest zycie wspolczesne.
                          • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 22:46
                            Aha, a słyszniepokojące.

                            Gdyby obcy facet nagle zdobył mój prywatny adres email i zaczal mi wyznawac miłość, to byłoby to bardzo, bardzo niepokojace.

                            Sama mowisz o znajomych - ale zadurzony (bez wzajemnosci) wielbiciel może adres zdobyć zasadniczo tylko za pomocą oszustwa ew. podgladania/śledzenia.

                            Swoją drogą to wiele o Tobie mówi to, że szanowanie swoich granic oraz prywatności w swojej chorej glowie transformujesz w zaściankowe zachowania rodem z XIX wieku. Ciekawe, czy chciałabyś żeby córkę jakiś świr śledził.
                            • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 22:47
                              Autokorekta zrobila coś dziwnego z moim postem..
                    • kandyzowana3x Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 22:38
                      Jeśli ktoś dorosły wyznaje miłość nieznajomej osobie?
              • m_incubo Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 10:06
                No ale przecież uczuć nie powinno się ukrywać i wstydzić, bądźże konsekwentna.
                • nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 20:31
                  Nie odwracaj kota do góry ogonem.
      • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:58
        Trzeba to było umieścić w poście startowym bo gdzie Ty mieszkasz nie każdy wie .Bo w kulturze zachodniej trochę inaczej wyglądają kontrakty damsko- męskie .Ludzie są bardziej otwarci i nie mają kompleksów z powodu wyznania ,wyglądu i polityki .
        • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:05
          teodor-k napisał:

          > Trzeba to było umieścić w poście startowym bo gdzie Ty mieszkasz nie każdy wie
          > .Bo w kulturze zachodniej trochę inaczej wyglądają kontrakty damsko- męskie .L
          > udzie są bardziej otwarci i nie mają kompleksów z powodu wyznania ,wyglądu i p
          > olityki .

          Wiem. Zapomnialam. Holendrzy sa bardziej bezposredni. Obie plcie. No i jak widac tez potrafia sie mimo to zakochac.
          • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 21:07
            jammer1974 napisała:

            > teodor-k napisał:
            >
            > > Trzeba to było umieścić w poście startowym bo gdzie Ty mieszkasz nie każd
            > y wie
            > > .Bo w kulturze zachodniej trochę inaczej wyglądają kontrakty damsko- męs
            > kie .L
            > > udzie są bardziej otwarci i nie mają kompleksów z powodu wyznania ,wyglą
            > du i p
            > > olityki .
            >
            > Wiem. Zapomnialam. Holendrzy sa bardziej bezposredni. Obie plcie. No i jak wida
            > c tez potrafia sie mimo to zakochac.
            Mieszkałem na wioskach ,gdzie weekend spędzałem przy kompie .Mieszkałem w dużych miastach gdzie w piątek tętniło życie wieczorem .Kobiety ,mężczyźni roześmiani ,knajpki , kafejki ,gdzie nietrudno było znależć kogoś do rozmowy .Przyjedziesz do Polski i tracisz rzeczywistości i myślisz co ja tu robię .
            • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 23:49
              Ja to chyba bym do Polski juz nie wrocila. Zreszta ani moja corka ani maz nie chca slyszec o przeprowadzce. Zreszta lubie Holandii.
      • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:44
        Holendrzy chyba rowniez dosyc poważnie podchodzą do tematu stalkingu...
        • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 21:00
          Czy to jest stalking .Coś Ci się pomieszało .
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 23:51
            teodor-k napisał:

            > Czy to jest stalking.

            W zadnym wypadku nie mialam takiego wrazenia. Ale moze ja juz po holendersku patrze na rzeczywistosc.

            • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 11:49
              To nie było do Ciebie tylko wyżej .Sorry .
            • eriu Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 13:05
              Wysłanie tego listu to już będzie początek stalkowania.
        • eriu Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 13:04
          Laska skończy na policji i tyle.
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 14:31
            eriu napisała:

            > Laska skończy na policji i tyle.

            Bo wyslala list? Juz sobie wyobrazam jak policja reaguje jak przychodzi pan i prosi zeby zajac sie pania bo... Pani wyslala list pozegnalny.
            Policja wysyla pana do lekarza.
            • eriu Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 11:27
              Ty mieszkasz w tej Holandii czy udajesz? Bo masz taki zestaw wierzeń, że aż ciężko uwierzyć, że nie siedzisz w jakimś zagłębiu PiS. W Holandii policja działa bardzo sprawnie i w zorganizowany sposób. Oczywiście, że by się zajęli jeśli obca osoba, która dostała kosza wysyła na jego adres list. Na adres, którego nie ma prawa znać.
    • anorektycznazdzira Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 18:48
      Faceta praktycznie nie zna wcale, ledwie parę słów mogli zamienić, skoro pan się poirytował, to nawet zakumplować się nie zdążyli. CZYM ona jest zauroczona, na litość, do tego stopnia, że musi inaczej się udusi pisać rzewne listy o UCZUCIACH?
      Chyba o hormonach.

      Przecież to śmieszne. Dlatego nie powinna pisać.
      • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:07
        Pewnie czyms jednak sie zauroczyla. W sumie to malo wazne.
        Bo czyz milosc jest racjonalna.
        • anorektycznazdzira Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:16
          No więc
          dla wielu ludzi i ja się do nich zaliczam zalew hormonów na widok nieznanego jogina to nie jest miłość.
          Dlatego pisanie o tym w klimacie wyznania miłości jest zwyczajnie głupie.
          To znaczy- o 15-16 latki byłoby zrozumiałe i może słodkie, ale nie u mocno dorosłej kobiety, która to i owo już przeżyła.
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:19
            To prawda. Cala ta sytuacja jest dosc nastoletnia.
            Nie mniej wydaje mi sie ze w kazdym wieku mozna sie glupio zakochac czy tam zauroczyc.
            • primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 12:08
              jammer1974 napisała:

              > To prawda. Cala ta sytuacja jest dosc nastoletnia.
              > Nie mniej wydaje mi sie ze w kazdym wieku mozna sie glupio zakochac czy tam zau
              > roczyc.


              Racja, można, ale należy to odróżnić od miłości, i zachowania oraz reakcje dostosować.
          • anorektycznazdzira Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:24
            A, była taka fajna przypowieść arabska.
            Pewien kupiec zapałał uczuciem do sąsiadki. Starał się zwrócić jej uwagę, ale kobieta się zorientowała i go zbywała. Któregoś razu tak natarczywie domagał się "posłuchania", że zgodziła się, aby go wysłuchała jej służąca i przekazała mu jego słowa. Służąca się wyszła kupiec zaczął:
            - och, myślę tylko o twej Pani, ona jest jak światło dla mych oczu, ona jest zawsze w mych myślach, nie mogę spać, nie mogę jeść, nie mogę oddychać, nie chcę bez niej żyć (i tak dalej)
            Poszła więc służąca do pani i pani pyta, co też kupiec powiedział
            - powiedział, że chce się z tobą przespać
            - Cooo???!! Tak wprost ci to powiedział???!!
            - A nieeee, mówił bardzo dużo, ale o to mu właśnie chodziło.
            • anorektycznazdzira Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:26
              *przekazała jej jego słowa. Służąca wyszła i kupiec zaczął:
            • primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 12:09
              anorektycznazdzira napisała:

              > A, była taka fajna przypowieść arabska.

              No otóżwink
        • kachaa17 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:20
          A czym on się irytuje skoro ona mu uczuć nie okazywała?
          • figa_z_makiem99 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 19:45
            Może facet chce mieć spokój na zajęciach, a kobieta była namolna. Denerwowałaby mnie taka niechciana adoracja na siłowni. Gdyby był zainteresowany, umówiłby się z nią.
            • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 23:55
              figa_z_makiem99 napisała:

              >Gdyby był zainteresowany, umówiłby s
              > ię z nią.

              Zdecydowanie. Oboje wolni. Wiec nic im na przeszkodzie nie stalo. Poza brakiem zainteresowania pana. Wyglada na to ze ona zdaje sobie z tego sprawe. W koncu z tej jogi zrezygnowala.
          • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 23:53
            kachaa17 napisała:

            > A czym on się irytuje skoro ona mu uczuć nie okazywała?

            Dobre pytanie. W ogole mi nie przyszlo do glowy.
            • kk345 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:10
              Zadaj sobie jeszcze pytanie, dlaczego pani zwierza się ze swojego skomplikowanego życia uczuciowego koleżance, a nie komuś bliskiemu? Pani chyba generalnie ma problem z dostrzeżeniem granic, na twoim miejscu zainspirowalabym się panem i zwiewała, bo kto wie, co pani sobie zaraz ubzdura na temat relacji z tobą?
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:21
                Wiesz to jest moja bardzo dobra kolezanka. Byla sasiadka zreszta. Nie jestesmy przyjaciolkami ale mamy raczej serdeczna relacje. Nie jestesmy tak sobie zupelnie once. Ja tez sie jej czasem zwierzam z tego czy owego. Ogolnie to bystra dziewczyna. Bystrzejsza niz ja. A w tej kwestii to tak jakos gorzej jej wyszlo. Dobra z niej dziewczyna po prostu. Poczciwa taka.
                Do mnie lgna tacy poczciwcy zawsze.
                • kk345 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:24
                  jammer1974 napisała:

                  > Wiesz to jest moja bardzo dobra kolezanka. Byla sasiadka zreszta. Nie jestesmy
                  > przyjaciolkami ale mamy raczej serdeczna relacje. Nie jestesmy tak sobie zupeln
                  > ie once. Ja tez sie jej czasem zwierzam z tego czy owego. Ogolnie to bystra dzi
                  > ewczyna. Bystrzejsza niz ja. A w tej kwestii to tak jakos gorzej jej wyszlo. Do
                  > bra z niej dziewczyna po prostu. Poczciwa taka.
                  > Do mnie lgna tacy poczciwcy zawsze.

                  Jak pięknie panią tłumaczysz, aż miło poczytać. Ignorujesz wszystkie wyjące syreny także we własnej relacji z koleżanką...
                  Jednak mądrze mówi triss: nie ma ofiar, są ochotnicy.
                  • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:32
                    Ale ze co? Myslisz ze cos moze byc nie tak z nasza relacja?
                    Nieeee. Znany sie juz dobrych pare lat. Nic nigdy mnie nie zaniepokoilo.
                    Moze zreszta nie tylko mnie o tym opowiedziala.
                    • kk345 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:51
                      >Ale ze co? Myslisz ze cos moze byc nie tak z nasza relacja?

                      Nie no, spoko, każdemu przecież "koleżanka (nawet nie przyjaciółka)" zwierza sie ze swojego uczucia do niedostępnego pana i pyta o porady. To znana rzecz, żaden tam sygnał, ze pani nie rozumie granic...
                  • teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:36
                    "Jak pięknie panią tłumaczysz, aż miło poczytać. Ignorujesz wszystkie wyjące syreny także we własnej relacji z koleżanką...
                    Jednak mądrze mówi triss: nie ma ofiar, są ochotnicy.Ja myślę Jammer1974 nie kłamie .A forum jak to forum nie jest odzwierciedleniem tego.
            • anorektycznazdzira Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 19:34
              Akurat powód irytacji dziewczyny zidentyfikowały w pierwszych postach. Pani wysłała za dużo sygnałów na sekundę i facet nie tylko je doskonale zauważył, ale zdołał się nawet wreszcie poirytować.
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 19:54
                anorektycznazdzira napisała:

                > Pani wys
                > łała za dużo sygnałów na sekundę i facet nie tylko je doskonale zauważył, ale z
                > dołał się nawet wreszcie poirytować.

                Swoja droga facet ktory irytuje sie bo jakas kobieta przesyla mu sygnaly erotyczne pachnie mi odmienna orientacja.
                • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 20:34
                  jammer1974 napisała:

                  >
                  > Swoja droga facet ktory irytuje sie bo jakas kobieta przesyla mu sygnaly erotyc
                  > zne pachnie mi odmienna orientacja.

                  Omg.
                • gryzelda71 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 07:38
                  Swoja droga facet ktory irytuje sie bo jakas kobieta przesyla mu sygnaly erotyczne pachnie mi odmienna orientacja.

                  No wiadomo. Inaczej byłby już z twoja kolezanka w szczęśliwym związku.
                  • tanebo001 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 07:44
                    Wyjmij belkę z oka. A ematki nie irytują się gdy mężczyzna nie z ich marzeń przesyła im sygnały erotyczne choćby na ulicy poprzez gwizdy? Nie krzyczycie wtedy że to molestowanie?
                  • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:19
                    I w ogóle jak on śmie odrzucać awanse, jakiekolwiek, nawet od obojętnej/niemiłej mu osoby i przychodzące w złym momencie. Jak nic - gej. Swoją drogą, używanie "odmiennej orientacji seksualnej" w kontekście wady - to wymownie świadczy o autorce.
                • fragile_f Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 19:05
                  Czyli gdyby jakiś nachalny pan z jogi wyslal mi list miłosny, a moja reakcja byłaby irytacja (mam meza, na joge chodze dla cwiczen nie romansow), to jestem lesbijka..?

                  🤔
                  • annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 19:47
                    Albo ogólnie, wiesz, jesteś OZIĘBŁA, na przykład.
                • tapatik Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 19:43
                  jammer1974 napisała:

                  > Swoja droga facet ktory irytuje sie bo jakas kobieta przesyla mu sygnaly
                  > erotyczne pachnie mi odmienna orientacja.

                  1.Kobieta nie podoba mu się.
                  2.Może mieć dziewczynę i chce być jej wierny.
                • rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 23:43
                  jammer1974 napisała:

                  >
                  > Swoja droga facet ktory irytuje sie bo jakas kobieta przesyla mu sygnaly erotyc
                  > zne pachnie mi odmienna orientacja.


                  ŁAŁ! https://em-content.zobj.net/thumbs/120/whatsapp/326/astonished-face_1f632.png
                  Cóż za odkrywcza myśl! Wychodzi na to, że każda osoba (bez względu na płeć) jesli drugiej nie okazuje zainteresowania, to musi homo! A jak homo, to nie wiadomo! https://em-content.zobj.net/source/microsoft-teams/337/rolling-on-the-floor-laughing_1f923.png


                  Sorry za wielkość emotek. Ale nie mogłam się opanować.
            • nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 09:04
              A pytałaś, w jaki konkretnie sposób pan okazywał irytację? Bo może i to jest tylko w głowie pani.
              • jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:26
                nangaparbat3 napisała:

                > A pytałaś, w jaki konkretnie sposób pan okazywał irytację? Bo może i to jest ty
                > lko w głowie pani.

                Nie pytalam. Przyjelam do wiadomosci ze tak faktycznie bylo. Ale teraz juz mam watpliwosci. Moze po prostu to jej nadinterpretacja zwyklego zachowania pana dla ktorego ona nie jest obiektem westchnien. Bardzo mozliwe ze nie bylo tam zadnej faktycznej irytacji. To chyba jest bardziej racjonalne.
      • eriu Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 13:05
        D… sobie pana obejrzała przy psie z głową w dół.
    • tapatik Re: Zakochala sie w koledze z jogi 18.02.23, 23:55
      Napisać, ale nie wysyłać.
Pełna wersja