Gość na balkonie

18.02.23, 20:36
Co robić drogie brawo?
Przez ścianę mieszka młoda kobieta. Mieszka sama, ale w każdy piątek przyjeżdża do niej facet i weekendy spędza u niej. Wiem to dlaczego jest niżej.
Kobieta pali, robi to na balkonie kilka razy dziennie, przywykłam. Jak mam zamknięte okno, to mi obojętne.
Ale jak w piątki przyjeżdża ten facet, to palą wspólnie i gadają na balkonie albo on wychodzi na balkon, a ona zostaje w mieszkaniu i gadają tak na odległość.
Wszystko to niewiele by mnie obchodziło, gdyby nie to, że ten balkon jest o jakiś metr od okien mojej sypialni. O ile w ciągu dnia jest mi wszystko jedno, o tyle o północy mocno mnie to denerwuje.
Zasypiam, jest północ, ogólnie już cicho i nagle słychać jego, jak wychodzi na balkon i gada normalnym głosem. Nie krzyczy, po prostu gada o ten metr od mojego okna. W nocy słychać przez zakmnięte. Ona mu odpowiada. I tak przez całego fajka.
Raz wyjrzałam i poprosiłam o ciszę, ale właściwie to ich balkon, więc mogą robić, co chcą.
Łapię się na tym, że leżę i nasłuchuję.
Gość jest co weekend, w piątek i sobotę kończą palenie na balkonie ok 1-2 w nocy.
    • bylam.stara.mostowiakowa Re: Gość na balkonie 18.02.23, 20:45
      Możesz kolejne razy zwracać uwagę, ale żyto pomoże? Czasem przypadkiem mieszka się koło takich prymitywów, wiem coś o tym.
    • koronka2012 Re: Gość na balkonie 18.02.23, 20:47
      U mnie niestety jest parę wynajmowanych mieszkań i często w lecie postępują podobnie - nie mam cienia skrupułów żeby po 22 wychylić się od siebie i uprzejmie poprosić żeby poszli se pogadać gdzie indziej 😏
      Zazwyczaj ludzie niespecjalnie chcą żeby inni słyszeli ich prywatne rozmowy, a dziwnie nie zdają sobie sprawy że słyszy je cała okolica…
    • aqua48 Re: Gość na balkonie 18.02.23, 20:47
      Przejdź się do kobiety i porozmawiaj.
      • kozaki_za_kolano Re: Gość na balkonie 18.02.23, 21:31
        Ona nie jest jakaś kontaktowa do sąsiadów.
        Trochę głupio mi jej powiedzieć, że przeszkadza mi rozmawianie na balkonie, w końcu to jej balkon. Z drugiej strony słabo mi na myśł o zasypianiu w piątek i sobotę, specjalnie odwlekam do bardzo późna, żeby to oni pierwsi się położyli.
        • banicazarbuzem Re: Gość na balkonie 18.02.23, 21:49
          Jej balkon ale zakłóca ciszę nocną i masz prawo wezwać policję. Może czas uświadomić sąsiadkę?
          • ga-ti Re: Gość na balkonie 18.02.23, 21:56
            Policję do gościa gadającego na balkonie? Zanim policja przyjedzie to sąsiedzi już smacznie będą spać.
            • banicazarbuzem Re: Gość na balkonie 19.02.23, 15:32
              Tak, jest to zakłucanie miru domowego sąsiadów i czasem wystarczy o tym przypomnieć osobie gadającej.
          • thea19 Re: Gość na balkonie 18.02.23, 22:37
            jak brzmi paragraf na ciszę nocną?
        • mid.week Re: Gość na balkonie 18.02.23, 22:16
          A jak zrobi całonocna impreze w domu to tez ci bedzie glupio bo to jej mieszkanie?
        • niemcyy Re: Gość na balkonie 18.02.23, 22:38
          Jej jakoś nie jest głupio. Przecież nie masz zamiaru robić jej dzikiej awantury, tylko powiedzieć w dwóch cywilizowanych zdaniach, że są za głośno wieczorami na tym balkonie.
        • asia_i_p Re: Gość na balkonie 18.02.23, 22:49
          Ale jej może brakować ogłady i wyobraźni, a intencje może mieć w zasadzie dobre, daj jej szanse. Spróbuj się nastawić pozytywnie i po prostu jej powiedz, że ją słychać bardzo. Ona też niekoniecznie może chcieć być słyszana.
    • niemcyy Re: Gość na balkonie 18.02.23, 20:49
      Włącz się do ich rozmowy raz i drugi.
    • alpepe Re: Gość na balkonie 18.02.23, 21:03
      Kurna, normalnie bym zaczęła z takim rozmowę, on coś mówi, ja, ekhem, albo no co ty nie powiesz. Jakiś tępy lud ci się trafił, ale może jakbyś go wkurzyła, to przestanie.
    • princesswhitewolf Re: Gość na balkonie 18.02.23, 21:07
      Wspolczuje. Z 6 lat temu dwa domy dalej mieszkal zonaty facet ktory mial kochanke. Wychodzil niby na papierosa z domu i gadal na caly glos stojac pod moim domem. Stukneity jakis bo myslal ze jak nikogo nie ma o polnocy na ulicy to nikt go nie slyszy. Cale sasiedztwo slyszalo. Zona z niemowlakiem zostala a on sie wyprowadzil. Bydle.
    • ga-ti Re: Gość na balkonie 18.02.23, 21:30
      Obstawiam, że nie zdają sobie sprawy, że ich tak bardzo słychać. Skoro nie krzyczą, nie puszczają muzyki, nie tłuką kotletów, tylko normalnie rozmawiają to pewnie nie pomyśleli, że to może komuś przeszkadzać.
      Dziwne, że u Ciebie tak bardzo słychać, chyba, że masz okno uchylone, bo przez zamknięte, no ale może.
      Może idź do nich w dzień i po prostu powiedz, że bardzo słychać ich nocne rozmowy na balkonie i że Tobie to przeszkadza. Jest nadzieja, że normalni i będą ograniczać nocne Polaków rozmowy.
      • zonkli Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:13
        Miałam takich sąsiadów piętro wyżej. Przychodzili z roboty wieczorem, facet zasiadał na balkonie i gadał przez telefon godzinę albo dłużej, albo z kobietą będacą w mieszkaniu. Mega uciązliwe, nie można na własnym balkonie posiedzieć w ciszy bo ktoś obok gada i gada.
        • ga-ti Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:34
          Ale Autorka siedzi w domu, jest luty, więc pewnie okna otwartego też nie ma.
          Nie mówię, że nie przeszkadza, skoro Autorce przeszkadza.
      • koronka2012 Re: Gość na balkonie 19.02.23, 11:30
        Ale ty zdajesz sobie sprawę że w blokach odległość okien od cudzego balkonu to czasem niecałe 2 m?
        I trudno żeby ktoś spał przy zamkniętych oknach które zresztą też nie wyciszają 100%
    • woman_in_love Re: Gość na balkonie 18.02.23, 22:12
      wystaw na balkon coś śmierdzącego, typu słoik z kwasem masłowym
      • kozaki_za_kolano Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:38
        Ja mam okno, oni balkon.
        Ale dzięki, nie zawodzisz z pomysłami big_grin
    • mid.week Re: Gość na balkonie 18.02.23, 22:17
      Zwracam uwage za kazdym razem jak mi sie chce podniesc pupe z łóżka albo inwestuje w korki do uszu.
    • zonkli Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:10
      Ja załatwiam sprawy albo zwróceniem uwagi albo wywieszeniem kartki z uprzejmą prośbą, że głośne rozmowy na balkonie w nocy przeszkadzają innym sąsiadom.
      Za palenie też bym ich tępiła jeśli by dym leciał bezpośrednio do mnie.
      • kozaki_za_kolano Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:44
        Chyba byłoby łatwiej, gdyby na tym balkonie imprezowali, ale to nie są nawet głośne rozmowy. Facet mówi normalnym głosem, ale w nocy to się po prostu niesie, bo nie ma tych wszystkich dodatkowych dźwięków, które są w dzień. Może ton jego głosu to robi, ma dość niski głos.
        • taje Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:55
          Szczerze, to z prawnego punktu widzenia moim zdaniem nic nie możesz zrobić. Każdy ma prawo prowadzić normalną rozmowę na balkonie, nawet w nocy, jeśli nie wiąże się to z nadmiernym hałasem a zwykła rozmowa raczej dopuszczalnych norm hałasu nie przekracza. Prędzej o papierosy mogłabyś mieć pretensje - sprawdź regulamin wspólnoty.

          Natomiast, gdybyś miała nerwy na tego typu zabawy mogłabyś za każdym razem (oczywiście z przyjacielską intencją...) włączać się do ich rozmowy ze swojego balkonu, myślę, że by ich to szybko spłoszyło. Ewentualnie zapraszaj na najbliższe weekendy przyjaciółkę albo przyjaciela, którzy mogliby wziąć to na siebie. Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek chciał prowadzić intymną konwersację mając metr dalej przysłuchującą się temu publiczność i jeszcze chętną do komentowania.
          • taki-sobie-nick Re: Gość na balkonie 19.02.23, 02:04

            > Natomiast, gdybyś miała nerwy na tego typu zabawy mogłabyś za każdym razem (ocz
            > ywiście z przyjacielską intencją...) włączać się do ich rozmowy ze swojego balk
            > onu, myślę, że by ich to szybko spłoszyło.

            I dziwić się, ze Polacy masowo chodzą do psychiatrów.
            • mid.week Re: Gość na balkonie 19.02.23, 08:30
              Skoro nie moga sie wyspac, to ecale nie dziwne.
          • koronka2012 Re: Gość na balkonie 19.02.23, 11:34
            Każda rozmowa w nocy która toczy się metr czy dwa od czyjegoś łóżka jest zakłócaniem jego spokoju. Nawet niezbyt głośna jest doskonale słyszalna nawet w sąsiednim bloku, bo dźwięk ma to do siebie że się niesie po nocy.

            Kiedyś nocowałam u siostry i jej sąsiedzi sobie właśnie urządzali długie nocne rozmowy na balkonie, I bardzo się oburzyli na zwróconą uwagę bo przecież oni nie głośno… co z tego jeśli są 2 m od mojego łóżka? Równie dobrze mogliby mi rozmawiać nad głową. Jak powiedziałam że niespecjalnie mnie interesuje kto kogo bzyknął na weselu Kasi, to się szybciutko zmyli
        • taje Re: Gość na balkonie 19.02.23, 12:42
          Możesz też ich uprzejmie poprosić, żeby trochę ciszej rozmawiali bo co nocy nagrywasz i publikujesz na FB odgłosy ptaków nocnych (taka pasja 🤷‍♀️) i wolałabyś na taśmie mieć tylko odgłosy otoczenia.
        • efka_454 Re: Gość na balkonie 19.02.23, 19:26
          Już ktoś wcześniej to zasugerował, a ja powtórzę: włączaj się do rozmowy, odpowiadaj tak, jakby facet mówił do ciebie. Może w końcu zaskoczą, że ich rozmowy nie są prywatne, bo jeśli ty je słyszysz, to prawdopodobnie słyszą je też inni sąsiedzi.
          Albo pomyślą żeś wariatka i tym bardziej będą cię unikać wink
    • taje Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:23
      A dym papierosowy Ci nie przeszkadza?
      • kozaki_za_kolano Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:30
        Jak mam zamknięte okno, to nie czuć. Przy otwartym przeszkadza, ale nie chcę się czepiać. Najgorsze są te hałasy w nocy.
        • taje Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:34
          Nawet przy zamkniętym słychać rozmowę?
          • kozaki_za_kolano Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:37
            Dokładnie tak.
            Kiedyś mieszkałam na parterze i jak ktoś stawał pod oknem pogadać, to nawet przy zamknietym było słychać. Z tymi na balkonie jest tak samo. Po prostu ich balkon jest naprawdę blisko okien mojej sypialni.
            • asia-loi Re: Gość na balkonie 19.02.23, 19:52
              kozaki_za_kolano napisała:

              > Dokładnie tak.
              > Kiedyś mieszkałam na parterze i jak ktoś stawał pod oknem pogadać, to nawet przy zamknietym było słychać.

              Mieszkam na trzecim piętrze i też słychać przy zamkniętych oknach jak ktoś stoi pod oknem i gada. Nie słychać dokładnie rozmowy czy słów, ale słychać, że gada. Mega wkurzające. Tak samo jest jak ktoś idzie w stukających butach.
          • trampki_w_kwiatki Re: Gość na balkonie 19.02.23, 08:10
            Potwierdzam, słychać sad
        • krolewska.asma Re: Gość na balkonie 19.02.23, 08:38
          Jakim cudem słychać rozmowę a nie czuć dymu????

          Powiem tak - palacze mają coś z mózgiem nie halo (mniej więcej dlatego wpadają w szpony nałogu) więc nic a nic nie zrobisz
          , nigdy w życiu nie udało mi się porozumieć z żadnym palaczem

          Z tym uciszaniem osób rozmawiających to też trochę bez sensu
          ale przeganiała bym ich czepiając się właśnie tego palenia na balkonie

          Teraz jest modne szczucie na palaczy więc to wykorzystaj
          zrób awantury, dramy, Powieść jakąś kartkę wyślij list do administracji, może straż miejską zawołaj Itp itd i może przez to pozbędziesz się problemu
    • mikams75 Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:33
      za kazdym razem bym wychodzila i prosila o cisze. Jakby to nic nie dalo, to bym wychodzila skomentowac to, o czym wlasnie mowili i mysle, ze wowczas by sie uciszyli, bo by do nich dotarlo, ze inni wokolo moga swobodnie podsluchiwac ich rozmowy.
      • taki-sobie-nick Re: Gość na balkonie 18.02.23, 23:51
        mikams75 napisała:

        > za kazdym razem bym wychodzila i prosila o cisze. Jakby to nic nie dalo, to bym
        > wychodzila skomentowac to, o czym wlasnie mowili

        Lepiej po prostu powiedziec im, ze słyszy się, o czym mówią.
    • imponderabilia22 Re: Gość na balkonie 19.02.23, 01:24
      Zwrocilabym uwagę kobiecie. I to do skutku, lub wywiesiła kartkę w widocznym miejscu. Niestety w blokach tak jest, ja słyszę o czym rozmawiać sąsiad z góry, słyszę jak zapala włącznikiem świato czy zamyka szufladę. W nocy wszystko słyszalne jest dwa razy mocniej. A ludzie niestety nie mają wyobraźni.
      • bene_gesserit Re: Gość na balkonie 19.02.23, 20:42
        Mi to mimowolne podsłuchiwanie sąsiadów się czasem podoba, nawet bardzo. U mnie akustyczna jest tylko łazienka, ale to wystarcza.

        Np kiedy muszę wstać o jakiejś dzikiej porze lżej mi, kiedy słyszę, że sąsiad zza ściany też wstał, bo właśnie włącza maszynkę do golenia. Albo co wieczór o ósmej słyszę dzieci sąsiadów jak się kąpią razem, przekomarzają, podśmiewają i śpiewają. Urocze. Bawi mnie nawet, kiedy sąsiadka z góry puszcza bąki w wannie smile

        Akustyczne domy to oczywiście czasem jest przekleństwo, ale mają też swój urok.
    • extereso Re: Gość na balkonie 19.02.23, 07:56
      Ale przecież najprostszy krok to pojsć, innego dnia i poprosić, że w nocy słychać te rozmowy i czy mogłabyś prosić, żeby ich zaniechali. Po co kartki, podchody, jak jeszcze w ogóle nie wiadomo czy oni nie są ludźmi nie najgorszej woli, tyle że trochę bezmyślni.
    • trampki_w_kwiatki Re: Gość na balkonie 19.02.23, 08:13
      Mam taką sąsiadkę. Kupiła sąsiednie mieszkanie i upaja się swoim nowym tarasem. Robi to w ten sposób, że zaprasza swojego faceta z głosem jak szef mafii i jego kolegę, no i gadają tak do szóstej rano W TUGODNIU. Na szczęście mam sypialnię z drugiej strony. Ale serio, wiem już wiele rzeczy, o których nie powinnam wiedzieć. To jest jak podcast, ale taki krindżowy.
      • zonkli Re: Gość na balkonie 19.02.23, 14:12
        a ciekawe czy zgodnie z prawem by było na balkonie nagrywać odgłosy nocnych ptaków - transmisja na żywo na facebooku i youtubie . a, że niechcący nagrywa sie obcy wtręt czyli głosy sąsiadów którzy powinni wtedy spać.... no cóż.. nie twoja wina? wink
    • trampki_w_kwiatki Re: Gość na balkonie 19.02.23, 08:17
      A, jeszcze córka sąsiadów miała taki zwyczaj, że co noc po imprezie pewien piękny młodzieniec odprowadzał ją do domu. I o tej trzeciej w nocy pod oknem mojej sypialni około 45 minut ją próbował (ale tak bardzo nieporadnie) poderwać. W końcu się wkurzyłam, wychyliłam przez okno i mówię "Wika, zaproś w końcu kolegę na górę, zamiast codziennie o trzeciej trzymać go takiego zmarzniętego pod oknem i zmuszać wszystkich sąsiadów do słuchania jak próbuje się nieporadnie poderwać".
      Od tamtej pory już nigdy nie słyszałam ani jego, ani jej.
    • danaide2.0 Re: Gość na balkonie 19.02.23, 08:36
      Rozważałaś włączenie się do rozmowy?
    • ireneo Re: Gość na balkonie 19.02.23, 08:46
      Pisz, bo potrafisz. Podoba się, zatrzymuje. Świetny szkic na opowiadanie.
      • ga-ti Re: Gość na balkonie 19.02.23, 11:22
        Można horror napisać. Ona coś usłyszy, czego nie powinna, oni się zorientują, że ona wie, ona będzie udawać że nic nie wie, oni będą próbować ją uciszyć, ona w tym swoim mieszkaniu będzie drżała o swoje życie... Można jeszcze dołączyć innych sąsiadów, bo jak słychać u niej to słychać też u innych, ba, słychać i ją.
        Dobrze się zapowiada.
        • kokosowy15 Re: Gość na balkonie 19.02.23, 15:42
          Poczytaj sąsiedni wątek. Nikt nie będzie decydował o tym, co robię na własnym balkonie, o moim paleniu papierosów ale także o jezdzeniu samochodem i zatruwaniu powietrza, lataniu samolotem itp. Moja wolność jest najważniejsza!
          • bene_gesserit Re: Gość na balkonie 19.02.23, 20:37
            Takim pozostaje życzyć, zeby wolność otaczających ich ludzi też była dla nich najważniejsza.
    • mava1 Re: Gość na balkonie 19.02.23, 16:06
      ja mam podobny układ balkon sąsiadów-sypialnia. I kiedyś sasiedzi (wiekowi) urzadzili jakieś imieniny czy urodziny. No i panie wylazły sobie na balkon w środku nocy, na papieroska. I tak gadają o swoich menopauzalnych przypadłościach az jedna mówi, że ma problem z bezsennoscia i spać nie może. No to wylazłam na balkon i mówie, ze ja tez spać nie mogę bo ciągle nadają na tym balkonie, przy okazji smrodząc papierochami.
      Polazły do mieszkania i nigdy więcej sytuacja sie nie powtórzyła, a mineło kilka lat.
    • kanna Re: Gość na balkonie 19.02.23, 19:33
      Wychyl się z tego okna i odezwij.
      Oni serio mogą nie wiedzieć, ze wszystko słychać.

      Nie z mordą, tylko informacyjnie.
      • bene_gesserit Re: Gość na balkonie 19.02.23, 20:35
        Można się wdać w ich rozmowę. To zadziała bez pudła.
    • bene_gesserit Re: Gość na balkonie 19.02.23, 20:33
      Takie rzeczy najlepiej dusić w zarodku.
      To znaczy nie cierpieć w milczeniu przez pierwszy, drugi i dziesiąty epizod, ewentualnie w którymś momencie uprzejmie prosząc o zaprzestanie, tylko od razu walnąć z grubej rury.

      Bardzo byłam stanowcza, jak nowa lokatorka z parteru urządziła w ogródku grilla. Pomogło.
      Kiedy inna nowa lokatorka w ogródku urządziła przyjęcie, racząc gości muzyką i opowiadaniem arcyciekawych historii, wychyliłam się z balkonu i huknęłam coś w rodzaju - ta historia z komórką jest bardzo ciekawa i ja i reszta podwórka chętnie byśmy posłuchali jej do końca, ale jest grubo po pierwszej w nocy i chyba wolimy spać...
      Dziewczyna umilkła, muzyka też, a po kwadransie odkrzyczała coś, że zepsułam jej parapetówkę i że ma nadzieję, ze jestem z siebie zadowolona. Byłam smile. Hucpa jest w takich wypadkach niezastąpiona.

      To znaczy są jeszcze inne metody, np na moją mamę. Malutka pani cichym głosem, bardzo uprzejmie i autentycznie życzliwe prosi o coś i to jest od razu spełniane. Ale do tego trzeba mieć jej dziką charyzmę smile
Pełna wersja