pomelogirl
18.02.23, 21:17
Ponad rok temu w pracy poznałam fajną dziewczynę. W moim wieku, dobrze się nam gadało, okazało się, że mamy kilku wspólnych znajomych. Znajomość przeniosłyśmy na grunt prywatny, ona bywała u mnie w domu, ja u niej. Nawet gdy ja zmieniłam pracę- znajomość trwała dalej. Aż tu ona nagle zerwała kontakty. Może nie dosłownie- ale odsunęła się. Ponieważ ja byłam u niej, potem zapraszałam ją do siebie. Nigdy nie mogła, odpisywała , że " no może kiedyś nam się uda", telefonu nie odebrała i nie oddzwoniła. Nic jej nigdy nie zrobiłam, ani ona mnie- a tu nagle taki ruch. Zostawiłam sprawę własnemu biegowi, nie mamy kontaktu, poza jakimiś lajkami na fb, ale przyznam się, że zastanawia mnie to. Próbowałybyście temat wyjaśnić czy zostawiłybyście tak jak jest?