kozaki_za_kolano
18.02.23, 20:36
Co robić drogie brawo?
Przez ścianę mieszka młoda kobieta. Mieszka sama, ale w każdy piątek przyjeżdża do niej facet i weekendy spędza u niej. Wiem to dlaczego jest niżej.
Kobieta pali, robi to na balkonie kilka razy dziennie, przywykłam. Jak mam zamknięte okno, to mi obojętne.
Ale jak w piątki przyjeżdża ten facet, to palą wspólnie i gadają na balkonie albo on wychodzi na balkon, a ona zostaje w mieszkaniu i gadają tak na odległość.
Wszystko to niewiele by mnie obchodziło, gdyby nie to, że ten balkon jest o jakiś metr od okien mojej sypialni. O ile w ciągu dnia jest mi wszystko jedno, o tyle o północy mocno mnie to denerwuje.
Zasypiam, jest północ, ogólnie już cicho i nagle słychać jego, jak wychodzi na balkon i gada normalnym głosem. Nie krzyczy, po prostu gada o ten metr od mojego okna. W nocy słychać przez zakmnięte. Ona mu odpowiada. I tak przez całego fajka.
Raz wyjrzałam i poprosiłam o ciszę, ale właściwie to ich balkon, więc mogą robić, co chcą.
Łapię się na tym, że leżę i nasłuchuję.
Gość jest co weekend, w piątek i sobotę kończą palenie na balkonie ok 1-2 w nocy.