lodomeria Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:10 Portlandia ma odpowiedź na wszystko Portlandia Yoga Class Fail Odpowiedz Link Zgłoś
zonkli Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:13 Wy tak poważnie? i naprawdę kolezanka już rozwód zdążyła zaliczyć a nie dopiero komers szkolny? Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 00:22 zonkli napisała: > Wy tak poważnie? i naprawdę kolezanka już rozwód zdążyła zaliczyć a nie dopiero > komers szkolny? Dziewczyna cierpi. Nie bede jej dokladac. Odpowiedz Link Zgłoś
teodor-k Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 11:50 Tu nie znają takiego słowa . Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 12:51 teodor-k napisał: > Tu nie znają takiego słowa . Tez racja. Odpowiedz Link Zgłoś
eriu Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 13:11 To jej poradź terapię. Pomoże jej przejść trudny czas i pozwoli poukładać sobie w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 09:06 Coerpi, bo nieznany typ nie oświadczył jej się? Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 15:38 gryzelda71 napisała: > Coerpi, bo nieznany typ nie oświadczył jej się? Sorki. Czy ty masz jakies deficyty uczuciowe. Nie probuje Cie obrazic. Tylko sie zastanawiam jak to mozliwe ze mocno dorosla kobieta nie pojmuje i nie pamieta jak to jest byc nieszczesliwie zakochana. I jak to moze bolec. Albo sie ma deficyty albo jest sie rasowa ematka tak doskonala jak sama matka boska za ktora sunie wianuszek zakochanych adoratorowi i biedaczka nie miala okazji doswiadczyc nieszczesliwej milosci. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 15:41 Mnie raczej zastanawia jak się można w ogóle zakochać w kolesiu którego widzi się na jodze. Przecież to nawet 3 slow nie da się zamienić. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 15:56 ichi51e napisała: > Mnie raczej zastanawia jak się można w ogóle zakochać w kolesiu którego widzi s > ię na jodze. Przecież to nawet 3 slow nie da się zamienić. A co nigdy nie bylas platonicznie zakochana? Z tego co wiem to byli razem w jakiejs grupie i widywali sie grupowo poza zajeciammi. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:02 No nie w osobie która widziałam na jodze… chociaż jak są kobiety co się w zdjeciu potrafią zakochać… Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:29 ichi51e napisała: > No nie w osobie która widziałam na jodze… chociaż jak są kobiety co się w zdjec > iu potrafią zakochać… Wiem ze rasowe ematki nigdy by sie nieszczesliwie nie zakochaly. Rasowe ematki sa rozsadne i panuja nad nieracjonalbymi uczuciami. Medal im dac. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:33 Dziwne masz te koleżanki Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:53 ichi51e napisała: > Dziwne masz te koleżanki Dziwne als wole dziwne niz rasowe ematki. Zawsze akuratne i postepujace zgodnie z calym zestawem cnot niewiescich. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:03 jammer1974 napisała: > ichi51e napisała: > > > Dziwne masz te koleżanki > > Dziwne als wole dziwne niz rasowe ematki. Zawsze akuratne i postepujace zgodnie > z calym zestawem cnot niewiescich. To raczej ty, usprawiedliwiająca stalkerów i czesząca dziecku mózg jesteś dokładnie zgodna z tym, co narzucają czarnkoidy. Oraz, dziwnym trafem, każdy twój problem z dupy przynosisz do tych rasowych ematek, może zacznij się konsultować z koleżankami, nawet jeżeli istnieją tylko w twojej zgorączkowanej wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:48 jammer1974 napisała: > ichi51e napisała: > > > No nie w osobie która widziałam na jodze… chociaż jak są kobiety co się w > zdjec > > iu potrafią zakochać… > > Wiem ze rasowe ematki nigdy by sie nieszczesliwie nie zakochaly. Rasowe ematki > sa rozsadne i panuja nad nieracjonalbymi uczuciami. > Medal im dac. Nie chodzi o zakochanie czy inną ekscytację, nad emocjami się nie panuje, panuje się albo nie nad zachowaniem okołozauroczeniowym. Jako że ekscytacje zdarzały mi się raz na jakiś czas i przebieg miały gwałtowny, taka moja uroda, to szybko nauczyłam się z nimi obchodzić. Przede wszystkim nie podejmowałam istotnych decyzji pod wpływem. Więc listu nie wysłałabym od razu - na 99,99% po miesiącu stwierdziłabym "o jesssuuu, ale mi odbiło na punkcie tego pana, jak dobrze że nie narozrabialam". I po miesiącu też bym go nie wysłała, bo dawno byłoby po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 16:54 Andziu dobrze uslyszec ze jednak ktos na forum potrafi sie jednak romantycznie zaafektowac. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 20:16 jammer1974 napisała: > Andziu dobrze uslyszec ze jednak ktos na forum potrafi sie jednak romantycznie > zaafektowac. A to sądzisz że poza mną żadnej z forumek nie zdarzają się emocjonalne erotyczne porywy? Poza tym niekoniecznie romantycznie, ja pisałam ogólnie o emocjach jakie wzbudzały we mnie osoby płci męskiej (żeńskie mnie nie interesują). Były romantyczne, były zdecydowanie tylko erotyczne. Z żadnych nie zwierzałam się obiektowi jeśli on nie był zainteresowany. Wysyłałam sygnały, nie odwzajemniano ich, przestawałam się interesować gościem. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 12:15 jammer1974 napisała: > Andziu dobrze uslyszec ze jednak ktos na forum potrafi sie jednak romantycznie > zaafektowac. Taki wniosek wyciągnęłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 23:51 Jak długo ta koleżanka chodzi na jogę? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:09 Ichi, chcesz powiedzieć, że człowiek się zakochuje od mówienia? Bo ja na pewno nie od tego 😄 Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 17:30 Toz to bezecenstwo zakochac sie bez mowienia. Wstyd i zenada. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 22:14 Czyli kolezanka 15latka tak? Z tego co piszesz, to nawet z nim nie rozmawiala? Coś se uroiła? Że lubi, nie lubi. Ze ona pana irytuje? Bosze i jeszcze ty rozkminiasz i niby rady szukasz. I zadna nie pasuje, no nanga pisze ze fajnie, że to żaden obciach, że każdy może. No może, tylko po co????? Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 20:00 Dzieki dziewczyny za pouczajaca dyskusje. Wiele pozytecznych rzeczy mi sie od tego czasu uswiadomilo. Poczynajac od tego ze choc mieszkam w Holandii juz 15lat to dalej praktykuje wschodnim typ kulturowy. Do wczoraj robilam to nieswiadomie. Od dzis bede bardziej uwazna. Wiecie co zrobilam dla czystego sumienia. Wyslalam jej wiadomosc ze odwoluje moja porade o niewysylaniu listu. Wyjasnilam ze poradzilam jej to opierajac sie na obcym jej kodzie kulturowym. Podczas gdy tak naprawde nie wiem co powinna zrobic. Niech kieruje sie wlasnym doswiadczeniem, pragnieniami i intuicja. Niech robi co jej serce dyktuje. Niech robi to co ja uczyni szczesliwa. I nikogo innego. Ani tego pana ani mnie tylko ja. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 13:50 Super. Ani dla niej wstyd, ani dla niego zagrożenie. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 15:33 nangaparbat3 napisała: > Super. Ani dla niej wstyd, ani dla niego zagrożenie. Dokladnie tak. Niech dziewczyna sie ogarnie z tego uczucia w najlepszy dla siebie sposob. Bez patrzenia na to co inni pomysla i co innym (w tym panu) pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 22:17 Zawsze może zacząć go nachodzić... skoro ma.miec wywalone na to co jemu pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 22.02.23, 05:17 I robić to afektowanie Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 22:51 Niech napisze, wyrzuci z siebie na papier a nastepnie spali. Wyleczy sie i zakonczy temat nie robiac z siebie idiotki. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 19.02.23, 22:56 Wlasnie jej poradzilam zeby zrobila cos co nie uczyni z niej idiotki we wlasnych oczach a nie w oczach innych. Niech robi co jej serce mowi tak zeby siebie zadowolic. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 07:36 A to pan jej swój adres podał? Bo inaczej może się poczuć stalkowany. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_11 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 08:51 Jeśli uważa, że jej to pomoże to niech wysyła. Co będzie dalej nikt nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 09:17 Ja nie widzę powodu, by nie wysyłać. Pewnie, że to takie nastoletnie. Że na dnie jest pewnie nadzieja, że jednak. Ale rozumiem ten list jako domknięcie. Pani chce coś w sobie zakończyć, więc piszę. Czy to będzie niepokojenie pana? No bez przesady, w połączeniu z odejściem z grupy? W żaden sposób. Moim zdaniem to dar dla pana. Człowiek po przejściach, leczący rany, dowiaduje się, że może być kochany, upragniony - to zwyczajnie mile. Że pan to rozgada i wyśmieje? Musiałby być człowiekiem z gruntu podłym. Mnie się ten list kojarzy z wierszem Puszkina "kochałem panią" . Bardzo romantycznie, ale nic złego. Pozdrow te Panią ode mnie najserdeczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
aguha Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 09:57 Nawet będąc nastolatką, nie wysłałabym takiego listu. Dobrze, jak się trafi na osobę, która o ile nie jest zainteresowana, zachowa ten list tylko dla siebie. Może jednak zdarzyć inaczej. W opisanej sytuacji nie ma żadnych wątpliwości co do reakcji pana. Nie sądzę, że będzie to dla niego dar: Pan nie wykazuje zainteresowania a nawet ponoc przejawia delikatna irytacje. Choc pani nie daje mu zadnych sygnalow. Znac jej chyba nawet nie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnia_umarlych Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 10:27 nangaparbat3 napisała: > Ja nie widzę powodu, by nie wysyłać. Pewnie, że to takie nastoletnie. Że na dni > e jest pewnie nadzieja, że jednak. Ale rozumiem ten list jako domknięcie. Pani > chce coś w sobie zakończyć, więc piszę. Czy to będzie niepokojenie pana? TAK. To będzie niepokojenie. No bez > przesady, w połączeniu z odejściem z grupy? W żaden sposób. Moim zdaniem to da > r dla pana. Człowiek po przejściach, leczący rany, dowiaduje się, że może być k > ochany, upragniony - to zwyczajnie mile. NIE. To nie jest miłe. To chore. Jeśli kogoś nie chcę, nie lubię, nie mam ochoty na kontakty i on o tym wie - jego list z wyznaniem uczuć jest zwykłym prześladowaniem. Nie chcę być "kochana i upragniona" przez osobę, która mnie odrzuca, niech spieprza. Że pan to rozgada i wyśmieje? Musiałby > być człowiekiem z gruntu podłym. No ja bym wyśmiała i ostrzegła koleżanki przed stalkerem. Może jestem z gruntu podła, trudno. Trzeba było nie naruszać moich granic, nie jestem terapeutycznym wiadrem na czyjeś nieprzepracowane emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 11:50 O co Ty się tak gniewasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 15:23 latarnia_umarlych napisał(a): > TAK. To będzie niepokojenie. A ja bym sie tak bardzo nie troskala o ewentualny niepokoj tego pana. To duzy chlopiec i chodzi na joge. Nie umrze. Jakos ten straszliwy stres sobie na jodze rozladuje. > jest zwykłym prześla > dowaniem. Mam niejasne przeczucie ze pan by sobie z ta straszna trauma przesladowania jakos poradzil. Joga mu pomoze. > No ja bym wyśmiała i ostrzegła koleżanki przed stalkerem. Jakbym byla taka kolezanka i powiedzialabys mi ze ktos Cie stalkuje bo...odszedl z miejsca wspolnych spotkan a potem napisal jeden list milosny to bym tylko pomyslala: biedny czlowiek. Alez sobie znalazl koszmarny obiekt milosnych westchnien. Bardzo bym mu wspolczula takiego afektu do tak niewlasciwego obiektu. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 15:26 Tak, Jammer, już widzieliśmy, jak usprawiedliwiasz stalkera i wysmiewasz jego ofiary. Nie dziwi nic. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 12:17 Dar powiadasz? Ładnie brzmi, może być darem a może okazać się rzutem perłą w wieprza. Mężczyzna praktycznie obcy, nawet nie patrzący przychylnie na mnie jako na człowieka, nie wspomnę już o kwestii erotycznej, najprawdopodobniej okaże się wieprzem. Wyznałabym, po jakimś czasie gdybym jeszcze w ogóle miała na to ochotę, meżczyźnie zapryzjajźnionemu, dobremu kumplowi, może. Obcemu naburmuszonemu facetowi nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_11 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 12:24 aandzia43 napisała: > Mężczyzna praktycznie obcy, nawet nie patrzący przychylnie na mnie jako > na człowieka, nie wspomnę już o kwestii erotycznej, najprawdopodobniej okaże si > ę wieprzem. Na jakiej podstawie tak bardzo źle go oceniasz? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 12:36 po_godzinach_11 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Mężczyzna praktycznie obcy, nawet nie patrzący przychylnie na mnie jako > > na człowieka, nie wspomnę już o kwestii erotycznej, najprawdopodobniej ok > aże si > > ę wieprzem. > > Na jakiej podstawie tak bardzo źle go oceniasz? Wieprzem z powiedzonka "ruzcać perły przed wieprze". Na podtawiee cytatu: "Pan nie wykazuje zainteresowania a nawet ponoc przejawia delikatna irytacje. Choc pani nie daje mu zadnych sygnalow. Znac jej chyba nawet nie lubi. Zdarza sie." Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 13:38 Nie przywiązywała bym się do tej wypowiedzi. Mamy tu do czynienia z dwiema osobami w stanie pewnego emocjonalnego zawirowania, jak to po rozwodzie. Interpretacja jego zachowania może być tylko wyrazem jakichś emocji tej pani. Wzięłabym w nawias. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 13:49 A ja bym brała poważnie tę wypowiedź. Kobieta w stanie fascynacji czy zakochania skłonna jest interpretować zachowanie obiektu na swoją korzysć, jeśli ocenia gościa jako naburmuszonego czy zniecierpliwionego to znaczy że gość jest jej nieprzychylny. Osobiście proponowałabym rozgorączkowanej odczekać z wysłaniem listu miesiąc albo dwa, coś jak liczenie do dziesięciu. Jest wielkie prawdopodobieństwo że po tym czasie nie będzie już nawet wiedziała o co kaman z tym gościem i z tym listem Odpowiedz Link Zgłoś
aguha Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 14:04 Zawirowania zawirowaniami, ale jak nie ma chemii między dwiema osobami (a nawet widoczną niechęć), to trzeba dać sobie spokój. Nie sądzę, że aż tak bardzo kulturowo się różnimy, żeby taki list był przyjęty z radością. Mam wrażenie, że pani chce potraktować pana jako terapeutę. Czasem bywa tak, że obydwie osoby są nieśmiałe, że trudno im nawiązać kontakt, ale w opisanej sytuacji na to nie wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 15:09 aguha napisała: "> żeby taki list był przyjęty z radością" Pytanie tylko czy radosc pana lub jej brak w ogole ma znaczenie. "Mam wrażenie, że pa > ni chce potraktować pana jako terapeutę" Tak chyba jest. Ona chciala ten list wyslac zeby jej pomoglo terapeutycznie a nie zeby pana zadowolic. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 15:29 nangaparbat3 napisała: > Interpreta > cja jego zachowania może być tylko wyrazem jakichś emocji tej pani. Dokladnie to samo sobie myslalam. Czy pani nie interpretuje zwyklego braku zainteresowania damsko meskiego jako irytacji. Czy ta cala rzekoma irytacja nie powstala w glowie pani (po przejsciach). Dziewczyna zrezygnowala z tej nieszczesnej jogi. Jakos nie widze w niej materialu na namolna stalkerke ktora moze zirytowac. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 12:40 Czy to będzie niepokojenie pana? No bez przesady, w połączeniu z odejściem z grupy? W żaden sposób. Przychodzi facet, rozgląda się, nie ma jej uffff a potem dostaje list. Coś w.stylu nie zapomniałam cię. Moim zdaniem to dar dla pana. Człowiek po przejściach, leczący rany, dowiaduje się, że może być kochany, upragniony - to zwyczajnie mile Koleś.chce odpocząć a tu kolejna pani na drodze wyznaje miłość. Nie no radość wielka. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 15:13 nangaparbat3 napisała: > Mnie się ten list kojarzy z wierszem Puszkina "kochałem panią" . Bardzo romanty > cznie, ale nic złego. > Pozdrow te Panią ode mnie najserdeczniej. Jak pieknie to opisalas. Dokladnie tak. Nijak tam nie dostrzeglam zadnego stalkowaniu. Pani z jogi zrezygnowala. Postanowila zakonczyc sprawe takim wlasnie listownym wystrzalem. Co w tym zlego. Zakochala sie. Bardzo romantycznie. Ale nic zlego. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Zakochala sie w koledze z jogi 21.02.23, 10:06 Kurde, już poza wszystkim, w życiu bym nie zrezygnowała z fajnych zajęć jogi z powodu faceta! Odpowiedz Link Zgłoś
izabela1976 Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 10:17 Chce napisać list? Niech napisze. To czasem działa oczyszczająco. A potem niech ten list spali. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Zakochala sie w koledze z jogi 20.02.23, 22:57 Napisać - to świetny pomysł. Ale potem symbolicznie spalić, przecież naprawdę cholera wie, kim jest jakiś koleś z jogi, jak zareaguje, czy powie coś przykrego albo obśmieje przed znajomymi, albo wręcz przeciwnie, będzie przeżywał, rozkminiał, drążył, chciał rozmawiać... Poza tym symboliczne spalenie to uwolnienie. WYsyłanie... to jednak podtrzymywanie jakichś nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś